Właśnie leci 8 tydzień ciąży. Byłam na wakacjach nad morzem
i dostałam niewielkiego krwotoku (zaraziłam się od synka wirusem
rotha, nie mogłam nic pić ani jeść, ciągnęłam wózek po plaży
i się dorobiłam przejażdżki karetką na sygnale prosto z plaży).
Leżałam tydzień w szpitalu i w piątek przy wypisie zrobili usg.
No i okazało się, że zamiast jednej dzidzi są dwie z malutkimi serduszkami.
Dzidziunie są identycznej wielkości i do siebie przytulone

Jestem w szoku i nie wiem co myśleć. W szpitalu powiedzieli, że w ciągu
najbliższych 4 tygodni jedno może się wchłonoąć niestety. I tu się
zaczynają moje dylematy. Z jednej strony łatwiej z jednym małym dzieckiem
a z drugiej bardzo żal mi tego drugiego co może zniknąć

Możę któraś z was też miała podobne obawy? Pomocy...
Marzena, Wojtuś 24.03.01 i okruszki(31.03.05)