cześć!! byłam wczoraj u gina i chyba za kilka dni będzie nas więcej

)
moi chłopcy to już wyrośnięte chłopy 2980 i 2900. Mam rozwarcie na 2cm i
wszystko szykuje się do porodu.
Mam niestety mały problem z ciśnieniem i opuchniętymi nogami, ale dostaje
leki a badania na obecność białka są dobre. Jutro jadę do szpitala i jak
tylko uspokoi się z tym ciśnieniem to będziemy próbowali rozwiązać ciążę.
przyznam że mam stracha chociaż to nie jest mój pierwszy raz

) Mam
nadzieje, że uda mi się wycisnąc tych moich wielkoludów bez pomocy skalpela.
Bardzo nie chcę mieć cesarki (choć to pewnie niektórych zdziwi)
Cała jestem podekscytowana i miejsca nie mogę sobie znaleźć...
Trzymajcie kciuki dziewczyny... Zeby chłopakom i mnie dobrze poszło...
Jednak mam niezłego stracha ...
Pozdrawiam Ola