27.10.05, 09:15
Dziewczyny
Czy ktoras z Was brala moze zastrzyki z kaprogestu?jezeli tak to dajcie
prosze znac jak sie po nich czulyscie i co najwazniejsze czy pomogly.Jestem w
26 tc i juz do konca co 7 dni musze je brac,powod-twarda macica
Dzieki za odpowiedz
Obserwuj wątek
    • evva.77 Re: KAPROGEST 27.10.05, 10:16
      Hej!
      Ja z powodu twardnienia macicy znalazłam się w szpitalu w 17 tc. Od razu po
      badaniu dostałam zastrzyk (kaprogest + relanium). I później po dwóch dniach
      powtórka: znów ten bolesny zastrzyk! Szczerze mówiąc nie zauważyłam wielkiej
      poprawy po kaprogescie. Lekarze w szpitalu przeszli na leki dopochwowe (luteina)
      i po dwóch tygodniach wypuścili mnie do domu jednak z zaleceniem leżenia. Są
      dni kiedy brzuszek jest mięciutki ale bywaja też takie kiedy twarnieje dość
      często. Chodzę do lekarza na kontrolę co dwa tygodnie i najważniejsze, że z
      szyjką wszystko okej a macica podobno ma prawo tak twardnieć; to są tzw.
      skurcze Braxtona-Hicksa. Dużo leżę i odpoczywam; teraz kończę 24 tc.
    • muzyczka6 Re: KAPROGEST 28.10.05, 18:49
      Witaj! Ja bralam w ciąży przez 10 tygodni chyba kaprogest. Raz w tygodniu jeden
      zastrzyk w dupę - podwójna dawka. Powod ten sam co u Ciebie: twardy brzuch. Po
      zastrzykach czulam się bardzo dobrze, nic sie nie dzialo. Pod koniec ciąży
      lekarz dodatkowo kazal mi brać fenoterol + izoptin i to dopiero byl horror!!
      Fatalne samopoczucie, kołatanie serca i inne dolegliwosci. Nie zalamalam się
      tylko dzięki temu forum. Muszę Cię jedynie ostrzec, że wedlug niektórych
      lekarzy, kaprogest sprzyja nasileniu cech męskich u płodów, zwiększa ilosc
      męskich hormonów u nich czy coś w tym stylu, ale ja mialam mieć dwoch chlopców
      (i mam!) dlatego nie przejmowalam się tym. Wytrzymalam do pierwszego dnia 36
      tygodnia, kiedy to urodzilam zdrowych Stasia i Antosia i jestem święcie
      przekonana, że to dzięki mojemu lekarzowi i tym lekom. Powodzenia, nie ma się
      czego bać!!
      • sylwia88881 Re: KAPROGEST 30.10.05, 10:02
        Muzyczka
        Ale jazda,ja tez bede miala dwoch chlopakow i jeden z nich rowniez bedzie mial
        na imie Stas a drugi prawdopodobnie Jasiek.
        Pozdrawiam serdecznie
        • muzyczka6 Re: KAPROGEST 30.10.05, 20:05
          ha ha, ale super, ja mialam miec też obok Stasia Jasia, tak chciala moja
          rodzina, ale się uparlam sama nie wiem dlaczego na Antosia. Balam się, ze będą
          na niego wolali w szkole "glupi Jasio". smile) teraz mysle,ze Rysio też byloby
          nieźle. Nie zgadzam się z opinią, że twardnienie brzucha to nic takiego, że to
          tylko skurcze B-H. To dotyczy ciązy pojedyńczej i to jej koncowego stadium, a
          nie blizniaczej, ktora jest z góry ciązą zwiększonego ryzyka. Macica musi się
          podwojnie wysilić...moja znajoma też tak olewala problem no i urodzila
          dzieciątka w 6 miesiącu: 600 gram i 900 gra..... brrrr.... nie życzę tego
          nikomu sad(
          Napisz, kiedy masz termin porodu i gdzie będziesz rodzic??!!!! Pozdrawiam
          cieplutko!!
          • sylwia88881 Re: KAPROGEST 31.10.05, 16:37
            Termin mam na polowe stycznia,rodzic bede na kasprzaka,mam tam lekarza
            prowadzacego.Mam nadzieje,ze z brzuszkiem bedzie ok,bylam juz na jednym
            zastrzyku a i codziennie no spa forte.Powiem szczerze,ze odczuwam lekka
            poprawe.Wczesniej nawet jak lezalam to mialam twardy.
            Pozdrawiam
            • muzyczka6 Re: KAPROGEST 02.11.05, 13:33
              aaa... no wlasnie, ja też bralam no- spa forte, przypomnialam sobie. Dobrze,ze
              jest lepiej. Jak masz termin na polowę stycznia, to mozesz urodzić na Boże
              Narodzenie, mi na początku 36 tygodnia tak "stwardniał" brzuch, że zaczął się
              poród, hehe... a ja głupia prawie do ostatniej godziny bralam no spa i
              fenoterol, bo łudzilam się własnie, że to tylko zwykle "stawianie się" brzucha,
              dopiero kiedy twardnienie brzucha przerodziło się w ból miednicowy, to
              zwątpiłam i pojechalam do szpitala...
              powodzenia!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka