musze sie upewnic jak to bylo u was.
otoz juz pare razy mi sie zdarzylo, a i od wczoraj wieczorem non stop mnie
mecyzy cos w rodzaju mega dusznosci - tak jak ktos nadepnąłby mi na klatę.
i to nie jest tak, ze za cwhile przechodzi, poodycham gleboko i po sprawie.
nie moge znalezc sobie miejsca i pozycji, w ktorej przeszloby choc troche. do
tego wrazenie, ze mi eksploduje przuch, ze jest juz na maksa naciagniety
dziewczynki, ja nie wytrzymam do konca
nie uzalaam sie nad sobą, naprawde wiele przeszlam do 6miesiaca ciazy, ale to
juz pmnie przerasta