Dodaj do ulubionych

Grypa zoladka = HORROR...

19.11.06, 22:54
...szczegolnie gdy przytrafia sie calej trojce, a tata sluzbowo wyjechal.

Czesc dziewczyny,

Pieklo przezylysmy. Brzdace podlapaly gdzies grype zoladka. Niech Was reka
boska broni.
Sama bylam, zaczelo sie wieczorem. O przebiegu nie bede pisac, bo i po co,
kazdy wie. Pomyslalam sobie jednak, ze podziele sie nabytymi doswiadczeniami.

UWAGA, gdy dziecko nie chce jesc, choc normalnie uszy mu sie trzesa, w
dodatku lezy ze smutna mina, zamiast szalec po lozeczku. Warto od razu
zadzwonic do lekarza.

Koniecznie miec w domu dwie wyprane zmiany poscieli na dziecko i zapasowe
poduszeczki, kolderki, kocyki albo pomysl na zastepstwo. Brzdace zahaftowaly
co sie da, ostatecznie spaly na naszach i goscinnych jaskach. Bez poduszeczek
nie spia albo przystosowuja sobie kolderki (jeszcze gorzejsmile

Od razu przygotowac w miejscu do przebierania opor nocnych ciuchow,
przebieraniu nie ma konca.

Miec pomysl na zabezpieczenie fotelikow. Jedna zahaftowana i haftujaca czeka,
a druga wlasnie sie kapie.

Przy pierwszych objawach pomyslec, w co Wy sie bedziecie przebierac. Jak
tylko moglam bralam na rece, bo wciaz o to prosily, wiec i ja przebieralam
sie na okraglo.

Pomaga opor pieluch, lepsze flanelowe, bo wolniej przesiakaja. Owijalam
poduszeczki, kladlam na przescieradlo, odkladalam siebie.

Na szczescie nasz lekarz przyjechal bardzo szybko, przywiozl wlasciwe leki i
po kilku godzinach wszystkie cztery spalysmy jak zabite.

Jak jedno dziecko zacznie, zabezpieczyc lozeczko pozostalych i po konsultacji
z lekarzem podac leki wszystkim.

Moze to wszystko o czym pisze to dla wielu sprawy oczywiste. Moze jednak
komus sie przyda. Mnie w tym stresie wiele kosztowalo myslenie do przodu,
organizowanie, a bylo raz i tak, ze szukanie.

Teraz Brzdace sa juz prawie zdrowe, za to mnie to cholerstwo dopadlo wczoraj,
meza dzisiaj. To chyba tak na dobicie, hi, hi.

Wszystkim zycze, by Wam sie to nie przytrafilo.

Pozdrawiam,

Karolcia z Krysia, Natalka i Zosia
ur. 10.10.2005.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
Obserwuj wątek
    • nikq Re: Grypa zoladka = HORROR... 20.11.06, 11:38
      I byłaś całkiem sama?
      Żadnej pomocy typu babcia, siostra itp...?
      Współczuje. Aż strach pomyślec... smile

      Ale już po wszystkim?

      Pozdrawiam
      • basia_mar Re: Grypa zoladka = HORROR... 20.11.06, 12:03
        Współczuję. Moje laski przechodziły kilka razy rotawirusa. Za którymś razem
        jakiś "brzuchowy" syf przyniósł nam tatuś, najpierw on chorował, a potem my
        wszystkie trzy prawie jednocześnie. Dziewczyny dodatkowo dostały gorączki. Było
        koszmarnie.

        Do opisu Karoliny dodam tylko, że jeśli dziecko nie chce nic jeść, to nie
        należy się martwić. Dopilnować trzeba, żeby dużo piło.
    • karolcia65 Re: Grypa zoladka = HORROR... 20.11.06, 13:04
      Dziewczyny!

      Matko Boska, to jest jakis koszmar. Znow nocka z glowy, biedne Brzdace, raz
      gora raz dolem, do tego czwarty Brzdac chory - maz. On na szczescie zajal sie
      sam soba.

      Czekamy na lekarza, pachnie szpitalem. Trzymajcie kciuki, wspierajcie nas, bo
      plakac mi sie chce, a wiem, ze nie moge i trzymam sie na przekor wszystkiemu.

      Nikq,
      Jak sie problemy zaczely bylam zupelnie sama, nie mamy tu nikogo, poza
      sasiadami, a w srodku nocy nie chcialam im glowy zawracac.

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Natalka, Zosia i Krysia
      ur. 10.10.2005.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
      • agiq Re: Grypa zoladka = HORROR... 20.11.06, 13:49
        im mniejsze dziecko tym lepiej szybciej jechać do szpitala...odwodnienie moze
        byc bardzo szybkie.
        U nas w ubiegłą niedzielę rotawirusem zaraził się tata (silnego chłopa zmogło
        jak...) na szczęście nie zaraził ani mnie ani babci. Dzieci trochę chronione
        mlekiem mamy, zresztą uwaza się że zakażenia rotawirusem dotycza dzieci powyżej
        2 miesiąca a moje 2 miesiące kończa w środę.
    • basia_mar Re: Grypa zoladka = HORROR... 20.11.06, 18:10
      Karolciu, nie chcę Cię straszyć, ale cała choroba może trwać nawet ok.
      tygodnia. Z każdym dniem będzie co raz lepiej. Ale potem jeszcze następny
      tydzień dochodzą do siebie. Picie najlepiej podawać albo butlą, jeśli jeszcze
      używają, albo łyżeczką, po kilka łyków co 15-20 min. Nie podawaj im soków
      owocowo-warzywnych. Najlepiej wodę albo słabą herbatę.

      Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej było po wszystkim.
    • karolcia65 Re: Grypa zoladka = HORROR... 20.11.06, 21:47
      Hej,

      Sluchajcie, spia, spia wreszcie w miare spokojnie. I jak na razie wszystko
      zostaje w srodku, choc przez caly dzien leciala z Brzdacow brazowa woda.
      Nasz lekarz zmienil czopki i to pomoglo.

      Faktycznie choroba trwa juz od zeszlej srody, na szczescie Brzdace maja momenty
      ozywienia trwajace nawet do poltorej godziny i bawia sie wtedy prawie tak, jak
      normalnie. Potem pokladaja sie i chca isc spac.
      Teraz moze byc juz tylko lepiej.

      Przy okazji, z tym picim tez trzeba uwazac. Jak dziecko odmawia, nie zmuszac.
      Wcisnie sie mu lyczek, a odda cala szklanke. Ja czekalam, az same beda sie
      domagac. Wyznaczylam sobie granice okolo 8 godzin. Gdyby ja przekroczala
      wzywalabym lekarza.

      Dzieki, Kochane za wsparcie, kazdej mamie jest ciezko, gdy dzieci choruja. Az
      mi sie lzy cisna do oczu, jak sobie przypomne Krysie, cala zahaftowana,
      wyciagajaca raczki i proszaca, zeby jej pomoc. A potem znow fontanna.
      Ale to juz bylo. I nie wroci wiecej. Mam nadzieje.

      Pa, pozdrawiam,

      Karolcia z Natalka, Krysia i Zosia
      ur. 10.10.2005.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
      • nikq Re: Grypa zoladka = HORROR... 21.11.06, 11:06
        Czesc
        Super ze juz po wszystkim. Trzymam kciuki.

        Pozdrawiam smile
        • marcia_sm Re: Grypa zoladka = HORROR... 21.11.06, 13:34
          Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka dzielna z Ciebie Karolciu kobietka oby
          każda z nas tak dzielnie to wszystko przechodziła jak już zachorują nam dzieci
          (oby nie chorowały)pozdrowienia i trzymaj się cieplutko
    • karolcia65 Re: Grypa zoladka = HORROR... 25.11.06, 21:40
      Kochani,

      Dzieki raz jeszcze.
      Wczoraj dostalismy wyniki badan, to nie byl rotawirus. Bogu dzieki, bo ten
      ponoc lubi sie powtarzac i to niejednokrotnie uncertain

      Brzdace zdrowe ale jeszcze oslabione, duzo spia, wiec i ja nadrabiam.

      Pozdrawiam serdecznie,

      Karolcia z Zosia, Natalka i Krysia
      ur. 10.10.2005.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
      • mala2408 Re: Grypa zoladka = HORROR... 28.11.06, 22:33
        To wyobraźcie sobie przerabianie tego tematu w aucie jak wracaliśmy z Chorwacji
        przez 18 godzin... O pranku i kąpieli można było tylko pomarzyć, hi, hi! A
        propos, nie polecam też drugiej ciekawej przypadłości, którą przerabialiśmy
        podwójnie: opryszczkowe zapalenie jamy ustnej. Przez kilka dni zero jedzenia ani
        picia, jojczenie i nie wiadomo czym smarować bo i tak nic nie pomaga... Oby
        takiechoróbska z daleka od nas!!!
        • karolcia65 Do mala2408 29.11.06, 13:45
          Hej,

          O Boze, to samo w podrozy!!! Nawet nie chce o tym myslec. Ale na wiosne
          planujemy dluzsze wyjazdy, wiec jednak pomysle.
          Jak daliscie sobie rade? Napisz prosze dosc dokladnie, tak w razie gdyby co, bo
          nie chce sie miotac i kopac studni, jak sie pali.

          A przy zapaleniu jamy ustnej jak poradziliscie sobie z odwodnieniem, skoro
          dzieci kilka dni nic nie pily? Co ostatecznie pomoglo i zwalczylo chorobe?

          W ogole dzieki, ze napisalas. Ja tam wole sie na zapas zabezpieczyc.

          Pa, pozdrawiam,

          Karolcia z Zosia, Natalka i Krysia
          ur. 10.10.2005.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34599210
          • mala2408 Re: Do mala2408 01.12.06, 22:42
            Do karolci - jak widać przeżyliśmy, teraz trochę się już z tego śmiejemy ale oj,
            nie było nam wesoło...Chętnie Ci opiszę szczegóły ale może na priv bo to pewnie
            wyjdzie ze 2 strony? Pozdro
            • karolcia65 Re: Do mala2408 02.12.06, 21:57
              Hej,

              Zaraz lece na priva sprawdzic, czy juz jest cos od Ciebie.

              Pa,

              Karolcia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka