horneta
08.01.07, 13:42
W imieniu mojej siostry dee_di donosze, że chłopaki juz są na świecie.
Stało sie to dosyć niespodziewanie, wczoraj ( w niedzielę 7 stycznia) w nocy.
dee_di odczuwała "kolkę" od rana a wieczorem pojechała do lekarza.
Owa "kolka" okazała sie regularną akcją skurczową z rozwarciem i wszytskimi
związanymi z tym atrakcjami.
Około 23.30 na świecie pojawił się Max (44 cm i 1690)i Marek (47 cm i 2120).
Dziciaki i mam czują sie dobrze.
Marek (większy)juz cieszy się mamusiowym cycem a Maxiu na razie z zazdrością
spogląda z inkubatora, ale wszytsko jest Ok.
Resztę szczegółów opowie wam dee_di jak wróci.