Dodaj do ulubionych

czy są tu mamy po in vitro?

13.01.07, 11:04
Witam serdecznie! Jestem mamą 2,5 letniego Adasia. W maju rozpoczyłam program
do in vitro 9prawdopodobnie długi protokół). Oczywiście nie wiem,czy mi sie
uda, ale jeśli tak, to strasznie marzą mi się bliźniaczkismile (siedzę na Waszym
forum od kilku miesiecy jako "podczytywaczka" i już naprawdę uwielbiam te
Wasze tweexy i trojaczki). Proszę, napiszcie, czy są tu mamy po in vitro,
którym udało się właśnie z dwojaczkami, lub więcej)confused Dużo wytrwałosci życze
i pozdrawiam gorąco. Agnieszka.PS. no i buziaki dla wszystkich duetów i
tercetów (kwartetów oczywiście też, jeśli są).
Obserwuj wątek
    • chrust5 Re: czy są tu mamy po in vitro? 13.01.07, 16:29
      Witaj, ja mam dwumiesieczne blizniaki, chlopca i dziewczynke, wlasnie po in
      vitro. Mielismy kupe szczescia, bo udalo sie przy pierwszym transferze: dwa
      embriony wlozone i efekt: blizniaki! Czy mozesz mi przy okazji wyjasnic, co to
      jest dlugi protokol? Mialam in vitro robione w Stanach i tu chyba nie ma
      takiego okreslenia...
      • szklanapulapka2 Re: czy są tu mamy po in vitro? 13.01.07, 16:47
        Witaj, dziękuję za odzew przede wszystkim i mooooocno ściskam Twoje Laluniesmile.
        In vitro robi się u nas po przejściu protokołu krótkiego lub długiego. Krótki
        protokół jest wtedy, gdy bardzo dobrze organizm się stymuluje, odpowiada na
        leki itd. Jeśli natomiast organizm niezbyt poddaje sie stymulacji (tak jak u
        mnie np. po "końskiej dawce" 3 tabl. clostibelgytu dziennie, miałam jeden,
        czasami dwa jajeczka), to protokół wygląda trochę inaczej. Sama stymulacja trwa
        5-6 tygodni. W tym czasie najpierw podaje sie leki antykoncepcyjne, zeby
        wyciszyć jajniki, a potem.... do dzieła! Stymulacja silniejszymi lekami, co
        drugi dzień usg, żeby nie doszło do hiperstymulacji (tzw. przedobrzenia
        stymulacji, bo to groźne dla zycia nawet), no i dłuższa ta stymulacja, więcej
        leków, niz przy krótkim protokole. Potem juz wszystko odbywa sie typowo.
        Punkcja, transfer, po 14 dniach oznaczenie bety i potwierdzenie ciążysmile (w
        najlepszym przypadku). Tobie gratuluję z całego serca, moze odezwie sie jeszcze
        ktoś inny?
    • justysia111 Re: czy są tu mamy po in vitro? 13.01.07, 16:53
      Witam. Ja również jestem po in vitro, mam 2 chłopców(już 5-cio miesięcznych).
      Mnie zabieg udał sie za drugim razem, miałam włożone 3 mrozaczki.
      Pozdrawiam
      • lu32 Re: czy są tu mamy po in vitro? 13.01.07, 17:07
        Witaj,

        ja również mam swoje córcie po in vitro. Udało nam się za pierwszym razem.
        Przetrwaly tylko dwa zarodki, które mi podano i bingo! oba się przyjęły i od
        5,5 m-ca Baśka i Monika są z nami smile są cudowne i kochane.

        Życzę Ci spełnienia marzenia!

        A oto moje niunie

        img487.imageshack.us/img487/4829/mbtapetala3.jpg
        • szklanapulapka2 Re: czy są tu mamy po in vitro? 13.01.07, 22:53
          PO PROSTU CUUUUUUDEŃKA. GRATULUJĘ SERDECZNIE!!!
    • katarzynka003 Re: czy są tu mamy po in vitro? 13.01.07, 17:28
      Ja równiez jestem po invitro... Przetransferowane 3 zarodki i wszystkie trzy
      przyjęły się. Spodziewam się zosać szczęśliwą mamusią najpóźniej w połowie
      maja. To było moje pierwsze podejście do invitro, więc jestem żywym przykładem
      na skutecznośc tej metody.
      • cytrusowa Re: czy są tu mamy po in vitro? 13.01.07, 22:29
        no i nasze Motyle sa na swiecie rowniez dzieki ICSI - udalo sie za pierwszym
        razem, podane dwa zarodki i oba sie przjely.
        a male sa z nami od 20 grudnia, wiec swiezynki sa po prostu.

        ja nawet nie wiem jaki mialam protokol, bo po pierwsze mialam to robione za
        granica, po drugie jakos o tym nie myslalam....nie zastanawialam sie.

        zycze powodzenia!!!!
        • szklanapulapka2 Re: czy są tu mamy po in vitro? 13.01.07, 22:49
          Dziewczyny Kochane, serdecznie dziękuję!!!! Nawet nie wiecie, ile wiary i
          optymizmu wlewacie w moje serce. Ja mam 33 lata (w lutym), 6 lat leczyłam brak
          owulacji (przedtem pochwicę), i psychiczną niesamowitą chęć posiadania dziecka.
          Adaś jest efektem szóstej inseminacji. Po zapłodnieniu nie było już żadnego
          problemu z donoszeniem ciąży. Pracowałam do 7 miesiąca. Mogłam spokojnie dalej,
          ale zwyczajnie mi się nie chciało. Moje zwolnienie wynikało z czystego
          lenistwasmile , a nie ze złego samopoczucia. Urodziłam adańka przez cc (na
          życzenie). Czułam sie rewelacyjnie, sam zabieg zniosłam wyśmienicie. Niemal od
          razu zdecydowaliśmy sie na drugie dziecko. Mimo, ze po cieciu nioe wolno było
          mi zajść w ciążę, nie ograniczaliśmy się, nie zabezpieczaliśmy. niestety.
          Kolejne 3 inseminacje skończyły sie niepowodzeniem, potem hsgm, które wykazało
          niedrożność obu jajowodów. Jeden jajowód przetkali, ale drugi nie owulował.
          Podeszłam jeszcze 2 razy do iui, ale bezowocnie (niby była owulacja, 1
          pęcherzyk w drożnym jajowodzie). Lekarz sam zaproponował in vitro.
          Zdecydowaliśmy sie podejść do programu w maju. Skorzystamy z usług krakowskiej
          kliniki invitro i z pomocy dr J. Janeczko (może ktoś zna?). Nie wiem dlaczego,
          ale tak bardzo mocno jestem przekonana, ze moje bliźniaczki gdzieś na mnie
          czekają, że nawet nie potrafie tego racjonalnie wytłumaczyć. No a Wasze
          historie dają mi jeszcze większą nadzieję. Lekarz powiedział,że fakt, iż mam
          już dziecko jest b. dobrym prognostykiem, no i to, że problem leży tylko po
          mojej stronie i tylko w niedrożnych jajowodach i braku owulacji też dobrze
          rokuje. Zobaczymy, co z tego wynikniesmile)). Pozdrawiam bardzo serdecznie i życze
          duuuuużo pociechy z dzieciątek. No i oczywiście czekam na inne przykłady
          bliźniąt po in vitro smile)))))))).
          • szklanapulapka2 Re: czy są tu mamy po in vitro? 13.01.07, 23:18
            chodziło mi o hsg - histerosalpinografię, a nie o jakieś hsgm (przejęzyczenie,
            przepraszamsmile)
            • agiq Re: czy są tu mamy po in vitro? 14.01.07, 09:49
              my mamy nasze córcie po ICSI - pierwsze podejście, były problemy ze stymulacja,
              udało sie uzyskać tylko 3 oocyty z cego dwa się zapłodniły i oba zarodki mają
              dziś 3,5 miesiąca i sa slicznymi zdrowiutkimi panienkami smile
              • agiq do katarzynka003 14.01.07, 09:51
                sami chcieliscie zeby podano Wam 3 zarodki? za pierwszym razem zazwyczaj podaje
                się dwa, dopiero gdy transfery sie nie udaja albo wiek mamy jest spory podaje
                się trzy...
                tak z ciekawości pytam bo gdyby nam udało się uzyskac 3 zarodki i tak
                dostalibysmy dwa, jeden byłby zamrozony.
                • szklanapulapka2 Re: do katarzynka003 14.01.07, 10:31
                  No właśnie, jak to jest z tym podawaniem zarodków? Po ile się podaje i od czego
                  jest to uzależnione? A co u Was było powodem, dla którego zdecydowałyście sie
                  na in vitro? U mnie oprócz braku owu i niedrożnych jajowodów, wszystko jest ok.
                  (mam na myśli budowę macicy, itd.
                  • lidiaa Re: do katarzynka003 14.01.07, 12:14
                    Ja również jestem po ICSi - efekt bliźnięta w brzuszku smile
                    Co do powodów to u nas nie były zdiagnozowane - pomimo zrobienia prawie
                    wszystkich możliwych badań i zabiegów (IUI, hsg, histeroskopia, immunologia
                    etc.) po prostu nie wychodziło.
                    Udało się po ICSI !
                    Trzymam za Ciebie kciuki !!!
                    • szklanapulapka2 Re: do katarzynka003 14.01.07, 13:09
                      Super, gratuluję! A za którym razem sie udało?
                  • chrust5 Re: do katarzynka003 20.01.07, 19:58
                    W Stanach od wieku przyszlej mamy i stanu jej zdrowia. Ja mam 31 lat i jestem
                    ogolnie zdrowa, wiec podano dwa, mniej chyba sie nie daje. U mnie o IVF
                    zadecydowalo zatkanie jednego z jajowodow i brak jednego z jajnikow - tak na
                    krzyz...
                • katarzynka003 Re: do katarzynka003 14.01.07, 20:53
                  Trzy podane zarodki to podobno normalka dla osób w moim wieku (38 lat). Chcieli
                  podać wszystkie cztery, ale ze względu na to, że mam już dwoje dzieci poczętych
                  metodą naturalną ograniczyli się do trzech. Jeden zarodek jeszcze czeka
                  zamrozony
    • justysia111 Re: czy są tu mamy po in vitro? 14.01.07, 13:31
      Cześć. Moi chłopcy są też po ICSI. Ja mam PCO, mąż słabe plemniki. Za pierwszym
      razem miałam włożone 2 zarodki, niestety nie udało się( gorączkowałam po
      punkcji). Za drugim razem miałam podane 3 zarodki, bo tyle zostało, no i nie
      miałam wyjścia- przetransferowano mi 3.no i dziś dwóch 5 - cio miesięcznych
      synków. Pozdrawiam, życzę powodzenia
      • szklanapulapka2 Re: czy są tu mamy po in vitro? 14.01.07, 16:45
        Również serdeczne gratulacje. smile A powiedzcie mi, czy punkcja boli?
        • kaka154 Re: czy są tu mamy po in vitro? 14.01.07, 17:51
          punkcja jest w znieczuleniu ogolnym, nie boli
        • cytrusowa Re: czy są tu mamy po in vitro? 14.01.07, 17:52
          co do zarodkow to nie wiem jak w Polsce ale tutaj w Niemczech dwa zarodki podaja
          kobietom do 30 roku zycia, 3 - powyzej.
          oczywiscie masz prawo odmowic trzech lub zamiast dwoch zazyczyc sobie trzy.

          punkcje robi sie w znieczuleniu ogolnym, ktortka narkoza - bodajze 5-10 minut.

          nie boli, po wybudzeniu tez nie powinno, mnie jako te bolesnie doswiadczana co
          miesiac lekko pobolewal brzuch
          • moni_flis Re: czy są tu mamy po in vitro? 14.01.07, 20:55
            Moje potrojne szczescie powsalo rowniez dzieki ICSI! Udalo sie za pierwszym
            razem! Podbijam jednak! Podano mi dwa zarodki a mamy trojaczki smile
            • szklanapulapka2 Re: czy są tu mamy po in vitro? 14.01.07, 22:50
              a to ciekawesmile)))))))))), szczęściaro!!! smile)) ogromniaste gratulacje i buziaki
              dla brzdąców >*<
              • szklanapulapka2 Re: czy są tu mamy po in vitro? 15.01.07, 15:02
                podbijam wątek. Jest jeszcze ktoś, kto ma bliźnięta z in vitro?smile
                • zuza323 Re: czy są tu mamy po in vitro? 16.01.07, 16:05
                  Ja też mam bliźniaczki po INV - na razie w brzuchu. Spodziewamy się ich za 2,5
                  miesiąca. Mieliśmy mnóstwo szczęścia - pierwsze podejście do INV, 2 zarodki, oba
                  przyjęte i... wg USG będzie parka. Do INV podeszliśmy w NOVUM w W-wie. PRoblemem
                  była niedrożność jajowodów.
                  • selena1967 Re: czy są tu mamy po in vitro? 16.01.07, 16:28
                    Mu mamy dwóch ślicznych synusiów. Chłopcy mają 14 msc. IFV udało sie za
                    pierwszym razem. Protokól był (chyba) któtki. Cały zabieg i przygotowania
                    zniosłam super.
                    Gratuluje innym Mamom
                    • szarlota1 Re: czy są tu mamy po in vitro? 19.01.07, 21:34
                      Drogie mamusie bliźniaczków,

                      jeśli jesteście z Warszawy, to powiedzcie proszę, w którym szpitalu
                      rodziłyście. Ja też spodziewam się bliźniaków. Czy rodziłyście naturalnie, czy
                      to jest zwykle cc?
                      • marcia81 Re: czy są tu mamy po in vitro? 21.01.07, 10:45
                        Ja rodzilam w bielanskim przez cc, innej mozliwoscie nie bylo bo synek sie
                        pupka pierwszy ustawil, ale i tak wiekszosc ciaz blizniaczych konczy sie cc z
                        uwagi na bezpieczenstwo.
                        • szarlota1 Re: czy są tu mamy po in vitro? 21.01.07, 16:16
                          Marcia,
                          ja też myślę o porodzie w szpitalu Bielańskim. Czy byłaś ogólnie zadowolona z
                          tego szpitala? Który lekarz Cię prowadził? Czy rodziłaś w terminie, czy przed?
                          Bede wdzieczna za jakies informacje (mozesz pisac na priva). Dzieki
                          • marcia81 odpisalam na priv 21.01.07, 21:42

    • agam_m Re: czy są tu mamy po in vitro? 22.01.07, 13:56
      Ja dołączam do grona mam po IVF, a właściwie ICSI, w Novum. Moje maluchy
      skończą w kwietniu 2 latka i jesteśmy przeszczęśliwymi rodzicami. Może już
      niedługo pojawimy się znowu w Novum, po nasze mrozaczki.
      • szklanapulapka2 Re: czy są tu mamy po in vitro? 25.01.07, 12:55
        Aga, dzieciaczki prześliczne!!! I niech mi tylko ktoś spróbuje powiedzieć, że
        in vitro to zła metoda zapłodnienia, grzech i inne temu podobne brednie! smile)
        Wiecie dziewczyny, jak tylko chcę sobie poprawić humotek to wchodzę tutajsmile
        Cudownie tu jest. Może i mnie się kiedyś ten CUD przydarzy???
        • gryzelka77 Re: czy są tu mamy po in vitro? 25.01.07, 22:44
          Ja tez dałanczam do szczęśliwych mam, ICSI udało się za pierwszym razem, dwa
          zarodki i od 3,5 miesiaca jestem mamą dwóch slicznych chłopców. Rodziłam
          naturalnie polecam ale tylko pod okiem zaufanego lekarza.
          • szklanapulapka2 Re: czy są tu mamy po in vitro? 25.01.07, 23:44
            E....nie... wiesz. Za naturalny poród to ja serdecznie dziękuję... smile)). Miałam
            cc. W tym samym czasie koleżanki rodziły naturalnie. Z samych ich krzyków
            cierpła mi skóra.. Ja zniosłam zabieg fantastycznie i drugie dziecko (dzieci)
            też bym, tak chciała. Naprawdę. Po prostu sie boję . A Tobie serdecznie
            gratuluję odwagi, siły i cierpliwości.
    • malesa.m Re: czy są tu mamy po in vitro? 25.01.07, 13:35
      Witam!
      Ja również jestem po IVF. U mnie stwierdzono zrosty po poważnym
      zapaleniu wyrostka oraz z powodu kilkakrotnego zapalenia przydatków.
      Miałam 5 razy Ivf. 3 razy w Białymstoku (nie polecam-punkcję robią tam
      bez znieczulenia...brrrr,miałam 2 razy). Podawane miałam dwa zarodki.
      Potem przeniosłam się do Gamety w Łodzi. Tam punkcja w znieczuleniu ogólnym
      (bardzo dobrze zniosłam). Udało się za drugim razem z mrozaczków. Tyle że tym
      razem mialam podane 3 zarodki (miałam 26 lat). Ciąże zniosłam bardzo dobrze,bez
      problemów. Urodziłam cc w 37 tc. Moje maluchy Alan i Oliwia mają teraz 3 latka.
      Pozdrawiam
    • justysia111 Re: czy są tu mamy po in vitro? 30.01.07, 19:42
      Trzymam kciuki za Ciebie w maju.No i życzę bliźniaków.
      Pozdrawiam
      • lewana77 Re: czy są tu mamy po in vitro? 08.04.07, 20:50
        pewnie, ze sasmile
        ICSI w invimedzie, powod-wredna endometriozasad(
        • cytrusowa Re: czy są tu mamy po in vitro? 09.04.07, 09:08
          powiem szczerze ze nie wyobrazam sobie rodzic blizniat naturalnie.
          tym bardziej ze zawsze istnieje ryzyko, ze drugie cedzie sie musialao urodzic
          jednak przez ciecie - wiec co to za sens?
          matka zmeczona, dzieci tez, potme musza uspic mame do zabiegu...kicha.

          a tak od razu ciecie, mama przytomna i dostaje dzieci, o ile wsio w porzadku.
          jka cjce karmic piersia, to tez od razu przystawiaja...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka