yolcia77 21.02.07, 18:19 Jestem w 5 m-cu ciąży bliźniaczej,mam przykre wrażenie powiększenia i opuchnięcia, także bolesności zewnętrznych narządów płciowych,czy znacie ten problem? Czy któraś z Was podobnie,albo coś możecie doradzić?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
keja34 Re: problem intymny 21.02.07, 19:58 Ja tez bedac w ciazy mialam takie wrazenie.Ze jestem tam "wieksza" jakby wlasnie opuchnieta. Nie wiem z czego to wynika. Bralam letni prysznic i wydawalo mi sie,ze jest lepiej. Pod koniec ciazy juz sie niczym nie przejmuj Odpowiedz Link Zgłoś
neuroluna Re: problem intymny 21.02.07, 22:33 czy robiłas badania moczu , może lecz nie musi to wskazywać na problem z nerkami , kiedy organizm jest gożej filtrowany Odpowiedz Link Zgłoś
piegoosek Re: problem intymny 21.02.07, 23:59 a ja to zauwazylam dopiero po porodzie jak juz brzuch mi zmniejszyl sie na tyle, zeby to w ogole zauwazyc teraz (7tyg. po porodzie) jest super, wydaje sie, ze nawet lepiej niz przed ciaza Odpowiedz Link Zgłoś
tusia21 Re: problem intymny 22.02.07, 12:42 Ja tak mam już w drugiej ciąży. W pierwszej bardzo się przestraszyła. Moja ginekolog mówi, że to krew napływa i że to norma w ciąży. Po ciąży przechodzi Odpowiedz Link Zgłoś
hmika Re: problem intymny 23.02.07, 08:41 nie miałam takich problemów ani w pierwszej ani w drugiej ciąży. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
yolcia77 Re: problem intymny 23.02.07, 11:59 Dzięki dziewczyny.Mój problem pojawia się falami,teraz jest lepiej,ale raczej uspokajają mnie Wasze odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: problem intymny 25.02.07, 19:12 Miałam tak samo pod koniec swojej pierwszej ciąży - pojedyńczej. W drugiej - podwójnej o dziwo nie miałam Związane jest to z przekrwieniem narządów miednicy małej. Odpowiedz Link Zgłoś
shemsi1 Re: problem intymny 01.03.07, 17:12 tez to mialam. szwy z pierwszego porodu sn dały o sobie znać. Lekarz powiedzial: dobrze!Przynajmniej biegac pani nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
shemsi1 dodam, ze chodzilam 01.03.07, 17:14 jakby mnie ktos na kij nabił bolał po prostu "dół"... Odpowiedz Link Zgłoś