fufcia26
13.05.07, 17:07
jestem a chyba bylam w ciazy blizniaczej,jutro ide potwierdzic stan rzeczy...
najpierw jedno dziecko znacznie mneijsze od drugiego, potem to dziecko
rosnie, jednak lekarz mowi ze cos zle z kosmowka, i ze moge jedno stracic, no
i sie zaczelo, z piatku na sobote w nocy pokrwawilam troche, bez skrzepow,
troche mnie bolalo, nie bardzo, ale w dzien i az do dzisiaj plamienie ustalo,
za to kompletnie nie czuje objawow ciazy, piersi wrocily do normalnych
rozmiarow, nie czuje zeby byly ociezale, nie siusiam juz po kropelce jak
wczesniej, spanie mi minelo, nie bola juz piersi, zniknely z nich zylki....
czy nawet jak sie straci jedno z blizniat to czy tak sie mozna czuc?? blagam
o kontakt ktorejs z mam co stracily jedno ze swoich pociech....gg 4388693
dziekuje