Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc!!

13.05.07, 17:07
jestem a chyba bylam w ciazy blizniaczej,jutro ide potwierdzic stan rzeczy...
najpierw jedno dziecko znacznie mneijsze od drugiego, potem to dziecko
rosnie, jednak lekarz mowi ze cos zle z kosmowka, i ze moge jedno stracic, no
i sie zaczelo, z piatku na sobote w nocy pokrwawilam troche, bez skrzepow,
troche mnie bolalo, nie bardzo, ale w dzien i az do dzisiaj plamienie ustalo,
za to kompletnie nie czuje objawow ciazy, piersi wrocily do normalnych
rozmiarow, nie czuje zeby byly ociezale, nie siusiam juz po kropelce jak
wczesniej, spanie mi minelo, nie bola juz piersi, zniknely z nich zylki....
czy nawet jak sie straci jedno z blizniat to czy tak sie mozna czuc?? blagam
o kontakt ktorejs z mam co stracily jedno ze swoich pociech....gg 4388693
dziekuje
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: prosze o pomoc!! 13.05.07, 18:46
      To teraz forum działa jak pogotowie?
      Nie wiem czy to na serio czy nie, ale słabo mi się robi jak to czytam, bo nikt
      normalny nie pisze na forum zamiast jechać do szpitala...
      • fufcia26 Re: prosze o pomoc!! 13.05.07, 19:35
        przepraszam.... nie mieszkam w polsce tutaj nie ratuja mlodych ciaz, nie ja to
        ustanawialam, ale nadal przepraszam ze sie odezwalam, jestes tak serdeczna i
        dobra ze slow brak...wiec jak pojde do szpitala potrzymaja mnie tylko az do
        chwili kiedy beda pewni ze ciaza sie juz zakonczyla, i usuna, juz przez to
        przechodzilam...nie bede ci odplacac zlem za zlo bo nie mam juz na to sily,
        chcialam tylko troche informacji od innych matek a jak ty nie chcesz jej
        udzielic prosze nie kop mnie juz...
    • gosiaczek278 Re: prosze o pomoc!! 13.05.07, 21:52
      witam,
      ja nie straciłam dziecka, ale chciałam pocieszyć. Zawsze to jedno Tobie
      zostanie i też będziesz je mocno kochać. Nie martw się, strata jednej osoby
      pokazuje jak kruche jest życie i że warto kochać i akceptować wszystkich takimi
      jakimi są.

      Dlatego nie przejmuj sie odpowoiedzią kogoś, kto życia nie poznał i nie ma o
      nim zielonego pojęcia. Tacy nieczuli ludzie się zdarzają, a jak dorosną to
      zrozumią, że nie warto kikogo osądzać i ranić.

      głowa do góry i czekam na wieści co u Ciebie słychać i jak się czujesz Ty i
      Twoje pociechy.
    • dee_di Re: prosze o pomoc!! 13.05.07, 22:01
      Fufcia...
      jestem z Tobą....
      • fufcia26 Re: prosze o pomoc!! 13.05.07, 22:09
        ja jej nie osoadzam , tylko przykro mi sie robi jak ktos tak reaguje, jakas
        znieczulica spoleczna chyba, kazdy jest najmadrzejszy, ja chcialam tylko kilka
        informacji, wyjasniajac sytuacje swoja, juz mi sie nawet na nia zloscic nie
        chce, bez sensu, i tak to nic nie da i tak, ona nadal bedzie jaka jest... a
        czuje sie nienajgorzej nie krwawie ani nic, plecy mnie tylko nieco bola, cale
        plery, jutro pojde i sie przekonam co i jak...
    • rosaanna Re: prosze o pomoc!! 13.05.07, 22:38
      Witam,
      Ja plamiłam od 5tc. - początkowo b. niewiele. Nie denerwowałam się bo moja mama
      w pierwszej ciąży też plamiła do 3 miesiąca... Lekarz też uspokajał, że na
      początku ciąży tak może byc, ale jeśli jestem zaniepokojona to lepiej żebym
      zgłosiła się do szpitala.
      Plamienie się nasilało i pojawiły się również niewielkie skrzepy. Dlatego w 6tc
      zgłosiłam się do szpitala na izbę przyjęc położniczo-ginekologiczną. Tam
      zrobiono mi pierwsze USG. Okazało się, że to trojaki... W pewnym momencie
      również spotkałam się z opinią, iż możliwe, że plamię bo ronię jedno - było
      znacznie mniejsze od pozostałych dwóch i niefartownie, niziutko zagnieżdżone.
      Nie poroniłam. Do końca ciąży (tj. do 32tc) było troje (ale w drugiej dobie
      życia odszedł Przemek - nie podołał...)
      To, początkowo takie malutkie ("do poronienia"), to jest dziś moja Majulcia smile
      A plamienie utrzymywało się długo i najprawdopodobniej było spowodowane
      intensywnie rozciągającą się macicą.
      Głowa do góry - musi byc dobrze!!! Aczkolwiek ja na Twoim miejscu - czyli po
      poronieniu (- b.współczuję), chyba jednak poszłabym czym prędzej gdzieś, gdzie
      mogliby zrobic USG. Szkoda Twoich nerwów. Nie wiem jak kogo - mnie niepenośc
      wykańcza. Wolę najgorszą ale prawdę...
      A gdybyś nawet miała to jedno teraz poronic to, uwierz mi - lepiej teraz...
      Trzymam mocno kciuki. I koniecznie daj znac jutro, jak się sprawy mają. Dobrze?
      Pozdrawiam
      Ania - mama Mai, Kamila i Przemka(*)
      Ps. Co do "opinii" Lili.k to pozostawię bez komentarza... ech... sad((
    • karolcia65 Re: prosze o pomoc!! 13.05.07, 23:46
      Dobry wieczor,

      Moze i latwo powiedziec, sprobuj sie jednak nie zadreczac, bo cokolwiek sie
      stalo, nic juz nie zmienisz. Poczekaj do wizyty u lekarza, wszystko sie
      wyjasni.

      Powiem Ci tylko, ze wiem, jak sie czujesz, bo i ja kiedys krwawilam i ja nie
      wiedzialam, co sie dzieje, nawet nie wiedzialam, ile bylo dzieci, a potem
      okazalo sie, ze nie ma juz zadnego. Tak bylo w moim przypadku ale nie jest w
      Twoim. Glowa do gory, trzymaj sie, napisz, co powiedzial lekarz.

      Pozdrawiam i mocno trzymam kciuki,

      Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
      ur. 10.10.2005.

      • 100ania Re: prosze o pomoc!! 14.05.07, 08:06
        Fufcia, mam nadzieję, że czujesz się już trochę lepiej (psychicznie) i że niedługo bedziesz cos wiedziała na pewno.
        U mnie było tak, że mimo ciąży bliźniaczej nie miałam żadnych objawów typu bolące piersi, częstsze siusianie itp (a przy pierwszym dziecku to wszystko było bardzo nasilone).
        Mam nadzieję, że nie stracisz żadnego maleństwa.
        Jakbyś potrzebowała pogadać, to pisz na priv, albo gg 6915345
    • rosaanna Czy juz po wizycie? 14.05.07, 20:33
      I jak? Czego się dowiedziałaś????
      Proszę napisz...
      • 100ania Re: Czy juz po wizycie? 14.05.07, 20:53
        Fufcia napisz co się dzieje?
        • anjazzielonego Rozumiem i Fufcię, i Lilkę 14.05.07, 21:30
          Dziewczyny,
          nie napadajcie proszę tak na Lilkę..
          Na pewno nic złego nie miała na myśli; przyznam, że np. na forum niemowlę itp
          było dużo wątków w stylu: " spadł z przewijaka co mam robić" albo " zjadł trochę
          kleju", co czasem naprawdę irytuje. Forum jest na pewno bardzo pomocne, ale
          uważam, że ZAWSZE w takim przypadku jak u Fufci pomóc może tylko wizyta u
          lekarza. Bo może coś jednak da się zrobić (ja w 6 tc trafiłam do szpitala z
          plamieniem - byłam tam w 10 minut od zorientowania się, że coś się dzieje, od
          razu podano mi leki, kroplówki i dzięki temu mam Olę i Emilkę), w każdym razie
          na pewno szkoda nerwów, niepokoju i domysłów kobiety, która już nie wie, czy
          jest/ była w ciąży bliźniaczej.
          Fufci życzę, aby wszystko było dobrze, i by doczekała swoich maluchów.
      • oyate Fufcia i jak??? 14.05.07, 23:26

        • fufcia26 do ania z zielonego 15.05.07, 16:42
          ania sluchaj napisalam ze nie mieszkam w polsce i ze niestety, tutaj nie ratuja
          mlodych ciazy, juz przechodzilam przez poronienie i wiem juz jak to wyglada,
          zatrzymali mnie w szpitalu na noc i czekali na rozwoj sytuacji przynoszac
          swieze podpaski, zadnych lekow na podtrzymanie zadnych kroplowek nic a nic,
          tyle, wiec skad taka reakcja?? co innego gdybym pisala ze mieszkam w polsce itp
          itd, co do moich blizniakow, to sa oki rosna zdrowe, krwawienie bylo sobie z
          tego powodu ze niestety nad jednym z maluchow, znajduje sie troche krwi, i ta
          krew sobie po trochu odchodzi, poniekad to dobry objaw, wazne zeby ta krew nie
          odeszla na raz za jednym chlupnieciem wszystko, bo wtedy jest duze
          niebezpieczenstwo ze zmiazdzy malucha, przytloczy i niestety bedzie tragedia,
          jak krwawie mam duzo odpoczywac lezec, codziennie klade sie na jaies 2
          godzinki, zeby pospac razem z moja poltoraroczna corcia, staram sie odpoczywac
          itp... ogolnie nie jest zle zauwazylam ze krwawie jak jestem porzadnie
          zmeczona...
          • mathiola Re: do ania z zielonego 15.05.07, 16:47
            hej, nie martw się, w pierwszej ciąży też miałam krwiaka i krwawiłam dłuuugo,
            bo do 4 miesiąca, ale wszystko skończyło się happy endem, teraz co druga niemal
            dziewczyna ma krwawienia, ale kończy się dobrze smile
          • anjazzielonego Re: do ania z zielonego 15.05.07, 18:03
            Fufcia,
            cieszę się, że wszystko jest dobrze i oby tak dalejsmile)
            Wierzę, że gdy nadejdzie czas, napiszesz, że masz już swoje dwa skarbysmile
            Rozumiem Cię,że za granicą na pewno nie jest łatwo biorąc pod uwagę podejście
            tych lekarzy; dobrze, że w Polsce jest inaczej, tu jednak coś robią, by
            podtrzymać ciążę.
            Odpoczywaj ile się da!
          • rosaanna Re: do ania z zielonego 15.05.07, 21:46
            Cieszę się, że Twoje obawy się nie potwierdziły smile))
            W takim razie odpoczywaj ile się da, zwłaszcza przy półtorarocznej dzidziuni ;P
            Życzę spokojnej reszty ciąży i szczęśliwego rozwiazania
            Pozdrawiam serdecznie
            Ania - mama Mai, Kamila i Przemka(*)
          • oyate Re: do ania z zielonego 15.05.07, 22:07
            Bardzo się cieszę że z dziećmi wszystko dobrze. Trzymajcie sie cieplutko i dużo
            odpoczywaj/ciesmile)
            • vercueil Odpoczywaj duzo 16.05.07, 00:39
              bo to chyba jedyna rada. Ja wiekszosc ciazy spedzilam w UK, wiec wiem jak to wyglada jesli na poczatku
              cos jest nie tak. Oby maluchy zdrowo sie rozwijaly. To ktory tydzien u Ciebie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka