Dodaj do ulubionych

Różnice w zachowaniu bliźniaków a ich rówieśników

18.08.07, 17:32
Ostatnio miałam okazję poobserwować moich chłopców w towarzystwie ich kuzynki, która jest prawie ich rówieśnicą. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo moi chłopcy są przyzwyczajeni do towarzystwa drugiego małego dziecka. Ich kuzynka w zasadzie nie zwracała na nich najmniejszej uwagi, a oni na nią jak najbardziej. Zaczepiali ją wszelkimi sposobami i próbowali zmobilizować do "pójścia" na spacer po mieszkaniu, a ona patrzyła tylko na dorosłych i na starsze dzieci.
Igor i Oskar częściej zajmują się czymś we dwóch (albo sobie pomagając, albo raczej przeszkadzając, ale wykonują tą samą czynność). Coraz częściej obserwuję, jak jeden naśladuje drugiego.
Teraz kiedy muszę na chwilę ograniczyć ich ruchliwość, wsadzam ich do łóżeczek, a oni stoją naprzeciwko siebie i śmieją się do siebie, skaczą, krzyczą na siebie. Jak jeden nie patrzy na drugiego, to się wołają (w swoim języku).
Do tej pory nie wierzyłam w zapewnienia, że dwójka dzieci może być mnie absorbująca, niż jedno. Teraz jestem skłonna się pod tym podpisać. A mamy całkiem malutkich bliźniaków mogę zapewnić, że też tego doczekają smile))
Obserwuj wątek
    • karlutka Re: Różnice w zachowaniu bliźniaków a ich rówieśn 19.08.07, 07:54
      A ile Twoje dzieciaczki maja? Bo moi chlopcy 7 i pol miesiaca i jak
      na razie to tylko sobie przeszkadzaja. Duzo jeszcze spia w dzien i
      uspic ich w tym samym czasie jest nie lada sztuka. Zdarza sie
      oczywiscie, ze ze soba "pogadaja", zainteresuja sie soba, ale jest
      to na razia rzadko. Pocieszam sie, ze jak podrosna to beda miec
      kompana do zabawy bo corcia jak byla mala to tylko z kims potrafila
      sie bawic. I jak napisalas, z kims doroslym.
      • 100ania Re: Różnice w zachowaniu bliźniaków a ich rówieśn 19.08.07, 10:21
        Moi są dwa m-ce starsi. Dzisiaj nawet dywan w dużym pokoju wspólnie zawijali smile)) A usypiają o jednej porze dopiero od mniej więcej czterech tygodni. Wcześniej spali jak popadło, ale trochę ich zmusiłam do spania o jednej porze, z tym, że generalnie Oskar śpi w ciągu dnia mniej, ale za to lepiej w nocy smile))
    • lydka3 Re: Różnice w zachowaniu bliźniaków a ich rówieśn 19.08.07, 14:27
      Witajcie dziewczyny!
      W pełni się z Tobą zgadzam Aniu, moim chłopcom też wystarczy swoje
      towarzystwo, a jak jednego nie ma w pobliżu, to się ten drugi
      rozgląda, gdzie jest brat. Pojedyncze dzieci, gdy od maleńkości nie
      mają towarzystwa innych dzieci, to nie potrafią się same bawić.
      Wtedy potrzebują do zabawy kogoś dorosłego. Moi chłopcy mają 15 m-cy.
      Pozdrawiam!!!
      • lydka3 Małe sprostowanie 19.08.07, 20:52
        Moi chłopcy mają już 17 m-cy.
        • cytrusowa Re: Małe sprostowanie 20.08.07, 08:48
          a ja sie tylkow as spytam czy wasze dzieci tez sa tak bardzo rozne - mam na
          mysli to, czy jedno ma dosc ciezki charakterek, domaga sie uwagi, zajmownaia sie
          nim i brat lub siostra mu nie wystarcza - musi byc mama.

          pytam, bo ja czarno widze to, co Ania napisala, w przypadku moich panien.

          niby potrafia sie soba zajac, w lozeczkach szczegolnie, itp., itd. ale...
          ale Kalinka jest straszna pod tym wzgledem, nie mozna odejsc, szybko sie nudzi,
          sotra przestaje ja interesowac, a ona tylkow yje.
          jak jestme przy niej i najlepiej ja czyms zajmuje - jest ok.
          ale ogolnie to maly wyjec i maruda.
          • pata100 Re: Małe sprostowanie 20.08.07, 10:12
            cos na ten temat wiemsmile niekiedy są dni że Sonia bawi się cudnie
            sama lub poluje na to co akurat weźmie Nina ale ogólnie najchętniej
            bawiłaby się narazie z mamą albo tatą albo dziadkami jak akurat sąsmile
            Nina natomiast cały dzień potrafi zajmować sie sobą i obserwować
            siostrę to mała myślicielkasmile Sonia natomiat to istne wiertełko
            wszędzie jej pełno i lubi jak się ja podziwia i nią zajmuje, nie
            lubi jak mama wychodzi z pokoju(ale przestałam się tym przejmować,
            siedzą w kojcu nic sobie nie zrobią więc ja robię wszystko co muszę)
            Mam nadzieję że niebawem będą bawic się razem cudnie skończyły 8
            miesięcy niedawno.
            Pozdrawiam
            • 100ania Cytrusowa 20.08.07, 13:38
              dla ścisłości: Igor bawi się z bratem dopóki mnie nie zobaczy. Kiedy pijawiam się w polu jego widzenia, to oznacza, że albo wezmę go na ręce, albo urządzi wielki ryk pt."ja chcę do mamusi". Oskar traktuje mnie bardziej obojętnie wink
              • tusia21 Re: Cytrusowa 20.08.07, 14:05
                Moje są ZUPEŁNIE RÓŻNE!
                Nel to aniołek- no jakby nie było dziecka, a Julka to krzykacz,
                zazdrośnik itpsmile
                Moje mają dopiero 5 mies, a uwielbiają być ze sobą. Najlepiej jak
                położę je na brzuszkach tak żeby się widziały. Są zachwycone, gadają
                do siebie, śmieją się itpsmile
    • anna_sla Re: Różnice w zachowaniu bliźniaków a ich rówieśn 20.08.07, 14:14
      Uczciwie przyznam, że nie wiem do tej pory jaka jest różnica pomiędzy
      zachowaniem bliźniaków a pojedynczego dziecka. Fakt, że pojedyncze dzieci gorzej
      się bawią, ale zastanawia mnie to, czy gdybym jako drugie dziecko urodziła jedno
      dziecko a nie bliźniaki to czy nadal to dziecko bawiłoby się gorzej jako drugi
      singielek czy już bawiłoby się tak samo ale ze starszą siostrą??

      Poza tym nie porównuję chłopców do dziewczynek ponieważ wiem, że rozwijają się
      zupełnie inaczej i zawsze będą różnice. Co najwyżej dla własnej ciekawości
      staram się wyłapywać na czym owe różnice polegają..

      natomiast co zaobserwowałam na poziomie chłopców w tym samym wieku.. Moi chłopcy
      kompletnie nie interesują się innymi dziećmi. Owszem lubią patrzeć w lustro,
      dłużej na jakieś dziecko popatrzą, obejrzą obrazki i to by było na tyle.
      Natomiast inni (obcy) pojedynczy chłopcy lgną z wielką ciekawością do moich i
      zaczynają się rytuały wkładania palców w oczka, noski, buzie itp. Moi tego nie
      robią, tłumaczę to tak, że dla nich widok drugiego małego dziecka nie jest
      niczym "egzotycznym" bo mają siebie. Aczkolwiek jednak nie wszyscy chłopcy tak
      reagują, inni (również pojedynczy) chłopcy okazują takie samo zainteresowanie
      nimi jak moi czyli prawie żadne.. więc to może jest po prostu domena chłopców?

      Co do zabaw.. Bawią się razem, bawią się obok siebie a bywa i tak, że siedzą u
      mamy albo z mamą się bawią. Na ogół obaj. Najczęściej biegnie do mnie Bartek,
      częściej potrzebuje przytulenia, czułości.. jemu jest najtrudniej i to coraz
      bardziej. Nieświadomie wiele osób go odrzuca, bo jest żywiołowy, nerwowy, takie
      żywe sreberko. Mając do wyboru śmieszka Krzysia, który świeci nie tylko swoją
      otwartością, delikatnością, spokojem i niesamowitymi minkami a dużego poważnego
      Bartka brutala, nieufnego, niedelikatnego i nerwowego, do którego czasem trzeba
      dłużej podchodzić i odkrywać to oczywiście wybierają Krzysia.. a ja jestem coraz
      bardziej zła na świat i wszystkich za to. Przesadnie mówiąc są tylko 4 osoby,
      które kochają Bartusia i fascynują się nim tak samo mocno jak Krzysiem (albo i
      bardziej), to jestem ja, mój mąż i moja mama, bo nawet córcia częściej odpycha
      Bartusia za jego brutalność.. Teraz byliśmy 5 dni na wczasach z teściową, która
      faworyzuje Krzysia. Sądziłam, że gdy pozna Bartusia bliżej zmieni swoje
      nastawienie. A tymczasem ona jeszcze bardziej zaczęła lgnąć i ubóstwiać Krzysia
      a na Bartka patrzy spode łba. Ja już myślałam, że wybuchnę i coś tej babie
      powiem. Utożsamia moich chłopców do swoich synów, Krzysia do mojego męża i
      Bartusia do starszego syna, którego traktuje dość podobnie jak mojego Bartka.
      Jestem taka wściekła na nią, raz palnęłam (na razie niby żartem) biorąc tam
      Bartunia na ręce, że tylko ja go kocham, bo wszyscy go "wyzywają" ale jeśli
      nadal będzie tak robić to naprawdę coś jej odpalę.. przecież to nie jego wina,
      że ma problemy emocjonalne..
      • anna_sla co do teściowej 20.08.07, 14:19
        to ona do dziś potrafi z wyrzutem odpalić swojemu starszemu synowi, że złapał
        młodszego w akcie zazdrości jeszcze jako noworodka za ubrania i chciał wyrzucić
        z łóżeczka, że go bił potem będąc wciąż małymi dziećmi itp..
    • lydka3 Re: Różnice w zachowaniu bliźniaków a ich rówieśn 20.08.07, 15:22
      Wydaje mi się, że u większości wieloraczków jest tak, że jedno
      dziecko bardziej potrzebuje mamy, a drugie mniej. U nas jest tak
      samo. Michaś potrafi sam się zabawić, Filipek chciałby z mamą czy z
      tatą. Staram się wymyślać im takie zajęcia, żeby się szybko nie
      znudzili zabawą. Jak widzę, że coś kombinują, daję inne zabawki.
      Teraz nauczyli się chodzić i to jest nowe zajęcie, albo chodzą za
      sobą, albo tak, żeby się zderzyć. A najwięcej radości sprawia im,
      jak czegoś "nie wolno". Wtedy to już robią na złość, tylko się na
      siebie spojrzą i zabawa na całego. Teraz są na etapie odrywania
      listew od paneli na ścianach i podłodze. A matka gardło sobie
      ździera...
      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka