Witam,
zaglądam na to forum po raz pierwszy, bo powoli dociera do mnie fakt, że czas
najwyższy rozpocząć przygotowania
Spodziewam się dwójki maluchów, w okolicach grudnia, ale pewnie urodzą się
wcześniej. Lekarz zapowiada 36 tydzień, ale jak na razie wszystko gra i poza
gigantycznym brzuchem i lekkimi dolegliwościami kręgosłupa wszystko jest w
porządku.
Niestety, muszę rozwiązać problemy logistyczne, a mianowicie:
1) brak miejsca w domu na dodatkowe łóżeczko i wózek bliźniaczy;
2) brak możliwości wwiezienia bliźniaczego wózka na wysokie piętro (nie mieści
się do windy).
Będę wdzieczna za rady, jak rozwiązałyście te problemy, jeśli się z nimi
spotkałyście.
U nas jedno łóżeczko 120x60 czeka już po starszym dziecku i chyba tymczasowo
(na ile tyg. tak naprawdę?) maluchy do niego położymy. A co potem? Dla jednego
wystarczy, a co z drugim? Większe łóżeczko 140x70 już się nie zmieści, zresztą
całe wyposażenie + prześcieradła (w tym nowe) mam właśnie dostosowoane do
tego rozmiaru. Myślałam o koszach, ale raz, że nie wiem, gdzie takowe kupić a
dwa - na ile taki kosz się sprawdzi. Tj. na jak dlugo?
Gorszy problem mam z wózkiem. Winda ma 70 cm szerokości, długości nie
pamiętam, chyba nie więcej niż 130 cm. Wózek bliźniaczy np. z Mothercare ma 73
cm szerokości. Czyli nie wejdzie. Wózki, w których maluchy siedzą jeden za
drugim też nie wejdzie - tym razem na długość. Pomocy raczej się nie
spodziewam, a jakoś będę musiała z bąblami wychodzić na spacery. Tylko jak?
Dźwig mam zamówić do zwożenia wózka? No przecież do nosidełek nie wezmę (a tak
na marginesie - są jakieś podwójne nosidełka

). No i inna sprawa, że takiego
wózka nawet nie mam gdzie postawić - długi jeszcze mógłby się w korytarzu
zmieścić, ale taki szeroki to już zapomnij.
No i w ogóle jaki ten wózek kupić (pomijając rozmiary)? Kolega doświadczony
(ma bliźniaki) powiedział, że gondolowy starczy na 3 m-ce, potem nie ma sensu
takiego trzymać, więc lepiej kupić na początek używany, a potem przerzucić
maluchy do spacerówek dostosowanych dla niemowlaków. A Wy co o tym sądzicie?
Napisałam się, jak widzę, ale normalnie zielona w tych sprawach jestem. Będę
wdzięczna za wszelkie porady, bo zaczynam się już gubić i niepotrzebnie chyba
frustrować...