Jesień

18.11.14, 23:00
laemmchen79 25.09.14, 00:47

Od wczoraj trwa jesień - ten temat to w sumie klasyka zajęć przedszkolaka, ale może uda nam się pozbierać nieco bardziej oryginalne pomysły aniżeli tylko robienie ludzików z kasztanów i żołędzi, tym bardziej, że sporo takich prac wymaga dość dobrych umiejętności manualnych, a moje dziecię (zdecydowanie po matce) ma dwie lewe ręce do takich pracek.

Swietnym przewodnikiem po calym roku i wszystkich porach roku z bardzo ciekawymi inspiracjami na prace w danym miesiącu jest książka Rok z Linneą, wyd. Zakamarki

W rozdziale o wrześniu jest mowa o drzewach (rozpoznawanie drzew i zasuszanie ich liści), wronie (na zasadzie wyjściówki do rozmowy o ptakach, ich gniazdach i jajach) i gwiazdach (Wielki Wóz, Wielka Niedźwiedzica, Gwiazda Polarna, Droga Mleczna).
To w sumie tematy na cały miesiąc (o ile wystarczy) - może zastanowimy się wspólnie, jakimi metodami je przekazać?

Dość ciekawe pomysły na jesień znalazłam w podręczniku dla przedszkolaków Kolekcja przedskzolaka, wyd. Nowa Era
- tu cała koncepcja oparta jest na 4 żywiołach, przyporządkowanych każdej z pór roku i tak w przypadku jesieni mamy do czynienia z ziemią/Ziemią - rozumianą jako gleba i jako planeta - i okazuje się, że oba tematy można ciekawie i fajnie połączyć.

Pierwszy etap to zbieranie skarbów jesieni: Byliśmy na spacerze i zebraliśmy: ziemię, piasek, żwirek, patyczki, kasztany, liście, kasztanowe skorupki, kamienie, szyszki, opadłe igły drzew iglastych, mech itd. - co się da przetransportowaćsmile W ramach nauki czytania porobiliśmy w domu karteczki z napisami każdego z tych przedmiotów, które włożyliśmy do plastikowych torebek z suwakiem, a potem na miejscu podsuwałam dziecięciu torebkę do odczytania karteczki i wypełnienia danym przedmiotem. (oczywiście zbierali obaj - 3,5 latek i 15 miesięczniak)

W drugim etapie przeczytamy sobie opowiadanie "Swiat" z tomiku Pan Kuleczka - Swiatło, wyd. MediaRodzina o globusie i obejrzymy globus, który już czeka na dzieciaki w ukryciu. Potem w oparciu o książki:
Wow! Ilustrowana encyklopedia Ziemi, wyd. National Geographic
i
Księga przyrody, wyd. Skokowski
Pogadamy o różnych krajobrazach i poszukamy ich na globusie, a potem z tych wszystkich jesiennych skarbów, które zebraliśmy, zrobimy własną planetę Ziemię, tzn. z masy solnej robimy spód, na którym zaaranżujemy te krajobrazy (góry z kamieni i szyszek, lasy z patyczków i liści, łąki z mchu, morze z liści itd.) - zobaczymy, co nam wyjdzie.

I znowu niezły dryf od tematu, ale z drugiej strony ja lubię taką tematyczną interdyscyplinarność.

Będę bardzo wdzięczna za Wasze pomysły, może nieco bardziej konkretniej nawiązujące do jesieni - pozdrawiam
    • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:01
      pastylka80 25.09.14, 09:34
      Jestem pod wrazeniem. Musze przyznac, ze gdy czytam takie wpisy, rosna we mnie wyrzuty sumienia; za nic nie moge w sobie znalezc sily i inspiracji do zabaw tego typu. Czy jestem zla matka? Fakt, ze moja 21-miesieczna jeszcze dosc mala, ale obawiam sie, ze nigdy nie starczy mi weny na prowadzenie domowego przedszkola.
      • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:04
        laemmchen79 25.09.14, 14:50
        pastylko droga, no to ja ciebie tak świetnie rozumiem i przepraszam, że zapodam teraz dawkę nachalnego dydaktyzmu bez znieczulenia, ale żadna z nas nie przychodzi na świat jako matka potrafiąca świetnie gotować, ogarnąć dom, rozerwać męża i jeszcze zabawić dzieci - ale tego wszystkiego można się nauczyć, krok po kroczku. Książek dla dzieci uczyłam się z tego rewelacyjnego forum gazetowego książki dziecięce, młodzieżowe (gdzie zresztą książki są tylko takim punktem wyjściowym, sporo tam o obrazie dziecka w społeczeństwie, systemie edukacji, sposobie na życie itd. - bardzo polecam), a tych wszystkich plastycznych z blogów, nad którymi siedziałam z poczuciem takiej potwornej frustracji, że jestem beznadziejną matką, bo nie umiem dziergać, malować, nie mam zacięcia fotograficznego, z gotowaniem jeszcze ujdzie w tłoku, ale pieczenie to kompletna porażka itd. - brzmi znajomo? No więc krok po kroczku kupowałam książki, także takie do edukacji przedszkolnej, przegryzałam się przez nie, eksperymentowałam na swoich dzieciach i caly czas się uczymy, bo o ile powoli mam wrażenie, że ułożenie scenariusza przychodzi mi coraz łatwiej, ale nadal mam problem z realizacją - bo dzieci nie zawsze chcą, nie są zainteresowane, albo dryfują w kompletnie innym kierunku, niż ja bym chciała.

        A tego, czego nadal mi bardzo brakuje, to jakieś grono ludzi, który mieliby podobny cel (czyli głęboką potrzebę ciekawego sprzędzania czasu ze swoimi dziećmi), dlatego bardzo mi na tym zależy, żeby chciaż parę osób się wciągnęło w to domowe przedszkole, żebyśmy sobie przesyłały nasze pomysły, obgadywały, jak i co się udało bo - to ogromnie pomaga. Pozdrawiam serdecznie wszystkie zfrustrowane i uczące się
    • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:06
      ambivalent 25.09.14, 12:07
      Przerobilismy juz zbieranie kasztanow (2 razy po okolo 5 kg - urodzaj w tym roku). Teraz zabieramy sie za rozpoznawanie lisci. My "pracujemy" z ksiazka Razem ze slonkiem. Zlota Jesien. Nie wiem czy jest jeszcze gdzies do dostania.
      Grzyby - dyskusja rozpoczeta dosc impulsywnie pod wplywem naszego wielkiego znaleziska - dwa cudne, wielkie podgrzybki na trawniku w centrum miasta smile Trujace, jadalne, zbieranie, kto zbiera, dlaczego nie mozna niszczyc itp itd Na grzybobranie byloby fajnie sie wybrac, ale to niestety nie w tym roku.
      Ptaki - dyskusja rozpoczeta na podstawie tekstu w wyzej wymienionej ksiazce - dlaczego niektore tylko ptaki odlatuja do cieplych krajow, ktore do nas przylatuja itp
      Potrzebna mi jest jakas piosenka o jesieni - jakies pomysly?
      Podoba mi sie bardzo pomysl ze zbieraniem skarbow jesieni. Moze go wykorzystam. Dam znac jak poszlo.
      Musze powiedziec, ze sporo musze sie sama doksztalcic - taka noga jestem w kwestii drzew, ze az glowa boli smile
      • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:07
        jan.kran 25.09.14, 14:23
        Pastylko , ja też jestem pełna podziwusmile
        Nigdy nie uczyłam córki tematycznie polskiego, nie było jakichś ram. Na pewno gdybym dziś miała małe dzieci skorzystalabym z pomysłów tu podanychsmile
        Ale bardzo dużo rozmawialam , czytalam , podrzucałam polskie filmy , byla polska TV w domu.
        Może podswiadomie ale staralam się tematycznie rozwijać slownictwo , nawiązywac po polsku do tego co akurat było w szkole czy w przedszkolu.
        • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:08
          jan.kran 25.09.14, 14:32
          Dolina Muminków w listopadzie .. jesienna , piękna książka może można wykorzystać?

          www.youtube.com/watch?v=oK--In68t3Y
          • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:09
            laemmchen79 25.09.14, 23:03
            jan.kran, a od jakiego wieku polecałabyś muminki? Dawno czytałam, a swoje egzemplarze mam jeszcze u rodziców, więc nie mam jak sama sprawdzić
            • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:10
              jan.kran 25.09.14, 23:35
              laemmchen79 napisała:

              > jan.kran, a od jakiego wieku polecałabyś muminki? Dawno czytałam, a swoje egzem
              > plarze mam jeszcze u rodziców, więc nie mam jak sama sprawdzić.

              --------------> Ja czytałam sama dopiero jako nastolatkasmile
              Mój syn nie był fanem , czytalam mu na początku podstawówki. Córce w wieku 5/6 lat , potem czytala sama ale niestety po niemeicku.Teraz zamierza jako dorosla osoba przeczytać w oryginale , na razie nabyła książkę , nie wiem którą część.
              Z Muminkami to sprawa indywidualna , w ogóle z książkami. Ja z reguły dobrze trafiałam ze swoimi ulubionymi do dzieci ale nie zawszesmile
      • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:22
        laemmchen79 25.09.14, 23:01
        ambivalent, a co zrobiliście z kasztanów?
        • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:23
          ambivalent 26.09.14, 11:21
          Nic sad Bylismy zajeci przez weekend a po weekendzie w koszyku splesnialy. Ale spoko, jeszcze raz pojdziemy. Co bedziemy robic, jeszcze nie wiem. Co mloda wymysli.
    • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:10
      ambivalent 25.09.14, 20:07
      My dzisiaj nazbieralysmy roznych lisci na spacerze i na jutro zaplanowane mamy naklejanie ich na kartki (Mloda), znalezienie ich w ksiazce i samodzielne podpisywanie w ramach cwiczen pisania.
    • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:19
      laemmchen79 25.09.14, 23:00
      Razem ze słonkiem jest regularnie na allegro, koszt wszystkich 6 tomów z kosztami dostawy na terenie Polski spokojnie wyniesie minimum 100 zł - widziałam parę podglądów, wygląda dość obiecująco, a Twoim zdaniem, ambivalent, warto? Ja już dość długo szukam dobrej książki o porach roku, nie tylko o zmianach w przyrodzie, ale też trochę o sprawach obyczajów itd. Np o zimie naszą ulubioną jest ... O zimie, wyd. Zakamarki , czy te książki Kownackiej też idą w tym kierunku?

      Piosenka o jesieni, np.
      Idzie lasem Pani Jesień - trochę smutna melodia, ale siedzi w głowie od czasów przedszkola
      Idzie jesień
      Powoli zasypia świat - w książce Piosenki Ciotki Klotki, wyd. Literatura - bardzo polecam ten zbiorek i jeszcze Kulfon, co z ciebie wyrośnie, wyd. Literatura . Oczywiście obie książki z płytą CD i profesjonalnym wykonaniem, świetne historyjki wprowadzające do każdej piosenki, tekst i nuty, miłe dla oka ilustracje, dobre wydanie - czego chcieć więcej - a piosenki o tyle tematów zahaczają, że spokojnie przez całe przedszkole potowarzyszą.

      Tematy ptaków, grzybów i drzew bez wątpienia zasługują na osobny wątek, który za moment założę. Więc wpisujcie proszę swoje propozycje od razu tam.
      • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:21
        tawananna 25.09.14, 23:51
        Oj, nostalgicznie mi się zrobiło, "Razem ze słonkiem" to ukochana seria mojego dzieciństwa. Pamiętam piękne ilustracje, mnóstwo nazw roślin (niektórych kwiatków chyba poza tą książką nie widziałam wink), pomysły na przyrodnicze wyprawy. Muszę do tych książek powrócić smile
        wyspaksiazek.blogspot.com/2012/06/dowody-na-to-ze-przyszo-lato-razem-ze.html

        A skoro już przy podróży sentymentalnej jesteśmy - piosenka o jesieni, która siedzi mi w głowie od czasów pierwszych klas podstawówki (choć, umówmy się, najpiękniejsza piosenka o jesieni to nie jest wink)
        Jarzębinowa piosenka
        (tylko ten podkład na stronie taaaaki średni uncertain)
        • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:22
          laemmchen79 26.09.14, 00:47
          Dzięki za podpowiedź ze wpisem na blogu, no właśnie - pomysły na przyrodnicze wyprawy, ilustracje Z. Rychlickiego, to chyba odwrotu już nie będziesmile

          A ponieważ ta jarzębina w tym wątku już po raz trzeci się pojawia, to już tylko pro forma dorzucam do scenariusza pomysł na korale z jarzębiny - już widzę naszego 16-miesięczny numer 2 pakującego tak apetycznie wyglądające korale do ryjka - trzeba będzie jakiś podstęp wymyśleć
    • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:24
      effie1980 25.09.14, 14:50
      Do ksiazek jeszcze moze byc "Ulica Czeresniowa" jesienia, Jablonka Eli - jesli chodzi ogolnie o zmiany sezonow.
      Globus u nas jest hitem, Przy okazji szukam materialow na temat z kosmosem, moze ktos ma jakies sugestie.
      • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:25
        laemmchen79 26.09.14, 13:45
        effie, jak bawicie się globusem?

        My mamy taki ze zwierzątkami i praktycznie jak na razie odtwarzamy pomysł pana Kuleczki (opowiadanie w tomiku Pan Kuleczka Swiatło, wyd. MediaRodzina - przy okazji polecam też bardzo audiobooki do tej serii, Krzysztof Globisz fantastycznie moim zdaniem interpretuje ten nierówny miejscami tekst), czyli jedno zamyka oczy, drugie kręci, paluch ląduje gdzieś i oglądamy, gdzi wylądowaliśmy, w otoczeniu jakich zwierząt się znaleźliśmy i globus sam nam podpowiada tematy do rozmowy
        • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:26
          effie1980 27.09.14, 09:34
          Nasza ulubiona zabawa jest wybieranie przypadkowego miejsca, a ja opowiadam historie o dwoch podroznikach Eli (corce) I jej psie. Wyjezdzaja na sawanne, do tajgi, na Sri Lanke czy gdzie tam. Spotykaja jakies lokalne zwierzeta i maja z nimi przygody, odwiedzaja znane miejsca, jedza lokalne potrawy itd. Czasem sie posilkuje albumami, czesto cos musze sama do czytac. A swoja droga znasz jakies ksiazki dla najmlodszych o podrozach? Tych dalekich glownie.
          • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:27
            laemmchen79 28.09.14, 00:10
            Bardzo fajny pomysł, zazdroszczę, że najwyraźniej potrafisz tak spontanicznie opowiadać bajki - wiem, ze pewnie głupio to zabrzmi, ale tak to po prostu masz czy może jakoś rozwijałaś i uczyłaś się takiej umiejętności?

            A temat podróży też wrzucę w osobny wątek i wpiszę wtedy te tytuły książek czy podlinkuję z forum na książek, gdzie dziewczyny faktycznie kilka ciekawych tytuów zebrały
            • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:28
              effie1980 11.10.14, 11:51
              nie zauwazylam wczesniej tego wpisu. Nie mam jakies szczegolnej umiejetnosci smile im sie wiecej opowiada tym latwiej, bo jednak sie powtarza te same rzeczy, z czasem jakos automatycznie latwiej wpadaja do glowy. Poniewaz chyba z 10 razy ogladalysmy Misia Muki i pamietam tamte historie dosc dobrze, to tez sie nimi sugeruje. Natomiast przy trzylatku jeszcze udaje sie zamaskowac wlasne niedoskonalosci opowiadacza i pewne niespojnosci, choc juz zaczyna je wychwytywac. Natomiast zawsze duzo wymyslamy historii, a to o jakis zwierzetach, ktore mieszkaja w ogrodzie, potworach morskich czy czym sie akurat zainteresuje corka. Teraz ona sama juz coraz wiecej wymysla i opowiada, wiec mi w ogole latwiej
    • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:29
      effie1980 26.09.14, 09:45
      W "Felku I Toli" sylvii v Heede tez jest rOzdzial o jesieni, zreszta cala ksiazka przechodzi przez wszystkie pory roku I jest jedna z ulubionych mojej corki.
      • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:34
        laemmchen79 26.09.14, 14:32
        Zupełnie zapomniałam o Teatrze malucha ( Teatr malucha: Wiosna, lato, jesień zima), wyd. MUZA Polskie Nagrania - to 4 płyty, wspaniale wydane, bo z obszernym bookletem, w którym znalazły się wszystkie teksty z płyty.

        To taki zestaw piosenek i wierszyków, miejscami trochę jak słuchowisko, a ponieważ sporo materiału przy każdej porze roku, więc można to wałkować przez cały kwartał. Na stronie podanej powyżej można odsłuchać fragmentu z każdej piosenki.
        • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:37
          laemmchen79 26.09.14, 20:38
          Lato
          Jesień
          Zima
          Wiosna

          A tu opinia, którą się zasugerowałam i faktycznie, u nas też często słuchamy, chociaż najlepiej sprawdza się w dłuższych trasach samochodowych, tak, żeby mieć szansę wysłuchania całości na raz - wtedy tworzy się z tego taka fajna opowieść
    • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:39
      laemmchen79 28.09.14, 23:17
      Tu jeszcze 2 zdjęcia:
      pierwsze to te krajobrazy, które robiliśmy z różnych materiałów przyrodniczych jak szyszki, piasek, ziemia, igły sosnowe itd. Na spodzie, jak pisałam, masa solna, która ma jednak tą wadę, że zaczęła się po kilku dniach rozpuszczać i teraz wyszła nam w tego niezła ciaparacha, którą trzeba będzie wyrzucić.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/KCH1F8CcVZJLE1aaEB.jpg

      A tu z rozpędu zupełnie, bo zostało nam sporo materiałów, zwłaszcza ziemi, piasku, kamieni itd. chciałam początkowo z chłopakami porobić takie przekroje ziemi i faktycznie w kwadratowym słoiku bardzo fajnie to wyglądało i zupełnie nie wiadomo skąd i komu przyszło do głowy, żeby dolać do wszystkiego wody i zrobić akwarium. Do ostatecznego wyniku trzeba odczekać przynajmniej jedną noc, żeby muł się osadził, ale potem faktycznie dość tajemniczo to wygląda i chłopaki chętnie oglądają, wypatrując jakiegoś życia.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/FbeDU3bM0B5LUJ9szB.jpg

      Zaletą obu zabaw jest też to, że mój prawie 1,5-roczniak brał we wszystkim udział z chyba jeszcze większą pasją, niż starszy - trochę nerwów to kosztuje, bo tylko niewielka część tych materiałów w ostateczności ląduje na talerzyku czy w słoiku, ale mimo wszystko warto.

      PS: Obejrzyjcie dokładnie wszystko, zanim wyciągniecie na stół i zaczniecie z tego tworzyć, ja następnego dnia na komodzie w pokoju chłopaków, gdzie odstawiłam nasze krajobrazy, znalazłam sporych rozmiarów dżdżownicę, już w lekko podeschniętym stanie i nie był to zbyt apetyczny widok
      • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:40
        abepe 09.10.14, 23:52
        > A tu z rozpędu zupełnie, bo zostało nam sporo materiałów, zwłaszcza ziemi, pias
        > ku, kamieni itd. chciałam początkowo z chłopakami porobić takie przekroje ziemi
        > i faktycznie w kwadratowym słoiku bardzo fajnie to wyglądało i zupełnie nie wi
        > adomo skąd i komu przyszło do głowy, żeby dolać do wszystkiego wody i zrobić ak
        > warium. Do ostatecznego wyniku trzeba odczekać przynajmniej jedną noc, żeby muł
        > się osadził, ale potem faktycznie dość tajemniczo to wygląda i chłopaki chętni
        > e oglądają, wypatrując jakiegoś życia.

        Proponuję jednak odkręcić zakrętki, moi chłopcy suszyli różne trupki (motyle, gąsienice) i zamknięte w słoikach zaczęły podśmierdywać! Nie wiem, czy życie w słoikach nie potrzebuje powietrza??
        • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:41
          laemmchen79 10.10.14, 00:02
          Stawianie słoików na głowie to najnowsza metoda konserwacji zamkniętego w nich życia - nie wiedziałaś?
          • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:41
            abepe 10.10.14, 00:06
            laemmchen79 napisała:

            > Stawianie słoików na głowie to najnowsza metoda konserwacji zamkniętego w nich
            > życia - nie wiedziałaś?


            Ajajaj, co ja proponuję - odkręcanie zakrętek w słoikach stojących na głowie???!!!
    • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:43
      effie1980 09.10.14, 11:06
      www.edumuz.pl
      • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:45
        abepe 09.10.14, 23:27
        forum.gazeta.pl/forum/w,16375,155017780,155063835,Re_Jesien_w_domu_i_przyrodzie_.html
      • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:46
        laemmchen79 09.10.14, 23:43
        Link zapisany - dzięki effie, świetny zbiór piosenek, a jak wspaniale posegregowany tematycznie, chyba wrzucę do wątku o ciekawych stronach,bo przyda się przy wielu okazjach, ok?
    • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:50
      effie1980 11.10.14, 10:50
      Raport z naszego jesiennego tygodnia:

      Codziennie podczas spacerow zbieralysmy 'dary natury' i przynosilysmy je do do domu. Corka odkryla uroki zbieractwa, ale tez zaczela duzo wieksza uwage zwracac na nature, sama zwracac uwage na piekne liscie, niecodzinne galezie itd. Przy okazji okazalo sie, ze u nas jest sporo egzotycznych drzew, a nie moglysmy znalesc np. zadnej brzozy. Sporo rozmawialysmy o tym co widzimy, jak wydladaja drzewa itd.
      Z ksiazek jakos specjalnie nie poszalalysmy, bo nie nie mam za wiele w domu. Ogladalysmy kilka razy Ulice Czeresniowa, Zielnik, i kupilam Rok z Linea (dziekuje Laemmchen za rekomendacje), bardzo fajna ksiazka. Ogladalysmy stary angielski album o lasach, ktory mialysmy w domu.

      Z naszych zbiorow zalaminowalysmy liscie i je podpisalam. Bardzo fajny pomysl, liscie pieknie wygladaja jak sie je oglada pod swiatlo. Na bierzaco wymyslalysmy kilka zabaw z nimi, dobieranie parami, kupowanie, ukladanie w rozny sposob.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/E4ykBT1TnFpTe59HlB.jpg

      Sporo porobilysmy prac plastycznych z liscmi. Drukowanie liscmi (malowanie lisci i odbijanie ich na papierze).

      Ta zabawa przerodzila sie w nasza ulubiona 'co to moze byc?' Bawimy sie w to na rozne sposoby z rysowaniem albo malowaniem. Jedna osoba tworzy jakis rysunek, cos abstrakcyjnego, kilka lini, a druga stara sie wymyslec jak najwiecej rzeczy, ktore ten rysunek moze przedstawiac. Do niektorych naszych drukowanych lisci podorysowalysmy nogi, glowy, kola itd, dzieki czemu staly sie roznymi obiektami.
      Innego dnia przecieralysmy liscie. Czyli ukladalam liscie na stoliku, kladlam na to papier przyklejony tasma na brzegach i swiecowkami kolorowalysmy szukajac ksztaltow. Potem te prace mozna malowac akwarelami, ale to juz nam sie nie udalo.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/k1dusu0DSWBCmzbcGB.jpg

      Bawilysmy sie glina (schnaca na powietrzu). Najpierw rozwalkowalysmy kawalki i odbijalysmy liscie, potem wycinalysmy je nozem. Bedziemy je malowac, na razie sie susza. Generalnie glina jest dosc twarda, w porownaniu np do ciastoliny, wiec dziecko potrzebowalo sporo pomocy przy walkowaniu. Jednak zabawa okazala sie idealnym cwiczeniem motoryki malej, szczegolnie podobalo jej sie odkrawanie kawalkow gliny nozem.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/RbDDxn1oYoE7Sbf2gB.jpg

      Ta zabawa przerodzila sie zgodznie z checia corki w ogolna zabawe glina, ktora kontynuowala przez trzy dni. Powstaly z tego rozne ludki dekorowane naszymi zbiorami, ale tez bardzo balaganiarska zabawa sensoryczna glina i woda, rozgniatanie, moczenie, wyciskanie gliny.

      Podczas jednego ze spacerow zbieralysmy jerzyny, juz chyba ostatnie w tym roku i po powrocie robilysmy babeczki jezynowe.

      Uczylysmy sie piosenki i ruchow do My jestesmy orzeszki i o ile byla swietna zabawa to moja corka jest wyjatkowo oporna w zapamietywaniu polskich piosenek, mimo, ze angielskich zna dziesiatki. Przy polskich ma jakis opor powtarzania slow, bardzo je znieksztalca, a potem zupelnie nie pamieta.
      Rowniez dla mnie bylo ciekawe zauwazenie w jakis sposob przyswaja slowa. Przez caly tydzien powtarzalysmy nazwy okolo 10 drzew, zapamietanie niektorych strasznie ciezko jej szlo. Jednym z naszych ulubionych drzew w parku jest wielka lipa, pod ktora jest zbudowany domek dla dzieci i lawki ze stolikami na piknik. Powtarzalam te nazwe dzieciatki razy, zbieralysmy lscie, bawilysmy sie nimi, zbieralysmy kulki-nasiona. Corka nie zapamietala/nie chciala (?) powtorzyc nazwy lipa. Raz poszlysmy na spacer z tata i corka mu opowiadala o tym jak sie tam bawilysmy, on jej powiedziak, ze drzewo nazywa sie "lime' (raz!) i to slowo automatycznie weszlo do jej slownika. Teraz jest lime tree w parku.
      • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:52
        laemmchen79 13.10.14, 22:31
        Swietnie pomysły!

        A faktycznie warto kupić urządzenie do laminowania do domu? Często używacie?

        I czy glinę trzeba będzie potem jeszcze wypalać?

        Dziewczyny na wątku o emocjach wywołały serię wierszyków o Cynamonie i Trusi - tomik Cynamon i Trusia. Wierszyki na okrągły rok świetnie pokazuje zmiany w przyrodzie na przestrzeni czterech pór roku - bardzo polecam. Przy okazji, nie znam oryginału, ale jak wspaniale przetłumaczone (napisane na nowo?) są te wiersze.
        • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:53
          dalekswife 14.10.14, 17:30
          Jesien:

          mozna wyhodowac w donicach chocby marchew, ziemniaki czy buraki I potem jesienia sie nimi delektowac- dzieci uwielbiaja takie projekty. Zaczynaja sie wiosna, trwaja przez cale lato, a jesienia sa zbiory.

          liscie- duze liscie malujemy na jesienne kolory- mieszanie farb, by osiagnac dany kolor, to juz swietna zabawa sama w sobie- nastepnie na wiekszych kartonach robimy ich odbicia. Czasem powstaja tak piekne obrazy, ze nadaja sie wrecz do obramowania I podarowania babci/ cioci/ sasiadce w prezencie.

          impresja jesienne- sztywny karton smarujemy dobrze klejem lub jesli mamy oblepiamy folia klejaca obustronnie I wywalamy towarzystwo na dwor. przylepiamy na karton wszystko, co wpadnie nam w rece, male listki, male kamyczki, zdzbla trawy, niezywe owadysmile

          lisc kasztana- rysujemy na duzym kartonie czarnym flamastrem. smarujemy klejem, tniemy na male lub wieksze kawalki ( w zaleznosci od wieku dzieci) kolorowe gazety I wyklejamy lisc. Nie musi byc dokladnie, mozna go zupelnie zalepic. Nastepnie wycinamy lisc- czarny Mazak najczesciej przebija wystarczajaco- I przyklejamy lisc na czysta kartke. Sa naprawde piekne! W ten sam sposob mozna zrobic doslownie wszystko.
          • laemmchen79 Re: Jesień 18.11.14, 23:55
            >impresja jesienne- sztywny karton smarujemy dobrze klejem lub jesli mamy oblepiamy folia klejaca >obustronnie I wywalamy towarzystwo na dwor. przylepiamy na karton wszystko, co wpadnie nam w >rece, male listki, male kamyczki, zdzbla trawy, niezywe owadysmile

            my takie impresje robiliśmy na dużych tekturowych talerzach, które smarowaliśmy klajstrem do tapet - po roku wiszenia na naszej galeryjce klajster niestety zaczął się łuszczyćsmile ale polecam też tę metodę, bo dzieciaki miały wspaniałą zabawę z konsystencją klajstru
      • laemmchen79 Re: Jesień 24.11.14, 13:26
        Nareszcie udało nam się zalaminować nasze liście i pooglądać je pod światło oraz porobić odciski liści w glinie - na razie schną, czeka je jeszcze malowanie i spróbujemy według techniki Carla, nawet te liście, które odciskaliśmy, są jej idealnym przykładem. Wspaniała zabawa, też gorąco polecam
        • laemmchen79 Re: Jesień 04.12.14, 22:56
          Wiecie co, obok wymieniania się pomysłami fantastyczne w tym forum jest to, że można tu wrzucić te nasze pracki, ktoś to skomentuje, pochwali albo podpowie, co następnym razem zrobić inaczej, lepiej itd. Ja swojego męża dopiero uczę rozmawiania z dziećmi o ich dziełkachsmile, a tutaj już tak swojsko i przede wszystkim Wam nie trzeba tłumaczyć, ile zachodu jest ze znalezieniem pomysłu (ok, z tym forum to już faktycznie nie aż taki zachód) i potem jeszcze z realizacją, zwłaszcza w normalnym życiu z dwójką maluchów u boku. Stokrotne dzięki, a w nagrodę fotka naszych glinianych liścismile

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/D1PFmzb7xsfaotaldB.jpg
    • effie1980 Re: Jesień 20.08.15, 20:35
      No czas sie zebrac w sobie i zabrac do roboty, a nic tak nie motywuje jak forum smile
      Zrobmy razem plany jesienne! Dla rozgrzewki odkopuje watek zeszloroczny z samych poczatkow istnienia forum:

      tak sentymentalnie na poczatek smile

      Laemmchen bedziesz sie kierowac Kolekcja Przedszkolaka? Mnie sie podoba pomysl uknucia zajec wokol zywiolu ziemi. Chialabym tez zrobic troche zajec o podrozowaniu i planecie ziemi. Te tematy sie przewijaja i mam sporo nazbieranych materialow, tylko musze to uporzadkowac. Zanim corka zacznie lokalna szkole, bede miala 2 tygodnie z dzieciakami w domu (nie wiem jak ja to przezyje...), wiec okazji na rozne aktywnosci sporo. A ze corka sie troche rozgadala po polsku, mam tez wiecej motywacji, zeby samej zabrac sie do pracy, zeby nie stracic tego, co udalo sie uzyskac przez wakacje.
      • laemmchen79 Re: Jesień 20.08.15, 21:28
        Oj, czuję powoli coraz silniejszy powiew motywacji od strony forum...biedne dziecismile

        Na obecną chwilę też mam już chyba za dużo planów, jak na czas, którym będziemy dysponować. Będę dalej trzymać się Findusa (suszenie grzybów, jabłek, orzechów laskowych, zupa z dzikiej róży, jarzębionowe korale), Linea zbiera i suszy liście (przy okazji odświeżymy nasze liściane memory), Mikołuszko (Z tatą w przyrodę, wyd. Multico - świetna książka, skarbnica pomysłów na mądre wykorzystanie wycieczek do lasu, nad rzekę & co) zapodaje pogadanki o zaskrońcach, dzięciołach, żołędziach i naszych ukochanych żukach.

        Jeszcze nie zaglądałam do Kolekcji, ale pomysł tematu nadrzędnego o ziemi/Ziemii też bardzo mi się podoba. Według prognoz pogody jesień ma być u nas piękna, więc będę starała się zbierać głównie pomysły do realizacji na zewnątrz - pomożecie?
        • laemmchen79 Jesień poza domem 21.08.15, 09:34
          Wrzucając dziś wpis o farbowaniu tkanin natknęłam się na Waszą rozmowę o technice frotażu - i już jeden pomysł na mnóstwo zajęć na zewnątrz gotowy - dzięki!
          • laemmchen79 Frotaż z liśmi i ogród botaniczny 21.08.15, 19:44
            Niby pomysł na jesień, ale nie mogłam się powstrzymać, bo pomysł z frotażem świetnie pasował mi do naszej dzisiejszej wycieczki do ogrodu botanicznego - Linnea przy sierpniu opowiada historię wiktorii królewskiej,

            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/2f/Victoria_amazonica_JPG01.jpg/800px-Victoria_amazonica_JPG01.jpg
            zdjęcie z wikipedia.pl - nie wpadłam niestety na pomysł, żeby zrobić własne

            a w naszym ogrodzie botanicznym w jednej szklarni takie olbrzymy sobie rosną. Mieliśmy ogromne szczęście, bo trafiła nam się bardzo miła i zaangażowana pani botanik, która nie tylko opowiedziała o wiktorii (i faktycznie potwierdziła wszystkie rewelacje Linnei), ale też pokazała nam dokładnie liść od spodu - jest podzielony na dość spore komory i usiany kolcami w ochronie przed chcącymi je poobgryzać rybami

            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/44/Victoria_amazonica%2C_back_side_of_a_leaf%2C_details_%28Kobe_Kachoen%29.jpg/800px-Victoria_amazonica%2C_back_side_of_a_leaf%2C_details_%28Kobe_Kachoen%29.jpg
            wikipedia.pl

            A potem w najbardziej oddalonym kąciku ogrodu wyciągnąłam podkładki, papier, kredki świecowe, wysłałam dzieci na poszukiwanie ciekawych liści i się zaczęło

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/jMLL9pVAIahtTAbPqB.jpg

            Starszy bardzo się wciągnął, zużył cały papier, który przyniosłam, cały czas próbował nowych wzorów, kolorów itd. Młodszy jak to młodszy - trochę poeksperymentował i potem rysował po swojemu, ale przynajmniej dzielnie pomagał bratu w poszukiwaniach liści. Minusem całej akcji było to, że na naszych podkładkach kartka zaczepiona jest tylko na górze i na początku uciekała dziecku dość często, przez co nie na każdym dziełku da się jednoznacznie odczytać kontury, które są trochę poprzesuwane

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/eqALBIcwYWlO7CnDgB.jpg

            A poza tym nie zauważyliśmy mijającego czasu i zamknęli nam wyjście z ogrodu, więc musieliśmy zostawić rowery na miejscu i ewakuować się całą trójką przez płotsmile

            Sam pomysł frotażu uważam za fantastyczny, myślę, że obok lup i słoików z lupami takie podkładki, papier i kredki na stałe wejdą do naszego zestawu wycieczkowego.
            Chcemy w ten sposób utrwalić masę liści krzewów i drzew rosnących na naszej działce i zrobić w działkowym domku małą galeryjkę pracek - przy okazji poćwiczymy czytanie i pisanie, bo dzisiaj nie nadążałam za dziećmi i większości drzew czy krzewów, których liście mi przywlokły, nie byłam w stanie zidentyfikować.

            Bardzo polecam!
            • effie1980 Re: Frotaż z liśmi i ogród botaniczny 22.08.15, 13:25
              Super wam wyszly zajecia!
              Dawno nie bralismy podkladki do rysowania, a musze ja znowu zabrac, bo jak gdzies idziemy to corka chce rysowac nawet na starych biletach....
              A jak u was sie zapatruja na zrywanie lisci w ogrodzie botanicznym? bo ja sie w tych naszych ogrodach nie odwazylam.
              U nas tez maja takie pakiety edukacyjne, ktore mozna odebrac przy wejsciu. Zdarzaja sie bardzo fajne, szczegolnie jesli sa akurat jakies tematyczne. Pamietam w tamtym roku mieli fajne przygotowane na festiwal jablek. Dla corki wtedy byly troche za skomplikowane, ale teraz byloby jak znalazl. Natomiast w tym tygodniu bylysmy w jednym z okolicznych ogrodow i niestety materialy, ktore wzielam nie byly szczegolnie intetersujace. A tak na marginesie, akurat est u nas sezon na hortensje, widziesmy chyba z 30 rodzajow, przepiekne po prostu! I obejrzelismy sobie przy okazji wystawe na ich temat.


              Do tego nasze ogrody sa piekne i swietne na najrozniejsze zabawy, ale same w sobie nie maja charakteru edukacyjnego, wiec rosliny nie sa posegregowane ani rejonami ani klimatami, a ulozone w zupelnie dekoracyjny sposob.

              W kwestii technicznej podpowiem, ze taki uchwyt do papieru sie sprawdza, jesli go dopniej po drugiej stronie podkladki:
              www.amazon.co.uk/gp/product/B002BF6WYU?keywords=paper%20clip%20large&qid=1440242161&ref_=sr_1_4&sr=8-4
            • ambivalent Re: Frotaż z liśmi i ogród botaniczny 22.08.15, 20:44
              Wiktoria krolewska jest wspaniala. Nie przeczytalismy jeszcze Linei, corka nie miala ochoty, ale na pewno nadrobimy. Szkoda, ze u dziadkow nie ma ogrodu botanicznego, fajnie byloby od razu obejrzec na zywo.
              Co do zjec w ogrodzie to wyszlo to wspaniale. Musze koniecznie zaczac brac podkladki ze soba. I zpapuguje sobie ten pomysl z roznymi liscmi (lisciami?!).
    • laemmchen79 Re: Jesień 08.10.15, 07:04
      Tadam - melduję się z nowym domowym przedszkolakiem - będziemy spotykać się z zaprzyjaźnioną Matką Polką raz w tygodniu na 3 popołudniowe godziny i bawić się patentami rodem z DP.

      Dzisiaj na tapecie były liście: przeczytałyśmy z Razem ze słonkiem Złota jesień fragmencik o tym, dlaczego liście opadają, a potem smoki robiły odciski liści świecówkami.

      Kilka z takich pracek malowaliśmy potem jeszcze farbami,
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/aqbeUJW8WsYmdUazQB.jpg

      najpierw rysowaliśmy białymi kredkami i malowaliśmy kolorowymi farbami
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/kfDki85QbakBcq9vpB.jpg

      ale ciekawe efekty wychodzą też z kolorowymi kredkami i farbą w dodatkowym kolorze: tu super przenikają się różne struktury farby i kredek i również kolory ciekawie na siebie nachodzą:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/Miy1nUBBkgUaAguhhB.jpg

      W sumie wyszło dość fajnie, ale jest kilka ale. Papier powinien być dość cienki, aby wzory liści w miarę dobrze się odtworzyły, ale cienki papier dość kiepsko znosi mokrą farbę. Używaliśmy farb akwarelowych, ale chyba faktycznie zbyt bardzo je rozcieńczyłam. Poza tym malowaliśmy gąbkami (moje dzieci bardzo to lubią), ale gąbka nasącza się dość mocno, kilka razy papier nam się porwał. A z drugiej strony farby powinny być wodniste, bo inaczej wzór świecowy się nie przebije – nie wiem, czy jest jeszcze jakieś inne sensowne rozwiązanie.

      Nie mam obecnie zbyt wiele czasu na szukanie nowych pomysłów, ale przejrzałam nasz jesienny wątek i jest tu tyle świetnych patentów (np. odciski liści w glinie), że będziemy po prostu robić powtórkę z rozrywki, a przy okazji jestem ciekawa, na ile te tegoroczne prace w wykonaniu starszego syna będą się różniły od tych z zeszłego roku.
    • laemmchen79 Re: Jesień 21.10.15, 19:26
      Nie mam wprawdzie nic odkrywczego do opisania, ale ten wpis ma służyć głównie dopływowi świeżej motywacji z naszych środowych spotkań z zaprzyjaźnioną DP-eszkąsmile

      Pociągnęłyśmy dziś temat jesieni i liści

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/wQNctv98P2BCE0hGdB.jpg

      Tydzień temu bawiliśmy się według zeszłorocznego pomysłu effie, czyli gliną schnącą na powietrzu, w której przygotowaliśmy kilkanaście odcisków liści (wspaniała zabawa - bardzo polecam, panowie przy okazji robili nie tylko odciski, ale i własne figurki, miseczki itd.) - w większości niestety zbyt cienkich, więc glina pokruszyła się w trakcie wysychania, ale kilka szczęśliwie ocalało. Dzisiaj malowaliśmy gliniane formy, mieliśmy do dyspozycji farbę w 4 kolorach, każda na oddzielnym talerzyku, do każdego talerzyka przydzielona była gąbka, ale panowie szybko wymieszali kolory i wyszły z tego takie liście:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/i9e52NmcRGCbgV9blB.jpg

      Ponieważ ocalałych form nie było zbyt wiele, więc w drugiej części zabawy panowie malowali liście farbą i robili odciski liści na papierze

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/8QhSxtdePseNvFYBRB.jpg

      Malowanie gąbką świetnie się sprawdziło, jeden kolor fantastycznie nachodził na drugi i te odcisnięte liście faktycznie kolorystycznie były bardzo podobne do prawdziwych, a przy okazji panowie naprawdę chętnie eksperymentowali z mieszaniem kolorów.
      Oprócz dwóch niespełna 5-latków był z nami mój młodszy syn (2,5), który nie wytrzymał przy stole pełnej godziny, ale pomalował jedną glinianą formę, pobarwił nieco jeden liść i kilka innych porozcinał nożyczkami (a w między czasie kilka razy uciekał do pokoju, żeby w spokoju się pobawić) - te spotkania z trójką dzieci (plus 2 mamy) mają bardzo ciekawą dynamikę, najpierw dzieciaki bawią się ze sobą dobrą godzinę, a potem znowu przez godzinę wspólnie wykonują jakieś pracki, doradzają sobie, porównują wyniki, motywują się - bardzo polecam takie spotkania, nawet z tylko jedną mamą i jej dzieciem - łatwe do zorganizowania, a jednak dużo fajniejszy klimat, aniżeli robilibyśmy sami.
    • laemmchen79 Laminowanie liści 24.10.15, 16:55
      Cały czas nie mogę się zebrać, żeby poszukać nowych pomysłów, więc kopiuję te z zeszlego roku, ale one wcale nie są takie złesmile

      Wczoraj dosłownie w przeciągu 15 minut zalaminowaliśmy sporo liści

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/nLu2cjMYYNY5TWroSB.jpg

      ale prawdziwa zabawa zaczęła się wieczorem w łóżku w ciemnym pokoju, kiedy lampką z mocnym światłem podświetlaliśmy liście - starszy syn wymyślił sobie, że te liście to takie miniaturowe miasteczka z autostradami, uliczkami, domkami, placami budowy ( to te miejsca, które były wyżarte przez robale) - bardzo fajna opowieść mu z tego wyszła. A potem rzucaliśmy na sufit cienie liści.

      Najfajniejssze jest to, że zalaminowane liście nie tracą koloru (te z zeszłego roku wciąż są kolorowe) i można się nimi bawić przez cały rok. Być może uda nam się w tym roku zrobić porządne liściowe memory, zeszłoroczne liście, które po prostu poprzykejałam taśmą do kartoników, powysychały, połamały się, potrafiły kolory, więc zalaminowanie ich, wycięcie i przyklejenie na jakieś kolorowe tekturki byłoby super - może jutro pogoda nam dopisze i pozbieramy liście?
    • laemmchen79 Re: Jesień 27.09.16, 06:13
      W tym tygodniu na tapecie mamy jesień - do naszych super pomysłów z poprzednich lat dorzucam jeszcze jeden na zabawę w grupie dzieci:

      Zaczynamy wierszem M. Strzałkowskiej "Zielony, żółty, rudy, brązowy", i pogadanką o jesieni i jej skarbach - zadaniem domowym jest spacer z dzieckiem i zaobserwowanie zmian w przyrodzie - dokumentujemy zdjęciami - my robimy wypad do arboretum, gdzie pobawimy się w ddetektywów przyrody - w czasie pogadanki zbieramy zebrane obserwacje, pokazujemy zrobione zdjęcia.

      Potem przechodzimy do zabawy w jesienne zagadki: mamy w grupie 4 dzieci - każde z nich (2 dzieci to rodzeństwo, więc wspólnie) przygotuje na zajęcia skarby jesieni z jednej kategorii:
      las: kasztany (owoce i łupiny), żołędzie, orzeszki bukowe (orzechy i łupiny), jarzębina, liście, głóg, szyszki
      owoce: jabłka, śliwki, gruszki, pigwa, orzechy włoskie i laskowe
      warzywa: ziemniaki, dynia, kapusta, marchewka, kalarepka, kolby kukurydzy

      w takiej ilości, że każde dziecko dostanie do jednym produkcie. Dzieciom zawiązujemy oczy, a dziecko odpowiedzialne za kategorię podaje swoje produkty i opowiada o nich, nie nazywając ich - pozostałe dzieci zgadują, co mają w łapkach.

      Na zakończenie pracka plastyczna - tu wykorzystamy jeden z pomysłów z forum: może malowanie liści i stempelki z nich, albo fropaż, albo odciski liści w glince albo układanie dyniowych światów (osobiście preferuję, jeszcze nie robiliśmy, tu przydałby się jeszcze mech, patyczki - można zebrać w czasie spaceru).

      https://www.zalesie.gminalukow.pl/przedszkole/aktualnosci12_13/jesien/14.jpg

      https://www.zalesie.gminalukow.pl/przedszkole/aktualnosci12_13/jesien/01.jpg

      źródło: www.zalesie.gminalukow.pl/strona.php?s=przedszkole/aktualnosci12_13/jesienX

      Można też zaaranżować grzybowy las

      https://www.zalesie.gminalukow.pl/przedszkole/aktualnosci12_13/jesien/02.jpg
      źródło: www.zalesie.gminalukow.pl/strona.php?s=przedszkole/aktualnosci12_13/jesienX

      a tu świetny moim zdaniem przepis na zrobienie grzybów z kasztanów i żołędzi (potrzebna żółta plastelina - każda przynosi dla swojego dziecka)

      https://tipy.interia.pl/art/11364_74049_big.gif
      źródło: tipy.interia.pl/artykul_11364,jak-zrobic-grzybki-z-kasztanow-i-zoledzi,3.html


      Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
      • effie1980 Re: Jesień 29.09.16, 14:22
        Super te dyniowe swiaty. Male swiaty robimy od czasu do czasu, ostatni raz na wakacjach robilismy plazowe male swiaty. Zawsze corka fajnie sie w ten sposob bawi. Sprobujemy tez jesienne ktorego dnia.
        • laemmchen79 Re: Jesień 02.10.16, 19:01
          effie, a znalazłaś może jakiś ciekawy pomysł na wytłumaczenie tematu ze zmianą kolorów w liściach? Ja trochę szukałam, znalazłam sporo eksperymentów z ujawnianiem kolorów, znajdujących się w liściach, i ich rozszczepianiem (np. na blogu tominowo.blogspot.de albo dodziecizpasja.blogspot.de (tu dość fajny pomysł na wygotowywanie liści tak, aby zostały z nich tylko żyłki), ale mimo, że eksperymenty ciekawe, to jednak to nie do końca wyjaśni obiegu soku w drzewie, fotosyntezę i te wszystkie jesienne procesy. Masz może coś jeszcze?
          • effie1980 Re: Jesień 04.10.16, 14:59
            tez tylko widzialam rozne wersje eksperymentu z wygotowywanie lisci i moczeniem w alkoholu. Wydaje mi sie mozna porozmawiac na temat koloru na podstawie efektow na filtrach od kawy. To znaczy zobaczyc, ze jak z zielonych lisci wyciagnie sie kolor zielony to potem jeszcze jest troche zoltego lub czerwonego, wiec jak zielony znika jesienia to zostaje tylko ten zolty lub czerwony. Nie wiem jednak czy nie jest to zbyt abstrakcyjne.
            www.123homeschool4me.com/2015/09/why-do-leaves-change-color-science.html
            • laemmchen79 Re: Jesień 04.10.16, 18:46
              Na youtubie znalazłam świetne video www.youtube.com/watch?v=GJMjnrzpPRs - produkcja tlenu bardzo wyraźnie widoczna, łatwy do zrobienia w domu eksperyment i tu łatwiej będzie wytłumaczyć, że liście żyją (czyli trzymają się gałęzi i mają pięknie zielony kolor), dopóki mają dostatecznie dużo światła, a gdy jesienią zaczyna go brakować (czego przecież sami doświadczamy), drzewo przestaje je potrzebować, odcina od krwiobiegu i liście opadają.
              • effie1980 Re: Jesień 05.10.16, 16:02
                Obejrzalam ten film wczoraj z corka i zaczely sie pytania czy 'drzewa noca sie dusza?' i czy zima zamieniaja sie w duchy? smile
                Musze przyznac, ze tez mi do konca nie wyjasnia tematu fotosyntezy.
                • laemmchen79 Re: Jesień 05.10.16, 18:55
                  Dobre to pytanie z nocą!
                  My jutro jedziemy po roślinkę, zobaczymy, czy u nas da się wyjaśnić fotosyntezę - mi to o tyle pomogło, że bardzo wyraźnie widać, jak rośliny uwalniają tlen do atmosfery i jak tym samym są dla nas niezbędne.
      • laemmchen79 Re: Jesień 30.09.16, 06:11
        Nasze podsumowanie:

        - wiersz Strzałkowskiej świetnie się sprawdził, dzieci pozbierały słowa kluczowe do tematu jesień, pogadaliśmy o pogodzie, poznaliśmy słowo słota i związek frazeologiczny "uderzać do głowy".

        - fajnie wyszło podsumowanie spacerów i opowiadanie o śladach jesieni (tu polecam pomysł na nazwanie spaceru wyprawą jesiennych detektywów, poszukujących śladów), które dzieci same zauważyły i potem rozpoznawały na zdjęciach, tym bardziej, że trafiły nam się 2 ciekawe zdjęcia:

        jesienny krajobraz, gdzie z jednej strony mamy uschnięty już i zwiędły krzak a po drugiej stronie pięknie kwitnące kwiaty

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/mP6LWEqDczknGlaYUB.jpg

        i pusta skóra jeża

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/VxzCrh0eIDeo174bJB.jpg

        - zagadki z zamkniętymi oczami zadziałały, chociaż nie było łatwo wyjaśnić dzieciakom, że z ich rozwiązaniem mają poczekać, aż osoba opowiadająca o danych przedmiotach (czyli inne dziecko) skończy z opisem.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/UyNxxDC7xr8xa01YaB.jpg

        Poza tym miałyśmy problem z opaskami na oczy - paski od szlafroków się nie nadająsmile Dopiero na sam koniec jedna z mam wpadła na pomysł, żeby dzieciaki zabierały łapki do tyłu i dotykały przedmiotów za plecami

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/iesYTEWeg6AlyKF3fB.jpg

        ale mój młodszy i tak podglądał, więc to też nie jest optymalne rozwiązanie. Ale ok.

        Jeżeli jakiś owoc nie był dzieciom znany, to oglądaliśmy go dokładniej i nawet rozkrajaliśmy, np. dziką różę

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/8IoR0PLiw89UaFkJvB.jpg

        Ale i tak najlepsze było na koniec - czyli lepienie grzybów z plasteliny i tworzenie małych światów z wykorzystaniem sporek ilości jesiennego materiału, czyli kasztanów, żołędzi, buczynek, liści, szyszek, patyczków, mchu itd.

        Grzyby dają się bardzo łatwo zrobić i naprawdę fajnie wyglądają, ale nie dają się oczywiście postawić w mchu. Po grzybach dzieci zaczęły tworzyć własne rzeczy, np. tu w łupinkach po orzeszkach bukowych powstały z pomocą plasteliny jesienne kwiaty

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/UnA6OfDjS8gotTuScB.jpg

        Kasztanowo-żołędziowe ludziki można też tworzyć za pomocą plasteliny, a po obklejeniu grzyba czerwoną plastelina powstaje muchomor

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/V3leSBeNoV57etda6B.jpg

        Tutaj pracka mojego 3-latka

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/dPA5ojvGa9c7oiB09B.jpg

        Spontanicznie zrezygnowałyśmy z pudełek po butach - były za duże, a zamiast tego wzięłyśmy wytłaczanki po jajkach - zarówno tę płaską stronę, jak i tę z otworkami i wyszło dużo lepiej - mniejsze, łatwiejsze do zagospodarowania.

        Wspólna kolacja była podsumowaniem całości - a na kolację były placki z ziemniaków i marchewek z musem jabłkowym, czyli z darów jesieni, którymi się bawiliśmy.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/MFe25OBY83ilOu0BNB.jpg

        Generalnie wszyscy zadowoleni, chociaż faktycznie było sporo noszenia różnych materiałów i trochę przygotowań.
    • laemmchen79 Re: Jesień 28.10.16, 12:08
      Napatoczyłam się na świetny pomysł na zabawę z kasztanami - co powiecie na marionetkę w kształcie ptaka?

      https://3.bp.blogspot.com/--mAEetMsVio/V-_mYyKMIBI/AAAAAAAAPFI/ZgCUi0tVPHs8gLTUwncFtx2xy2OtKb6CwCLcB/s640/0_rosskastanie_marionette_titel%2B2.jpg

      A wszystko na niemieckojęzycznym blogu schaeresteinpapier.ch, który dorzuciłam do mojego bloglovin.
Pełna wersja