Cześć,
21.09.2007r. urodziłam synków Franciszka 2170g i Bruna 2360 g.
Poród odbył sie sn. Franio wyskoczył szybko jak po bułki, a Brunio siedział
cichutko bwrdzo wysoko. Zanikły skurcze macicy i po 20 minutach lekarze
zdecydowali o użyciu wacum. Do tego naciskanie na brzuch i dwa lekkie skurcze,
po oksytocynie i 24 minuty po Franku urodził sie Brunio.
W szpitalu bylismy 7 dni, bo najpierw ja dostałam gorączki (nadal mam stan
podgorączkowy

a póxniej chłopaki dostali żółtaczki.
Karmie ich na razie piersią, ale szczerze pisze, ze wymiękam

Chłopaki
wiszą na cycku 20 godzin na dobe, albo razem, albo na zmianę. Prawie cały czas
w pozycji siedzącej.
Trzymam kciuki za resztę "październikówek"

))