Dodaj do ulubionych

wymiana pościeli

07.11.07, 18:12
Kiedy wymieniam chłopakom pościel to próbuję zapamiętać, który dostał którą
(zawsze różne wzory, bo nie mam po dwie takie same)... a potem zaczyna się
rotacja, podrzucają jeden drugiemu a to raz poducha, a to kołderkę któryś
wyciągnie drugiemu. Czasami czuję się jak podczas tej sztuczki przesuwania i
zamieniania trzech takich samych kubków i na koniec rodzi się pytanie, "gdzie
jest kuleczka??".. I już nie wiem, który którą dostał..

Podobnie z resztą jest też z łyżeczkami i niekapkami (minimalna ledwo widoczna
różnica jest między nimi)..
Obserwuj wątek
    • husasia Re: wymiana pościeli 08.11.07, 09:05
      My mamy podział w pościeli - są komplety Kasi i komplety Wojtka.
      Nawet jak ja pomylę to dzieciaki szybko reagują na jawną krzywdę smile.
      Mam też dwa komplety jednakowe i na nich wyszyłam pierwszą literkę
      imienia każdego dziecka. A na łyżeczkach czy niekapkach
      wymalowałabym jakieś znaczki niezmywalnym pisakiem.
      • anna_sla Re: wymiana pościeli 08.11.07, 11:09
        hehe, moi jeszcze się nie upomną o swoją pościel, wiesz różnica między nimi jest
        bardzo duża, bo np. jeśli mam dwa komplety błękitne to pomijając to, że mają
        kompletnie różne wzorki to jeszcze jedna jest z kory a druga bawełniana zwykła,
        granatowe też jedne są w dalmatyńczyki drugie w myszki miki, jedna z kory druga
        bawełniano-flanelowa. Łyżeczki też mam kompletnie różne, jedna z misiem, druga z
        krówką, trzecia z rowerzystą itp. Tylko niekapki są niemal identyczne, bo jak
        dokupowałam drugi to innego nie było akurat w sklepie a pilnie potrzebowałam.

        Ja mam postępującą sklerozę i nawet jak przypasuję daną rzecz do konkretnego
        dziecka to potem i tak zapomnę, a przy takiej błyskawicznej rotacji tych rzeczy
        to zapominam i miesza mi się w trybie niemal natychmiastowym. Pamiętam, że jak
        kupowałam pościel taką big z baldachimem itp. to w jednym był ochraniacz na całe
        łóżeczko, a drugim nie i ten na całe dostał Bartek bo bardziej ruchliwy. I mimo,
        że przestrzegałam które czyje to zapominałam i musiałam zerkać jaki kto ma
        ochraniacz, hehe (po tylu miesiącach wciąż!!!). Obecnie Bartek już ma ściągnięty
        ochraniacz (zniszczył go doszczętnie) a Krzyś lada dzień też będzie miał zdjęty,
        bo przenoszę go do kojca i dopiero będę miała miszmasz, hehe.. ale przynajmniej
        trudniej im będzie podrzucać jeden drugiemu kołderki..
    • sula_i_komary Re: wymiana pościeli 08.11.07, 09:09
      Hej!
      Niekapków i łyżeczek nie jestem w stanie upilnować smile. Pościel mają w swoich kolorach (Wojtek niebieskie, Jasio zieloną lub żółtą). Sami bardzo pilnują swoich kołderek i poduszek, ja pamiętam kolory smile).
      Przyznaję, że nie mają oddzielnych bodziaków, rajtuz. Koszulki jakoś udało się porozdzielać, ale jak się trafi pomyłka nie ma paniki.
      Pozdrawiam
    • camina Re: wymiana pościeli 08.11.07, 13:42
      Kurde, to ja jestem niezła mamuśka. U mnie nawet majtki mają wspólne
      tzn. po praniu jest mi wszytsko jedno które są Olka a czyje
      Wiktorka, poscieli tez nie mają swojej, a nawet często się
      wymieniają poszewkami. Niekapki, łyżeczki, a nawet smoki tez mają
      wspólne - powiem szczerze, ze nie mam siły i nie chce mi się
      pilnować czy kazdy ma swojego smoka, skoro za chwilę juz mają
      nieswojego. Dbalismy o to do roku, potem... machnęłam ręką
    • pajesia Re: wymiana pościeli 13.11.07, 22:58
      u nas chłopaki mają swoje (wymienią wg chronologii przypisywania przeze mnie):
      - kocyki - we wczesnym niemowlęctwie mieli czerwone- Mateusz w białe kropki, ,
      Tomek - w czarne, potem , większe koce są zupełnie różne i nigdy się nie mylimy
      - koty - Mateusz ma niebieskiego, Tomek - zielonego
      - uchwyty do butelek Avent : Mateusza jest czerwony, Tomka niebieski
      - ręczniki, mają po dwa
      - jak zaczęli się przemieszczać i strasznie gryźć, uznałam za stosowne
      rozdzielić w miarę możliwości ubrania, zeby krzyczeć adekwatnie na syna, który
      akurat gryzie - bez tego okrzyczany był ten gryziony

      Absolutnie mają swoje buty - zawsze pilnowali, żeby się nie pomylić, aczkolwiek
      bardzo długo szczotki do zębów były wspólne - ale i tak najfajniejsze te wyjęte
      matce z ust, takie jeszcze spienione...

      Wspólne mają majtki, pieluchy tetrowe, prześcieradła, poduszek jeszcze nie
      używają, ale wkrótce zaczną...

      ostatnio zaczęłam podpisywać na wszywkach, bo nie dowierzam, czy dobrze
      pamiętają, która podkoszulka była czyja...

      pozdrawiam
      • prolens Re: wymiana pościeli 14.11.07, 09:28
        A moi chyba w takim razie są oryginalni...

        Kubki mam identyczne, ewentualnie kolor uchwytów inny. Smoczków
        używa tylko synek, więc nie podlegaja wymianie.

        Pościel każde ma swoją od urodzenia i nie daj Boze się pomylić -
        wrzask jest na całego, są bardzo przywiązani do swoich rzeczy.. To
        samo z ubraniami (ubranka sa inne bo mam chłopaka i dziewczyne), ale
        pamiętają nawet które są czyje rajstopki i nie dadza drugiemu
        założyć. Z butami to samo - każde ma swoje i wara rodzeństwu od
        tego wink
        Zosia ma mniejsze stópki i kiedyś dałam jej buty po Krzysiu - on dwa
        dni rozpaczał (mimo iż miał już nowe, fajne), gdy widział SWOJE buty
        na jej nóżkach smile
        Mają 22 miesiące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka