Dodaj do ulubionych

Pęknięcie worka owodniowego

19.12.07, 23:23
Czy komuś sie to zdarzyło przedwcześnie? Ja dziś jechałam do lekarza
z takim podejrzeniem tzn. to było jego podejrzenie. Ale się
wystraszyłam. Na szczęście okazało się, że to jakaś infekcja daje
takie objawy. Bardzo obfite upławy, jak woda i bóle podbrzusza jak
przy okresie. Lekarz zbadał mnie i przepisał kupe leków i skierował
na badania. Ale co sie strachu najadłam to moje.
Obserwuj wątek
    • 100ania Re: Pęknięcie worka owodniowego 20.12.07, 08:12
      ja się powtórzę, ale musisz zwolnić tempo

      infekcję wleczysz i będzie dobrze, a żeby się na drugi raz, kiedy trafią się znowu obfite upławy, nie denerwowała, to kup sobie takie testy (to są takie paski lakmusowe) na wykrywanie wycieku wód płodowych, najszbciej znajdziesz na allegro

      ja po założeniu krążka miałam bardzo obfite upławy, lekarz uspokajał, że to normalne przy krążku, a ja co jakiś czas, żeby nie wariować, sprawdzałam w domu tymi paskami, czy na pewno nic wiecej sie nie dzieje
      • 100ania Re: Pęknięcie worka owodniowego 20.12.07, 08:23
        np. cos akiego mam na myśli
        www.allegro.pl/item286464745_bobosafe_test_wycieku_plynu_owodniowego.html
        • mamakubusia9 Re: Pęknięcie worka owodniowego 20.12.07, 11:28
          O dzięki nie wiedziałam, że są takie cuda, chyba sobie kupię dla
          spokoju psychicznego. Bo niby w ciąży normalne są zwiększone upławy,
          ale nie wiadomo gdzie jest ta granica, a po co ryzykować.
          Teraz napewno zwolnie, przestraszyłam się i już spokornieje smile
          • mk271 Re: Pęknięcie worka owodniowego 20.12.07, 12:03
            koniecznie zwolnj tempo. teraz dzieci są najważniesze. ja mimo ze dbałam o
            siebie to i tak urodziłam 5 tygodni za wcześnie - właśnie wody mi odeszły. na
            szczęście wszystko dobrze się skończyło.
    • aga96967 Re: Pęknięcie worka owodniowego 20.12.07, 12:40
      mi się przytrafiło na przełomie 34\35 tyg. mialam założony krążek. Ale wtedy
      tych wód płodowych było trochę - zalałam dom, samochód, korytarz w szpitalu i
      całą izbę przyjęć. Nie było wesoło ale wszystko zakończyło się szczęśliwie. Dobę
      ich trzymali w brzuchu aby pobudzić pęcherzyki płucne lekami a potem zrobili mi
      cc. W pn się urodzili a w niedzielę wyszłam. Pozdrawiam
    • mamakubusia9 Re: Pęknięcie worka owodniowego 20.12.07, 22:03
      Kurcze niby lekarz wykluczył u mnie to pęknięcie, ale w sumie nie
      wiadomo co to za infekcja, badania kazał mi zrobić w poniedziałek. I
      że mam normalnie funkcjonować (wysiłek fizyczny nie jest przyczyną
      takich pęknieć). Teraz sie cholernie martwię, a jak tylko czuję
      wilgoć w majtkach to zaraz się boję czy aby to jest prawidłowe.
      Normalnie teraz jakiejś schizy dostaję, nawet boje sie iść na
      zakupy. Dziewczyny powiedzcie, że przesadzam, że upławy sa normalne.
      • 100ania Re: Pęknięcie worka owodniowego 20.12.07, 22:49
        przesadzasz, ale rozumiem
        ja cała ciążę (jedna i drugą) miałam dosyć obfite upławy, ale taki mój urok, co jakiś czas dostawałam tam różne specyfiki i było ok

        a żeby nie schizować zaopatrzyłam się w testy
      • aga96967 Re: Pęknięcie worka owodniowego 21.12.07, 19:08
        nie wiem czy lekarz Cię poinformował, bo mój tak i dlatego byłam spokojna -
        niektóre leki związane z infekcjami, ja brałam nystatynę, wywołują takie objawy,
        takie uczucie cieknących strużek,wodniste upławy, także to może to cię niepokoi...
    • badziul Re: Pęknięcie worka owodniowego 21.12.07, 10:08
      ja tak miałam
      w 32 tc nagle w domu odeszły mi wody. Mąz mnie szybko zawiózł do kliniki gdzie
      pracował mój lekarz prowadzący. Na usg widać było ubytek wód płodowych w worku
      owodniowym synka i liczyłam sie, że w każdej chwili mogą mi zrobić cesarkę. Ale
      wody przestały odchodzić.
      Po kilku dniach okazało się, że syn (już wtedy był rozrabiaką smile tak kopał, że
      rozerwał swój worek owodniowy, ale na szczęście u góry (tzn. pod moimi żebrami)
      i dlatego wody przestały wyciekać.
      Worek sam się zarósł i utrzymałam ciążę do ostatniego dnia 35 tc - wtedy zaczął
      sie poród (zakończony cesarką), ale strach był ogromny.
      pozdrawiam,
      trzymam kciuki
      ola
      • mamakubusia9 Re: Pęknięcie worka owodniowego 21.12.07, 14:48
        Tylko, że u mnie to 17tc dlatego tak schizuję.
        100ania bardzo Ci dziękuję, naprawdę mnie podniosła? na duchu smile
        • 100ania Re: Pęknięcie worka owodniowego 21.12.07, 20:55
          drobiazg smile sama pamiętam jeszcze te uczucia az za dobrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka