tusia21
20.05.08, 21:34
Kilka dni temu kupilam wozek Jane powertwin od jednej z warszawskich
blizniaczych mama. Niestety po 3 dniach uzytkowania pekl hamulec,
ktory okazalo sie byl wczesniej spawany! Od "sprzedawczyni"
uslyszalam, ze powinnam sie z tym liczyc, bo byl to wozek uzywany.
Oczywiscie stan jego w ogloszeniu opisany byl, jako bardzo dobry.
Wozek caly lata, przenie kolko skacze. Szkoda gadac!
Droga mamo sama sprzedawalam wlasnie wozek po moich corkach-pekla mi
detka, to kupilam nowe kolo, mimo, ze tak sklejona jest ok, bo
uwazam ze tak wypada! Jak cos sie sprzedaje to informuje sie o
wadach! Oczywiscie dowiedzialam sie, ze zwrot pieniedzy nie wchodzi
w gre. Pani zwroci mi 100zl. z 1050zl, ktore za niego zaplacilam. A
co ja za te 100zl mam sobie kupic nowy wozek????
Pieniedzy oczywscie nie dostane, ale moze ten post skloni nieuciwych
sprzedawcow do myslenia!
Wstyd prosze Pani! Wstyd!