Dodaj do ulubionych

Bliżniaki listopad-grudzień 2008

14.09.08, 22:22
Czy jest ktoś kto będzie rodził na przełomie tych miesięcy?? smile
Obserwuj wątek
    • irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 15.09.08, 14:30
      tak, ja jestem wink
    • gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 15.09.08, 14:30
      ja mam termina na 16 grudznia
      • kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 19.09.08, 20:29
        Ja mam termin na 24 lub 27 grudnia smile
        Ale mam wielką nadzieję iż dzieciaczki przyjdą na świat już pod koniec listopada
        smileBardzo bym tergo chciała.
        • paula29 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 22.09.08, 19:10

          ja podobnie. Termin na Wigilie smile Ale pewnie skonczy sie wczesiej,
          ale mam nadzieje ze w grudniu
          • kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.09.08, 10:14
            A skąd przyszłe mamy jesteście? Ja z Warszawy.
            Jak wasze samopoczucie?
            Pozdrowionka
            • irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.09.08, 13:40
              Kinia,

              ja tez z Warszawy. Mój termin 14.12.
              Gdzie będziesz/chcesz rodzić?

              samopoczucie w sumie ok, tylko brzuch zaczyna przeszkadzać, i buty cięzko się
              sznuruje smile

              Pozdrawiam
              • kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.09.08, 23:14
                Witaj,

                ja chciała bym rodzić na Karowej, mam tam lekarza prowadzącego. Ale jak będzie z
                miejscem do porodu w okolicach grudnia to ciężko dziś wyczuć. Teraz wiem na
                bieżąco, że jest ciężko. Wczoraj położne rozmawiały przy mnie, że jest full a
                rodzących wciąż przybywa.

                Moje samopoczucie bywa mieszane. Staram się być aktywna jak jeszcze mogę, ale to
                się okazuje że znów przesadzam! ahh

                Ale cóż, najważniejsze aby Nasze kochane maleństwa prawidłowo się rozwijały i
                urodziły się zdrowe smile

                Pozdrawiam serdecznie
                • irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.09.08, 06:52
                  ja się pocieszam, że z bliźniakami tak łatwo z porodówek nie odsyłają...
                  Poza tym jesli miałoby byc cc to umówione na konkretny termin, więc chyba też
                  mnie ze szpitala nie wyrzucą..

                  Ogólnie tak mnie stresuje ten poród, że staram się o nim nie mysleć za często smile
                  może to nie najlepsza strategia, ale zawsze jakas smile

                  Ja jeszcze chodze do pracy, ale jest mi już strasznie cięzko i miewam ostatnio
                  bezsenne noce, a po takch trudno mi wysiedzieć w pracy, więc wybieram się juz na
                  zasłużone zwonienie.

                  Pozdrawiam
                • bella555 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 04.10.08, 17:13
                  Ja mam termin na 29 grudnia.za kilka dni będę wiedziała ile ważą
                  moje córcie, ale chyba będzie za mało, bo w 26 tc ważyły tylko
                  550g.nie wiem jakie są normy. to mi spędza sen z oczu.
        • bella555 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 04.10.08, 17:16
          powiedz czy znasz aktualną wagę dzieci?
    • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 26.09.08, 10:52
      O! to widzę, że trochę nas jest z tp na Wigilię smile)) Ja też smile Aczkolwiek lekarz
      mówi, że poczatkiem grudnia mnie pociacha. Wolałabym w połowie-o ile male usiedzą wink
      Jestem z okolic Żywca. A co macie w brzuszkach? Bo nam się trafila parkawink
      Kinia-Ty nie byłas czasem na forum nieplodności- cos mi się kojarzy wink
      Bo ja tak....
      • paula29 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 26.09.08, 19:00
        ja jestem z Warszawy i chciałabym na KArowej przed 32 tygodniem,
        potem na Solcu.
        Do tej pory byłam dosyc aktywna, ale od poniedziałku rozpoczeły się
        twardnienia brzucha więc juz jestem na zwolnieniu i prowadze
        kanapowo fotelowy tryb zycia.
        Od miesiaca nie przybylo mia ni kilograma ani cm w pasie, wiec sie
        troche martwie. A dzieciaki jendego dnia jedno rozrabia a durgiego
        dnia drugie czym doprowadzaja mnie do szału bo nie wiem czy jest ok
        czy nie. Też tak macie ?
        • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.09.08, 12:34
          paula29 napisała:


          > Od miesiaca nie przybylo mia ni kilograma ani cm w pasie, wiec sie
          > troche martwie. A dzieciaki jendego dnia jedno rozrabia a durgiego
          > dnia drugie czym doprowadzaja mnie do szału bo nie wiem czy jest ok
          > czy nie. Też tak macie ?
          Ja się z kolei martwiłam,że się za mało ruszają sad
          Na szczęście wizyty mnie uspokajają i wiem, że jest wszystko ok.

          Jak często chodzicie do lekarza?
      • kinia.zak Hejka Bravia1 27.09.08, 11:02
        Tak tak byłam na forum niepłodności smile Ależ ten świat jest mały smile
        Ja niestety nie kojarzę Ciebie.
        U Nas też parka wink ależ ja się cieszę smile

        Dziewczyny super się cieszę Waszym/Naszym podwójnym szczęściem smile

        Ja też mam twardnienie brzusia, ale to trwa nie długo a przeważnie w nocy.
        Ogólnie mam bóle częste brzusia i jestem Nospowa z czego wcale się nie cieszę.

        Pozdrowionka
        • bravia1 Re: Hejka Bravia1 28.09.08, 12:38
          Mnie na szczęście omijają wszelkie boleści.(odpukacsmile)

          Jak z Waszymi wyprawkami? Juz wszystko przygotowane?
          • irrena12 Re: Hejka Bravia1 29.09.08, 11:25
            Wyprawkę powoli kompletuję, mam ubranka, dużo dostałam po kuzynie wink
            Łóżeczka wybrane, ale czekają z kupnem na pomalowanie pokoju.
            Nie mam jeszcze kosmetyków, przewijaka, wanienki.
            Wózek w komplecie z fotelikami wybraliśmy ten:
            www.bobowozki.com.pl/product_info.php?cPath=6_34&products_id=1226&%3CosCsid%3E
            z zakupem czekamy do rozwiązania.
            Nie wiem tylko jaki rozmiar kombinezonów kupić moim chłopakom?
            Czy 62 starczy im na całą zimę? czy będę musiała kupić po dwa - na początek i
            koniec zimy. To się okaże tez po porodzie - czy będą małe pędraki czy gladiatorzy wink

            Musze też zacząć myśleć o mojej wyprawce do szpitala.

            Pozdrawiam
    • kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.09.08, 17:23
      Jeśli chodzi o wizyty to mam co miesiąc ale teraz po miedzy nimi wpadły mi
      odwiedziny na Izbie Przyjęć, gdzie zostałam obejrzana, osłuchana na maxa, bo
      bardzo bolał mnie brzuch u dołu.

      Jeśli chodzi o wyprawkę to my właśnie z mężem zaczęliśmy tą cudowną podróż. A
      dziś odwiedziła Nas moja ukochana ciocia która przywiozła Nam całe stosy ubranek
      dla malutkich i troszkę większych dzieci. smile
      A więc zaczęło się szaleństwo smile żartuję smile
      Mamy już jedno łóżeczko, mamy wózek, wanienkę no i jakiś niewielki zapas pampersów.

      A jak u Was się sytuacja kształtuje?

      Pozdrowionka
      Kinia


      • paula29 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.09.08, 21:04
        u nas ciuszki i wanienka jest. powoli dojda reczniki kocyki pieluchy
        itp

        jaki wozek wybralyscie? bo my dlugo sie zastanawialismy az w koncu
        stanelo na PP Duette SW
        • kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.09.08, 21:13
          www.bobowozki.com.pl/product_info.php?cPath=6_200&products_id=1083&%3CosCsid%3E
          My wybraliśmy ten model. Wolałam jeden obok drugiego, gdyż jakoś tak wydaje mi
          się lepiej.
          • gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.09.08, 08:31
            witam
            tez grudniowa ale z Wrocławia, wyprawka prawie w komplecie, brakuje
            tylko kosmetyków, pampersów, fotelików samochodowych i wozka - z tym
            ostnim najwiekszy problem bo srednio raz w tyg mi sie zmienia ale
            generalnie jestesmy za wozkiem jednen obok drugiego
            wizyty mam co dwa tyg z czego sie ciesze bo jakos tak bezpieczniej
            sie czuje, mimo ze do tej pory nic mi nie dolega i czuje sie całkiem
            ok (choc moj portfel cierpi strasznie)
            a co do płci to u mnie beda prawdopodnbnie dwie dziewczynkiwink
            pozdraiwam
            ps tez z forum niepłodność ale raczej podczytywałam niz sie
            udzielałam wink)
      • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.09.08, 19:12
        Myśmy też dostali dość troche ubranek po maluszkach kuzynów, ale oczywiście idąc
        na zakupy nie mogę się oprzeć, żeby coś kupic wink najpierw kupiliśmy dużą komode
        dla małych i przemeblowaliśmy pokoj. Wózek i łożeczka też dostaliśmy. Do
        szpitala już wszystko mam. Pieluchy mają kupić ciotki smileZostały kosmetyki dla
        dzieci, foteliki i pewnie jakies pierdółki. Więc chyba nie jest źle wink
        • gr78 waga dzieci 01.10.08, 09:44
          dziewczyny a ile waza wasze dzieci?? ja byłam wczoraj na wizycie i w
          29ty moje smoczyce waza 1630 i 1680. Az nie chce mi sie wierzyc ze az
          tyle. Zdaje sobie sprawe ze te pomiary nie sa 100% wiarygodne i moze
          byc 20% mniej lub wiecej , no ale mimo wszystko i tak duzo .
          A jak jest u was???
          • bravia1 Re: waga dzieci 01.10.08, 10:35
            gr78 napisała:

            > dziewczyny a ile waza wasze dzieci?? ja byłam wczoraj na wizycie i w
            > 29ty moje smoczyce waza 1630 i 1680. Az nie chce mi sie wierzyc ze az
            > tyle. Zdaje sobie sprawe ze te pomiary nie sa 100% wiarygodne i moze
            > byc 20% mniej lub wiecej , no ale mimo wszystko i tak duzo .
            > A jak jest u was???
            Aż tyle surprised confused: Moje w 26 tc ważyły po ok 1000g. No chyba, ze tyle przybierają wink
            • gr78 Re: waga dzieci 01.10.08, 10:40
              no własnie az tyle ;/ nie weim czy to dobrze czy zle
              w 27 tyg wazyły 1230 i 1180 wiec w ciagu 2 tyg 'przytyły' po ok 400
              wczoraj tez dowiedziałm sie ze moze moge miec cukrzyce. Po wypicu 50
              g gluzkozy miałam 147 a norma jest do 140 a ponoc jak sie ma cukrzyce
              to dzieicaki sa dużę (własnie siedze na roznych forach i czytam
              przerażona);/ aaaaaaaaaaaaa

              • kinia.zak Re: waga dzieci 01.10.08, 17:50
                Moje maluchy w 25tyg. ciąży ważyły po ok 800g i Usg pokazywało że to jest norma
                dla tego tygodnia. Ale nie wiem do ilu ta norma sięga.
                Ale z tą cukrzycą to wiem że tak jest, dzieci rosną wtedy szybciej i większe,
                dlatego i rozwiązanie następuje wcześniej.
                Zrób teraz obciążenie 75g glukozy.

                Na przyszłość się nie martw, a już na pewno nie czytaj głupot!! Będzie dobrze smile

                Pozdrowionka
                • irrena12 leżenie 03.10.08, 14:57
                  mnie po ostatniej wizycie przypadło leżenie.
                  Za tydzień kontrola i mam nadzieje, że bedzie ok i dalej będę leżeć w domu jak
                  nie to zajme jakąś miejscówe w szpitalu.
                  Nigdy w szpitalu nie leżałam i troche pekam wink

                  a chłopaków chciałabym utrzymac do 36 tc, więc jeszcze 6tyg!

                  • gr78 Re: leżenie 04.10.08, 10:39
                    oj to bardzo nie ładnie ze strony lekarza, że musi każe ci leżec wink
                    zartuje oczywscie, lez i trzymajcie sie dzielnie!!!
                    ja tez przed kazda wizyta strasznie sie boje ze bede musiała leżec
                    albo ze wysla mnie do szpitala, ale poki co jest ok ...choc czasmi
                    mam wyrzuty sumienia bo zamiast siedzec w domu na d... to latam jak
                    opetana i milion spraw mam do załatwienia bo wydaje mi sie ze tylko
                    ja je moge załatwic ;/
                    w sumie 6 tyg to nie długo, dasz rade, mi tez lekarka powiedziała ze
                    dobrze jest wytrzymac do konca 35 tyg, bo do konca 32 tyg
                    wykształaca sie odruch ssania a do 35 tyg kształuja płucka
                    tzrymam kciuki wink
                    • kinia.zak Re: leżenie 05.10.08, 20:22
                      gr78 ma rację to nie jest tak długo, zważywszy że musi się zakończyć "sukcesem"
                      smile Leż i będzie dobrze!
                      Ale dziewczyny, troszkę sobie odpuśćcie to bieganie i szaleństwa, ja zwolniłam.

                      Pozdrowionka
                      • bravia1 Re: leżenie 05.10.08, 20:36
                        Dołączam sie do kini: ja też zwolnilam-leżę ile się da, leniuchuję, nie
                        przemęczam się. Wiadomo, nie zawsze sie da, ale jeśli jest okazja to dlaczego
                        nie korzystać smile W końcu tyle czekaliśmy na dzidzie wink

                        Jak się czujecie? Ja ogólnie dobrze, nie narzekam. W 4 i 5 m-cu miałam wszystkie
                        najgorsze objawy ciążowych dolegliwości. Za to teraz jest super smile

                        Acha napiszcie proszę czy mialyście wszystkie robiony ten test z glukoza czy jak
                        mu tam- gdzie pije się glukozę i pobiera po godz. krew? Mi lekarz nawet slowem o
                        tym nie wspomniał i nie wiem czy się upomnieć czy nie?
                        • kinia.zak Re: leżenie 05.10.08, 21:11
                          Oj ja to mam całą ciążę w kiepskim samopoczuciu, chociaż nie mogę narzekać tak
                          do końca, bywało i super spokojnie.

                          Co do cukru to Ci powiem, ze uważam iż powinnaś się upomnieć! To jest bardzo
                          ważne dla rozwoju ciąży. Jeśli masz cukrzycę to musisz z nią walczyć. Nie można
                          wtedy tak sobie tego faktu zostawiać! Ale najpierw zagadaj z lekarzem i zrób
                          koniecznie obciążenie na 50g glukozy. Pamiętaj zanim zrobisz badanie to kilka
                          dni przed nie jedz słodyczy, zbyt wiele owoców i soków owocowych. Na pewno nie
                          jedz winogron.

                          Pozdrowionka
                          • gr78 Re: leżenie 05.10.08, 22:34
                            czesc
                            ja biorac pod uwage ze były mega trudnosci z samym zajsciem w ciąże
                            to juz sama ciaza jest ok, na pocztku mdlości z kilkoma wymiotami a
                            tak to luzik wink (no nie liczac krawienia w 12 tyg które bylo
                            spowodowane zbyt duza dawka leków ale sytuacja szybko zaostala
                            opanowana i od tego momentu to tylko brzuch rosnie wink))a od niedawna
                            puchna nogi heeh

                            a co do glukozy to ja robiłam test i wyszedł mi troche ponad norme -
                            powinno byc 140 a ja miałam 147, niby niewiele ale lekarka
                            powiedziała zebym albo zrobiła test z glukoza 75 lub przez kilka dni
                            badała sobie poziom cukru glukomerem po kazdym posiłku. wbrałam
                            druga opcje bo jak sobie pomysle ze mam to cholerstwo ponownie wypic
                            to mam 'cofke'. No i nie weim czy nie przesadziłam w druga strone crying
                            bo oczywisce zaczełam czytac o tej cukrzycy w ciązy i o diecie i od
                            razu odstawiałam słodkie, smazone, pieczone niektóre owoce i efekt
                            jest taki ze w ciagu tyg schudłam 1 kg a poziom cukreu miałam
                            ponizej normy tzn np norma jest od 60-90 a ja miałam np 42. Dzisiaj
                            byłam u tesciowej i zdrowo pojadłam to co było łacznie z kluskami ,
                            sosem i placuszkiem - poziom cukruu wzrósł do ale jest w normie
                            wiec juz sama nie wiem - pewenie mi sie ochrzan zbierze u ginki na
                            nastepnej wizycie crying eh tak zle i tak nieodobrze
                            pozdrawiam
                            • kinia.zak Re: leżenie 05.10.08, 23:31
                              No u Nas też były gigant problemy z zajściem. Ja od samego początku miałam
                              przejścia (krwawienie, szpital-nazwali to poronieniem zagrażającym, a to był
                              krwiak- ok 7tyg leżenia) i czułam się paskudnie, cały czas było mi niedobrze-
                              ale wymioty tylko jak zjadłam cokolwiek po godz 19-20.
                              Jak mi brzusio na początku rósł to okropnie mnie cały czas bolał bo miałam
                              zrosty pooperacyjne z przed roku. A teraz nadal mnie boli tylko nie wiem
                              dlaczego!! Badania mam robione regularnie, USG też i tam wszystko jest oki. Więc
                              nie wiem o co biega!?

                              Co do glukozy to zapomniałam wspomnieć, że koniecznie i bez żadnych obaw
                              wciskajcie sobie do tego świństwa pół cytryny!! Efekt jest super! Szkoda, że
                              lekarze nie mówią o tej cytrynie, zawsze to by było jakieś ułatwienie dla Nas.

                              Pozdrowionka
                              • bravia1 Re: leżenie 06.10.08, 11:42
                                Kurcze, no to muszę koniecznie zapytać gina na nastepnej wizycie o ten test. Że
                                też o wszystko się trza upominać uncertain

                                Dziewczyny czy Wasi lekarze od razu wam mówili o cc czy decydujecie się na poród
                                sn? Mi radzi cc, bo dziewczynka lezy poprzecznie i już raczej się nie odwróci, a
                                poza tym to mam dwurożna , mała macicę no i ciaże mnogie kwalifikuja ponoc z
                                góry do cc.
                                • irrena12 Re: leżenie 06.10.08, 13:45
                                  leżenie jest fajne, ale bez brzucha wink
                                  mam cała masę poduszek i się nimi okładam, i licze dni do 15 listopada, kiedy
                                  będę miała skończone 36tyg.

                                  dziewczyny, nie zapominajcie, że nosimy 2 cięzarki i zwolnijcie. ja wciąz czuje
                                  się świetnie i przed wizyta nic nie zapowiadało takiego obrotu sprawy. i
                                  oczywiście byłam niezastąpiona smile

                                  co do glukozy:
                                  ja robiłam 75gr po 2h i wyszedł mi cukier za duzy bo 153 a norma jest 140.
                                  jestem na diecie i tak jak gr78 schudłam 1kg!!!
                                  nie jem owoców, słodyczy i nie pije słodkich soków.najgorsze te słodycze - bo
                                  skąd brac witaminy?no przecież nie z tabletek....

                                  pozdrawiam!!!

                                • irrena12 cc czy sn? 06.10.08, 13:49
                                  mi od 6 tc kiedy stwierdzono blizniaki mówia o cc.
                                  podobno 70% ciąz bliźniaczych rozwiązywanych jest przez cc.

                                  ja sama nie wiem jak bym wolała.
                                  a teorie i opinie sa różne. To akademicka dyskusja bez jasnej przewagi cc i sn.

                                  Poród naturalny jest stanem fizjologicznym, cc to jednak ingerencja chirurgiczna....
                                  • gr78 Re: cc czy sn? 06.10.08, 14:27
                                    ja sobie zmierzyłam dzisaj cukier po zjedzeniu dosc sporego kawałka
                                    placka i jak najbardziej w normie, jutro jade oddac glukometr (bo
                                    miałam pozyczony)i zobczaymy co powie ginka - no moze postaram sie
                                    ograniczyc slodkie ale nie bede zmieniac nic w diecie bo na moje oko
                                    jest ok wink

                                    co do porodu to ja tez nic nie wiem, od poczatku byłam nastawiona na
                                    cc, bo jakos tak mi sie wydawało ze łatwiej i bezpieczniej i dla
                                    mnie i dla maluchów, w szpitalu w którym chce rodizc na izbie
                                    przyjec potwierdzili ze u nich ciaze blizaniacze to raczej cc,
                                    doktorka do której teraz chodze to raz o cc wpomniała a raz o
                                    naturalnym wiec juz sama nie wiem jak bedzie i czego ja chce crying

                                    akurat w moim przypadku cc było by 6 otwarciem brzucha i zastanawiam
                                    sie czy aby nie za duzo tych otwarc, jzu teraz czuje ze zrosty mnie
                                    ciagna i ze moje miesnie brzucha sa bardzo słabe a przy kazdym
                                    przewroceniu sie z boku na boku to musze pomagac sobie rekoma bo nie
                                    jestm w stanie zrobic tego sama crying(
                                    a na dodatek dzisaj cały czas boli mnie prawa pachwina crying no i
                                    zaczynam sie denerwowac bo nie weim czy to aby nie jakis zły znak,
                                    gdzies tam wyczytałam ze to moze wiazadla sie rozciagaja, jak nie
                                    przestanie do wieczora to jutro dzwonie do lekarza,bo ani choidz nie
                                    moge ani lezec ani siedzec crying

                                    mam nadzieje ze przejdzie bo od jutra zabieram sie za pranie ubranek
                                    poscieli i całej reszty dla maluchów bo boje sie ze sie nie wyrobie
                                    ;/
                                    • kinia.zak Re: cc czy sn? 07.10.08, 20:47
                                      Ja od samego początku też sądziłam, że będę miała cesarkę, ale niedawno mój
                                      ginek stwierdził iż niekoniecznie. Byłam w wielkim szoku, serio! Teraz jednak
                                      przy moim samopoczuciu to niewyobrażam sobie naturalnego porodu, bo nawet nie
                                      jestem w stanie ćwiczyć do niego! A uważam, że dobrze jest przygotować swoje
                                      ciało na taki wysiłek.

                                      gr78 i co z twoja pachwiną? Ja mam takie same problemy z tymi zrostami i moje
                                      mięśnie brzucha od początku jak mi tylko dzidziusie podrosły dają się ostro we
                                      znaki! Teraz to po nocach cierpię jak mam się po godzinie czy kilku spania na
                                      jednym boku przewrócić na drugi!

                                      A co do prania rzeczy:
                                      wysychać mi nie nadążają, bo mama mi prasuje! Jeszcze się rozchorowała i siedzi
                                      w domu i ma czas pomagać!

                                      Pozdrawiam serdecznie
                                      Kinia
                                      • gr78 Re: cc czy sn? 08.10.08, 08:38
                                        kinia.zak - to chyba jednak nie pachwina bolała tylko wiazadła. Po jakis 2 godiznach jak napisłam ze boli mnie pachwina ból przeszedł jakby wyzej i stwierdziałm ze to chyba jajnik. troche sie wystraszyłam bo nie weidzalam czy to np dzieciak mnie kopnął czy moze jakies zapalnie jajnika tymbardziej ze ból promieniował na noge. Skonsultowalam sie koleżanka ktora niedawno rodziła i ona powiedzla ze na jej oko to sa to wizadła - rozciagaja sie one i stad ten ból . Powiedzaiła zeby leżec i powinno przejsc ale tez moze trwac taki ból do samego porodu ;/i rzeczywiscie noc była koszmarna, nie mogłam spać ale we wtorek juz lepiej i wlasciwei tylko czuje to klucie jak wstaje wink albo sie za gwałtownie porusze. Tak wiec do ginki nie dzwonilam ale na pewno jej o tym wspomnie na wtorkowej wizycie.

                                        a ja tez miałam zaczac wielkie pranie tylko pogoda u nas do d... Mowili w TV ze od wtorku bedize slonecznie i ok 18 stopni a tu niebo zachmurzone i wydaje sie ze bedzie padac . Suszarka poki co stoi na balkonie i nie chce mi sie jej targac do domu i kisic prania w mieszkaniu. poczekam do południa moze sie rozchmurzy wink)

                                        irrena - a jak tam twoje leżenie? dajesz rade winkpodesłac masc na odleżyny wink hehe, lez lez i pisz co tam u cibie!!

                                        dziewczyny co ile macie teraz wizyty u swoich lekarzy ?ja co dwa tyg - z jednej strony sie ciesze bo czuje sie w miare bezpiecznie a z drugiej storny jak przychoidz do płacenia to juz gorzej. Zastanawiam sie czy jesli dotrwam do listopada to czy nie zaproponowac babce ze chce co tydzien przychoidzc (mysle ze sie zgodzi) co wy o tym sadzicie)?
                                        • irrena12 Re: cc czy sn? 08.10.08, 14:13
                                          > irrena - a jak tam twoje leżenie? dajesz rade winkpodesłac masc na odleżyny wink he
                                          > he, lez lez i pisz co tam u cibie!!
                                          >

                                          masci jeszcze nie potrzebuje smile

                                          dzisiaj wieczorkiem kontrola - jestem dobrej myśli smile i mam nadzieje kontynuowac
                                          leżenie w domu a nie w szpitalu.

                                          będę tez wiedziała ile waża moje chłopaki, bo juz dawno nie byłam na usg.


                                        • bravia1 Re: cc czy sn? 08.10.08, 15:57
                                          co do wizyt to ja nadal mam co 3 tyg. Choć lekarz mowił, że od 7 m-ca będą co
                                          dwa. a pod koniec co tydzień.
                                          Wizyte mam we wtorek to zobaczymy co powie. Teraz gonilam jak wariatka i
                                          załatwiałam zasiłek rehabilitacyjny, bo oczywiście z mojej pracy nikt mi nie
                                          przysłal papierów i kaplam się jak zblizyl się termin ustawowych 182 dni uncertain

                                          Dziewczyny czy jak dużo poleżycie, albo posiedzicie i wstaniecie to ciągnie Was
                                          tak jakoś nieprzyjemnie w pochwie?
                                          • gr78 Re: cc czy sn? 08.10.08, 19:31
                                            hmm o co chodzi z tym zasiłkiem rehabilitacyjnym??

                                            ja tez mam we wtorek wizyte wink

                                            tak, ja jak sie zasiedze lub 'zależe' zbyt dlugo to tez mnie
                                            pobolewa ale sa to chyba te rozciagajace wiazadła. Dzisaj dla
                                            odmiany zaczeło mnie tez z lewej strony pobolewac ;/ wiec teraz
                                            podniesienie sie z pozycji leżacej wymaga nielada wysiłku, jak jest
                                            maz to mi pomoze a jak jestem sama to podniesienie sie z sofy
                                            zajmuje mi niemała chwilke wink i wyglada prekomicznie ehhe
                                            • irrena12 Re: cc czy sn? 08.10.08, 22:41
                                              jestem po wizycie.
                                              jest lepiej niż było, ale dalej mam leżeć.
                                              chłopaki ważą 1635 i 1644 w 31tc.

                                              Jestem dobrej myśli po badaniu smile

                                              Pozdrawiam Was MAMUŚKI!
                                              • kinia.zak Re: cc czy sn? 08.10.08, 23:21
                                                No to leż smile
                                                Ależ masz fajne duże dzidziusie smile Suuuper

                                                Ja za tydzień w środę będę miała USG w 30 tyg i jestem bardzo ciekawa ile urosły
                                                od ostatniego badania smile

                                                Pozdrowionka
                                            • bravia1 Re: cc czy sn? 09.10.08, 19:18
                                              gr78 napisała:

                                              > hmm o co chodzi z tym zasiłkiem rehabilitacyjnym??
                                              >
                                              Jak jesteś na L4 już od 182 dni to składa się odpowiednie papiery do zusu.
                                              Wypelniaja je lekarz prowadzący ciążę, zaklad pracy i Ty.
                                              W moim przypadku np. jestem od kwietnia na L4 i teraz w październiku już minęly
                                              te 182 dni. Kasę będzie placil zus, a nie zakład pracy (czy za jego
                                              pośrednictwem-jakoś tak) W każdym bądź razie juz nie bedę brać L4 bo zus
                                              przyznaje ten zasiłek.
                                              Ale namieszalam tongue_out
    • kinia.zak Samopoczucie! 08.10.08, 23:31
      Dziewczynki napiszcie mi, czy miewacie jakieś bóle brzucha takie jak by przez
      sam środek? Ja miewam i bardzo mnie to niepokoi! Do tego jeszcze plecy mi
      odmawiają posłuszeństwa, tz. kręgosłup! Mam wizytę za tydzień, a już mam tyle
      pytań do ginka, że znów będę tam siedziała pół godziny!

      Ale ale byłam dziś na KTG w szpitalu blisko domu (nie czułam ruchów dzieci i się
      martwiłam) i doznałam po raz kolejny szoku!! Tamtejsi lekarze chcieli mnie
      odesłać z kwitkiem, bo to ciąża bliźniacza!! Ależ to są imbecyle! Na szczęście
      jedna lekarka okazała się inna i się zajęła mną!

      Pranko i prasowanko już prawie skończone, teraz selekcja wielkości
      ubranek praktycznie pozostała, no i ustawienie mebelków w sypialni tak aby było
      nam wygodnie razem smile

      Pozdrowionka
      • irrena12 Re: Samopoczucie! 09.10.08, 09:56
        Ja oprócz porodu samego w sobie, tez sie boję służby zdrowia i reakcji na ciążę
        bliźniaczą.
        Niby ciąże mnogie są ciążami podwyższonego ryzyka i powinnyśmy być otoczone
        lepszą opieką i częstszymi badaniami, ale to co piszesz kinia
        :
        "doznałam po raz kolejny szoku!! Tamtejsi lekarze chcieli mnie
        > odesłać z kwitkiem, bo to ciąża bliźniacza!! Ależ to są imbecyle! Na szczęście
        > jedna lekarka okazała się inna i się zajęła mną! "

        trochę mnie niepokoi.

        Mój lekarz podczas wczorajszej wizyty tez mnie zaniepokoił.
        Podobno szpital dostał pismo od NFZ, że NFZ nie widzi potrzeby kontraktowania
        porodów bliźniaczych!
        Do tej pory donoszone bliźniaki były normalnie odbierane!
        To jakaś paranoja!!!

        Czy któraś z nas zadecydowała, że chce mieć bliźniaki? nie rozumiem dlaczego
        teraz każdy boi się nami zająć!
        W Egipcie babka urodziła zdrowe 7-raczki, a w Polsce boją sie bliźniaków. i jak
        tu mieć zaufanie do służby zdrowia i się nie denerwować?
        • gr78 Re: Samopoczucie! 09.10.08, 10:22
          witam o poranku

          ja jakies czas temu poszłam do szitala w którym chce rodzic i zapytałam ich czy ciaze bliźniacze sa u nich mile widzane i połozna z która rozmawiałam powiedizała ze nie widzi problemu. Dlatego tez od 7 miesiaca zmianiałam lekarza na takiego który tam pracuje wiec mysle ze mnie nie wypędza jak juz tam sie pojawię ;/ ale sie okąze. A tak sobie mysle czy szpitla za porod blizniaczy nie dostaje 2 razy wiecej kasy no bo w koncu dwojka sie rodzi, czy poród to poród i dostaje tyle samo niezlaeznie ile maleństw wyjdzie z brzucha hmmm??

          irrena -widze ze twoje chłopaki ida leb w leb jak moje dziewczyny wink moje tez ostnio wazyły 1630 i 1680 wink

          a co do barków ruchow- czasmi tez tak mam ze dziewczyny sa jakie leniwe i nie za bardzo chca sie ruszac wiec ma na nie sposób wink mam taka zabawke pozytywke z ikei. Zółw i zyrafa - ciagne za szyje i wtedy wlacza sie muzyczka. przykładam maskotke do brzucha. wystarczy tak z 3-5 razy naciagnac i wtedy zaczynaja sie ruszac, wiercic i kopać. I robie tak za kazdym razem jak tylko cos mi sie wydaje ze za malo ruchów było wink u mnie działa. Maz jak widzi ze tak robie to mówi ze drzażnie lwice wink

          Ja wczoraj poprałam posciel, dzisiaj chciała kontynuowac pranie ale jest jakso neiciekawie, jak tak dalej pójdzie to sie normalnie nie wyrobie. teraz maz wyjezdza na tydzien ale juz mu zapowiedizałm ze po powrocie jest akcja mycia okien i prania firan, oraz przemeblowania w sypialni - obym tylko sie wyrobiła z tym wszystkim do konca pazdziernika.
          pozdraiwam z mglistego wroclawia
          • bravia1 Re: Samopoczucie! 09.10.08, 19:32
            kinia, a co ma do rzeczy to, że masz bliźniaki??????????!!!!!! Co to ma
            wspólnego z ktg? Co oni do reszty zwariowali?
            Mój lekarz za kazdym razem powtarza na wizycie: "jak ja nie cierpię bliźniakow"
            Oczywiście uśmiecha się przy tym od ucha do ucha i mowi, że jedna kasa za dwa
            porody to niesprawiedliwe smile)) A jak wychodzę i płacę za wizytę to mowi że
            podwójnie, a ja mu "no i co jeszcze?" No i tak się przekamarzamy. Na szczęście
            nie widzi żadnego problemu w tym że to bliźniaki, bo ma kilka takich pacjentek.
            z porodu tez nie czyni jakiejs filzofii i nawet zaproponowal żeby rodzić u niego
            w szpitalu-jest tam ordynatorem.

            Też mam zamiar się wreszcie wziąć za pranie i prasowanie ubranek i pościeli dla
            dzieci, bo jeszcze nic nie zrobione. No i meża musze wciągnąć w mycie okien i
            zmianę firanek- ale sobie podyryguję smile)))

            Samopoczucie jak na razie świetne, oby tak dalej. Apetyt dopisuje-szkoda, ze na
            slodkiewink
            wkurzam się bo mi sie robi coraz więcej rozstępów, zwlaszcza na piersiach i dole
            brzucha-czego wcześniej nie zauważyłam uncertain zadne kremy nie pomagaja sad
            Macie rozstępy czy Was na razie omijają?
            • kinia.zak Re: Samopoczucie! 10.10.08, 11:56
              A no lekarz stwierdził, ze jak One są takie malutkie i dwoje to ja powinnam
              jechać do kliniki, a nie do zwykłego szpitala!! Lekarz był okropnym gburem i
              prostakiem!! My wiemy, ze powinno się pomóc każdej pacjentce, a On się bał! Ja
              chciałam samo KTG i nie będę jeździła 3/4 miasta jak mam szpital pod tz. nosem!!

              Ja smarowałam się od ok 4mca zwykłym Nivea i Ziajką-na rozstępy, a teraz zamiast
              Nivea mam olejek Rossmana na rozstępy. Niestety na piersiach mam rozstępy, a na
              brzuchu nie. Nie wiem czy jeszcze nie czy w ogóle nie będę miała, zobaczymy wink

              Od wczorajszego popołudnia mam ucisk na żebra po prawej stronie, przez co miałam
              dziś ciężką nockę! Ale i teraz w dzień nadal mnie ostro ciśnie!! U mnie jak nie
              jedno to drugie uciskanie się trafi!!
              Ahhh

              Pozdrowionka
            • gr78 Re: Samopoczucie! 10.10.08, 11:56
              bravia fajnego masz lekarza wink
              u mnie rozstepów poki co nie widac, tzn ogladałam dzisiaj brzuch z
              góry i nie nie ma wieczorem maz obejrzy go od dołu bo tam moj wzrok
              nie siega ehhe.
              Ja jak sie dowiedizałm ze jestem w ciazy to z tego podniecenia i
              szczescia wink kupiłam krem vichy ;/a potem poczytałm ze jak rozstepy
              maja byc to i tak beda niezaleznie jakiego kremu sie uzywa, wiec
              strwiedziałm ze szkoda mi kasy jak i tak gwarancja zadna. wiec
              gdzies tak od 4 miesaica uzywam oliwki dla dzieci po kapieli a rano
              smaruje sie zwykłym balsamem do ciala zadnym tam na rozstepy i poki
              co odpukac nic mie nie wylazło (ale to moze nie ma co sie chwalic
              zobaczymy za kilka tyg)
              a u mnie akcja pranie i prasowanie w pełni. pralka juz 4 raz chodzi,
              tak jeszcze z 5 pran i bede miec poprane ;/
              pozdraiwam
              • gr78 Re: Samopoczucie! 14.10.08, 22:01
                a ja byłam dzisiaj u lekarza wink
                moje smoczyce waza juz po 1980 i 2100 wink i wszystko jest ok łącznie z
                szyjką (choć nie weim po co doktorka poweidziała ze zamówi mi krązek,
                za 10 dni kolejna wizyta ;/ i wtedy zadecyduje czy zakladac czy nie,
                ona twierdzi ze nawet jak jest ok to w ciazy mnogiej lepiej jest
                zalozyć - czy wasi lekarze tez wam to proponowali???)
                no i tyle pozdrawiam
                • bravia1 Re: Samopoczucie! 15.10.08, 14:08
                  gr78 napisała:

                  > a ja byłam dzisiaj u lekarza wink
                  > moje smoczyce waza juz po 1980 i 2100 wink i wszystko jest ok łącznie z
                  > szyjką (choć nie weim po co doktorka poweidziała ze zamówi mi krązek,
                  > za 10 dni kolejna wizyta ;/ i wtedy zadecyduje czy zakladac czy nie,
                  > ona twierdzi ze nawet jak jest ok to w ciazy mnogiej lepiej jest
                  > zalozyć - czy wasi lekarze tez wam to proponowali???)
                  > no i tyle pozdrawiam
                  gr78 a w którym ty jesteś dokladnie tc?
                  Bo ja bylam wczoraj na wizycie i dziewczynka waży 1235 g i ma 23,5 cm, a
                  chłopczyk 1340 g i mierzy 24,6 cm smile
                  Myslałam, że w 30 tc będą juz większe, ale gin twierdzi, że jak na bliźniaki to
                  jest ok. Szyjka dobrze trzyma i oby tak dalej !
                  Zapowiedział mi, że początkiem grudnia chciałby mi zrobić cc surprised
                  Juz się zaczynam bać! O krażku czy szwach nic nie wspominał. No i następną
                  wizyte wyznaczył za 3 tyg.
                  • gr78 Re: Samopoczucie! 15.10.08, 15:10
                    ja zaczełam dokładnie 31 tydz - termin mam na 16 grudnia
                    moja ginka tez twierdzi ze jak na blizniaki to sa one bardzo ładne -
                    takie same jak dzieci w tym tyg w ciazach pojedynczych
                    a wizyty mam teraz tak co 10 dni (niby fajnie bo jak cos sie zacznie
                    dziac to bedzie to mozna wyłapac ale z drugiej strony to nie weim
                    czy mój portfel to wytrzyma ;/ ), no i nad tym krązkiem sie
                    zastanawiam, bo skoro jest ok to po co mi on, no chyba ze sie okaże
                    w czwartek ze cos sie tam poluźniło
                    ginka powiedziała ze mam sie trzymać 'w kupie' jeszcze 4 tyg wiec z
                    tego wynika ze po 11 listopada juz dzieciaki bedą w miare bezpieczne
                    • kinia.zak Re: Samopoczucie! 15.10.08, 16:05
                      hejka

                      Ja byłam dziś na USG i wizycie i na 100% chłopiec i 99% dziewczynka smile. Ja
                      jestem w 30 tyg a dziewczynka waży ok 1500g, chłopiec ok 1360g (do tej pory
                      dziewczynka była mniejsza ale minimalnie). Za miesiąc mam USG echa serca dzieci,
                      bo w 13tc lekarz stwierdził jakieś zwapnienie u chłopca i teraz chcę to sprawdzić.

                      Ja niestety leczę się państwowo, piszę niestety bo jak dziś poprosiłam lekarza o
                      numer telefonu komórkowego to okazało się, ze jest dostępny tylko dla prywatnych
                      pacjentek!!!! Jestem z deczka załamana, bo jeszcze na dodatek lekarz nie ma
                      dyżurów w moim szpitalu, tylko w przychodni przyjmuje! Więc jak coś się dzieje
                      to mam się pchać na izbę przyjęć, a czasami wystarczy zadzwonić do lekarza i On
                      może nasze niepewności rozwiać!! ahhh...

                      U mnie z szyjką macicy jest wszystko oki, z innymi sprawami również więc co do
                      rodzaju porodu jeszcze nic nie wiem! Dziś dzieci były ułożone pośladkami do dołu
                      smile więc na razie to cc.
                      Ale, ale wszystko jeszcze może się zmienić!! smile))

                      Pozdrowionka
                      Kinia
                      • gr78 Re: Samopoczucie! 15.10.08, 17:04
                        czy wy tez dziewczyny macie bóle jak przed miesiaczka wink??
                        ja od kilku dni tak mam, brzuch pobolewa jakbym lada moment miała
                        dostac okres crying
                        to chyba nie jest dobry znak, poki co mam brac nospe 3x1
                        • kinia.zak gr78 15.10.08, 17:21
                          Z tego co mi mówiła moja przyjaciółka (urodziła 1mc temu) to takie bóle jak na
                          miesiączkę oznaczają skurcze porodowe.
                          Ja niestety nie znam się na tym jeszcze wink
                          Ale może pogadaj z lekarzem, jeśli jest to bardzo męczące.
                          Moje bobaski kopią mnie w kanał rodny i też mam mało sympatyczne odczucia.

                          Nie martw się na zapas

                          Pozdrawiam
                          • gr78 Re: gr78 15.10.08, 17:50
                            no własnie wiem i to mnie bardzo niepokoi i martwi ;/to nie jest
                            ciagły bol tylko kilka razy w ciagu dnia i po nospie przechodzi, mam
                            tylko nadzieje ze takie bole moga trwac długo tzn nie oznaczaja ze
                            porod nastapi np w ciagu tyg
                        • irrena12 Re: Samopoczucie! 17.10.08, 11:38
                          mam je mam!
                          pół nocy nie spałam.
                          Ide wieczorem na kontrolę, dam znać po wizycie!

                          Aby do połowy listopada!
                        • bravia1 Re: Samopoczucie! 17.10.08, 14:18
                          gr78 napisała:

                          > czy wy tez dziewczyny macie bóle jak przed miesiaczka wink??
                          > ja od kilku dni tak mam, brzuch pobolewa jakbym lada moment miała
                          > dostac okres crying
                          > to chyba nie jest dobry znak, poki co mam brac nospe 3x1

                          Ja tak mam ale b.rzadko
                          Trzymaj się będzie dobrze wink
    • irrena12 Torba do szpitala 17.10.08, 11:39
      Dziewczyny, pakujecie już się?
      • bravia1 Re: Torba do szpitala 17.10.08, 14:20
        irrena12 napisała:

        > Dziewczyny, pakujecie już się?
        Ja jeszcze nie. Mam termin cc na początek grudnia i święcie wierzę, że dotrzymam wink
      • bravia1 Re: Torba do szpitala 17.10.08, 14:21
        A jak jest w szpitalach, w których zamierzacie rodzić: karzą przynieść swoje
        ubranka dla dzieci czy dają swoje? A laktatory, pieluchy itp.?
      • gr78 Re: Torba do szpitala 17.10.08, 14:22
        to idz do lekarza i wypytaj o te bóle, mnie one tez meczą ale nie sa
        ciagłe, kilka razy w ciagu dnia i po nospie przechodza, na szczescie

        ja torby do szpitla jeszcze nie pakuje, koncze akcje pranie i
        prasowanie ciszków dzieicecych (miałam mały przestój bo maz wyjechał
        na tydzien i przeporowadziłam sie do rodizców), od poniedziałku
        zaczynam (a raczej maz) akcje mycie okien i pranie firan, na
        poczatku listopada zamierzam odwiedzic fryzjera i kosmetyczke bo
        wygladam na lekko wczorajsza wink)
        a jak wyjdzie to sie okaze, wizyta juz w czwartek wink)
        pozdrawiam

        irrena daj znac co powiedział twoj lekarz na temat tych bóli
        trzymam kciuki
        • gr78 do bravia1 17.10.08, 15:03
          bravia w którym tyg masz cc?
          czy masz ja ze wzgledu na to ze to ciaza mnoga, czy z innych powodów
          np złe ułozenie dziciaków, czy problemy ze wzrokiem? czy dla towjego
          lekarza jest rzecza oczywista ze blizaniki to przez cc czy moze
          musiałas go do tego jakos przekonac ;/
          • bravia1 Re: do bravia1 18.10.08, 17:57
            gr78 napisała:

            > bravia w którym tyg masz cc?
            > czy masz ja ze wzgledu na to ze to ciaza mnoga, czy z innych powodów
            > np złe ułozenie dziciaków, czy problemy ze wzrokiem? czy dla towjego
            > lekarza jest rzecza oczywista ze blizaniki to przez cc czy moze
            > musiałas go do tego jakos przekonac ;/

            Lekarz stwierdził, że jak skończę 36 tc to śmialo mozna ciąć. Ja się upieram
            trzymać do 38 tc, ale on twiedzi, że nie wytrzymam tongue_out
            o tym że cc zdecydował od początku, bo u niego bliźniaki=cc. Potem się okazało,
            że dziewczynka jest ulożona poprzecznie i już się nie odwróci, więc i tak byłaby
            cesarka.
            A jak u Ciebie? Nie chcesz cc czy Ci nie chcą jej zrobić?

            • gr78 Re: do bravia1 19.10.08, 13:53
              u mnie jeszcze nie wiadamo czy bedzie cc czy sn - tzn ja nie weim co
              bym wolala ;/
              póki co to chyba raczej cc bo jedno dziecie ułozone główkowo a
              drugie posladkowo wiec za duzegowyboru nie mam choc ginka mowi ze
              szanse na obrócenie sa zawsze, a jak wyjdzie to sie okaze ;0
        • kinia.zak Re: Torba do szpitala 17.10.08, 17:48
          Na szkole rodzenia położna kazała nam tym w 7 mcu spakować torbę, ale ja jakoś
          nie mam do tego jeszcze serduch smile Zresztą nie mam torby, muszę kupić albo
          pożyczyć.
          Ale wam powiem, że moją przyjaciółkę pakowałam dzień przed jej pójściem do
          szpitala (termin na wywołanie porodu miała ustalony bo miała cukrzycę).
          Mam ulotkę ze szpitala i tam mi wyszczególnili co, ile, dla kogo brać wink a
          laktator można na miejscu wypożyczyć.
          Ja już poprałam aż mi się pralka popsuła i wezwaliśmy serwis. Okazało się iż
          zepsuło się coś co praktycznie nigdy się nie psuje smile))) To normalnie jak gryps
          brzmi!!

          irrena12 daj znać co u Ciebie.

          Pozdrowionka
          • bravia1 Re: Torba do szpitala 18.10.08, 17:59
            kinia.zak napisała:

            > Na szkole rodzenia położna kazała nam tym w 7 mcu spakować torbę, ale ja jakoś
            > nie mam do tego jeszcze serduch smile Zresztą nie mam torby, muszę kupić albo
            > pożyczyć.
            > Ale wam powiem, że moją przyjaciółkę pakowałam dzień przed jej pójściem do
            > szpitala (termin na wywołanie porodu miała ustalony bo miała cukrzycę).
            > Mam ulotkę ze szpitala i tam mi wyszczególnili co, ile, dla kogo brać wink a
            > laktator można na miejscu wypożyczyć.
            > Ja już poprałam aż mi się pralka popsuła i wezwaliśmy serwis. Okazało się iż
            > zepsuło się coś co praktycznie nigdy się nie psuje smile))) To normalnie jak gryps
            > brzmi!!
            >
            > irrena12 daj znać co u Ciebie.
            >
            > Pozdrowionka
            kinia wstukaj co jest napisane na ulotce, bo każdy mówi co innego smile
            • kinia.zak Re: Torba do szpitala 19.10.08, 18:44
              Wiesz co, praktycznie wszędzie jest tak samo ja Ci podaje linka do szpitala w
              Wawie Karowa
              www.szpitalkarowa.pl/pg_bpo.htm#
              a tutaj jest ciekawa opinia szpitala na temat karmienia piersią oraz metod i
              problemów z tym że faktem. smile

              Pozdrowionka
              • kinia.zak Re: Torba do szpitala 19.10.08, 19:07
                kinia.zak napisała:

                > Wiesz co, praktycznie wszędzie jest tak samo ja Ci podaje linka do szpitala w
                > Wawie Karowa
                > www.szpitalkarowa.pl/pg_bpo.htm#
                > a tutaj jest ciekawa opinia szpitala na temat karmienia piersią oraz metod i
                > problemów z tym że faktem. smile
                >
                > Pozdrowionka

                zapomniałam wkleić linka www.szpitalkarowa.pl/milka.htm

                A tak teraz pomyślałam, że co do ilości sztuk ubranek dla dzieci, to myślę, że
                po 3-4komplety na dobę razy oczywiście nasze cudowne 2 smile a to wszystko razy
                ilość dni przewidywanych na pobyt w szpitalu.
                Ale lepiej ze sobą zabrać tylko zapas na 2-3dni, a przyszykować sobie w domku
                dodatkowe ubranka na wymianę, żeby nie dźwigać niepotrzebnie tego wszystkiego.
                Zawsze ktoś może donieść.

                Nie wiem czy ktoś zrozumie o co mi tutaj biega smile)) (ah ta ciążą!!!)

                Pozdrawiam
                • kinia.zak Re: Torba do szpitala 19.10.08, 19:15
                  No i jeszcze jedna podpowiedź:
                  zabrać ze sobą sztućce i ze dwa kubeczki, po za tym ręczniki papierowe.
                  A tak jak patrzyłam na moja przyjaciółkę jak była w szpitalu po porodzie, to
                  jeszcze warto mieć dla dzieci rożki.

                  smile)))))
                  • irrena12 Re: Torba do szpitala 20.10.08, 10:50
                    Była u mnie mama przez weekend i dlatego się nie odzywałam.

                    Co do bóli - lekarz stwierdził, że nic niepokojącego nie widzi, że jesli to nie
                    skurcz - a nic nie czułam, nie mam twardniejącego brzucha, to może któryś mnie
                    kopnął i stąd te bóle jakby miesiączkowe. Zalecił nospę. ale oczywiście mnie
                    zbadał i ja od razu się uspokoiłam.

                    Byłam dzisiaj na glukozie - powtórka po diecie 75g. Az mnie zęby rozbolały od
                    tego ulepku! czekam na wynik!

                    moi chłopcy sa obaj ułożeni główkowo, co daje nadzieję na sn, chociaż nie jestem
                    pewna czy tego właśnie chce wink Trochę czytałam o powikłaniach przy sn i
                    bliźniakach. Ale powikłania mogą tez wystąpić przy cc. Generalnie panikuję ze
                    szpitalem i nie wyobrażam sobie jak t będzie, wolę nawet nie myśleć!

                    Gino szacuje że dotrwam do 20 listopada - 36tc (termin 14.12), ale ja chyba
                    zacznę tą torbę pakować!

                    Pozdrawiam!!!

                    • gr78 Re: Torba do szpitala 21.10.08, 11:05
                      irrena jak tam glukoza? mi na samo słowo glukoza robi sie niedobrze
                      blee
                      ja tez sie osatnio zastanawiam co i jak bedzie z tym porodem? czasmi
                      wydaje mi sie ze wolałabym cc a nastepnego dnia jestem za sn. Miałam
                      juz kilka operacji na brzuchu i wiem co to za ból, jak boli, gdzie
                      boli i jak długoboli a sn jest dla mnie trudny do wybrazenia, nie
                      mam pojecia jak boli, i gdzie boli i jakos nie wyobrazam sobie tego
                      - chyba za duzo zdjeic i filmików sie na ogladałam
                      poki co jedna siedzi na pupce wiec za duzego wyboru nie mam ale w
                      czwartek mam wizyte wiec zobczymy, mzoe sie przekreciła

                      my wczoraj odszczurzylismy i przemeblowalismy nasza sypailnie,
                      wstawilismy tam jedno łozeczko, ubrałam posciel a do lozeczka
                      włozyłam ciuszki które wezme do szpitala wink cudny widok i zapach ale
                      jakas ciasna ta sypilania teraz sie zrobiła, i razem z mezem zgodnie
                      stwierdzilismy ze jak tylko zaczna przesyaaić noc to obie beda spac
                      w dziecinnnym winkchyba za długo bylismy sami i za bardzo sie do
                      wygody przyzwyczailismy ;/ i teraz jakos tak dziwnie
                      • gr78 Re: Torba do szpitala 21.10.08, 11:11
                        a jak tam wasze przygotowania do przyjecia nowych lokatorów???
                        a macie wyrbane imiona?
                        my zdecydowalismy sie na Marcjanne i Kornelie i z tego co zauwazyłam
                        to jak mówimy jakie imiona mamu wybrane to wszyscy robia dziwne miny i
                        pytaja sie co to za dziwaczne imiona ???
                        moze i malao spotykane ale jakos nie chciałabym kolejnej Juli i Zuzi
                        (mimio ze oba imiona tez nam sie podobaja)
                        i juz sama nie weim, dziwne czy nie dziwne te nasze imona???
                        • irrena12 przygotowania 21.10.08, 12:34
                          u nas pokój pomalowany. Łóżeczek jeszcze nie ma ale pojawią się lada chwila.

                          Nasze wybrane imiona to już od tygodni Eryk i Patryk, ale wciąż się zdarzają
                          pytania niezadowolonych z wyboru, czy na pewno nic się nie zmieniło w kwestii imion.

                          Jestem zdania, że imiona mają się podobać rodzicom.
                          Jak Wam się podobają to najważniejsze!
                      • irrena12 Re: Torba do szpitala 21.10.08, 12:29
                        glukoza to masakra. az mnie rozbolała głowa.
                        Odbieram wynik jutro, przed wizyta, bo miałam część badań zleconych, których
                        wyniki są dopiero po dwóch dniach.

                        Jestem dobrej myśli.
                        Co do porodu sn i cc, też nie wiem, ale ja nie mam żadnego porównania, bo nigdy
                        nie miałam żadnej operacji.
                        i tak jak Ty gr78 jednego dnia myślę o sn, a drugiego, że nie dam rady i chyba
                        lepiej jak mnie pokroją. no ale tego krojenia tez się boję.......
                        nie wiem, nie wiem - zobaczymy!leża dobrze do naturalnego!

                        • irrena12 Re: Torba do szpitala 22.10.08, 16:35
                          no niestety - glukoza po wyeliminowaniu cukru z diety jeszcze gorsza niz
                          podczas pierwszego badania sad
                          Mam skierowanie do diabetyka. ide jutro.

                          szyjka średnio,
                          małopłytkowość crying
                          chociaż hemoglobina ok wink

                          ale grunt to dobre samopoczucie i pozytywne myślenie wink



                          • gr78 Re: Torba do szpitala 23.10.08, 11:44
                            crying
                            ja jak po pierwszym badaniu gluzkozy (maiłam 147 a norma niby do
                            140) wyeliminowałam słodkie to miałam glukoze duzo ponizej normy
                            (badałam glukometrem)az sie wystraszyłam czy aby nie przegiełam ale
                            w sumie po 4 dniach badania glukozy glukometrem po głownych
                            posiłkach ginka stwierdziła ze jest ok wink- ale nie ma co tak bardzo
                            przejmowac w koncu wiadomo jak z tym walczyc wiec bedzie ok, trzymaj
                            diete - nic mi do głowy innego nie przychodzi ;/

                            ja mam dzisiaj wizyte, zobaczymy co z szyjka, do tej pory była ok,
                            ale ginka chce mi krązek włozyc tak w razie czego ;/

                            u mnie tez hemoglobina ok, czemu sie dziwie bo biore biofer folic 3
                            x 1, ale w ciązy dośc mocno rozwinęła mi sie skleroza i sa dni ze
                            zapomne wziasc jedna tabletke a czasami 2 tabletki a mimio tego i
                            tak wyniki sa ok wink

                            czy wy tez macie skleroze ciązowa????

                            a małopłytkowość to cóż to???

                            ja mam dzisiaj tez dobry dzień,słoneczko ładnie swieci rano dostałam
                            jedną dobraa wiadomosc i juz nic nie jest w stanie mnie zdenerwowac
                            nawet widmo tego krązka na mnie nie działa wink)
                            pozdraiwam


                            • irrena12 Re: Torba do szpitala 23.10.08, 13:48
                              ja właśnie zaczynam przygodę z glukometrem wink
                              generalnie diabetolog powiedział, że jego zdaniem dieta załatwi sprawę.
                              zobaczymy.
                              no ale po 3 miesiącach po porodzie kontrola - czyli glukoza do wypicia smile

                              małopłytkowość to za mało płytek krwi. ja mam poniżej minimum - w granicach 110,
                              a minimum to 140. ale dopóki nie spada poniżej stówki to jest ok.

                              moja szyjka rozszczelniona od 1 października na 1cm, też nie panikuję - łykam
                              lekarstwa i leżę smile jeśli sie nie rozszerza (a na razie nie) to też jest ok.

                              grunt to nie wpadać w panikę!
                              nic nie poradzę na to na co nie mam wpływu, a o rzeczy na które mam wpływ - dbam.
                              w poniedziałek usg, zobaczę jak chłopaki rosną! i znowu kłucie! w życiu tyle
                              razy nie byłam kłuta jak w ciąży!

                              w pralce niebieskie ubranka wink





                              • gr78 Re: Torba do szpitala 24.10.08, 09:32
                                badanie glukometrem to pikus w porównaniu z piciem glukozywinka dietka
                                to super sprawa wink ja w ciagu ostatniego tyg przytyłam 2 kg wiec
                                chyba tez bede musiała o tym pomysleć albo przynajmniej ogrnaiczyc
                                słodycze wink)

                                moja ginka stwierdziła ze mam za wysokie cisnienie i jakies piguły
                                na jego obnizenie mi przepisała wink

                                wczoraj na wizycie udało mi sie uniknąc zakładania szwu ale ale
                                tylko do wtorku, ginka pobrala posiew, zawiozłam do lab i we wtorek
                                jak bedzie jałowy to mi go założy , tak na wszelki wypadek ;/

                                poki co ułożenie dzieci w dalszym ciagu wskazuje na cc i wstepnie
                                jestm umowiwona ze jak sie samo niezacznie to po skonczonym 37 tyg
                                ciachamy, czyli z moich obliczen bedzie to sam poczatke grudnia wink)
                                pozdrawiam
                                u mnie - dla odmiany - w szafie rózowe ubranaka wink)
                                • irrena12 Re: Torba do szpitala 24.10.08, 11:20
                                  gr78, zaznaczam: nie jestem lekarzem a tym bardziej położnikiem, ale szew w
                                  takim zaawansowaniu ciązy? szew się zdejmuje w 34tc, a Ty przecież jesteś na
                                  przełomie 33 i 34!
                                  poza tym jak szyjka jest szczelna to po co szew?

                                  wagą się nie przejmuj! teraz dzieci najszybciej przybierają na wadze, podobno
                                  250gr/tydz! ja na razie przytyłam 15 kg, jak u Ciebie?


                                  Dziewczyny! co u Was?
                                  jakaś cisza zapadła!
                                  • gr78 Re: Torba do szpitala 24.10.08, 14:29
                                    no wlasnie cisa na forum tylka ja z irrena sobie małe pogawedki
                                    urzadzamy wink

                                    ginka mówi ze ten szew to tak w razie czego (tez sie dziwie skoro
                                    szyjka no ale nie bede z nia dyskutowac, skoro zdecydowałm sie na
                                    prowadzenie ciązy u niej to musze sie jej jakos słuchać wink, ona
                                    twierdzi ze nawet jesli dzisaj szyjka jest ok to wcale nie znaczy ze
                                    za 2 dni sie nie posypie no i chce abym dotrwła do konca 37 tyg,
                                    wiec jesli ma mi to pomóc utrzymac sie w kupie jeszcze przez 4 tyg
                                    to niech jej bedzie a poztym musze sie przynać sie bez bicia ze nie
                                    naleze do tych lezący, fakt nie pracuje ale zawsze cos mam do
                                    zrobienia załatwienia z kims sie umowie albo ktos do mnie przychodzi
                                    i dlatego tez zdecydje sie na ten szew tez dla swojego swietego
                                    spokoju

                                    ja tez poki co prztyłam jakies 14 kg winkszczesliwie jakos idzie mi
                                    wszystko w brzuchol. czasami zastanawiam sie ile skóra na brzuchu
                                    moze sie naciagnąc i czy mi jej wystarczy . wogóle jak mi to po
                                    porodzie zejdzie wink) niewyobrazam sobie swojego brzucha po
                                    porodzie
                                    wink
                                    • kinia.zak Re: Torba do szpitala 24.10.08, 14:40
                                      Ja też się zastanawiam nad tym ile jeszcze ta skóra na brzuchu może się
                                      rozciągnąć?! smile Bo szczerze to ja już się czuję jak by mi się kończyła! U mnie
                                      bobaski tak się rozpychają, że czasami wydaje mi się że już za chwilkę przyjdą
                                      na świat, że już nie mają gdzie się układać! smile
                                      Też jakoś nie potrafię sobie wyobrazić mojego brzucha po porodzie. Ciekawa
                                      jestem jak w końcu będę rodziła. W poniedziałek mam USG a dopiero 12.11 wizytę u
                                      ginka. Zobaczymy
                                      Ja przytyłam ok 14 kg, jestem w 31tyg.
                                      • irrena12 Re: Torba do szpitala 24.10.08, 14:51
                                        co do brzucha:
                                        liczę że przy cc zrobią mi mini plastykę brzucha!
                                        hahaha

                                        dziewczyny, rozprężyła się skóra to i się spręży!
                                        ja taką wersje przyjęłam i takiej się trzymam smile
                                        • bravia1 Re: Torba do szpitala 24.10.08, 15:40
                                          a ja 11 kg do przodu (31tc) Brzuch z dnia na dzień coraz większy!!! Wielorybica
                                          ze mnie smile
                                          Też przeraza mnie wizja klapiącej skóry na brzuchu! Masakra! Pasy ponoć niewiele
                                          dają. Za to dwójka brzdąców- TAK big_grin
                                          Zmieniłam dziś swój image z okazji nowej roli w moim życiu wink Ścięłam długie
                                          włosy na króciutko i zafarbiłam. Wyglądam duuużo młodziej - z czego się cieszę smile
                                          • gr78 Re: Torba do szpitala 25.10.08, 14:36
                                            zgadzam sie z irrena - plastyka brzucha po blizaniczej ciązy powinna
                                            byc w ramach nfz wink)
    • kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.10.08, 12:59
      Jestem po wizycie u ginka i USG.
      Moje maluszki ważą jedno 1579g +-236g i drugie 1637+-245g, jedno jest ułożone
      główkowo, drugie miednicowo.
      To główkowo ma nóżki po między moimi żebrami i dlatego mnie żebra i plecy bolą!!
      Po za tym ponieważ mam bóle w podbrzuszu kazał mi dużo leżeć.

      A co u Was słychać? Jak wasze samopoczucie??

      Pozdrowionka
      Kinia
      • irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.10.08, 13:47
        cześć kinia,

        ja na usg byłam wczoraj. chłopki obydwaj główkowo, patrzą na siebie, leżą na
        boczkach. waga 2170gr i 2120gr.

        moje samopoczucie w sumie ok, gdyby nie to że strasznie niewygodnie mi sie śpi!
        bolą mnie biodra, w nocy trudno mi się przetoczyć na drugi bok, wstaje, piję
        mleko i czaruję żeby zasnąć.

        zaczęłam już pakować torbę do szpitala.

        Pozdrawiam



        • kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.10.08, 15:04
          To Twoje dzieci są naprawdę super już fajniutkie smile))) i ułożyły się tak jak by
          już do porodu były gotowe wink
          Ale najważniejsze że się dobrze czujesz. Nocki jak u Ciebie to znajomy mi temat,
          tylko ze do niedawna właśnie bolały mnie biodra a teraz boli mnie brzucho i to
          przez niego nie mogę sobie pozycji znaleźć!!

          Trochę się martwię tym moim stanem, niby wszystko w normie a tak mnie boli!

          Ja torbę zapakowałam w zeszłym tygodniu, ale zrobiłam to tak całkiem na próbę bo
          jedna taka wielka torba to chyba bez sensu, lepiej po pakuję rzeczy w dwie
          mniejsze. smile

          Pozdrawiam
          Kinia
          • gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 09:45
            czesc wszsykim
            ja tez wczoraj odwiedziłam swoja ginkę, załadowała mi krązęk
            (myslałam ze krązek to cos weilkości pięciozłotówki a tu...szkoda
            gadać....masakryczne przeżycie dobrze ze trwa 30 sek, nie wyobrażam
            sobie wyciagania tego cholerstwa)no i najgorsze ze powiedziala mi ze
            mam sie teraz zachowywac jak bym była w szpitalu 0 nie wiem czy
            chodzi o to ze mam caly dzien łązić w pizamie czy mam po prostu
            leżeć - domyslam sie ze to drugie ;/ a myslałam ze z krązkiem bede
            miec wiecej swobody, i na przyszły tydzien mam zaplanowane zakupy w
            ikeai i makro (przynjamniej we wrocku to pampersy sa tam najtansze)

            dodatkowo zeby nie było mi za dobrze to w drugiej połowie listopada
            kładzie mnie do szpitala na obserwacje dzieci i pewni poleze tam do
            porodu buuuu
            wiec chyba tez zaczne pakowanie torby crying

            kurcze, wystaszyłam sie po tej tej wcorajszej wizycie, az sie
            rozbeczałam w samochoidzie....wydawało mie sie ze to jeszcze dużo
            czasu, a ja sie czuje dobrze wiec wszystko pozałatwiam a tu nagle
            sie okazuje ze za jakies 3 tyg szpital a do tego czasu lezeć crying
            pozdraiwam
            • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 10:14
              o kurcze to nieciekawie. Mam nadzieję, że na mojej wizycie tj. 4 listopada
              lekarz nie wymyśli, żebym leżała w szpitalu uncertain Bo jakby nie patrzeć to termin
              mam na Wigilię a cc chce zrobić początkiem grudnia, więc się łudzę, że
              teoretycznie powinnam wytrzymać do grudnia tongue_out
              • gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 11:03
                ja mam termin na 16 i jak nic sie samo niezacznie to tak 1-4 grudzien
                bedzie cc, no chyba ze ta jedna dziecina sie okreci głowka do dołu
                • irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 11:39
                  gr78,

                  głowa do góry!


                  ale swoją drogą to dziwne, do tej pory byłas w super kondycji! lepszej niż ja.
                  szczelnie trzymałaś więc skąd nagle taka panika?

                  nic się nie martw, ja idę do gina dzisiaj.
                  termin mam 2 dni przed Toba a prognozy porodu - koniec listopada.
                  ja leże w piżamie całymi dniami i oglądam tv!
                  A Pampersy może kupić Tatuś, tego schrzanić nie można smile

                  myślę że ten krążek i szpital to ostrożność Twojej ginki.
                  Stosuj sie do jej rad - dla dobra dziewczynek!

                  a do porodu jeszcze 4 tygodnie, więc nawet to widmo szpitala nie wydaje się byc
                  takie straszne smile

                  Na pocieszenie Ci powiem, że ja wciąz nie mam łóżeczek ani wózka, ani
                  fotelików.Wczoraj zamówiliśmy wózek, i okazało się że sam wózek jest dostępny,
                  ale na pasujące foteliki trzeba czekać 3 - 4 tyg.
                  Nie mam innego wyjścia - nic nie może się stać przed 20 listopada smile

                  zaciskam nogi i leżę!

                  Pozdrawiam Was mamuśki!



                  • gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 13:37
                    dzięki irrena za miłe słowa wink
                    no to własnie jest njagorsze ze do wczoraj do 15 był wszystko ok
                    (jak an mnoga ciąze )a tu nagle sruuu, wszystko sie sypneło, jakies
                    leżenie,jakis szpital, wogóle nie brałam tego pod uwagę. Zdaję sobie
                    sprawe ze to dla dobra brzucha wiec pewenie ze miesiac czy dwa bede
                    wdzieczna za ta opieka swojej gince wink ale poki co to musze to
                    przetrawić i sie z pogodzić

                    my wozka tez nie mamy, dziadki kupuja jak juz bede w szpitalu a
                    raczej jak juz maluchy beda na zewnetrznej wink) a wszystko innne niby
                    gotowe, tzn najpotrzebnijesze rzeczy sa ale i tak jeszcze duzo
                    tzreba dokupić bo cos pokój dziecinny oprócz tego ze jest w nim
                    łozeczko i firany w słoniki i zeberki to wogóle nie wyglada jak
                    pokój dziecinny, tzreba zainwestowac a jakies dekoracje ale to moze
                    poczekac

                    irrena a ty masz juz jakis konkretny termin cc czy po prostu ma to
                    byc koniec listopada?? a wogole to czy to bedzie cc czy sn bo z tego
                    co pamietam to twoje chłopaki sa głowko ulożeni???
                    • irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 15:08
                      > Zdaję sobie
                      > sprawe ze to dla dobra brzucha wiec pewenie ze miesiac czy dwa bede
                      > wdzieczna za ta opieka swojej gince wink

                      GR78, o czym Ty piszesz, dziewczyno!
                      za 3 tyg ma Cie połozyc do szpitala, tak? wiesz który to bedzie, już 19.11!jesli
                      cc zrobi Ci na początku grudnia np 4.12 - to zostało Ci tylko 5 tygodni!!jakie
                      dwa miesiące wink ?
                      więc szpital zleci, czas zleci i niedługo dziewczyny będą z Tobą.

                      ja tez liczę na jeszcze 3-4 tyg i basta.

                      juz teraz jest mi ciężko, i ledwo człapię. oczywiście chciałabym żeby dzieci
                      były w brzuchu jak najdłużej, ale tydzień 36 mnie i mojego lekarza zadowala!

                      Moi niby leża głowko, jeszcze nie mam wskazania do cc, nie jest rozstrzygnięte
                      jak będę rodzić, ale to moja pierwsza ciąża, i muszę się pierwszy raz przyznać
                      na forum- po trzydziestce, no i bliźniaki - to sa według lekarzy już
                      wystarczające wskazania do cc.

                      także - czas pokaże.

                      Pozdrawiam!
                      • gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 18:34
                        spokojne, pisząc miesiac czy dwa miałam na mysli ogólnie ze jak bedzie
                        po, po szpitalu, po cc, i generalnie po powrocie do domu wink
    • irrena12 wizja porodu 03.11.08, 09:28
      ostatnio budzę się w nocy i strasznie się boję porodu.......
      • gr78 Re: wizja porodu 03.11.08, 17:42
        eheh dobre
        ja tez sie budze ale z innych powodów wink wiadomo jakich crying
        mnie ostatnio to raczej ogarnia totalne lenistwo i brak chęci do
        czegokolwiek,zyje od wizyty do wizyty i wpatruje sie jak głupia w
        kalendarz i popycham dni wzrokiem, licze tyd ciązy i ile jeszzce
        musze wytrzymac w kupie

        o samym porodzie to jeszcze nie mysle, zreszta poki co niby cc wiec
        za bardzo i tak nic nie wymysle, w czwartek wizyta moze cos sie
        zmieni wink

        pozdrawiam
        • bravia1 Re: wizja porodu 04.11.08, 11:07
          Chyba każda z nas zacznie teraz więcej świrować wink Im bliżej porodu tym gorzej
          smile Ja też zaczynam dygać. Dziś wizyta-ciekawe czy maluchy dużo podrosly? Mogłyby
          mieć juz ponad dwa kilo jedno- bylabym spokojniejsza....
          • gr78 Re: wizja porodu 04.11.08, 14:12
            ja to sie bardziej tego co bedzie po porodzie, jak wrócimy do domu, czy uda nam sie to ogarnąc, czy bede karmic piersią i wogóle ciezko mi sobie to wszystko wyobrazic, kapanie, przewijanie i w dodatku swieta (choc to najmniejszy problem, beda jakie beda na nich nie bede sie skupiac wcale )

            jakies 2 miesiace temu koledze z pracy mojego meza urodzily sie blizniaki i mowi ze sajgon w domu...małe ryczą, 100 pieluch na tydzien to minimum, w domu syf, nie ma co i kiedy do gara włozyć. Zaraz po porodzie musiał wziąsc kredyt zeby jakos wiazac koniec z konce a teraz mysli o wyjedzie za granice ;/ pieniadze ida jak woda, a wiadomo sobie czlowiek odmówi nowej kiecki a dziecku lekarstwa czy pampersy trzeba kupic

            ja na pocieszenie i moze ulatwienie sobie zycia wink zakupiłam na allegro poduche do karmienia blizniat - ciekawe czy sie sprawdzi, jak bede miec pokarm to bede karmić a jak nie to i tak sie przyda a za jakiś to najwyzej wystawie na allegro i za jakiś grosz pojdzie wink)

            pozdrawiam
          • irrena12 Re: wizja porodu 04.11.08, 16:08
            ja szczęśliwie dzisiaj dobrze spałam.
            i miałam klasówkę z historii...
            jaki to inny rodzaj stresu!
          • bravia1 Re: wizja porodu 04.11.08, 17:19
            Cześć smile
            Własnie wróciłam z wizyty. Lekarz ostatnio mówił, że cc zaraz początkiem
            grudnia, a dziś mówi, że może by tak 8, a najlepiej 15 surprised . A ja myslalam, że
            to już tuż, tuż. No cóż, oby dzidziole siedziały w brzusiu smile
            Od ostatniej wizyty przybrały co nieco- na szczęście- bo już się martwiłam, że
            są takie tyci tyci smile Dziewczynka waży 1898 g a chłopczyk 1714 g.
            Mała wyprzedziła braciszkasmile No i oboje mierzą po 26 cm. smile
            Szyjka trzyma, tylko trochę zmiękła. Dostałam magnez i mam nie próbować się
            oszczędzać - jak ja to robię -tylko się oszczędzać na maksa!
            Galimatias taki w tym moim brzuchu, że szok ! Nic nie widać smileGinek też
            pofiksował, że sporne te dzidziole po mamuśce wink
            • gr78 Re: wizja porodu 05.11.08, 10:32
              bravia1 a w którym ty jestes dokładnie tygodniu?? a te 26 cm to
              liczone od głowki do pupki tak? czy razem z nogami?

              moje dziewczyny to jakies smoki wielkie na ostatniej wizycie jakies
              1.5 tyg tem wazyły po 2100 i 2300, prawde mowiac nie chce mi sie
              wierzyc aby az tyle wazyły, bo nie wydaje mi sie aby w moim brzchu
              było 4400 dziecka (nie wspomnianm o podówjmym łozysku i wodach),
              brzuch jest ale na blizniaczy nie wyglada wink

              dziewczyny czy kupujecie nawilzacz powietrza??? moj maz sie uparł i
              mówi ze trzeba kupić. Pewenie nie jest niezbedny ale moze i warto.
              Orientujecie sie w temacie??

              • bravia1 Re: wizja porodu 05.11.08, 12:49
                gr78 napisała:

                > bravia1 a w którym ty jestes dokładnie tygodniu?? a te 26 cm to
                > liczone od głowki do pupki tak? czy razem z nogami?
                >
                > moje dziewczyny to jakies smoki wielkie na ostatniej wizycie jakies
                > 1.5 tyg tem wazyły po 2100 i 2300, prawde mowiac nie chce mi sie
                > wierzyc aby az tyle wazyły, bo nie wydaje mi sie aby w moim brzchu
                > było 4400 dziecka (nie wspomnianm o podówjmym łozysku i wodach),
                > brzuch jest ale na blizniaczy nie wyglada wink
                >
                > dziewczyny czy kupujecie nawilzacz powietrza??? moj maz sie uparł i
                > mówi ze trzeba kupić. Pewenie nie jest niezbedny ale moze i warto.
                > Orientujecie sie w temacie??
                >
                Ja właśnie zaczełam 33 tc. A długość dzieci mierzy sie od glówki do pupy.
                Oczywiscie te wymiary pewnie nie są idealne, lecz zblizone, gdyz w środku taki
                tlok, że trudno coś pomierzyc wink
                Ja sie zamartwiałam, że dzieci sa za małe, ale gin twierdzi że ok.
                A poza tym co usg to wymiary inne.

                Co do nawilżacza to jeśli mieszkacie w bloku to przypuszczam, że tam strasznie
                suche powietrze, no bo palą teraz. I pewnie się przyda. i Nie zawsze można
                sterowac temperaturą, ale czasem wystarczy np. położyc na kaloryfery mokry
                ręcznik smile
            • irrena12 Re: wizja porodu 05.11.08, 11:12
              bravia, leż dziewczyno!
              ja leżę od 1 października - uwierz mi: da się! już nie zdejmuję pidżamy!
              szyjke mam krótka i miękką i tylko leżenie i cordafen trzymają mnie w 3packu!

              co do nawilżacza? czy ja wiem? kiedy dzieci wychowywały się bez bujaków,
              nawilżaczy, elektronicznych niań, kontroli bezdechu I PAMPERSóW!
              ja akurat nawilżacz mam, ale tylko dlatego że go kupiliśmy ze 2 lata temu i po
              okresie zachłyśnięcia tym cudem techniki kurzy się gdzieś w kącie.

              zastanawiamy się nad innym cudem techniki - bankiem krwi pępowinowej.
              jak myślicie? to ma sens?

              Irena

              • gr78 Re: wizja porodu 05.11.08, 12:20
                bank krwi to kolejny problem a raczej cos nad czym warto sie zastanowić. Ostnio był chyba na ten temat reportaz w faktach jak zawsze głosy za i glosy przeciw.
                My sie na pobranie krwi nie zecydujemy, głownie ze względów finasowych - niestety, raz ze płaci sie za samo pobranie to potem co roku za kolejny rok przechowywania. A gwarancji wielkich, czy pewnosci ze pomoże to nie ma. Choc bioroąc pod uwage w jakim tempie rozwija sie medycyna to moze za pare lat bedzie miec to wieksze uzasadnienie

                pewenie szybciej zdecydujemy sie na zakup nawilzacza wink)
              • bravia1 Re: wizja porodu 05.11.08, 12:58
                irrena12 napisała:

                > bravia, leż dziewczyno!
                > ja leżę od 1 października - uwierz mi: da się! już nie zdejmuję pidżamy!
                > szyjke mam krótka i miękką i tylko leżenie i cordafen trzymają mnie w 3packu!
                >
                > co do nawilżacza? czy ja wiem? kiedy dzieci wychowywały się bez bujaków,
                > nawilżaczy, elektronicznych niań, kontroli bezdechu I PAMPERSóW!
                > ja akurat nawilżacz mam, ale tylko dlatego że go kupiliśmy ze 2 lata temu i po
                > okresie zachłyśnięcia tym cudem techniki kurzy się gdzieś w kącie.
                >
                > zastanawiamy się nad innym cudem techniki - bankiem krwi pępowinowej.
                > jak myślicie? to ma sens?
                >
                > Irena
                >
                Ło matko, nie wyobrażam sobie lezenia non stop. Chyba bym juz nie wstala wink I
                tak mam problem jak wstaje w nocy - biodra mnie bola i sie kręcę z boku na bok.
                Brak wygodnej pozycji uncertain
                W sumie to gin nie kazal leżeć tylko się maksymalnie oszczędzać, więc nie łaże
                zbędnie, nie dźwigam, cięzko nie sprzątam itp.

                Też zastanawialiśmy sie nad bankiem krwi pępowinowej. Byłam nawet za, ale
                ostatnio tyle o tym mówia i to nie w superlatywach, że sama nie wiem...
                • irrena12 Re: wizja porodu 05.11.08, 20:08
                  dziewczyny, po dzisiszej wizycie żegnam się z Wami nie wiem na jak długo.
                  Spadły mi płytki krwi poniżej 100 tys, i mam skierowanie do szpitala.
                  Jedziemy jutro rano, możliwie że mnie odeślą to wtedy jeszcze się odezwę.

                  Pękam!
                  • gr78 Re: wizja porodu 06.11.08, 09:19
                    irena nie pękaj..przynajmniej jeszcze przez 3 tygodnie
                    ja w kazdym razie trzymam kciuki za ciebie i chłopaków
                    i odezwij sie jak bedziesz mogła
                    pa
                  • kinia.zak Re: wizja porodu 06.11.08, 10:21
                    irrena12 nie pękaj,
                    jeszcze troszkę wytrzymaj
                    odzywaj się co u Ciebie jak już będziesz w domku.

                    Ja mam 12.11 wizytę u ginka zobaczymy co powie. Na razie się trzymam, ale nocki
                    są trudne. Na szczęście nie wszystkie.
                    Wczoraj zrobiłam badania krwi i moczu, na 12.11 będą wyniki zobaczymy jak się
                    trzymamy.

                    Dziewczynki to już naprawdę może u każdej z nas być niedługo smile, ja się już
                    doczekać nie mogę moich pociech. Ale ale nie do tego stopnia aby już dziś
                    rodzić, nie nie!! Jeszcze troszkę wink
                    My kupiliśmy nawilżacz, bo u nas jest sucho w mieszkaniu, a kładzenie na
                    kaloryfer ręcznika może dać saunę zamiast nawilżenia.

                    Zastanawiałam się bardzo poważnie również nad kwestią banku krwi pępowinowej,
                    ale nas ten temat ewidentnie przerasta finansowo.

                    Trzymajcie się jeszcze i nie pękajcie smile
                    • bravia1 Re: wizja porodu 06.11.08, 10:44
                      irrena - nie pękaj! Dasz rade, będzie dobrze! Trzymam kciuki smile

                      W kupie raźniej, wiec trzymajmy mocno zwarte nogi tongue_out
                      • gr78 Re: wizja porodu 06.11.08, 11:52
                        z tymi nogami zwartymi to moze byc cieżko wink moj brzuch jakos tak mi
                        dziwnie wisi za jak siedze to nogi musze miec szeroko rozstawione bo
                        inaczej nie da rady hehe
                        • gr78 Re: wizja porodu 06.11.08, 17:50
                          no to i ja melduje ze prawdopodobnie w poniedziałek ide do szpitala crying
                          wyniki i wszystko inne jest ok ale mojej gince nie podoba sie moje
                          cisnienie, twierdzi ze jest za wysokie i w poniedziełk mam dzwonic jak
                          bedzie miejsce to juz od poniedzałku bede w szpitalu (a jak nie to od
                          srody pewnie) -mam wiec jeszzce weekend laby - dobrze ze w sobote do
                          fryzjera ide wink przynjamniej bede pikna wink
                          • bravia1 Re: wizja porodu 07.11.08, 10:40
                            Kurka, towarzystwo się wykrusza sad Niedobrze...
                            Trzymaj sie jakoś. Będzie dobrze.

                            Ja się wczoraj strachu najadłam bo mnie nagle tak zacząl bolec brzuch, że szok.
                            Zrobiło mi się niedobrze. Zażyłam no-spe, poleżałam i przeszło. Nie wiem czy to
                            jakieś skurcze czy od żolądka, bo bolało tak wysoko w górze. Właściwie to się
                            juz pogubiłam gdzie mam żołądek tongue_out
                            A w nocy mnie tak cholernie boli krocze, że się przekręcić nie mogę. No jak nie
                            urok to....
                            • bravia1 posiewy 07.11.08, 10:44
                              Dziewczyny czy Wam lekarze zlecili zrobienie posiewów na streptokoki ?
                              ponoć to bardzo ważne badanie - na jakies paciorkowce. Właśnie się dowiedziałam,
                              a mój gin o niczym takim nie wspominal...
                              • gr78 Re: posiewy 07.11.08, 12:10
                                nie, ja o czyms takim nie słyszalam, nie mam pojecia co to??? i ginka
                                tez nic takiego mi nie mowila
                                no chyba ze teraz w szpitalu mi cos takiego zrobia ;/
                                • karolina_marta Rok temu 07.11.08, 16:25
                                  Ja miałam termin na 20 listopada 2007.
                                  Dzieci urodziły się w 33tc chyba raczej z powodu zaniedbania lekarza, bo
                                  przyszłam 0 13.00 do szpitala z podejrzeniem cholestazy a o 17 już było po
                                  porodzie. Poród zaczął się naturalnie a skończył na cesarce.
                                  Dzieciaki dostały 7 punktów i listę wizyt u specjalistów.
                                  Wszystkie wizyty odbyliśmy, małe zdrowe jak ryby. W ciągu roku dwa razy katar miały!
                                  Teraz są na etapie bicia się i ciągnięcia z a ubranka. Są cudowne.
                                  Na każdym spotkaniu rodzinnym, wyjściu do sklepu itp są w centrum zainteresowania.
                                  GRATULACJE dla wszystkich dziewczyn.
                                  Bliźniaki są super!
                                • irrena12 pozdrowienia ze szpitala! 09.11.08, 13:20
                                  cześć!

                                  więc leże sobie w szpitalu.
                                  skurczy nie mam, więc poród się nie zbliża.
                                  problemem są te spadające płytki, no na bieżąco kontroluję cukier.
                                  Leżałyśmy 3 na sali, każda z bliźniakami, więc śmiałysmy się ża sala jest
                                  9-osobowa. Jedna z nas właśnie poszła rodzic.
                                  Moje chłopaki waża 2500 i 2380.

                                  Odesłali mnie z Karowej z IP w powodu braku miejsc. inne szpitale z 3 stopniem
                                  referencyjności tez nie miały łóżka. leżę na Madalińskiego.

                                  Pozdrawiam

                                  Irena

                                  • bravia1 Re: pozdrowienia ze szpitala! 09.11.08, 14:07
                                    Pozdrawiamy również smile
                                    Duże Te Twoje chłopaki!
                                    Powodzenia!
                                    • kinia.zak Re: pozdrowienia ze szpitala! 09.11.08, 15:23
                                      Trzymam kciuki aby wszystko było oki.
                                      Pozdrowionka
                                      • gr78 Re: pozdrowienia ze szpitala! 09.11.08, 19:15
                                        tez trzymam kciuki i ciesze sie ze jeszcze sie trzymasz w 3-paku wink
                                        ja własnie pakuje torbe do szpitala, zostawiam ostatnie wytyczne
                                        mezowi wink) i zaraz ide polezec w wannie wink)
                                        pozdrawiam
                                        • bravia1 hej, hej :) 14.11.08, 13:32
                                          Co tu taka cisza? Trzymacie się nadal w trzypakach? Jak samopoczucie?
                                          Dajecie jeszcze rade normalnie funkcjonować? Ja jeszcze tak, aczkolwiek po
                                          dłuzszym chodzeniu-wysiadam wink

                                          Dziewczyny czy pytalyscie w Waszych szpitalach czy do cc trza się zgolić na zero
                                          i czy lewatywa jest obowiązkiem?? Bo w moim ponoc tak uncertain
                                          Bierzecie do szpitala laktator i oslonki na brodawki? Kupujecie to w ogóle?
                                          • kinia.zak Re: hej, hej :) 15.11.08, 17:34
                                            Ja jeszcze się trzymam, ale już mi sił braknie (bolą mnie okolice żeber po
                                            prawej stronie tuż pod piersią - wręcz mnie pali skóra od środka!) i noce są
                                            bardzo ciężkie- podbrzusze okropnie pobolewa, a w dzień nic a nic nie boli.
                                            Medycznie wszystkie wyniki mam oki, szyjka długa.
                                            Niestety moje maluchy poukładały się w brzuchu bardzo dziwacznie, jedno przytula
                                            się główką do brzusia drugiego i jeszcze na dodatek obejmuje to drugie rączką. W
                                            tej sytuacji to nawet USG wychodzi kiepsko, bo u jednego z dzidziusiów nie da
                                            się zobaczyć brzuszka ani serduszka (całe szczęście dobrze serduszko słychać).
                                            Moje maluszki mają po ok 2kg. Teraz już na 100% będzie cc.

                                            Będę miała 26.11 następną wizytę, to się dokładnie dogadam już z moim lekarzem
                                            co do terminu porodu.

                                            Ja laktator biorę. Co do lewatywy i golenia do cc to nic mi nie wiadomo, muszę
                                            koniecznie zapytać.
                                            • makakigi1 prośba do gr78 16.11.08, 21:31
                                              Z innego wątku pamiętam, że jesteś z Wrocławia i miałaś rodzić na
                                              Kamieńskiego. Ja prwdopodobnie trafię tam z moimi dziewczynami w
                                              grudniu, dlatego też proszę o "refleksje" co do pobytu, opieki po
                                              porodzie i generalnie wszystkiego co może być dla mnie ważne... Czy
                                              zdecydowałaś sie na salę jednoosobową, co koniecznie spakować
                                              do "magicznej torby", a co nie będzie potrzebne itp. Z góry dziękuję
                                              za pomoc i informacje (o ile oczywiście znajdziesz na to czas po
                                              powrocie z dziećmi do domu). Pozdrawiam.
                                              • gr78 Re: prośba do gr78 24.11.08, 16:11
                                                witam w dalszym ciagu 'kisze' sie na kamienskiego ale juz blizej niz
                                                dalej wink mialam miec cc 1 grudnia ale moze bede miec teraz w
                                                czwartek lub piatek ze wzgledu na wysokie cisnienie wink
                                                poki co leze na patologi ciazy i nie narzekam, chyba ze na nadmiar
                                                wolnego czasu, bark dostepu do neta (dzisaj wyjatek) i bolace od
                                                lezenia plecy i tyłek;/
                                                z tego co sie zorientowałam to jest tu dosc duzy ruch, nie weim jak
                                                bedzie z sala 1 osobowa ale ma ponoc 'branie' i ciezko sie do niej
                                                dostac, dziewczyny po porodzie czesto zamiast na oddział poporododwy
                                                to wracaja na patologie bo tam nie ma miejsc ;/
                                                a co do torby to wiadomo kubek, sztucce, podkaldy poporodowe,
                                                podpaski i co tam chcesz a dla dziciaczków to zycza sobie pieluchy,
                                                pieluchy tetrowe(prosza tez aby kazda mam zostwiła 3 pieluchy
                                                tetrowe na oddziale), chusteczki jednorazowe wszystko inne jest na
                                                miesjcu (no ale jak chcesz to mozesz przyniesc swoje - mam tu na
                                                mysli butelki, smoczki, ciuszki rozek itp), zreszta to co ptrzebne
                                                to wyjdzie w praniu, maz zawsze moze doniesc wink)
                                                na patologi ciazy pielegniarki sa ok, a jak bedzie jak przejde na
                                                druga strone to sie okaze, z tego co weim to dzieczyny roznie mowia,
                                                zalezy jak sie trafi, jak polozna bedzie miec dzien to ci pomoze i
                                                pokaze a jak nie to bujaj sie z maluchem sama ;0
                                                no to tyle, moze jutro bede miec dostep do netu to cos jeszcze
                                                napisze pozdrawaim
          • bella555 Waga dzieci 24.11.08, 21:13
            Dziewczyny, jak tam u Was z wagą dzidziusiów? U mnie tak: jedno ma
            2300g a drugie 2100g. Ja się bardzo cieszę z tej wagi, naprawdę...
            Zaczęłam własnie 36 tydzień, szyjka jeszcze długa, wszystko ok a
            termin mam na 29 grudnia, jednak mój lekarz trochę jest panikarzem
            i chce już wysłać mnie do szpitala 4 grudnia.Sama nie wiem co
            lepsze...biorąc pod uwagę to, że teraz robi się nieciekawie na
            drogach, bo do szpitala mam 50 km. Ale jestem dobrej myśli...
            Pozdrawiam
    • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 21.11.08, 11:28
      Ale tu cisza ostatnio....
      Ja wczoraj o mało zawału nie dostałam, myślalam, że juz będę rodzić. Zaczął mnie
      boleć brzuch i nie wiem czy to były skurcze czy co, ale mnie tak przeraźlwie cos
      strzyknelo ze trzy razy w dole brzucha, że z wrażenia spakowałam torbę do
      szpitala wink
      Potem mnie maluch tak kopal po jakiejś wnętrzności, że aż podskakiwalam.
      Dziś już na szczęście lepiej i nic nie boli.
      Boję się, że jak we wtorek pójdę do lekarza to wymyśli, żeby mnie zostawić w
      szpitalu....
      • kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 21.11.08, 12:06
        Bravia a ty na kiedy masz termin? Który to już tydzień? Jak duże są już Twoje
        dzidzie?
        Ale widzisz torbę masz przynajmniej spakowaną wink

        Ja mam bóle podbrzusza w nocy, bo chyba to przez to, że śpię długo na jednym
        boku i mnie ugniata dzidziuś na jakiś narząd a w żebrach siedzą nadal.
        I teraz to już czuję wagę dzieci, czasami dźwig by się przydał żeby wstać.

        Rzeczywiście teraz kopią ostro!! Ależ mają siły te maluchy smile))

        Pozdrowionka

        • irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 23.11.08, 13:46
          ja wciąż w 3-paku, na obserwacji w szpitalu.
          dzisiaj kończe 37 tydzień
          chłopaki 3000 i 2800!
          brzuch mam mega wielki.
          szykuję się na poród środa czwartek, tak to sobie wymyśliłam smile
          no i żeby nie było tak łatwo - sn - no bo przeciez 2 głowki smile
          ktg nie wykazuje żadnych skurczy, chyba zalicze jakiś spacer po schodach.

          Pozdrawiam!
          • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 23.11.08, 18:36
            irrena12 napisała:

            > ja wciąż w 3-paku, na obserwacji w szpitalu.
            > dzisiaj kończe 37 tydzień
            > chłopaki 3000 i 2800!
            > brzuch mam mega wielki.
            > szykuję się na poród środa czwartek, tak to sobie wymyśliłam smile
            > no i żeby nie było tak łatwo - sn - no bo przeciez 2 głowki smile
            > ktg nie wykazuje żadnych skurczy, chyba zalicze jakiś spacer po schodach.
            >
            > Pozdrawiam!
            Ale wielkie chłopaki, szok!! Super, że tak dlugo się trzymacie razem smile i poród
            sn? No, no... podziwiam wink
            • irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.11.08, 14:05
              bravia1 napisała:


              > Ale wielkie chłopaki, szok!! Super, że tak dlugo się trzymacie razem smile i poród
              > sn? No, no... podziwiam wink

              a jednak cc, prawdopodobnie w najbliższą środę smile
              • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.11.08, 14:47
                irrena12 napisała:

                > bravia1 napisała:
                >
                > a jednak cc, prawdopodobnie w najbliższą środę smile

                A dlaczego? Lekarz tak zdecydował?
                Jak się czujesz?
        • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 23.11.08, 18:34
          kinia.zak napisała:

          > Bravia a ty na kiedy masz termin? Który to już tydzień? Jak duże są już Twoje
          > dzidzie?
          > Ale widzisz torbę masz przynajmniej spakowaną wink
          >
          Termin mam na Wigilię, a cc chcą zrobić prawdopodobnie 15 grudnia. Mam nadzieję,
          że dowiem się we wtorek, gdyż wtedy mam wizytę.
          Właśnie skonczylam 35 tc.
          A dzieci 3 tyg temu ważyly 1900 i 1700g.
          No a torba spakowana przyda sie na pewno smile Oby nie za szybko smile

          A jak u Ciebie? Masz juz termin na cc?
          >
          • gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.11.08, 16:17
            czesc dziewczyny

            mam cc albo 1 grudnia , lub teraz czwartek lub piatek w zaleznosci
            od mojego cisnienia wink choc im dluzej tu jestm tym mam wyzsze
            cisnienie ;0
            prosze trymajcie kciuki wink
            • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.11.08, 19:08
              gr78 napisała:

              > czesc dziewczyny
              >
              > mam cc albo 1 grudnia , lub teraz czwartek lub piatek w zaleznosci
              > od mojego cisnienia wink choc im dluzej tu jestm tym mam wyzsze
              > cisnienie ;0
              > prosze trymajcie kciuki wink

              Trzymamy, i to mocno!!!
              Ale masz fajnie-już wkrótce zobaczysz swoje dzidziole smile

              Już nie mogę się doczekac Waszych relacji dziewczyny po porodzie smile
              • irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.11.08, 21:21
                ja cc w środę ze względu na małopłytkowość i brak możliwości znieczulenia przy
                porodzie "dołem"

                nie będę miała zzo ale to znieczulenie podpajęczynkowe!

                pękam, ale cieszę się, że w pojutrze zobaczę moich chłopaków!
                • zoska7777 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 10:18
                  smile
                  Dawno nie pisałam
                  Teraz jestem w 33 tygodni, termin mam na 14 styccznia i chce rodzic na
                  Kamienskiego smile I tak patrzę, że oblężenie w tym szpitalu duże i mam nadzieję,
                  że jak przyjadę do porodu to mnie nie wyrzucą.
                  Jak przeczytałam ile ważą wasze maluszki, to się troszkę zmartwiłam.. Lekarz do
                  tej pory mi mówił że rosną zdrowo i są duże, ale tak przeliczam że w porównaniu
                  do Waszych to jednak trochę im brakuje.
                  Są prawdopodobnie 2 dziewczynki po okolo 1600g w 32tyg (a prawdopodobnie bo choc
                  lekarz przekonany co do plci na 100%, to ja nie uwierze poki się nie urodzą wink
                  W 30/31 mialam chyba zalamanie nerwowe i juz myslalam ze wyląduję na porodówce..
                  lekarz założył krążek, dal na tydzien nospe i na razie się wszystko uspokoilo
                  więc moze dotrwamy w trójpaczku.. tylko nie wiem czy do grudnia czy az do
                  stycznia. Sama nie wiem kiedy bym wolała już urodzić. Noo i nie wiem jak - bo
                  chcialabym naturalnie, ale jedno siedzi na pupie.. nawet nie wiem czy teraz
                  jakos nie w poprzek, a w czoraj pod zebrami mialam jakos tyle glow, ze az nie
                  chce mi sie wierzyc czy przypadkiem to, ktore ladnie od dwoch miesiecy przoduje
                  glowką do SN się nie przewróciło..
                  Będę ciekawa wszystkich opinii o szpitalu na Kamienskiego.. I szczerze mówiąc
                  zaskoczona jestem, ze w jednym miesiacu beda tam mieli parę porodów
                  bliźniaczych. Widocznie te 1 na 80 porodow w większości są odbierane jednak w
                  tych większych szpitalach.. Czy personel jest wówczas jakoś inaczej
                  ustosunkowany do kobiety?
                  • gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 11:03
                    na kamienskiego na brak ciaz mnogich chyba nie narzekaja. Obecnie na
                    patologi ciazy to jestem jednyna, ale jak przyszłam to dwie
                    dziewczyny były juz po cc, tzrecia była szykowana do cc a tydzien
                    przed moim przyjsciem ze szpitala wyszły trojaczki wink) wiec sredna
                    dosc wysoka
                    • zoska7777 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 11:27
                      pewnie dlatego ze mają dobre zaplecze i profesjonalny personel...
                      A w ogole któraś rodziła naturalnie? czy z definicji robią cesarkę?
                      Bo ja w sumie tam nikogo nie znam, do lekarza tamtejszego nie chodzilam a moj
                      pracuje w Olawie i tam jechać nie będę. I sama nie wiem, czy powinnam wcześniej
                      podejść i jakoś się umówić czy tak z marszu jechać jak się zacznie jakaś akcja?
                      • gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 11:42
                        dwie miał cesarke a jedna rodzila naturalnie (z tego co sie
                        orientuje to był jej 2 porod a dzieci był głowkowo)
                        z tego co sie zorientowalam to chyba nie ma tu jakiegos parcia na cc
                        pod warunkiem ze połozenie dzieci jest głowkowe i nie ma innych
                        przeciwskazan
                        mysle ze podejsc nie zaszkodzi, zapytasz sie jak lekarze by widzeli
                        twoj poród i kiedy według nich podechac czy wszesniej czy jak sie
                        zacznie akcja porodowa (na pewno nie zaszkodzi ale to jak uwazasz)
                        no i najwazniejsze ..od stycznia maja miec remont na patologi wiec
                        czesc pacjentek z patologi bedzie szla na blok poporodwy (chyba)
                        wiec sadze ze po nowym roku moze byc tu scisk
                  • makakigi1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 11:43
                    Ja mam termin na 4 stycznia, ale lekarz mówi, że dziewczyny będą
                    już w grudniu, prawdopodobnie przed Świętami. Też planuję jechać na
                    Kamieńskiego... mam nadzieję, że mnie nie wyrzucą z bliźniakami,
                    skurczami i wskazaniem do cc (położenie pośladkowe).
                    Jeśli chodzi o wagę, to u mnie podobnie jak u zoski7777 - dziewczyny
                    nie są zbyt duże - w 33 tyg. było około 1500 g i 1700 g, ale lekarz
                    uspokaja, że nie waga jest najważniejsza, a żeby jeszcze trochę
                    posiedziały w brzuszku ze względu na rozwój płuc - przynajmniej do
                    36 tyg. Teraz jest 35 tydz. i na szczęście nie czuję, żeby już
                    zamierzały wychodzić.
                    Pozdrawiam wszystkie oczekujące porodu, szczególnie te "zaplanowane"
                    na ten tydzień. Czekam na relacje, szczególnie z Kamieńskiego.
                    • gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 11:55
                      na kamienskiego lekarze rozwiazuja blizniaki po 38 tyg (nie weim jak
                      to wyglada w przypaku porodu SN czy czeka sie akcje porodowa czy ja
                      sami wywołuja po 38 tyg ),
                      ja jutro zaczynam 38 tydz i ciecie bede miec najpozniej w
                      poniedzialek czyli to bedzie 38 tydz i 6 dzien wiec ok jak na
                      blizniaki, a jak by mnie wzeli pod noz w czwartek lub piatek to tez
                      to bedzie dobrze wink
                      aha dostep do neta mam tylko dzisiaj tak do 14, wiec w razie czego
                      odezwe sie jak juz wroce do domu
                      pozdrawiam
                      • kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 14:14
                        Dziewczyny będzie dobrze, trzymam za Nas kciuki! Ja na razie czekam na jutro i
                        wizytę u lekarza.
                        BBBBBardzo jestem ciekawa co powie.
                        Ja trzymam się jeszcze w truj paku, ale braknie mi już sił. Mam już 36tydz i
                        ogromnie sie nie moge doczekac kiedy maluszki zobacze.

                        pozdrowionka

                        • gr78 zmiana planów - jutro cc 25.11.08, 14:35
                          u mnie juz wszystko jasne - jutro cc
                          zrobili mi dzisaj usg z przepływami (nie pytajcie mnie co to znaczy)
                          i okazlo sie ze przeplywy nie sa najlepsze i nie ma na co czekac
                          wiec zapadła decyzja o cc. bede miec je z rana.
                          tak wiec prosze trzymac kciuki i odezwe sie jak wyjde ze szpitala
                          pozdrawaiam
                          • zoska7777 Re: zmiana planów - jutro cc 25.11.08, 15:35
                            Powodzenia smile
                          • makakigi1 Re: zmiana planów - jutro cc 25.11.08, 19:25
                            Trzymam kciuki.
                            • bravia1 Re: zmiana planów - jutro cc 25.11.08, 19:57
                              Powodzenia big_grin
                            • bravia1 CC 25.11.08, 19:58
                              No laseczki - data cc została dziś ustalona: 15 grudzień 2008 r. godz. 14.00
                              Dzieciaczki zdrowe i jak urosly ! Dziewczynka waży ok. 2700, a chlopczyk 2300
                              big_grin (36 tc). Lekarz stwierdził, że już donoszone i jest super. Teraz przez te 3
                              tyg. to tylko mają się jeszcze upaś ile wlezie wink
                              • kinia.zak Re: CC 26.11.08, 16:39
                                Hejka
                                ja mam termin na cc 05.12 o 7 rano mam być w szpitalu na IP. Ale na Karowej
                                robią cc tylko jeśli I dzidzia jest ułożona inaczej niż główkowo, więc jadę w
                                piątek na USG i zobaczymy co i jak.
                                Trzymajcie się mamuśki.
                                • kinia.zak Re: CC 29.11.08, 16:51
                                  Widzę, że cisza przed "burzą" na naszym forum wink

                                  Byłam wczoraj na USG, moje bobaski mają po ok 2500g i 3000g. Pierwsza dzidzia
                                  leży już dupką do świata, więc jadę w piątek na cc.

                                  Trzymajcie się i odzywajcie jak tylko będziecie mogły smile
                        • zgnie-szka Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 02.12.08, 12:52
                          Witam
                          moje blizniaki urodziłam 5 listopada,siłami naturysmilew sumie 5 dni po
                          terminie.dzis juz 4 tyg maja.Weronika i Wiktor
                          jezeli macie panie jakies pytania to chetnie podziele sie z nowego
                          doswiadczenia
                          • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 02.12.08, 13:54
                            zgnie-szka napisała:

                            > Witam
                            > moje blizniaki urodziłam 5 listopada,siłami naturysmilew sumie 5 dni po
                            > terminie.dzis juz 4 tyg maja.Weronika i Wiktor
                            > jezeli macie panie jakies pytania to chetnie podziele sie z nowego
                            > doswiadczenia

                            Gratuluję smile
                            I zaczynam pytać wink
                            Dajesz sobie radę? Jestes sama z dziećmi przez dzien?
                            Karmisz piersią? A jeśli tak to czy dwoje na raz? Masz poduszke do karmienia?
                            Czy faktycznie bliźniaki absorbują cały czas? tzn. jak jeden konczy drugi zaczyna wink
                            Śpią w jednym łóżeczku czy dwóch? Budzą się wzajemnie?

                            Ja mam do porodu jeszcze 2 tyg. i nachodzą mnie rożne schizy, więc i może głupie
                            pytania tongue_out

                            • zgnie-szka Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 02.12.08, 17:33
                              smileoj absorbuja cały czas.
                              Daje rade ale kiedy nie odespie choc godz w ciągu dnia to jest
                              ciezko.w sumie teraz sama jestem z dziecmi ale tak od porodu mój
                              ojciec jest i zajmie sie jednym.karmiłam piersia ale ropien mi sie
                              zrobił i antybiotyk musiałam brac a efekt taki że maluchy na butelce
                              są a mi pokarm sie stracił.karmiłam Dwoje jednoczesnie ale w nocy
                              ciężko bo nie ma kto za bardzo podac,w nocy sama jestem z dziecmi od
                              urodzenia tylko weekendy mąż jest.maloty karmiłam na takich małych
                              poduszeczkach jaskach.śpia w osobnych łóżeczkach,kiedy jedno płacze
                              drugie spi i nie budzi sie.w ciagu dnia zawsze któres warte trzyma
                              kiedy drugie śpismiletak że zajecie jest non stop.nie mam czasu na nic
                              nawet nie wspomne o sprzataniu czy obiedzie,wole odespac kiedy oboje
                              śpia żeby miec siłe funkcjonowac.
                              powiem tak dobrze jest żeby druga osoba do dziecka była bo jednej
                              cięzko.
                              • bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 04.12.08, 11:42
                                Dziękuję za odpowiedzi smile
                                Mam nadzieje, że bedziesz w wolnej chwili zagladać na forum i pomagać swieżo
                                upieczonym mamusiom smile
                                • bravia1 Hej, hej ! 04.12.08, 11:44
                                  Jak się macie dziewczyny?
                                  Malluszki zdrowiutkie?
                                  Ja odliczam dni. Zostalo jeszcze 11 !!! surprised
                                  • kinia.zak Re: Hej, hej ! 04.12.08, 12:08
                                    Hejka,

                                    ja jutro jadę na cc.

                                    Pozdrowionka i do zklikania w jakiejś "wolnej chwili"
                                    • irrena12 po cc 04.12.08, 17:27
                                      witam,

                                      moje chłopaki mają 8 dni!
                                      urodzili się 26.11.08 tuż przed 7 rano, 37, 3dc.
                                      2900 i 2800.

                                      Pozdrawiam dziewczyny!
                                      • kinia.zak Re: po cc 04.12.08, 20:20
                                        Wielkie wielkie gratulacje

                                        Super fajni faceci, powodzenia

                                        trzymaj się cieplutko
                                        • makakigi1 Re: po cc 05.12.08, 11:51
                                          Gratulacje dla irrena12 i synków!
                                      • bravia1 Re: po cc 05.12.08, 12:31
                                        irrena12 napisała:

                                        > witam,
                                        >
                                        > moje chłopaki mają 8 dni!
                                        > urodzili się 26.11.08 tuż przed 7 rano, 37, 3dc.
                                        > 2900 i 2800.
                                        >
                                        > Pozdrawiam dziewczyny!
                                        Ale super !!! Serdecznie gratuluję smile
                                        Napisz w wolnej chwili jak sobie radzisz? Jak to jest z dwojką na raz wink
                                        • irrena12 Re: po cc 07.12.08, 17:51
                                          pytacie czy jest łatwo.
                                          jakoś daję sobie radę.chłopcy są ok.
                                          z jednym jest trudno, a z dwójką wcale nie dwa razy trudniej.
                                          jak obaj chcą jeść jednocześnie to albo karmię ich jednocześnie (DA SIę!!!),
                                          albo jednego oszukuję smokiem.
                                          sa słodcy!
                                    • bravia1 Re: Hej, hej ! 05.12.08, 12:32
                                      kinia.zak napisała:

                                      > Hejka,
                                      >
                                      > ja jutro jadę na cc.
                                      >
                                      > Pozdrowionka i do zklikania w jakiejś "wolnej chwili"
                                      Kinia, to trzymam wielkie kciuki smile))
                                      Powodzeniasmile
                                      • gr78 Re: Hej, hej ! 12.12.08, 21:12
                                        witam
                                        melduje ze podobnie jak irrena urodziłam 26 listopada ale tuz przed
                                        9 rano wink maluchy sa... wiadomo przesłokdie i przecudowne wink jedna
                                        wazyła 3030 a druga 2080 wiec dosc spora róznica, jedna kudłata a
                                        druga łysa wink
                                        dopiero dzisaj wyszłysmy do domu bo jeden maluch miał zapalenie ucha
                                        i przez 10 dni brała anntybiotyk, ale jest juz ok i własnie obie
                                        spia smacznie w łozeczku wink)a ja korzystam z okazji i nadrabiam
                                        internetowe zaległosci wink
                                        tzrymam kciuki za te które sa jeszcze w trójpakiwink)
                                        • irrena12 Re: Hej, hej ! 14.12.08, 16:54
                                          gr78, pozdrawiam!
                                          26.11 to doskonały termin na poród smile
                                          Jak się miewasz po cc?
                                          my dzisiaj byliśmy na pierwszym spacerze smile
                                          chłopaki sa fajni i dają żyć, jest tez czas na internet!
                                          Pozdrawiam!

                                          Irena
                                          • gr78 Re: Hej, hej ! 14.12.08, 20:25
                                            potwierdzam..26 listopada rodza sie najcudowniejsze blizniaki wink)
                                            ja po cc juz doszłam do siebie, czuje sie ok, waga jak sprzed ciaży
                                            tylko troche brzuch wisi ;/ ale po nowym roku odpale rowerek
                                            stacjonarny to moze cos pomoze wink)

                                            my ze spacerkiem czekamy, bo w dalszym ciagu wozka nie mamy, ot
                                            zakupy na allegro robione w ostniej chwili, ale do swiat ma byc.

                                            a jak u cibie??karmisz piersią czy butelką?? ja raczej butelką,
                                            pokarm niby mam, na dwa karmienia dziennie dla kazdej wystarczy,
                                            choc nie zawsze sa najedzone po moim mleku i wtedy daje jeszcze
                                            butle ;/ , jedna ssie ładnie druga troche gorzej ale karmienie
                                            piersia trwa wieki, wiec raczej odciagam pokarm i karmie butlą,
                                            szybciej
                                            ogolnie, poki co nie narzekam i tez znajduje czas na internet wink)

                                            pozdrawiam

                                            a ile twoje chłopaki wazyły ???
                                            • irrena12 Re: Hej, hej ! 16.12.08, 18:11
                                              Hejka,

                                              moje chłopaki miały 2900 i 2800.
                                              jeszcze nie osiągnęli swojej wagi urodzeniowej, powoli przybierają.
                                              W czwartek idziemy na kolejną kontrolę.

                                              Chłopaków karmię tylko piersią, ale na noc ściągam i karmie ich z butli, bo jak
                                              piszesz tak jest szybciej.

                                              dzisiaj byliśmy na drugim, dłuższym już spacerze. Piękne słonko było i
                                              spacerowaliśmy 45 minut smile


                                              Tez czekam do nowego roku i też przynoszę rower stacjonarny z piwnicy.Tylko niw
                                              eim gdzie się zmieści, bo teraz jego miejsce zajął wózek smile
                                              Chce też kupic pas podtrzymujący mięśnie. Zostały mi 2 kg, także waga jest ok,
                                              gorzej w brzuchem, jeszcze nie wchłonięty i trochę wiszący.

                                              Pozdrawiamy!
                                              • kinia.zak Re: Hej, hej ! 16.12.08, 21:40
                                                Witajcie

                                                ja urodziłam w czwartek 11.12.08 o 9:50 i 9:51 dziewczynka Milenka waga 2940 i
                                                55cm, chłopiec Fabian 2860 i 52cm. Słodziaki moje są cudowne, takie filigranowe.
                                                Maja dziś 5 i pół doby wink
                                                Wyszliśmy do domku w niedzielę. Ja weszłam parę minut temu na wagę i mam -15kg
                                                tz. że jeszcze mam za dużo 5kg. smile
                                                Po CC czuję się bardzo dobrze, w szpitalu już po 7h byłam na swojej sali wraz z
                                                dziećmi.

                                                Pozdrowionka dla Wszystkich mam i "trój paków"
                                                • gr78 Re: Hej, hej ! 17.12.08, 11:05
                                                  kinia.zak - gratulacje

                                                  irrena - fajna wage miały twoje maluchy wink u mnie była bardzo duza
                                                  róznica....bo jedna wazyła 2080 a druga 3030 wiec prawie kilogram
                                                  roznicy ale wage urodzeniowa juz dawno przekroczyły bo jak
                                                  wychodizłymy ze szpitala to wazyły 2460 i 3180, wiec jak widać
                                                  maluszek przybiera na wadze szybciej niz jej starsza siostra wink
                                                  a ja w dalszym ciagu czekam na wozek ;/

                                                  • makakigi1 Re: Hej, hej ! 17.12.08, 15:42
                                                    Moje dziewczynki - Hania i Karolina - przyszły na świat w Mikołajki.
                                                    Pchały się same na świat bo przedwcześnie odeszły mi wody płodowe.
                                                    Do wczoraj trzymali nas w szpitalu ze względu na ich niską masę
                                                    urodzeniową - 1800 g i 2100 g. Wypuścili dopiero jak zaczęły
                                                    widocznie przybierać. Poza tym, że są malusie wszytsko jest OK.
                                                    Karmię je piersią - próbuję jednocześnie, żeby było szybciej.
                                                    Pozdrawiam wszytskie listopadowo - grudniowe mamy i ich maluszki.
                                                  • gr78 Re: Hej, hej ! 17.12.08, 18:40
                                                    gratulacje, malunie te twoje maluszki, ale za to ładnie przybieraja na
                                                    wadzewink)jak ci idzie to jednoczesne karmienie?? ja próbowałam i cos
                                                    kiepsko, mam ta poduszke ale srednio mi to szło, najlepiej mi sie
                                                    karmi na leząco
                                                    no to ile jeszcze zostało do rozpakowania??ktora jeszcze nie urodziła?
                                                    ?
                                                    spadam bo pora kapieli sie zbliza wink
                                                  • zoska7777 Re: Hej, hej ! 17.12.08, 23:09
                                                    Ja jeszcze zostałam smile termin mam na 14 sty.
                                                    W zeszlym tygodniu bylam na podtrzymaniu w szpitalu pare dni, ale w koncu mnie w
                                                    ukonczonym 35 tyg wypuścili.
                                                    Wczoraj bylam u gin. Jedna dziewucha wazy 2800, druga 2500 i ta druga odwrócilaw
                                                    się dupcią do świata. Doktor powiedziala, ze w takim przypadku to wskazanie do
                                                    cesarki, bo szkoda ryzykowac zdrowia brzdąca. Musiałby być super doświadczony
                                                    położnik, aby po urodzeniu pierwszego ustawic drugiego odpowiednio (bo pewnie
                                                    spadnie do poprzecznego) i urodzic pośladkowo. Więc nie będę ryzykować.
                                                    Ale liczylam na SN i dzis cala noc nie moglam spac ze stresu. A do tego termin
                                                    juz ustalony na 02 stycznia i jak sobie uświadomiłam że to tylko 2 tygodnie to
                                                    jakoś przerażenie mnie dopadło. A mam się polozyc w szpitalu juz 30 grudnia
                                                    (wiec sylwestra z kotlujacymi sie myslami w szpitalu... sad )
                                                  • zoska7777 Re: Hej, hej ! 17.12.08, 23:11
                                                    A mam jeszcze jedno pytanko do gr78. Rodzilas przez cesarkę na Kamienskiego, jak
                                                    pamiętam. Chciałam się spytać jak to wygląda w praktyce. Mąż może być w pobliżu?
                                                    Obserwować cesarkę?
                                                    Jak wygląda opieka po cesarce? Kiedy przystawiają dzidziusie do cyców?
                                                    Córcie mi przystawili po SN praktycznie godzinę po porodzie jeszcze na
                                                    poporodówce - czy tu też to możliwe?
                                                    Na którą dobę wypuszczają jak wszystko jest ok?
                                                  • gr78 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 10:04
                                                    tak miałam cc na kamienskiego i wygladało to tak, ze jak juz zaczeli
                                                    mnie szykowac do cc, tak koło 8 rano(golenie, lewatywka i inne
                                                    przyjemnosci to zadzwoniłam do męza ze to juz)...co prawda przed
                                                    sama cc sie z nim nie widziałam ale jak na sali operacyjnej mnie
                                                    szykowali to lekarz który mnie ciał powiedział ze mąz jest juz na
                                                    korytarzu i czeka (wiec trosze sie minelismy)...z tego co weim to
                                                    siedział pod sala i jak tylko dzieciaki zostały wyciagniete i
                                                    zrobiono przy nich to co trzeba zrobic to on mogł je zobaczyc i
                                                    zrobic zdjecia (maluchy urodziły sie przed 9).

                                                    cały dzien lezałam na połoznictwie podłaczona do kroplówek i innych
                                                    rurek, maz był ze mna a ja i tak praktycznie spałam cały dzien -
                                                    wierz mi nie ebdziesz miec siły na nic, a dopiero wieczorem mąz
                                                    poszedł po dzieciaki zebym mogła sie im przyjrzec, ale nie karmiłam.
                                                    Noc spedziły w przechowlani i rano jak juz wstałam, wykąpałam sie i
                                                    mnie odecwnikowali to dopiero przywiezli mi dzieci i tyle..radz
                                                    sobie sama..zadnych rad jak karmic, co ile karmic,czy moze mi jakos
                                                    pomóc w tych pierwszych karmieniach nic... (i to mi sie nie
                                                    podobało)..cały dzien maluychy były ze mna a na noc oddałam jednego
                                                    maluszka do przechowlni (ryczec mi sie chciało jak ja oddawałam ale
                                                    nie miałam siły)crying(

                                                    na trzeci dzien wykupiłam sobie pomoc połoznej tzn 8 gdozinna opieka
                                                    nad matka i noworodkiem i dopiero wtedy mi pokazano jak karmic.
                                                    kapac, co z pępekiem itp i wogóle co trzeba przy maluchahc robic i
                                                    od tego czasu dziewczynki były ze mna noc i dzien..

                                                    jak słyszałam te płacze noworodków z przechowlni to samej ryczec mi
                                                    sie chciało i mimo ze było mi cięzko z dwojka i bolacym brzuchem to
                                                    wolałam je miec przy sobie, położen ktore tam maiały dyzury ogólnie
                                                    były w porzadku ale chyba było ich tam za mało a za duzo pacjentek
                                                    aby opanowac sytuacje i pomóc kazdej matce.

                                                    ja rodziałm w srode i w poniedziałek miałysmy wyjsc, ale dosłownie
                                                    na gdozine przed wyjsciem okazło sie ze jedna ma złe wyniki i
                                                    zapalenie ucha i zostałyśmy jeszcze dwa tyg ale jak jest ok to na 4
                                                    dobe wypisuja wink)

                                                    trzymam kciuki za twoja cc. Ładna wage maja twoje maluszki wink)
                                                  • gr78 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 10:17
                                                    a sama cc nie jest taka straszna..ja bardzo bałam sie tego zastrzyku
                                                    w kregosłup ale okazłao sie nie potrzebnie, praktycznie nie bolesne
                                                    ukłucie i zaraz potem robi ci sie ciepło w nogi, kładziesz sie i juz
                                                    nie masz siy nimi ruszyc wink dziwne uczucie...potem lezysz czujesz ze
                                                    cos ci po brzuchu lata, ze cos ci tam robia ale bez bolu..mnie w
                                                    trakcie cc strasznie rozbolała głowa, ale to tak maskarycznie az mi
                                                    tam dudniło..nie weim czy to przypadek czy miało zwiazek z
                                                    cc..dostałm cos przeciwbolowego i przeszło...ale po chwili dostałam
                                                    strasznych dreszczy od pasa w góre, telepałam sie jakbym miała
                                                    padaczke i nie mogłam nad tym zapanowac ;/
                                                    aha i najwazniejsze po zabiegu bedzie ci bardzo zimno (to chyba
                                                    dlatego sie tak trzasłam), mimo ze miałam ciepłe stopy (tak mowił
                                                    maz, bo ja nie czułam)to chciałam aby zalozył mi skarpetki, byłam
                                                    okutana w dwa koce a i tak miałam wrazenie ze zimno crying na szczescie
                                                    po paru godiznach przeszło wink
                                                    ale ogólnie nie ejst zle ..da sie przezyc..najwazniejsze to jak juz
                                                    mozna wstac to tzreba zebrac w sobie moc i wstac z łózka isc pod
                                                    prysznic (przy pomocy połoznej oczywiscie) i potem juz górki wink)
                                                  • makakigi1 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 14:13
                                                    Ja nie chcę straszyć, ale sama miałam bardzo złe przeżycia związane
                                                    z Kamieńskiego. Byłam tam umówiona na przyjęcie na 07.12. Niestety
                                                    Dzidzie postanowiły wychodzić już 06.12, więc z odchodzącymi wodami
                                                    płodowymi i wskazaniem do cięcia cesarskiego (położoenie pośladkowe)
                                                    pojechałam na Kamieńskiegi i ... mnie nie przyjęli z powodu braku
                                                    wolnych miejsc. Chcieli przewozić na Brochów lub do Trzebnicy mówiąc
                                                    jednocześnie, że na karetkę trzeba czekać 3 godziny. Na szczęście
                                                    znalazło się miejsce na Klinikach, gdzie pojechaliśmy z mężem
                                                    oczywiście samochodem nie czekając na tą głupią karetkę i tam szybko
                                                    zrobili cięcie. Później wszystko już było OK, ale o tym co było
                                                    przed porodem wolałabym szybko zapomnieć. Na Kilnikach było
                                                    natomiast super jeśli chodzi o doradztwo laktacyjne. Dwa razy
                                                    dziennie przychodziły położne pokazując jak przystawiać Maluchy do
                                                    piersi w tym też jednocześnie. Może dlatego teraz to mi już nawet
                                                    wychodzi, chociaż cały czas potrzebuję pomocy męża, żeby podał mi
                                                    drugą Dzidzię, jak już pierwsza się zassie. Ale mam nadzieję, że
                                                    nabiorę wprawy i zanim mąż wróci do pracy opanuję tą technikę sama.
                                                    Pozdrawiam bliźniacze mamy i jeszcze trójpaki.
                                                  • zoska7777 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 15:01
                                                    Dziękuję za tak szczegółowe relacje smile z pewnością się przydadzą.
                                                    Zastanowię się właśnie nad tą opieką położnej nad matką i noworodkami.
                                                    W jakiej jest ona cenie?
                                                    czytalam gdzies, ale juz nie pamiętam.
                                                  • gr78 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 20:19
                                                    ta opieka nad matak i noworodkiem kosztuje 350 zł za 8 godzin
                                                    a nad samym noworodkiem chyba 150 lub 250 - jak bedziesz chciała
                                                    namiar na połozna która mi pomagała to podam ci jej nazwisko na
                                                    maila

                                                    a z tymi przyjeciami to rzeczywiscie horror..codziennie był komplet
                                                    pacjentek, dziewczyny po porodach lezały na patologi a raz nawet
                                                    lezały dziewczyny na korytarzach przez co wstrzymali odwiedziny ;/
                                                    starsznie mi było ich zal bo lezaly z tymi dzieciatkami na korytarzu
                                                    a tam i hałas i lekki przeciag i mało intymnie ;/
                                                  • zoska7777 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 22:05
                                                    Przyznam się, ze tam chyba tak czesto jest. Mnie doktor kazala sie polozyc na
                                                    patologii spowrotem 30 grudnia, a CC maja zrobic 2 stycznia. Jak lezalam 2
                                                    tygodnie temu - to tez najpierw przyjeli mnie na patologie na korytarz, pozniej
                                                    przeniesli dopiero do pokoju.
                                                    A w tym samym czasie na poloznictwie bylo przepelnienie i lezaly wlasnie mlode
                                                    matki po porodach na korytarzach... a teraz jeszcze zamykają kliniki to juz w
                                                    ogole nie wiem jak to bedzie sad
                                                    ale tutaj mam najblizej i jakos jestem oswojona z tym miejscem.. Maz nie ma
                                                    prawajazdy wiec wazne dla nas to, ze zeby mogl czesto mnie odwiedzac i cos
                                                    donosic to zeby bylo blisko.

                                                    A ta opieka to faktycznie duzo kosztuje. A jakby sie chcialo na 24 godziny to
                                                    nie pamietasz ile? kurcze tyle razy czytalam ta kartke i jakos nie zapamietalam.
                                                    Wtedy jeszcze zylam nadzieja na SN i lyczylam ze jakos sama dam rade. Teraz to w
                                                    ogole chyba dopada mnie depresja przedporodowa sad
                                                  • makakigi1 Re: Hej, hej ! 19.12.08, 10:53
                                                    Ja potwierdzam, że Kliniki od 15 grudnia nie przyjmują już pacjentek
                                                    do porodów i mają być zamknięci do 5 stycznia, więc w tym okresie
                                                    sytuacja może być ciężka. Tylko 3 oddziały położnicze na takie
                                                    miasto to dramat. Ale może tylko ja miałam pecha, że akurat Małe
                                                    rodziły się w takim "płodnym" okresie.
                                                  • gr78 Re: Hej, hej ! 19.12.08, 13:05
                                                    zoska..nie kojarze aby byla opieka 24 godzinna no chyba ze wezmiesz
                                                    3 x po 8 godzin ale to by troche kosztowało ;/

                                                    z tego co pamietam to jak lezałam na patologi to mowili ze z
                                                    poczatkiem roku maja robic remont patologi wiec chyba znowu bedzie
                                                    kiepska z miejscami;/ bo peweni pacjentki z patologi wyladuja na
                                                    połoznictwie ;/ horror..wiec spieszczcie sie dziewczyny wink)a dzisaj
                                                    jak byłam ze swoimi dzieczynkami na kontroli i znowu widziałm łózka
                                                    na korytarzu wink

                                                    moje maluchy ladnie przybieraja na wadze ..jedna wazy 3500 a druga
                                                    2800 wink kochane pulpety wink)
                                                  • makakigi1 Re: Hej, hej ! 19.12.08, 14:39
                                                    Mam jeszcze pytanie do świeżo upieczonych mam - karmicie tylko
                                                    własnym pokarmem czy też sztucznym? A jeśli własny odciągacie to czy
                                                    go przechowujecie w lodówce czy tylko w temperaturze pokojowej i jak
                                                    długo? Słyszałam już różne teorie na ten temat: że do pierwszego
                                                    miesiąca raczej nie powinno się przechowywać w lodówce, a w
                                                    temperaturze pokojowej może stać tylko do 4 godzin?
                                                  • gr78 Re: Hej, hej ! 19.12.08, 15:03
                                                    ja karmie tak pól na poł wink w dzien wiecej cycka a w nocy butla wink
                                                    jak sciagam pokarm to wstawiam do lodówki i najczesciej nie stoi on
                                                    tam dłuzej niz 24 h - a przed podaniem wkładam do podgrzewacza - tak
                                                    zeby było ciepłe
                                                  • zoska7777 Re: Hej, hej ! 20.12.08, 01:09
                                                    No właśnie, śpieszyć się smile tylko ja nie wiem co na to moje bobasy.
                                                    Calą ciążę chodzilam z ubezpieczenia pracowniczego do promedisu, ale po pobycie
                                                    na patologii na ostatnia kontrole umowilam się u dr Winiarskiej.
                                                    I teraz zastanawiam sie co z tego wyniknie - bo dala mi skierowanie na patologie
                                                    - celem zgloszenia się pod koniec grudnia - z zaplanowaną cesarką na 2 stycznia.
                                                    Tylko ze tak myślę, że jak nie będzie miejsc, to pewnie i tak mnie nie
                                                    przyjmą... no chyba że dzidzie zaczną gwałtownie domagać się wyjścia na świat.

                                                    A powiedz mi proszę jeszcze jedną rzecz. Co trzeba mieć dla dzieciaczków w
                                                    szpitalu??? swoje ubranka? ile sztuk? kosmetyki?
                                                  • gr78 Re: Hej, hej ! 20.12.08, 15:19
                                                    mysle ze jak masz skierowanie od dr Wianrskiej to zapewne na oddział
                                                    cie przyjmą wink)

                                                    dla maluchów trzeba miec pampersy i mokre chusteczki. Na pocztku
                                                    (tzn tak przez jednen dzien dzieciaki byly ubrane w szptalne
                                                    kaftaniki i mocno okutane w szpitalne pieluszki i kocyk ), pozniej
                                                    ubieałam je juz w swoje ciuszki - a ile sztuk to trudno powiedzec,
                                                    ja ich tam troche miałam ale spedziłam tam ponad dwa tyg, co kilka
                                                    dni dawałam je mamie do wyprasowania i wyprania.

                                                    kosmetyków zadnych nie miałam bo maluchy były kapane przez połozne i
                                                    one uzywały jakis szpitalnych kosmetyków. jedyne co miałam swoje to
                                                    masc na odparzenia bo pupki im sie poodparzały i musiałam smarowac
                                                    oraz oliwke bo jedna ma troche krzywe stopki i trzeba je masowac 3
                                                    razy dziennie winkwink)
                                                  • makakigi1 Spokojnych Świąt 24.12.08, 10:49
                                                    Wszystkim trójpakom, mamom i ich nowonarodzonym Maluszkom życzę
                                                    radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w
                                                    szczęśliwie powiększonym rodzinnym gronie - myślę, że wszystkie te
                                                    Święta zapamiętamy szczególnie i na zawsze.
                                                  • kinia.zak Re: Spokojnych Świąt 25.12.08, 12:52
                                                    I ja dołączam się do tych życzeń Świątecznych smile))
                                                  • bravia1 Witam! 25.12.08, 20:18
                                                    Urodzilam moje kochane 15 grudnia. Pierwszy na swiat przyszedł Bartuś smile Jest
                                                    strasznie malutki, ważył 2100 i miał 50 cm. W dwie minuty po nim pojawiła się
                                                    Majeczka, która ważyła 2700 i była cm dłuższa od brata.
                                                    Ze szpitala wypuścili mnie w niedzielę, bo młody miał antybiotyk, a Majka
                                                    podejrzenia żółtaczki.
                                                    W domu szaleństwo! Nie mam na nic czasu. oboje karmię piersia. Przychodzą moje
                                                    siostry i mama pomagać, dzięki czemu jest gdzie nogę postawić smile
                                                    Ja czuje się już super. Z dziećmi śmigałam w szpitalu na 3 dzień- zostawili mi
                                                    je na noc i dzień i radź sobie babo!!! Byłam w szoku!
                                                    Nie spałam 3 nooce, bo one w nocy brykały, płakały i co chwilę jeść chciały!
                                                    Masakra!
                                                    W domu pierwsza noc też taka była- nie spaliśmy z mężem w ogóle. A teraz -
                                                    odpukać- jest nawet, nawet... Śpią po 3 godziny i cyc - i tak w kółko. Jak
                                                    włącza się ryk na raz to jadę na dwa cyce big_grin
                                                    Miałam małą deprechę, że sobie nie poradzę, ale mam oparcie w bliskich.


                                                    Całuje Was gorąco i życzę wszystkiego najpiekniejszego w te Święta!!!!
                                                  • zoska7777 Re: Witam! 30.12.08, 17:43
                                                    No to moje blizniaki chca mnie wykonczyc psychicznie chyba wink Cala
                                                    ciaze chcialam rodzin naturalnie, ale ulozyly sie jeden polsadkowo i
                                                    tak od 25 tygodnia... Wiec w 37 tygodniu lekarz mi dal skierowanie
                                                    na CC z terminem na 2 stycznia. No i zglosilam sie wczoraj na Izbe
                                                    przyjec, bo mnie brzuch bolal ze 4 godziny a blizniaki jakies cyrki
                                                    w brzuchu odstawiali (a to konczony 38 tydzien) . Wczoraj sie
                                                    polozylam KTG normalne, badania normalne, dzisiaj robia USG i
                                                    niespodzianka. Oba leżą główkowo big_grin. Tyle ze ja juz tak psychicznie
                                                    sie nastawilam na Ciecie, plany porobilam wlacznie z urlopem meza,
                                                    tesciowej, cioc i niani dla trzyletniej córy a tu plany w Leb, bo w
                                                    tym przypadku lekarz powiedzial ze Ciecie jest bez sensu bo
                                                    spokojnie urodze naturalnie.. I jak tu sie teraz poprzestawiac?
                                                    Ale przynajmniej sylwestra spędzę w domu smile
                                                  • gr78 Re: Witam! 30.12.08, 20:37
                                                    no to niezłe łobuzy z tych twoich blizniaków..ciekawe jak one to
                                                    zrobiły ze zdolaly sie przekręcic (chodzi mi tu o miejsce w brzuchu,
                                                    teoretycznie powinien tam byc taki sciks ze hej)..
                                                    czyliteraz jak to jest z porodem?? ze czekasz na akcje porodowa i
                                                    dopiero wtedy jedziesz do szpitala czy masz isc do szpitala zgodnie z
                                                    planem i tam beda wywoływac poród??
                                                  • zoska7777 Re: Witam! 30.12.08, 20:49
                                                    jeden wazy 2500, drugi 3000. krecily mi sie w niedziele okropnie, ale tylko
                                                    zartowalam sobie do lekarza, ze pewnie zmienily pozycje smile, Jak powiedzial ze
                                                    obie glowki sa w dole to zdebialam.
                                                    Termin mam na 14 stycznia wiec jeszcze teoretycznie sporo czasu. Sylwestra moge
                                                    spedzic w domu z córcią i mężem i czekac na rozpoczecie akcji porodowej. Lekarz
                                                    sie smial, ze pewnie blizniaki pokolidowaly plany mezowi, ktory pewnie juz z
                                                    kumplami sie umówil big_grin. Gdyby sie porod nie zaczął to do szpitala mam sie
                                                    zglosic dopiero pare dni po terminie.
                                                  • majorka100 Re: Witam! 01.01.09, 01:02
                                                    A ja się mogę pochwalić, bo termin miał być na 30 stycznia 2009, a
                                                    juz przyszły na świat 29 grudnia, oczywiście poprzez cc. Super 2
                                                    chłopaki jednojajowe, a ciąża jednokosmówkowa, dwuowodniowa. Bardzo
                                                    ciężka była, bo żona miała anemię i cukrzycę ciążową. Ale udało się
                                                    i chłopaki urodzone w 35 tygodniu i 5 dni: 2kg/49cm i 2,25kg/45cm.
                                                    Dobrze się czują i jest ogólnie OK. Problem był taki, że żonka
                                                    niziutka i chudziutka i ciężko uwierzyć, że się w brzuszku u niej
                                                    zmieściły. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i juz obecne mamy w nowym -
                                                    myślę, że lepszym roku!!!
                                                  • gr78 Re: Witam! 01.01.09, 12:26
                                                    gratulacje!! maulnie te twoje chłopaki, moja mniejsza wazyła 2080 i
                                                    wydawaął mi sie malenka.. nie wyobrazam sobie mniejszych szkrabów wink
                                                    pozdrawiam
                                                  • makakigi1 Re: Witam! 01.01.09, 12:39
                                                    Gratulacje dla majorki100, jego żony i chłopaków. Ja urodziłam na
                                                    początku grudnia w 36 tyg. a Maluszki ważyły tylko 1800 g i 2100 g
                                                    (pewnie dlatego że podobnie jak Twoja żona, sama nie jestem zbyt
                                                    dużych gabarytów). Poza niską wagą urodzeniową wszystko było OK i
                                                    teraz Małe ładnie już przybierają, tylko na cycu po 200 - 250 gram
                                                    na tydzień. Wasze chłopaki też na pewno szybko odbiją i będą zdrowo
                                                    rosły. Pozdrowienia i Szczęśliwego Nowego Roku!
                                                  • gr78 pepek 02.01.09, 18:03
                                                    dziewczyny odpadły waszym maluchom kikuty?
                                                    u mnie jednej córci odpadł w szpitalu a u drugiej juz 5 tydzien wisi i
                                                    nic...przemywam spirytusem a efektu nie ma.. crying(
                                                  • makakigi1 Re: pepek 02.01.09, 19:05
                                                    Moim odpadły - jednej też jeszcze w szpitalu, a dugiej zaraz po
                                                    powrocie do domu. Może spróbuj głębiej sięgać przy przemywaniu
                                                    spirytusem. Położne w szpitalu pokazywały mi, że wacikiem trzeba
                                                    sięgać pod tą schnącą pępowinkę, a nie tylko na złączeniu ze skórą
                                                    (ja tak myślałam). Faktycznie tą metodą szybko wszystko wyschło i
                                                    pępowina drugiej córci też odpadła.
                                                  • bravia1 Re: pepek 02.01.09, 20:37
                                                    makakigi1 napisała:

                                                    > Moim odpadły - jednej też jeszcze w szpitalu, a dugiej zaraz po
                                                    > powrocie do domu. Może spróbuj głębiej sięgać przy przemywaniu
                                                    > spirytusem. Położne w szpitalu pokazywały mi, że wacikiem trzeba
                                                    > sięgać pod tą schnącą pępowinkę, a nie tylko na złączeniu ze skórą
                                                    > (ja tak myślałam). Faktycznie tą metodą szybko wszystko wyschło i
                                                    > pępowina drugiej córci też odpadła.
                                                    Moim odpadły jeszcze w szpitalu, zostały tylko strupki, które w domu po tygodniu
                                                    odpadły. położna doradziła, że smarowanie spyrytusem za bardzo je rozmiękcza i
                                                    smarowaliśmy fioletem. Teraz maja super pępuszki a maja dopiero 16 dni smile
                                                  • kinia.zak Re: pepek 02.01.09, 21:29
                                                    u Nas jest podobna sytuacja jak u Ciebie!
                                                    U synka pępuszek oderwała położna w 2tyg jego życia, a u córci jeszcze jest a to
                                                    już ponad 3tyg. Ale dziś lekarka powiedziała, że spokojnie jeszcze 2tyg możemy z
                                                    nim "powalczyć", bo stwierdziła ze pępowina była bardzo gruba. A i tak na
                                                    wszelki wypadek dała nam skierowanie do chirurga, żeby w razie czego zgłosić się
                                                    na usunięcie.

                                                    gr78 napisała:
                                                    > dziewczyny odpadły waszym maluchom kikuty?
                                                    > u mnie jednej córci odpadł w szpitalu a u drugiej juz 5 tydzien wisi i
                                                    > nic...przemywam spirytusem a efektu nie ma.. crying(
                                                  • gr78 Re: pepek 03.01.09, 11:53
                                                    przemywamy pepek spirytusem dosc głeboko...wydaje sie ze wisi na
                                                    ostanim włosku i ze w kazdej chwili powinien odpasc..za tydzien
                                                    idziemy do lekarza ..zobaczymy co powie
                                                  • kinia.zak Re: pepek 03.01.09, 14:11
                                                    U nas jak przyszła położna do domu, to tak tym pempkiem u Fabianka wywijała,
                                                    wykręcała że go urwała smile
                                                    Ale z tym pempem Milenki to będzie chyba sprawa chirurgiczna sad niestety!!

                                                    Mamusie a opiszcie jak jest u Was z karmieniem i dokarmianiem oraz spaniem,
                                                    kupkami i kolkami??
                                                    My mamy często krótki sen (mimo dużej ilości jedzonka w brzuszku), jedzą często,
                                                    kupki robią raz na kilka dni no i dokarmiam ich od czasu do czasu Bebiko1. Bo po
                                                    prostu nie mam tyle sił przerobowych. No i niestety Milenka ma kolki, no może to
                                                    nie kolki takie typowe - po prostu jest bardzo wrażliwa i boli ją jak baczki
                                                    puszcza - moja bidulka okropnie się tym denerwuje.
                                                    Jeszcze nie byliśmy na spacerze w wózku, bo pogoda nie sprzyja teraz jak już
                                                    wiemy ze dzieciaczki są zdrowe i przybierają ja należy. Ale wystawiamy dzieci na
                                                    balkon na 15minut i byliśmy w podróżach już kilka razy (z musm!).

                                                    Pozdrawiam wszystkie mamusie i trójpaki jeśli takowe jeszcze są smile

                                                  • gr78 Re: pepek 04.01.09, 16:47
                                                    u mnie karmienie wyglada tak...tak srednio po 2-3 karmienia
                                                    dziennie mlekiem z cycka (wczesniej odciagnietym) lub bezposrednio
                                                    z piersi , a pozostałe 3-4 karmienia sa sztuczne..zjadaja po 80-110
                                                    ml na raz..uzywam mleka hipp...po sztucznym karmieniu przesypaiaja
                                                    po 4 godizny a po cycku tak 2-3 godziny

                                                    problem kolek nas nie dotyczy (oby tak zostało), z kupkami nie ma
                                                    problemów..po kilka dzinnie///czasami sie pręza przez sen jak robia
                                                    kupki lub baczki puszczaj wink)ogólnie jest ok

                                                    na spacerki juz chodzimy regularnie..tak srednio 1-1.5 godziny
                                                    kazdego dnia..jutro chciałam isc z siostra do galerii załapac sie na
                                                    mega wypzedaz ale w czwartek idziemy na szczepienia i nie wiem czy
                                                    to dobry pomysł (boje sie ze w galerii jakiegos wirusa albo cos
                                                    innego złapia )no i sama nie weim ;/
                                                  • makakigi1 karmienie 04.01.09, 21:43
                                                    Ja z kolei karmię tylko piersią, obie jednocześnie, średnio 7 razy
                                                    na dobę. Chyba im to wystarcza bo raczej nie marudzą między
                                                    karmieniami (budzą się co 3 godziny, a w nocy zdarza im się nawet
                                                    przespać 4 godziny) i przybierają. Dlatego na razie nie wprowadzam
                                                    sztucznego pokarmu. Kolki też nas nie dotyczą (odpukać). Kupki -
                                                    kilka razy dziennie.
                                                    Ze spacerkami byliśmy ostrożni, bo Małe miały niską wagę urodzeniową
                                                    i baliśmy się, że będą marzły. Ostatnio jednak był u nas pediatra i
                                                    powiedział, żeby przy mrozie do - 5 stopni wychodzić, więc
                                                    wychodzimy. Zobaczymy jak będzie w przyszłym tygodniu, bo
                                                    zapowiadają spore mrozy.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • gr78 Re: karmienie 05.01.09, 09:36
                                                    makakig1.jak ty karmisz 2 na raz..masz ta poduche???czy ktos ci
                                                    pomaga płystawic je do piersi?? ja kupiłam poduche z zamiarem ze tak
                                                    bede robic ale totalnie nie wychodzi..raz ze problem zeby samej
                                                    sobie je przyłozyc to jak podałam piers jednej to drugiej ona wpadła
                                                    ..i tak na zmiane?,,a jak z odbiciem..rozumiem ze masz zawsze pomoc
                                                    bo po wspolnym karmieniu wpolnie je odbijasz??czy jak??

                                                    moj maz ma jeszcze tydzien urlopu i potem juz bede z dziewczynkami
                                                    saa i juz teraz widze ze jak karmie je osobno to dla mnie to lepiej
                                                    bo spokojnie sobie nakarmie i odbije...fakt ze zajmuje to troche
                                                    czasu ale przerwy miedzy karmieniami coraz dłuzsze wiec nie jest zle
                                                  • makakigi1 Re: karmienie 05.01.09, 11:36
                                                    Karmię tzw. metodą "spod pachy", bez fachowej poduszki, układam je
                                                    na dwóch zwykłych poduszkach. Fakt, na razie cały czas mąż ma wolne
                                                    i jest bardzo pomocny - on podaje mi drugą córcię jak już pierwsza
                                                    jest zassana, a potem bierze jedną do odbicia. Dziewczyny teraz już
                                                    ładnie i zdecydowanie ciągną więc cycuś raczej im nie wypada, a
                                                    nawet jeśli wypadnie, to same ponownie go chwytają. Raz próbowałam
                                                    karmić je jednocześnie jak męża nie było i karmienie to nawet mi
                                                    wyszło, gorzej z odbiciem, bo faktycznie nie wiedziałam co zrobić z
                                                    drugą, jak pierwszą trzymałam do odbicia. Mąż w środę wraca do
                                                    pracy, to zobaczymy czy dam radę sama. Może na czas jego
                                                    nieobecności będę karmić po kolei, chociaż to zabiera zdecydowanie
                                                    więcej czasu i z kolei ja się denerwuję, że jak karmię jedną to
                                                    druga w tym czasie się obudzi i będzie płakać. No cóż... nikt nie
                                                    obiecywał, że będzie łatwo.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • bravia1 Re: karmienie 05.01.09, 15:20
                                                    Moje dzieciaczki mają 3 tyg. Od jakiegos 1,5 tyg dokarmiamy oboje Bebilonem - w
                                                    nocy. Bartuś urodził się maleńki i je po ok 50-60 ml. Maja wsunie 120 smile Młody
                                                    je co ok.2 godz.w nocy śpi 2-3 godz. natomiast córka przesypia nocą 4 godz. W
                                                    dzień ciagną cyca. Rano oboje na raz potem różnie. Już w szpitalu przystawiałam
                                                    je sobie sama, były i są do teraz w rożkach więc mi łatwo je sobie " zapodać" wink
                                                    Kolek- odpukać- nie maja. Nie wiem tylko czy to normalne, że nie robią już tylu
                                                    kupek co dotychczas, tzn po ok 6 na dobe. Od 2 dni jest po jednej kupce...Maja
                                                    robi je już takie "zwarte", Bartuś papkowate.
                                                  • gr78 Re: karmienie 05.01.09, 17:07
                                                    no własnie wszystko jest ok do momentu kiedy nie zaczynaja razem
                                                    ryczec wink)ja wtedy karmiac jedna siadam koło drugiej i cos tam do niej
                                                    gadam albo próbuje grzechotka machac..czasmi na kilka chwil pomaga..bo
                                                    poki co tłumaczenia ze trzeba czekac bo mama karmi siostre nie
                                                    pomagaja crying
                                                  • gr78 Re: karmienie 14.01.09, 08:39
                                                    halo jest tu ktos?
                                                    chyba wszystkie mamy blzinaków zajete winkja własnie wykorzstuje wolna
                                                    chwilke wink)
                                                    jak u was wyglada dzien? czy wasze maluchy zaczynaja przeypiac nocki
                                                    (głupie pytanie??)
                                                    u nas dzien wyglada tak..zaczne od 18,40 bo wtedy kapiel
                                                    19.00 butla
                                                    23-24 butla
                                                    3-4 butla-cycek
                                                    6-7 butla-cycek
                                                    10-11 butla-cycek
                                                    11-13 spacer
                                                    14-15 butla-cycek
                                                    jak marudza przed 18 to zamiast butli mleka herbatka tak zeby je
                                                    oszukac i zeby po kapieli ładnie zjadły
                                                    no i 18.45 kapiel..i tak w kółko
                                                    po butli jest albo sen albo nie..czasami sobie grzecznie leza i
                                                    patrza a czasami trzeba je zabawiac itp, ale ogolnie sa grzeczne i
                                                    chyba nie moge narzekac wink)nie chodize cały dzien w pizamie mam czas
                                                    na umycie głowy i zrobienie lekkiego make-upa wink)praswoanie, pranie,
                                                    gotowanie i kopmuter zrobione w porach ich snu..teraz musze jeszcze
                                                    wygospodarowac troche czasu na jazde rowerkiem stacjonarnym (czas by
                                                    sie znalazł gorzej z checiami)
                                                    chciałbym aby zaczeły przesypiac noce albo chociaz zeby pospały od
                                                    tej 23 do 5 rano wink)ale na to chyba musze jeszcze poczekac
                                                    no a jak u was??
                                                    a byłyscie juz u ginekologa???

                                                    zoska urodziłas???

                                                    pozdrawiam

                                                  • bravia1 Re: karmienie 14.01.09, 15:50
                                                    U nas tak:
                                                    18:30 - 19 --kąpiel
                                                    zaraz po jedno cyc, drugie butla albo oba butle
                                                    0o.oo-01.00 butla
                                                    ok 04 butla
                                                    od ok 7 do 9 cyc zależy kto jak śpi wink
                                                    Tak że noc jest już ok, wysypiamy się smile
                                                    A przez dzien jak pija butlę to jest spokój na 3 godz. A jak cyca to na dwie,
                                                    albo zaraz poprawiają butlą. Zjadają po ok 90-120 bebilonu.
                                                    Teraz coraz mniej spia w dzień - chcą żeby do nich gadać i się bawić smile Syna
                                                    zaczęly męczyc kolki, ale dostaje Espumisan i jest spokój. Kupiłam dzziś
                                                    herbatke, zobaczymy czy pomoże. Teściowa- niestety- siedzi dużo czasu u nas i
                                                    pomaga przy młodych. Nie żeby była upierdliwa, ale wkurza mnie już czasem jej
                                                    obecnosc. No ale dzięki niej mam wszystko na błysk w domu. Ugotuję, posprzątam,
                                                    wyjdę sama, pozałatwiam co trzeba. Na szczęście zwija sie jak maz wraca z pracy wink

                                                  • gr78 Re: karmienie 14.01.09, 17:07
                                                    heheh ach te tesciowe..moja tez miała do mnie przyjechac ale jakos
                                                    sobie daje rade wiec powiedziałam ze ne ma potrzeby (moja mieszka w
                                                    innym miescie i musiałaby u nas spac ;/)
                                                    u mnie jedna ciotka zdeklarowała sie ze bedzie przychoidzc co
                                                    poniedizałek i bedzie brac dzieci na spacer wink) w sumie ok, jest
                                                    nieszkodliwa ale jest to typ osoby która zagłaskałaby człowieka na
                                                    smierc..np wczoraj na spacerze non stop poprawiała im czapekczki bo
                                                    niby im zimno grrr..a jak tylko któras jeknie to juz leci sprawdzic
                                                    czy aby sie nie wybudziła..grrr

                                                    bravia ładnie te twoje dzieciaki spia po kapieliwink)
                                                    kurcze ja od dzisaj bede próbowac eliminowac nocne jedzienie..tzn
                                                    wyczytałam w madrej ksiazce ze nalezy dac wiecej wieczorem (czyli o
                                                    tej 23-24 bede próbowac im wcisnac wiecej jedzenia- choc cięzko to
                                                    widze bo z reguły po wypicu 110 dostaja szczekoscisku i odruchu
                                                    wymiotnego ) a mniej dac w nocy... nie wiem czy to sie sprawdzi ale
                                                    spróbowac niezaszkodzi
                                                  • bravia1 Re: karmienie 14.01.09, 18:15
                                                    gr78 napisała:

                                                    > heheh ach te tesciowe..moja tez miała do mnie przyjechac ale jakos
                                                    > sobie daje rade wiec powiedziałam ze ne ma potrzeby (moja mieszka w
                                                    > innym miescie i musiałaby u nas spac ;/)
                                                    > u mnie jedna ciotka zdeklarowała sie ze bedzie przychoidzc co
                                                    > poniedizałek i bedzie brac dzieci na spacer wink) w sumie ok, jest
                                                    > nieszkodliwa ale jest to typ osoby która zagłaskałaby człowieka na
                                                    > smierc..np wczoraj na spacerze non stop poprawiała im czapekczki bo
                                                    > niby im zimno grrr..a jak tylko któras jeknie to juz leci sprawdzic
                                                    > czy aby sie nie wybudziła..grrr
                                                    >
                                                    > bravia ładnie te twoje dzieciaki spia po kapieliwink)
                                                    > kurcze ja od dzisaj bede próbowac eliminowac nocne jedzienie..tzn
                                                    > wyczytałam w madrej ksiazce ze nalezy dac wiecej wieczorem (czyli o
                                                    > tej 23-24 bede próbowac im wcisnac wiecej jedzenia- choc cięzko to
                                                    > widze bo z reguły po wypicu 110 dostaja szczekoscisku i odruchu
                                                    > wymiotnego ) a mniej dac w nocy... nie wiem czy to sie sprawdzi ale
                                                    > spróbowac niezaszkodzi
                                                    moja teściowa tez non stop lata jak tylko ktoreś jęknie, szlag mnie trafia! z
                                                    poczatku to dzieci w ogóle nie plakały-czujesz???bo cały czas ktoś je lulal,
                                                    tulał itp. potem jak widzialam, że je non stop na rękach nosi jak wrzeszczały to
                                                    kazalam włożyć do łóżeczka i nie podchodzić jak rycza. pobeczały pare min. i
                                                    zasnęly na 2 godz. big_grin To ona w szoku wink i teraz juz trochę z nia lepiej.
                                                    Mój syn urodził sie malutki i jeszcze do niedawna jadł tylko 60 co 2 godz. teraz
                                                    już wsunie 100. A corka często nawet 150 big_grin i zdarzyło się że spała 7 god. w nocy!
                                                    A jak ty chcesz zrobić z tym jedzeniem? ok pólnocy dać np. 120, a nad ranem
                                                    mniej??? To ile?
                                                  • makakigi1 Re: karmienie 14.01.09, 23:06
                                                    Ja nadal daję tylko cyca więc nie wiem ile dokładnie zjadają. Chyba
                                                    jednak ciągle im wystarcza, bo w dzień przesypiają po około 3
                                                    godziny, a w nocy zdarza im się nawet przespać 5, no i rosną zdrowo.
                                                    Mam natomiast pytanie z innej beczki - moim Małym wydłużają się
                                                    godziny czuwania w ciągu dnia, co chyba jest normalne. Czasami
                                                    spokojnie sobie leżą, a czasami marudzą, jakby dawały znać, że się
                                                    nudzą. Co robicie w podobnej sytuacji? Ja próbuję je zabawiać,
                                                    zagadywać, ale nie zawsze pomaga i kwękają nadal. Nie śpiewam, bo
                                                    przy moich zdolnościach wokalnych to z pewnością przyniosłoby
                                                    odwrotny skutek smileZwykle kończy się więc podaniem smoczka, chociaż
                                                    wiem, że to nie najlepsze rozwiązanie. Nie chcę też nosić na rękach,
                                                    bo się przyzwyczają i będzie trzeba je nosić stale. Macie jeszcze
                                                    jakieś pomysły?
                                                    A i na jak długie spacerki wychodzicie? Ostatnio we Wrocławiu była
                                                    piękna pogoda i ja łaziłam 2 godziny, ale nie wiem czy to nie za
                                                    długo, bo jednak lekki mróz był.
                                                    U lekarza byłam już tydzień temu. Orzekł, że wszystko ładnie
                                                    zagojone więc w wolnej chwili (czytaj: między karmieniami) śmigam
                                                    sobie na fitness i jest ok - nic nie boli i moja forma nawet nie
                                                    najgorsza.
                                                  • gr78 Re: karmienie 15.01.09, 09:37
                                                    jesli chodzi o eliminacje nocnego karmiena to dzisaj w nocy totalna
                                                    klapa bo dziewczyny po karmieniu o 19 spac to do 22 buszowały i o 21
                                                    zjadły po 30 mleka wiec wszystko sie poprzestawiało crying jadły przed 2
                                                    w nocy a potem po 4..a plan był taki zeby o 23 zjadły wiecej niz 110
                                                    a o 3-4 dac im tylko 70 (srednio w ciagu całej doby jedza 90-
                                                    110))..no ale niestety moze dzisiaj bedzie lepiej??

                                                    makakigi1 - ty jestes z Wrocławia?? ja tez wink a w ktorej czesci
                                                    mieskzasz???ja w okolicach Wyszynskiego i jednosci Narodowejwink

                                                    ja jak moje marudza to wlasnie spiewam im (mimo ze moj spiew
                                                    pozostawia wiele do zyczenie i idola bym nie wygrała)to zauwazyłam
                                                    ze one słuchaja i im sie podoba, z reguły melodia z jakies piosenki
                                                    a slowa to ..to co mi slina na jezyk przyniesie hehewink)a jak nie
                                                    chca słuchac to macham grzechotka i gadam do nich (kłade je koło
                                                    siebie siadam koło nich, robie glupie miny i wydaje rozne dzwieki -
                                                    wtedy robia wilkie oczy i sie dziwia co ta matak wyprawia ) lub
                                                    głosniej muzyka z radia lub mtv puszczam wink i tez czesto kłade je na
                                                    brzuchu

                                                    nasze spacery trwaja tak koło godziny (raz ze pogoda a dwa ze musze
                                                    sie zmiescic miedzy karmieniami, zebym potem nie musiała biec jak
                                                    sie jedna zrobi głodna i zacznie drzec), wiec zanim je znise załduje
                                                    do wozka, pospaceruje, potem wróce i wtarmosze do góry t to zajmuje
                                                    jakies 1.5 godizny

                                                    makakigi miałas cc? i juz smigasz na fitness??wink ja ide we wtorek do
                                                    lekarza zobaczymy co powie, ale tez sie czuje dobrze i nic nie boli
                                                    pozdrawiam
                                                  • bravia1 Re: karmienie 15.01.09, 11:16
                                                    Po ilu tyg poszłyście do lekarza na kontrolę?
                                                    Dziewczyny czy macie nadal lekkie krwawienie przy karmieniu piersią? U mnie dziś
                                                    mija miesiąc od cc i nadal plamie uncertain
                                                    I jeszcze osobiste pytanie: czy zdecydowałyście się juz na sex?
                                                  • kinia.zak Re: karmienie 15.01.09, 22:31
                                                    Ja idę jutro na kontrolę, bo mam jeszcze krwawienie przy karmieniu piersią. Co do seksu to jeszcze nie, no bo krwawię. Wszyscy w koło mówią że wizyta powinna być po 6 tyg od porodu, bo tyle trwa tz. połóg.

                                                    Dziewczynki widzę ze u Was układa się super. Ja niestety tak wesoło nie mam. Moje maluchy są marudne, dużo płaczą i to nawet jak są najedzone i przewinięte.
                                                    Synek ma katarek od około 2 tyg i nie chce mu wcale przejść, przez co się okropnie złości, a na dodatek okropnie marudzi mi przy piersi, wręcz jej już nie chce (kiedy z butli je chętnie)!
                                                    Ogólnie najchętniej spędzają czas na odbekiwaniu co trwa całe wieki, bo po jedzeniu przysypiają z przyjemnością na naszych rękach. Ale jak ich tylko odłożyć do łóżeczka to robi się krzyk!! I tak non stop.
                                                    Dokarmiamy ich sporadycznie mleczkiem sztucznym bo na razie dawałam radę cycem (ew. z butli dostawali z ciągnięte). Czuję jednak że synek szybko przejdzie na sztuczne.
                                                    Ja na razie nie ćwiczę, czekam na koniec połogu i jakiś WOLNY czas smile
                                                    a pomyśleć ze na razie mam męża do pomocy.

                                                    Ale dzieciaczki i tak są kochane, takie małe słodziaczki.
                                                    Jak karmicie jak dwójka się na raz budzi (jak jesteście same)?? W dzień to dostawiam do cyca i jakoś jeszcze się udaje nakarmić, ale w nocy to męża budzę bo sama jestem nieprzytomna karmiąc już jedno.

                                                    Pozdrowionka
                                                  • bravia1 Re: karmienie 16.01.09, 13:45
                                                    kinia.zak napisała:

                                                    > Ja idę jutro na kontrolę, bo mam jeszcze krwawienie przy karmieniu piersią. Co
                                                    > do seksu to jeszcze nie, no bo krwawię. Wszyscy w koło mówią że wizyta powinna
                                                    > być po 6 tyg od porodu, bo tyle trwa tz. połóg.
                                                    >
                                                    > Dziewczynki widzę ze u Was układa się super. Ja niestety tak wesoło nie mam. Mo
                                                    > je maluchy są marudne, dużo płaczą i to nawet jak są najedzone i przewinięte.
                                                    > Synek ma katarek od około 2 tyg i nie chce mu wcale przejść, przez co się okrop
                                                    > nie złości, a na dodatek okropnie marudzi mi przy piersi, wręcz jej już nie chc
                                                    > e (kiedy z butli je chętnie)!
                                                    > Ogólnie najchętniej spędzają czas na odbekiwaniu co trwa całe wieki, bo po jedz
                                                    > eniu przysypiają z przyjemnością na naszych rękach. Ale jak ich tylko odłożyć d
                                                    > o łóżeczka to robi się krzyk!! I tak non stop.
                                                    > Dokarmiamy ich sporadycznie mleczkiem sztucznym bo na razie dawałam radę cycem
                                                    > (ew. z butli dostawali z ciągnięte). Czuję jednak że synek szybko przejdzie na
                                                    > sztuczne.
                                                    > Ja na razie nie ćwiczę, czekam na koniec połogu i jakiś WOLNY czas smile
                                                    > a pomyśleć ze na razie mam męża do pomocy.
                                                    >
                                                    > Ale dzieciaczki i tak są kochane, takie małe słodziaczki.
                                                    > Jak karmicie jak dwójka się na raz budzi (jak jesteście same)?? W dzień to dost
                                                    > awiam do cyca i jakoś jeszcze się udaje nakarmić, ale w nocy to męża budzę bo s
                                                    > ama jestem nieprzytomna karmiąc już jedno.
                                                    >
                                                    > Pozdrowionka
                                                    kinia mój młody też miał katarek. Polecam Ci zrobić tak: wkrop do noska po 1-2
                                                    kropelki soli fizjologicznej, po np. 15 min połóż na przuszku, a potem
                                                    aspiratorem wyciąg wydzieline. Na koniec posmaruj pod noskiem maścią
                                                    majerankową. I tak z 3x dziennie. Mojemu pomogło.
                                                    Jak młode ryczą to może się nie najadają z cyca? u mnie tez tak było. teraz
                                                    ciagna piers duzo mniej ale zawsze cos. aaa i daje mu jeszcze po 5 kropli
                                                    espumisanu przed snem i widze duuuza poprawe.
                                                  • makakigi1 Re: karmienie 15.01.09, 23:53
                                                    Miałam cc. Plamienie ustało po 4 tygodniach od porodu. U lekarza
                                                    byłam po 5 tygodniach i pozwolił i na fitness i na sex smile Nie mam
                                                    żadnych skutków ubocznych smile Ale to oczywiście trzeba konsultować w
                                                    każdym przypadku indywidualnie. U mnie po prostu szybko się wszystko
                                                    zagoiło.
                                                    Ja mieszkam we Wrocławiu na Krzykach. Na spacerkach z gr78 pewnie
                                                    się nie spotykamy bo ja zwykle przemierzam Park Południowy, a Ty
                                                    pewnie Szczytnicki?
                                                  • gr78 Re: karmienie 16.01.09, 14:39
                                                    no do Parku szczytnickiego jeszcze nie dotarłam..raczej spaceruje
                                                    nad Odrą winklub po osiedlu
                                                    ja wizyte mam u gina we wtorek, bedzie to juz koniec 7 tyg po cc,
                                                    krwawienie juz ustało, teraz tylko jakies upławy (chyba??), sex juz
                                                    był wink - mam nadzieje ze doktorka nie nakrzyczy bo nie konsultowałam
                                                    tego z nia

                                                    moje oduczanie nocnego karmienia w dalszym ciagu bezskuteczne bo po
                                                    kapieli nie zjdaly przeiwdywanej ilosci mleka a co za tym idzie
                                                    jedna spała od 19 do 1 i potem do 5 a drugia od 19 do 22 niespała,
                                                    dostała po drodze cyca i 20 mleka a kolejne karmienie było o 2 i
                                                    7grrr..nich to szlag

                                                    ja juz pomału opanowuje technike karmienie ich obu na raz (jak
                                                    jestesm sama)..układam na poduszkach w pozycji połleżącej, pod brody
                                                    pieluchy, butle w dzioby i karmie, potem odibjam po kolei..chwilke
                                                    trzymam jedna, a potem druga..na szczescie w miare szybko odbijaja..
                                                    wink0 nie jest to moze idelany sposób ale wole juz to niz pozwolic aby
                                                    jedna sie darła kiedy karmie druga wink0 szczególnie ze płacz na
                                                    jedzienie jest przerazajacy
                                                  • makakigi1 Re: karmienie 16.01.09, 21:03
                                                    Ja mam cały czas problem z tym jednoczesnym odbijaniem. W naszym
                                                    przypadku nie za bardzo może jedna czekać bo mają tendecje do
                                                    ulewania i krztuszenia jak ich się od razu nie spionizuje. W jakiejś
                                                    książce przeczytałam, że można jednocześnie odbijać bliźniaki -
                                                    jedno na ramieniu a drugie na kolanach, ale nie za bardzo wiem jak
                                                    ma wyglądać to na kolanach... sad Albo moje dzieci są już za duże
                                                    albo kolana za małe sad
                                                  • zoska7777 Urodzilam :-) 22.01.09, 16:00
                                                    Dnia 01 stycznia 2009r urodziłam moje dwie córeczki.
                                                    Starsza Amanda 3290, Młodsza o 4 minuty Laura 2690.
                                                    Urodziły się naturalnie w 39 tygodniu (po tym jak Laura zdecydowała się w 38
                                                    tygodniu ułożyć jednak główkowo) smile
                                                    Są zdrowiutkie, choć spędziłyśmy dwa tygodnie w szpitalu - bo młodsza złapała
                                                    zapalenie ucha.
                                                    Jesteśmy teraz w domu i jakoś sobie radzimy. Nawet nie jest źle - bo
                                                    siostrzyczki naprawdę są nad wyraz spokojne, a 3letnia córa jest na razie na
                                                    etapie pomagania mi smile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • bravia1 Re: Urodzilam :-) 22.01.09, 20:03
                                                    Gratuluję smile Całuski dla dziewczynek kiss

                                                    Dziewczyny mam pytanie: ile śpią przez dzień Wasze dzieci?
                                                  • zoska7777 Re: Urodzilam :-) 22.01.09, 22:37
                                                    U mnie widzę różnicę pomiędzy dziewczynami. Starsza prawie non stop spi 3
                                                    godziny - je, spi, je itd. Rzadko poleży parę minut z otwartymi oczami.
                                                    Natomiast młodsza cześciej nie śpi tylko sobie potrafi z pół godziny poczówać i
                                                    poobserwować świat a dopiero później spi i po 2,5 budzi się na jedzenie.
                                                  • gr78 Re: Urodzilam :-) 23.01.09, 11:11
                                                    zoska gratulacje
                                                    kur..z tym zapaleniem ucha na kamienskiego to podejrzana sprawa..moja
                                                    młodsza tez to miłaa i ogólnie jak ja tam leząłam to chyba z 4 czy 5
                                                    dzieci miała zapalenie..mojej przy porodzie niezbyt dobrze oczyscili
                                                    uszy i podejrzewam ze to przez to lub porostu ja przewiało jak wozili
                                                    ja po korytarzu..pielegniary zapitalaja tymi wozeczkami po korytarzu a
                                                    maluchy najczesciej nie sa przykryte pieluszkami..fuck
                                                  • gr78 Re: Urodzilam :-) 23.01.09, 11:19
                                                    moje spia coraz mniej..z reguły budza sie jak robi sie jasno i nie
                                                    spia do czasu spaceru czyli gdzies tak do 11..na spacerze spia
                                                    (dzisaj mi sie nie chciało i wystawiałm je na balkon, choc szkoda bo
                                                    ładne słoneczko wink0)..w domu jestem koło 1 i wtedy zalezy albo spia
                                                    dalej albo nie..około 1-2 dostaja butle po której alba spia albo
                                                    nie..jesli spia to spia tak do 16-17 wtedy je wybudzam i zabawiam
                                                    tak do 18 kiedy jest kapiel..po kapieli butla i z regułu spia do
                                                    rana z przerwami na jedzienie i budza sie jak robi sie jasno wink

                                                    moje laski zaczynaja sie juz ładnie usmiechac (poranny usmiech
                                                    sprawia ze zapominam o nocych karmieniach grrr) i czasami cos tam
                                                    zagaworza wink0

                                                    a wczoraj było wazenie..tzn wazyłam sie sama a potem z
                                                    nimi..Marcyska wazy juz 5 kg a Kornelka 4.6 kg wink)smoczyce mojewink)
                                                  • makakigi1 Re: Urodzilam :-) 23.01.09, 23:17
                                                    Gratlacje dla Zośki. Napisz coś o tym porodzie naturalnym. Ja miałam
                                                    nadzieję, że nie będę miała cesarki, ale niestety okazało się, że są
                                                    przeciwskazania do porodu sn (głównie położenie pośladkowe plus wada
                                                    wzroku). Ty masz porównanie z urodzeniem pierwszej córki. Urodzenie
                                                    bliźniaków było trudniejsze? Poród dłuższy czy krótszy niż przy
                                                    jednym dziecku? Był obecny lekarz czy tylko położna? Dopytuję tak,
                                                    bo trochę zazdroszczę tych wrażeń...

                                                    Moje córy też już śpią w dzień coraz mniej, ale trudno mówić o
                                                    jakiejś regularności w tej kwestii. Mają gorsze dni, kiedy obie są
                                                    przez dłuższy czas czujne i marudne, ale są też takie, że dużo śpią
                                                    w dzień, a jak czuwają to raczej spokojnie. Za to na spacerkach i w
                                                    nocy śpią zawsze (odpukać), w nocy budząc sie tylko na karmienie.
                                                  • irrena12 Re: Urodzilam :-) 24.01.09, 21:59
                                                    gr78, Twoje dziewczyny to niezłe smoczyce.
                                                    moje chłopaki też już robią się niezłe pączki, kluski takie, że hej!
                                                    tydzień temu ważeni przed szczepieniem ważyli po 4300, przybierają 300gr
                                                    tygodniowo, więc dzisiaj pewnie juz 4600. Ida łeb w łeb i różnica jest między
                                                    nimi jest minimalna - jakieś 50gr.

                                                    Oglądałam właśnie ich zdjęcia na golasa zaraz po urodzeniu.tacy byli malutcy,
                                                    małe pisklaki chudzinki, a teraz - klocki takie, że już mi ręce więdną podczas
                                                    karmienia.

                                                    Pozdrawiam Was dziewczyny!
                                                  • bravia1 Re: Urodzilam :-) 25.01.09, 12:16
                                                    dziewczyny ile jedza wasze dzieci na raz z butli? ja nie wiem czy to normalne
                                                    ale corka wypija na raz 180 a nawet 200 ! syn -120 ml. maja prawie 6 tyg.
                                                    wasze tez tak? 8i jedza co 3 - 4 godz. cora warzy 4300 a mlody 3400. jakos jej
                                                    nie moze biedak dogonic. od urodzenia jest taka roznica.
                                                    i pochwale sie wam ze corka przespala dzis cala noc. pojadla wczoraj o 19.30 i
                                                    obudzila sie dzis o 7.00. ale sie wyspalam! od razu czuc roznice, jak wstaje sie
                                                    do 1 dziecka co 3-4 godz a nie do dwojki i siedz tyle w nocy wink tylko ciekawe
                                                    czy to bylo jednorazowe czy jej tak zostanie ?
                                                  • zoska7777 Re: Urodzilam :-) 26.01.09, 17:41
                                                    A więc jeśli chodzi o Kamieńskiego i zapalenie ucha to dramat. W moim przypadku
                                                    moje dziecko bylo dziesiąte chore - jak badal laryngolog. I na patologii
                                                    noworodka nie bylo miejsc, wiec lezalysmy normalnie na poloznictwie i
                                                    dowozilismy noworodki na patologie 6 razy dziennie na podawanie leków. Polozne
                                                    bardzo mile, ale to chodzenie to istny maraton po porodzie.
                                                    A jeśli chodzi o poród naturalny to tak naprawdę trwał on krócej niż jednego
                                                    dziecka. Ale przezycie niesamowite. Dwóch lekarzy, dwie polozne, w pogotowiu
                                                    pediatrzy itd.. I wszyscy pod wrazeniem ze to porod naturalny blizniakow.
                                                    CHociaz jednoczesnie widac bylo ze byli cały czas w pogotowiu, zeby w razie
                                                    czego ekspresem przewiezc na cesarkę. Na początku nie mogli nic przyspieszyć, bo
                                                    mówili że bobasy same muszą ustalić, które pierwsze wyjdzie na świat. Te 3
                                                    godziny skurczów - do pełnego rozwarcia wspominam jako boleśniejsze niż przy
                                                    pierwszym porodzie - ale pewnie dlatego, że te w pamięci są bliżej Pozniej
                                                    kroplówka, przebicie pęcherza, jeden skurcz jeden bobas, szybkie sprawdzenie
                                                    przez lekarza, czy drugi bobas nadal jest glowkowo. Byl - więc ok i chwilę
                                                    wstrzymywali oddech, czy skurcze powrócą (bo ponoć zdarza się że nie i wtedy
                                                    szybko trzeba na CC)- wróciły i przy kolejnym skurczu drugi bobas. Cala ta
                                                    akcja trwała nie więcej niż 15 minut.
                                                    A później na położnictwie to śmiać mi się chciało bo było tak - albo przychodzil
                                                    lekarz na obchodzi i chcial ogladac moja rane po CC - i sie dziwil ze
                                                    naturalnie. A pozniej to bylo tak "A to pani rodzila blizniaki naturalnie?" Więc
                                                    odnioslam wrazenie, ze przynajmniej w tym szpitalu - to rzadkosc przy
                                                    blizniakach. smile
                                                  • gr78 Re: Urodzilam :-) 27.01.09, 11:35
                                                    zoska ...u mnie było tak samo..mam na mysli jazda po oddziałach z
                                                    dzieckiem na antybiotyk
                                                    a co do porodu to tak troche zazdroszcze tym co rodzily naturalnie
                                                    (niekoniecznie bliznaiki), bo tak naprawde mam dwojke dzieci a nie
                                                    mam pojecia co to poród, ani co to skurcz..szkoda ze nie mozna np
                                                    poczuc kilka skurczy a potem heja na cc wink to było by zbyt piekne

                                                    bravia ..moje maja skonczone 8 tyg i jedza max 100- 110
                                                    kazda..czasmi mniej..ale nigdy wiecej..jak zrobie wiecej to i tak
                                                    przy 100-110 dostaja szczeksocicsku i nie wypiajaja wiecej
                                                    ja poki co w dalszym ciagu nie wyelimniowałam nocnego karmienia..ale
                                                    teraz wstaje raz koło 2 a potem koło 6..zawsze lepsze to niz nic
                                                    winkczasmi jak jedna sie wybudzi o 2 to ja karmie to druga spi, wtedy
                                                    mysle sobie ze nie bede jej wybudzac a nóz pospi do rana..marzenia..
                                                    koncze karmienie to z reguły juz sie wierci i sie drze weic daje
                                                    butle ;/
                                                  • makakigi1 Re: Urodzilam :-) 27.01.09, 21:31
                                                    Ja też zazdroszczę tego naturalnego porodu. Zawsze chciałam rodzić
                                                    naturalnie, a już pewnie tego nie przeżyję, skoro wyszła dwójka za
                                                    jednym razem. Pierwsze skurcze miałam, bo po odejściu wód płodowych
                                                    poród się zaczynał, ale niestety skończyć musiał się cc. Jeszcze raz
                                                    gratulacje dla Ciebie Zoska i Twoich Maluszków.

                                                    Mam pytanie z innej beczki: czy dajecie swoim dzieciaczkom smoczki -
                                                    uspokajacze? Ja dałam i niestety widzę, że szybko się do nich
                                                    przyzwyczaiły tzn. nie chcą bez nich zasypiać. Teraz zaczynam się
                                                    bać późniejszych problemów z "odsmoczkowaniem"...
                                                  • zoska7777 Re: Urodzilam :-) 27.01.09, 23:53
                                                    Ja tez dalam smoczki smile Trudno, jakos bedzie trzeba pozniej odsmoczkowac - ale
                                                    po prostu wyszlam z zalozenia, ze przy dwojce, bez smoczkow byloby ani rusz. Tym
                                                    bardziej, ze czasami chcialabym choc na dwie godziny z domu wyjsc. A tak to
                                                    nawet jak jedno karmie, to drugie choc na chwile moge przytkac smoczkiem smile
                                                    Na razie jeszcze jakos sie nie przyzwyczaily na amen, ale moze tak byc.
                                                    Starszej corce tez dawalam smoczka - ale miala go w sumie tylko do zasypiania.
                                                    Jak zasypiala - to sama wypluwala. Nie pozwalalam jej pozniej - jak juz byla
                                                    wieksza - chodzic ze smokiem w czasie zabawy. W wieku niespelna dwoch lat - sama
                                                    wyrzucila smoczek do kosza. smile

                                                    Karmicie naturalnie? Czy tylko butlami?
                                                    Ja karmie naturalnie i czesto sie zastanawiam czy wystarcza im pokarmu mojego. Z
                                                    raz dziennie, czasami większą z dwa razy dziennie probuję dokarmić butelką, ale
                                                    wypijają wtedy max 30-40 ml. Nie mam wagi dla maluchów, więc nie wiem czy
                                                    prawidłowo przybierają na wadze. Ale rosnąć to rosną - bo widzę po ciuszkach,
                                                    które stają się coraz ciaśniejsze.
                                                  • gr78 Re: Urodzilam :-) 28.01.09, 12:10
                                                    ja karmie i cyckiem i butla..choc ostnio juz myslałam ze pokarm mi
                                                    zanika ???(mozliwe)ale jak pozniej gdzies wyczytałam ze po pewnym
                                                    czasie laktacja sie normuje i po prostu piersi juz tak nie bola jak
                                                    na poczatku i nie robia sie az tak bardzo pełne..i rzeczywiscie
                                                    ..piersi wydaja sie miekkie ale jak przystawie malucha do cycka to
                                                    mleka jest full bo leci po brodzie wink0 a pozatym , nie weim czy to
                                                    przez to, ale cały czs pije herbatki na laktacje

                                                    a co do smoczków ..to na poczatku nie dawałam, to nie chciały bo sie
                                                    dlawiły (smoczki były za duze ).Ale po jednym dniu jak sie jakos mi
                                                    strasznie darły to poszłam do apoteki i kupiłam inne smoczki,
                                                    mniejsze i te juz im pasuje..ale chyba nie sa uzaleznione od
                                                    nich...daje im jak zaczynaja sie robic głodne (a to jeszcze nie pora
                                                    karmienia) albo jak sa marudne przed snem..
                                                  • makakigi1 Re: Urodzilam :-) 28.01.09, 14:05
                                                    Moje też dostają smoczki tylko na zaśnięcie, ale teraz już rzadko
                                                    zasypiają bez nich. Potem faktycznie wypluwają. Ja też wyszłam z
                                                    założenia, że krzyczącą jednocześnie dwójkę bez smoczka trudno
                                                    uspokoić. Zobaczymy z czasem czy dadzą się odsmoczkować.

                                                    Co do karmienia to ja niezmiennie daję tylko cyca i im wystarcza.
                                                    Mleka mam dużo, bo jak tylko Małe robią sobie dłuższą przerwę
                                                    (więcej niż 4 godziny) to zaczynam "przeciekać" smile Dzisiaj byłyśmy
                                                    na szczepieniu i pediatra stwierdziła, że ładnie przybierają i żeby
                                                    trzymać dalej tylko na cycu, bo to lepsze dla dzieci - od mamy
                                                    dostają przeciwciała co ważne szczególnie teraz w ziemie i przy
                                                    szalejącej epidemii grypy. Niestety wykarmienie dwójki w moim
                                                    przypadku wiąże się z ogromnym apetytem. W ciąży nie wciągałam
                                                    takich ilości jedzenia jak teraz, co nie wróży szybkiego powrotu do
                                                    wagi sprzed ciąży sad
                                                  • bravia1 Re: Urodzilam :-) 29.01.09, 15:22
                                                    Moje dostały smoczki juz w szpitalu, bo jak mi je zostawili na noc to wyły w
                                                    niebogłosy jak tylko odstawiłam je od piersi. potem już padałam ze zmęczenia i
                                                    dałam smoczki.
                                                    A teraz je oszukuje smokami jak jest jeszcze czas do karmienia, albo jak
                                                    strasznie płaczą.
                                                    Mam straszne wyrzuty sumienia, bo obiecałam sobie jeszcze w ciąży, że bede je
                                                    karmić piersią conajmniej przez pół roku a tu lipa sad Mialam kryzys laktacyjny i
                                                    one wrzeszczały strasznie i dawałam częściej butle. a potem już z wygody, bo
                                                    spały dłużej po butli, córka nawet całą noc. No i teraz jedzą butle co 3-4 godz.
                                                    a cyca już prawie wcale. Tylko pomiędzy karmieniami jak bardzo płaczą, co sie
                                                    zdarza może raz na dzień. Zawaliłam sprawę przez własne lenistwo i wygodę...i
                                                    zamiast 6 m-cy jadły cyca niecałe 1,5 miesiąca sad
                                                  • gr78 Re: Urodzilam :-) 29.01.09, 20:13
                                                    bravia a spróbuj jednak dawac cyca, mi tez sie wydawało ze mleko sie
                                                    skonczyło a to sie tylko wink ustabilizowało, i niby cycki sa miekkie
                                                    ale mleko w nich jest i to sporo...
                                                    ja jak byłam w ciazy to mówiłam, ze chce karmic piersia tak min do 3
                                                    miesiecy..zobaczymy czy sie uda..ale powiem szczerze ze nie mam
                                                    wyrzutów sumienia ze karmie sztuczym mlekiem ;/

                                                    u mnie od wczoraj inny problem..moja młodsza córa ma w nosie
                                                    cycka..wczoraj jak wrzeszczała-była pora karmienia próbowałam dac
                                                    jej cycka a ona nic..drze sie dalej...cycek w buzi a one paszcze ma
                                                    otwarta, drze sie i nie chce pociagnac..próbowałam jeden cycek,
                                                    drugi, na siedzaca na lezaco i nic...poszlam po butle..myslałam ze
                                                    to przypadek ale dzisaj tak samo..jest głodna ale nie chce ssac
                                                    piersi??? o co jej chodzi? do tej pory ładnie ssała i piers i butle.
                                                    Nie przypommian sobie zeby zjadała cos co by jej nie pasowało. Druga
                                                    ssie piers bez zarzutów.
                                                    kurcze co zrobic? wiem ze moge odciagnac i dac jej w butli , ale nie
                                                    zawsze chce mi sie odciagac ;/ znacie jakis sposób aby nakłonic mała
                                                    doo ponownego ssania cycka
                                                  • kinia.zak Re: Urodzilam :-) 29.01.09, 22:41
                                                    sama mam ten sam problem z synkiem!
                                                    Wrzeszczy mi przy cycu jak oszalały! Lekarz powiedział ze moze to być od tego ze
                                                    łapczywie je i dużo powietrza nabiera i go zaczyna brzuszek boleć! w sumie
                                                    troszkę jest w tym racji, bo jak go wezme do odbicia to mu przechodzi płacz, ale
                                                    nie koniecznie chce jeszcze cyca! córcia czasami też ma takie akcje, ale to sie
                                                    zdaza wtedy jak jest zmeczona.
                                                    Dziewczyny nie odzywam sie wcale na forum ale czytam wasze posty, poprostu czasu
                                                    mi brak, a za momęt zostaje praktycznie sama i wtedy to juz nawet czytac nie
                                                    bede sad sad
                                                    Podziwiam was wszystkie, jesteście niesamowicie dzielne.

                                                    Pozdrawiam serdecznie
                                                  • makakigi1 Re: Urodzilam :-) 01.02.09, 16:22
                                                    Napiszcie dziewczyny ile Wam wychodzi karmień na dobę? Moje Małe
                                                    zaczęły robić sobie coraz dłuższe przerwy - w dzień około 4 godzin,
                                                    a w nocy 5-6 godzin, w związku z czym mamy już tylko 5 karmień na
                                                    dobę. Nie wiem czy to nie za mało?
                                                    Pocieszyłyście mnie z tymi smoczkami. Myślałam, że to tylko ja się
                                                    złamałam, bo nie potrafiłam inaczej uspokoić dwójki płaczącej
                                                    jednocześnie. Dobrze, że nie jestem sama smile
                                                  • gr78 Re: Urodzilam :-) 02.02.09, 08:21

                                                    makakigi1 a karmisz piersia czy butla???

                                                    moje to jedza tak min 6 do max 8 razy dziennie, czasami miedzy
                                                    posiłakami jest np 1 czy 2 minutowe ssanie cycka i tego juz nie
                                                    licze...wogóle to u mnie jest jakos dziwnie bo karmie i piersia i
                                                    sztucznie i tak naprawde to ani to karmienie na zadanie ani zgodnie
                                                    z rozpiska na pudełku
                                                    wg opakowania powinny jesc co 4 godizny, 6 razy dziennie po około
                                                    110-130 ml, czyli w ciagu doby powinny zjesc min 660 ml (i tak
                                                    probowałam zrobic)ale moje wytrzymywałay max 3-3.5 godziny i nigdy
                                                    az tyle nie zjadły (max 100-110) wiec siła rzeczy karmien jest
                                                    wiecej a jak zamiast modyfikowanego dałam cycka to wytrzymały
                                                    jakies 2 godizny (nie weim czy ten pokarm jakis nie taki czy co??)
                                                    ..wiec w sumie tych karmien jest dosc sporo ..ale jak policze ilosc
                                                    wypijanego mleka to wychodzi jakies około 600 ml wiec w sumie jest
                                                    tyle ile trzeba..poprostu moje jedza mniej ale czesiej
                                                    dodatkowo dajemy im herbatke do picia tak do 100 ml na dobe, czasami
                                                    wypija wszystko a czasmi tylko 20 ml
                                                    w nocy spia tak z 5 godzin..karmimy je o 22 i potem budza sie same
                                                    o 3 wiec nocne karmienie jak najbardziej u nas funkcjonuje crying kiedy
                                                    sie skonczy???
                                                    a w cigu dnia to nie spia duzo, potrafia np 4 czy 5 godizn nie spac,
                                                    robiac sobie tylko taki 5 min drzemki ;/
                                                  • bravia1 Re: Urodzilam :-) 02.02.09, 14:32
                                                    moje jedzą przez dzień z zegarkiem w ręku co 3 godz. Córka 180 ml. a syn 120 ml.
                                                    Ostatnie jedzonko jest ok 19.00-19.30 po kapieli i spią do 3-3.30. Już nie budzą
                                                    się o 23 big_grin O kurde! to wychodzi, że córka je 1080!!!!! To chyba przesada? Co?
                                                    A syn ok 720... Cyca czasem possą nad ranem czy jak mają czkawkę i tyle uncertain
                                                  • irrena12 Re: Urodzilam :-) 02.02.09, 21:17
                                                    Witam mamuśki!

                                                    moje chłopaki jedzą róznie - karmię cyckiem.
                                                    jednego dnia co 2 h i doprowadza mnie to do szału.
                                                    drugiego ładnie co 3 -4.
                                                    noce są juz przyzwoite - karmie o 20:00- 20:30 po kąpieli, ściagniętym pokarmem
                                                    z butli, a jak nie mam to mieszanką, chcę kontrolowac ilość wypijaną. doją 160 -
                                                    200 ml i śpią juz do 4 - 5 rano!!! no chyba że którys się zasika na wylot i
                                                    budzi się bo ma mokre ubranko.
                                                    Wasze dzieci też przesikują pieluchy???

                                                    Pzdr
                                                  • makakigi1 Re: Urodzilam :-) 03.02.09, 08:01
                                                    gr78, a co Twoje Małe porabiają jak nie śpią te kilka godzin
                                                    dziennie? Leżą sobie spokojnie czy marudzą? Moje częściej marudzą, a
                                                    ja za bardzo nie wiem czego ode mnie oczekują? Zabawianie przynosi
                                                    pożądane rezultaty na około 15 minut, a potem znowu marudzenie. Nie
                                                    chodzi raczej o głód bo często im się to zdarza bezpośrednio po
                                                    karmieniu.
                                                  • gr78 Re: Urodzilam :-) 03.02.09, 11:58
                                                    > gr78, a co Twoje Małe porabiają jak nie śpią te kilka godzin
                                                    > dziennie? Leżą sobie spokojnie czy marudzą?

                                                    hehe czasami leza a czasami marudza wink
                                                    w sypialni na całym suficie mam takiego kwiata który pnie sie po
                                                    zyłkach wink0 i one patrza na niego jak zaczarowane..nawet w nocy jak
                                                    sie obudza a pali sie delikatnie swiatło to patrza na jego cien i
                                                    rano po porannym karmieniu wkładam je do naszego łozka i one sobie
                                                    na niego patrza wtedy mam chwile wolnego czasami od tego patrzenia
                                                    to usypiaja
                                                    a w ciagu dnia klade ja na sofy, daje poduszki pod głowy zeby było
                                                    troche wyzej i tez sie rozgladaja np lubia patrzec w kierunku okna
                                                    wink
                                                    mam tez lezaczek z takim pałakiem na którym wisza kolorowe zabawki i
                                                    tez lubia w tym lezec i patrzec, a jak patrza to machaja rekoma a
                                                    jak machaja to lezaczek sie buje a jak sie buja to zabawki tez sie
                                                    bujaja i one sa szczesliwe wink a w piatek bede miec maty edukacyjne
                                                    wiec zobczymy jak sie to sprawdziwink

                                                    a jak płacza to jedna boire na rece i siadamy razem koło drugiej i
                                                    wtedy do nich gadam czy tam spiewam/fałszuje i tez jest git winkkłade
                                                    je czesto na brzuchu..czasami sie uspokajaja a czasami nie

                                                    a jak one marudza a musze cos zrobic to wtedy gadam do nich, czasami
                                                    sie uspokoja a czasmi wyja dalej , ale jesli mam pewnosc ze nie wyja
                                                    z głodu czy mokrej pieluchy a ja naprawde nie moge sie nimi zajac to
                                                    pozwalam im wyc wink trudno nic im sie nie stanie jak popłacza

                                                    a ostatnio maz sciagał Baby Einstein - to taka seria płyt dla
                                                    dzieci od 1 miesiaca do 4 roku chyba - sa tam filmiki i piosenki ,
                                                    ostatnio posadziłam je przed telewizorem właczyłam płyte i nawet
                                                    były zywo zainteresowane tym co sie działo na monitorze wink)

                                                    jakich pileuch juz uzywacie? chodzi mi o rozmiar??
                                                    ja juz kupujee 3 choc wydaja sie lekko przyduze a 2 jest taka na
                                                    styk
                                                    pozdrawiam
                                                  • bravia1 Re: Urodzilam :-) 03.02.09, 12:00
                                                    irrena12 napisała:

                                                    > Witam mamuśki!
                                                    >
                                                    > moje chłopaki jedzą róznie - karmię cyckiem.
                                                    > jednego dnia co 2 h i doprowadza mnie to do szału.
                                                    > drugiego ładnie co 3 -4.
                                                    > noce są juz przyzwoite - karmie o 20:00- 20:30 po kąpieli, ściagniętym pokarmem
                                                    > z butli, a jak nie mam to mieszanką, chcę kontrolowac ilość wypijaną. doją 160
                                                    > -
                                                    > 200 ml i śpią juz do 4 - 5 rano!!! no chyba że którys się zasika na wylot i
                                                    > budzi się bo ma mokre ubranko.
                                                    > Wasze dzieci też przesikują pieluchy???
                                                    >
                                                    > Pzdr
                                                    irena ile tyg. mają twoje dzieci?
                                                    też zmieniam ubranka czesto synkowi bo leje gdzies po bokach big_grin
                                                  • gr78 Re: Urodzilam :-) 03.02.09, 19:45
                                                    irrena jestesm w szoku ile twoje chlopaki zjadaja..moje własnie
                                                    zmeczyły 'kolacje' jedna zjadla 100 a druga zaledwie 55..kolejne
                                                    karmienie o 2200-22.30 (chyba ze sie same obudza to wczesniej)..na
                                                    spiocha to jakos łatwiej im wepchac wiecej mleka eh..a potem, przy
                                                    dobrych wiatrach do tej 3-4 powinny spac
                                                  • makakigi1 Re: Urodzilam :-) 04.02.09, 22:26
                                                    gr78 dzięki za porady... mi czasami już brak pomysłów na ich
                                                    zabawianie. Też postanowiłam kupić maty edukacyjne, to może za kilka
                                                    dni wymienimy się wrażeniami.
                                                    U nas rozmiar pieluch 2, ale moje niunie urodziły się malutkie i
                                                    cały czas są mniejsze od rówieśników.
                                                  • gr78 Re: Urodzilam :-) 05.02.09, 12:00
                                                    no problem..u mnie najlepiej sie sprawdza kwiatek..wczoraj z rana
                                                    około godizny, połtora sie w niego wpatrywały hehe az usneły z
                                                    wycienczenia hehehe

                                                    dziewczyny powiedzcie mi ile wasze maluchy jedza w ciagu
                                                    doby..ogółem..bo zaczynam sie martwic ze jedna z mich dziewczyn je
                                                    za mało..cryingjak policzyłam w ciagu ostatnich 5 dni zjadła:
                                                    wczoraj: 500 ml mleka modyfkownego i 2 razy przy cycku
                                                    przedwczoraj 590 i raz przy cycku
                                                    przed przed wczoraj 435 i 3 razy przy cycku
                                                    jeszcze wczesniej 480 i 3 razy przy cycku
                                                    i jeszcze wczesniej 520 i 2 rzy przy cycku
                                                    no z tego cycka to ile moze wyciagnac??? na moje oko tak około 30-
                                                    80ml na raz..
                                                    jak zlicze butle i cycka to srednio wychoidz 600ml na dobe w sumie
                                                    ?? czy to nie za mało jak na prawie 3miesieczne niemowle??
                                                    dodam ze tyle je ta moja niby 'wieksza' corka..przy porodzie wazyła
                                                    3 kg

                                                    druga zjada srednio 550-590 ml + cycek 2-3razy dziennie..czyli
                                                    lepiej niz siostra
                                                  • irrena12 Re: Urodzilam :-) 05.02.09, 21:57
                                                    > irena ile tyg. mają twoje dzieci?
                                                    > też zmieniam ubranka czesto synkowi bo leje gdzies po bokach big_grin

                                                    moi maja po 10tyg. i leją i w huggiesach i w pampersach.zwłaszcza w nocy, jak
                                                    śpia trochę dłużej.

                                                    no i mieliśmy ostatnio kryzys:
                                                    jeden nie robił kupy, czekałam 2 dni i dałam czopek. drugi w tym czasie zrobił
                                                    15 kup! policzyłam!!!!

                                                    dziewczyny: jak długo czekacie na kupę? czytałam na forum że na cycku nawet i 10
                                                    dni może nie być kupy i nie ma powodów do niepokoju.

                                                    A w naszym przypadku (bliźniaki) to od razu wiadomo, że jak drugi kupczy ok, to
                                                    nie jest to kwestia diety matki, raczej różnice w żołądkach bąków.

                                                    gr78,
                                                    moje kluski dzisiaj znów po 180 ml wciągnęły przed snem
                                                    Ale ostatnio cos im się przestawiło, i znów się budza o 2 i o 5 sad
                                                    znów chodze niewyspana, ale ich uśmiech wynagradza wszystko.

                                                    a jak zabawiam?
                                                    karuzela - działa na jednego, drugi jej nie lubi smile
                                                    czytam im książeczki, czasem usypiają.
                                                    jak marudzą - kładę na brzuchu - czasem drą się w niebogłosy, czasem zasypiaja
                                                    nawet na godzinę.
                                                    Też już powoli myślę o matach, już powinny byc ok smile

                                                    Pozdrawiam
                                                  • gr78 Re: Urodzilam :-) 06.02.09, 13:04
                                                    moje robia jedna dziennie..a sa na cycku i butelce..wczesniej robiły
                                                    po kilka kup a od kilku dni wlasnie po jednej dziennie (no czasami
                                                    dwie

                                                    moje wczoraj na kolacje o 18 wcigneły..jedna 110 i troche cycka a
                                                    druga 60 a potem o 22 odpowiednio 35 i 80 i o drugiej w nocy znowu
                                                    karmienie....no i co powinnam sie martwic ze za mało jedza???


                                                    a ja dostałam dzisaj jedna mate..i maluchy sa
                                                    zachwycone..wpatrywałay sie w zabawki jak sroka w gant wink).mysle ze
                                                    to bedzie rzeczy która nam sie przyda a raczej mi bo wtedy maluchy
                                                    na mate a mama do garów albo mopa wink) no ewentualnie komputer

                                                    irrena a jakie czopki sie daje dzieciakom w razie takiej awarii z
                                                    kupa?? na recepte sa czy nie??

                                                  • zoska7777 Re: Urodzilam :-) 06.02.09, 13:27
                                                    Moje maluszki mają właśnie skończony miesiąc. Właściwie to są spokojne
                                                    dziewczynki. Jedna troszkę spokojniejsza i musi cierpliwie ustępować swojej
                                                    starszej i troszkę większej siostrzyczce, która jak zechce cyca - to nie potrafi
                                                    ani chwili w spokoju na niego poczekać tylko się drze w niebogłosy - a głosik to ma.
                                                    Nie wiem ile jedzą bo właściwie karmie piersią. Czasami z raz dziennie podam po
                                                    cycku butle z mlekiem, ale zjedzą wtedy max 30 ml.
                                                    Przybierać na wadze chyba przybierają, choć jeszcze ich nie ważyłam po szpitalu.
                                                    Ale ciuszki robią się za małe więc chyba ok.
                                                    Na razie dużo śpią, choć jedna więcej od drugiej.
                                                    Jeszcze nie potrafią zająć się karuzelkami czy czymś dookoła więc jak nie śpią
                                                    to ciężko - bo trzeba się nimi albo zajmować, albo dawać smoka - który też nie
                                                    zawsze działa.
                                                    Kończę, bo na dokładkę wszystkiego - to moja trzyletnia córa dostała ospy
                                                    wietrznej i nie chodzi do żłobka - więc mam całą trójkę w domu.
                                                    I mam nadzieję, że bliźniaki i ja nie załapiemy OSPY - bo ja najprawdopodobniej
                                                    jej nie przechorowałam, więc nawet nie mam jak przekazać przeciwciał małym sad
                                                  • irrena12 Re: Urodzilam :-) 07.02.09, 17:49
                                                    gr78, jak przybieraja na wadze to nie ma się co martwic że za mało jedzą.
                                                    zresztą skąd wiesz ile ściagają z cycka?
                                                    a jak długo jedzą? moje chłopaki miedzy 10 a 2 minut.
                                                    A czopki zwykłe -glicerynowe, ale dla dzieci bez recepty.
                                                    mam nadzieję, że nie będą Ci potrzebne wink
    • gr78 Re: Urodzilam :-) 09.02.09, 21:17
      gr78, jak przybieraja na wadze to nie ma się co martwic że za mało
      jedzą.
      zresztą skąd wiesz ile ściagają z cycka?
      a jak długo jedzą? moje chłopaki miedzy 10 a 2 minut.
      A czopki zwykłe -glicerynowe, ale dla dzieci bez recepty.
      mam nadzieję, że nie będą Ci potrzebn

      no własnie nie weim ile przybieraja bo wazenie było na poczatku
      stycznia a teraz idziemy w nastepny czwartek na kolejne szczepienie
      wink) mysle ze przybierac przybiera bo widze po ubranakch tylko
      pytanie czy przybiera odpowiednio..tzn czy nie za wolno ;/..a juz
      sama nie wiem moze wymyślam..jak przeczytałam ze twoje chłopaki
      jedza po 180-200 to sie przeraziłam bo moja zjada np 50 i to
      wystarcza jej na 5 godzin..wiec chyba cos nie tak???
      cycka ssaie podobnie jak u cibie tak do 10 minut góra - no to ile
      moze wyssac??? mysle ze nie wiecej niz 80-100ml (pod warunkiem ze
      ładnie ssie a nie memła)

      moje laski osatnio odkryły ze maja rece i wkładaj je do buzi..tzn
      próbuje...czasmi sie uda a czasmi trafiaja obok wink) mata edukacyjna
      jak najbardziej sie u nas sprawdziłaleza jak zaczarowane wpatrujac
      sie w zabawki

      a my chcrziny robimy dopiero za miesiac a ubranka juz kupiłam na
      allegro
      pozdrawiam
      • gr78 Re: Urodzilam :-) 10.02.09, 12:54
        musze sie pochwalic....mój 'tadek niejadek' od dwóch dni przesypia
        noce..tzn dwie ostnie noce przespała od 22.30 do 7 rano wink)
        mam nadzieje ze nie zapesze i dzisiaj tez tak bedzie

        druga robi pobudke o 3 w nocy wink

        • gr78 chrzest 15.02.09, 18:53
          bravia a ile miałas tortów na chrzcie? bo tak sie zastanwiam czy
          zamowic 2 czy jeden wiekszy??? u mnie bedzie około 30 osób ;/
          no i jesli moge zadac niedyskretne pytanie ile za chrzest dałas w
          kosciele???

          • bravia1 Re: chrzest 24.02.09, 13:31
            gr78 napisała:

            > bravia a ile miałas tortów na chrzcie? bo tak sie zastanwiam czy
            > zamowic 2 czy jeden wiekszy??? u mnie bedzie około 30 osób ;/
            > no i jesli moge zadac niedyskretne pytanie ile za chrzest dałas w
            > kosciele???
            >
            Pewnie juz późno, ale odpowiadam:
            Nie miałam tortów, miałam ciasto. Gości było 17 i siedzieli od 13 do 18. A
            księdzu daliśmy 200,00.
            • bravia1 Cześć :) 24.02.09, 13:36
              Co u was dziewczynki? Jak Wasze dzidziole?

              powiedzcie mi do kiedy trzeba trzymać dzieci do odbicia?Do jakiego wieku? Bo
              moje nie zawsze bekają, a w nocy mi rece usychaja od ich trzymania tongue_out

              I jeszcze jedno: jak w nocy z jedzeniem? Bo moje jadły ok 19 i potem dopiero
              miedzy 2:30 a 4. I tak jest już z miesiąc. A od jakiegoś czasu syn znów zaczął
              się budzić ok północy na jedzenie. Czy Wasze też miały takie nawroty?
              • kinia.zak Re: Cześć :) 24.02.09, 21:51
                Hejka,
                dzieciaczki rosną jak na drożdżach!! Synek jest cięższy od sis a urodzili się
                praktycznie identyczni. Ważą już po ok 5kg a mają niespełna 11tyg.
                Wiesz z tym odbekiwaniem to ja sama mam problem. Okazuje się że czasmi jak tego
                nie zrobię to mi się bobaski budzą w środku nocy bo ich męczy jakiś bąbelek
                powietrza. Więc staram się walczyć do "końca", chociaż czasami niestety polegam
                na polu walki! Nie mam już czasami siły, prawe ramie mi wysiada. sad
                A co do jedzenia to zjadają ok 19,30 i męczą się do ok 20,40 no bo raz zjadają
                60-90ml raz 120ml a czasami i po 150-180ml. Więc bawimy się w dorabianie
                jedzonka, bawimy się w odbekiwanie. Okropnie się u nas to ciągnie... Przeważnie
                budzą się ok 3-4 i później ok 7. Ale bywa to bardzo różnie, nie jest to jeszcze
                norma. Od kilku dni przeszłam na kołderki bo do tej pory były kocki i mini
                kołderki. Wydaje mi się, ze tak też im się lepiej śpi. A czym ty karmisz? Ja pół
                na pół, ale na noc od około miesiąca tylko sztucznym, a tak to cycem, no chyba
                ze mi mleczko wyjedzą, a wyjadają często niestety i się nie najadają sad

                Pozdrawiam wszystkie mamuśki

                • makakigi1 Re: Cześć :) 24.02.09, 22:23
                  Moje Niunie od około miesiąca mają stały dobowy rytm jedzenia tzn.
                  około 6-7 rano, potem 10-11, następnie 15-16, po kąpieli około 19-20
                  i raz w nocy około 1-2. Mam nadzieję, że już im się to nie zmieni bo
                  można przynajmniej racjonalnie zaplanować dzień. Ja karmię tylko
                  cycem.
                  • gr78 Re: Cześć :) 25.02.09, 08:56
                    bravia - my jeszcze przed chrzcinami ale info sie przyda wink a torty
                    zamówie dwa a co mi tam wink

                    no a co do reszty to nie jest zle..moja 'młodsza' jest totalnie
                    bezproblemowym dzieckiem...je co 3-4 godziny tak 80-110,odbekuje w
                    ciagu 2-3 minut, kupki bez problemu, na macie edukacyjnej moze o
                    godizne lezec i wpatrywac sie w zabwki, jak połoze ja na brzuszku to
                    tez godzine przelezy a ryczy tylko jak jest głodna albo jak smok
                    wypadnie z buziwink jak bym tylko jedno dziecko miała to byłby luzik

                    druga corka troche bardziej klopotliwa a ostntio zrobił nam sie
                    problem z jedzeniem..tzn zaczela ulewac nawet 2 godizny po karmienu
                    i mimio odbekniecia, czasmi tzn tak 1-2 dziennie miała napady płaczu
                    a raczej mega wycia po którym zawsze zasypiala...w poniediząlke
                    skojarzyłam ze te napady płaczu moga miec problem z tym ulewaniem i
                    ze moze poprostu ja brzuszek boli..kupiłam w aptece zageszczecz do
                    mleka bo jak wyczytłam pomaga dziciom które ulewaja i wczoraj w cigu
                    dnia było w miare ok ale wieczorem odmowiła jedzenie i wyła jak
                    tylko włozyłam butle do dzioba..myslałam ze moze nie pasuje jej to
                    mleko z tym zageszczaczem..poeciałam do apteki kupiłam inne mleko i
                    dalej nie piła..troche sie wystraszyłam bo w sumie od 14 do 20 nic
                    nie jadała..o 22 tez nie chiała jesc..dopiero o 2 w nocy na spicha
                    zrobiłam jej 70 mleka i wypiła a rano sama obudzila sie o 6 i
                    walneła flache mleka 145 wink czekam co bedzie dalej i nie wiem czy
                    mam jej to mleko zageszczac czy nie, bo wole zeby z ulewniem piła 5-
                    6 razy dziennie niz 2 razy dziennie z zageszczaczem ;/

                    nie weim o co chodiz ale wydaje mi sie ze 12 godiznna przerwa w
                    jedzeniu u takiego malucha to troche duzo ;/ no i to uleanie

                    u nast tez jest juz stały rytm dnia..o ile cos sie nie posypie tak
                    jak wczoraj...6-7, 9,30-10,00, 13-14, po 18, 22,30-23 i potem o 3 w
                    nocy karmienie, karmie poł na pol z przewaga sztucznego wink

                    a myslicie juz od czego zacznie wprowadzac nowe pokarmy po 4
                    miesiacu..ja juz za miesiac ruszam z marchewka wink)
                    • irrena12 Re: Cześć :) 25.02.09, 10:16
                      gr78,
                      z ulewaniem sprawdz - może ma reflux.
                      moi chłopcy mają obydwaj, ale z czasem ulewają coraz mniej.
                      na takie wrzaski polecam espumisan - jak ulewa to ma też zgagę i dlatego się
                      drze, a espumisan w kroplach dla dzieci trochę to łagodzi.
                      Spróbuj - u mnie zadziałało.

                      u mnie też raczej unormowani - jedzą 6 razy dziennie. o 20- 20:30 dostają butlę
                      z moim mlekiem i wypijają 180ml, spią do 2:30-3:00 a potem budza się około 7:00.
                      Karmie ich tylko moim mlekiem, a poniewaz wieczorem drą się obaj w niebogłosy
                      karmimy ich jednocześnie z butli. Ja jednego, mąż drugiego.

                      Co do prowadzania stałych pokarmów - jeszcze nie myślałam. Na razie trzymam się
                      szkoły, że do 6-miesiąca tylko mleko mamy. jak długo je mam i starcza, tak długo
                      ich poję smile

                      A mleko im służy - rosna ładnie 5600 i 5700 smile
                      też mi ręce więną od odbekiwania, ale jak nie odbeknę to uleją i się zaleją i
                      musze ich całych przebierac, to już wole odczekać w pionie smile

                      z chrzcinami czekamy do lata. Miała być wielkanoc, ale nie jestem jeszcze
                      mentalnie przygotowana na robienie obiadu i goszczenie tłumu ludzi.

                      Pozdrawiam smile
                      • bravia1 Re: Cześć :) 25.02.09, 11:32
                        irena ja też nie byłam gotowa na goszczenie tłumu ludzi i dlatego zrobiliśmy
                        chrzciny w knajpie. Wyszło duuuużo taniej niż w chałupie wink
                        Dzieci dostały sporo kasy, więc z tego zapłacilismy wink

                        Co do ulewania to moja mała ulewa prawie od urodzenia i za zgodą i poleceniem
                        pediatry podaję jej mleko Bebilon AR. I ulewanie momentalnie znikneło. Teraz je
                        już normalne i nie ulewa.

                        Widzę, że wszystkie mamy prawie te same pory karmienia smile Moje jedzą tylko
                        butle. Nie karmię już w ogóle cycem sad Skapitulowałam.
                        Teraz daję im butle jednocześnie. Jedzenie zajmuje nam kilka minut. Śpią i budzą
                        się jednocześnie. Bawią sie na macie z godz. jak nic, tyle też siedzą w
                        kołyskach i ogladają się wszędzie. Mam mnóstwo czasu dla siebie. Oby tak zostało wink

                        Mamy na innym forum poradziły mi żebym darowała sobie już odbijanie i kładła
                        dzieci NA BRZUSZKU !!!!!!!!! Nie próbowalam jeszcze.

                        Też myslałam wprowadzać od 4 miesiąca jakieś pokarmy.
                      • zoska7777 Re: Cześć :) 25.02.09, 11:33
                        moje dziewczyny nie mają nic unormowanego sad tzn są w miarę bepzroblemowe -
                        jedna mniej druga bardziej. Ale karmię na żadanie cycem - więc czasami jedzą co
                        godzinę a czasami co trzy, w nocy równie tak samo - choć ttego nawet nie liczę,
                        bo po prostu się tylko przekładam z cycem i zasypiam. Mają dopiero 8 tydzień,
                        ale ja nawet nie staram się im unormować czasu więc nie wiem jak to dalej
                        będzie. Moją trzylatkę to karmiłam cycem do roku i do póki karmiłam ją cycem - w
                        nocy miałam pobudki co 2-3 godziny. Moze teraz będzie tak samo? tyle że nie wiem
                        ile wytrzymam - bo teraz jest wsystko razy 2, a czlowiek jeszcze zmęczony
                        wieczornym marudzeniem 3-latki.
                        U mnie z ulewaniem mam problem tylko u starszej - i to tylko wtedy gdy ja coś
                        zjem z nabiału - od razu wtedy starszą boli brzuszek i mocno ulewa. Jak dietę
                        trzymam jest ok.
                        • bravia1 Co po macierzyńskim? 25.02.09, 13:49
                          Myślałyście? Zostajecie w domu czy wracacie do pracy? Macie taką możliwość? Chcecie?
                          Ja strasznie chcę wrocić do pracy i taki był plan dopoki się nie okazało, ze
                          moją mamę nie objeła wcześniejsza emerytura sad I lipa sad A przy teściowej to
                          raczej bym półrocznych dzieci nie zostawiła uncertain
                          • gr78 Re: Co po macierzyńskim? 25.02.09, 16:11
                            irrena a jak u was sie ten reflux objawiał??i jakie badnaie zrobiłas
                            aby to stwierdzic?? ten espumisan to na recepte czy bez???
                            cakiem sporo twoje chłopkai wazawink moje laski waza 4930 i 5290 (waga z
                            zeszłego tyg)

                            my tez robimy chrzciny w knajpie...20 osób bym nie pomiesicła domu
                            • gr78 Re: Co po macierzyńskim? 25.02.09, 19:28
                              kurde co ja pisze..jakie 20..wyszło nam 35...mysle ze koszt robienia
                              imprezy w knajpce jest moze troche wyzszy od imprezy domowej..a ile
                              trzeba sie narobic ..no i jak tu zmiescic az tyle osób

                              a co do macierzynskiego to u mnie nie jest zle...jak bym chciała to
                              moge byz z maluchami do roku czy dwóch ..ale poki co próbuje namówic
                              moja mama abysmy sie jakos podzieliły..tzn np do południa ja a potem
                              ona...ale widze ze mama moze nie tyle nie chce co obawia sie ze nie
                              da rady z dwojka ;/
                              wiec jesli ten pomysł nie przejdzie to jak maluchy ukacza roczek to
                              bede próbowac znalez dla nich złobek najchetniej panstwowy a jak nie
                              da rady to mam na oku w pobliz naszego domu klubika malucha czy cos
                              takiego wink
                              • makakigi1 Re: Co po macierzyńskim? 25.02.09, 20:55
                                Co do wprowadzania innych pokarmów to ja tak jak irrena - dopóki
                                będzie mi starczać pokarmu i Małe będą się najadać, postaram się nie
                                wprowadzać do 6 miesiąca.

                                Po macierzyńskim chiałabym wrócić do pracy. Niestety na babcie nie
                                mogę liczyć - jedna mieszka w innym mieście, a drugiej jeszcze
                                daleko do emerytury. Już zaczęłam rozglądać się za nianią, ale
                                niestety słowo "bliźniaki" wzbudza niczym nie uzasadniony popłoch i
                                strach potencjalnych kandydateksmile
                            • irrena12 reflux do gr 78 26.02.09, 11:34
                              robiłam usg brzuszka, po karmieniu.
                              lekarz widzi przełyk i jak się mleko cofa.
                              w sumie niewiele więcej można zrobić, poza tym, że reflux stwierdzic smile
                              jest to niedojrzałość układu pokarmowego, która powinna minąć około 6 miesiąca.
                              moi chłopcy co raz niej ulewaja.

                              Espumisan dla dzieci bez recepty smile

                              Bravia - jak to chrzciny wyszły taniej w knajpie niż w domu?z ciekawości - jeśli
                              to nie tajemnica - ile płąciłaś "od talerzyka"?

                              i jak z chrzestnymi? jena para czy dwie pary?
                              • bravia1 Re: reflux do gr 78 26.02.09, 12:18
                                irrena12 napisała:
                                >
                                > Bravia - jak to chrzciny wyszły taniej w knajpie niż w domu?z ciekawości - jeśl
                                > i
                                > to nie tajemnica - ile płąciłaś "od talerzyka"?
                                >
                                > i jak z chrzestnymi? jena para czy dwie pary?

                                w knajpie był obfity obiad: 8 rodz. mięs, 3 rodz. surowek, ziemniaki i frytki do
                                wyboru. Rosół. ciasta, zimna płyta, sałatka, napoje, owoce, galaretki mięsne i
                                inne przekąski. kawa, herbata-do woli. Gości było 17, a od łebka 45,-. Więc moim
                                zdaniem taniej to wyszło. (Jakby policzyć wszystkie skladniki i robotę )
                                A chrzestnych każdy miał swoich-dwie pary smile
                                • gr78 Re: reflux do gr 78 26.02.09, 18:15
                                  idziemy na usg we wtorek..zobaczymy co wyjdzie
                                  irrena czyli na to usg to musza byc nakarmione dzieci tak dosłownie
                                  przed badaniem czy moga nakarmic je nap 2 godziny przed?? u mojej
                                  małej jest to o tyle dziwne ze te ulewania to ma tak moze od 2-3
                                  tyg..wczeniej nie było takich problemow

                                  aco do chrzin..to ja mam podobne menu 2 daniowy obiad, zimna płyta,
                                  zakaski salaki sledzie, kawa herbata i cos goracego na koniec, ale
                                  koszt znacznie wiekszy..hmmm musze potargowac ciasto i tort swoje
                                  lub moge zamowic u nich,no i jak chce alkohol typu wino do obiadu
                                  lub wodke do zakasek to tez musze kupic sobie sama.. bravia gdzie
                                  takie niskie ceny a i powiedz mi czy mieliscie szmpana wink czy moze z
                                  weseliskiem mi sie pomyliło
                                  • irrena12 Re: reflux do gr 78 26.02.09, 23:51
                                    dzieci muszą być nakarmione tuż przed badaniem.
                                    Niestety nikt mi tego nie powiedział, na szczęście lekarz był na tyle fajny, że
                                    pozwolił mi ich nakarmić a właściwie podkarmić na wizycie.


                                  • bravia1 Re: reflux do gr 78 27.02.09, 11:23
                                    gr78 napisała:

                                    bravia gdzie
                                    > takie niskie ceny a i powiedz mi czy mieliscie szmpana wink czy moze z
                                    > weseliskiem mi sie pomyliło

                                    mieszkam niedaleko Żywca smile
                                    Nie mieliśmy szampana. Była wódka i wino do obiadu.
                                    • bravia1 Cześć :))) 16.03.09, 11:48
                                      Co tu tak cicho???
                                      Jak Wasze dzieciaki?
                                      Doczytałam że kini dziecku wyszedł pierwszy ząbek smile Super!
                                      Wasze też juz mają?
                                      My mamy za soba pierwszą chorobę- na szczęście tylko u jednego osobnika i tylko
                                      dwu dniową. Pierwszy raz jest straszny!!!

                                      Kiedy wprowadzacie jakieś jedzonko? Przepisowo po 4 miesiącu?
                                      Nasze bajtle wczoraj skonczyły 3 miesiące, więc na pierwszą marchewke muszą
                                      czekać jeszcze miesiąc wink
                                      • kinia.zak Re: Cześć :))) 16.03.09, 14:51
                                        hejka.
                                        A no ma ząbek smile tz. na razie to jest taki lekki prześwit ząbka przez dziąsełko smile

                                        Ja miewam czas na neta, ale tylko czytam smile
                                        Właśnie szykujemy się na święta na chrzciny, zaproszenia już wysłane i część
                                        rozdane smile Niestety co do imprezy w knajpie to przyznam ze warszawka jest
                                        cholernie droga!! Ale ja się uparłam na knajpę bo nie mam mocy przerobowych na
                                        robienie imprezy w domu.

                                        dzieciaczki rosną jak na drożdżach, 11.03.09 skończyli 3m-ce. Fabianek ma już
                                        61cm i waży 6200g a Milenka waży 5500g smile Facecik z synka już pełną buzią smile

                                        Bravia współczuję Ci tj choroby, wyobrazić tylko sobie mogę jak to okropnie
                                        jest, ale miałam zalążek jak Fabianek był po szczepieniu i prawdopodobnie ząbek
                                        się wybijał. Synek darł się od 14 do 16, później usnął na 45minut i później
                                        jeszcze darł się ok 1h, ale jeść nic nie chciał na dobranoc. No było hardkorowo!

                                        Pozdrowionka
                                        • bravia1 Re: Cześć :))) 16.03.09, 15:28
                                          o kinia! to między naszymi szkrabami jest tylko 4 dni róznicy big_grin ale za to spora
                                          różnica w wadze, bo Maja ma 5600 a Bartuś 5100 uncertain małe te moje dupeczki wink
                                          • kinia.zak Re: Cześć :))) 16.03.09, 21:45
                                            Mój synek jest spory, to fakt smile ale córcie mamy w tym samym rozmiarze wink

                                            Jak czytam Twoje posty to widzę, ze mamy podobne dzieci smile Ciekawa jestem czy ty
                                            nadal odbekujesz swoje dzieci po nocach? Ja tak, ale juz mi sił braknie, córcia
                                            jest oki a synio beznadzieja-czasami nawet 20minut sad
                                            Z tym spaniem też podobnie, moja mała przesypiać potrafi 10-12h, a synuś czasami
                                            8, ale bardzo rzadko. Do niedawna synek jadł i 180ml na noc i spał 8h, ale teraz
                                            je max 90ml sad i budzi się już ok 24. Córcia to je i czasami 210ml smile ale w nocy
                                            cycuś i w dzień w zależności od tego co jest wink

                                            Pozdrowionka
                                            • gr78 Re: Cześć :))) 17.03.09, 08:50
                                              witam wszyskich
                                              my juz po chrzinach..uff udały sie ale nie obyło sie bez przygód.
                                              Po pierwsze błąd w imieniu na torcie- ale zmienili szybciutko
                                              (zamiast Marcysi było Martysi czy jakos tak)
                                              potem bład w tym samym imienniu u ksiedza w dokumentach (Zamiast
                                              Marcjanna napisał Marcianna) wink
                                              własciciel kanjpki z okazju chrztu przygotował dla dziweczynek małe
                                              pucharki z tym ze z Kornelki zrobili Kornela wink)
                                              no i najlepsze..jak przyjechalismy pod restauracje ja wziełam jedna
                                              dziecko i mowie do kolezanki/ciotki aby wzieła druga bo maz wyciagał
                                              wozek..po chwili ona wraca bez dizecka i mowi ze maz powiedizal ze
                                              sobie poradzi, za chwilie przychodzi maz z wozkeim ale bez
                                              dziecka..Kornelka zostala w samochodzie wink0 budula heheh
                                              ogolnie w kosciele malucy były grzeczne wink ciesze sie ze mamy juz to
                                              za soba wink)

                                              pochwlae sie takze ze dzisaj moje dziewczyny przespaly cała noc
                                              wink)nakarmilismy je o 23 na spiocha a potem spaly do 6.30 winkja
                                              niestety od 3 budziałam sie co godiznne wiec jestem srednio wyspana
                                              wink0

                                              my 4 miesiace konczymy juz za 9 dni i bede wprowadzac nowe zarłko wink
                                              zacze od marchweki, poki co maje maluchy maja jeszcze odruch
                                              wypychania jezorem jak cos sie wkłada im do budzi wiec zobaczymy jak
                                              to bedzie i jak szybko naucza sie połykac pokarm z łyzeczki wink)

                                              a co do wagi...to waza jakies 5600 -5800, jedza juz tylko mleko
                                              modyfikowane , tak 6 razy dizennie 100- 145 ml

                                              ogolnie nie jest zle, maluchy z kazdym dniem robia sie coraz
                                              fajniejsze, usmiechaja sie i cudnie gadaja, wkładaja raczki do buzi
                                              i w dalszym ciagu sa zafascynowane mata edkacyjna i lezaczkiem
                                              bujaczkiem, powoli próbuja przekrecac sie z pleców na brzuch wink)

                                              jedyny problem to to ze wczoraj u Marcyski w moczu wyszła bakteria i
                                              pewnie jakis antybiotyk wprowadzimy (miała takie dziwne napady
                                              płaczu i pediatra zaleciała zrobic posiew)

                                              no to tyle, pogoda u nas diziaj licha, pada deszcz wiec chyba nici
                                              ze spaceru
                                              pozdrawiamy

                                            • bravia1 Re: Cześć :))) 17.03.09, 20:20
                                              kinia.zak napisała:

                                              >
                                              > Jak czytam Twoje posty to widzę, ze mamy podobne dzieci smile Ciekawa jestem czy t
                                              > y
                                              > nadal odbekujesz swoje dzieci po nocach? Ja tak, ale juz mi sił braknie, córcia
                                              > jest oki a synio beznadzieja-czasami nawet 20minut sad
                                              > Z tym spaniem też podobnie, moja mała przesypiać potrafi 10-12h, a synuś czasam
                                              > i
                                              > 8, ale bardzo rzadko. Do niedawna synek jadł i 180ml na noc i spał 8h, ale tera
                                              > z
                                              > je max 90ml sad i budzi się już ok 24. Córcia to je i czasami 210ml smile ale w noc
                                              > y
                                              > cycuś i w dzień w zależności od tego co jest wink
                                              >
                                              > Pozdrowionka
                                              Kiniu:
                                              odbekuję z tym, ze u nas to idzie teraz jakoś szybko. A jak nie beknie po kilku
                                              minutach to kladę na boczku i nic się nie dzieje i nie ulewają.
                                              Córka w dalszym ciągu je 180, a syn zaczął ciut więcej tak ok. 130-150 smile
                                              • kinia.zak Re: Cześć :))) 18.03.09, 09:55
                                                U nas jak nie odbeknę bobasków to kończy się pobudką z płaczem, bo im bardzo
                                                przeszkadza ten bąbelek powietrza sad no cóż odbekujemy dalej...

                                                A w jakie ubranka były dzieci ubrane na chrzest?
                                                • bravia1 Re: Cześć :))) 18.03.09, 13:46
                                                  kinia.zak napisała:

                                                  > U nas jak nie odbeknę bobasków to kończy się pobudką z płaczem, bo im bardzo
                                                  > przeszkadza ten bąbelek powietrza sad no cóż odbekujemy dalej...
                                                  >
                                                  > A w jakie ubranka były dzieci ubrane na chrzest?
                                                  Polarkowe, białe spodenki i kurteczki. Do kompletów były dołączone czapeczki i
                                                  buciki. kupiłam na allegro b.tanio-używane 1 raz. smile
                                                  • kinia.zak Re: Cześć :))) 27.03.09, 12:38

                                                    I znów cisza, nikt się nie odzywa.

                                                    Jak wasze maluszki? Co u Was słychać?


                                                    ------------------------------------------------------------------------
                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/bf5a50371a.png
                                                    Mójsuwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
                                                  • gr78 Re: Cześć :))) 27.03.09, 15:44
                                                    my chorujemy..a dokladnie to jestesmy przeziebieni..maluchy i ja mamy
                                                    mega katar i kaszel..maksara..dobrze ze istnieje frida wink..naszczescie
                                                    jest juz lepiej i obyło sie bez antybiotyku wink
                                                    pozdrawiamy
                                                    a i od wczoraj marchewka poszła w ruch. jeden słoiczek juz został
                                                    pokonany..ale mam obawy ze mama zjadła wiecej niz dzieci wink
                                                  • bravia1 Re: Cześć :))) 27.03.09, 16:33
                                                    kinia jak zrobiłaś taki fajny suwaczek? ja jestem antytalent tongue_out
                                                  • kinia.zak Re: Cześć :))) 29.03.09, 12:04
                                                    www.suwaczek.pl/tickers/pregnancy/
                                                    i tutaj musisz ustawić "wszystkie grafiki" i w następnej edycji też "wszystkie
                                                    grafiki" i tam znajdziesz takie bliźniaki smile
                                                    powodzenia tongue_out
                                                  • bravia1 Re: Cześć :))) 29.03.09, 13:14
                                                    kinia.zak napisała:

                                                    > www.suwaczek.pl/tickers/pregnancy/
                                                    > i tutaj musisz ustawić "wszystkie grafiki" i w następnej edycji też "wszystkie
                                                    > grafiki" i tam znajdziesz takie bliźniaki smile
                                                    > powodzenia tongue_out
                                                    no dobra, doszłam do linkow które się gdzieś umieszcza ! gdzie na str. gazety
                                                    je umieścić big_grin ?
                                                  • kinia.zak Re: Cześć :))) 29.03.09, 18:37
                                                    kod wklejasz tutaj w treść po spacji lub robiąc kreseczki pod tekstem

                                                    pozdrowionka

                                                    -----------------------------------------------------------------
                                                  • bravia1 Re: Cześć :))) 30.03.09, 12:40
                                                    kinia.zak napisała:

                                                    > kod wklejasz tutaj w treść po spacji lub robiąc kreseczki pod tekstem
                                                    >
                                                    > pozdrowionka
                                                    >
                                                    > -----------------------------------------------------------------
                                                  • bravia1 Re: Cześć :))) 30.03.09, 12:42

                                                  • bravia1 Re: Cześć :))) 30.03.09, 12:43

                                                  • kinia.zak Re: Cześć :))) 30.03.09, 13:01
                                                    Podgląd możesz zrobić zanim wyślesz na serwer forum smile
                                                    wystarczy obok Wyślij nacisnąć Podgląd a później Edytuj jak coś jest nie tak smile

                                                    pozdrowionka

                                                    --------------------------------------------------------------------------

                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png

                                                    https://s6.suwaczek.com/20000812580113.png
                                                  • bravia1 Re: Cześć :))) 27.03.09, 16:51
                                                    a moja Majusia ma niestety antybiotyk już 9 dzien sad ma zapalenie dróg
                                                    moczowych. Badanie moczu wyszlo złe, ale teraz juz lepiej. Gorączkowala dwa
                                                    razy, myslałam, że to ząbki, bo nic jej nie było-jadla ladnie, miała dobry
                                                    humor-a tu gorączka 39,9!!! Od lekarza do lekarza i wreszcie jakaś mądra
                                                    skierowala nas na badanie moczu no i masz!
                                                    Już nie mogę się doczkać kiedy zaczne im podawać jakieś specjały do jedzonka smile
                                                    Czy Wasze maluchy też chca siadać? Moje się same podnoszą jak siedza w
                                                    fotelikach- w szoku jestem! A jak je chwyce za rece to są cale w skowronkach, bo
                                                    moga się calkiem podnieść smile

                                                    Nie mogę się już doczekać wiosny-a u nas w górach jej nie widać sad
                                                  • gr78 Re: Cześć :))) 01.04.09, 08:09
                                                    normalnie szok..moje gwizady przespały dzisaij od 20 do 6,30 wink)
                                                    jestem wyspana jak za starych dobrych lat wink
                                                  • kinia.zak Re: Cześć :))) 01.04.09, 13:55
                                                    no to super

                                                    u mnie do niedawna Milenka tak spała, ale zmieniłam jej mleczko i się skończyło
                                                    sad sad
                                                  • gr78 Re: Cześć :))) 01.04.09, 15:19
                                                    hmm..a dlaczego zmieniliscie małej mleczko?
                                                    my teraz przechoidzmy z1 na 2..dzisaj im mieszam 2 miarki 1 i dwie 2
                                                    ale jedynka jest juz na wykonczeniu wiec pewnie jutro bedzie juz
                                                    tylko 2..poki co maluchy pija ta 2 i nie widze aby jakos im
                                                    smakowałao mniej lub bardziej..hipp 2 jest bardziej geste i nawet na
                                                    opakowaniu jest informacja aby podawac przez smoczek do kaszek ;???
                                                    a jedzenie łyczeczka idzie nam tak sobie ..dziewczyny w dalszym
                                                    ciagu nie zakumały o co mi choidz i co trzeba robic z tym czyms na
                                                    łyzeczce..jutro chyba do jabluszka dodam wody i podam im przez
                                                    smoczek, bo juz nie weim czy nie pauje im nowy smak czy łyczezka ;/
                                                  • kinia.zak Re: Cześć :))) 01.04.09, 18:37
                                                    Mleczko zmieniłam bo mała miała na Enfamilu O-Lak okropne zaparcia.
                                                  • bravia1 Re: Cześć :))) 01.04.09, 20:56
                                                    już im dajesz mleczko nr. 2? pisza przeciez że 1 daje sie do szostego mesiąca....
                                                  • zoska7777 Re: Cześć :))) 02.04.09, 00:08
                                                    Moje mają trzy miesiące obecnie i piją cyca. Sporadycznie większa pije butle nan
                                                    ha 1... do wczoraj. Bo wczoraj wieczorem troche plakala, więc mąż zrobił jej
                                                    butle mleka, napoił. Później bobas był naprawdę wyjątkowo grzeczny,
                                                    uśmiechnięty, zadowolony... po godzinie zasnął i ładnie spała przez noc - co 3
                                                    godziny normalnie popijając cyca przez sen...

                                                    Nie byłoby w tym nic dziwnego - gdyby nie to, że męża później oświeciło - że
                                                    zrobił brzdącowi mleko zamiast NAN HA 1, Bebiko 4 - które podajemy naszej
                                                    trzylatce... big_grin

                                                    Aż strach pomyśleć co można ze zmęczenia zrobić sad Dobrze, że tutaj skończyło
                                                    się u nas tylko na śmiechu i mała nie miała żadnych dolegliwości (o dziwo bo
                                                    zazwyczaj ma wrażliwy brzuszek i nawet nabiału nie mogę za dużo jeść bo od razu
                                                    brzuszek i wysypka)
                                                  • gr78 Re: Cześć :))) 02.04.09, 08:37
                                                    tak wiem ze 2 jest po 6 miesiacu a moje zaczynaja dopiero 5 wiec
                                                    powinnam poczekac ale z tego co sie zorientowałam to producenci tylko
                                                    zmianiaja opakowania zgodnie z obowiazujacym nowym schematem. T0 samo
                                                    mleko co rok czy połtora roku temu mozna było dawac 5 miesieczniakom
                                                    teraz powinno sie podawac 7 miesieczniakom..wiec wydaje mi sie ze nie
                                                    szodze maluchom, bo to jest to samo mleko tylko ma nowe opakowanie.
                                                    Zreszta pediatra powiedziała ze moge dawac 2
                                                    dzisaj kolejna przespana noc wink))
                                                  • irrena12 Re: Cześć :))) 03.04.09, 07:20
                                                    moi chłopcy przesypiali noc do 6 rano już miesiąc. ja niestety nie spałam, bo i
                                                    tak musiałam wstawac ściagać mleko bo inaczej to cycki chyba by mi rozsadziło smile
                                                    a od 5:00 już z niecierpliwością czekałam kiedy się obudzą i kiedy mi to mleko
                                                    ściągnął.

                                                    Piszę, że przesypiali, bo od wczoraj znów są pobudki o 2 rano i dzioby otwarte
                                                    gotowe do ssania!

                                                    gr78, ile ważą Twoje dziewczyny? Moi ostatnio mnie zaskoczyli, waża tyle samo,
                                                    co do grama, aż myślałam, że zepsutą mają wagę w gabinecie - 6660 gr.

                                                    co do podnoszenia i prób siadania - starszne leniwce!
                                                    Na brzuszku łądnie podnoszą głowy, ale z plecków nie chce im się jeszcze wstawać.
                                                    byliśmy u neurologa i stwierdzono obniżone napięcie mięśniowe. mamy skierowanie
                                                    na rehabilitację, niestety kolejki sa takie, że zaczynamy dopiero w maju.

                                                    Poza tym sami przekręcają się z brzuchów na plecki, a na pleckach robią "mostek"
                                                    - podbijają się na piętach unosząc biodra. Za chwile wylądują na brzuchu, tylko
                                                    muszą jeszcze skoordynować nogi z głową smile

                                                    Śmieją się w głos i są strasznie fajni ale muszę przyznać, że siedzenie z nimi w
                                                    domu jest strasznie ogłupiające. Czasami naprawdę mam dość tych pieluch, tych
                                                    zabawek i tego dnia świstaka na okrągło.
                                                    też czasami macie tego wszystkiego dość?Na szczęście ostatnio jest piękna
                                                    pogoda, słonko świeci to i energia we mnie wstępuje.

                                                    Pozdrawiam



                                                  • gr78 Re: Cześć :))) 03.04.09, 13:06
                                                    irrena12 - towje chłopaki to juz ladnie waza wink moje dziewczyny waza
                                                    dokładnie 5990 i 5780 wczoraj były szczepione i wazone. Ostatnio
                                                    były przeziebione i mało przybrały i pewenie dlatego taki słaby
                                                    wynik, na szczescie jest juz ok i zaczynaja normalnie zjadac wink

                                                    my tez idziemy do nuerologa we wtorek. jedna córka ładnie lezy na
                                                    brzuchu, dziwga głowe i nawet sie przekreci z brzucha na plecy, i
                                                    cłakiem dlugo potrafi lezeczec na brzuchu. Drugagorzej, cieżko jej
                                                    podniesc łepek, chwile potrzyma i zaraz kładzie glowke i zaczyna
                                                    beczec ;/choc w pionie to głowe trzyma ładnie, no zobaczymy co powie
                                                    doktorka wink

                                                    u nas znowu cud, nocka przespana wink)i chyba dzisiaj maluchy wyladuja
                                                    u sibie w pokoju bo poki co spały z nami w jednym łozeczku ale juz
                                                    sie kapia, kreca, wierca i czas najwyszy na przeprowadzke
                                                  • gr78 Re: Cześć :))) 22.04.09, 08:44
                                                    hmm ale pustki na naszym watku ;/

                                                    dziewczyny czy wasze maluchy sa rehabilitowane? czy maja jakies przykurcze czy napecia miesni??
                                                    do tej pory wszyscy lekarze u jakis bylismy - pediatra, nuerolog, ortopeda, nefrolog, rozni spece od usg i cała banda lekarzy ze szpitala twierdziała ze maluchy sa symertyczne i ze jak na bliznaiki sa ok. Ostnio przypadkowo trafiłam na rehabilitanata który 'przebadał' jedna córke i stwierdził ze one nie sa ok , sa lekko asymetyczne i maja napiete miesnie i trzeba je szybko rehabilitowac.Nie jest moze tragicznie ale dobrze tez nie jest. Byłam jeszcze u innego rehabilitanata, który to potwierdizł. jestesm juz zapisana na rehablitiacje na nfz bo maluchy wymagaja regularnych masazy.
                                                    wkurzyłam sie bardzo bo w koncu wielu lekarzy ogladało maluchy i nikt nic nie powiedział. szkoda gadac na szczescie nie jest jeszcze za pozno aby zaczac rehabilitacje

                                                    a jak jest u was???
                                                  • bravia1 Re: Cześć :))) 22.04.09, 14:14
                                                    Cześć big_grin
                                                    Myśmy z młodymi zaliczyli tylko pediatrę, okulistę i ortopede. Nie zauważyłam,
                                                    żeby było coś nie tak , ale specjalista nie jestem...
                                                    Wychodząc ze szpitala nie mieliśmy żadnych wskazań do badania u neurologa w
                                                    okresie późniejszym, więc nie wiem co teraz???

                                                    Ja z młodym dalej walcze z ropiejącym oczkiem i bronię sie od przetykania
                                                    kanalika łzowego, ale jak dalej tak będzie to niestety nas to czeka uncertain
                                                    Córce z kolei rośnie naczyniak na szyjce. Miala taką malutka kropeczke- myslalam
                                                    że w szpitalu ją uszczypali tymi napami z bluzeczek, a to naczyniaczek. No i pod
                                                    wpływem ciepła rośnie. Jak nie pomoże maść ze sterydami to za miesiąc będą jej
                                                    to zamrażać uncertain

                                                    Jutro drugie badanie bioderek, pojutrze 3 seria szczepień. zaś bedzie wrzask!
                                                    ciekawe ile ważą? Córka to spaślaczek a syn chudzinka.

                                                    Jedzą już gotowaną papkę z marchewki, pietruszki i ziemniaka, ale wypija tego
                                                    150 każdy i dalej głodne wink Więc nie zastępuje im to jednego mlecznego posiłku.
                                                    Na deser mają tarte jabłko, albo banana. Co 3 godz jedzą 150 ml mleka z dwiema
                                                    miarkami kaszki ryżowej smakowej. Śpią od 20 do 7 rano, w nocy tylko od czasu do
                                                    czasu Bartek chce jeść. Całe dnie spędzamy na spacerkach smile Są kochane. Majka
                                                    chce już siadać- podnosi się naprężając rączki i łepek big_grin Bartek nauczył się
                                                    miotając całym ciałkiem przemieszczać po łóżku do tyłu big_grin Wygląda przekomicznie
                                                    big_grin Obracaja sie z brzuszków na plecki samodzielnie, łapia zabawki do rączek i
                                                    denerwują się jak zbyt długo są w pozycji leżącej wink Więc chyba u nas w normie smile
                                                    a jak Wasze dieciaczki?
                                                  • gr78 Re: Cześć :))) 22.04.09, 16:42
                                                    bravia1 napisała:

                                                    > Cześć big_grin
                                                    > Myśmy z młodymi zaliczyli tylko pediatrę, okulistę i ortopede. Nie zauważyłam,
                                                    > żeby było coś nie tak , ale specjalista nie jestem...
                                                    > Wychodząc ze szpitala nie mieliśmy żadnych wskazań do badania u neurologa w
                                                    > okresie późniejszym, więc nie wiem co teraz???
                                                    >
                                                    hmm u nas to samo, kilku lekarzy ogladal dieci ale nikt nic nie zuwazył


                                                    > chce już siadać- podnosi się naprężając rączki i łepek big_grin Bartek nauczył się
                                                    > miotając całym ciałkiem przemieszczać po łóżku do tyłu big_grin Wygląda przekomicznie
                                                    > big_grin Obracaja sie z brzuszków na plecki samodzielnie, łapia zabawki do rączek i
                                                    > denerwują się jak zbyt długo są w pozycji leżącej wink Więc chyba u nas w normie
                                                    > smile
                                                    > a jak Wasze dieciaczki?

                                                    u nas tez jest podobnie a jednak nie jest w normie ;/

                                                    bravia ladnie jedza te twoje dzieciaki, moje jak zjedza po poł sloika to max, jakos inne rzeczy niz mleko za bardzo im nie podchodza ;/
                                                    >
                                                  • kinia.zak Re: Cześć :))) 22.04.09, 14:31
                                                    My też mamy rehabilitacje, ale to u nas było widać od początku. My robimy sami,
                                                    tylko nam pokazała rehabilitantka co mamy robić. Łatwo to Ci powiem nie jest, bo
                                                    córcia jest bardzo uparta, a po za tym to niestety ich boli więc niechętnie dają
                                                    się gimnastykować.
                                                    U nas jest napięcie mięśniowe dotyczące przede wszystkim karku i rączek, a
                                                    dodatkowo u synka i nóżek. Córka to już próbuje siadać, ciągnie się sama do góry
                                                    i zastyga tak na kilka chwil smile silna babka z niej smile
                                                    My poszliśmy na priva.

                                                    Pozdrawiam i życzę sukcesów w ćwiczeniach smile
                                                  • irrena12 Re: Cześć :))) 23.04.09, 15:43
                                                    moi też rehabilitowani smile
                                                    i też dopiero któras z rzędu pediatra to zauważyła!!!
                                                    za mocno się prężą do tyłu, za słabo podnoszą główki z plecków do siedzenia!
                                                    teraz rehabilitowana jest też mamusia, bo przeciążyłam się przy dźwiganiu 2 x
                                                    7200gr i wypadł mi dysk.
                                                    także ja mam prądy i inne atrakcje.
                                                    Miałam małym nie dawać nic do 6 miesiąca poza moim mlekiem, ale pediatra
                                                    powiedziała, że to ostatni dzwonek, więc zaczynamy ze słoikami.

                                                    no i moi mają jakoś skok rozwojowy, bo ostanio są trochę marudni i budza się
                                                    kilka razy w nocy a już przesypiali ponad miesiąc od 20:00 do 5lub 6 rano.

                                                    to tyle newsów od Patryka i Eryka.
                                                    No i gadaja non stop!

                                                  • gr78 Re: Cześć :))) 24.04.09, 14:27
                                                    dziewczyny a ta rehabilitacje macie w domu czy wozicie gdzies dzieci??
                                                    ile placicie za wizyte i jak czesto ja macie??czy oprócz wizty
                                                    rehabitilatna tez masujecie i cwiczyciecie maluchy w same??
    • kinia.zak Zapalenie oskrzeli :( 23.04.09, 21:23
      Kurcze mamy zapalenie oskrzeli, ale na szczęście w początkowym stadium i
      dostaliśmy antybiotyk w zawiesinie nie zastrzyki.
      Nie jest fajnie, katarek leje się jak szalony, marudki są okropne i nocki są
      cięższe.

      Co do wagi to Milenka waży ok 6500g a Fabianek ok 7500g, porośli nieźle. Ale
      córcia jest taka zgrabniutka a synek duży facecik wink
      A zęby idą i idą i wyjść nie mogą sad co też dodatkowo ich męczy.

      A powiedzcie mi jak jest u was zespacerkami? Bo mój Fabio okropnie nie chce w
      wózku leżeć! Robi okropne zalewane łzami awantury jak mu się znudzi leżenia. Już
      niewiem co robić. Milenka śpi spokojnie w tym czasie.
      Miałam jeszcze o coś was zapytać, ale wyleciało mi z głowy sad sama jestem chora
      i nie mam zbyt wiele siły sad

      Pozdrowionka dla wszystkich mam

      -----------------------------------------------------------------------
      https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png

      https://s6.suwaczek.com/20000812580113.png
      • bravia1 Re: Zapalenie oskrzeli :( 24.04.09, 14:51
        Kurcze dziewczyny jak tak czytam o wadze waszych dzieci to się martwie o Bartka
        sad Bylismy dzis na szczepieniach i Bartuś waży 6200 a Majka 7100. Pozostał w
        tyle prawie kg sad A różnicy było cały czas 500g...
        Mierzą 64 i 65 cm.
        Jak z tą rehabilitacja? Radzicie udać się do neurologa? To ma być jakiś
        specjalny od dzieci?
        • bravia1 hao, halo 08.05.09, 20:11
          ...co tu taka cisza? jak bobasy? zdrowe wszystkie ? smile
          • bravia1 Re: hao, halo 08.05.09, 20:15
            dziewczyny wkrótce kończą się nam macierzyńskie sad co robicie? ja mam do połowy
            lipca i juz wszystko bylo ustalone, że wracam do pracy na pół etatu-
            popołudniami, a dziećmi zajmuje się teściowa. Ale się rozmysliła, bo boi się, że
            nie da rady sad
            Wzięłam więc zaległy urlop i do końca września siedze w domu. A potem...? Sama
            nie wiem?

            A macie doświadczenie jak to jest z wychowawczym? Można brać kase za nie i
            jednocześnie pracować na pół etatu???
            • gr78 Re: hao, halo 08.05.09, 20:59
              halo halo
              my sie rehabilitujemy i dzisaj mielismy pierwszy basen wink było super
              laski zachwycone
              Marcyska ma juz 2 zeby a najlepsze jest to ze wyszły bezobjawowo..no
              nie liczac mega slinienia i lapki non stop w buzi..poprstu pewnego
              dnia pojawił sie jeden a za tydzien wyszedł drugi wink

              a co do macierzynskiego to sie nie orientuje bo szczesliwie moge
              sobie pozwolic na nie pracowanie ale jak małe skoncza rok to chyba
              poslemy je do zlobka
              pozdrawiam
              • irrena12 Re: hao, halo 08.05.09, 21:33
                my tez rehabilitacja.
                chłopców i moja- bo od ich dzwigania wypadł mi dysk sad

                i tez chodzimy na basen wink


                zębów nie mamy, ale chyba idą bo drą się niemiłosiernie przy zasypianiu, choć w
                dzień są pogodni i chicholą się w głos.
                gr78-zazdroszczę, że u Was bezobjawowo!

                na noc cycek juz nie wystarcza i zjadają butlę kaszy. wogóle zaczeli żreć jak
                smoki. słoiczek 130gr to wciągają na rozgrzewkę!!!


                co do wychowawczego: o jakiej kasie mówisz???na wychowawczym dostajez ZERO
                złotych, masz tylko ubezpieczenie twoje i dzieci.

                ja zamierzam wracać od sierpnia, szukam niańki!

                • makakigi1 Re: hao, halo 08.05.09, 22:10
                  gr78 gdzie chodzice na basen we Wrocławiu? To w ramach rehabilitacji
                  czy tak rekreacyjnie? Zajęcia są grupowe z innymi bobasami? Napisz
                  jak to wygląda bo też jestem tym zainteresowana.

                  Na wychowawczym nie ma kasy chyba, że dochód na głowę w rodzinie
                  jest niski (chyba poniżej 500,-zł). Wtedy można dostać zasiłek z
                  opieki społecznej. Ja bym chciała wrócić do pracy od września.
                  Szukam niani. Rozpoczęłam już castingismile
                  • gr78 Re: hao, halo 09.05.09, 10:51
                    my chodizmy na basen na stadione olimpijkim w ramach rehabilitacji.
                    bedziemy tam choidzc raz w tyg do konca czerwca..potem przerwa
                    wakacyjna i potem znowu od wrzesnia wink
                    Ja poszłam do przychodni otto prodent na kilinskiego do lekarza
                    rehabilitacji- musisz miec skierowanie od lekarza peditry z
                    informacja ze na cito. lekarz stweirdził za maluchy sa krzywe i
                    zalecił rehabilitacje w postaci zajec na sali x2 w tyg metoda
                    bobatha i raz w tyg basen. ogólnie jestem zadowolona. na basen
                    choidzmy z mezem lub z siostro bo wiadomo na z kazdym dzieckiem do
                    wody wchodzi jeden rodzic, zajecia trwaja pol godizny, my jestesmy w
                    grupie poczatkujacej wink) a na rehabilitacje jezdze sama, mieszkamy
                    niedaleko i tam od razu kazde dziecko trafia do 'swojej'
                    rehabilitantki a ja sie przygladam.
                    z tego co sie zorientowała to maja tam duzo blizniakow, tak umawiaja
                    aby wozki sie zmiesciły na kortyarzu wink) he he
                • bravia1 Re: hao, halo 11.05.09, 12:45
                  tak, tak - pisałam o dodatku do zasilku rodzinnego z tyt. opieki nad dziećmi w
                  okresie urlopu wychowawczego wink
    • kinia.zak :))))))))))))) 14.05.09, 20:27
      stuknęło dzidziolkom pięć miesięcy trzy dni temu smile

      dziś byliśmy na szczepieniu i waga Fabio to 7950g a Milusi to 6950g oraz obydwoje mają po 68cm smile
      normalnie SZOK!!
      jedzą od 2giego maja słoiczki smile aż się uszy trzęsą smile

      A jak wasze dzidzidzie??

      https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
      • bravia1 Re: :))))))))))))) 16.05.09, 10:27
        kinia.zak napisała:

        > stuknęło dzidziolkom pięć miesięcy trzy dni temu smile
        >
        > dziś byliśmy na szczepieniu i waga Fabio to 7950g a Milusi to 6950g oraz obydwo
        > je mają po 68cm smile
        > normalnie SZOK!!
        > jedzą od 2giego maja słoiczki smile aż się uszy trzęsą smile
        >
        > A jak wasze dzidzidzie??
        >
        > [url=https://www.suwaczek.pl/][img]https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png[/
        > img][/url]

        he, he idą łeb w łeb z moimi big_grin Z tą różnicą, że moje nie chcą jeść nic
        słoiczkowego tylko to co mama ugotuje wink robię im już konkretne mieszanki i
        wsuwaja wszystko big_grin Kinia możesz napisać ile, i kiedy jedzą Twoje dzieci, jak
        długo śpią? u mnie jest tak:
        7.00 - 180 ml mleka z 2 -3 miarkami kaszki
        11.00 - 150 ml mleka + 2 miarki kaszki
        śpią jakieś 40 min
        potem spacer, na którym też zazwyczaj spią
        ok 15.00 - zmixowane warzywa ( marchew,
        pietruszka,seler,kalarepa,por,brokuł,koperek,ziemniak) z masełkiem i 2 dużymi
        łyżkami grysiku. Jedzą tego ok 150-180 ml.
        ok 17-18 - po pół banana i jabłka każde
        po 19.00- 150 ml mleka z 2 miarkami kaszki
        czasem śpią 20-30 min ok 17-18
        No i jak zasną ok 19.30 to śpią do 6-7 rano.
        • irrena12 Re: :))))))))))))) 17.05.09, 00:07
          bravia,zazdroszczę.

          Moi wieczorem potrafia zjeść i 260ml mleka z 5 łyżkami kaszki i budza się głodni
          około 3!
          poza tym w ciągu dnia - cycek, po spacerze zupa jarzynowa ze słoika i jakieś
          owoce na deserek.
          Od poniedziałku startujemy z jarzynowa z indykiem.
          Mają 5,5 miesiąca - waża 8200gr.

          • bravia1 Re: :))))))))))))) 17.05.09, 09:51
            irrena- 260 mleka i tyle kaszki????????? szok!!! gdzie oni to mieszczą big_grin
            • kinia.zak Re: :))))))))))))) 17.05.09, 11:36
              Nieźle jedzą wasze szkraby.

              Moi ok 7-9 moje mleczko z butli ok 120ml,
              przeważnie po tym jeszcze mają ok 1h drzemkę,
              ok 11-12 kaszka ok 120ml
              i spacerek na którym śpią,
              ok 15-16 słoiczek na pół tz. 125 na pół i często dopchane mlekiem moim lub
              sztucznym ok 100ml
              czasami deserek ok 18
              i też drzemka ok 1h przeważnie synek córcia sporadycznie
              i na dobranoc ok 19,30 150-180ml mleka sztucznego z 3łyzkami kaszy.
              No i w nocy cyc sad raz lub dwa niestety!!

              Moi więcej na raz mleka niż 180ml to praktycznie nie chcą.
              Córcia to już w ogóle rzadko zjada więcej niż 150ml, synkowi czasami zdarza się
              zjeść 200ml.

              Milenka po zjedzeniu kolacji budzi mi się ok 1-3 i ok 5-6 w nocy na cyca, synek
              ok 4-6. sad a już sypiali mi do ok 6.


              https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
              • irrena12 Re: :))))))))))))) 17.05.09, 20:49
                kinia

                moi też spali od 20:00 do 5-6 rano ale te czasu odeszły w niepamięć!
                teraz budza się raz lub dwa razy w nocy na cyca!

                a gdzie im się ta kasza mieści? nie mam pojęcia.
                dzisiaj wciągnęli po 240ml!
              • irrena12 Re: :))))))))))))) 17.05.09, 20:51
                moje to niezłe żarłoki.
                słoiczkiem sie nie najadają - po 1,5 od słoiczka juz chcą jeść!!!!
                nie wiem co z nimi zrobić, bo żarłoki z nich straszne!
                • kinia.zak Re: :))))))))))))) 17.05.09, 21:01
                  irrena powiem Ci że moi dziś zjedli ledwo po 150ml na noc, a w dzień też ledwo ledwo skubali i mleczka i słoiczka sad ahhhh

                  A jak z ząbkami? Bo u nas ciężko idą. Może to przez to, sama już nie wiem.
                  Po za tym mieli w czwartek szczepienie, może to jeszcze tego skutki?


                  https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                • kinia.zak Re: :))))))))))))) 17.05.09, 21:02
                  z dziećmi nic nie rób niech sobie jedzą, tylko te nocki by się przydały dłużej śpiące smile


                  https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                  • gr78 Re: :))))))))))))) 18.05.09, 07:17
                    bravia ..jestem w szoku jak przeczytałam ile twoje maluchy jedza wink
                    tyle co ja hehe
                    moje w ciagu dnia jedza tak 3 x mleko po 140, raz - przed snem
                    wypijaja tak 15-180 mleka, do tego jedza jabłko lub inny owoc i
                    obiad - ze słoiczka lub gotowane, po słoczku na głowe, czasami dam
                    kaszke ze słoika z hippa.
                    Ogólnie mała jedza kaszki..po ryzowych miały problem z kupkami i
                    zreszta chyba te kaszki to im tak srednio leza.
                    A wogóle to jak im te kaszki podajecie, łyzeczka czy przez smoczek
                    do kaszek..ja raz dałam przez smoczek i połowa została na sciankach
                    butleki, wogole jakos nie umiały pic tej kaszki
                    moje laski opanowałay juz przewroty z placów na brzuch - zajmuje im
                    to sekunde i pomalu próbuja podnosic tyłki i podkurczaja nogi do
                    klatki piersiowej wink ogólnie dalej sie rehablilitujemy..choidzmy na
                    basen i masaze
                    • irrena12 Re: :))))))))))))) 18.05.09, 20:36
                      to nie będę pisać ile moi jedzą bo to jakies rekordy tutaj padają!
                      jedzą o 6:00 cycka
                      o 9:00 cycka
                      o 12:00 cycka
                      o 15 :00 słoik zupy, ale zaraz jest wrzask i zjadaja jeszcze owoc - po pól słoiczka
                      o 18:00 cycek
                      i o 20:00 te swoje około 200ml kaszy, (ale np dzisiaj tylko po 150!)
                      no i potem jeszcze ze dwie pobudki w nocy na cycuszka smile

                      tłumaczę sobie to tym, że jesteśmy oboje z mężem duzi, a oni to dwaj mali
                      mężczyżni, którzy muszą jeść smile

                      zębów brak. dziąsła ładne różowe, ani spuchnięte, ani rozpulchnione...

                      no i obroty obj nareszcie załapali z pleców na brzuchy i teraz ćwiczą wciąż i
                      wciąż i wciąż!
                      • kinia.zak Re: :))))))))))))) 19.05.09, 09:50
                        Jak ty to irrena robisz że ich cyckiem obydwoje karmisz? Ja nie potrafię i zściągam w dzień i daję im moje mleczko z butli, a cycuś to tylko w nocy, sporadycznie raz w dzień sad
                        Jak dajesz radę? moi na raz przy mnie niechcą leżeć, a jak są głodni to musze na raz dwoje karmić (ale to akurat normalne) wink
                        pisz pisz szybko jak Ci się to udaje


                        https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                        • makakigi1 Re: :))))))))))))) 19.05.09, 14:42
                          No to my żadnych rekordów żywieniowych nie pobijemy bo moje Niunie
                          do końca 5 miesiąca nie znały innego smaku poza mamusinym mleczkiem
                          prosto z cyca. Dopiero od kilku dni dostają pierwszą marchewkę i
                          jabłuszko. Kinia - ja od urodzenia karmiłam je jednocześnie i tak
                          wszystkie trzy jesteśmy przyzwyczajone. Na zwykłych poduszkach, spod
                          pachy. Karmienie po kolei zabierało nam za dużo czasu i wywoływało
                          gniew córci oczekującej swojej kolejki.
                          • kinia.zak Re: :))))))))))))) 19.05.09, 17:29
                            U nas wspólne karmienie się skończyło bardzo szybko, bo obydwoje płakali okropnie. Mi to wcale nie przeszkadzało ale im wręcz przeciwnie. No i się skończyło, a z czasem i sam cyc się w dzień skończył jak zostałam sama. Zazdroszczę wam tego karmienia.

                            A ile ważą Twoje córcie??

                            https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                        • irrena12 Re: :))))))))))))) 19.05.09, 21:24
                          jakoś nauczyli się czekać wink

                          próbowałam karmić ich jednocześnie, ale kopali się, szarpali więc teraz karmię
                          ich jeden po drugim.

                          a teraz mamy regularne bitwy.
                          jak leżą koło siebie to się szarpią, wkładają sobie palce do buzi, jedzą sobie
                          nogi, walczą o zabawki no a dzisiaj jeden wyciągnął smoka drugiemu z buzi i
                          sobie włożył!!!

                          nie wiem co to będzie jak podrosną wink
                          • kinia.zak Re: :))))))))))))) 26.05.09, 22:24
                            Moi nie chcieli czekać no i skończyło się karmienie sad zaczęłam z ściągać mleczko i teraz to już tylko butla sad

                            kochana będzie wesoło smile
                            u nas jeszcze jest spokojnie jeśli chodzi o takie zachowania (może to dlatego że to parka??)



                            https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                            • irrena12 siadają? 02.06.09, 23:26
                              dziewczyny, jak wasze bąki?

                              moi chyba ostatni w towarzystwie wciąż bezzębni wink

                              jak z motoryką? siadają? raczkują?mówią mama (trochę się zagalopowałam???)

                              moi trochę naprężają brzuchy i się powoli podciągają, ale do siedzenie im
                              jeszcze daleko...
                              na brzuchach podnoszą pupy i zbieraja się do raczkowania, ale też jeszcze
                              nieprędko świadomie się przemieszczą.

                              zasypiają na plecach, budzą się na brzuszkach.

                              i tyle...
                              • kinia.zak Re: siadają? 03.06.09, 12:40
                                Hejka

                                u Nas na razie córcia przewróciła się na brzuszek cały jeden raz smile
                                synek nie, ale niewiele mu brakuje.
                                Młoda ogólnie jest bardziej sprawna, podciąga się do góry jak szalona i chce
                                siadać, chce sobie już stopy zjadać smile pełza śmiesznie, bo jeszcze brzuszek jest
                                za ciężki smile

                                wiesz z tymi ząbkami to historia jest taka:
                                po szczepieniu w 3mcu synek dostał ataku płaczu i myśleliśmy że to reakcja na
                                szczepienie, ale następnego dnia zaglądam do buźki a tam ząbek prześwituje. No
                                cóż prześwituje nam tak po dzień dzisiejszy i wyjść nie chce sad

                                I u Nas też by było na tyle.

                                Od zeszłego tygodnia obydwoje są przeziębieni, a od poniedziałku córcia ma
                                gigant katar!! Byliśmy znów u lekarza i kolejne syropki dostali. Ahhh Szkoda mi
                                tych moich bidulków, wieczny katar wieczny problem...

                                Pozdrowionka


                                https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                                • gr78 Re: siadają? 05.06.09, 08:01
                                  czesc

                                  my tez sie trzymamy dzielnie wink
                                  od wczoraj mamy trzeci zabek..tzn ogólem trzeci a u Kornelki
                                  pierwszy wink wyszedł w miare bezproblemowo i nieazauwazalnie wink
                                  dziewczyny non stop przekrecaja sie na brzuchy, podciagaja kolana i
                                  tyłki do raczkowania, gadaja na maxa i sa niemozliwe wink)

                                  nie wei jak u was z jedzeniem u nas tak sobie, sloiczek obiadku 190
                                  to spokojnie wystacza mi na nie dwie, maleka po 140 pija. Ale
                                  ostatnio zrobiła u nas furrrrore kleik ryzowy z babanen z bobovity,
                                  obie zjadały po duzym słoiku..ale deserek był rzeczywiscie pyszny -
                                  wiem bo wylizywałam sloiczek wink)

                                  nie weim jak wy ale ja stwierdziałam ze tak do 3 miesiaca to pikus,
                                  teraz mimo ze przesypiaja noce, jestesm bardziej zmeczona, bo mało
                                  spia w ciagu i jakos tak trzeba bardziej na nie uwazac i zajmowac
                                  sie nimi winkbo co chwila wkładaja cos do buzi i staja sie coraz
                                  bardziej mobilne, dobrze ze na spacerach sa w miare grzeczne

                                  a ile waza wasze pociechy? ja ostatnio je wazyłam na wadze
                                  łazienkowej to wyszlo mi ze po 7100 kazda ;/
                                  • bravia1 Re: siadają? 05.06.09, 11:16
                                    a u nas wciaż bezzębne uśmiechy smile Zębów nie widać na horyzoncie, a w buzie
                                    idzie wszystko co wpadnie w łapki wink
                                    Wczoraj na wadze łazienkowej wyszło, że córka ma 8200 a syn 7200.
                                    Jeśli chodzi o poruszanie się, to owszem wychodzi im to całkiem nieżle ;D
                                    Nauczyły się podwijać nóżkę, podciągać pupę i ejha do przodu big_grin . Bezpieczne są
                                    tylko na podłodze, bo nawet z fotelików nauczyły się wyłazić - zwłaszcza młoda.
                                    Jedzą juz nie 180, a 220-w porywach do 240 ml, no i zupki domowej roboty z
                                    mięskiem lub żółtkiem, kaszką kukurydzianą czy ryżem.
                                    • irrena12 Re: siadają? 06.06.09, 20:36
                                      no to mamy podobne doświadczenia smile

                                      moi jedza za dwóch.
                                      obiadek 190 ml to wciągają każdy po jednym i zagryzają jeszcze owocowym deserkiem.
                                      Po kąpieli wypijaja po 240 ml kaszy, ale dzisiaj był wyczerpujący dzień więc
                                      jeden wypił 340ml! ciekawe ile będzie spał.
                                      No i w związku z powyższym smile ważą też pięknie - bo 9 kg przekroczyli już 2 tyg
                                      temu. Teraz wolę nie wiedzieć, wiem że są nieżłe klocki.
                                      Zębów nadal brak.

                                      no i zgadzam się z gr78,
                                      kiedys więcej spali, mniej się ruszali i dało się żyć, teraz moment nieuwagi i
                                      już mi pospadają z maty, wypełzają, obrotami się z niej przemieszczą i liżą
                                      podłogę.

                                      Oj wesoło jest !!!

                                      my szukamy niani bo od sierpnia wracam do pracy.
                                      no i muszę powiedzieć, że jestem zdruzgotana tymi młodymi nianiami, które się
                                      umawiaja, nie przychodzą i nawet nie zadzwonią!
                                      Ale jestem na dobrej drodze!!!
                                      • gr78 Re: siadają? 07.06.09, 13:22
                                        dziewczyny jak czytam ile wasz dzieciaki zjadaja to jestesm w
                                        szoku!!!nie wiem czy moje takie niejadki czy ja je zle
                                        karmie...dawałam im i słoiki i wlasnej roboty zupki a i tak jadły
                                        niewiele...fakt ze zupki ze sloików sa beznadzieje no ale te moje to
                                        juz były calkiem całkiemsmile
                                        irena kasze dajesz chłopakom w butelce? ja jak zrobie kasze na 150
                                        wody NA DWIE to i tak nie zjedza wszystkiego i czesc wylewam (daje
                                        im łyzka)..a po godiznie sa znowu głodne..fakt ze te kaszki mleczno
                                        ryzowe i ryzowe sa jak dla mnie srednio smaczne no ale one chyba
                                        poki co nie maja takiego rozróznienia co lepsze a co gorsze?? ..
                                        • irrena12 Re: siadają? 07.06.09, 21:32
                                          ja daję kasze w butli, ryżową bananowa i się nią zajadają.

                                          gr78, na pewno dobrze karmisz swoje dziewczyny, one po prostu trzymaja linię, a
                                          moi to chłopy i idą w masę smile
                                          więc wszystko jest ok smile

                                          wczoraj jeden dorwał się do bagietki! obślinił ją całą, ale nie zjadł, bo nie
                                          miał czym ugryżć. śmiechu mieliśmy co niemiara smile
                                          • kinia.zak Re: siadają? 07.06.09, 21:41
                                            Ja nie mogę dawać moim kaszki bananowej, nie cierpią jej sad(( ale wcinają inne smaki smile i też łyżkami. Na noc daję im w butli mleko modifik. z kleikiem ryżowym lub kukurydzianym.
                                            Słoiczki zjadają jeden na łepetynkę 125-130ml przeważnie max.

                                            U mnie synek też jest duży a córcia niczego sobie wink



                                            lb1m.lilypie.com/XMk9p2.png
                                            • bravia1 jest pierwszy ząbek :D 08.06.09, 16:14
                                              "kropeczka" się przebiła i 3 dni temu pojawił się u Majci pierwszy ząbek big_grin
                                              Zupełnie bezboleśnie - na szczęście big_grin oby tak dalej wink
                                              • kinia.zak Re: jest pierwszy ząbek :D 08.06.09, 19:47
                                                U nas dziś też się wybił wreszcie pierwszy, na dodatek wcale nie u Fabianka, tylko u Milenki. Za to Fabianek szoruje języczkiem po dziąsełkach od kilku dni i byłam przekonana że wreszcie ten "nasz" ząbek po 3 miesiącach się przebił. A tu nic, siostra go wyprzedziła smile.


                                                https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                                                • makakigi1 irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 19.06.09, 23:12
                                                  Jestem ciekawa czy się powiodły? Ja też szukam niani od września i
                                                  jestem coraz bardziej załamana sad Zdecydowałam się już na
                                                  pośrednictwo agencji opiekunek bo dotychczas albo kandydatki
                                                  rezygnowały w przedbiegach albo mi nie pasowały. Jak Ty szukałaś
                                                  niani i na co zwracałaś szczególną uwagę?
                                                  • irrena12 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 19.06.09, 23:32
                                                    zakończone sukcesem!!!

                                                    zaczełam od strony niania.pl
                                                    totalna porażka. dziewczyny 18, 19-latki bez doświadczenia.
                                                    inne, sensowniejsze umawiały się i nie przychodziły. dzwoniłam, przekładały
                                                    spotkanie i znowu nie przychodziły.

                                                    potem rozwiesiłam ogłoszenie na osiedlu. zaczęły dzwonic sensowniejsze panie w
                                                    wieku babcinym, ale zawsze którejś coś nie pasowało. myślę, że przerażały je
                                                    bliżniaki, mimo że w ogłoszeniu napisałam jasno , że jest dwóch chłopców,
                                                    bliźniaków.
                                                    zdarzały mi się pytania: a co ze spacerami?mają podwójny wózek?
                                                    albo: jak będę musiała ich karmić?jednocześnie?
                                                    no i najlepsze: ile jedzie autobus z przystanku A do Pani domu?

                                                    w końcu zdecydowałam się na dziewczynę z ogłoszenia jakie dałam na gumtree.
                                                    zajmowała się dziecmi, ma doświadczenie, w rozmowie nie mówiła mi co powinnam
                                                    (zdarzyło się że kandydatka powiedziała, że zamiast dawać słoiki to zupy
                                                    powinnam dzieciom gotowac!).

                                                    jak będzie to się okaże: bo co można powiedzieć o osobie po 1h rozmowie???
                                                    zapytaj o referencje i telefon kontaktowy do ostatnich pracodawców. możesz potem
                                                    zadzwonić i zapytac u źródła.
                                                    a tak naprawdę, to to chyba jest wielka loteria.
                                                  • gr78 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 20.06.09, 05:54
                                                    irrena a ile bedziesz płacic tej niani i co bedzie wchodzic w skład
                                                    jej obowiazków? rozumiem ze tylko opieka nad chłopcami, karmienie ich,
                                                    spacery itp?
                                                  • irrena12 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 20.06.09, 11:08
                                                    obowiązki to głownie opieka nad dziećmi.
                                                    bądźmy realistkami: jak zaczną raczkować/chodzić to dziewczyna na nic nie będzie
                                                    miała czasu.moi śpią długo w nocy - 12 h, za to w ciągu dnia mają 2-3 drzemki po
                                                    30 minut.także czasu na inne rzeczy nie ma.
                                                    Ale umówiłyśmy się na pranie i prasowanie dziecięce i jakąś drobną pomoc np.
                                                    wyciągnięcie rzeczy ze zmywarki.
                                                    a kasa? 1900 zł za 8/9h dziennie + 15 zł za każdą nadgodzinę.
                                                  • makakigi1 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 20.06.09, 18:24
                                                    A faktycznie dzwoniłaś do tych poprzednich pracodawców pytać jak się
                                                    u nich sprawdzała? Ile lat ma ta którą wybrałaś? Będzie przychodziła
                                                    do Was przed Twoim powrotem do pracy żeby chłopcy się z nią
                                                    oswoili? ... Wiem, mam mnóstwo pytań, ale ten temat spędza mi teraz
                                                    sen z powiek... Ja też wolę żeby dobrze zajmowała się dziećmi i nie
                                                    zaprzątała już sobie głowy jakimś gotowaniem czy sprzątaniem.
                                                    Myślałam żeby zaproponować 1500,- zł/miesiąc z tym, że u mnie chodzi
                                                    o opiekę przez 4 dni w tygodniu, a nie 5.
                                                  • irrena12 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 21.06.09, 20:16
                                                    makakigi1, nie dzwoniłam. ale mam telefon jakbym chciała.
                                                    zastanawiam się o co mogę ich zapytać i czy mi powiedzą prawdę smile
                                                    dziewczyna ma 28 lat, była z nimi ponad 3 lata. teraz młodszy idzie do
                                                    przedszkola i już nie będzie im więcej potrzebna.
                                                    będzie przychodzić 2 tyg przed moim powrotem pracy.
                                                    no i u mnie jest dodatkowa trudność, bo moje chłopaki są wciąż na cycu i jedza
                                                    na razie tylko jeden posiłek "zewnętrzny". zanim wrócę do pracy, muszę
                                                    przestawić ich jeszcze na poranne jedzenie z butli/miseczki. sama nie wiem jak
                                                    to będzie z odciąganiem pokarmu - prawdopodobnie go stracę sad

                                                    co do kasy - może zapytaj jakie z są oczekiwania, bo wiem, że bardzo różne. u
                                                    mnie wahały się od właśnie 1 900 zł do 3 000zł.
                                                    no i oczywiście nasze wakacje są pełnopłatne dla niani, mimo ,że z dziećmi nie
                                                    jest sad
                                                  • makakigi1 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 21.06.09, 21:23
                                                    Dzięki za informacjesmile Moje dziewczyny też jeszcze są na cycu. Nie
                                                    wiem jak to będzie wyglądało we wrześniu, kiedy chcę wrócić do
                                                    pracy, ale mam nadzieję, że uda mi się je karmić przed wyjściem i po
                                                    powrocie, a niania w między czasie będzie im dawać kaszkę i zupkę.
                                                    Zobaczymy... to w końcu jeszcze trzy miesiącesmile
                                                • kinia.zak jest drugi ząbek!! 22.06.09, 14:46
                                                  Również u Milenki!! Córcia się rozszalała. A wczoraj dziwiliśmy się z M czemu
                                                  nie bardzo młoda chce jeść i spać.


                                                  https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                                                  • gr78 Re: jest drugi ząbek!! 22.06.09, 18:06
                                                    my mamy w sumie 5 zebów ale u nas zabki ida parami wiec podejrzewam ze
                                                    lada moment bedzie 6 wink)
                                                  • irrena12 Re: jest drugi ząbek!! 23.06.09, 00:39
                                                    a u nas NIC crying
                                                  • makakigi1 Re: jest drugi ząbek!! 23.06.09, 22:20
                                                    U nas też nic... tylko białe dziąsła, rączki w buzi i dużo ślinysmile
                                                  • irrena12 wakacje 24.06.09, 21:12
                                                    dziewczyny, podjęłam to wyzwanie i postanowiłam pojechac z dzięćmi nad morze!
                                                    wyjeżdżamy w piątek, na razie rośnie GÓÓÓÓÓÓÓÓRA rzeczy do zabrania!
                                                    no i prognoza pogody jest powalająca!
                                                    życzcie mi słońca i bezproblemowej podróży smile


                                                  • kinia.zak Re: wakacje 24.06.09, 21:40
                                                    życzę DUŻO słoneczka i suuuper zabawy

                                                    ja prawdopodobnie "pojadę" w Twoje ślady w połowie sierpnia, pod warunkiem że
                                                    kupimy auto, bo do tego to tylko zmieścimy się my, dzieci i wózek do bagażnika.
                                                    A co z rzeczami?? wink)))))



                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                                                  • makakigi1 Re: wakacje 24.06.09, 21:57
                                                    Wiem coś o tym pakowaniu, bo wróciłam znad morza dwa tygodnie temu.
                                                    Powiem tak... urlop z dziećmi zdecydowanie nie jest wypoczynkiem dla
                                                    rodziców! Byłam z mężem i moją mamą, a i tak wszyscy mieliśmy po
                                                    tygodniu dość i ochoczo wracaliśmy do domu. Pogoda była nieciekawa
                                                    (na szczęście na padało tak jak teraz, ale wiało i było chłodno).
                                                    Moje dziewczyny chyba źle zareagowały na zmianę klimatu, bo tak jak
                                                    w domu są grzeczne, tak tam były marudne, miały problemy z
                                                    zasypianiem, budziły się po kilka razy w nocy itp. itd. W każdym
                                                    razie życzę Ci lepszej pogody i dobrego samopoczucia Maluchów.
                                                    My też się nie poddajemy... w sierpniu ryzykujemy kolejny wyjazd,
                                                    tym razem w góry. Może będzie lepiejsmile
                                                  • gr78 Re: wakacje 25.06.09, 10:36
                                                    powodzenia irrena i napisz jak było
                                                    my jedziemy w drugiej połowie sierpnia nad morze ;/, na szczescie
                                                    mamy duzy samochod wiec chyba sie zapakujemy, a jak nie to znajomi
                                                    maja wieksze auto i jedno dziecko wiec podrzucimy im jakies graty wink
                                                  • kinia.zak Re: wakacje 29.06.09, 20:24
                                                    No dobra dziewczyny, jak wszystko dobrze pójdzie to jedziemy w sierpniu nad morze smile mamy już DUZE auto, to teraz już tylko zdrówko i pogoda nam potrzebna wink

                                                    pozdrowionka


                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                                                  • gr78 Re: wakacje 30.06.09, 08:39


                                                    pogoda w sierpni bedzie na pewno bo my tez sie w sirpniu wybieramy
                                                    nad morze wink

                                                    a z ostatniej chwili : my juz raczkujemy wink) tzn jedna raczkuje
                                                    druga w dalszym ciagu stacjonarnie wink))co prawda troche nie
                                                    poradnie, jak jaszczurka po goracym piasku unosi rece do góry, nogi
                                                    szeroko ale juz robi sie niebezpiecznie kontakty sa jej wink)
    • irrena12 Ale cisza......... 21.07.09, 07:55
      dziewczyny, ale tu cisza...

      napiszcie co słychać dobrego.
      u nas sytuacja nabiera rozpędu: mamy po 2 zęby. Nareszcie!
      no i chłopaki zaczynają czworakować. Okazują niezwykła determinację w drodze do
      kabli. Zadna zabawka nie zmotywuje ich do ruchu tak jak kabel na horyzoncie. Jak
      tylko go dojrzą dostają turbo doładowania smile

      no i najsmutniejsze dla mnie: od sierpnia wracam do pracy.
      trochę się cieszę, a trochę nie.
      cieszę się, bo odpocznę od dzieciaków. nikt inny jak Wy wie jak bliźniaki
      potrafią wykończyć człowieka! no ale z drugiej strony rozstanę się z nimi na 8
      długich godzin. Tylko że rozstać się z nimi będę musiała wcześniej czy póżniej,
      a chyba żaden moment nie będzie właściwy.

      Pozdrawiam Was mamy i piszcie co u Was!
      • kinia.zak Re: Ale cisza......... 21.07.09, 11:42
        hejka

        u Nas jest ciężko! Maluchy są marudne, bo szybko się nudzą czymkolwiek. Na dodatek córcia JUŻ nauczyła się wymuszać "na rączki"! Więc jak jej się na podłodze nie podoba-znudzi, to zaraz stęka, jęka, włącza syrenę żeby ją wziąść. Synek jest troszkę spokojniejszy, ale 'swoje' też potrafi!

        Co do kabli to ja Ci nie zazdroszcze smile)) moze pozakładaj osłonki?

        Zębów sztuk dwie i nic do przodu sad
        Z raczkowaniem jeszcze nie bardzo, ale jesteśmy na dobrej drodze wink

        mam za to problem z nocnym jedzeniem! Synalek łakomczuszek budzi się ok 3-4 i chce jeść, później ok 8 znów jest gotów do jedzenia. Wydaje mi się że to za dużo tego jedzonka, bo On jest spory chłopak.

        Ja do pracy nie wracam, biorę wychowawczy. No chyba że coś się zmieni i będę zmuszona wrócić, ale to wtedy się pomyśli co i jak.

        Wydaje mi się, że niema idealnego momętu na powroty do pracy.
        Dasz radę, będzie dobrze.
        (moi są tak czasami niedobrzy, że jak myślę ze miała bym ich z komś zostawić to by ten ktoś długo z nimi nie wytrzymał!!)

        Pozdrawionka



        https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png


        • bravia1 Re: Ale cisza......... 21.07.09, 12:35
          Masakra dziewczyny! Dzieciaki zaczęły raczkować! Majka po całym mieszkaniu,
          Bartek na razie w okół własnej osi i po pokoju. Ostatnio coś robię w kuchni,
          dzieci się bawiły w pokoju na podłodze, patrze, a tu majka leży w progu-w
          kuchni! Posuwa się bardzo szybko - tak jeszcze
          nieporadnie, ale jest wszędzie! Zostawilam otwarta pólkę z ciuchami- wszystko
          na podłodze. Kable w przedpokoju - wylizane! Odkurzacz-wylizany! Koszmar! A
          Bartek zrobił się tak ruchliwy, ze szok! Przebierałam go na łóżku i odwróciłam
          się doslownie na moment, żeby ratować Maję, bo wstawała przy meblach i się
          przewrócila, a Bartek bach na podłogę- prosto na głowę! Myślałam, że padnę na
          zawał! Teraz codziennie zaliczaja co najmniej po dwa guzy, bo albo jak siedzą na
          podlodze to walą glowami, albo wstają przy łóżku czy meblach i sie przewracają.
          No przecież ja osiwieję! Ile mogą wytrzymać te ich małe główki!?
          Nie wspomnę już że ubieranie się a zwłaszcza zmiana pampersa to masakra. Wyją
          ile sił w płucach, a nigdy tak nie robiły!
          Szkoda, że się nie mogę rozdwoić, żeby ich upilnować...

          Ja mam jeszcze urlop do konca wrzesnia, a potem wracam na pół etatu. Też się
          cieszę z jednej strony, bo odetchnę trochę, a z drugiej strasznie mi żal, ze
          ominie mnie cos ważnego w ich życiu sad
          • irrena12 Re: Ale cisza......... 21.07.09, 19:15
            kinia,

            moje chłopaki tez się budzą na nocne jedzenie około 3-4, potem jedza rano około 7-8.
            tez chciałabym, żeby jedli już 5 x dziennie, a jedzą 6. Próbowałam ich oszukać
            herbatką, ale budzą się wtedy co 30 minut, a nad ranem sa zlani, bo pampers już
            nie wytrzymuje tych herbatek. kończy się zawsze cyckiem. wole się choć trochę
            przespać.
            ile waża nawet nie chcę wiedzieć, bo pewnie już przekroczyli po 10kg! po całym
            dniu mój kręgosłup daje o sobie znać. Oj żeby już wstali i poszli!!!

            bravia,

            jeden z moich już tez zaliczył - na szczęście - miekkie lądowanie - spadł z
            łózka naszego na podłogę. Ja to osiwiałam w ułamek sekundy.
            teraz nie spuszczam ich z oczu a jak muszę się odwrócić to są albo w łóżeczkach,
            albo na podłodze. wiem, że tam sobie krzywdy nie zrobią.

            a będzie jeszcze weselej smile



            • gr78 Re: Ale cisza......... 22.07.09, 08:41
              no to u nas podobnie raczkowanie pełna gebą
              a najfajniejsze zabawki to nie te najdrozsze z fisher prica czy
              chicco tylko komórka, klucze, pilot, kontakty i kable tez daja
              rade,odkurzacz jest zaje...., klapki mamy sa smaczne, okulary taty
              tez nie sa zle itp u was pewnie tak samo
              ja poki co do pracy nie wracam, nie mam z kim zostwic maluchy,
              prywatny złobek to koszt ok 2000 za dwie, nianie niewiele mniej
              kosztuje (mama blizniakow - 2 lata, na moim osiedlu placi niani 1600
              za ok 8 godz, niania gotuje maluchom obiad)
              pozaym to ok, nie moge narzekac czekam na wakacyjny wyjazd wink irena
              a jak było u was na wakacjach? jak chlopcy zniesli zmiane miesjca?
              • kinia.zak Re: Ale cisza......... 22.07.09, 12:13
                dziewczyny napiszcie do mnie na priva jeśli jesteście na N-K!
                bardzo bym chciała zobaczyć zdjęcia Waszych dzieciaczków.

                co Wy na to?


                https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
                • irrena12 Re: Ale cisza......... 22.07.09, 15:31
                  jak dla mnie ok.
      • kinia.zak Re: Ale cisza......... 06.08.09, 15:36
        I znów cisza!!

        Pewnie wszystkie na wakacjach!! A ja jadę w niedzielę, a miało być w sobotę i się okropnie martwię!
        Jak nie w sobotę tylko w niedzielę, to M z nami nie zostanie na noc sad
        Nie wiem jak dzieci zaakceptują nowe miejsce sad i to jeszcze pobyt bez taty tylko z dziadkami. (a tatuś to ich idol!! wieczorne szaleństwo i kąpiel i karmienie to bez tatusia to nie to samo sad)

        Po za tym tam gdzie jadę wydarzyła się bardzo smutna sprawa: dziewczyna właścicielka knajpki w tym pensjonacie poroniła bliźniaki kilka dni temu (była w ok 4 mcu ciąży).
        Straszne to!!


        Ahhhhhhhhhhh




        https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
        • irrena12 Re: Ale cisza......... 07.08.09, 13:15
          kinia! nie denerwuj się! będzie dobrze!
          odpoczywaj, odpoczywaj i jeszcze raz odpoczywaj.
          dzieciaki zostaw z dziadkami a sama się zrelaksuj!

          My jestemy po pierwszej infekcji wirusowej smile
          oczywiście zdarzyła się w sobotę tuz przed moim poniedziałkowym powrotem do
          pracy. Katar wymęczył chłopaków, trudno im było jeść i spać. Ale wychodzimy na
          prostą.

          Pozdrawiamy
          • kinia.zak Re: Ale cisza......... 07.08.09, 15:36
            dzięki, postaram się odpocząć zobaczymy jak to będzie...

            pozdrowionka




            https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
            • makakigi1 powrót do pracy 14.08.09, 22:25
              Irrena12 wróciłaś do pracy? Jak Maluchy to zniosły? Jak sprawdza się
              niania? Mnie czeka powrót we wrześniu. Niania przychodzi w przyszłym
              tygodniu oswajać się z dziewczynami (i przede wszystkim one z nią).
              Z jednej strony cieszę się z poworotu do pracy, bo czasami dostaję
              już świra w domu i potrzebuję "wyjść do ludzi". Z drugiej strony
              boję się jak moje dziewczyny odnajdą się w nowej sytuacji, z obcą
              kobietą przez 8 godzin dziennie...
              • irrena12 Re: powrót do pracy 18.08.09, 14:16
                jestem w pracy.
                jeśli chodzi o nianię to największy problem miałam ja, że musze ich zostawić i
                jak to będzie itd.

                Chłopcy nie mieli żadnych problemów! jak przychodzi to się śmieją, nie
                zauważają, że ja wychodzę. Jak wracam to piszczą z radości, ale nie ma żadnego
                płaczu. Tyle naczytałam się o lęku separacyjnym w 8- miesiącu. Ale może to wciąż
                przede mną........

                Nie wiem jak Twoje dzieciaki, ale moje w ogóle nie maja problemów z nowymi
                miejscami/nowymi osobami. Myślę, więc że dzięki temu łagodnie znieśli całą
                sytuację. Byli trochę marudni i ostatnio kiepsko śpią - ale to zęby.

                Pozdrawiam i pisz jak niania!
                • makakigi1 Re: powrót do pracy 18.08.09, 22:16
                  Moje dziewczyny też lubią nowe osoby. Gdy ktoś się pojawia zawsze
                  się uśmiechają, ale jednak zwykle ja też jestem w pobliżu. A
                  przechodzą teraz przez taki okres, że gdy im znikam z pola widzenia
                  potrafią się gorzko rozpłakać, a łzy lecą jak grochy... Ale jestem
                  dobrej myśli, niania którą wybraliśmy jest byłą przedszkolanką więc
                  mam nadzieję, że sobie poradzi i dziewczyny ją polubią.
                  • bravia1 Cześć :) 21.08.09, 11:30
                    U nas kolejne ząbki big_grin Wczoraj Bartusiowi pojawily sie pierwsze dwa smile
                    Dopiero w dwa miesiące po Mai.
                    Majcia zaczęła też mówić "tata" smile
                    Chodzą koło mebli, Majka trzyma się tylko jedną rączką i posuwa naprzód.Raczkuja
                    z prędkością światla smile W momencie przelatują przez dom smile
                    No i jak jej zniknę z horyzontu to woła mama, mama i pędzi co sil do mnie smile
                    Tyle z nowoścismile
                    A co u Was?
                    Ps. Aż mi się ryczec chce jak pomyślę, że za miesiąc idę do pracy sad i tyle
                    rzeczy mnie ominie sad buuuuuuuuuuuu!!!
                    • ines1023 Witam wszystkie mamy 01.09.09, 10:14
                      Witam serdecznie jestem mamą bliźniaków , dwóch chłopców Michasia i Mateuszka
                      którzy urodziłi się 1 grudnia 2008 , bardzo się cieszę że znalazłam to forum ,
                      choc żałuję bardzo że tak późno ,bo z wieloma problemami musiałam radzic sobie
                      sama , na pewno jeszcze się odezwę a narzazie pozdrawiam serdecznie
                      • irrena12 Re: Witam wszystkie mamy 03.09.09, 13:46
                        czesc ines:
                        wiele do nadrobienia smile
                        jak tam Twoje bąki: mówią już mama wink
                        też mam dwóch chłopaków, pozdrawiam.

                        u mnie Patryk stoi,ot tak wziął i wstał w łóżeczku.
                        czuje że wiecej zrobić nie może więc zaczyna wrzeszczeć! juz przestrzeń
                        łóżeczka jest za mała, widzę w jego oczach, że chciałby coś spsocić, gdzieś
                        pójść, narobic rabanu.....

                        co dajecie dzieciakom do jedzenia?
                        oczywiście zupki to standard, gotowane lub słoiczek jak nie mam czasu, deserki,
                        owoce, banany brzoskwini tez.
                        myślę o czymś nowym, np kawałku kiełbasy wink
                        no, trochę się zagalopowałam z kiełbasą, ale zastanawiam się nad jakimś nowym
                        experymentem - poradźcie!
                        • makakigi1 Wszystkiego najlepszego! 28.11.09, 13:31
                          Najlepsze życzenia dla wszystkich bliźniaków, którym zbliżają się
                          Pierwsze Urodziny i dalszej wytrwałości dla ich dzielnych mam!

                          P.S. Nie wiem jak Wam, ale mi się wydaje, że urodziły się przed
                          chwilą, a to już cały rok!

                          P.S.2 Dawno tu się nikt nie odzywał... mam nadzieję, że u Was
                          wszystko OK...?






                          • gr78 Re: Wszystkiego najlepszego! 29.11.09, 15:01
                            dziekujemy za zyczenia, my juz po roczku...były dwa torty i mnóstwo
                            gosci oraz prezentów wink rzeczywisce zleciało tak szybko ze az sie
                            nie chce wierzyc....
                            mamy sie dobrze, raczkujemy na całego, mamy po 8 zebów i generalnie
                            psocimy na maxa wink

                            a co u pozostałych?
                            • bravia1 Re: Wszystkiego najlepszego! 29.11.09, 17:26
                              a my tuz przed roczkiem smile
                              zapowiada się kupę gosci i nie wiem jak to ogarne ;D
                              Nasze koteczki już prawie chodzą tzn 3-5 m i klap na dupę i znow...
                              Mamy po 8 zębów i wsuwamy już wszystko smile Dziś były pierwsze w zyciu parówki na
                              II śniadanie big_grin
                              Wszystkiego cudnego dla wszystkich roczniaczkow kwiatkiss
                              • kinia.zak Re: Wszystkiego najlepszego! 29.11.09, 22:26
                                hej mamusie

                                wszystkiego Naj dla bliźniaków już roczniaków oraz dla tych którym roczek dopiero wisi nad karczkiem smile
                                U nas za niecałe 2 tyg nastąpi ten niesamowicie ważny dzień. smile

                                też bedzie multum gości wink

                                Maluchy raczkują jak szalone i "jękają" smile córcia próbuje chodzić, robi dwa kroczki i staje lub zaczyna raczkować. Syn chodzeniem niezainteresowany ( raczkowanie jest dla Niego rewelka) Ząbki: F 5 M 6 i tyle.


                                https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png


    • kinia.zak Totalna cisza!! 10.01.10, 22:22
      Co w Was kochane mamusie słychać?? Jak po Świętach i jak w Nowym Roku sie zyje??

      Pozdrowionka
      Kinga



      https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka