kinia.zak 14.09.08, 22:22 Czy jest ktoś kto będzie rodził na przełomie tych miesięcy?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 15.09.08, 14:30 ja mam termina na 16 grudznia Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 19.09.08, 20:29 Ja mam termin na 24 lub 27 grudnia Ale mam wielką nadzieję iż dzieciaczki przyjdą na świat już pod koniec listopada Bardzo bym tergo chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
paula29 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 22.09.08, 19:10 ja podobnie. Termin na Wigilie Ale pewnie skonczy sie wczesiej, ale mam nadzieje ze w grudniu Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.09.08, 10:14 A skąd przyszłe mamy jesteście? Ja z Warszawy. Jak wasze samopoczucie? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.09.08, 13:40 Kinia, ja tez z Warszawy. Mój termin 14.12. Gdzie będziesz/chcesz rodzić? samopoczucie w sumie ok, tylko brzuch zaczyna przeszkadzać, i buty cięzko się sznuruje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.09.08, 23:14 Witaj, ja chciała bym rodzić na Karowej, mam tam lekarza prowadzącego. Ale jak będzie z miejscem do porodu w okolicach grudnia to ciężko dziś wyczuć. Teraz wiem na bieżąco, że jest ciężko. Wczoraj położne rozmawiały przy mnie, że jest full a rodzących wciąż przybywa. Moje samopoczucie bywa mieszane. Staram się być aktywna jak jeszcze mogę, ale to się okazuje że znów przesadzam! ahh Ale cóż, najważniejsze aby Nasze kochane maleństwa prawidłowo się rozwijały i urodziły się zdrowe Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.09.08, 06:52 ja się pocieszam, że z bliźniakami tak łatwo z porodówek nie odsyłają... Poza tym jesli miałoby byc cc to umówione na konkretny termin, więc chyba też mnie ze szpitala nie wyrzucą.. Ogólnie tak mnie stresuje ten poród, że staram się o nim nie mysleć za często może to nie najlepsza strategia, ale zawsze jakas Ja jeszcze chodze do pracy, ale jest mi już strasznie cięzko i miewam ostatnio bezsenne noce, a po takch trudno mi wysiedzieć w pracy, więc wybieram się juz na zasłużone zwonienie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bella555 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 04.10.08, 17:13 Ja mam termin na 29 grudnia.za kilka dni będę wiedziała ile ważą moje córcie, ale chyba będzie za mało, bo w 26 tc ważyły tylko 550g.nie wiem jakie są normy. to mi spędza sen z oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
bella555 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 04.10.08, 17:16 powiedz czy znasz aktualną wagę dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 26.09.08, 10:52 O! to widzę, że trochę nas jest z tp na Wigilię )) Ja też Aczkolwiek lekarz mówi, że poczatkiem grudnia mnie pociacha. Wolałabym w połowie-o ile male usiedzą Jestem z okolic Żywca. A co macie w brzuszkach? Bo nam się trafila parka Kinia-Ty nie byłas czasem na forum nieplodności- cos mi się kojarzy Bo ja tak.... Odpowiedz Link Zgłoś
paula29 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 26.09.08, 19:00 ja jestem z Warszawy i chciałabym na KArowej przed 32 tygodniem, potem na Solcu. Do tej pory byłam dosyc aktywna, ale od poniedziałku rozpoczeły się twardnienia brzucha więc juz jestem na zwolnieniu i prowadze kanapowo fotelowy tryb zycia. Od miesiaca nie przybylo mia ni kilograma ani cm w pasie, wiec sie troche martwie. A dzieciaki jendego dnia jedno rozrabia a durgiego dnia drugie czym doprowadzaja mnie do szału bo nie wiem czy jest ok czy nie. Też tak macie ? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.09.08, 12:34 paula29 napisała: > Od miesiaca nie przybylo mia ni kilograma ani cm w pasie, wiec sie > troche martwie. A dzieciaki jendego dnia jedno rozrabia a durgiego > dnia drugie czym doprowadzaja mnie do szału bo nie wiem czy jest ok > czy nie. Też tak macie ? Ja się z kolei martwiłam,że się za mało ruszają Na szczęście wizyty mnie uspokajają i wiem, że jest wszystko ok. Jak często chodzicie do lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Hejka Bravia1 27.09.08, 11:02 Tak tak byłam na forum niepłodności Ależ ten świat jest mały Ja niestety nie kojarzę Ciebie. U Nas też parka ależ ja się cieszę Dziewczyny super się cieszę Waszym/Naszym podwójnym szczęściem Ja też mam twardnienie brzusia, ale to trwa nie długo a przeważnie w nocy. Ogólnie mam bóle częste brzusia i jestem Nospowa z czego wcale się nie cieszę. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Hejka Bravia1 28.09.08, 12:38 Mnie na szczęście omijają wszelkie boleści.(odpukac) Jak z Waszymi wyprawkami? Juz wszystko przygotowane? Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Hejka Bravia1 29.09.08, 11:25 Wyprawkę powoli kompletuję, mam ubranka, dużo dostałam po kuzynie Łóżeczka wybrane, ale czekają z kupnem na pomalowanie pokoju. Nie mam jeszcze kosmetyków, przewijaka, wanienki. Wózek w komplecie z fotelikami wybraliśmy ten: www.bobowozki.com.pl/product_info.php?cPath=6_34&products_id=1226&%3CosCsid%3E z zakupem czekamy do rozwiązania. Nie wiem tylko jaki rozmiar kombinezonów kupić moim chłopakom? Czy 62 starczy im na całą zimę? czy będę musiała kupić po dwa - na początek i koniec zimy. To się okaże tez po porodzie - czy będą małe pędraki czy gladiatorzy Musze też zacząć myśleć o mojej wyprawce do szpitala. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.09.08, 17:23 Jeśli chodzi o wizyty to mam co miesiąc ale teraz po miedzy nimi wpadły mi odwiedziny na Izbie Przyjęć, gdzie zostałam obejrzana, osłuchana na maxa, bo bardzo bolał mnie brzuch u dołu. Jeśli chodzi o wyprawkę to my właśnie z mężem zaczęliśmy tą cudowną podróż. A dziś odwiedziła Nas moja ukochana ciocia która przywiozła Nam całe stosy ubranek dla malutkich i troszkę większych dzieci. A więc zaczęło się szaleństwo żartuję Mamy już jedno łóżeczko, mamy wózek, wanienkę no i jakiś niewielki zapas pampersów. A jak u Was się sytuacja kształtuje? Pozdrowionka Kinia Odpowiedz Link Zgłoś
paula29 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.09.08, 21:04 u nas ciuszki i wanienka jest. powoli dojda reczniki kocyki pieluchy itp jaki wozek wybralyscie? bo my dlugo sie zastanawialismy az w koncu stanelo na PP Duette SW Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.09.08, 21:13 www.bobowozki.com.pl/product_info.php?cPath=6_200&products_id=1083&%3CosCsid%3E My wybraliśmy ten model. Wolałam jeden obok drugiego, gdyż jakoś tak wydaje mi się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.09.08, 08:31 witam tez grudniowa ale z Wrocławia, wyprawka prawie w komplecie, brakuje tylko kosmetyków, pampersów, fotelików samochodowych i wozka - z tym ostnim najwiekszy problem bo srednio raz w tyg mi sie zmienia ale generalnie jestesmy za wozkiem jednen obok drugiego wizyty mam co dwa tyg z czego sie ciesze bo jakos tak bezpieczniej sie czuje, mimo ze do tej pory nic mi nie dolega i czuje sie całkiem ok (choc moj portfel cierpi strasznie) a co do płci to u mnie beda prawdopodnbnie dwie dziewczynki pozdraiwam ps tez z forum niepłodność ale raczej podczytywałam niz sie udzielałam ) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.09.08, 19:12 Myśmy też dostali dość troche ubranek po maluszkach kuzynów, ale oczywiście idąc na zakupy nie mogę się oprzeć, żeby coś kupic najpierw kupiliśmy dużą komode dla małych i przemeblowaliśmy pokoj. Wózek i łożeczka też dostaliśmy. Do szpitala już wszystko mam. Pieluchy mają kupić ciotki Zostały kosmetyki dla dzieci, foteliki i pewnie jakies pierdółki. Więc chyba nie jest źle Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 waga dzieci 01.10.08, 09:44 dziewczyny a ile waza wasze dzieci?? ja byłam wczoraj na wizycie i w 29ty moje smoczyce waza 1630 i 1680. Az nie chce mi sie wierzyc ze az tyle. Zdaje sobie sprawe ze te pomiary nie sa 100% wiarygodne i moze byc 20% mniej lub wiecej , no ale mimo wszystko i tak duzo . A jak jest u was??? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: waga dzieci 01.10.08, 10:35 gr78 napisała: > dziewczyny a ile waza wasze dzieci?? ja byłam wczoraj na wizycie i w > 29ty moje smoczyce waza 1630 i 1680. Az nie chce mi sie wierzyc ze az > tyle. Zdaje sobie sprawe ze te pomiary nie sa 100% wiarygodne i moze > byc 20% mniej lub wiecej , no ale mimo wszystko i tak duzo . > A jak jest u was??? Aż tyle : Moje w 26 tc ważyły po ok 1000g. No chyba, ze tyle przybierają Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: waga dzieci 01.10.08, 10:40 no własnie az tyle ;/ nie weim czy to dobrze czy zle w 27 tyg wazyły 1230 i 1180 wiec w ciagu 2 tyg 'przytyły' po ok 400 wczoraj tez dowiedziałm sie ze moze moge miec cukrzyce. Po wypicu 50 g gluzkozy miałam 147 a norma jest do 140 a ponoc jak sie ma cukrzyce to dzieicaki sa dużę (własnie siedze na roznych forach i czytam przerażona);/ aaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: waga dzieci 01.10.08, 17:50 Moje maluchy w 25tyg. ciąży ważyły po ok 800g i Usg pokazywało że to jest norma dla tego tygodnia. Ale nie wiem do ilu ta norma sięga. Ale z tą cukrzycą to wiem że tak jest, dzieci rosną wtedy szybciej i większe, dlatego i rozwiązanie następuje wcześniej. Zrób teraz obciążenie 75g glukozy. Na przyszłość się nie martw, a już na pewno nie czytaj głupot!! Będzie dobrze Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 leżenie 03.10.08, 14:57 mnie po ostatniej wizycie przypadło leżenie. Za tydzień kontrola i mam nadzieje, że bedzie ok i dalej będę leżeć w domu jak nie to zajme jakąś miejscówe w szpitalu. Nigdy w szpitalu nie leżałam i troche pekam a chłopaków chciałabym utrzymac do 36 tc, więc jeszcze 6tyg! Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: leżenie 04.10.08, 10:39 oj to bardzo nie ładnie ze strony lekarza, że musi każe ci leżec zartuje oczywscie, lez i trzymajcie sie dzielnie!!! ja tez przed kazda wizyta strasznie sie boje ze bede musiała leżec albo ze wysla mnie do szpitala, ale poki co jest ok ...choc czasmi mam wyrzuty sumienia bo zamiast siedzec w domu na d... to latam jak opetana i milion spraw mam do załatwienia bo wydaje mi sie ze tylko ja je moge załatwic ;/ w sumie 6 tyg to nie długo, dasz rade, mi tez lekarka powiedziała ze dobrze jest wytrzymac do konca 35 tyg, bo do konca 32 tyg wykształaca sie odruch ssania a do 35 tyg kształuja płucka tzrymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: leżenie 05.10.08, 20:22 gr78 ma rację to nie jest tak długo, zważywszy że musi się zakończyć "sukcesem" Leż i będzie dobrze! Ale dziewczyny, troszkę sobie odpuśćcie to bieganie i szaleństwa, ja zwolniłam. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: leżenie 05.10.08, 20:36 Dołączam sie do kini: ja też zwolnilam-leżę ile się da, leniuchuję, nie przemęczam się. Wiadomo, nie zawsze sie da, ale jeśli jest okazja to dlaczego nie korzystać W końcu tyle czekaliśmy na dzidzie Jak się czujecie? Ja ogólnie dobrze, nie narzekam. W 4 i 5 m-cu miałam wszystkie najgorsze objawy ciążowych dolegliwości. Za to teraz jest super Acha napiszcie proszę czy mialyście wszystkie robiony ten test z glukoza czy jak mu tam- gdzie pije się glukozę i pobiera po godz. krew? Mi lekarz nawet slowem o tym nie wspomniał i nie wiem czy się upomnieć czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: leżenie 05.10.08, 21:11 Oj ja to mam całą ciążę w kiepskim samopoczuciu, chociaż nie mogę narzekać tak do końca, bywało i super spokojnie. Co do cukru to Ci powiem, ze uważam iż powinnaś się upomnieć! To jest bardzo ważne dla rozwoju ciąży. Jeśli masz cukrzycę to musisz z nią walczyć. Nie można wtedy tak sobie tego faktu zostawiać! Ale najpierw zagadaj z lekarzem i zrób koniecznie obciążenie na 50g glukozy. Pamiętaj zanim zrobisz badanie to kilka dni przed nie jedz słodyczy, zbyt wiele owoców i soków owocowych. Na pewno nie jedz winogron. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: leżenie 05.10.08, 22:34 czesc ja biorac pod uwage ze były mega trudnosci z samym zajsciem w ciąże to juz sama ciaza jest ok, na pocztku mdlości z kilkoma wymiotami a tak to luzik (no nie liczac krawienia w 12 tyg które bylo spowodowane zbyt duza dawka leków ale sytuacja szybko zaostala opanowana i od tego momentu to tylko brzuch rosnie ))a od niedawna puchna nogi heeh a co do glukozy to ja robiłam test i wyszedł mi troche ponad norme - powinno byc 140 a ja miałam 147, niby niewiele ale lekarka powiedziała zebym albo zrobiła test z glukoza 75 lub przez kilka dni badała sobie poziom cukru glukomerem po kazdym posiłku. wbrałam druga opcje bo jak sobie pomysle ze mam to cholerstwo ponownie wypic to mam 'cofke'. No i nie weim czy nie przesadziłam w druga strone bo oczywisce zaczełam czytac o tej cukrzycy w ciązy i o diecie i od razu odstawiałam słodkie, smazone, pieczone niektóre owoce i efekt jest taki ze w ciagu tyg schudłam 1 kg a poziom cukreu miałam ponizej normy tzn np norma jest od 60-90 a ja miałam np 42. Dzisiaj byłam u tesciowej i zdrowo pojadłam to co było łacznie z kluskami , sosem i placuszkiem - poziom cukruu wzrósł do ale jest w normie wiec juz sama nie wiem - pewenie mi sie ochrzan zbierze u ginki na nastepnej wizycie eh tak zle i tak nieodobrze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: leżenie 05.10.08, 23:31 No u Nas też były gigant problemy z zajściem. Ja od samego początku miałam przejścia (krwawienie, szpital-nazwali to poronieniem zagrażającym, a to był krwiak- ok 7tyg leżenia) i czułam się paskudnie, cały czas było mi niedobrze- ale wymioty tylko jak zjadłam cokolwiek po godz 19-20. Jak mi brzusio na początku rósł to okropnie mnie cały czas bolał bo miałam zrosty pooperacyjne z przed roku. A teraz nadal mnie boli tylko nie wiem dlaczego!! Badania mam robione regularnie, USG też i tam wszystko jest oki. Więc nie wiem o co biega!? Co do glukozy to zapomniałam wspomnieć, że koniecznie i bez żadnych obaw wciskajcie sobie do tego świństwa pół cytryny!! Efekt jest super! Szkoda, że lekarze nie mówią o tej cytrynie, zawsze to by było jakieś ułatwienie dla Nas. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: leżenie 06.10.08, 11:42 Kurcze, no to muszę koniecznie zapytać gina na nastepnej wizycie o ten test. Że też o wszystko się trza upominać Dziewczyny czy Wasi lekarze od razu wam mówili o cc czy decydujecie się na poród sn? Mi radzi cc, bo dziewczynka lezy poprzecznie i już raczej się nie odwróci, a poza tym to mam dwurożna , mała macicę no i ciaże mnogie kwalifikuja ponoc z góry do cc. Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: leżenie 06.10.08, 13:45 leżenie jest fajne, ale bez brzucha mam cała masę poduszek i się nimi okładam, i licze dni do 15 listopada, kiedy będę miała skończone 36tyg. dziewczyny, nie zapominajcie, że nosimy 2 cięzarki i zwolnijcie. ja wciąz czuje się świetnie i przed wizyta nic nie zapowiadało takiego obrotu sprawy. i oczywiście byłam niezastąpiona co do glukozy: ja robiłam 75gr po 2h i wyszedł mi cukier za duzy bo 153 a norma jest 140. jestem na diecie i tak jak gr78 schudłam 1kg!!! nie jem owoców, słodyczy i nie pije słodkich soków.najgorsze te słodycze - bo skąd brac witaminy?no przecież nie z tabletek.... pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 cc czy sn? 06.10.08, 13:49 mi od 6 tc kiedy stwierdzono blizniaki mówia o cc. podobno 70% ciąz bliźniaczych rozwiązywanych jest przez cc. ja sama nie wiem jak bym wolała. a teorie i opinie sa różne. To akademicka dyskusja bez jasnej przewagi cc i sn. Poród naturalny jest stanem fizjologicznym, cc to jednak ingerencja chirurgiczna.... Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: cc czy sn? 06.10.08, 14:27 ja sobie zmierzyłam dzisaj cukier po zjedzeniu dosc sporego kawałka placka i jak najbardziej w normie, jutro jade oddac glukometr (bo miałam pozyczony)i zobczaymy co powie ginka - no moze postaram sie ograniczyc slodkie ale nie bede zmieniac nic w diecie bo na moje oko jest ok co do porodu to ja tez nic nie wiem, od poczatku byłam nastawiona na cc, bo jakos tak mi sie wydawało ze łatwiej i bezpieczniej i dla mnie i dla maluchów, w szpitalu w którym chce rodizc na izbie przyjec potwierdzili ze u nich ciaze blizaniacze to raczej cc, doktorka do której teraz chodze to raz o cc wpomniała a raz o naturalnym wiec juz sama nie wiem jak bedzie i czego ja chce akurat w moim przypadku cc było by 6 otwarciem brzucha i zastanawiam sie czy aby nie za duzo tych otwarc, jzu teraz czuje ze zrosty mnie ciagna i ze moje miesnie brzucha sa bardzo słabe a przy kazdym przewroceniu sie z boku na boku to musze pomagac sobie rekoma bo nie jestm w stanie zrobic tego sama ( a na dodatek dzisaj cały czas boli mnie prawa pachwina no i zaczynam sie denerwowac bo nie weim czy to aby nie jakis zły znak, gdzies tam wyczytałam ze to moze wiazadla sie rozciagaja, jak nie przestanie do wieczora to jutro dzwonie do lekarza,bo ani choidz nie moge ani lezec ani siedzec mam nadzieje ze przejdzie bo od jutra zabieram sie za pranie ubranek poscieli i całej reszty dla maluchów bo boje sie ze sie nie wyrobie ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: cc czy sn? 07.10.08, 20:47 Ja od samego początku też sądziłam, że będę miała cesarkę, ale niedawno mój ginek stwierdził iż niekoniecznie. Byłam w wielkim szoku, serio! Teraz jednak przy moim samopoczuciu to niewyobrażam sobie naturalnego porodu, bo nawet nie jestem w stanie ćwiczyć do niego! A uważam, że dobrze jest przygotować swoje ciało na taki wysiłek. gr78 i co z twoja pachwiną? Ja mam takie same problemy z tymi zrostami i moje mięśnie brzucha od początku jak mi tylko dzidziusie podrosły dają się ostro we znaki! Teraz to po nocach cierpię jak mam się po godzinie czy kilku spania na jednym boku przewrócić na drugi! A co do prania rzeczy: wysychać mi nie nadążają, bo mama mi prasuje! Jeszcze się rozchorowała i siedzi w domu i ma czas pomagać! Pozdrawiam serdecznie Kinia Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: cc czy sn? 08.10.08, 08:38 kinia.zak - to chyba jednak nie pachwina bolała tylko wiazadła. Po jakis 2 godiznach jak napisłam ze boli mnie pachwina ból przeszedł jakby wyzej i stwierdziałm ze to chyba jajnik. troche sie wystraszyłam bo nie weidzalam czy to np dzieciak mnie kopnął czy moze jakies zapalnie jajnika tymbardziej ze ból promieniował na noge. Skonsultowalam sie koleżanka ktora niedawno rodziła i ona powiedzla ze na jej oko to sa to wizadła - rozciagaja sie one i stad ten ból . Powiedzaiła zeby leżec i powinno przejsc ale tez moze trwac taki ból do samego porodu ;/i rzeczywiscie noc była koszmarna, nie mogłam spać ale we wtorek juz lepiej i wlasciwei tylko czuje to klucie jak wstaje albo sie za gwałtownie porusze. Tak wiec do ginki nie dzwonilam ale na pewno jej o tym wspomnie na wtorkowej wizycie. a ja tez miałam zaczac wielkie pranie tylko pogoda u nas do d... Mowili w TV ze od wtorku bedize slonecznie i ok 18 stopni a tu niebo zachmurzone i wydaje sie ze bedzie padac . Suszarka poki co stoi na balkonie i nie chce mi sie jej targac do domu i kisic prania w mieszkaniu. poczekam do południa moze sie rozchmurzy ) irrena - a jak tam twoje leżenie? dajesz rade podesłac masc na odleżyny hehe, lez lez i pisz co tam u cibie!! dziewczyny co ile macie teraz wizyty u swoich lekarzy ?ja co dwa tyg - z jednej strony sie ciesze bo czuje sie w miare bezpiecznie a z drugiej storny jak przychoidz do płacenia to juz gorzej. Zastanawiam sie czy jesli dotrwam do listopada to czy nie zaproponowac babce ze chce co tydzien przychoidzc (mysle ze sie zgodzi) co wy o tym sadzicie)? Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: cc czy sn? 08.10.08, 14:13 > irrena - a jak tam twoje leżenie? dajesz rade podesłac masc na odleżyny he > he, lez lez i pisz co tam u cibie!! > masci jeszcze nie potrzebuje dzisiaj wieczorkiem kontrola - jestem dobrej myśli i mam nadzieje kontynuowac leżenie w domu a nie w szpitalu. będę tez wiedziała ile waża moje chłopaki, bo juz dawno nie byłam na usg. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: cc czy sn? 08.10.08, 15:57 co do wizyt to ja nadal mam co 3 tyg. Choć lekarz mowił, że od 7 m-ca będą co dwa. a pod koniec co tydzień. Wizyte mam we wtorek to zobaczymy co powie. Teraz gonilam jak wariatka i załatwiałam zasiłek rehabilitacyjny, bo oczywiście z mojej pracy nikt mi nie przysłal papierów i kaplam się jak zblizyl się termin ustawowych 182 dni Dziewczyny czy jak dużo poleżycie, albo posiedzicie i wstaniecie to ciągnie Was tak jakoś nieprzyjemnie w pochwie? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: cc czy sn? 08.10.08, 19:31 hmm o co chodzi z tym zasiłkiem rehabilitacyjnym?? ja tez mam we wtorek wizyte tak, ja jak sie zasiedze lub 'zależe' zbyt dlugo to tez mnie pobolewa ale sa to chyba te rozciagajace wiazadła. Dzisaj dla odmiany zaczeło mnie tez z lewej strony pobolewac ;/ wiec teraz podniesienie sie z pozycji leżacej wymaga nielada wysiłku, jak jest maz to mi pomoze a jak jestem sama to podniesienie sie z sofy zajmuje mi niemała chwilke i wyglada prekomicznie ehhe Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: cc czy sn? 08.10.08, 22:41 jestem po wizycie. jest lepiej niż było, ale dalej mam leżeć. chłopaki ważą 1635 i 1644 w 31tc. Jestem dobrej myśli po badaniu Pozdrawiam Was MAMUŚKI! Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: cc czy sn? 08.10.08, 23:21 No to leż Ależ masz fajne duże dzidziusie Suuuper Ja za tydzień w środę będę miała USG w 30 tyg i jestem bardzo ciekawa ile urosły od ostatniego badania Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: cc czy sn? 09.10.08, 19:18 gr78 napisała: > hmm o co chodzi z tym zasiłkiem rehabilitacyjnym?? > Jak jesteś na L4 już od 182 dni to składa się odpowiednie papiery do zusu. Wypelniaja je lekarz prowadzący ciążę, zaklad pracy i Ty. W moim przypadku np. jestem od kwietnia na L4 i teraz w październiku już minęly te 182 dni. Kasę będzie placil zus, a nie zakład pracy (czy za jego pośrednictwem-jakoś tak) W każdym bądź razie juz nie bedę brać L4 bo zus przyznaje ten zasiłek. Ale namieszalam Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Samopoczucie! 08.10.08, 23:31 Dziewczynki napiszcie mi, czy miewacie jakieś bóle brzucha takie jak by przez sam środek? Ja miewam i bardzo mnie to niepokoi! Do tego jeszcze plecy mi odmawiają posłuszeństwa, tz. kręgosłup! Mam wizytę za tydzień, a już mam tyle pytań do ginka, że znów będę tam siedziała pół godziny! Ale ale byłam dziś na KTG w szpitalu blisko domu (nie czułam ruchów dzieci i się martwiłam) i doznałam po raz kolejny szoku!! Tamtejsi lekarze chcieli mnie odesłać z kwitkiem, bo to ciąża bliźniacza!! Ależ to są imbecyle! Na szczęście jedna lekarka okazała się inna i się zajęła mną! Pranko i prasowanko już prawie skończone, teraz selekcja wielkości ubranek praktycznie pozostała, no i ustawienie mebelków w sypialni tak aby było nam wygodnie razem Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Samopoczucie! 09.10.08, 09:56 Ja oprócz porodu samego w sobie, tez sie boję służby zdrowia i reakcji na ciążę bliźniaczą. Niby ciąże mnogie są ciążami podwyższonego ryzyka i powinnyśmy być otoczone lepszą opieką i częstszymi badaniami, ale to co piszesz kinia : "doznałam po raz kolejny szoku!! Tamtejsi lekarze chcieli mnie > odesłać z kwitkiem, bo to ciąża bliźniacza!! Ależ to są imbecyle! Na szczęście > jedna lekarka okazała się inna i się zajęła mną! " trochę mnie niepokoi. Mój lekarz podczas wczorajszej wizyty tez mnie zaniepokoił. Podobno szpital dostał pismo od NFZ, że NFZ nie widzi potrzeby kontraktowania porodów bliźniaczych! Do tej pory donoszone bliźniaki były normalnie odbierane! To jakaś paranoja!!! Czy któraś z nas zadecydowała, że chce mieć bliźniaki? nie rozumiem dlaczego teraz każdy boi się nami zająć! W Egipcie babka urodziła zdrowe 7-raczki, a w Polsce boją sie bliźniaków. i jak tu mieć zaufanie do służby zdrowia i się nie denerwować? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Samopoczucie! 09.10.08, 10:22 witam o poranku ja jakies czas temu poszłam do szitala w którym chce rodzic i zapytałam ich czy ciaze bliźniacze sa u nich mile widzane i połozna z która rozmawiałam powiedizała ze nie widzi problemu. Dlatego tez od 7 miesiaca zmianiałam lekarza na takiego który tam pracuje wiec mysle ze mnie nie wypędza jak juz tam sie pojawię ;/ ale sie okąze. A tak sobie mysle czy szpitla za porod blizniaczy nie dostaje 2 razy wiecej kasy no bo w koncu dwojka sie rodzi, czy poród to poród i dostaje tyle samo niezlaeznie ile maleństw wyjdzie z brzucha hmmm?? irrena -widze ze twoje chłopaki ida leb w leb jak moje dziewczyny moje tez ostnio wazyły 1630 i 1680 a co do barków ruchow- czasmi tez tak mam ze dziewczyny sa jakie leniwe i nie za bardzo chca sie ruszac wiec ma na nie sposób mam taka zabawke pozytywke z ikei. Zółw i zyrafa - ciagne za szyje i wtedy wlacza sie muzyczka. przykładam maskotke do brzucha. wystarczy tak z 3-5 razy naciagnac i wtedy zaczynaja sie ruszac, wiercic i kopać. I robie tak za kazdym razem jak tylko cos mi sie wydaje ze za malo ruchów było u mnie działa. Maz jak widzi ze tak robie to mówi ze drzażnie lwice Ja wczoraj poprałam posciel, dzisiaj chciała kontynuowac pranie ale jest jakso neiciekawie, jak tak dalej pójdzie to sie normalnie nie wyrobie. teraz maz wyjezdza na tydzien ale juz mu zapowiedizałm ze po powrocie jest akcja mycia okien i prania firan, oraz przemeblowania w sypialni - obym tylko sie wyrobiła z tym wszystkim do konca pazdziernika. pozdraiwam z mglistego wroclawia Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Samopoczucie! 09.10.08, 19:32 kinia, a co ma do rzeczy to, że masz bliźniaki??????????!!!!!! Co to ma wspólnego z ktg? Co oni do reszty zwariowali? Mój lekarz za kazdym razem powtarza na wizycie: "jak ja nie cierpię bliźniakow" Oczywiście uśmiecha się przy tym od ucha do ucha i mowi, że jedna kasa za dwa porody to niesprawiedliwe )) A jak wychodzę i płacę za wizytę to mowi że podwójnie, a ja mu "no i co jeszcze?" No i tak się przekamarzamy. Na szczęście nie widzi żadnego problemu w tym że to bliźniaki, bo ma kilka takich pacjentek. z porodu tez nie czyni jakiejs filzofii i nawet zaproponowal żeby rodzić u niego w szpitalu-jest tam ordynatorem. Też mam zamiar się wreszcie wziąć za pranie i prasowanie ubranek i pościeli dla dzieci, bo jeszcze nic nie zrobione. No i meża musze wciągnąć w mycie okien i zmianę firanek- ale sobie podyryguję ))) Samopoczucie jak na razie świetne, oby tak dalej. Apetyt dopisuje-szkoda, ze na slodkie wkurzam się bo mi sie robi coraz więcej rozstępów, zwlaszcza na piersiach i dole brzucha-czego wcześniej nie zauważyłam zadne kremy nie pomagaja Macie rozstępy czy Was na razie omijają? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Samopoczucie! 10.10.08, 11:56 A no lekarz stwierdził, ze jak One są takie malutkie i dwoje to ja powinnam jechać do kliniki, a nie do zwykłego szpitala!! Lekarz był okropnym gburem i prostakiem!! My wiemy, ze powinno się pomóc każdej pacjentce, a On się bał! Ja chciałam samo KTG i nie będę jeździła 3/4 miasta jak mam szpital pod tz. nosem!! Ja smarowałam się od ok 4mca zwykłym Nivea i Ziajką-na rozstępy, a teraz zamiast Nivea mam olejek Rossmana na rozstępy. Niestety na piersiach mam rozstępy, a na brzuchu nie. Nie wiem czy jeszcze nie czy w ogóle nie będę miała, zobaczymy Od wczorajszego popołudnia mam ucisk na żebra po prawej stronie, przez co miałam dziś ciężką nockę! Ale i teraz w dzień nadal mnie ostro ciśnie!! U mnie jak nie jedno to drugie uciskanie się trafi!! Ahhh Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Samopoczucie! 10.10.08, 11:56 bravia fajnego masz lekarza u mnie rozstepów poki co nie widac, tzn ogladałam dzisiaj brzuch z góry i nie nie ma wieczorem maz obejrzy go od dołu bo tam moj wzrok nie siega ehhe. Ja jak sie dowiedizałm ze jestem w ciazy to z tego podniecenia i szczescia kupiłam krem vichy ;/a potem poczytałm ze jak rozstepy maja byc to i tak beda niezaleznie jakiego kremu sie uzywa, wiec strwiedziałm ze szkoda mi kasy jak i tak gwarancja zadna. wiec gdzies tak od 4 miesaica uzywam oliwki dla dzieci po kapieli a rano smaruje sie zwykłym balsamem do ciala zadnym tam na rozstepy i poki co odpukac nic mie nie wylazło (ale to moze nie ma co sie chwalic zobaczymy za kilka tyg) a u mnie akcja pranie i prasowanie w pełni. pralka juz 4 raz chodzi, tak jeszcze z 5 pran i bede miec poprane ;/ pozdraiwam Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Samopoczucie! 14.10.08, 22:01 a ja byłam dzisiaj u lekarza moje smoczyce waza juz po 1980 i 2100 i wszystko jest ok łącznie z szyjką (choć nie weim po co doktorka poweidziała ze zamówi mi krązek, za 10 dni kolejna wizyta ;/ i wtedy zadecyduje czy zakladac czy nie, ona twierdzi ze nawet jak jest ok to w ciazy mnogiej lepiej jest zalozyć - czy wasi lekarze tez wam to proponowali???) no i tyle pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Samopoczucie! 15.10.08, 14:08 gr78 napisała: > a ja byłam dzisiaj u lekarza > moje smoczyce waza juz po 1980 i 2100 i wszystko jest ok łącznie z > szyjką (choć nie weim po co doktorka poweidziała ze zamówi mi krązek, > za 10 dni kolejna wizyta ;/ i wtedy zadecyduje czy zakladac czy nie, > ona twierdzi ze nawet jak jest ok to w ciazy mnogiej lepiej jest > zalozyć - czy wasi lekarze tez wam to proponowali???) > no i tyle pozdrawiam gr78 a w którym ty jesteś dokladnie tc? Bo ja bylam wczoraj na wizycie i dziewczynka waży 1235 g i ma 23,5 cm, a chłopczyk 1340 g i mierzy 24,6 cm Myslałam, że w 30 tc będą juz większe, ale gin twierdzi, że jak na bliźniaki to jest ok. Szyjka dobrze trzyma i oby tak dalej ! Zapowiedział mi, że początkiem grudnia chciałby mi zrobić cc surprised Juz się zaczynam bać! O krażku czy szwach nic nie wspominał. No i następną wizyte wyznaczył za 3 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Samopoczucie! 15.10.08, 15:10 ja zaczełam dokładnie 31 tydz - termin mam na 16 grudnia moja ginka tez twierdzi ze jak na blizniaki to sa one bardzo ładne - takie same jak dzieci w tym tyg w ciazach pojedynczych a wizyty mam teraz tak co 10 dni (niby fajnie bo jak cos sie zacznie dziac to bedzie to mozna wyłapac ale z drugiej strony to nie weim czy mój portfel to wytrzyma ;/ ), no i nad tym krązkiem sie zastanawiam, bo skoro jest ok to po co mi on, no chyba ze sie okaże w czwartek ze cos sie tam poluźniło ginka powiedziała ze mam sie trzymać 'w kupie' jeszcze 4 tyg wiec z tego wynika ze po 11 listopada juz dzieciaki bedą w miare bezpieczne Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Samopoczucie! 15.10.08, 16:05 hejka Ja byłam dziś na USG i wizycie i na 100% chłopiec i 99% dziewczynka . Ja jestem w 30 tyg a dziewczynka waży ok 1500g, chłopiec ok 1360g (do tej pory dziewczynka była mniejsza ale minimalnie). Za miesiąc mam USG echa serca dzieci, bo w 13tc lekarz stwierdził jakieś zwapnienie u chłopca i teraz chcę to sprawdzić. Ja niestety leczę się państwowo, piszę niestety bo jak dziś poprosiłam lekarza o numer telefonu komórkowego to okazało się, ze jest dostępny tylko dla prywatnych pacjentek!!!! Jestem z deczka załamana, bo jeszcze na dodatek lekarz nie ma dyżurów w moim szpitalu, tylko w przychodni przyjmuje! Więc jak coś się dzieje to mam się pchać na izbę przyjęć, a czasami wystarczy zadzwonić do lekarza i On może nasze niepewności rozwiać!! ahhh... U mnie z szyjką macicy jest wszystko oki, z innymi sprawami również więc co do rodzaju porodu jeszcze nic nie wiem! Dziś dzieci były ułożone pośladkami do dołu więc na razie to cc. Ale, ale wszystko jeszcze może się zmienić!! )) Pozdrowionka Kinia Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Samopoczucie! 15.10.08, 17:04 czy wy tez dziewczyny macie bóle jak przed miesiaczka ?? ja od kilku dni tak mam, brzuch pobolewa jakbym lada moment miała dostac okres to chyba nie jest dobry znak, poki co mam brac nospe 3x1 Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak gr78 15.10.08, 17:21 Z tego co mi mówiła moja przyjaciółka (urodziła 1mc temu) to takie bóle jak na miesiączkę oznaczają skurcze porodowe. Ja niestety nie znam się na tym jeszcze Ale może pogadaj z lekarzem, jeśli jest to bardzo męczące. Moje bobaski kopią mnie w kanał rodny i też mam mało sympatyczne odczucia. Nie martw się na zapas Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: gr78 15.10.08, 17:50 no własnie wiem i to mnie bardzo niepokoi i martwi ;/to nie jest ciagły bol tylko kilka razy w ciagu dnia i po nospie przechodzi, mam tylko nadzieje ze takie bole moga trwac długo tzn nie oznaczaja ze porod nastapi np w ciagu tyg Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Samopoczucie! 17.10.08, 11:38 mam je mam! pół nocy nie spałam. Ide wieczorem na kontrolę, dam znać po wizycie! Aby do połowy listopada! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Samopoczucie! 17.10.08, 14:18 gr78 napisała: > czy wy tez dziewczyny macie bóle jak przed miesiaczka ?? > ja od kilku dni tak mam, brzuch pobolewa jakbym lada moment miała > dostac okres > to chyba nie jest dobry znak, poki co mam brac nospe 3x1 Ja tak mam ale b.rzadko Trzymaj się będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Torba do szpitala 17.10.08, 14:20 irrena12 napisała: > Dziewczyny, pakujecie już się? Ja jeszcze nie. Mam termin cc na początek grudnia i święcie wierzę, że dotrzymam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Torba do szpitala 17.10.08, 14:21 A jak jest w szpitalach, w których zamierzacie rodzić: karzą przynieść swoje ubranka dla dzieci czy dają swoje? A laktatory, pieluchy itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Torba do szpitala 17.10.08, 14:22 to idz do lekarza i wypytaj o te bóle, mnie one tez meczą ale nie sa ciagłe, kilka razy w ciagu dnia i po nospie przechodza, na szczescie ja torby do szpitla jeszcze nie pakuje, koncze akcje pranie i prasowanie ciszków dzieicecych (miałam mały przestój bo maz wyjechał na tydzien i przeporowadziłam sie do rodizców), od poniedziałku zaczynam (a raczej maz) akcje mycie okien i pranie firan, na poczatku listopada zamierzam odwiedzic fryzjera i kosmetyczke bo wygladam na lekko wczorajsza ) a jak wyjdzie to sie okaze, wizyta juz w czwartek ) pozdrawiam irrena daj znac co powiedział twoj lekarz na temat tych bóli trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 do bravia1 17.10.08, 15:03 bravia w którym tyg masz cc? czy masz ja ze wzgledu na to ze to ciaza mnoga, czy z innych powodów np złe ułozenie dziciaków, czy problemy ze wzrokiem? czy dla towjego lekarza jest rzecza oczywista ze blizaniki to przez cc czy moze musiałas go do tego jakos przekonac ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: do bravia1 18.10.08, 17:57 gr78 napisała: > bravia w którym tyg masz cc? > czy masz ja ze wzgledu na to ze to ciaza mnoga, czy z innych powodów > np złe ułozenie dziciaków, czy problemy ze wzrokiem? czy dla towjego > lekarza jest rzecza oczywista ze blizaniki to przez cc czy moze > musiałas go do tego jakos przekonac ;/ Lekarz stwierdził, że jak skończę 36 tc to śmialo mozna ciąć. Ja się upieram trzymać do 38 tc, ale on twiedzi, że nie wytrzymam o tym że cc zdecydował od początku, bo u niego bliźniaki=cc. Potem się okazało, że dziewczynka jest ulożona poprzecznie i już się nie odwróci, więc i tak byłaby cesarka. A jak u Ciebie? Nie chcesz cc czy Ci nie chcą jej zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: do bravia1 19.10.08, 13:53 u mnie jeszcze nie wiadamo czy bedzie cc czy sn - tzn ja nie weim co bym wolala ;/ póki co to chyba raczej cc bo jedno dziecie ułozone główkowo a drugie posladkowo wiec za duzegowyboru nie mam choc ginka mowi ze szanse na obrócenie sa zawsze, a jak wyjdzie to sie okaze ;0 Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Torba do szpitala 17.10.08, 17:48 Na szkole rodzenia położna kazała nam tym w 7 mcu spakować torbę, ale ja jakoś nie mam do tego jeszcze serduch Zresztą nie mam torby, muszę kupić albo pożyczyć. Ale wam powiem, że moją przyjaciółkę pakowałam dzień przed jej pójściem do szpitala (termin na wywołanie porodu miała ustalony bo miała cukrzycę). Mam ulotkę ze szpitala i tam mi wyszczególnili co, ile, dla kogo brać a laktator można na miejscu wypożyczyć. Ja już poprałam aż mi się pralka popsuła i wezwaliśmy serwis. Okazało się iż zepsuło się coś co praktycznie nigdy się nie psuje ))) To normalnie jak gryps brzmi!! irrena12 daj znać co u Ciebie. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Torba do szpitala 18.10.08, 17:59 kinia.zak napisała: > Na szkole rodzenia położna kazała nam tym w 7 mcu spakować torbę, ale ja jakoś > nie mam do tego jeszcze serduch Zresztą nie mam torby, muszę kupić albo > pożyczyć. > Ale wam powiem, że moją przyjaciółkę pakowałam dzień przed jej pójściem do > szpitala (termin na wywołanie porodu miała ustalony bo miała cukrzycę). > Mam ulotkę ze szpitala i tam mi wyszczególnili co, ile, dla kogo brać a > laktator można na miejscu wypożyczyć. > Ja już poprałam aż mi się pralka popsuła i wezwaliśmy serwis. Okazało się iż > zepsuło się coś co praktycznie nigdy się nie psuje ))) To normalnie jak gryps > brzmi!! > > irrena12 daj znać co u Ciebie. > > Pozdrowionka kinia wstukaj co jest napisane na ulotce, bo każdy mówi co innego Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Torba do szpitala 19.10.08, 18:44 Wiesz co, praktycznie wszędzie jest tak samo ja Ci podaje linka do szpitala w Wawie Karowa www.szpitalkarowa.pl/pg_bpo.htm# a tutaj jest ciekawa opinia szpitala na temat karmienia piersią oraz metod i problemów z tym że faktem. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Torba do szpitala 19.10.08, 19:07 kinia.zak napisała: > Wiesz co, praktycznie wszędzie jest tak samo ja Ci podaje linka do szpitala w > Wawie Karowa > www.szpitalkarowa.pl/pg_bpo.htm# > a tutaj jest ciekawa opinia szpitala na temat karmienia piersią oraz metod i > problemów z tym że faktem. > > Pozdrowionka zapomniałam wkleić linka www.szpitalkarowa.pl/milka.htm A tak teraz pomyślałam, że co do ilości sztuk ubranek dla dzieci, to myślę, że po 3-4komplety na dobę razy oczywiście nasze cudowne 2 a to wszystko razy ilość dni przewidywanych na pobyt w szpitalu. Ale lepiej ze sobą zabrać tylko zapas na 2-3dni, a przyszykować sobie w domku dodatkowe ubranka na wymianę, żeby nie dźwigać niepotrzebnie tego wszystkiego. Zawsze ktoś może donieść. Nie wiem czy ktoś zrozumie o co mi tutaj biega )) (ah ta ciążą!!!) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Torba do szpitala 19.10.08, 19:15 No i jeszcze jedna podpowiedź: zabrać ze sobą sztućce i ze dwa kubeczki, po za tym ręczniki papierowe. A tak jak patrzyłam na moja przyjaciółkę jak była w szpitalu po porodzie, to jeszcze warto mieć dla dzieci rożki. ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Torba do szpitala 20.10.08, 10:50 Była u mnie mama przez weekend i dlatego się nie odzywałam. Co do bóli - lekarz stwierdził, że nic niepokojącego nie widzi, że jesli to nie skurcz - a nic nie czułam, nie mam twardniejącego brzucha, to może któryś mnie kopnął i stąd te bóle jakby miesiączkowe. Zalecił nospę. ale oczywiście mnie zbadał i ja od razu się uspokoiłam. Byłam dzisiaj na glukozie - powtórka po diecie 75g. Az mnie zęby rozbolały od tego ulepku! czekam na wynik! moi chłopcy sa obaj ułożeni główkowo, co daje nadzieję na sn, chociaż nie jestem pewna czy tego właśnie chce Trochę czytałam o powikłaniach przy sn i bliźniakach. Ale powikłania mogą tez wystąpić przy cc. Generalnie panikuję ze szpitalem i nie wyobrażam sobie jak t będzie, wolę nawet nie myśleć! Gino szacuje że dotrwam do 20 listopada - 36tc (termin 14.12), ale ja chyba zacznę tą torbę pakować! Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Torba do szpitala 21.10.08, 11:05 irrena jak tam glukoza? mi na samo słowo glukoza robi sie niedobrze blee ja tez sie osatnio zastanawiam co i jak bedzie z tym porodem? czasmi wydaje mi sie ze wolałabym cc a nastepnego dnia jestem za sn. Miałam juz kilka operacji na brzuchu i wiem co to za ból, jak boli, gdzie boli i jak długoboli a sn jest dla mnie trudny do wybrazenia, nie mam pojecia jak boli, i gdzie boli i jakos nie wyobrazam sobie tego - chyba za duzo zdjeic i filmików sie na ogladałam poki co jedna siedzi na pupce wiec za duzego wyboru nie mam ale w czwartek mam wizyte wiec zobczymy, mzoe sie przekreciła my wczoraj odszczurzylismy i przemeblowalismy nasza sypailnie, wstawilismy tam jedno łozeczko, ubrałam posciel a do lozeczka włozyłam ciuszki które wezme do szpitala cudny widok i zapach ale jakas ciasna ta sypilania teraz sie zrobiła, i razem z mezem zgodnie stwierdzilismy ze jak tylko zaczna przesyaaić noc to obie beda spac w dziecinnnym chyba za długo bylismy sami i za bardzo sie do wygody przyzwyczailismy ;/ i teraz jakos tak dziwnie Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Torba do szpitala 21.10.08, 11:11 a jak tam wasze przygotowania do przyjecia nowych lokatorów??? a macie wyrbane imiona? my zdecydowalismy sie na Marcjanne i Kornelie i z tego co zauwazyłam to jak mówimy jakie imiona mamu wybrane to wszyscy robia dziwne miny i pytaja sie co to za dziwaczne imiona ??? moze i malao spotykane ale jakos nie chciałabym kolejnej Juli i Zuzi (mimio ze oba imiona tez nam sie podobaja) i juz sama nie weim, dziwne czy nie dziwne te nasze imona??? Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 przygotowania 21.10.08, 12:34 u nas pokój pomalowany. Łóżeczek jeszcze nie ma ale pojawią się lada chwila. Nasze wybrane imiona to już od tygodni Eryk i Patryk, ale wciąż się zdarzają pytania niezadowolonych z wyboru, czy na pewno nic się nie zmieniło w kwestii imion. Jestem zdania, że imiona mają się podobać rodzicom. Jak Wam się podobają to najważniejsze! Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Torba do szpitala 21.10.08, 12:29 glukoza to masakra. az mnie rozbolała głowa. Odbieram wynik jutro, przed wizyta, bo miałam część badań zleconych, których wyniki są dopiero po dwóch dniach. Jestem dobrej myśli. Co do porodu sn i cc, też nie wiem, ale ja nie mam żadnego porównania, bo nigdy nie miałam żadnej operacji. i tak jak Ty gr78 jednego dnia myślę o sn, a drugiego, że nie dam rady i chyba lepiej jak mnie pokroją. no ale tego krojenia tez się boję....... nie wiem, nie wiem - zobaczymy!leża dobrze do naturalnego! Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Torba do szpitala 22.10.08, 16:35 no niestety - glukoza po wyeliminowaniu cukru z diety jeszcze gorsza niz podczas pierwszego badania Mam skierowanie do diabetyka. ide jutro. szyjka średnio, małopłytkowość chociaż hemoglobina ok ale grunt to dobre samopoczucie i pozytywne myślenie Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Torba do szpitala 23.10.08, 11:44 ja jak po pierwszym badaniu gluzkozy (maiłam 147 a norma niby do 140) wyeliminowałam słodkie to miałam glukoze duzo ponizej normy (badałam glukometrem)az sie wystraszyłam czy aby nie przegiełam ale w sumie po 4 dniach badania glukozy glukometrem po głownych posiłkach ginka stwierdziła ze jest ok - ale nie ma co tak bardzo przejmowac w koncu wiadomo jak z tym walczyc wiec bedzie ok, trzymaj diete - nic mi do głowy innego nie przychodzi ;/ ja mam dzisiaj wizyte, zobaczymy co z szyjka, do tej pory była ok, ale ginka chce mi krązek włozyc tak w razie czego ;/ u mnie tez hemoglobina ok, czemu sie dziwie bo biore biofer folic 3 x 1, ale w ciązy dośc mocno rozwinęła mi sie skleroza i sa dni ze zapomne wziasc jedna tabletke a czasami 2 tabletki a mimio tego i tak wyniki sa ok czy wy tez macie skleroze ciązowa???? a małopłytkowość to cóż to??? ja mam dzisiaj tez dobry dzień,słoneczko ładnie swieci rano dostałam jedną dobraa wiadomosc i juz nic nie jest w stanie mnie zdenerwowac nawet widmo tego krązka na mnie nie działa ) pozdraiwam Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Torba do szpitala 23.10.08, 13:48 ja właśnie zaczynam przygodę z glukometrem generalnie diabetolog powiedział, że jego zdaniem dieta załatwi sprawę. zobaczymy. no ale po 3 miesiącach po porodzie kontrola - czyli glukoza do wypicia małopłytkowość to za mało płytek krwi. ja mam poniżej minimum - w granicach 110, a minimum to 140. ale dopóki nie spada poniżej stówki to jest ok. moja szyjka rozszczelniona od 1 października na 1cm, też nie panikuję - łykam lekarstwa i leżę jeśli sie nie rozszerza (a na razie nie) to też jest ok. grunt to nie wpadać w panikę! nic nie poradzę na to na co nie mam wpływu, a o rzeczy na które mam wpływ - dbam. w poniedziałek usg, zobaczę jak chłopaki rosną! i znowu kłucie! w życiu tyle razy nie byłam kłuta jak w ciąży! w pralce niebieskie ubranka Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Torba do szpitala 24.10.08, 09:32 badanie glukometrem to pikus w porównaniu z piciem glukozya dietka to super sprawa ja w ciagu ostatniego tyg przytyłam 2 kg wiec chyba tez bede musiała o tym pomysleć albo przynajmniej ogrnaiczyc słodycze ) moja ginka stwierdziła ze mam za wysokie cisnienie i jakies piguły na jego obnizenie mi przepisała wczoraj na wizycie udało mi sie uniknąc zakładania szwu ale ale tylko do wtorku, ginka pobrala posiew, zawiozłam do lab i we wtorek jak bedzie jałowy to mi go założy , tak na wszelki wypadek ;/ poki co ułożenie dzieci w dalszym ciagu wskazuje na cc i wstepnie jestm umowiwona ze jak sie samo niezacznie to po skonczonym 37 tyg ciachamy, czyli z moich obliczen bedzie to sam poczatke grudnia ) pozdrawiam u mnie - dla odmiany - w szafie rózowe ubranaka ) Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Torba do szpitala 24.10.08, 11:20 gr78, zaznaczam: nie jestem lekarzem a tym bardziej położnikiem, ale szew w takim zaawansowaniu ciązy? szew się zdejmuje w 34tc, a Ty przecież jesteś na przełomie 33 i 34! poza tym jak szyjka jest szczelna to po co szew? wagą się nie przejmuj! teraz dzieci najszybciej przybierają na wadze, podobno 250gr/tydz! ja na razie przytyłam 15 kg, jak u Ciebie? Dziewczyny! co u Was? jakaś cisza zapadła! Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Torba do szpitala 24.10.08, 14:29 no wlasnie cisa na forum tylka ja z irrena sobie małe pogawedki urzadzamy ginka mówi ze ten szew to tak w razie czego (tez sie dziwie skoro szyjka no ale nie bede z nia dyskutowac, skoro zdecydowałm sie na prowadzenie ciązy u niej to musze sie jej jakos słuchać , ona twierdzi ze nawet jesli dzisaj szyjka jest ok to wcale nie znaczy ze za 2 dni sie nie posypie no i chce abym dotrwła do konca 37 tyg, wiec jesli ma mi to pomóc utrzymac sie w kupie jeszcze przez 4 tyg to niech jej bedzie a poztym musze sie przynać sie bez bicia ze nie naleze do tych lezący, fakt nie pracuje ale zawsze cos mam do zrobienia załatwienia z kims sie umowie albo ktos do mnie przychodzi i dlatego tez zdecydje sie na ten szew tez dla swojego swietego spokoju ja tez poki co prztyłam jakies 14 kg szczesliwie jakos idzie mi wszystko w brzuchol. czasami zastanawiam sie ile skóra na brzuchu moze sie naciagnąc i czy mi jej wystarczy . wogóle jak mi to po porodzie zejdzie ) niewyobrazam sobie swojego brzucha po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Torba do szpitala 24.10.08, 14:40 Ja też się zastanawiam nad tym ile jeszcze ta skóra na brzuchu może się rozciągnąć?! Bo szczerze to ja już się czuję jak by mi się kończyła! U mnie bobaski tak się rozpychają, że czasami wydaje mi się że już za chwilkę przyjdą na świat, że już nie mają gdzie się układać! Też jakoś nie potrafię sobie wyobrazić mojego brzucha po porodzie. Ciekawa jestem jak w końcu będę rodziła. W poniedziałek mam USG a dopiero 12.11 wizytę u ginka. Zobaczymy Ja przytyłam ok 14 kg, jestem w 31tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Torba do szpitala 24.10.08, 14:51 co do brzucha: liczę że przy cc zrobią mi mini plastykę brzucha! hahaha dziewczyny, rozprężyła się skóra to i się spręży! ja taką wersje przyjęłam i takiej się trzymam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Torba do szpitala 24.10.08, 15:40 a ja 11 kg do przodu (31tc) Brzuch z dnia na dzień coraz większy!!! Wielorybica ze mnie Też przeraza mnie wizja klapiącej skóry na brzuchu! Masakra! Pasy ponoć niewiele dają. Za to dwójka brzdąców- TAK Zmieniłam dziś swój image z okazji nowej roli w moim życiu Ścięłam długie włosy na króciutko i zafarbiłam. Wyglądam duuużo młodziej - z czego się cieszę Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Torba do szpitala 25.10.08, 14:36 zgadzam sie z irrena - plastyka brzucha po blizaniczej ciązy powinna byc w ramach nfz ) Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.10.08, 12:59 Jestem po wizycie u ginka i USG. Moje maluszki ważą jedno 1579g +-236g i drugie 1637+-245g, jedno jest ułożone główkowo, drugie miednicowo. To główkowo ma nóżki po między moimi żebrami i dlatego mnie żebra i plecy bolą!! Po za tym ponieważ mam bóle w podbrzuszu kazał mi dużo leżeć. A co u Was słychać? Jak wasze samopoczucie?? Pozdrowionka Kinia Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.10.08, 13:47 cześć kinia, ja na usg byłam wczoraj. chłopki obydwaj główkowo, patrzą na siebie, leżą na boczkach. waga 2170gr i 2120gr. moje samopoczucie w sumie ok, gdyby nie to że strasznie niewygodnie mi sie śpi! bolą mnie biodra, w nocy trudno mi się przetoczyć na drugi bok, wstaje, piję mleko i czaruję żeby zasnąć. zaczęłam już pakować torbę do szpitala. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 28.10.08, 15:04 To Twoje dzieci są naprawdę super już fajniutkie ))) i ułożyły się tak jak by już do porodu były gotowe Ale najważniejsze że się dobrze czujesz. Nocki jak u Ciebie to znajomy mi temat, tylko ze do niedawna właśnie bolały mnie biodra a teraz boli mnie brzucho i to przez niego nie mogę sobie pozycji znaleźć!! Trochę się martwię tym moim stanem, niby wszystko w normie a tak mnie boli! Ja torbę zapakowałam w zeszłym tygodniu, ale zrobiłam to tak całkiem na próbę bo jedna taka wielka torba to chyba bez sensu, lepiej po pakuję rzeczy w dwie mniejsze. Pozdrawiam Kinia Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 09:45 czesc wszsykim ja tez wczoraj odwiedziłam swoja ginkę, załadowała mi krązęk (myslałam ze krązek to cos weilkości pięciozłotówki a tu...szkoda gadać....masakryczne przeżycie dobrze ze trwa 30 sek, nie wyobrażam sobie wyciagania tego cholerstwa)no i najgorsze ze powiedziala mi ze mam sie teraz zachowywac jak bym była w szpitalu 0 nie wiem czy chodzi o to ze mam caly dzien łązić w pizamie czy mam po prostu leżeć - domyslam sie ze to drugie ;/ a myslałam ze z krązkiem bede miec wiecej swobody, i na przyszły tydzien mam zaplanowane zakupy w ikeai i makro (przynjamniej we wrocku to pampersy sa tam najtansze) dodatkowo zeby nie było mi za dobrze to w drugiej połowie listopada kładzie mnie do szpitala na obserwacje dzieci i pewni poleze tam do porodu buuuu wiec chyba tez zaczne pakowanie torby kurcze, wystaszyłam sie po tej tej wcorajszej wizycie, az sie rozbeczałam w samochoidzie....wydawało mie sie ze to jeszcze dużo czasu, a ja sie czuje dobrze wiec wszystko pozałatwiam a tu nagle sie okazuje ze za jakies 3 tyg szpital a do tego czasu lezeć pozdraiwam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 10:14 o kurcze to nieciekawie. Mam nadzieję, że na mojej wizycie tj. 4 listopada lekarz nie wymyśli, żebym leżała w szpitalu Bo jakby nie patrzeć to termin mam na Wigilię a cc chce zrobić początkiem grudnia, więc się łudzę, że teoretycznie powinnam wytrzymać do grudnia Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 11:03 ja mam termin na 16 i jak nic sie samo niezacznie to tak 1-4 grudzien bedzie cc, no chyba ze ta jedna dziecina sie okreci głowka do dołu Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 11:39 gr78, głowa do góry! ale swoją drogą to dziwne, do tej pory byłas w super kondycji! lepszej niż ja. szczelnie trzymałaś więc skąd nagle taka panika? nic się nie martw, ja idę do gina dzisiaj. termin mam 2 dni przed Toba a prognozy porodu - koniec listopada. ja leże w piżamie całymi dniami i oglądam tv! A Pampersy może kupić Tatuś, tego schrzanić nie można myślę że ten krążek i szpital to ostrożność Twojej ginki. Stosuj sie do jej rad - dla dobra dziewczynek! a do porodu jeszcze 4 tygodnie, więc nawet to widmo szpitala nie wydaje się byc takie straszne Na pocieszenie Ci powiem, że ja wciąz nie mam łóżeczek ani wózka, ani fotelików.Wczoraj zamówiliśmy wózek, i okazało się że sam wózek jest dostępny, ale na pasujące foteliki trzeba czekać 3 - 4 tyg. Nie mam innego wyjścia - nic nie może się stać przed 20 listopada zaciskam nogi i leżę! Pozdrawiam Was mamuśki! Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 13:37 dzięki irrena za miłe słowa no to własnie jest njagorsze ze do wczoraj do 15 był wszystko ok (jak an mnoga ciąze )a tu nagle sruuu, wszystko sie sypneło, jakies leżenie,jakis szpital, wogóle nie brałam tego pod uwagę. Zdaję sobie sprawe ze to dla dobra brzucha wiec pewenie ze miesiac czy dwa bede wdzieczna za ta opieka swojej gince ale poki co to musze to przetrawić i sie z pogodzić my wozka tez nie mamy, dziadki kupuja jak juz bede w szpitalu a raczej jak juz maluchy beda na zewnetrznej ) a wszystko innne niby gotowe, tzn najpotrzebnijesze rzeczy sa ale i tak jeszcze duzo tzreba dokupić bo cos pokój dziecinny oprócz tego ze jest w nim łozeczko i firany w słoniki i zeberki to wogóle nie wyglada jak pokój dziecinny, tzreba zainwestowac a jakies dekoracje ale to moze poczekac irrena a ty masz juz jakis konkretny termin cc czy po prostu ma to byc koniec listopada?? a wogole to czy to bedzie cc czy sn bo z tego co pamietam to twoje chłopaki sa głowko ulożeni??? Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 15:08 > Zdaję sobie > sprawe ze to dla dobra brzucha wiec pewenie ze miesiac czy dwa bede > wdzieczna za ta opieka swojej gince GR78, o czym Ty piszesz, dziewczyno! za 3 tyg ma Cie połozyc do szpitala, tak? wiesz który to bedzie, już 19.11!jesli cc zrobi Ci na początku grudnia np 4.12 - to zostało Ci tylko 5 tygodni!!jakie dwa miesiące ? więc szpital zleci, czas zleci i niedługo dziewczyny będą z Tobą. ja tez liczę na jeszcze 3-4 tyg i basta. juz teraz jest mi ciężko, i ledwo człapię. oczywiście chciałabym żeby dzieci były w brzuchu jak najdłużej, ale tydzień 36 mnie i mojego lekarza zadowala! Moi niby leża głowko, jeszcze nie mam wskazania do cc, nie jest rozstrzygnięte jak będę rodzić, ale to moja pierwsza ciąża, i muszę się pierwszy raz przyznać na forum- po trzydziestce, no i bliźniaki - to sa według lekarzy już wystarczające wskazania do cc. także - czas pokaże. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 29.10.08, 18:34 spokojne, pisząc miesiac czy dwa miałam na mysli ogólnie ze jak bedzie po, po szpitalu, po cc, i generalnie po powrocie do domu Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 wizja porodu 03.11.08, 09:28 ostatnio budzę się w nocy i strasznie się boję porodu....... Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: wizja porodu 03.11.08, 17:42 eheh dobre ja tez sie budze ale z innych powodów wiadomo jakich mnie ostatnio to raczej ogarnia totalne lenistwo i brak chęci do czegokolwiek,zyje od wizyty do wizyty i wpatruje sie jak głupia w kalendarz i popycham dni wzrokiem, licze tyd ciązy i ile jeszzce musze wytrzymac w kupie o samym porodzie to jeszcze nie mysle, zreszta poki co niby cc wiec za bardzo i tak nic nie wymysle, w czwartek wizyta moze cos sie zmieni pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: wizja porodu 04.11.08, 11:07 Chyba każda z nas zacznie teraz więcej świrować Im bliżej porodu tym gorzej Ja też zaczynam dygać. Dziś wizyta-ciekawe czy maluchy dużo podrosly? Mogłyby mieć juz ponad dwa kilo jedno- bylabym spokojniejsza.... Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: wizja porodu 04.11.08, 14:12 ja to sie bardziej tego co bedzie po porodzie, jak wrócimy do domu, czy uda nam sie to ogarnąc, czy bede karmic piersią i wogóle ciezko mi sobie to wszystko wyobrazic, kapanie, przewijanie i w dodatku swieta (choc to najmniejszy problem, beda jakie beda na nich nie bede sie skupiac wcale ) jakies 2 miesiace temu koledze z pracy mojego meza urodzily sie blizniaki i mowi ze sajgon w domu...małe ryczą, 100 pieluch na tydzien to minimum, w domu syf, nie ma co i kiedy do gara włozyć. Zaraz po porodzie musiał wziąsc kredyt zeby jakos wiazac koniec z konce a teraz mysli o wyjedzie za granice ;/ pieniadze ida jak woda, a wiadomo sobie czlowiek odmówi nowej kiecki a dziecku lekarstwa czy pampersy trzeba kupic ja na pocieszenie i moze ulatwienie sobie zycia zakupiłam na allegro poduche do karmienia blizniat - ciekawe czy sie sprawdzi, jak bede miec pokarm to bede karmić a jak nie to i tak sie przyda a za jakiś to najwyzej wystawie na allegro i za jakiś grosz pojdzie ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: wizja porodu 04.11.08, 16:08 ja szczęśliwie dzisiaj dobrze spałam. i miałam klasówkę z historii... jaki to inny rodzaj stresu! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: wizja porodu 04.11.08, 17:19 Cześć Własnie wróciłam z wizyty. Lekarz ostatnio mówił, że cc zaraz początkiem grudnia, a dziś mówi, że może by tak 8, a najlepiej 15 . A ja myslalam, że to już tuż, tuż. No cóż, oby dzidziole siedziały w brzusiu Od ostatniej wizyty przybrały co nieco- na szczęście- bo już się martwiłam, że są takie tyci tyci Dziewczynka waży 1898 g a chłopczyk 1714 g. Mała wyprzedziła braciszka No i oboje mierzą po 26 cm. Szyjka trzyma, tylko trochę zmiękła. Dostałam magnez i mam nie próbować się oszczędzać - jak ja to robię -tylko się oszczędzać na maksa! Galimatias taki w tym moim brzuchu, że szok ! Nic nie widać Ginek też pofiksował, że sporne te dzidziole po mamuśce Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: wizja porodu 05.11.08, 10:32 bravia1 a w którym ty jestes dokładnie tygodniu?? a te 26 cm to liczone od głowki do pupki tak? czy razem z nogami? moje dziewczyny to jakies smoki wielkie na ostatniej wizycie jakies 1.5 tyg tem wazyły po 2100 i 2300, prawde mowiac nie chce mi sie wierzyc aby az tyle wazyły, bo nie wydaje mi sie aby w moim brzchu było 4400 dziecka (nie wspomnianm o podówjmym łozysku i wodach), brzuch jest ale na blizniaczy nie wyglada dziewczyny czy kupujecie nawilzacz powietrza??? moj maz sie uparł i mówi ze trzeba kupić. Pewenie nie jest niezbedny ale moze i warto. Orientujecie sie w temacie?? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: wizja porodu 05.11.08, 12:49 gr78 napisała: > bravia1 a w którym ty jestes dokładnie tygodniu?? a te 26 cm to > liczone od głowki do pupki tak? czy razem z nogami? > > moje dziewczyny to jakies smoki wielkie na ostatniej wizycie jakies > 1.5 tyg tem wazyły po 2100 i 2300, prawde mowiac nie chce mi sie > wierzyc aby az tyle wazyły, bo nie wydaje mi sie aby w moim brzchu > było 4400 dziecka (nie wspomnianm o podówjmym łozysku i wodach), > brzuch jest ale na blizniaczy nie wyglada > > dziewczyny czy kupujecie nawilzacz powietrza??? moj maz sie uparł i > mówi ze trzeba kupić. Pewenie nie jest niezbedny ale moze i warto. > Orientujecie sie w temacie?? > Ja właśnie zaczełam 33 tc. A długość dzieci mierzy sie od glówki do pupy. Oczywiscie te wymiary pewnie nie są idealne, lecz zblizone, gdyz w środku taki tlok, że trudno coś pomierzyc Ja sie zamartwiałam, że dzieci sa za małe, ale gin twierdzi że ok. A poza tym co usg to wymiary inne. Co do nawilżacza to jeśli mieszkacie w bloku to przypuszczam, że tam strasznie suche powietrze, no bo palą teraz. I pewnie się przyda. i Nie zawsze można sterowac temperaturą, ale czasem wystarczy np. położyc na kaloryfery mokry ręcznik Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: wizja porodu 05.11.08, 11:12 bravia, leż dziewczyno! ja leżę od 1 października - uwierz mi: da się! już nie zdejmuję pidżamy! szyjke mam krótka i miękką i tylko leżenie i cordafen trzymają mnie w 3packu! co do nawilżacza? czy ja wiem? kiedy dzieci wychowywały się bez bujaków, nawilżaczy, elektronicznych niań, kontroli bezdechu I PAMPERSóW! ja akurat nawilżacz mam, ale tylko dlatego że go kupiliśmy ze 2 lata temu i po okresie zachłyśnięcia tym cudem techniki kurzy się gdzieś w kącie. zastanawiamy się nad innym cudem techniki - bankiem krwi pępowinowej. jak myślicie? to ma sens? Irena Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: wizja porodu 05.11.08, 12:20 bank krwi to kolejny problem a raczej cos nad czym warto sie zastanowić. Ostnio był chyba na ten temat reportaz w faktach jak zawsze głosy za i glosy przeciw. My sie na pobranie krwi nie zecydujemy, głownie ze względów finasowych - niestety, raz ze płaci sie za samo pobranie to potem co roku za kolejny rok przechowywania. A gwarancji wielkich, czy pewnosci ze pomoże to nie ma. Choc bioroąc pod uwage w jakim tempie rozwija sie medycyna to moze za pare lat bedzie miec to wieksze uzasadnienie pewenie szybciej zdecydujemy sie na zakup nawilzacza ) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: wizja porodu 05.11.08, 12:58 irrena12 napisała: > bravia, leż dziewczyno! > ja leżę od 1 października - uwierz mi: da się! już nie zdejmuję pidżamy! > szyjke mam krótka i miękką i tylko leżenie i cordafen trzymają mnie w 3packu! > > co do nawilżacza? czy ja wiem? kiedy dzieci wychowywały się bez bujaków, > nawilżaczy, elektronicznych niań, kontroli bezdechu I PAMPERSóW! > ja akurat nawilżacz mam, ale tylko dlatego że go kupiliśmy ze 2 lata temu i po > okresie zachłyśnięcia tym cudem techniki kurzy się gdzieś w kącie. > > zastanawiamy się nad innym cudem techniki - bankiem krwi pępowinowej. > jak myślicie? to ma sens? > > Irena > Ło matko, nie wyobrażam sobie lezenia non stop. Chyba bym juz nie wstala I tak mam problem jak wstaje w nocy - biodra mnie bola i sie kręcę z boku na bok. Brak wygodnej pozycji W sumie to gin nie kazal leżeć tylko się maksymalnie oszczędzać, więc nie łaże zbędnie, nie dźwigam, cięzko nie sprzątam itp. Też zastanawialiśmy sie nad bankiem krwi pępowinowej. Byłam nawet za, ale ostatnio tyle o tym mówia i to nie w superlatywach, że sama nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: wizja porodu 05.11.08, 20:08 dziewczyny, po dzisiszej wizycie żegnam się z Wami nie wiem na jak długo. Spadły mi płytki krwi poniżej 100 tys, i mam skierowanie do szpitala. Jedziemy jutro rano, możliwie że mnie odeślą to wtedy jeszcze się odezwę. Pękam! Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: wizja porodu 06.11.08, 09:19 irena nie pękaj..przynajmniej jeszcze przez 3 tygodnie ja w kazdym razie trzymam kciuki za ciebie i chłopaków i odezwij sie jak bedziesz mogła pa Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: wizja porodu 06.11.08, 10:21 irrena12 nie pękaj, jeszcze troszkę wytrzymaj odzywaj się co u Ciebie jak już będziesz w domku. Ja mam 12.11 wizytę u ginka zobaczymy co powie. Na razie się trzymam, ale nocki są trudne. Na szczęście nie wszystkie. Wczoraj zrobiłam badania krwi i moczu, na 12.11 będą wyniki zobaczymy jak się trzymamy. Dziewczynki to już naprawdę może u każdej z nas być niedługo , ja się już doczekać nie mogę moich pociech. Ale ale nie do tego stopnia aby już dziś rodzić, nie nie!! Jeszcze troszkę My kupiliśmy nawilżacz, bo u nas jest sucho w mieszkaniu, a kładzenie na kaloryfer ręcznika może dać saunę zamiast nawilżenia. Zastanawiałam się bardzo poważnie również nad kwestią banku krwi pępowinowej, ale nas ten temat ewidentnie przerasta finansowo. Trzymajcie się jeszcze i nie pękajcie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: wizja porodu 06.11.08, 10:44 irrena - nie pękaj! Dasz rade, będzie dobrze! Trzymam kciuki W kupie raźniej, wiec trzymajmy mocno zwarte nogi Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: wizja porodu 06.11.08, 11:52 z tymi nogami zwartymi to moze byc cieżko moj brzuch jakos tak mi dziwnie wisi za jak siedze to nogi musze miec szeroko rozstawione bo inaczej nie da rady hehe Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: wizja porodu 06.11.08, 17:50 no to i ja melduje ze prawdopodobnie w poniedziałek ide do szpitala wyniki i wszystko inne jest ok ale mojej gince nie podoba sie moje cisnienie, twierdzi ze jest za wysokie i w poniedziełk mam dzwonic jak bedzie miejsce to juz od poniedzałku bede w szpitalu (a jak nie to od srody pewnie) -mam wiec jeszzce weekend laby - dobrze ze w sobote do fryzjera ide przynjamniej bede pikna Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: wizja porodu 07.11.08, 10:40 Kurka, towarzystwo się wykrusza Niedobrze... Trzymaj sie jakoś. Będzie dobrze. Ja się wczoraj strachu najadłam bo mnie nagle tak zacząl bolec brzuch, że szok. Zrobiło mi się niedobrze. Zażyłam no-spe, poleżałam i przeszło. Nie wiem czy to jakieś skurcze czy od żolądka, bo bolało tak wysoko w górze. Właściwie to się juz pogubiłam gdzie mam żołądek A w nocy mnie tak cholernie boli krocze, że się przekręcić nie mogę. No jak nie urok to.... Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 posiewy 07.11.08, 10:44 Dziewczyny czy Wam lekarze zlecili zrobienie posiewów na streptokoki ? ponoć to bardzo ważne badanie - na jakies paciorkowce. Właśnie się dowiedziałam, a mój gin o niczym takim nie wspominal... Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: posiewy 07.11.08, 12:10 nie, ja o czyms takim nie słyszalam, nie mam pojecia co to??? i ginka tez nic takiego mi nie mowila no chyba ze teraz w szpitalu mi cos takiego zrobia ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_marta Rok temu 07.11.08, 16:25 Ja miałam termin na 20 listopada 2007. Dzieci urodziły się w 33tc chyba raczej z powodu zaniedbania lekarza, bo przyszłam 0 13.00 do szpitala z podejrzeniem cholestazy a o 17 już było po porodzie. Poród zaczął się naturalnie a skończył na cesarce. Dzieciaki dostały 7 punktów i listę wizyt u specjalistów. Wszystkie wizyty odbyliśmy, małe zdrowe jak ryby. W ciągu roku dwa razy katar miały! Teraz są na etapie bicia się i ciągnięcia z a ubranka. Są cudowne. Na każdym spotkaniu rodzinnym, wyjściu do sklepu itp są w centrum zainteresowania. GRATULACJE dla wszystkich dziewczyn. Bliźniaki są super! Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 pozdrowienia ze szpitala! 09.11.08, 13:20 cześć! więc leże sobie w szpitalu. skurczy nie mam, więc poród się nie zbliża. problemem są te spadające płytki, no na bieżąco kontroluję cukier. Leżałyśmy 3 na sali, każda z bliźniakami, więc śmiałysmy się ża sala jest 9-osobowa. Jedna z nas właśnie poszła rodzic. Moje chłopaki waża 2500 i 2380. Odesłali mnie z Karowej z IP w powodu braku miejsc. inne szpitale z 3 stopniem referencyjności tez nie miały łóżka. leżę na Madalińskiego. Pozdrawiam Irena Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: pozdrowienia ze szpitala! 09.11.08, 14:07 Pozdrawiamy również Duże Te Twoje chłopaki! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: pozdrowienia ze szpitala! 09.11.08, 15:23 Trzymam kciuki aby wszystko było oki. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: pozdrowienia ze szpitala! 09.11.08, 19:15 tez trzymam kciuki i ciesze sie ze jeszcze sie trzymasz w 3-paku ja własnie pakuje torbe do szpitala, zostawiam ostatnie wytyczne mezowi ) i zaraz ide polezec w wannie ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 hej, hej :) 14.11.08, 13:32 Co tu taka cisza? Trzymacie się nadal w trzypakach? Jak samopoczucie? Dajecie jeszcze rade normalnie funkcjonować? Ja jeszcze tak, aczkolwiek po dłuzszym chodzeniu-wysiadam Dziewczyny czy pytalyscie w Waszych szpitalach czy do cc trza się zgolić na zero i czy lewatywa jest obowiązkiem?? Bo w moim ponoc tak Bierzecie do szpitala laktator i oslonki na brodawki? Kupujecie to w ogóle? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: hej, hej :) 15.11.08, 17:34 Ja jeszcze się trzymam, ale już mi sił braknie (bolą mnie okolice żeber po prawej stronie tuż pod piersią - wręcz mnie pali skóra od środka!) i noce są bardzo ciężkie- podbrzusze okropnie pobolewa, a w dzień nic a nic nie boli. Medycznie wszystkie wyniki mam oki, szyjka długa. Niestety moje maluchy poukładały się w brzuchu bardzo dziwacznie, jedno przytula się główką do brzusia drugiego i jeszcze na dodatek obejmuje to drugie rączką. W tej sytuacji to nawet USG wychodzi kiepsko, bo u jednego z dzidziusiów nie da się zobaczyć brzuszka ani serduszka (całe szczęście dobrze serduszko słychać). Moje maluszki mają po ok 2kg. Teraz już na 100% będzie cc. Będę miała 26.11 następną wizytę, to się dokładnie dogadam już z moim lekarzem co do terminu porodu. Ja laktator biorę. Co do lewatywy i golenia do cc to nic mi nie wiadomo, muszę koniecznie zapytać. Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 prośba do gr78 16.11.08, 21:31 Z innego wątku pamiętam, że jesteś z Wrocławia i miałaś rodzić na Kamieńskiego. Ja prwdopodobnie trafię tam z moimi dziewczynami w grudniu, dlatego też proszę o "refleksje" co do pobytu, opieki po porodzie i generalnie wszystkiego co może być dla mnie ważne... Czy zdecydowałaś sie na salę jednoosobową, co koniecznie spakować do "magicznej torby", a co nie będzie potrzebne itp. Z góry dziękuję za pomoc i informacje (o ile oczywiście znajdziesz na to czas po powrocie z dziećmi do domu). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: prośba do gr78 24.11.08, 16:11 witam w dalszym ciagu 'kisze' sie na kamienskiego ale juz blizej niz dalej mialam miec cc 1 grudnia ale moze bede miec teraz w czwartek lub piatek ze wzgledu na wysokie cisnienie poki co leze na patologi ciazy i nie narzekam, chyba ze na nadmiar wolnego czasu, bark dostepu do neta (dzisaj wyjatek) i bolace od lezenia plecy i tyłek;/ z tego co sie zorientowałam to jest tu dosc duzy ruch, nie weim jak bedzie z sala 1 osobowa ale ma ponoc 'branie' i ciezko sie do niej dostac, dziewczyny po porodzie czesto zamiast na oddział poporododwy to wracaja na patologie bo tam nie ma miejsc ;/ a co do torby to wiadomo kubek, sztucce, podkaldy poporodowe, podpaski i co tam chcesz a dla dziciaczków to zycza sobie pieluchy, pieluchy tetrowe(prosza tez aby kazda mam zostwiła 3 pieluchy tetrowe na oddziale), chusteczki jednorazowe wszystko inne jest na miesjcu (no ale jak chcesz to mozesz przyniesc swoje - mam tu na mysli butelki, smoczki, ciuszki rozek itp), zreszta to co ptrzebne to wyjdzie w praniu, maz zawsze moze doniesc ) na patologi ciazy pielegniarki sa ok, a jak bedzie jak przejde na druga strone to sie okaze, z tego co weim to dzieczyny roznie mowia, zalezy jak sie trafi, jak polozna bedzie miec dzien to ci pomoze i pokaze a jak nie to bujaj sie z maluchem sama ;0 no to tyle, moze jutro bede miec dostep do netu to cos jeszcze napisze pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
bella555 Waga dzieci 24.11.08, 21:13 Dziewczyny, jak tam u Was z wagą dzidziusiów? U mnie tak: jedno ma 2300g a drugie 2100g. Ja się bardzo cieszę z tej wagi, naprawdę... Zaczęłam własnie 36 tydzień, szyjka jeszcze długa, wszystko ok a termin mam na 29 grudnia, jednak mój lekarz trochę jest panikarzem i chce już wysłać mnie do szpitala 4 grudnia.Sama nie wiem co lepsze...biorąc pod uwagę to, że teraz robi się nieciekawie na drogach, bo do szpitala mam 50 km. Ale jestem dobrej myśli... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 21.11.08, 11:28 Ale tu cisza ostatnio.... Ja wczoraj o mało zawału nie dostałam, myślalam, że juz będę rodzić. Zaczął mnie boleć brzuch i nie wiem czy to były skurcze czy co, ale mnie tak przeraźlwie cos strzyknelo ze trzy razy w dole brzucha, że z wrażenia spakowałam torbę do szpitala Potem mnie maluch tak kopal po jakiejś wnętrzności, że aż podskakiwalam. Dziś już na szczęście lepiej i nic nie boli. Boję się, że jak we wtorek pójdę do lekarza to wymyśli, żeby mnie zostawić w szpitalu.... Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 21.11.08, 12:06 Bravia a ty na kiedy masz termin? Który to już tydzień? Jak duże są już Twoje dzidzie? Ale widzisz torbę masz przynajmniej spakowaną Ja mam bóle podbrzusza w nocy, bo chyba to przez to, że śpię długo na jednym boku i mnie ugniata dzidziuś na jakiś narząd a w żebrach siedzą nadal. I teraz to już czuję wagę dzieci, czasami dźwig by się przydał żeby wstać. Rzeczywiście teraz kopią ostro!! Ależ mają siły te maluchy )) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 23.11.08, 13:46 ja wciąż w 3-paku, na obserwacji w szpitalu. dzisiaj kończe 37 tydzień chłopaki 3000 i 2800! brzuch mam mega wielki. szykuję się na poród środa czwartek, tak to sobie wymyśliłam no i żeby nie było tak łatwo - sn - no bo przeciez 2 głowki ktg nie wykazuje żadnych skurczy, chyba zalicze jakiś spacer po schodach. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 23.11.08, 18:36 irrena12 napisała: > ja wciąż w 3-paku, na obserwacji w szpitalu. > dzisiaj kończe 37 tydzień > chłopaki 3000 i 2800! > brzuch mam mega wielki. > szykuję się na poród środa czwartek, tak to sobie wymyśliłam > no i żeby nie było tak łatwo - sn - no bo przeciez 2 głowki > ktg nie wykazuje żadnych skurczy, chyba zalicze jakiś spacer po schodach. > > Pozdrawiam! Ale wielkie chłopaki, szok!! Super, że tak dlugo się trzymacie razem i poród sn? No, no... podziwiam Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.11.08, 14:05 bravia1 napisała: > Ale wielkie chłopaki, szok!! Super, że tak dlugo się trzymacie razem i poród > sn? No, no... podziwiam a jednak cc, prawdopodobnie w najbliższą środę Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.11.08, 14:47 irrena12 napisała: > bravia1 napisała: > > a jednak cc, prawdopodobnie w najbliższą środę A dlaczego? Lekarz tak zdecydował? Jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 23.11.08, 18:34 kinia.zak napisała: > Bravia a ty na kiedy masz termin? Który to już tydzień? Jak duże są już Twoje > dzidzie? > Ale widzisz torbę masz przynajmniej spakowaną > Termin mam na Wigilię, a cc chcą zrobić prawdopodobnie 15 grudnia. Mam nadzieję, że dowiem się we wtorek, gdyż wtedy mam wizytę. Właśnie skonczylam 35 tc. A dzieci 3 tyg temu ważyly 1900 i 1700g. No a torba spakowana przyda sie na pewno Oby nie za szybko A jak u Ciebie? Masz juz termin na cc? > Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.11.08, 16:17 czesc dziewczyny mam cc albo 1 grudnia , lub teraz czwartek lub piatek w zaleznosci od mojego cisnienia choc im dluzej tu jestm tym mam wyzsze cisnienie ;0 prosze trymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.11.08, 19:08 gr78 napisała: > czesc dziewczyny > > mam cc albo 1 grudnia , lub teraz czwartek lub piatek w zaleznosci > od mojego cisnienia choc im dluzej tu jestm tym mam wyzsze > cisnienie ;0 > prosze trymajcie kciuki Trzymamy, i to mocno!!! Ale masz fajnie-już wkrótce zobaczysz swoje dzidziole Już nie mogę się doczekac Waszych relacji dziewczyny po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 24.11.08, 21:21 ja cc w środę ze względu na małopłytkowość i brak możliwości znieczulenia przy porodzie "dołem" nie będę miała zzo ale to znieczulenie podpajęczynkowe! pękam, ale cieszę się, że w pojutrze zobaczę moich chłopaków! Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 10:18 Dawno nie pisałam Teraz jestem w 33 tygodni, termin mam na 14 styccznia i chce rodzic na Kamienskiego I tak patrzę, że oblężenie w tym szpitalu duże i mam nadzieję, że jak przyjadę do porodu to mnie nie wyrzucą. Jak przeczytałam ile ważą wasze maluszki, to się troszkę zmartwiłam.. Lekarz do tej pory mi mówił że rosną zdrowo i są duże, ale tak przeliczam że w porównaniu do Waszych to jednak trochę im brakuje. Są prawdopodobnie 2 dziewczynki po okolo 1600g w 32tyg (a prawdopodobnie bo choc lekarz przekonany co do plci na 100%, to ja nie uwierze poki się nie urodzą W 30/31 mialam chyba zalamanie nerwowe i juz myslalam ze wyląduję na porodówce.. lekarz założył krążek, dal na tydzien nospe i na razie się wszystko uspokoilo więc moze dotrwamy w trójpaczku.. tylko nie wiem czy do grudnia czy az do stycznia. Sama nie wiem kiedy bym wolała już urodzić. Noo i nie wiem jak - bo chcialabym naturalnie, ale jedno siedzi na pupie.. nawet nie wiem czy teraz jakos nie w poprzek, a w czoraj pod zebrami mialam jakos tyle glow, ze az nie chce mi sie wierzyc czy przypadkiem to, ktore ladnie od dwoch miesiecy przoduje glowką do SN się nie przewróciło.. Będę ciekawa wszystkich opinii o szpitalu na Kamienskiego.. I szczerze mówiąc zaskoczona jestem, ze w jednym miesiacu beda tam mieli parę porodów bliźniaczych. Widocznie te 1 na 80 porodow w większości są odbierane jednak w tych większych szpitalach.. Czy personel jest wówczas jakoś inaczej ustosunkowany do kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 11:03 na kamienskiego na brak ciaz mnogich chyba nie narzekaja. Obecnie na patologi ciazy to jestem jednyna, ale jak przyszłam to dwie dziewczyny były juz po cc, tzrecia była szykowana do cc a tydzien przed moim przyjsciem ze szpitala wyszły trojaczki ) wiec sredna dosc wysoka Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 11:27 pewnie dlatego ze mają dobre zaplecze i profesjonalny personel... A w ogole któraś rodziła naturalnie? czy z definicji robią cesarkę? Bo ja w sumie tam nikogo nie znam, do lekarza tamtejszego nie chodzilam a moj pracuje w Olawie i tam jechać nie będę. I sama nie wiem, czy powinnam wcześniej podejść i jakoś się umówić czy tak z marszu jechać jak się zacznie jakaś akcja? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 11:42 dwie miał cesarke a jedna rodzila naturalnie (z tego co sie orientuje to był jej 2 porod a dzieci był głowkowo) z tego co sie zorientowalam to chyba nie ma tu jakiegos parcia na cc pod warunkiem ze połozenie dzieci jest głowkowe i nie ma innych przeciwskazan mysle ze podejsc nie zaszkodzi, zapytasz sie jak lekarze by widzeli twoj poród i kiedy według nich podechac czy wszesniej czy jak sie zacznie akcja porodowa (na pewno nie zaszkodzi ale to jak uwazasz) no i najwazniejsze ..od stycznia maja miec remont na patologi wiec czesc pacjentek z patologi bedzie szla na blok poporodwy (chyba) wiec sadze ze po nowym roku moze byc tu scisk Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 11:43 Ja mam termin na 4 stycznia, ale lekarz mówi, że dziewczyny będą już w grudniu, prawdopodobnie przed Świętami. Też planuję jechać na Kamieńskiego... mam nadzieję, że mnie nie wyrzucą z bliźniakami, skurczami i wskazaniem do cc (położenie pośladkowe). Jeśli chodzi o wagę, to u mnie podobnie jak u zoski7777 - dziewczyny nie są zbyt duże - w 33 tyg. było około 1500 g i 1700 g, ale lekarz uspokaja, że nie waga jest najważniejsza, a żeby jeszcze trochę posiedziały w brzuszku ze względu na rozwój płuc - przynajmniej do 36 tyg. Teraz jest 35 tydz. i na szczęście nie czuję, żeby już zamierzały wychodzić. Pozdrawiam wszystkie oczekujące porodu, szczególnie te "zaplanowane" na ten tydzień. Czekam na relacje, szczególnie z Kamieńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 11:55 na kamienskiego lekarze rozwiazuja blizniaki po 38 tyg (nie weim jak to wyglada w przypaku porodu SN czy czeka sie akcje porodowa czy ja sami wywołuja po 38 tyg ), ja jutro zaczynam 38 tydz i ciecie bede miec najpozniej w poniedzialek czyli to bedzie 38 tydz i 6 dzien wiec ok jak na blizniaki, a jak by mnie wzeli pod noz w czwartek lub piatek to tez to bedzie dobrze aha dostep do neta mam tylko dzisiaj tak do 14, wiec w razie czego odezwe sie jak juz wroce do domu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 25.11.08, 14:14 Dziewczyny będzie dobrze, trzymam za Nas kciuki! Ja na razie czekam na jutro i wizytę u lekarza. BBBBBardzo jestem ciekawa co powie. Ja trzymam się jeszcze w truj paku, ale braknie mi już sił. Mam już 36tydz i ogromnie sie nie moge doczekac kiedy maluszki zobacze. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 zmiana planów - jutro cc 25.11.08, 14:35 u mnie juz wszystko jasne - jutro cc zrobili mi dzisaj usg z przepływami (nie pytajcie mnie co to znaczy) i okazlo sie ze przeplywy nie sa najlepsze i nie ma na co czekac wiec zapadła decyzja o cc. bede miec je z rana. tak wiec prosze trzymac kciuki i odezwe sie jak wyjde ze szpitala pozdrawaiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 CC 25.11.08, 19:58 No laseczki - data cc została dziś ustalona: 15 grudzień 2008 r. godz. 14.00 Dzieciaczki zdrowe i jak urosly ! Dziewczynka waży ok. 2700, a chlopczyk 2300 (36 tc). Lekarz stwierdził, że już donoszone i jest super. Teraz przez te 3 tyg. to tylko mają się jeszcze upaś ile wlezie Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: CC 26.11.08, 16:39 Hejka ja mam termin na cc 05.12 o 7 rano mam być w szpitalu na IP. Ale na Karowej robią cc tylko jeśli I dzidzia jest ułożona inaczej niż główkowo, więc jadę w piątek na USG i zobaczymy co i jak. Trzymajcie się mamuśki. Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: CC 29.11.08, 16:51 Widzę, że cisza przed "burzą" na naszym forum Byłam wczoraj na USG, moje bobaski mają po ok 2500g i 3000g. Pierwsza dzidzia leży już dupką do świata, więc jadę w piątek na cc. Trzymajcie się i odzywajcie jak tylko będziecie mogły Odpowiedz Link Zgłoś
zgnie-szka Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 02.12.08, 12:52 Witam moje blizniaki urodziłam 5 listopada,siłami naturyw sumie 5 dni po terminie.dzis juz 4 tyg maja.Weronika i Wiktor jezeli macie panie jakies pytania to chetnie podziele sie z nowego doswiadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 02.12.08, 13:54 zgnie-szka napisała: > Witam > moje blizniaki urodziłam 5 listopada,siłami naturyw sumie 5 dni po > terminie.dzis juz 4 tyg maja.Weronika i Wiktor > jezeli macie panie jakies pytania to chetnie podziele sie z nowego > doswiadczenia Gratuluję I zaczynam pytać Dajesz sobie radę? Jestes sama z dziećmi przez dzien? Karmisz piersią? A jeśli tak to czy dwoje na raz? Masz poduszke do karmienia? Czy faktycznie bliźniaki absorbują cały czas? tzn. jak jeden konczy drugi zaczyna Śpią w jednym łóżeczku czy dwóch? Budzą się wzajemnie? Ja mam do porodu jeszcze 2 tyg. i nachodzą mnie rożne schizy, więc i może głupie pytania Odpowiedz Link Zgłoś
zgnie-szka Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 02.12.08, 17:33 oj absorbuja cały czas. Daje rade ale kiedy nie odespie choc godz w ciągu dnia to jest ciezko.w sumie teraz sama jestem z dziecmi ale tak od porodu mój ojciec jest i zajmie sie jednym.karmiłam piersia ale ropien mi sie zrobił i antybiotyk musiałam brac a efekt taki że maluchy na butelce są a mi pokarm sie stracił.karmiłam Dwoje jednoczesnie ale w nocy ciężko bo nie ma kto za bardzo podac,w nocy sama jestem z dziecmi od urodzenia tylko weekendy mąż jest.maloty karmiłam na takich małych poduszeczkach jaskach.śpia w osobnych łóżeczkach,kiedy jedno płacze drugie spi i nie budzi sie.w ciagu dnia zawsze któres warte trzyma kiedy drugie śpitak że zajecie jest non stop.nie mam czasu na nic nawet nie wspomne o sprzataniu czy obiedzie,wole odespac kiedy oboje śpia żeby miec siłe funkcjonowac. powiem tak dobrze jest żeby druga osoba do dziecka była bo jednej cięzko. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Bliżniaki listopad-grudzień 2008 04.12.08, 11:42 Dziękuję za odpowiedzi Mam nadzieje, że bedziesz w wolnej chwili zagladać na forum i pomagać swieżo upieczonym mamusiom Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Hej, hej ! 04.12.08, 11:44 Jak się macie dziewczyny? Malluszki zdrowiutkie? Ja odliczam dni. Zostalo jeszcze 11 !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Hej, hej ! 04.12.08, 12:08 Hejka, ja jutro jadę na cc. Pozdrowionka i do zklikania w jakiejś "wolnej chwili" Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 po cc 04.12.08, 17:27 witam, moje chłopaki mają 8 dni! urodzili się 26.11.08 tuż przed 7 rano, 37, 3dc. 2900 i 2800. Pozdrawiam dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: po cc 04.12.08, 20:20 Wielkie wielkie gratulacje Super fajni faceci, powodzenia trzymaj się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: po cc 05.12.08, 12:31 irrena12 napisała: > witam, > > moje chłopaki mają 8 dni! > urodzili się 26.11.08 tuż przed 7 rano, 37, 3dc. > 2900 i 2800. > > Pozdrawiam dziewczyny! Ale super !!! Serdecznie gratuluję Napisz w wolnej chwili jak sobie radzisz? Jak to jest z dwojką na raz Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: po cc 07.12.08, 17:51 pytacie czy jest łatwo. jakoś daję sobie radę.chłopcy są ok. z jednym jest trudno, a z dwójką wcale nie dwa razy trudniej. jak obaj chcą jeść jednocześnie to albo karmię ich jednocześnie (DA SIę!!!), albo jednego oszukuję smokiem. sa słodcy! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Hej, hej ! 05.12.08, 12:32 kinia.zak napisała: > Hejka, > > ja jutro jadę na cc. > > Pozdrowionka i do zklikania w jakiejś "wolnej chwili" Kinia, to trzymam wielkie kciuki )) Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Hej, hej ! 12.12.08, 21:12 witam melduje ze podobnie jak irrena urodziłam 26 listopada ale tuz przed 9 rano maluchy sa... wiadomo przesłokdie i przecudowne jedna wazyła 3030 a druga 2080 wiec dosc spora róznica, jedna kudłata a druga łysa dopiero dzisaj wyszłysmy do domu bo jeden maluch miał zapalenie ucha i przez 10 dni brała anntybiotyk, ale jest juz ok i własnie obie spia smacznie w łozeczku )a ja korzystam z okazji i nadrabiam internetowe zaległosci tzrymam kciuki za te które sa jeszcze w trójpaki) Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Hej, hej ! 14.12.08, 16:54 gr78, pozdrawiam! 26.11 to doskonały termin na poród Jak się miewasz po cc? my dzisiaj byliśmy na pierwszym spacerze chłopaki sa fajni i dają żyć, jest tez czas na internet! Pozdrawiam! Irena Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Hej, hej ! 14.12.08, 20:25 potwierdzam..26 listopada rodza sie najcudowniejsze blizniaki ) ja po cc juz doszłam do siebie, czuje sie ok, waga jak sprzed ciaży tylko troche brzuch wisi ;/ ale po nowym roku odpale rowerek stacjonarny to moze cos pomoze ) my ze spacerkiem czekamy, bo w dalszym ciagu wozka nie mamy, ot zakupy na allegro robione w ostniej chwili, ale do swiat ma byc. a jak u cibie??karmisz piersią czy butelką?? ja raczej butelką, pokarm niby mam, na dwa karmienia dziennie dla kazdej wystarczy, choc nie zawsze sa najedzone po moim mleku i wtedy daje jeszcze butle ;/ , jedna ssie ładnie druga troche gorzej ale karmienie piersia trwa wieki, wiec raczej odciagam pokarm i karmie butlą, szybciej ogolnie, poki co nie narzekam i tez znajduje czas na internet ) pozdrawiam a ile twoje chłopaki wazyły ??? Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Hej, hej ! 16.12.08, 18:11 Hejka, moje chłopaki miały 2900 i 2800. jeszcze nie osiągnęli swojej wagi urodzeniowej, powoli przybierają. W czwartek idziemy na kolejną kontrolę. Chłopaków karmię tylko piersią, ale na noc ściągam i karmie ich z butli, bo jak piszesz tak jest szybciej. dzisiaj byliśmy na drugim, dłuższym już spacerze. Piękne słonko było i spacerowaliśmy 45 minut Tez czekam do nowego roku i też przynoszę rower stacjonarny z piwnicy.Tylko niw eim gdzie się zmieści, bo teraz jego miejsce zajął wózek Chce też kupic pas podtrzymujący mięśnie. Zostały mi 2 kg, także waga jest ok, gorzej w brzuchem, jeszcze nie wchłonięty i trochę wiszący. Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Hej, hej ! 16.12.08, 21:40 Witajcie ja urodziłam w czwartek 11.12.08 o 9:50 i 9:51 dziewczynka Milenka waga 2940 i 55cm, chłopiec Fabian 2860 i 52cm. Słodziaki moje są cudowne, takie filigranowe. Maja dziś 5 i pół doby Wyszliśmy do domku w niedzielę. Ja weszłam parę minut temu na wagę i mam -15kg tz. że jeszcze mam za dużo 5kg. Po CC czuję się bardzo dobrze, w szpitalu już po 7h byłam na swojej sali wraz z dziećmi. Pozdrowionka dla Wszystkich mam i "trój paków" Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Hej, hej ! 17.12.08, 11:05 kinia.zak - gratulacje irrena - fajna wage miały twoje maluchy u mnie była bardzo duza róznica....bo jedna wazyła 2080 a druga 3030 wiec prawie kilogram roznicy ale wage urodzeniowa juz dawno przekroczyły bo jak wychodizłymy ze szpitala to wazyły 2460 i 3180, wiec jak widać maluszek przybiera na wadze szybciej niz jej starsza siostra a ja w dalszym ciagu czekam na wozek ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Hej, hej ! 17.12.08, 15:42 Moje dziewczynki - Hania i Karolina - przyszły na świat w Mikołajki. Pchały się same na świat bo przedwcześnie odeszły mi wody płodowe. Do wczoraj trzymali nas w szpitalu ze względu na ich niską masę urodzeniową - 1800 g i 2100 g. Wypuścili dopiero jak zaczęły widocznie przybierać. Poza tym, że są malusie wszytsko jest OK. Karmię je piersią - próbuję jednocześnie, żeby było szybciej. Pozdrawiam wszytskie listopadowo - grudniowe mamy i ich maluszki. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Hej, hej ! 17.12.08, 18:40 gratulacje, malunie te twoje maluszki, ale za to ładnie przybieraja na wadze)jak ci idzie to jednoczesne karmienie?? ja próbowałam i cos kiepsko, mam ta poduszke ale srednio mi to szło, najlepiej mi sie karmi na leząco no to ile jeszcze zostało do rozpakowania??ktora jeszcze nie urodziła? ? spadam bo pora kapieli sie zbliza Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Hej, hej ! 17.12.08, 23:09 Ja jeszcze zostałam termin mam na 14 sty. W zeszlym tygodniu bylam na podtrzymaniu w szpitalu pare dni, ale w koncu mnie w ukonczonym 35 tyg wypuścili. Wczoraj bylam u gin. Jedna dziewucha wazy 2800, druga 2500 i ta druga odwrócilaw się dupcią do świata. Doktor powiedziala, ze w takim przypadku to wskazanie do cesarki, bo szkoda ryzykowac zdrowia brzdąca. Musiałby być super doświadczony położnik, aby po urodzeniu pierwszego ustawic drugiego odpowiednio (bo pewnie spadnie do poprzecznego) i urodzic pośladkowo. Więc nie będę ryzykować. Ale liczylam na SN i dzis cala noc nie moglam spac ze stresu. A do tego termin juz ustalony na 02 stycznia i jak sobie uświadomiłam że to tylko 2 tygodnie to jakoś przerażenie mnie dopadło. A mam się polozyc w szpitalu juz 30 grudnia (wiec sylwestra z kotlujacymi sie myslami w szpitalu... ) Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Hej, hej ! 17.12.08, 23:11 A mam jeszcze jedno pytanko do gr78. Rodzilas przez cesarkę na Kamienskiego, jak pamiętam. Chciałam się spytać jak to wygląda w praktyce. Mąż może być w pobliżu? Obserwować cesarkę? Jak wygląda opieka po cesarce? Kiedy przystawiają dzidziusie do cyców? Córcie mi przystawili po SN praktycznie godzinę po porodzie jeszcze na poporodówce - czy tu też to możliwe? Na którą dobę wypuszczają jak wszystko jest ok? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 10:04 tak miałam cc na kamienskiego i wygladało to tak, ze jak juz zaczeli mnie szykowac do cc, tak koło 8 rano(golenie, lewatywka i inne przyjemnosci to zadzwoniłam do męza ze to juz)...co prawda przed sama cc sie z nim nie widziałam ale jak na sali operacyjnej mnie szykowali to lekarz który mnie ciał powiedział ze mąz jest juz na korytarzu i czeka (wiec trosze sie minelismy)...z tego co weim to siedział pod sala i jak tylko dzieciaki zostały wyciagniete i zrobiono przy nich to co trzeba zrobic to on mogł je zobaczyc i zrobic zdjecia (maluchy urodziły sie przed 9). cały dzien lezałam na połoznictwie podłaczona do kroplówek i innych rurek, maz był ze mna a ja i tak praktycznie spałam cały dzien - wierz mi nie ebdziesz miec siły na nic, a dopiero wieczorem mąz poszedł po dzieciaki zebym mogła sie im przyjrzec, ale nie karmiłam. Noc spedziły w przechowlani i rano jak juz wstałam, wykąpałam sie i mnie odecwnikowali to dopiero przywiezli mi dzieci i tyle..radz sobie sama..zadnych rad jak karmic, co ile karmic,czy moze mi jakos pomóc w tych pierwszych karmieniach nic... (i to mi sie nie podobało)..cały dzien maluychy były ze mna a na noc oddałam jednego maluszka do przechowlni (ryczec mi sie chciało jak ja oddawałam ale nie miałam siły)( na trzeci dzien wykupiłam sobie pomoc połoznej tzn 8 gdozinna opieka nad matka i noworodkiem i dopiero wtedy mi pokazano jak karmic. kapac, co z pępekiem itp i wogóle co trzeba przy maluchahc robic i od tego czasu dziewczynki były ze mna noc i dzien.. jak słyszałam te płacze noworodków z przechowlni to samej ryczec mi sie chciało i mimo ze było mi cięzko z dwojka i bolacym brzuchem to wolałam je miec przy sobie, położen ktore tam maiały dyzury ogólnie były w porzadku ale chyba było ich tam za mało a za duzo pacjentek aby opanowac sytuacje i pomóc kazdej matce. ja rodziałm w srode i w poniedziałek miałysmy wyjsc, ale dosłownie na gdozine przed wyjsciem okazło sie ze jedna ma złe wyniki i zapalenie ucha i zostałyśmy jeszcze dwa tyg ale jak jest ok to na 4 dobe wypisuja ) trzymam kciuki za twoja cc. Ładna wage maja twoje maluszki ) Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 10:17 a sama cc nie jest taka straszna..ja bardzo bałam sie tego zastrzyku w kregosłup ale okazłao sie nie potrzebnie, praktycznie nie bolesne ukłucie i zaraz potem robi ci sie ciepło w nogi, kładziesz sie i juz nie masz siy nimi ruszyc dziwne uczucie...potem lezysz czujesz ze cos ci po brzuchu lata, ze cos ci tam robia ale bez bolu..mnie w trakcie cc strasznie rozbolała głowa, ale to tak maskarycznie az mi tam dudniło..nie weim czy to przypadek czy miało zwiazek z cc..dostałm cos przeciwbolowego i przeszło...ale po chwili dostałam strasznych dreszczy od pasa w góre, telepałam sie jakbym miała padaczke i nie mogłam nad tym zapanowac ;/ aha i najwazniejsze po zabiegu bedzie ci bardzo zimno (to chyba dlatego sie tak trzasłam), mimo ze miałam ciepłe stopy (tak mowił maz, bo ja nie czułam)to chciałam aby zalozył mi skarpetki, byłam okutana w dwa koce a i tak miałam wrazenie ze zimno na szczescie po paru godiznach przeszło ale ogólnie nie ejst zle ..da sie przezyc..najwazniejsze to jak juz mozna wstac to tzreba zebrac w sobie moc i wstac z łózka isc pod prysznic (przy pomocy połoznej oczywiscie) i potem juz górki ) Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 14:13 Ja nie chcę straszyć, ale sama miałam bardzo złe przeżycia związane z Kamieńskiego. Byłam tam umówiona na przyjęcie na 07.12. Niestety Dzidzie postanowiły wychodzić już 06.12, więc z odchodzącymi wodami płodowymi i wskazaniem do cięcia cesarskiego (położoenie pośladkowe) pojechałam na Kamieńskiegi i ... mnie nie przyjęli z powodu braku wolnych miejsc. Chcieli przewozić na Brochów lub do Trzebnicy mówiąc jednocześnie, że na karetkę trzeba czekać 3 godziny. Na szczęście znalazło się miejsce na Klinikach, gdzie pojechaliśmy z mężem oczywiście samochodem nie czekając na tą głupią karetkę i tam szybko zrobili cięcie. Później wszystko już było OK, ale o tym co było przed porodem wolałabym szybko zapomnieć. Na Kilnikach było natomiast super jeśli chodzi o doradztwo laktacyjne. Dwa razy dziennie przychodziły położne pokazując jak przystawiać Maluchy do piersi w tym też jednocześnie. Może dlatego teraz to mi już nawet wychodzi, chociaż cały czas potrzebuję pomocy męża, żeby podał mi drugą Dzidzię, jak już pierwsza się zassie. Ale mam nadzieję, że nabiorę wprawy i zanim mąż wróci do pracy opanuję tą technikę sama. Pozdrawiam bliźniacze mamy i jeszcze trójpaki. Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 15:01 Dziękuję za tak szczegółowe relacje z pewnością się przydadzą. Zastanowię się właśnie nad tą opieką położnej nad matką i noworodkami. W jakiej jest ona cenie? czytalam gdzies, ale juz nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 20:19 ta opieka nad matak i noworodkiem kosztuje 350 zł za 8 godzin a nad samym noworodkiem chyba 150 lub 250 - jak bedziesz chciała namiar na połozna która mi pomagała to podam ci jej nazwisko na maila a z tymi przyjeciami to rzeczywiscie horror..codziennie był komplet pacjentek, dziewczyny po porodach lezały na patologi a raz nawet lezały dziewczyny na korytarzach przez co wstrzymali odwiedziny ;/ starsznie mi było ich zal bo lezaly z tymi dzieciatkami na korytarzu a tam i hałas i lekki przeciag i mało intymnie ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Hej, hej ! 18.12.08, 22:05 Przyznam się, ze tam chyba tak czesto jest. Mnie doktor kazala sie polozyc na patologii spowrotem 30 grudnia, a CC maja zrobic 2 stycznia. Jak lezalam 2 tygodnie temu - to tez najpierw przyjeli mnie na patologie na korytarz, pozniej przeniesli dopiero do pokoju. A w tym samym czasie na poloznictwie bylo przepelnienie i lezaly wlasnie mlode matki po porodach na korytarzach... a teraz jeszcze zamykają kliniki to juz w ogole nie wiem jak to bedzie ale tutaj mam najblizej i jakos jestem oswojona z tym miejscem.. Maz nie ma prawajazdy wiec wazne dla nas to, ze zeby mogl czesto mnie odwiedzac i cos donosic to zeby bylo blisko. A ta opieka to faktycznie duzo kosztuje. A jakby sie chcialo na 24 godziny to nie pamietasz ile? kurcze tyle razy czytalam ta kartke i jakos nie zapamietalam. Wtedy jeszcze zylam nadzieja na SN i lyczylam ze jakos sama dam rade. Teraz to w ogole chyba dopada mnie depresja przedporodowa Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Hej, hej ! 19.12.08, 10:53 Ja potwierdzam, że Kliniki od 15 grudnia nie przyjmują już pacjentek do porodów i mają być zamknięci do 5 stycznia, więc w tym okresie sytuacja może być ciężka. Tylko 3 oddziały położnicze na takie miasto to dramat. Ale może tylko ja miałam pecha, że akurat Małe rodziły się w takim "płodnym" okresie. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Hej, hej ! 19.12.08, 13:05 zoska..nie kojarze aby byla opieka 24 godzinna no chyba ze wezmiesz 3 x po 8 godzin ale to by troche kosztowało ;/ z tego co pamietam to jak lezałam na patologi to mowili ze z poczatkiem roku maja robic remont patologi wiec chyba znowu bedzie kiepska z miejscami;/ bo peweni pacjentki z patologi wyladuja na połoznictwie ;/ horror..wiec spieszczcie sie dziewczyny )a dzisaj jak byłam ze swoimi dzieczynkami na kontroli i znowu widziałm łózka na korytarzu moje maluchy ladnie przybieraja na wadze ..jedna wazy 3500 a druga 2800 kochane pulpety ) Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Hej, hej ! 19.12.08, 14:39 Mam jeszcze pytanie do świeżo upieczonych mam - karmicie tylko własnym pokarmem czy też sztucznym? A jeśli własny odciągacie to czy go przechowujecie w lodówce czy tylko w temperaturze pokojowej i jak długo? Słyszałam już różne teorie na ten temat: że do pierwszego miesiąca raczej nie powinno się przechowywać w lodówce, a w temperaturze pokojowej może stać tylko do 4 godzin? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Hej, hej ! 19.12.08, 15:03 ja karmie tak pól na poł w dzien wiecej cycka a w nocy butla jak sciagam pokarm to wstawiam do lodówki i najczesciej nie stoi on tam dłuzej niz 24 h - a przed podaniem wkładam do podgrzewacza - tak zeby było ciepłe Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Hej, hej ! 20.12.08, 01:09 No właśnie, śpieszyć się tylko ja nie wiem co na to moje bobasy. Calą ciążę chodzilam z ubezpieczenia pracowniczego do promedisu, ale po pobycie na patologii na ostatnia kontrole umowilam się u dr Winiarskiej. I teraz zastanawiam sie co z tego wyniknie - bo dala mi skierowanie na patologie - celem zgloszenia się pod koniec grudnia - z zaplanowaną cesarką na 2 stycznia. Tylko ze tak myślę, że jak nie będzie miejsc, to pewnie i tak mnie nie przyjmą... no chyba że dzidzie zaczną gwałtownie domagać się wyjścia na świat. A powiedz mi proszę jeszcze jedną rzecz. Co trzeba mieć dla dzieciaczków w szpitalu??? swoje ubranka? ile sztuk? kosmetyki? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Hej, hej ! 20.12.08, 15:19 mysle ze jak masz skierowanie od dr Wianrskiej to zapewne na oddział cie przyjmą ) dla maluchów trzeba miec pampersy i mokre chusteczki. Na pocztku (tzn tak przez jednen dzien dzieciaki byly ubrane w szptalne kaftaniki i mocno okutane w szpitalne pieluszki i kocyk ), pozniej ubieałam je juz w swoje ciuszki - a ile sztuk to trudno powiedzec, ja ich tam troche miałam ale spedziłam tam ponad dwa tyg, co kilka dni dawałam je mamie do wyprasowania i wyprania. kosmetyków zadnych nie miałam bo maluchy były kapane przez połozne i one uzywały jakis szpitalnych kosmetyków. jedyne co miałam swoje to masc na odparzenia bo pupki im sie poodparzały i musiałam smarowac oraz oliwke bo jedna ma troche krzywe stopki i trzeba je masowac 3 razy dziennie ) Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Spokojnych Świąt 24.12.08, 10:49 Wszystkim trójpakom, mamom i ich nowonarodzonym Maluszkom życzę radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w szczęśliwie powiększonym rodzinnym gronie - myślę, że wszystkie te Święta zapamiętamy szczególnie i na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Spokojnych Świąt 25.12.08, 12:52 I ja dołączam się do tych życzeń Świątecznych )) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Witam! 25.12.08, 20:18 Urodzilam moje kochane 15 grudnia. Pierwszy na swiat przyszedł Bartuś Jest strasznie malutki, ważył 2100 i miał 50 cm. W dwie minuty po nim pojawiła się Majeczka, która ważyła 2700 i była cm dłuższa od brata. Ze szpitala wypuścili mnie w niedzielę, bo młody miał antybiotyk, a Majka podejrzenia żółtaczki. W domu szaleństwo! Nie mam na nic czasu. oboje karmię piersia. Przychodzą moje siostry i mama pomagać, dzięki czemu jest gdzie nogę postawić Ja czuje się już super. Z dziećmi śmigałam w szpitalu na 3 dzień- zostawili mi je na noc i dzień i radź sobie babo!!! Byłam w szoku! Nie spałam 3 nooce, bo one w nocy brykały, płakały i co chwilę jeść chciały! Masakra! W domu pierwsza noc też taka była- nie spaliśmy z mężem w ogóle. A teraz - odpukać- jest nawet, nawet... Śpią po 3 godziny i cyc - i tak w kółko. Jak włącza się ryk na raz to jadę na dwa cyce Miałam małą deprechę, że sobie nie poradzę, ale mam oparcie w bliskich. Całuje Was gorąco i życzę wszystkiego najpiekniejszego w te Święta!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Witam! 30.12.08, 17:43 No to moje blizniaki chca mnie wykonczyc psychicznie chyba Cala ciaze chcialam rodzin naturalnie, ale ulozyly sie jeden polsadkowo i tak od 25 tygodnia... Wiec w 37 tygodniu lekarz mi dal skierowanie na CC z terminem na 2 stycznia. No i zglosilam sie wczoraj na Izbe przyjec, bo mnie brzuch bolal ze 4 godziny a blizniaki jakies cyrki w brzuchu odstawiali (a to konczony 38 tydzien) . Wczoraj sie polozylam KTG normalne, badania normalne, dzisiaj robia USG i niespodzianka. Oba leżą główkowo . Tyle ze ja juz tak psychicznie sie nastawilam na Ciecie, plany porobilam wlacznie z urlopem meza, tesciowej, cioc i niani dla trzyletniej córy a tu plany w Leb, bo w tym przypadku lekarz powiedzial ze Ciecie jest bez sensu bo spokojnie urodze naturalnie.. I jak tu sie teraz poprzestawiac? Ale przynajmniej sylwestra spędzę w domu Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Witam! 30.12.08, 20:37 no to niezłe łobuzy z tych twoich blizniaków..ciekawe jak one to zrobiły ze zdolaly sie przekręcic (chodzi mi tu o miejsce w brzuchu, teoretycznie powinien tam byc taki sciks ze hej).. czyliteraz jak to jest z porodem?? ze czekasz na akcje porodowa i dopiero wtedy jedziesz do szpitala czy masz isc do szpitala zgodnie z planem i tam beda wywoływac poród?? Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Witam! 30.12.08, 20:49 jeden wazy 2500, drugi 3000. krecily mi sie w niedziele okropnie, ale tylko zartowalam sobie do lekarza, ze pewnie zmienily pozycje , Jak powiedzial ze obie glowki sa w dole to zdebialam. Termin mam na 14 stycznia wiec jeszcze teoretycznie sporo czasu. Sylwestra moge spedzic w domu z córcią i mężem i czekac na rozpoczecie akcji porodowej. Lekarz sie smial, ze pewnie blizniaki pokolidowaly plany mezowi, ktory pewnie juz z kumplami sie umówil . Gdyby sie porod nie zaczął to do szpitala mam sie zglosic dopiero pare dni po terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
majorka100 Re: Witam! 01.01.09, 01:02 A ja się mogę pochwalić, bo termin miał być na 30 stycznia 2009, a juz przyszły na świat 29 grudnia, oczywiście poprzez cc. Super 2 chłopaki jednojajowe, a ciąża jednokosmówkowa, dwuowodniowa. Bardzo ciężka była, bo żona miała anemię i cukrzycę ciążową. Ale udało się i chłopaki urodzone w 35 tygodniu i 5 dni: 2kg/49cm i 2,25kg/45cm. Dobrze się czują i jest ogólnie OK. Problem był taki, że żonka niziutka i chudziutka i ciężko uwierzyć, że się w brzuszku u niej zmieściły. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i juz obecne mamy w nowym - myślę, że lepszym roku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Witam! 01.01.09, 12:26 gratulacje!! maulnie te twoje chłopaki, moja mniejsza wazyła 2080 i wydawaął mi sie malenka.. nie wyobrazam sobie mniejszych szkrabów pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Witam! 01.01.09, 12:39 Gratulacje dla majorki100, jego żony i chłopaków. Ja urodziłam na początku grudnia w 36 tyg. a Maluszki ważyły tylko 1800 g i 2100 g (pewnie dlatego że podobnie jak Twoja żona, sama nie jestem zbyt dużych gabarytów). Poza niską wagą urodzeniową wszystko było OK i teraz Małe ładnie już przybierają, tylko na cycu po 200 - 250 gram na tydzień. Wasze chłopaki też na pewno szybko odbiją i będą zdrowo rosły. Pozdrowienia i Szczęśliwego Nowego Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 pepek 02.01.09, 18:03 dziewczyny odpadły waszym maluchom kikuty? u mnie jednej córci odpadł w szpitalu a u drugiej juz 5 tydzien wisi i nic...przemywam spirytusem a efektu nie ma.. ( Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: pepek 02.01.09, 19:05 Moim odpadły - jednej też jeszcze w szpitalu, a dugiej zaraz po powrocie do domu. Może spróbuj głębiej sięgać przy przemywaniu spirytusem. Położne w szpitalu pokazywały mi, że wacikiem trzeba sięgać pod tą schnącą pępowinkę, a nie tylko na złączeniu ze skórą (ja tak myślałam). Faktycznie tą metodą szybko wszystko wyschło i pępowina drugiej córci też odpadła. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: pepek 02.01.09, 20:37 makakigi1 napisała: > Moim odpadły - jednej też jeszcze w szpitalu, a dugiej zaraz po > powrocie do domu. Może spróbuj głębiej sięgać przy przemywaniu > spirytusem. Położne w szpitalu pokazywały mi, że wacikiem trzeba > sięgać pod tą schnącą pępowinkę, a nie tylko na złączeniu ze skórą > (ja tak myślałam). Faktycznie tą metodą szybko wszystko wyschło i > pępowina drugiej córci też odpadła. Moim odpadły jeszcze w szpitalu, zostały tylko strupki, które w domu po tygodniu odpadły. położna doradziła, że smarowanie spyrytusem za bardzo je rozmiękcza i smarowaliśmy fioletem. Teraz maja super pępuszki a maja dopiero 16 dni Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: pepek 02.01.09, 21:29 u Nas jest podobna sytuacja jak u Ciebie! U synka pępuszek oderwała położna w 2tyg jego życia, a u córci jeszcze jest a to już ponad 3tyg. Ale dziś lekarka powiedziała, że spokojnie jeszcze 2tyg możemy z nim "powalczyć", bo stwierdziła ze pępowina była bardzo gruba. A i tak na wszelki wypadek dała nam skierowanie do chirurga, żeby w razie czego zgłosić się na usunięcie. gr78 napisała: > dziewczyny odpadły waszym maluchom kikuty? > u mnie jednej córci odpadł w szpitalu a u drugiej juz 5 tydzien wisi i > nic...przemywam spirytusem a efektu nie ma.. ( Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: pepek 03.01.09, 11:53 przemywamy pepek spirytusem dosc głeboko...wydaje sie ze wisi na ostanim włosku i ze w kazdej chwili powinien odpasc..za tydzien idziemy do lekarza ..zobaczymy co powie Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: pepek 03.01.09, 14:11 U nas jak przyszła położna do domu, to tak tym pempkiem u Fabianka wywijała, wykręcała że go urwała Ale z tym pempem Milenki to będzie chyba sprawa chirurgiczna niestety!! Mamusie a opiszcie jak jest u Was z karmieniem i dokarmianiem oraz spaniem, kupkami i kolkami?? My mamy często krótki sen (mimo dużej ilości jedzonka w brzuszku), jedzą często, kupki robią raz na kilka dni no i dokarmiam ich od czasu do czasu Bebiko1. Bo po prostu nie mam tyle sił przerobowych. No i niestety Milenka ma kolki, no może to nie kolki takie typowe - po prostu jest bardzo wrażliwa i boli ją jak baczki puszcza - moja bidulka okropnie się tym denerwuje. Jeszcze nie byliśmy na spacerze w wózku, bo pogoda nie sprzyja teraz jak już wiemy ze dzieciaczki są zdrowe i przybierają ja należy. Ale wystawiamy dzieci na balkon na 15minut i byliśmy w podróżach już kilka razy (z musm!). Pozdrawiam wszystkie mamusie i trójpaki jeśli takowe jeszcze są Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: pepek 04.01.09, 16:47 u mnie karmienie wyglada tak...tak srednio po 2-3 karmienia dziennie mlekiem z cycka (wczesniej odciagnietym) lub bezposrednio z piersi , a pozostałe 3-4 karmienia sa sztuczne..zjadaja po 80-110 ml na raz..uzywam mleka hipp...po sztucznym karmieniu przesypaiaja po 4 godizny a po cycku tak 2-3 godziny problem kolek nas nie dotyczy (oby tak zostało), z kupkami nie ma problemów..po kilka dzinnie///czasami sie pręza przez sen jak robia kupki lub baczki puszczaj )ogólnie jest ok na spacerki juz chodzimy regularnie..tak srednio 1-1.5 godziny kazdego dnia..jutro chciałam isc z siostra do galerii załapac sie na mega wypzedaz ale w czwartek idziemy na szczepienia i nie wiem czy to dobry pomysł (boje sie ze w galerii jakiegos wirusa albo cos innego złapia )no i sama nie weim ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 karmienie 04.01.09, 21:43 Ja z kolei karmię tylko piersią, obie jednocześnie, średnio 7 razy na dobę. Chyba im to wystarcza bo raczej nie marudzą między karmieniami (budzą się co 3 godziny, a w nocy zdarza im się nawet przespać 4 godziny) i przybierają. Dlatego na razie nie wprowadzam sztucznego pokarmu. Kolki też nas nie dotyczą (odpukać). Kupki - kilka razy dziennie. Ze spacerkami byliśmy ostrożni, bo Małe miały niską wagę urodzeniową i baliśmy się, że będą marzły. Ostatnio jednak był u nas pediatra i powiedział, żeby przy mrozie do - 5 stopni wychodzić, więc wychodzimy. Zobaczymy jak będzie w przyszłym tygodniu, bo zapowiadają spore mrozy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: karmienie 05.01.09, 09:36 makakig1.jak ty karmisz 2 na raz..masz ta poduche???czy ktos ci pomaga płystawic je do piersi?? ja kupiłam poduche z zamiarem ze tak bede robic ale totalnie nie wychodzi..raz ze problem zeby samej sobie je przyłozyc to jak podałam piers jednej to drugiej ona wpadła ..i tak na zmiane?,,a jak z odbiciem..rozumiem ze masz zawsze pomoc bo po wspolnym karmieniu wpolnie je odbijasz??czy jak?? moj maz ma jeszcze tydzien urlopu i potem juz bede z dziewczynkami saa i juz teraz widze ze jak karmie je osobno to dla mnie to lepiej bo spokojnie sobie nakarmie i odbije...fakt ze zajmuje to troche czasu ale przerwy miedzy karmieniami coraz dłuzsze wiec nie jest zle Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: karmienie 05.01.09, 11:36 Karmię tzw. metodą "spod pachy", bez fachowej poduszki, układam je na dwóch zwykłych poduszkach. Fakt, na razie cały czas mąż ma wolne i jest bardzo pomocny - on podaje mi drugą córcię jak już pierwsza jest zassana, a potem bierze jedną do odbicia. Dziewczyny teraz już ładnie i zdecydowanie ciągną więc cycuś raczej im nie wypada, a nawet jeśli wypadnie, to same ponownie go chwytają. Raz próbowałam karmić je jednocześnie jak męża nie było i karmienie to nawet mi wyszło, gorzej z odbiciem, bo faktycznie nie wiedziałam co zrobić z drugą, jak pierwszą trzymałam do odbicia. Mąż w środę wraca do pracy, to zobaczymy czy dam radę sama. Może na czas jego nieobecności będę karmić po kolei, chociaż to zabiera zdecydowanie więcej czasu i z kolei ja się denerwuję, że jak karmię jedną to druga w tym czasie się obudzi i będzie płakać. No cóż... nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: karmienie 05.01.09, 15:20 Moje dzieciaczki mają 3 tyg. Od jakiegos 1,5 tyg dokarmiamy oboje Bebilonem - w nocy. Bartuś urodził się maleńki i je po ok 50-60 ml. Maja wsunie 120 Młody je co ok.2 godz.w nocy śpi 2-3 godz. natomiast córka przesypia nocą 4 godz. W dzień ciagną cyca. Rano oboje na raz potem różnie. Już w szpitalu przystawiałam je sobie sama, były i są do teraz w rożkach więc mi łatwo je sobie " zapodać" Kolek- odpukać- nie maja. Nie wiem tylko czy to normalne, że nie robią już tylu kupek co dotychczas, tzn po ok 6 na dobe. Od 2 dni jest po jednej kupce...Maja robi je już takie "zwarte", Bartuś papkowate. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: karmienie 05.01.09, 17:07 no własnie wszystko jest ok do momentu kiedy nie zaczynaja razem ryczec )ja wtedy karmiac jedna siadam koło drugiej i cos tam do niej gadam albo próbuje grzechotka machac..czasmi na kilka chwil pomaga..bo poki co tłumaczenia ze trzeba czekac bo mama karmi siostre nie pomagaja Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: karmienie 14.01.09, 08:39 halo jest tu ktos? chyba wszystkie mamy blzinaków zajete ja własnie wykorzstuje wolna chwilke ) jak u was wyglada dzien? czy wasze maluchy zaczynaja przeypiac nocki (głupie pytanie??) u nas dzien wyglada tak..zaczne od 18,40 bo wtedy kapiel 19.00 butla 23-24 butla 3-4 butla-cycek 6-7 butla-cycek 10-11 butla-cycek 11-13 spacer 14-15 butla-cycek jak marudza przed 18 to zamiast butli mleka herbatka tak zeby je oszukac i zeby po kapieli ładnie zjadły no i 18.45 kapiel..i tak w kółko po butli jest albo sen albo nie..czasami sobie grzecznie leza i patrza a czasami trzeba je zabawiac itp, ale ogolnie sa grzeczne i chyba nie moge narzekac )nie chodize cały dzien w pizamie mam czas na umycie głowy i zrobienie lekkiego make-upa )praswoanie, pranie, gotowanie i kopmuter zrobione w porach ich snu..teraz musze jeszcze wygospodarowac troche czasu na jazde rowerkiem stacjonarnym (czas by sie znalazł gorzej z checiami) chciałbym aby zaczeły przesypiac noce albo chociaz zeby pospały od tej 23 do 5 rano )ale na to chyba musze jeszcze poczekac no a jak u was?? a byłyscie juz u ginekologa??? zoska urodziłas??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: karmienie 14.01.09, 15:50 U nas tak: 18:30 - 19 --kąpiel zaraz po jedno cyc, drugie butla albo oba butle 0o.oo-01.00 butla ok 04 butla od ok 7 do 9 cyc zależy kto jak śpi Tak że noc jest już ok, wysypiamy się A przez dzien jak pija butlę to jest spokój na 3 godz. A jak cyca to na dwie, albo zaraz poprawiają butlą. Zjadają po ok 90-120 bebilonu. Teraz coraz mniej spia w dzień - chcą żeby do nich gadać i się bawić Syna zaczęly męczyc kolki, ale dostaje Espumisan i jest spokój. Kupiłam dzziś herbatke, zobaczymy czy pomoże. Teściowa- niestety- siedzi dużo czasu u nas i pomaga przy młodych. Nie żeby była upierdliwa, ale wkurza mnie już czasem jej obecnosc. No ale dzięki niej mam wszystko na błysk w domu. Ugotuję, posprzątam, wyjdę sama, pozałatwiam co trzeba. Na szczęście zwija sie jak maz wraca z pracy Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: karmienie 14.01.09, 17:07 heheh ach te tesciowe..moja tez miała do mnie przyjechac ale jakos sobie daje rade wiec powiedziałam ze ne ma potrzeby (moja mieszka w innym miescie i musiałaby u nas spac ;/) u mnie jedna ciotka zdeklarowała sie ze bedzie przychoidzc co poniedizałek i bedzie brac dzieci na spacer ) w sumie ok, jest nieszkodliwa ale jest to typ osoby która zagłaskałaby człowieka na smierc..np wczoraj na spacerze non stop poprawiała im czapekczki bo niby im zimno grrr..a jak tylko któras jeknie to juz leci sprawdzic czy aby sie nie wybudziła..grrr bravia ładnie te twoje dzieciaki spia po kapieli) kurcze ja od dzisaj bede próbowac eliminowac nocne jedzienie..tzn wyczytałam w madrej ksiazce ze nalezy dac wiecej wieczorem (czyli o tej 23-24 bede próbowac im wcisnac wiecej jedzenia- choc cięzko to widze bo z reguły po wypicu 110 dostaja szczekoscisku i odruchu wymiotnego ) a mniej dac w nocy... nie wiem czy to sie sprawdzi ale spróbowac niezaszkodzi Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: karmienie 14.01.09, 18:15 gr78 napisała: > heheh ach te tesciowe..moja tez miała do mnie przyjechac ale jakos > sobie daje rade wiec powiedziałam ze ne ma potrzeby (moja mieszka w > innym miescie i musiałaby u nas spac ;/) > u mnie jedna ciotka zdeklarowała sie ze bedzie przychoidzc co > poniedizałek i bedzie brac dzieci na spacer ) w sumie ok, jest > nieszkodliwa ale jest to typ osoby która zagłaskałaby człowieka na > smierc..np wczoraj na spacerze non stop poprawiała im czapekczki bo > niby im zimno grrr..a jak tylko któras jeknie to juz leci sprawdzic > czy aby sie nie wybudziła..grrr > > bravia ładnie te twoje dzieciaki spia po kapieli) > kurcze ja od dzisaj bede próbowac eliminowac nocne jedzienie..tzn > wyczytałam w madrej ksiazce ze nalezy dac wiecej wieczorem (czyli o > tej 23-24 bede próbowac im wcisnac wiecej jedzenia- choc cięzko to > widze bo z reguły po wypicu 110 dostaja szczekoscisku i odruchu > wymiotnego ) a mniej dac w nocy... nie wiem czy to sie sprawdzi ale > spróbowac niezaszkodzi moja teściowa tez non stop lata jak tylko ktoreś jęknie, szlag mnie trafia! z poczatku to dzieci w ogóle nie plakały-czujesz???bo cały czas ktoś je lulal, tulał itp. potem jak widzialam, że je non stop na rękach nosi jak wrzeszczały to kazalam włożyć do łóżeczka i nie podchodzić jak rycza. pobeczały pare min. i zasnęly na 2 godz. To ona w szoku i teraz juz trochę z nia lepiej. Mój syn urodził sie malutki i jeszcze do niedawna jadł tylko 60 co 2 godz. teraz już wsunie 100. A corka często nawet 150 i zdarzyło się że spała 7 god. w nocy! A jak ty chcesz zrobić z tym jedzeniem? ok pólnocy dać np. 120, a nad ranem mniej??? To ile? Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: karmienie 14.01.09, 23:06 Ja nadal daję tylko cyca więc nie wiem ile dokładnie zjadają. Chyba jednak ciągle im wystarcza, bo w dzień przesypiają po około 3 godziny, a w nocy zdarza im się nawet przespać 5, no i rosną zdrowo. Mam natomiast pytanie z innej beczki - moim Małym wydłużają się godziny czuwania w ciągu dnia, co chyba jest normalne. Czasami spokojnie sobie leżą, a czasami marudzą, jakby dawały znać, że się nudzą. Co robicie w podobnej sytuacji? Ja próbuję je zabawiać, zagadywać, ale nie zawsze pomaga i kwękają nadal. Nie śpiewam, bo przy moich zdolnościach wokalnych to z pewnością przyniosłoby odwrotny skutek Zwykle kończy się więc podaniem smoczka, chociaż wiem, że to nie najlepsze rozwiązanie. Nie chcę też nosić na rękach, bo się przyzwyczają i będzie trzeba je nosić stale. Macie jeszcze jakieś pomysły? A i na jak długie spacerki wychodzicie? Ostatnio we Wrocławiu była piękna pogoda i ja łaziłam 2 godziny, ale nie wiem czy to nie za długo, bo jednak lekki mróz był. U lekarza byłam już tydzień temu. Orzekł, że wszystko ładnie zagojone więc w wolnej chwili (czytaj: między karmieniami) śmigam sobie na fitness i jest ok - nic nie boli i moja forma nawet nie najgorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: karmienie 15.01.09, 09:37 jesli chodzi o eliminacje nocnego karmiena to dzisaj w nocy totalna klapa bo dziewczyny po karmieniu o 19 spac to do 22 buszowały i o 21 zjadły po 30 mleka wiec wszystko sie poprzestawiało jadły przed 2 w nocy a potem po 4..a plan był taki zeby o 23 zjadły wiecej niz 110 a o 3-4 dac im tylko 70 (srednio w ciagu całej doby jedza 90- 110))..no ale niestety moze dzisiaj bedzie lepiej?? makakigi1 - ty jestes z Wrocławia?? ja tez a w ktorej czesci mieskzasz???ja w okolicach Wyszynskiego i jednosci Narodowej ja jak moje marudza to wlasnie spiewam im (mimo ze moj spiew pozostawia wiele do zyczenie i idola bym nie wygrała)to zauwazyłam ze one słuchaja i im sie podoba, z reguły melodia z jakies piosenki a slowa to ..to co mi slina na jezyk przyniesie hehe)a jak nie chca słuchac to macham grzechotka i gadam do nich (kłade je koło siebie siadam koło nich, robie glupie miny i wydaje rozne dzwieki - wtedy robia wilkie oczy i sie dziwia co ta matak wyprawia ) lub głosniej muzyka z radia lub mtv puszczam i tez czesto kłade je na brzuchu nasze spacery trwaja tak koło godziny (raz ze pogoda a dwa ze musze sie zmiescic miedzy karmieniami, zebym potem nie musiała biec jak sie jedna zrobi głodna i zacznie drzec), wiec zanim je znise załduje do wozka, pospaceruje, potem wróce i wtarmosze do góry t to zajmuje jakies 1.5 godizny makakigi miałas cc? i juz smigasz na fitness?? ja ide we wtorek do lekarza zobaczymy co powie, ale tez sie czuje dobrze i nic nie boli pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: karmienie 15.01.09, 11:16 Po ilu tyg poszłyście do lekarza na kontrolę? Dziewczyny czy macie nadal lekkie krwawienie przy karmieniu piersią? U mnie dziś mija miesiąc od cc i nadal plamie I jeszcze osobiste pytanie: czy zdecydowałyście się juz na sex? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: karmienie 15.01.09, 22:31 Ja idę jutro na kontrolę, bo mam jeszcze krwawienie przy karmieniu piersią. Co do seksu to jeszcze nie, no bo krwawię. Wszyscy w koło mówią że wizyta powinna być po 6 tyg od porodu, bo tyle trwa tz. połóg. Dziewczynki widzę ze u Was układa się super. Ja niestety tak wesoło nie mam. Moje maluchy są marudne, dużo płaczą i to nawet jak są najedzone i przewinięte. Synek ma katarek od około 2 tyg i nie chce mu wcale przejść, przez co się okropnie złości, a na dodatek okropnie marudzi mi przy piersi, wręcz jej już nie chce (kiedy z butli je chętnie)! Ogólnie najchętniej spędzają czas na odbekiwaniu co trwa całe wieki, bo po jedzeniu przysypiają z przyjemnością na naszych rękach. Ale jak ich tylko odłożyć do łóżeczka to robi się krzyk!! I tak non stop. Dokarmiamy ich sporadycznie mleczkiem sztucznym bo na razie dawałam radę cycem (ew. z butli dostawali z ciągnięte). Czuję jednak że synek szybko przejdzie na sztuczne. Ja na razie nie ćwiczę, czekam na koniec połogu i jakiś WOLNY czas a pomyśleć ze na razie mam męża do pomocy. Ale dzieciaczki i tak są kochane, takie małe słodziaczki. Jak karmicie jak dwójka się na raz budzi (jak jesteście same)?? W dzień to dostawiam do cyca i jakoś jeszcze się udaje nakarmić, ale w nocy to męża budzę bo sama jestem nieprzytomna karmiąc już jedno. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: karmienie 16.01.09, 13:45 kinia.zak napisała: > Ja idę jutro na kontrolę, bo mam jeszcze krwawienie przy karmieniu piersią. Co > do seksu to jeszcze nie, no bo krwawię. Wszyscy w koło mówią że wizyta powinna > być po 6 tyg od porodu, bo tyle trwa tz. połóg. > > Dziewczynki widzę ze u Was układa się super. Ja niestety tak wesoło nie mam. Mo > je maluchy są marudne, dużo płaczą i to nawet jak są najedzone i przewinięte. > Synek ma katarek od około 2 tyg i nie chce mu wcale przejść, przez co się okrop > nie złości, a na dodatek okropnie marudzi mi przy piersi, wręcz jej już nie chc > e (kiedy z butli je chętnie)! > Ogólnie najchętniej spędzają czas na odbekiwaniu co trwa całe wieki, bo po jedz > eniu przysypiają z przyjemnością na naszych rękach. Ale jak ich tylko odłożyć d > o łóżeczka to robi się krzyk!! I tak non stop. > Dokarmiamy ich sporadycznie mleczkiem sztucznym bo na razie dawałam radę cycem > (ew. z butli dostawali z ciągnięte). Czuję jednak że synek szybko przejdzie na > sztuczne. > Ja na razie nie ćwiczę, czekam na koniec połogu i jakiś WOLNY czas > a pomyśleć ze na razie mam męża do pomocy. > > Ale dzieciaczki i tak są kochane, takie małe słodziaczki. > Jak karmicie jak dwójka się na raz budzi (jak jesteście same)?? W dzień to dost > awiam do cyca i jakoś jeszcze się udaje nakarmić, ale w nocy to męża budzę bo s > ama jestem nieprzytomna karmiąc już jedno. > > Pozdrowionka kinia mój młody też miał katarek. Polecam Ci zrobić tak: wkrop do noska po 1-2 kropelki soli fizjologicznej, po np. 15 min połóż na przuszku, a potem aspiratorem wyciąg wydzieline. Na koniec posmaruj pod noskiem maścią majerankową. I tak z 3x dziennie. Mojemu pomogło. Jak młode ryczą to może się nie najadają z cyca? u mnie tez tak było. teraz ciagna piers duzo mniej ale zawsze cos. aaa i daje mu jeszcze po 5 kropli espumisanu przed snem i widze duuuza poprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: karmienie 15.01.09, 23:53 Miałam cc. Plamienie ustało po 4 tygodniach od porodu. U lekarza byłam po 5 tygodniach i pozwolił i na fitness i na sex Nie mam żadnych skutków ubocznych Ale to oczywiście trzeba konsultować w każdym przypadku indywidualnie. U mnie po prostu szybko się wszystko zagoiło. Ja mieszkam we Wrocławiu na Krzykach. Na spacerkach z gr78 pewnie się nie spotykamy bo ja zwykle przemierzam Park Południowy, a Ty pewnie Szczytnicki? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: karmienie 16.01.09, 14:39 no do Parku szczytnickiego jeszcze nie dotarłam..raczej spaceruje nad Odrą lub po osiedlu ja wizyte mam u gina we wtorek, bedzie to juz koniec 7 tyg po cc, krwawienie juz ustało, teraz tylko jakies upławy (chyba??), sex juz był - mam nadzieje ze doktorka nie nakrzyczy bo nie konsultowałam tego z nia moje oduczanie nocnego karmienia w dalszym ciagu bezskuteczne bo po kapieli nie zjdaly przeiwdywanej ilosci mleka a co za tym idzie jedna spała od 19 do 1 i potem do 5 a drugia od 19 do 22 niespała, dostała po drodze cyca i 20 mleka a kolejne karmienie było o 2 i 7grrr..nich to szlag ja juz pomału opanowuje technike karmienie ich obu na raz (jak jestesm sama)..układam na poduszkach w pozycji połleżącej, pod brody pieluchy, butle w dzioby i karmie, potem odibjam po kolei..chwilke trzymam jedna, a potem druga..na szczescie w miare szybko odbijaja.. 0 nie jest to moze idelany sposób ale wole juz to niz pozwolic aby jedna sie darła kiedy karmie druga 0 szczególnie ze płacz na jedzienie jest przerazajacy Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: karmienie 16.01.09, 21:03 Ja mam cały czas problem z tym jednoczesnym odbijaniem. W naszym przypadku nie za bardzo może jedna czekać bo mają tendecje do ulewania i krztuszenia jak ich się od razu nie spionizuje. W jakiejś książce przeczytałam, że można jednocześnie odbijać bliźniaki - jedno na ramieniu a drugie na kolanach, ale nie za bardzo wiem jak ma wyglądać to na kolanach... Albo moje dzieci są już za duże albo kolana za małe Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Urodzilam :-) 22.01.09, 16:00 Dnia 01 stycznia 2009r urodziłam moje dwie córeczki. Starsza Amanda 3290, Młodsza o 4 minuty Laura 2690. Urodziły się naturalnie w 39 tygodniu (po tym jak Laura zdecydowała się w 38 tygodniu ułożyć jednak główkowo) Są zdrowiutkie, choć spędziłyśmy dwa tygodnie w szpitalu - bo młodsza złapała zapalenie ucha. Jesteśmy teraz w domu i jakoś sobie radzimy. Nawet nie jest źle - bo siostrzyczki naprawdę są nad wyraz spokojne, a 3letnia córa jest na razie na etapie pomagania mi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Urodzilam :-) 22.01.09, 20:03 Gratuluję Całuski dla dziewczynek Dziewczyny mam pytanie: ile śpią przez dzień Wasze dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Urodzilam :-) 22.01.09, 22:37 U mnie widzę różnicę pomiędzy dziewczynami. Starsza prawie non stop spi 3 godziny - je, spi, je itd. Rzadko poleży parę minut z otwartymi oczami. Natomiast młodsza cześciej nie śpi tylko sobie potrafi z pół godziny poczówać i poobserwować świat a dopiero później spi i po 2,5 budzi się na jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 23.01.09, 11:11 zoska gratulacje kur..z tym zapaleniem ucha na kamienskiego to podejrzana sprawa..moja młodsza tez to miłaa i ogólnie jak ja tam leząłam to chyba z 4 czy 5 dzieci miała zapalenie..mojej przy porodzie niezbyt dobrze oczyscili uszy i podejrzewam ze to przez to lub porostu ja przewiało jak wozili ja po korytarzu..pielegniary zapitalaja tymi wozeczkami po korytarzu a maluchy najczesciej nie sa przykryte pieluszkami..fuck Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 23.01.09, 11:19 moje spia coraz mniej..z reguły budza sie jak robi sie jasno i nie spia do czasu spaceru czyli gdzies tak do 11..na spacerze spia (dzisaj mi sie nie chciało i wystawiałm je na balkon, choc szkoda bo ładne słoneczko 0)..w domu jestem koło 1 i wtedy zalezy albo spia dalej albo nie..około 1-2 dostaja butle po której alba spia albo nie..jesli spia to spia tak do 16-17 wtedy je wybudzam i zabawiam tak do 18 kiedy jest kapiel..po kapieli butla i z regułu spia do rana z przerwami na jedzienie i budza sie jak robi sie jasno moje laski zaczynaja sie juz ładnie usmiechac (poranny usmiech sprawia ze zapominam o nocych karmieniach grrr) i czasami cos tam zagaworza 0 a wczoraj było wazenie..tzn wazyłam sie sama a potem z nimi..Marcyska wazy juz 5 kg a Kornelka 4.6 kg )smoczyce moje) Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Urodzilam :-) 23.01.09, 23:17 Gratlacje dla Zośki. Napisz coś o tym porodzie naturalnym. Ja miałam nadzieję, że nie będę miała cesarki, ale niestety okazało się, że są przeciwskazania do porodu sn (głównie położenie pośladkowe plus wada wzroku). Ty masz porównanie z urodzeniem pierwszej córki. Urodzenie bliźniaków było trudniejsze? Poród dłuższy czy krótszy niż przy jednym dziecku? Był obecny lekarz czy tylko położna? Dopytuję tak, bo trochę zazdroszczę tych wrażeń... Moje córy też już śpią w dzień coraz mniej, ale trudno mówić o jakiejś regularności w tej kwestii. Mają gorsze dni, kiedy obie są przez dłuższy czas czujne i marudne, ale są też takie, że dużo śpią w dzień, a jak czuwają to raczej spokojnie. Za to na spacerkach i w nocy śpią zawsze (odpukać), w nocy budząc sie tylko na karmienie. Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Urodzilam :-) 24.01.09, 21:59 gr78, Twoje dziewczyny to niezłe smoczyce. moje chłopaki też już robią się niezłe pączki, kluski takie, że hej! tydzień temu ważeni przed szczepieniem ważyli po 4300, przybierają 300gr tygodniowo, więc dzisiaj pewnie juz 4600. Ida łeb w łeb i różnica jest między nimi jest minimalna - jakieś 50gr. Oglądałam właśnie ich zdjęcia na golasa zaraz po urodzeniu.tacy byli malutcy, małe pisklaki chudzinki, a teraz - klocki takie, że już mi ręce więdną podczas karmienia. Pozdrawiam Was dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Urodzilam :-) 25.01.09, 12:16 dziewczyny ile jedza wasze dzieci na raz z butli? ja nie wiem czy to normalne ale corka wypija na raz 180 a nawet 200 ! syn -120 ml. maja prawie 6 tyg. wasze tez tak? 8i jedza co 3 - 4 godz. cora warzy 4300 a mlody 3400. jakos jej nie moze biedak dogonic. od urodzenia jest taka roznica. i pochwale sie wam ze corka przespala dzis cala noc. pojadla wczoraj o 19.30 i obudzila sie dzis o 7.00. ale sie wyspalam! od razu czuc roznice, jak wstaje sie do 1 dziecka co 3-4 godz a nie do dwojki i siedz tyle w nocy tylko ciekawe czy to bylo jednorazowe czy jej tak zostanie ? Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Urodzilam :-) 26.01.09, 17:41 A więc jeśli chodzi o Kamieńskiego i zapalenie ucha to dramat. W moim przypadku moje dziecko bylo dziesiąte chore - jak badal laryngolog. I na patologii noworodka nie bylo miejsc, wiec lezalysmy normalnie na poloznictwie i dowozilismy noworodki na patologie 6 razy dziennie na podawanie leków. Polozne bardzo mile, ale to chodzenie to istny maraton po porodzie. A jeśli chodzi o poród naturalny to tak naprawdę trwał on krócej niż jednego dziecka. Ale przezycie niesamowite. Dwóch lekarzy, dwie polozne, w pogotowiu pediatrzy itd.. I wszyscy pod wrazeniem ze to porod naturalny blizniakow. CHociaz jednoczesnie widac bylo ze byli cały czas w pogotowiu, zeby w razie czego ekspresem przewiezc na cesarkę. Na początku nie mogli nic przyspieszyć, bo mówili że bobasy same muszą ustalić, które pierwsze wyjdzie na świat. Te 3 godziny skurczów - do pełnego rozwarcia wspominam jako boleśniejsze niż przy pierwszym porodzie - ale pewnie dlatego, że te w pamięci są bliżej Pozniej kroplówka, przebicie pęcherza, jeden skurcz jeden bobas, szybkie sprawdzenie przez lekarza, czy drugi bobas nadal jest glowkowo. Byl - więc ok i chwilę wstrzymywali oddech, czy skurcze powrócą (bo ponoć zdarza się że nie i wtedy szybko trzeba na CC)- wróciły i przy kolejnym skurczu drugi bobas. Cala ta akcja trwała nie więcej niż 15 minut. A później na położnictwie to śmiać mi się chciało bo było tak - albo przychodzil lekarz na obchodzi i chcial ogladac moja rane po CC - i sie dziwil ze naturalnie. A pozniej to bylo tak "A to pani rodzila blizniaki naturalnie?" Więc odnioslam wrazenie, ze przynajmniej w tym szpitalu - to rzadkosc przy blizniakach. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 27.01.09, 11:35 zoska ...u mnie było tak samo..mam na mysli jazda po oddziałach z dzieckiem na antybiotyk a co do porodu to tak troche zazdroszcze tym co rodzily naturalnie (niekoniecznie bliznaiki), bo tak naprawde mam dwojke dzieci a nie mam pojecia co to poród, ani co to skurcz..szkoda ze nie mozna np poczuc kilka skurczy a potem heja na cc to było by zbyt piekne bravia ..moje maja skonczone 8 tyg i jedza max 100- 110 kazda..czasmi mniej..ale nigdy wiecej..jak zrobie wiecej to i tak przy 100-110 dostaja szczeksocicsku i nie wypiajaja wiecej ja poki co w dalszym ciagu nie wyelimniowałam nocnego karmienia..ale teraz wstaje raz koło 2 a potem koło 6..zawsze lepsze to niz nic czasmi jak jedna sie wybudzi o 2 to ja karmie to druga spi, wtedy mysle sobie ze nie bede jej wybudzac a nóz pospi do rana..marzenia.. koncze karmienie to z reguły juz sie wierci i sie drze weic daje butle ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Urodzilam :-) 27.01.09, 21:31 Ja też zazdroszczę tego naturalnego porodu. Zawsze chciałam rodzić naturalnie, a już pewnie tego nie przeżyję, skoro wyszła dwójka za jednym razem. Pierwsze skurcze miałam, bo po odejściu wód płodowych poród się zaczynał, ale niestety skończyć musiał się cc. Jeszcze raz gratulacje dla Ciebie Zoska i Twoich Maluszków. Mam pytanie z innej beczki: czy dajecie swoim dzieciaczkom smoczki - uspokajacze? Ja dałam i niestety widzę, że szybko się do nich przyzwyczaiły tzn. nie chcą bez nich zasypiać. Teraz zaczynam się bać późniejszych problemów z "odsmoczkowaniem"... Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Urodzilam :-) 27.01.09, 23:53 Ja tez dalam smoczki Trudno, jakos bedzie trzeba pozniej odsmoczkowac - ale po prostu wyszlam z zalozenia, ze przy dwojce, bez smoczkow byloby ani rusz. Tym bardziej, ze czasami chcialabym choc na dwie godziny z domu wyjsc. A tak to nawet jak jedno karmie, to drugie choc na chwile moge przytkac smoczkiem Na razie jeszcze jakos sie nie przyzwyczaily na amen, ale moze tak byc. Starszej corce tez dawalam smoczka - ale miala go w sumie tylko do zasypiania. Jak zasypiala - to sama wypluwala. Nie pozwalalam jej pozniej - jak juz byla wieksza - chodzic ze smokiem w czasie zabawy. W wieku niespelna dwoch lat - sama wyrzucila smoczek do kosza. Karmicie naturalnie? Czy tylko butlami? Ja karmie naturalnie i czesto sie zastanawiam czy wystarcza im pokarmu mojego. Z raz dziennie, czasami większą z dwa razy dziennie probuję dokarmić butelką, ale wypijają wtedy max 30-40 ml. Nie mam wagi dla maluchów, więc nie wiem czy prawidłowo przybierają na wadze. Ale rosnąć to rosną - bo widzę po ciuszkach, które stają się coraz ciaśniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 28.01.09, 12:10 ja karmie i cyckiem i butla..choc ostnio juz myslałam ze pokarm mi zanika ???(mozliwe)ale jak pozniej gdzies wyczytałam ze po pewnym czasie laktacja sie normuje i po prostu piersi juz tak nie bola jak na poczatku i nie robia sie az tak bardzo pełne..i rzeczywiscie ..piersi wydaja sie miekkie ale jak przystawie malucha do cycka to mleka jest full bo leci po brodzie 0 a pozatym , nie weim czy to przez to, ale cały czs pije herbatki na laktacje a co do smoczków ..to na poczatku nie dawałam, to nie chciały bo sie dlawiły (smoczki były za duze ).Ale po jednym dniu jak sie jakos mi strasznie darły to poszłam do apoteki i kupiłam inne smoczki, mniejsze i te juz im pasuje..ale chyba nie sa uzaleznione od nich...daje im jak zaczynaja sie robic głodne (a to jeszcze nie pora karmienia) albo jak sa marudne przed snem.. Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Urodzilam :-) 28.01.09, 14:05 Moje też dostają smoczki tylko na zaśnięcie, ale teraz już rzadko zasypiają bez nich. Potem faktycznie wypluwają. Ja też wyszłam z założenia, że krzyczącą jednocześnie dwójkę bez smoczka trudno uspokoić. Zobaczymy z czasem czy dadzą się odsmoczkować. Co do karmienia to ja niezmiennie daję tylko cyca i im wystarcza. Mleka mam dużo, bo jak tylko Małe robią sobie dłuższą przerwę (więcej niż 4 godziny) to zaczynam "przeciekać" Dzisiaj byłyśmy na szczepieniu i pediatra stwierdziła, że ładnie przybierają i żeby trzymać dalej tylko na cycu, bo to lepsze dla dzieci - od mamy dostają przeciwciała co ważne szczególnie teraz w ziemie i przy szalejącej epidemii grypy. Niestety wykarmienie dwójki w moim przypadku wiąże się z ogromnym apetytem. W ciąży nie wciągałam takich ilości jedzenia jak teraz, co nie wróży szybkiego powrotu do wagi sprzed ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Urodzilam :-) 29.01.09, 15:22 Moje dostały smoczki juz w szpitalu, bo jak mi je zostawili na noc to wyły w niebogłosy jak tylko odstawiłam je od piersi. potem już padałam ze zmęczenia i dałam smoczki. A teraz je oszukuje smokami jak jest jeszcze czas do karmienia, albo jak strasznie płaczą. Mam straszne wyrzuty sumienia, bo obiecałam sobie jeszcze w ciąży, że bede je karmić piersią conajmniej przez pół roku a tu lipa Mialam kryzys laktacyjny i one wrzeszczały strasznie i dawałam częściej butle. a potem już z wygody, bo spały dłużej po butli, córka nawet całą noc. No i teraz jedzą butle co 3-4 godz. a cyca już prawie wcale. Tylko pomiędzy karmieniami jak bardzo płaczą, co sie zdarza może raz na dzień. Zawaliłam sprawę przez własne lenistwo i wygodę...i zamiast 6 m-cy jadły cyca niecałe 1,5 miesiąca Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 29.01.09, 20:13 bravia a spróbuj jednak dawac cyca, mi tez sie wydawało ze mleko sie skonczyło a to sie tylko ustabilizowało, i niby cycki sa miekkie ale mleko w nich jest i to sporo... ja jak byłam w ciazy to mówiłam, ze chce karmic piersia tak min do 3 miesiecy..zobaczymy czy sie uda..ale powiem szczerze ze nie mam wyrzutów sumienia ze karmie sztuczym mlekiem ;/ u mnie od wczoraj inny problem..moja młodsza córa ma w nosie cycka..wczoraj jak wrzeszczała-była pora karmienia próbowałam dac jej cycka a ona nic..drze sie dalej...cycek w buzi a one paszcze ma otwarta, drze sie i nie chce pociagnac..próbowałam jeden cycek, drugi, na siedzaca na lezaco i nic...poszlam po butle..myslałam ze to przypadek ale dzisaj tak samo..jest głodna ale nie chce ssac piersi??? o co jej chodzi? do tej pory ładnie ssała i piers i butle. Nie przypommian sobie zeby zjadała cos co by jej nie pasowało. Druga ssie piers bez zarzutów. kurcze co zrobic? wiem ze moge odciagnac i dac jej w butli , ale nie zawsze chce mi sie odciagac ;/ znacie jakis sposób aby nakłonic mała doo ponownego ssania cycka Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Urodzilam :-) 29.01.09, 22:41 sama mam ten sam problem z synkiem! Wrzeszczy mi przy cycu jak oszalały! Lekarz powiedział ze moze to być od tego ze łapczywie je i dużo powietrza nabiera i go zaczyna brzuszek boleć! w sumie troszkę jest w tym racji, bo jak go wezme do odbicia to mu przechodzi płacz, ale nie koniecznie chce jeszcze cyca! córcia czasami też ma takie akcje, ale to sie zdaza wtedy jak jest zmeczona. Dziewczyny nie odzywam sie wcale na forum ale czytam wasze posty, poprostu czasu mi brak, a za momęt zostaje praktycznie sama i wtedy to juz nawet czytac nie bede Podziwiam was wszystkie, jesteście niesamowicie dzielne. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Urodzilam :-) 01.02.09, 16:22 Napiszcie dziewczyny ile Wam wychodzi karmień na dobę? Moje Małe zaczęły robić sobie coraz dłuższe przerwy - w dzień około 4 godzin, a w nocy 5-6 godzin, w związku z czym mamy już tylko 5 karmień na dobę. Nie wiem czy to nie za mało? Pocieszyłyście mnie z tymi smoczkami. Myślałam, że to tylko ja się złamałam, bo nie potrafiłam inaczej uspokoić dwójki płaczącej jednocześnie. Dobrze, że nie jestem sama Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 02.02.09, 08:21 makakigi1 a karmisz piersia czy butla??? moje to jedza tak min 6 do max 8 razy dziennie, czasami miedzy posiłakami jest np 1 czy 2 minutowe ssanie cycka i tego juz nie licze...wogóle to u mnie jest jakos dziwnie bo karmie i piersia i sztucznie i tak naprawde to ani to karmienie na zadanie ani zgodnie z rozpiska na pudełku wg opakowania powinny jesc co 4 godizny, 6 razy dziennie po około 110-130 ml, czyli w ciagu doby powinny zjesc min 660 ml (i tak probowałam zrobic)ale moje wytrzymywałay max 3-3.5 godziny i nigdy az tyle nie zjadły (max 100-110) wiec siła rzeczy karmien jest wiecej a jak zamiast modyfikowanego dałam cycka to wytrzymały jakies 2 godizny (nie weim czy ten pokarm jakis nie taki czy co??) ..wiec w sumie tych karmien jest dosc sporo ..ale jak policze ilosc wypijanego mleka to wychodzi jakies około 600 ml wiec w sumie jest tyle ile trzeba..poprostu moje jedza mniej ale czesiej dodatkowo dajemy im herbatke do picia tak do 100 ml na dobe, czasami wypija wszystko a czasmi tylko 20 ml w nocy spia tak z 5 godzin..karmimy je o 22 i potem budza sie same o 3 wiec nocne karmienie jak najbardziej u nas funkcjonuje kiedy sie skonczy??? a w cigu dnia to nie spia duzo, potrafia np 4 czy 5 godizn nie spac, robiac sobie tylko taki 5 min drzemki ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Urodzilam :-) 02.02.09, 14:32 moje jedzą przez dzień z zegarkiem w ręku co 3 godz. Córka 180 ml. a syn 120 ml. Ostatnie jedzonko jest ok 19.00-19.30 po kapieli i spią do 3-3.30. Już nie budzą się o 23 O kurde! to wychodzi, że córka je 1080!!!!! To chyba przesada? Co? A syn ok 720... Cyca czasem possą nad ranem czy jak mają czkawkę i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Urodzilam :-) 02.02.09, 21:17 Witam mamuśki! moje chłopaki jedzą róznie - karmię cyckiem. jednego dnia co 2 h i doprowadza mnie to do szału. drugiego ładnie co 3 -4. noce są juz przyzwoite - karmie o 20:00- 20:30 po kąpieli, ściagniętym pokarmem z butli, a jak nie mam to mieszanką, chcę kontrolowac ilość wypijaną. doją 160 - 200 ml i śpią juz do 4 - 5 rano!!! no chyba że którys się zasika na wylot i budzi się bo ma mokre ubranko. Wasze dzieci też przesikują pieluchy??? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Urodzilam :-) 03.02.09, 08:01 gr78, a co Twoje Małe porabiają jak nie śpią te kilka godzin dziennie? Leżą sobie spokojnie czy marudzą? Moje częściej marudzą, a ja za bardzo nie wiem czego ode mnie oczekują? Zabawianie przynosi pożądane rezultaty na około 15 minut, a potem znowu marudzenie. Nie chodzi raczej o głód bo często im się to zdarza bezpośrednio po karmieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 03.02.09, 11:58 > gr78, a co Twoje Małe porabiają jak nie śpią te kilka godzin > dziennie? Leżą sobie spokojnie czy marudzą? hehe czasami leza a czasami marudza w sypialni na całym suficie mam takiego kwiata który pnie sie po zyłkach 0 i one patrza na niego jak zaczarowane..nawet w nocy jak sie obudza a pali sie delikatnie swiatło to patrza na jego cien i rano po porannym karmieniu wkładam je do naszego łozka i one sobie na niego patrza wtedy mam chwile wolnego czasami od tego patrzenia to usypiaja a w ciagu dnia klade ja na sofy, daje poduszki pod głowy zeby było troche wyzej i tez sie rozgladaja np lubia patrzec w kierunku okna mam tez lezaczek z takim pałakiem na którym wisza kolorowe zabawki i tez lubia w tym lezec i patrzec, a jak patrza to machaja rekoma a jak machaja to lezaczek sie buje a jak sie buja to zabawki tez sie bujaja i one sa szczesliwe a w piatek bede miec maty edukacyjne wiec zobczymy jak sie to sprawdzi a jak płacza to jedna boire na rece i siadamy razem koło drugiej i wtedy do nich gadam czy tam spiewam/fałszuje i tez jest git kłade je czesto na brzuchu..czasami sie uspokajaja a czasami nie a jak one marudza a musze cos zrobic to wtedy gadam do nich, czasami sie uspokoja a czasmi wyja dalej , ale jesli mam pewnosc ze nie wyja z głodu czy mokrej pieluchy a ja naprawde nie moge sie nimi zajac to pozwalam im wyc trudno nic im sie nie stanie jak popłacza a ostatnio maz sciagał Baby Einstein - to taka seria płyt dla dzieci od 1 miesiaca do 4 roku chyba - sa tam filmiki i piosenki , ostatnio posadziłam je przed telewizorem właczyłam płyte i nawet były zywo zainteresowane tym co sie działo na monitorze ) jakich pileuch juz uzywacie? chodzi mi o rozmiar?? ja juz kupujee 3 choc wydaja sie lekko przyduze a 2 jest taka na styk pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Urodzilam :-) 03.02.09, 12:00 irrena12 napisała: > Witam mamuśki! > > moje chłopaki jedzą róznie - karmię cyckiem. > jednego dnia co 2 h i doprowadza mnie to do szału. > drugiego ładnie co 3 -4. > noce są juz przyzwoite - karmie o 20:00- 20:30 po kąpieli, ściagniętym pokarmem > z butli, a jak nie mam to mieszanką, chcę kontrolowac ilość wypijaną. doją 160 > - > 200 ml i śpią juz do 4 - 5 rano!!! no chyba że którys się zasika na wylot i > budzi się bo ma mokre ubranko. > Wasze dzieci też przesikują pieluchy??? > > Pzdr irena ile tyg. mają twoje dzieci? też zmieniam ubranka czesto synkowi bo leje gdzies po bokach Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 03.02.09, 19:45 irrena jestesm w szoku ile twoje chlopaki zjadaja..moje własnie zmeczyły 'kolacje' jedna zjadla 100 a druga zaledwie 55..kolejne karmienie o 2200-22.30 (chyba ze sie same obudza to wczesniej)..na spiocha to jakos łatwiej im wepchac wiecej mleka eh..a potem, przy dobrych wiatrach do tej 3-4 powinny spac Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Urodzilam :-) 04.02.09, 22:26 gr78 dzięki za porady... mi czasami już brak pomysłów na ich zabawianie. Też postanowiłam kupić maty edukacyjne, to może za kilka dni wymienimy się wrażeniami. U nas rozmiar pieluch 2, ale moje niunie urodziły się malutkie i cały czas są mniejsze od rówieśników. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 05.02.09, 12:00 no problem..u mnie najlepiej sie sprawdza kwiatek..wczoraj z rana około godizny, połtora sie w niego wpatrywały hehe az usneły z wycienczenia hehehe dziewczyny powiedzcie mi ile wasze maluchy jedza w ciagu doby..ogółem..bo zaczynam sie martwic ze jedna z mich dziewczyn je za mało..jak policzyłam w ciagu ostatnich 5 dni zjadła: wczoraj: 500 ml mleka modyfkownego i 2 razy przy cycku przedwczoraj 590 i raz przy cycku przed przed wczoraj 435 i 3 razy przy cycku jeszcze wczesniej 480 i 3 razy przy cycku i jeszcze wczesniej 520 i 2 rzy przy cycku no z tego cycka to ile moze wyciagnac??? na moje oko tak około 30- 80ml na raz.. jak zlicze butle i cycka to srednio wychoidz 600ml na dobe w sumie ?? czy to nie za mało jak na prawie 3miesieczne niemowle?? dodam ze tyle je ta moja niby 'wieksza' corka..przy porodzie wazyła 3 kg druga zjada srednio 550-590 ml + cycek 2-3razy dziennie..czyli lepiej niz siostra Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Urodzilam :-) 05.02.09, 21:57 > irena ile tyg. mają twoje dzieci? > też zmieniam ubranka czesto synkowi bo leje gdzies po bokach moi maja po 10tyg. i leją i w huggiesach i w pampersach.zwłaszcza w nocy, jak śpia trochę dłużej. no i mieliśmy ostatnio kryzys: jeden nie robił kupy, czekałam 2 dni i dałam czopek. drugi w tym czasie zrobił 15 kup! policzyłam!!!! dziewczyny: jak długo czekacie na kupę? czytałam na forum że na cycku nawet i 10 dni może nie być kupy i nie ma powodów do niepokoju. A w naszym przypadku (bliźniaki) to od razu wiadomo, że jak drugi kupczy ok, to nie jest to kwestia diety matki, raczej różnice w żołądkach bąków. gr78, moje kluski dzisiaj znów po 180 ml wciągnęły przed snem Ale ostatnio cos im się przestawiło, i znów się budza o 2 i o 5 znów chodze niewyspana, ale ich uśmiech wynagradza wszystko. a jak zabawiam? karuzela - działa na jednego, drugi jej nie lubi czytam im książeczki, czasem usypiają. jak marudzą - kładę na brzuchu - czasem drą się w niebogłosy, czasem zasypiaja nawet na godzinę. Też już powoli myślę o matach, już powinny byc ok Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 06.02.09, 13:04 moje robia jedna dziennie..a sa na cycku i butelce..wczesniej robiły po kilka kup a od kilku dni wlasnie po jednej dziennie (no czasami dwie moje wczoraj na kolacje o 18 wcigneły..jedna 110 i troche cycka a druga 60 a potem o 22 odpowiednio 35 i 80 i o drugiej w nocy znowu karmienie....no i co powinnam sie martwic ze za mało jedza??? a ja dostałam dzisaj jedna mate..i maluchy sa zachwycone..wpatrywałay sie w zabawki jak sroka w gant ).mysle ze to bedzie rzeczy która nam sie przyda a raczej mi bo wtedy maluchy na mate a mama do garów albo mopa ) no ewentualnie komputer irrena a jakie czopki sie daje dzieciakom w razie takiej awarii z kupa?? na recepte sa czy nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Urodzilam :-) 06.02.09, 13:27 Moje maluszki mają właśnie skończony miesiąc. Właściwie to są spokojne dziewczynki. Jedna troszkę spokojniejsza i musi cierpliwie ustępować swojej starszej i troszkę większej siostrzyczce, która jak zechce cyca - to nie potrafi ani chwili w spokoju na niego poczekać tylko się drze w niebogłosy - a głosik to ma. Nie wiem ile jedzą bo właściwie karmie piersią. Czasami z raz dziennie podam po cycku butle z mlekiem, ale zjedzą wtedy max 30 ml. Przybierać na wadze chyba przybierają, choć jeszcze ich nie ważyłam po szpitalu. Ale ciuszki robią się za małe więc chyba ok. Na razie dużo śpią, choć jedna więcej od drugiej. Jeszcze nie potrafią zająć się karuzelkami czy czymś dookoła więc jak nie śpią to ciężko - bo trzeba się nimi albo zajmować, albo dawać smoka - który też nie zawsze działa. Kończę, bo na dokładkę wszystkiego - to moja trzyletnia córa dostała ospy wietrznej i nie chodzi do żłobka - więc mam całą trójkę w domu. I mam nadzieję, że bliźniaki i ja nie załapiemy OSPY - bo ja najprawdopodobniej jej nie przechorowałam, więc nawet nie mam jak przekazać przeciwciał małym Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Urodzilam :-) 07.02.09, 17:49 gr78, jak przybieraja na wadze to nie ma się co martwic że za mało jedzą. zresztą skąd wiesz ile ściagają z cycka? a jak długo jedzą? moje chłopaki miedzy 10 a 2 minut. A czopki zwykłe -glicerynowe, ale dla dzieci bez recepty. mam nadzieję, że nie będą Ci potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 09.02.09, 21:17 gr78, jak przybieraja na wadze to nie ma się co martwic że za mało jedzą. zresztą skąd wiesz ile ściagają z cycka? a jak długo jedzą? moje chłopaki miedzy 10 a 2 minut. A czopki zwykłe -glicerynowe, ale dla dzieci bez recepty. mam nadzieję, że nie będą Ci potrzebn no własnie nie weim ile przybieraja bo wazenie było na poczatku stycznia a teraz idziemy w nastepny czwartek na kolejne szczepienie ) mysle ze przybierac przybiera bo widze po ubranakch tylko pytanie czy przybiera odpowiednio..tzn czy nie za wolno ;/..a juz sama nie wiem moze wymyślam..jak przeczytałam ze twoje chłopaki jedza po 180-200 to sie przeraziłam bo moja zjada np 50 i to wystarcza jej na 5 godzin..wiec chyba cos nie tak??? cycka ssaie podobnie jak u cibie tak do 10 minut góra - no to ile moze wyssac??? mysle ze nie wiecej niz 80-100ml (pod warunkiem ze ładnie ssie a nie memła) moje laski osatnio odkryły ze maja rece i wkładaj je do buzi..tzn próbuje...czasmi sie uda a czasmi trafiaja obok ) mata edukacyjna jak najbardziej sie u nas sprawdziłaleza jak zaczarowane wpatrujac sie w zabawki a my chcrziny robimy dopiero za miesiac a ubranka juz kupiłam na allegro pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Urodzilam :-) 10.02.09, 12:54 musze sie pochwalic....mój 'tadek niejadek' od dwóch dni przesypia noce..tzn dwie ostnie noce przespała od 22.30 do 7 rano ) mam nadzieje ze nie zapesze i dzisiaj tez tak bedzie druga robi pobudke o 3 w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 chrzest 15.02.09, 18:53 bravia a ile miałas tortów na chrzcie? bo tak sie zastanwiam czy zamowic 2 czy jeden wiekszy??? u mnie bedzie około 30 osób ;/ no i jesli moge zadac niedyskretne pytanie ile za chrzest dałas w kosciele??? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: chrzest 24.02.09, 13:31 gr78 napisała: > bravia a ile miałas tortów na chrzcie? bo tak sie zastanwiam czy > zamowic 2 czy jeden wiekszy??? u mnie bedzie około 30 osób ;/ > no i jesli moge zadac niedyskretne pytanie ile za chrzest dałas w > kosciele??? > Pewnie juz późno, ale odpowiadam: Nie miałam tortów, miałam ciasto. Gości było 17 i siedzieli od 13 do 18. A księdzu daliśmy 200,00. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Cześć :) 24.02.09, 13:36 Co u was dziewczynki? Jak Wasze dzidziole? powiedzcie mi do kiedy trzeba trzymać dzieci do odbicia?Do jakiego wieku? Bo moje nie zawsze bekają, a w nocy mi rece usychaja od ich trzymania I jeszcze jedno: jak w nocy z jedzeniem? Bo moje jadły ok 19 i potem dopiero miedzy 2:30 a 4. I tak jest już z miesiąc. A od jakiegoś czasu syn znów zaczął się budzić ok północy na jedzenie. Czy Wasze też miały takie nawroty? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :) 24.02.09, 21:51 Hejka, dzieciaczki rosną jak na drożdżach!! Synek jest cięższy od sis a urodzili się praktycznie identyczni. Ważą już po ok 5kg a mają niespełna 11tyg. Wiesz z tym odbekiwaniem to ja sama mam problem. Okazuje się że czasmi jak tego nie zrobię to mi się bobaski budzą w środku nocy bo ich męczy jakiś bąbelek powietrza. Więc staram się walczyć do "końca", chociaż czasami niestety polegam na polu walki! Nie mam już czasami siły, prawe ramie mi wysiada. A co do jedzenia to zjadają ok 19,30 i męczą się do ok 20,40 no bo raz zjadają 60-90ml raz 120ml a czasami i po 150-180ml. Więc bawimy się w dorabianie jedzonka, bawimy się w odbekiwanie. Okropnie się u nas to ciągnie... Przeważnie budzą się ok 3-4 i później ok 7. Ale bywa to bardzo różnie, nie jest to jeszcze norma. Od kilku dni przeszłam na kołderki bo do tej pory były kocki i mini kołderki. Wydaje mi się, ze tak też im się lepiej śpi. A czym ty karmisz? Ja pół na pół, ale na noc od około miesiąca tylko sztucznym, a tak to cycem, no chyba ze mi mleczko wyjedzą, a wyjadają często niestety i się nie najadają Pozdrawiam wszystkie mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Cześć :) 24.02.09, 22:23 Moje Niunie od około miesiąca mają stały dobowy rytm jedzenia tzn. około 6-7 rano, potem 10-11, następnie 15-16, po kąpieli około 19-20 i raz w nocy około 1-2. Mam nadzieję, że już im się to nie zmieni bo można przynajmniej racjonalnie zaplanować dzień. Ja karmię tylko cycem. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Cześć :) 25.02.09, 08:56 bravia - my jeszcze przed chrzcinami ale info sie przyda a torty zamówie dwa a co mi tam no a co do reszty to nie jest zle..moja 'młodsza' jest totalnie bezproblemowym dzieckiem...je co 3-4 godziny tak 80-110,odbekuje w ciagu 2-3 minut, kupki bez problemu, na macie edukacyjnej moze o godizne lezec i wpatrywac sie w zabwki, jak połoze ja na brzuszku to tez godzine przelezy a ryczy tylko jak jest głodna albo jak smok wypadnie z buzi jak bym tylko jedno dziecko miała to byłby luzik druga corka troche bardziej klopotliwa a ostntio zrobił nam sie problem z jedzeniem..tzn zaczela ulewac nawet 2 godizny po karmienu i mimio odbekniecia, czasmi tzn tak 1-2 dziennie miała napady płaczu a raczej mega wycia po którym zawsze zasypiala...w poniediząlke skojarzyłam ze te napady płaczu moga miec problem z tym ulewaniem i ze moze poprostu ja brzuszek boli..kupiłam w aptece zageszczecz do mleka bo jak wyczytłam pomaga dziciom które ulewaja i wczoraj w cigu dnia było w miare ok ale wieczorem odmowiła jedzenie i wyła jak tylko włozyłam butle do dzioba..myslałam ze moze nie pasuje jej to mleko z tym zageszczaczem..poeciałam do apteki kupiłam inne mleko i dalej nie piła..troche sie wystraszyłam bo w sumie od 14 do 20 nic nie jadała..o 22 tez nie chiała jesc..dopiero o 2 w nocy na spicha zrobiłam jej 70 mleka i wypiła a rano sama obudzila sie o 6 i walneła flache mleka 145 czekam co bedzie dalej i nie wiem czy mam jej to mleko zageszczac czy nie, bo wole zeby z ulewniem piła 5- 6 razy dziennie niz 2 razy dziennie z zageszczaczem ;/ nie weim o co chodiz ale wydaje mi sie ze 12 godiznna przerwa w jedzeniu u takiego malucha to troche duzo ;/ no i to uleanie u nast tez jest juz stały rytm dnia..o ile cos sie nie posypie tak jak wczoraj...6-7, 9,30-10,00, 13-14, po 18, 22,30-23 i potem o 3 w nocy karmienie, karmie poł na pol z przewaga sztucznego a myslicie juz od czego zacznie wprowadzac nowe pokarmy po 4 miesiacu..ja juz za miesiac ruszam z marchewka ) Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Cześć :) 25.02.09, 10:16 gr78, z ulewaniem sprawdz - może ma reflux. moi chłopcy mają obydwaj, ale z czasem ulewają coraz mniej. na takie wrzaski polecam espumisan - jak ulewa to ma też zgagę i dlatego się drze, a espumisan w kroplach dla dzieci trochę to łagodzi. Spróbuj - u mnie zadziałało. u mnie też raczej unormowani - jedzą 6 razy dziennie. o 20- 20:30 dostają butlę z moim mlekiem i wypijają 180ml, spią do 2:30-3:00 a potem budza się około 7:00. Karmie ich tylko moim mlekiem, a poniewaz wieczorem drą się obaj w niebogłosy karmimy ich jednocześnie z butli. Ja jednego, mąż drugiego. Co do prowadzania stałych pokarmów - jeszcze nie myślałam. Na razie trzymam się szkoły, że do 6-miesiąca tylko mleko mamy. jak długo je mam i starcza, tak długo ich poję A mleko im służy - rosna ładnie 5600 i 5700 też mi ręce więną od odbekiwania, ale jak nie odbeknę to uleją i się zaleją i musze ich całych przebierac, to już wole odczekać w pionie z chrzcinami czekamy do lata. Miała być wielkanoc, ale nie jestem jeszcze mentalnie przygotowana na robienie obiadu i goszczenie tłumu ludzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 25.02.09, 11:32 irena ja też nie byłam gotowa na goszczenie tłumu ludzi i dlatego zrobiliśmy chrzciny w knajpie. Wyszło duuuużo taniej niż w chałupie Dzieci dostały sporo kasy, więc z tego zapłacilismy Co do ulewania to moja mała ulewa prawie od urodzenia i za zgodą i poleceniem pediatry podaję jej mleko Bebilon AR. I ulewanie momentalnie znikneło. Teraz je już normalne i nie ulewa. Widzę, że wszystkie mamy prawie te same pory karmienia Moje jedzą tylko butle. Nie karmię już w ogóle cycem Skapitulowałam. Teraz daję im butle jednocześnie. Jedzenie zajmuje nam kilka minut. Śpią i budzą się jednocześnie. Bawią sie na macie z godz. jak nic, tyle też siedzą w kołyskach i ogladają się wszędzie. Mam mnóstwo czasu dla siebie. Oby tak zostało Mamy na innym forum poradziły mi żebym darowała sobie już odbijanie i kładła dzieci NA BRZUSZKU !!!!!!!!! Nie próbowalam jeszcze. Też myslałam wprowadzać od 4 miesiąca jakieś pokarmy. Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Cześć :) 25.02.09, 11:33 moje dziewczyny nie mają nic unormowanego tzn są w miarę bepzroblemowe - jedna mniej druga bardziej. Ale karmię na żadanie cycem - więc czasami jedzą co godzinę a czasami co trzy, w nocy równie tak samo - choć ttego nawet nie liczę, bo po prostu się tylko przekładam z cycem i zasypiam. Mają dopiero 8 tydzień, ale ja nawet nie staram się im unormować czasu więc nie wiem jak to dalej będzie. Moją trzylatkę to karmiłam cycem do roku i do póki karmiłam ją cycem - w nocy miałam pobudki co 2-3 godziny. Moze teraz będzie tak samo? tyle że nie wiem ile wytrzymam - bo teraz jest wsystko razy 2, a czlowiek jeszcze zmęczony wieczornym marudzeniem 3-latki. U mnie z ulewaniem mam problem tylko u starszej - i to tylko wtedy gdy ja coś zjem z nabiału - od razu wtedy starszą boli brzuszek i mocno ulewa. Jak dietę trzymam jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Co po macierzyńskim? 25.02.09, 13:49 Myślałyście? Zostajecie w domu czy wracacie do pracy? Macie taką możliwość? Chcecie? Ja strasznie chcę wrocić do pracy i taki był plan dopoki się nie okazało, ze moją mamę nie objeła wcześniejsza emerytura I lipa A przy teściowej to raczej bym półrocznych dzieci nie zostawiła Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Co po macierzyńskim? 25.02.09, 16:11 irrena a jak u was sie ten reflux objawiał??i jakie badnaie zrobiłas aby to stwierdzic?? ten espumisan to na recepte czy bez??? cakiem sporo twoje chłopkai waza moje laski waza 4930 i 5290 (waga z zeszłego tyg) my tez robimy chrzciny w knajpie...20 osób bym nie pomiesicła domu Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Co po macierzyńskim? 25.02.09, 19:28 kurde co ja pisze..jakie 20..wyszło nam 35...mysle ze koszt robienia imprezy w knajpce jest moze troche wyzszy od imprezy domowej..a ile trzeba sie narobic ..no i jak tu zmiescic az tyle osób a co do macierzynskiego to u mnie nie jest zle...jak bym chciała to moge byz z maluchami do roku czy dwóch ..ale poki co próbuje namówic moja mama abysmy sie jakos podzieliły..tzn np do południa ja a potem ona...ale widze ze mama moze nie tyle nie chce co obawia sie ze nie da rady z dwojka ;/ wiec jesli ten pomysł nie przejdzie to jak maluchy ukacza roczek to bede próbowac znalez dla nich złobek najchetniej panstwowy a jak nie da rady to mam na oku w pobliz naszego domu klubika malucha czy cos takiego Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: Co po macierzyńskim? 25.02.09, 20:55 Co do wprowadzania innych pokarmów to ja tak jak irrena - dopóki będzie mi starczać pokarmu i Małe będą się najadać, postaram się nie wprowadzać do 6 miesiąca. Po macierzyńskim chiałabym wrócić do pracy. Niestety na babcie nie mogę liczyć - jedna mieszka w innym mieście, a drugiej jeszcze daleko do emerytury. Już zaczęłam rozglądać się za nianią, ale niestety słowo "bliźniaki" wzbudza niczym nie uzasadniony popłoch i strach potencjalnych kandydatek Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 reflux do gr 78 26.02.09, 11:34 robiłam usg brzuszka, po karmieniu. lekarz widzi przełyk i jak się mleko cofa. w sumie niewiele więcej można zrobić, poza tym, że reflux stwierdzic jest to niedojrzałość układu pokarmowego, która powinna minąć około 6 miesiąca. moi chłopcy co raz niej ulewaja. Espumisan dla dzieci bez recepty Bravia - jak to chrzciny wyszły taniej w knajpie niż w domu?z ciekawości - jeśli to nie tajemnica - ile płąciłaś "od talerzyka"? i jak z chrzestnymi? jena para czy dwie pary? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: reflux do gr 78 26.02.09, 12:18 irrena12 napisała: > > Bravia - jak to chrzciny wyszły taniej w knajpie niż w domu?z ciekawości - jeśl > i > to nie tajemnica - ile płąciłaś "od talerzyka"? > > i jak z chrzestnymi? jena para czy dwie pary? w knajpie był obfity obiad: 8 rodz. mięs, 3 rodz. surowek, ziemniaki i frytki do wyboru. Rosół. ciasta, zimna płyta, sałatka, napoje, owoce, galaretki mięsne i inne przekąski. kawa, herbata-do woli. Gości było 17, a od łebka 45,-. Więc moim zdaniem taniej to wyszło. (Jakby policzyć wszystkie skladniki i robotę ) A chrzestnych każdy miał swoich-dwie pary Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: reflux do gr 78 26.02.09, 18:15 idziemy na usg we wtorek..zobaczymy co wyjdzie irrena czyli na to usg to musza byc nakarmione dzieci tak dosłownie przed badaniem czy moga nakarmic je nap 2 godziny przed?? u mojej małej jest to o tyle dziwne ze te ulewania to ma tak moze od 2-3 tyg..wczeniej nie było takich problemow aco do chrzin..to ja mam podobne menu 2 daniowy obiad, zimna płyta, zakaski salaki sledzie, kawa herbata i cos goracego na koniec, ale koszt znacznie wiekszy..hmmm musze potargowac ciasto i tort swoje lub moge zamowic u nich,no i jak chce alkohol typu wino do obiadu lub wodke do zakasek to tez musze kupic sobie sama.. bravia gdzie takie niskie ceny a i powiedz mi czy mieliscie szmpana czy moze z weseliskiem mi sie pomyliło Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: reflux do gr 78 26.02.09, 23:51 dzieci muszą być nakarmione tuż przed badaniem. Niestety nikt mi tego nie powiedział, na szczęście lekarz był na tyle fajny, że pozwolił mi ich nakarmić a właściwie podkarmić na wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: reflux do gr 78 27.02.09, 11:23 gr78 napisała: bravia gdzie > takie niskie ceny a i powiedz mi czy mieliscie szmpana czy moze z > weseliskiem mi sie pomyliło mieszkam niedaleko Żywca Nie mieliśmy szampana. Była wódka i wino do obiadu. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Cześć :))) 16.03.09, 11:48 Co tu tak cicho??? Jak Wasze dzieciaki? Doczytałam że kini dziecku wyszedł pierwszy ząbek Super! Wasze też juz mają? My mamy za soba pierwszą chorobę- na szczęście tylko u jednego osobnika i tylko dwu dniową. Pierwszy raz jest straszny!!! Kiedy wprowadzacie jakieś jedzonko? Przepisowo po 4 miesiącu? Nasze bajtle wczoraj skonczyły 3 miesiące, więc na pierwszą marchewke muszą czekać jeszcze miesiąc Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :))) 16.03.09, 14:51 hejka. A no ma ząbek tz. na razie to jest taki lekki prześwit ząbka przez dziąsełko Ja miewam czas na neta, ale tylko czytam Właśnie szykujemy się na święta na chrzciny, zaproszenia już wysłane i część rozdane Niestety co do imprezy w knajpie to przyznam ze warszawka jest cholernie droga!! Ale ja się uparłam na knajpę bo nie mam mocy przerobowych na robienie imprezy w domu. dzieciaczki rosną jak na drożdżach, 11.03.09 skończyli 3m-ce. Fabianek ma już 61cm i waży 6200g a Milenka waży 5500g Facecik z synka już pełną buzią Bravia współczuję Ci tj choroby, wyobrazić tylko sobie mogę jak to okropnie jest, ale miałam zalążek jak Fabianek był po szczepieniu i prawdopodobnie ząbek się wybijał. Synek darł się od 14 do 16, później usnął na 45minut i później jeszcze darł się ok 1h, ale jeść nic nie chciał na dobranoc. No było hardkorowo! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :))) 16.03.09, 15:28 o kinia! to między naszymi szkrabami jest tylko 4 dni róznicy ale za to spora różnica w wadze, bo Maja ma 5600 a Bartuś 5100 małe te moje dupeczki Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :))) 16.03.09, 21:45 Mój synek jest spory, to fakt ale córcie mamy w tym samym rozmiarze Jak czytam Twoje posty to widzę, ze mamy podobne dzieci Ciekawa jestem czy ty nadal odbekujesz swoje dzieci po nocach? Ja tak, ale juz mi sił braknie, córcia jest oki a synio beznadzieja-czasami nawet 20minut Z tym spaniem też podobnie, moja mała przesypiać potrafi 10-12h, a synuś czasami 8, ale bardzo rzadko. Do niedawna synek jadł i 180ml na noc i spał 8h, ale teraz je max 90ml i budzi się już ok 24. Córcia to je i czasami 210ml ale w nocy cycuś i w dzień w zależności od tego co jest Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Cześć :))) 17.03.09, 08:50 witam wszyskich my juz po chrzinach..uff udały sie ale nie obyło sie bez przygód. Po pierwsze błąd w imieniu na torcie- ale zmienili szybciutko (zamiast Marcysi było Martysi czy jakos tak) potem bład w tym samym imienniu u ksiedza w dokumentach (Zamiast Marcjanna napisał Marcianna) własciciel kanjpki z okazju chrztu przygotował dla dziweczynek małe pucharki z tym ze z Kornelki zrobili Kornela ) no i najlepsze..jak przyjechalismy pod restauracje ja wziełam jedna dziecko i mowie do kolezanki/ciotki aby wzieła druga bo maz wyciagał wozek..po chwili ona wraca bez dizecka i mowi ze maz powiedizal ze sobie poradzi, za chwilie przychodzi maz z wozkeim ale bez dziecka..Kornelka zostala w samochodzie 0 budula heheh ogolnie w kosciele malucy były grzeczne ciesze sie ze mamy juz to za soba ) pochwlae sie takze ze dzisaj moje dziewczyny przespaly cała noc )nakarmilismy je o 23 na spiocha a potem spaly do 6.30 ja niestety od 3 budziałam sie co godiznne wiec jestem srednio wyspana 0 my 4 miesiace konczymy juz za 9 dni i bede wprowadzac nowe zarłko zacze od marchweki, poki co maje maluchy maja jeszcze odruch wypychania jezorem jak cos sie wkłada im do budzi wiec zobaczymy jak to bedzie i jak szybko naucza sie połykac pokarm z łyzeczki ) a co do wagi...to waza jakies 5600 -5800, jedza juz tylko mleko modyfikowane , tak 6 razy dizennie 100- 145 ml ogolnie nie jest zle, maluchy z kazdym dniem robia sie coraz fajniejsze, usmiechaja sie i cudnie gadaja, wkładaja raczki do buzi i w dalszym ciagu sa zafascynowane mata edkacyjna i lezaczkiem bujaczkiem, powoli próbuja przekrecac sie z pleców na brzuch ) jedyny problem to to ze wczoraj u Marcyski w moczu wyszła bakteria i pewnie jakis antybiotyk wprowadzimy (miała takie dziwne napady płaczu i pediatra zaleciała zrobic posiew) no to tyle, pogoda u nas diziaj licha, pada deszcz wiec chyba nici ze spaceru pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :))) 17.03.09, 20:20 kinia.zak napisała: > > Jak czytam Twoje posty to widzę, ze mamy podobne dzieci Ciekawa jestem czy t > y > nadal odbekujesz swoje dzieci po nocach? Ja tak, ale juz mi sił braknie, córcia > jest oki a synio beznadzieja-czasami nawet 20minut > Z tym spaniem też podobnie, moja mała przesypiać potrafi 10-12h, a synuś czasam > i > 8, ale bardzo rzadko. Do niedawna synek jadł i 180ml na noc i spał 8h, ale tera > z > je max 90ml i budzi się już ok 24. Córcia to je i czasami 210ml ale w noc > y > cycuś i w dzień w zależności od tego co jest > > Pozdrowionka Kiniu: odbekuję z tym, ze u nas to idzie teraz jakoś szybko. A jak nie beknie po kilku minutach to kladę na boczku i nic się nie dzieje i nie ulewają. Córka w dalszym ciągu je 180, a syn zaczął ciut więcej tak ok. 130-150 Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :))) 18.03.09, 09:55 U nas jak nie odbeknę bobasków to kończy się pobudką z płaczem, bo im bardzo przeszkadza ten bąbelek powietrza no cóż odbekujemy dalej... A w jakie ubranka były dzieci ubrane na chrzest? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :))) 18.03.09, 13:46 kinia.zak napisała: > U nas jak nie odbeknę bobasków to kończy się pobudką z płaczem, bo im bardzo > przeszkadza ten bąbelek powietrza no cóż odbekujemy dalej... > > A w jakie ubranka były dzieci ubrane na chrzest? Polarkowe, białe spodenki i kurteczki. Do kompletów były dołączone czapeczki i buciki. kupiłam na allegro b.tanio-używane 1 raz. Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :))) 27.03.09, 12:38 I znów cisza, nikt się nie odzywa. Jak wasze maluszki? Co u Was słychać? ------------------------------------------------------------------------ Mójsuwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Cześć :))) 27.03.09, 15:44 my chorujemy..a dokladnie to jestesmy przeziebieni..maluchy i ja mamy mega katar i kaszel..maksara..dobrze ze istnieje frida ..naszczescie jest juz lepiej i obyło sie bez antybiotyku pozdrawiamy a i od wczoraj marchewka poszła w ruch. jeden słoiczek juz został pokonany..ale mam obawy ze mama zjadła wiecej niz dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :))) 27.03.09, 16:33 kinia jak zrobiłaś taki fajny suwaczek? ja jestem antytalent Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :))) 29.03.09, 12:04 www.suwaczek.pl/tickers/pregnancy/ i tutaj musisz ustawić "wszystkie grafiki" i w następnej edycji też "wszystkie grafiki" i tam znajdziesz takie bliźniaki powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :))) 29.03.09, 13:14 kinia.zak napisała: > www.suwaczek.pl/tickers/pregnancy/ > i tutaj musisz ustawić "wszystkie grafiki" i w następnej edycji też "wszystkie > grafiki" i tam znajdziesz takie bliźniaki > powodzenia no dobra, doszłam do linkow które się gdzieś umieszcza ! gdzie na str. gazety je umieścić ? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :))) 29.03.09, 18:37 kod wklejasz tutaj w treść po spacji lub robiąc kreseczki pod tekstem pozdrowionka ----------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :))) 30.03.09, 12:40 kinia.zak napisała: > kod wklejasz tutaj w treść po spacji lub robiąc kreseczki pod tekstem > > pozdrowionka > > ----------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :))) 30.03.09, 13:01 Podgląd możesz zrobić zanim wyślesz na serwer forum wystarczy obok Wyślij nacisnąć Podgląd a później Edytuj jak coś jest nie tak pozdrowionka -------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :))) 27.03.09, 16:51 a moja Majusia ma niestety antybiotyk już 9 dzien ma zapalenie dróg moczowych. Badanie moczu wyszlo złe, ale teraz juz lepiej. Gorączkowala dwa razy, myslałam, że to ząbki, bo nic jej nie było-jadla ladnie, miała dobry humor-a tu gorączka 39,9!!! Od lekarza do lekarza i wreszcie jakaś mądra skierowala nas na badanie moczu no i masz! Już nie mogę się doczkać kiedy zaczne im podawać jakieś specjały do jedzonka Czy Wasze maluchy też chca siadać? Moje się same podnoszą jak siedza w fotelikach- w szoku jestem! A jak je chwyce za rece to są cale w skowronkach, bo moga się calkiem podnieść Nie mogę się już doczekać wiosny-a u nas w górach jej nie widać Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Cześć :))) 01.04.09, 08:09 normalnie szok..moje gwizady przespały dzisaij od 20 do 6,30 ) jestem wyspana jak za starych dobrych lat Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :))) 01.04.09, 13:55 no to super u mnie do niedawna Milenka tak spała, ale zmieniłam jej mleczko i się skończyło Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Cześć :))) 01.04.09, 15:19 hmm..a dlaczego zmieniliscie małej mleczko? my teraz przechoidzmy z1 na 2..dzisaj im mieszam 2 miarki 1 i dwie 2 ale jedynka jest juz na wykonczeniu wiec pewnie jutro bedzie juz tylko 2..poki co maluchy pija ta 2 i nie widze aby jakos im smakowałao mniej lub bardziej..hipp 2 jest bardziej geste i nawet na opakowaniu jest informacja aby podawac przez smoczek do kaszek ;??? a jedzenie łyczeczka idzie nam tak sobie ..dziewczyny w dalszym ciagu nie zakumały o co mi choidz i co trzeba robic z tym czyms na łyzeczce..jutro chyba do jabluszka dodam wody i podam im przez smoczek, bo juz nie weim czy nie pauje im nowy smak czy łyczezka ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :))) 01.04.09, 18:37 Mleczko zmieniłam bo mała miała na Enfamilu O-Lak okropne zaparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :))) 01.04.09, 20:56 już im dajesz mleczko nr. 2? pisza przeciez że 1 daje sie do szostego mesiąca.... Odpowiedz Link Zgłoś
zoska7777 Re: Cześć :))) 02.04.09, 00:08 Moje mają trzy miesiące obecnie i piją cyca. Sporadycznie większa pije butle nan ha 1... do wczoraj. Bo wczoraj wieczorem troche plakala, więc mąż zrobił jej butle mleka, napoił. Później bobas był naprawdę wyjątkowo grzeczny, uśmiechnięty, zadowolony... po godzinie zasnął i ładnie spała przez noc - co 3 godziny normalnie popijając cyca przez sen... Nie byłoby w tym nic dziwnego - gdyby nie to, że męża później oświeciło - że zrobił brzdącowi mleko zamiast NAN HA 1, Bebiko 4 - które podajemy naszej trzylatce... Aż strach pomyśleć co można ze zmęczenia zrobić Dobrze, że tutaj skończyło się u nas tylko na śmiechu i mała nie miała żadnych dolegliwości (o dziwo bo zazwyczaj ma wrażliwy brzuszek i nawet nabiału nie mogę za dużo jeść bo od razu brzuszek i wysypka) Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Cześć :))) 02.04.09, 08:37 tak wiem ze 2 jest po 6 miesiacu a moje zaczynaja dopiero 5 wiec powinnam poczekac ale z tego co sie zorientowałam to producenci tylko zmianiaja opakowania zgodnie z obowiazujacym nowym schematem. T0 samo mleko co rok czy połtora roku temu mozna było dawac 5 miesieczniakom teraz powinno sie podawac 7 miesieczniakom..wiec wydaje mi sie ze nie szodze maluchom, bo to jest to samo mleko tylko ma nowe opakowanie. Zreszta pediatra powiedziała ze moge dawac 2 dzisaj kolejna przespana noc )) Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Cześć :))) 03.04.09, 07:20 moi chłopcy przesypiali noc do 6 rano już miesiąc. ja niestety nie spałam, bo i tak musiałam wstawac ściagać mleko bo inaczej to cycki chyba by mi rozsadziło a od 5:00 już z niecierpliwością czekałam kiedy się obudzą i kiedy mi to mleko ściągnął. Piszę, że przesypiali, bo od wczoraj znów są pobudki o 2 rano i dzioby otwarte gotowe do ssania! gr78, ile ważą Twoje dziewczyny? Moi ostatnio mnie zaskoczyli, waża tyle samo, co do grama, aż myślałam, że zepsutą mają wagę w gabinecie - 6660 gr. co do podnoszenia i prób siadania - starszne leniwce! Na brzuszku łądnie podnoszą głowy, ale z plecków nie chce im się jeszcze wstawać. byliśmy u neurologa i stwierdzono obniżone napięcie mięśniowe. mamy skierowanie na rehabilitację, niestety kolejki sa takie, że zaczynamy dopiero w maju. Poza tym sami przekręcają się z brzuchów na plecki, a na pleckach robią "mostek" - podbijają się na piętach unosząc biodra. Za chwile wylądują na brzuchu, tylko muszą jeszcze skoordynować nogi z głową Śmieją się w głos i są strasznie fajni ale muszę przyznać, że siedzenie z nimi w domu jest strasznie ogłupiające. Czasami naprawdę mam dość tych pieluch, tych zabawek i tego dnia świstaka na okrągło. też czasami macie tego wszystkiego dość?Na szczęście ostatnio jest piękna pogoda, słonko świeci to i energia we mnie wstępuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Cześć :))) 03.04.09, 13:06 irrena12 - towje chłopaki to juz ladnie waza moje dziewczyny waza dokładnie 5990 i 5780 wczoraj były szczepione i wazone. Ostatnio były przeziebione i mało przybrały i pewenie dlatego taki słaby wynik, na szczescie jest juz ok i zaczynaja normalnie zjadac my tez idziemy do nuerologa we wtorek. jedna córka ładnie lezy na brzuchu, dziwga głowe i nawet sie przekreci z brzucha na plecy, i cłakiem dlugo potrafi lezeczec na brzuchu. Drugagorzej, cieżko jej podniesc łepek, chwile potrzyma i zaraz kładzie glowke i zaczyna beczec ;/choc w pionie to głowe trzyma ładnie, no zobaczymy co powie doktorka u nas znowu cud, nocka przespana )i chyba dzisiaj maluchy wyladuja u sibie w pokoju bo poki co spały z nami w jednym łozeczku ale juz sie kapia, kreca, wierca i czas najwyszy na przeprowadzke Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Cześć :))) 22.04.09, 08:44 hmm ale pustki na naszym watku ;/ dziewczyny czy wasze maluchy sa rehabilitowane? czy maja jakies przykurcze czy napecia miesni?? do tej pory wszyscy lekarze u jakis bylismy - pediatra, nuerolog, ortopeda, nefrolog, rozni spece od usg i cała banda lekarzy ze szpitala twierdziała ze maluchy sa symertyczne i ze jak na bliznaiki sa ok. Ostnio przypadkowo trafiłam na rehabilitanata który 'przebadał' jedna córke i stwierdził ze one nie sa ok , sa lekko asymetyczne i maja napiete miesnie i trzeba je szybko rehabilitowac.Nie jest moze tragicznie ale dobrze tez nie jest. Byłam jeszcze u innego rehabilitanata, który to potwierdizł. jestesm juz zapisana na rehablitiacje na nfz bo maluchy wymagaja regularnych masazy. wkurzyłam sie bardzo bo w koncu wielu lekarzy ogladało maluchy i nikt nic nie powiedział. szkoda gadac na szczescie nie jest jeszcze za pozno aby zaczac rehabilitacje a jak jest u was??? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :))) 22.04.09, 14:14 Cześć Myśmy z młodymi zaliczyli tylko pediatrę, okulistę i ortopede. Nie zauważyłam, żeby było coś nie tak , ale specjalista nie jestem... Wychodząc ze szpitala nie mieliśmy żadnych wskazań do badania u neurologa w okresie późniejszym, więc nie wiem co teraz??? Ja z młodym dalej walcze z ropiejącym oczkiem i bronię sie od przetykania kanalika łzowego, ale jak dalej tak będzie to niestety nas to czeka Córce z kolei rośnie naczyniak na szyjce. Miala taką malutka kropeczke- myslalam że w szpitalu ją uszczypali tymi napami z bluzeczek, a to naczyniaczek. No i pod wpływem ciepła rośnie. Jak nie pomoże maść ze sterydami to za miesiąc będą jej to zamrażać Jutro drugie badanie bioderek, pojutrze 3 seria szczepień. zaś bedzie wrzask! ciekawe ile ważą? Córka to spaślaczek a syn chudzinka. Jedzą już gotowaną papkę z marchewki, pietruszki i ziemniaka, ale wypija tego 150 każdy i dalej głodne Więc nie zastępuje im to jednego mlecznego posiłku. Na deser mają tarte jabłko, albo banana. Co 3 godz jedzą 150 ml mleka z dwiema miarkami kaszki ryżowej smakowej. Śpią od 20 do 7 rano, w nocy tylko od czasu do czasu Bartek chce jeść. Całe dnie spędzamy na spacerkach Są kochane. Majka chce już siadać- podnosi się naprężając rączki i łepek Bartek nauczył się miotając całym ciałkiem przemieszczać po łóżku do tyłu Wygląda przekomicznie Obracaja sie z brzuszków na plecki samodzielnie, łapia zabawki do rączek i denerwują się jak zbyt długo są w pozycji leżącej Więc chyba u nas w normie a jak Wasze dieciaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Cześć :))) 22.04.09, 16:42 bravia1 napisała: > Cześć > Myśmy z młodymi zaliczyli tylko pediatrę, okulistę i ortopede. Nie zauważyłam, > żeby było coś nie tak , ale specjalista nie jestem... > Wychodząc ze szpitala nie mieliśmy żadnych wskazań do badania u neurologa w > okresie późniejszym, więc nie wiem co teraz??? > hmm u nas to samo, kilku lekarzy ogladal dieci ale nikt nic nie zuwazył > chce już siadać- podnosi się naprężając rączki i łepek Bartek nauczył się > miotając całym ciałkiem przemieszczać po łóżku do tyłu Wygląda przekomicznie > Obracaja sie z brzuszków na plecki samodzielnie, łapia zabawki do rączek i > denerwują się jak zbyt długo są w pozycji leżącej Więc chyba u nas w normie > > a jak Wasze dieciaczki? u nas tez jest podobnie a jednak nie jest w normie ;/ bravia ladnie jedza te twoje dzieciaki, moje jak zjedza po poł sloika to max, jakos inne rzeczy niz mleko za bardzo im nie podchodza ;/ > Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Cześć :))) 22.04.09, 14:31 My też mamy rehabilitacje, ale to u nas było widać od początku. My robimy sami, tylko nam pokazała rehabilitantka co mamy robić. Łatwo to Ci powiem nie jest, bo córcia jest bardzo uparta, a po za tym to niestety ich boli więc niechętnie dają się gimnastykować. U nas jest napięcie mięśniowe dotyczące przede wszystkim karku i rączek, a dodatkowo u synka i nóżek. Córka to już próbuje siadać, ciągnie się sama do góry i zastyga tak na kilka chwil silna babka z niej My poszliśmy na priva. Pozdrawiam i życzę sukcesów w ćwiczeniach Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Cześć :))) 23.04.09, 15:43 moi też rehabilitowani i też dopiero któras z rzędu pediatra to zauważyła!!! za mocno się prężą do tyłu, za słabo podnoszą główki z plecków do siedzenia! teraz rehabilitowana jest też mamusia, bo przeciążyłam się przy dźwiganiu 2 x 7200gr i wypadł mi dysk. także ja mam prądy i inne atrakcje. Miałam małym nie dawać nic do 6 miesiąca poza moim mlekiem, ale pediatra powiedziała, że to ostatni dzwonek, więc zaczynamy ze słoikami. no i moi mają jakoś skok rozwojowy, bo ostanio są trochę marudni i budza się kilka razy w nocy a już przesypiali ponad miesiąc od 20:00 do 5lub 6 rano. to tyle newsów od Patryka i Eryka. No i gadaja non stop! Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Cześć :))) 24.04.09, 14:27 dziewczyny a ta rehabilitacje macie w domu czy wozicie gdzies dzieci?? ile placicie za wizyte i jak czesto ja macie??czy oprócz wizty rehabitilatna tez masujecie i cwiczyciecie maluchy w same?? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Zapalenie oskrzeli :( 23.04.09, 21:23 Kurcze mamy zapalenie oskrzeli, ale na szczęście w początkowym stadium i dostaliśmy antybiotyk w zawiesinie nie zastrzyki. Nie jest fajnie, katarek leje się jak szalony, marudki są okropne i nocki są cięższe. Co do wagi to Milenka waży ok 6500g a Fabianek ok 7500g, porośli nieźle. Ale córcia jest taka zgrabniutka a synek duży facecik A zęby idą i idą i wyjść nie mogą co też dodatkowo ich męczy. A powiedzcie mi jak jest u was zespacerkami? Bo mój Fabio okropnie nie chce w wózku leżeć! Robi okropne zalewane łzami awantury jak mu się znudzi leżenia. Już niewiem co robić. Milenka śpi spokojnie w tym czasie. Miałam jeszcze o coś was zapytać, ale wyleciało mi z głowy sama jestem chora i nie mam zbyt wiele siły Pozdrowionka dla wszystkich mam ----------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Zapalenie oskrzeli :( 24.04.09, 14:51 Kurcze dziewczyny jak tak czytam o wadze waszych dzieci to się martwie o Bartka Bylismy dzis na szczepieniach i Bartuś waży 6200 a Majka 7100. Pozostał w tyle prawie kg A różnicy było cały czas 500g... Mierzą 64 i 65 cm. Jak z tą rehabilitacja? Radzicie udać się do neurologa? To ma być jakiś specjalny od dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 hao, halo 08.05.09, 20:11 ...co tu taka cisza? jak bobasy? zdrowe wszystkie ? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hao, halo 08.05.09, 20:15 dziewczyny wkrótce kończą się nam macierzyńskie co robicie? ja mam do połowy lipca i juz wszystko bylo ustalone, że wracam do pracy na pół etatu- popołudniami, a dziećmi zajmuje się teściowa. Ale się rozmysliła, bo boi się, że nie da rady Wzięłam więc zaległy urlop i do końca września siedze w domu. A potem...? Sama nie wiem? A macie doświadczenie jak to jest z wychowawczym? Można brać kase za nie i jednocześnie pracować na pół etatu??? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: hao, halo 08.05.09, 20:59 halo halo my sie rehabilitujemy i dzisaj mielismy pierwszy basen było super laski zachwycone Marcyska ma juz 2 zeby a najlepsze jest to ze wyszły bezobjawowo..no nie liczac mega slinienia i lapki non stop w buzi..poprstu pewnego dnia pojawił sie jeden a za tydzien wyszedł drugi a co do macierzynskiego to sie nie orientuje bo szczesliwie moge sobie pozwolic na nie pracowanie ale jak małe skoncza rok to chyba poslemy je do zlobka pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: hao, halo 08.05.09, 21:33 my tez rehabilitacja. chłopców i moja- bo od ich dzwigania wypadł mi dysk i tez chodzimy na basen zębów nie mamy, ale chyba idą bo drą się niemiłosiernie przy zasypianiu, choć w dzień są pogodni i chicholą się w głos. gr78-zazdroszczę, że u Was bezobjawowo! na noc cycek juz nie wystarcza i zjadają butlę kaszy. wogóle zaczeli żreć jak smoki. słoiczek 130gr to wciągają na rozgrzewkę!!! co do wychowawczego: o jakiej kasie mówisz???na wychowawczym dostajez ZERO złotych, masz tylko ubezpieczenie twoje i dzieci. ja zamierzam wracać od sierpnia, szukam niańki! Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: hao, halo 08.05.09, 22:10 gr78 gdzie chodzice na basen we Wrocławiu? To w ramach rehabilitacji czy tak rekreacyjnie? Zajęcia są grupowe z innymi bobasami? Napisz jak to wygląda bo też jestem tym zainteresowana. Na wychowawczym nie ma kasy chyba, że dochód na głowę w rodzinie jest niski (chyba poniżej 500,-zł). Wtedy można dostać zasiłek z opieki społecznej. Ja bym chciała wrócić do pracy od września. Szukam niani. Rozpoczęłam już castingi Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: hao, halo 09.05.09, 10:51 my chodizmy na basen na stadione olimpijkim w ramach rehabilitacji. bedziemy tam choidzc raz w tyg do konca czerwca..potem przerwa wakacyjna i potem znowu od wrzesnia Ja poszłam do przychodni otto prodent na kilinskiego do lekarza rehabilitacji- musisz miec skierowanie od lekarza peditry z informacja ze na cito. lekarz stweirdził za maluchy sa krzywe i zalecił rehabilitacje w postaci zajec na sali x2 w tyg metoda bobatha i raz w tyg basen. ogólnie jestem zadowolona. na basen choidzmy z mezem lub z siostro bo wiadomo na z kazdym dzieckiem do wody wchodzi jeden rodzic, zajecia trwaja pol godizny, my jestesmy w grupie poczatkujacej ) a na rehabilitacje jezdze sama, mieszkamy niedaleko i tam od razu kazde dziecko trafia do 'swojej' rehabilitantki a ja sie przygladam. z tego co sie zorientowała to maja tam duzo blizniakow, tak umawiaja aby wozki sie zmiesciły na kortyarzu ) he he Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hao, halo 11.05.09, 12:45 tak, tak - pisałam o dodatku do zasilku rodzinnego z tyt. opieki nad dziećmi w okresie urlopu wychowawczego Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak :))))))))))))) 14.05.09, 20:27 stuknęło dzidziolkom pięć miesięcy trzy dni temu dziś byliśmy na szczepieniu i waga Fabio to 7950g a Milusi to 6950g oraz obydwoje mają po 68cm normalnie SZOK!! jedzą od 2giego maja słoiczki aż się uszy trzęsą A jak wasze dzidzidzie?? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :))))))))))))) 16.05.09, 10:27 kinia.zak napisała: > stuknęło dzidziolkom pięć miesięcy trzy dni temu > > dziś byliśmy na szczepieniu i waga Fabio to 7950g a Milusi to 6950g oraz obydwo > je mają po 68cm > normalnie SZOK!! > jedzą od 2giego maja słoiczki aż się uszy trzęsą > > A jak wasze dzidzidzie?? > > [url=https://www.suwaczek.pl/][img]https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png[/ > img][/url] he, he idą łeb w łeb z moimi Z tą różnicą, że moje nie chcą jeść nic słoiczkowego tylko to co mama ugotuje robię im już konkretne mieszanki i wsuwaja wszystko Kinia możesz napisać ile, i kiedy jedzą Twoje dzieci, jak długo śpią? u mnie jest tak: 7.00 - 180 ml mleka z 2 -3 miarkami kaszki 11.00 - 150 ml mleka + 2 miarki kaszki śpią jakieś 40 min potem spacer, na którym też zazwyczaj spią ok 15.00 - zmixowane warzywa ( marchew, pietruszka,seler,kalarepa,por,brokuł,koperek,ziemniak) z masełkiem i 2 dużymi łyżkami grysiku. Jedzą tego ok 150-180 ml. ok 17-18 - po pół banana i jabłka każde po 19.00- 150 ml mleka z 2 miarkami kaszki czasem śpią 20-30 min ok 17-18 No i jak zasną ok 19.30 to śpią do 6-7 rano. Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: :))))))))))))) 17.05.09, 00:07 bravia,zazdroszczę. Moi wieczorem potrafia zjeść i 260ml mleka z 5 łyżkami kaszki i budza się głodni około 3! poza tym w ciągu dnia - cycek, po spacerze zupa jarzynowa ze słoika i jakieś owoce na deserek. Od poniedziałku startujemy z jarzynowa z indykiem. Mają 5,5 miesiąca - waża 8200gr. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :))))))))))))) 17.05.09, 09:51 irrena- 260 mleka i tyle kaszki????????? szok!!! gdzie oni to mieszczą Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: :))))))))))))) 17.05.09, 11:36 Nieźle jedzą wasze szkraby. Moi ok 7-9 moje mleczko z butli ok 120ml, przeważnie po tym jeszcze mają ok 1h drzemkę, ok 11-12 kaszka ok 120ml i spacerek na którym śpią, ok 15-16 słoiczek na pół tz. 125 na pół i często dopchane mlekiem moim lub sztucznym ok 100ml czasami deserek ok 18 i też drzemka ok 1h przeważnie synek córcia sporadycznie i na dobranoc ok 19,30 150-180ml mleka sztucznego z 3łyzkami kaszy. No i w nocy cyc raz lub dwa niestety!! Moi więcej na raz mleka niż 180ml to praktycznie nie chcą. Córcia to już w ogóle rzadko zjada więcej niż 150ml, synkowi czasami zdarza się zjeść 200ml. Milenka po zjedzeniu kolacji budzi mi się ok 1-3 i ok 5-6 w nocy na cyca, synek ok 4-6. a już sypiali mi do ok 6. Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: :))))))))))))) 17.05.09, 20:49 kinia moi też spali od 20:00 do 5-6 rano ale te czasu odeszły w niepamięć! teraz budza się raz lub dwa razy w nocy na cyca! a gdzie im się ta kasza mieści? nie mam pojęcia. dzisiaj wciągnęli po 240ml! Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: :))))))))))))) 17.05.09, 20:51 moje to niezłe żarłoki. słoiczkiem sie nie najadają - po 1,5 od słoiczka juz chcą jeść!!!! nie wiem co z nimi zrobić, bo żarłoki z nich straszne! Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: :))))))))))))) 17.05.09, 21:01 irrena powiem Ci że moi dziś zjedli ledwo po 150ml na noc, a w dzień też ledwo ledwo skubali i mleczka i słoiczka ahhhh A jak z ząbkami? Bo u nas ciężko idą. Może to przez to, sama już nie wiem. Po za tym mieli w czwartek szczepienie, może to jeszcze tego skutki? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: :))))))))))))) 17.05.09, 21:02 z dziećmi nic nie rób niech sobie jedzą, tylko te nocki by się przydały dłużej śpiące Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: :))))))))))))) 18.05.09, 07:17 bravia ..jestem w szoku jak przeczytałam ile twoje maluchy jedza tyle co ja hehe moje w ciagu dnia jedza tak 3 x mleko po 140, raz - przed snem wypijaja tak 15-180 mleka, do tego jedza jabłko lub inny owoc i obiad - ze słoiczka lub gotowane, po słoczku na głowe, czasami dam kaszke ze słoika z hippa. Ogólnie mała jedza kaszki..po ryzowych miały problem z kupkami i zreszta chyba te kaszki to im tak srednio leza. A wogóle to jak im te kaszki podajecie, łyzeczka czy przez smoczek do kaszek..ja raz dałam przez smoczek i połowa została na sciankach butleki, wogole jakos nie umiały pic tej kaszki moje laski opanowałay juz przewroty z placów na brzuch - zajmuje im to sekunde i pomalu próbuja podnosic tyłki i podkurczaja nogi do klatki piersiowej ogólnie dalej sie rehablilitujemy..choidzmy na basen i masaze Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: :))))))))))))) 18.05.09, 20:36 to nie będę pisać ile moi jedzą bo to jakies rekordy tutaj padają! jedzą o 6:00 cycka o 9:00 cycka o 12:00 cycka o 15 :00 słoik zupy, ale zaraz jest wrzask i zjadaja jeszcze owoc - po pól słoiczka o 18:00 cycek i o 20:00 te swoje około 200ml kaszy, (ale np dzisiaj tylko po 150!) no i potem jeszcze ze dwie pobudki w nocy na cycuszka tłumaczę sobie to tym, że jesteśmy oboje z mężem duzi, a oni to dwaj mali mężczyżni, którzy muszą jeść zębów brak. dziąsła ładne różowe, ani spuchnięte, ani rozpulchnione... no i obroty obj nareszcie załapali z pleców na brzuchy i teraz ćwiczą wciąż i wciąż i wciąż! Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: :))))))))))))) 19.05.09, 09:50 Jak ty to irrena robisz że ich cyckiem obydwoje karmisz? Ja nie potrafię i zściągam w dzień i daję im moje mleczko z butli, a cycuś to tylko w nocy, sporadycznie raz w dzień Jak dajesz radę? moi na raz przy mnie niechcą leżeć, a jak są głodni to musze na raz dwoje karmić (ale to akurat normalne) pisz pisz szybko jak Ci się to udaje Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: :))))))))))))) 19.05.09, 14:42 No to my żadnych rekordów żywieniowych nie pobijemy bo moje Niunie do końca 5 miesiąca nie znały innego smaku poza mamusinym mleczkiem prosto z cyca. Dopiero od kilku dni dostają pierwszą marchewkę i jabłuszko. Kinia - ja od urodzenia karmiłam je jednocześnie i tak wszystkie trzy jesteśmy przyzwyczajone. Na zwykłych poduszkach, spod pachy. Karmienie po kolei zabierało nam za dużo czasu i wywoływało gniew córci oczekującej swojej kolejki. Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: :))))))))))))) 19.05.09, 17:29 U nas wspólne karmienie się skończyło bardzo szybko, bo obydwoje płakali okropnie. Mi to wcale nie przeszkadzało ale im wręcz przeciwnie. No i się skończyło, a z czasem i sam cyc się w dzień skończył jak zostałam sama. Zazdroszczę wam tego karmienia. A ile ważą Twoje córcie?? Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: :))))))))))))) 19.05.09, 21:24 jakoś nauczyli się czekać próbowałam karmić ich jednocześnie, ale kopali się, szarpali więc teraz karmię ich jeden po drugim. a teraz mamy regularne bitwy. jak leżą koło siebie to się szarpią, wkładają sobie palce do buzi, jedzą sobie nogi, walczą o zabawki no a dzisiaj jeden wyciągnął smoka drugiemu z buzi i sobie włożył!!! nie wiem co to będzie jak podrosną Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: :))))))))))))) 26.05.09, 22:24 Moi nie chcieli czekać no i skończyło się karmienie zaczęłam z ściągać mleczko i teraz to już tylko butla kochana będzie wesoło u nas jeszcze jest spokojnie jeśli chodzi o takie zachowania (może to dlatego że to parka??) Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 siadają? 02.06.09, 23:26 dziewczyny, jak wasze bąki? moi chyba ostatni w towarzystwie wciąż bezzębni jak z motoryką? siadają? raczkują?mówią mama (trochę się zagalopowałam???) moi trochę naprężają brzuchy i się powoli podciągają, ale do siedzenie im jeszcze daleko... na brzuchach podnoszą pupy i zbieraja się do raczkowania, ale też jeszcze nieprędko świadomie się przemieszczą. zasypiają na plecach, budzą się na brzuszkach. i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: siadają? 03.06.09, 12:40 Hejka u Nas na razie córcia przewróciła się na brzuszek cały jeden raz synek nie, ale niewiele mu brakuje. Młoda ogólnie jest bardziej sprawna, podciąga się do góry jak szalona i chce siadać, chce sobie już stopy zjadać pełza śmiesznie, bo jeszcze brzuszek jest za ciężki wiesz z tymi ząbkami to historia jest taka: po szczepieniu w 3mcu synek dostał ataku płaczu i myśleliśmy że to reakcja na szczepienie, ale następnego dnia zaglądam do buźki a tam ząbek prześwituje. No cóż prześwituje nam tak po dzień dzisiejszy i wyjść nie chce I u Nas też by było na tyle. Od zeszłego tygodnia obydwoje są przeziębieni, a od poniedziałku córcia ma gigant katar!! Byliśmy znów u lekarza i kolejne syropki dostali. Ahhh Szkoda mi tych moich bidulków, wieczny katar wieczny problem... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: siadają? 05.06.09, 08:01 czesc my tez sie trzymamy dzielnie od wczoraj mamy trzeci zabek..tzn ogólem trzeci a u Kornelki pierwszy wyszedł w miare bezproblemowo i nieazauwazalnie dziewczyny non stop przekrecaja sie na brzuchy, podciagaja kolana i tyłki do raczkowania, gadaja na maxa i sa niemozliwe ) nie wei jak u was z jedzeniem u nas tak sobie, sloiczek obiadku 190 to spokojnie wystacza mi na nie dwie, maleka po 140 pija. Ale ostatnio zrobiła u nas furrrrore kleik ryzowy z babanen z bobovity, obie zjadały po duzym słoiku..ale deserek był rzeczywiscie pyszny - wiem bo wylizywałam sloiczek ) nie weim jak wy ale ja stwierdziałam ze tak do 3 miesiaca to pikus, teraz mimo ze przesypiaja noce, jestesm bardziej zmeczona, bo mało spia w ciagu i jakos tak trzeba bardziej na nie uwazac i zajmowac sie nimi bo co chwila wkładaja cos do buzi i staja sie coraz bardziej mobilne, dobrze ze na spacerach sa w miare grzeczne a ile waza wasze pociechy? ja ostatnio je wazyłam na wadze łazienkowej to wyszlo mi ze po 7100 kazda ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: siadają? 05.06.09, 11:16 a u nas wciaż bezzębne uśmiechy Zębów nie widać na horyzoncie, a w buzie idzie wszystko co wpadnie w łapki Wczoraj na wadze łazienkowej wyszło, że córka ma 8200 a syn 7200. Jeśli chodzi o poruszanie się, to owszem wychodzi im to całkiem nieżle ;D Nauczyły się podwijać nóżkę, podciągać pupę i ejha do przodu . Bezpieczne są tylko na podłodze, bo nawet z fotelików nauczyły się wyłazić - zwłaszcza młoda. Jedzą juz nie 180, a 220-w porywach do 240 ml, no i zupki domowej roboty z mięskiem lub żółtkiem, kaszką kukurydzianą czy ryżem. Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: siadają? 06.06.09, 20:36 no to mamy podobne doświadczenia moi jedza za dwóch. obiadek 190 ml to wciągają każdy po jednym i zagryzają jeszcze owocowym deserkiem. Po kąpieli wypijaja po 240 ml kaszy, ale dzisiaj był wyczerpujący dzień więc jeden wypił 340ml! ciekawe ile będzie spał. No i w związku z powyższym ważą też pięknie - bo 9 kg przekroczyli już 2 tyg temu. Teraz wolę nie wiedzieć, wiem że są nieżłe klocki. Zębów nadal brak. no i zgadzam się z gr78, kiedys więcej spali, mniej się ruszali i dało się żyć, teraz moment nieuwagi i już mi pospadają z maty, wypełzają, obrotami się z niej przemieszczą i liżą podłogę. Oj wesoło jest !!! my szukamy niani bo od sierpnia wracam do pracy. no i muszę powiedzieć, że jestem zdruzgotana tymi młodymi nianiami, które się umawiaja, nie przychodzą i nawet nie zadzwonią! Ale jestem na dobrej drodze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: siadają? 07.06.09, 13:22 dziewczyny jak czytam ile wasz dzieciaki zjadaja to jestesm w szoku!!!nie wiem czy moje takie niejadki czy ja je zle karmie...dawałam im i słoiki i wlasnej roboty zupki a i tak jadły niewiele...fakt ze zupki ze sloików sa beznadzieje no ale te moje to juz były calkiem całkiem irena kasze dajesz chłopakom w butelce? ja jak zrobie kasze na 150 wody NA DWIE to i tak nie zjedza wszystkiego i czesc wylewam (daje im łyzka)..a po godiznie sa znowu głodne..fakt ze te kaszki mleczno ryzowe i ryzowe sa jak dla mnie srednio smaczne no ale one chyba poki co nie maja takiego rozróznienia co lepsze a co gorsze?? .. Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: siadają? 07.06.09, 21:32 ja daję kasze w butli, ryżową bananowa i się nią zajadają. gr78, na pewno dobrze karmisz swoje dziewczyny, one po prostu trzymaja linię, a moi to chłopy i idą w masę więc wszystko jest ok wczoraj jeden dorwał się do bagietki! obślinił ją całą, ale nie zjadł, bo nie miał czym ugryżć. śmiechu mieliśmy co niemiara Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: siadają? 07.06.09, 21:41 Ja nie mogę dawać moim kaszki bananowej, nie cierpią jej (( ale wcinają inne smaki i też łyżkami. Na noc daję im w butli mleko modifik. z kleikiem ryżowym lub kukurydzianym. Słoiczki zjadają jeden na łepetynkę 125-130ml przeważnie max. U mnie synek też jest duży a córcia niczego sobie lb1m.lilypie.com/XMk9p2.png Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 jest pierwszy ząbek :D 08.06.09, 16:14 "kropeczka" się przebiła i 3 dni temu pojawił się u Majci pierwszy ząbek Zupełnie bezboleśnie - na szczęście oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: jest pierwszy ząbek :D 08.06.09, 19:47 U nas dziś też się wybił wreszcie pierwszy, na dodatek wcale nie u Fabianka, tylko u Milenki. Za to Fabianek szoruje języczkiem po dziąsełkach od kilku dni i byłam przekonana że wreszcie ten "nasz" ząbek po 3 miesiącach się przebił. A tu nic, siostra go wyprzedziła . Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 19.06.09, 23:12 Jestem ciekawa czy się powiodły? Ja też szukam niani od września i jestem coraz bardziej załamana Zdecydowałam się już na pośrednictwo agencji opiekunek bo dotychczas albo kandydatki rezygnowały w przedbiegach albo mi nie pasowały. Jak Ty szukałaś niani i na co zwracałaś szczególną uwagę? Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 19.06.09, 23:32 zakończone sukcesem!!! zaczełam od strony niania.pl totalna porażka. dziewczyny 18, 19-latki bez doświadczenia. inne, sensowniejsze umawiały się i nie przychodziły. dzwoniłam, przekładały spotkanie i znowu nie przychodziły. potem rozwiesiłam ogłoszenie na osiedlu. zaczęły dzwonic sensowniejsze panie w wieku babcinym, ale zawsze którejś coś nie pasowało. myślę, że przerażały je bliżniaki, mimo że w ogłoszeniu napisałam jasno , że jest dwóch chłopców, bliźniaków. zdarzały mi się pytania: a co ze spacerami?mają podwójny wózek? albo: jak będę musiała ich karmić?jednocześnie? no i najlepsze: ile jedzie autobus z przystanku A do Pani domu? w końcu zdecydowałam się na dziewczynę z ogłoszenia jakie dałam na gumtree. zajmowała się dziecmi, ma doświadczenie, w rozmowie nie mówiła mi co powinnam (zdarzyło się że kandydatka powiedziała, że zamiast dawać słoiki to zupy powinnam dzieciom gotowac!). jak będzie to się okaże: bo co można powiedzieć o osobie po 1h rozmowie??? zapytaj o referencje i telefon kontaktowy do ostatnich pracodawców. możesz potem zadzwonić i zapytac u źródła. a tak naprawdę, to to chyba jest wielka loteria. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 20.06.09, 05:54 irrena a ile bedziesz płacic tej niani i co bedzie wchodzic w skład jej obowiazków? rozumiem ze tylko opieka nad chłopcami, karmienie ich, spacery itp? Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 20.06.09, 11:08 obowiązki to głownie opieka nad dziećmi. bądźmy realistkami: jak zaczną raczkować/chodzić to dziewczyna na nic nie będzie miała czasu.moi śpią długo w nocy - 12 h, za to w ciągu dnia mają 2-3 drzemki po 30 minut.także czasu na inne rzeczy nie ma. Ale umówiłyśmy się na pranie i prasowanie dziecięce i jakąś drobną pomoc np. wyciągnięcie rzeczy ze zmywarki. a kasa? 1900 zł za 8/9h dziennie + 15 zł za każdą nadgodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 20.06.09, 18:24 A faktycznie dzwoniłaś do tych poprzednich pracodawców pytać jak się u nich sprawdzała? Ile lat ma ta którą wybrałaś? Będzie przychodziła do Was przed Twoim powrotem do pracy żeby chłopcy się z nią oswoili? ... Wiem, mam mnóstwo pytań, ale ten temat spędza mi teraz sen z powiek... Ja też wolę żeby dobrze zajmowała się dziećmi i nie zaprzątała już sobie głowy jakimś gotowaniem czy sprzątaniem. Myślałam żeby zaproponować 1500,- zł/miesiąc z tym, że u mnie chodzi o opiekę przez 4 dni w tygodniu, a nie 5. Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 21.06.09, 20:16 makakigi1, nie dzwoniłam. ale mam telefon jakbym chciała. zastanawiam się o co mogę ich zapytać i czy mi powiedzą prawdę dziewczyna ma 28 lat, była z nimi ponad 3 lata. teraz młodszy idzie do przedszkola i już nie będzie im więcej potrzebna. będzie przychodzić 2 tyg przed moim powrotem pracy. no i u mnie jest dodatkowa trudność, bo moje chłopaki są wciąż na cycu i jedza na razie tylko jeden posiłek "zewnętrzny". zanim wrócę do pracy, muszę przestawić ich jeszcze na poranne jedzenie z butli/miseczki. sama nie wiem jak to będzie z odciąganiem pokarmu - prawdopodobnie go stracę co do kasy - może zapytaj jakie z są oczekiwania, bo wiem, że bardzo różne. u mnie wahały się od właśnie 1 900 zł do 3 000zł. no i oczywiście nasze wakacje są pełnopłatne dla niani, mimo ,że z dziećmi nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: irrena12 - jak tam poszukiwania niani? 21.06.09, 21:23 Dzięki za informacje Moje dziewczyny też jeszcze są na cycu. Nie wiem jak to będzie wyglądało we wrześniu, kiedy chcę wrócić do pracy, ale mam nadzieję, że uda mi się je karmić przed wyjściem i po powrocie, a niania w między czasie będzie im dawać kaszkę i zupkę. Zobaczymy... to w końcu jeszcze trzy miesiące Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak jest drugi ząbek!! 22.06.09, 14:46 Również u Milenki!! Córcia się rozszalała. A wczoraj dziwiliśmy się z M czemu nie bardzo młoda chce jeść i spać. Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: jest drugi ząbek!! 22.06.09, 18:06 my mamy w sumie 5 zebów ale u nas zabki ida parami wiec podejrzewam ze lada moment bedzie 6 ) Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: jest drugi ząbek!! 23.06.09, 22:20 U nas też nic... tylko białe dziąsła, rączki w buzi i dużo śliny Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 wakacje 24.06.09, 21:12 dziewczyny, podjęłam to wyzwanie i postanowiłam pojechac z dzięćmi nad morze! wyjeżdżamy w piątek, na razie rośnie GÓÓÓÓÓÓÓÓRA rzeczy do zabrania! no i prognoza pogody jest powalająca! życzcie mi słońca i bezproblemowej podróży Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: wakacje 24.06.09, 21:40 życzę DUŻO słoneczka i suuuper zabawy ja prawdopodobnie "pojadę" w Twoje ślady w połowie sierpnia, pod warunkiem że kupimy auto, bo do tego to tylko zmieścimy się my, dzieci i wózek do bagażnika. A co z rzeczami?? ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: wakacje 24.06.09, 21:57 Wiem coś o tym pakowaniu, bo wróciłam znad morza dwa tygodnie temu. Powiem tak... urlop z dziećmi zdecydowanie nie jest wypoczynkiem dla rodziców! Byłam z mężem i moją mamą, a i tak wszyscy mieliśmy po tygodniu dość i ochoczo wracaliśmy do domu. Pogoda była nieciekawa (na szczęście na padało tak jak teraz, ale wiało i było chłodno). Moje dziewczyny chyba źle zareagowały na zmianę klimatu, bo tak jak w domu są grzeczne, tak tam były marudne, miały problemy z zasypianiem, budziły się po kilka razy w nocy itp. itd. W każdym razie życzę Ci lepszej pogody i dobrego samopoczucia Maluchów. My też się nie poddajemy... w sierpniu ryzykujemy kolejny wyjazd, tym razem w góry. Może będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: wakacje 25.06.09, 10:36 powodzenia irrena i napisz jak było my jedziemy w drugiej połowie sierpnia nad morze ;/, na szczescie mamy duzy samochod wiec chyba sie zapakujemy, a jak nie to znajomi maja wieksze auto i jedno dziecko wiec podrzucimy im jakies graty Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: wakacje 29.06.09, 20:24 No dobra dziewczyny, jak wszystko dobrze pójdzie to jedziemy w sierpniu nad morze mamy już DUZE auto, to teraz już tylko zdrówko i pogoda nam potrzebna pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: wakacje 30.06.09, 08:39 pogoda w sierpni bedzie na pewno bo my tez sie w sirpniu wybieramy nad morze a z ostatniej chwili : my juz raczkujemy ) tzn jedna raczkuje druga w dalszym ciagu stacjonarnie ))co prawda troche nie poradnie, jak jaszczurka po goracym piasku unosi rece do góry, nogi szeroko ale juz robi sie niebezpiecznie kontakty sa jej ) Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Ale cisza......... 21.07.09, 07:55 dziewczyny, ale tu cisza... napiszcie co słychać dobrego. u nas sytuacja nabiera rozpędu: mamy po 2 zęby. Nareszcie! no i chłopaki zaczynają czworakować. Okazują niezwykła determinację w drodze do kabli. Zadna zabawka nie zmotywuje ich do ruchu tak jak kabel na horyzoncie. Jak tylko go dojrzą dostają turbo doładowania no i najsmutniejsze dla mnie: od sierpnia wracam do pracy. trochę się cieszę, a trochę nie. cieszę się, bo odpocznę od dzieciaków. nikt inny jak Wy wie jak bliźniaki potrafią wykończyć człowieka! no ale z drugiej strony rozstanę się z nimi na 8 długich godzin. Tylko że rozstać się z nimi będę musiała wcześniej czy póżniej, a chyba żaden moment nie będzie właściwy. Pozdrawiam Was mamy i piszcie co u Was! Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Ale cisza......... 21.07.09, 11:42 hejka u Nas jest ciężko! Maluchy są marudne, bo szybko się nudzą czymkolwiek. Na dodatek córcia JUŻ nauczyła się wymuszać "na rączki"! Więc jak jej się na podłodze nie podoba-znudzi, to zaraz stęka, jęka, włącza syrenę żeby ją wziąść. Synek jest troszkę spokojniejszy, ale 'swoje' też potrafi! Co do kabli to ja Ci nie zazdroszcze )) moze pozakładaj osłonki? Zębów sztuk dwie i nic do przodu Z raczkowaniem jeszcze nie bardzo, ale jesteśmy na dobrej drodze mam za to problem z nocnym jedzeniem! Synalek łakomczuszek budzi się ok 3-4 i chce jeść, później ok 8 znów jest gotów do jedzenia. Wydaje mi się że to za dużo tego jedzonka, bo On jest spory chłopak. Ja do pracy nie wracam, biorę wychowawczy. No chyba że coś się zmieni i będę zmuszona wrócić, ale to wtedy się pomyśli co i jak. Wydaje mi się, że niema idealnego momętu na powroty do pracy. Dasz radę, będzie dobrze. (moi są tak czasami niedobrzy, że jak myślę ze miała bym ich z komś zostawić to by ten ktoś długo z nimi nie wytrzymał!!) Pozdrawionka Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Ale cisza......... 21.07.09, 12:35 Masakra dziewczyny! Dzieciaki zaczęły raczkować! Majka po całym mieszkaniu, Bartek na razie w okół własnej osi i po pokoju. Ostatnio coś robię w kuchni, dzieci się bawiły w pokoju na podłodze, patrze, a tu majka leży w progu-w kuchni! Posuwa się bardzo szybko - tak jeszcze nieporadnie, ale jest wszędzie! Zostawilam otwarta pólkę z ciuchami- wszystko na podłodze. Kable w przedpokoju - wylizane! Odkurzacz-wylizany! Koszmar! A Bartek zrobił się tak ruchliwy, ze szok! Przebierałam go na łóżku i odwróciłam się doslownie na moment, żeby ratować Maję, bo wstawała przy meblach i się przewrócila, a Bartek bach na podłogę- prosto na głowę! Myślałam, że padnę na zawał! Teraz codziennie zaliczaja co najmniej po dwa guzy, bo albo jak siedzą na podlodze to walą glowami, albo wstają przy łóżku czy meblach i sie przewracają. No przecież ja osiwieję! Ile mogą wytrzymać te ich małe główki!? Nie wspomnę już że ubieranie się a zwłaszcza zmiana pampersa to masakra. Wyją ile sił w płucach, a nigdy tak nie robiły! Szkoda, że się nie mogę rozdwoić, żeby ich upilnować... Ja mam jeszcze urlop do konca wrzesnia, a potem wracam na pół etatu. Też się cieszę z jednej strony, bo odetchnę trochę, a z drugiej strasznie mi żal, ze ominie mnie cos ważnego w ich życiu Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Ale cisza......... 21.07.09, 19:15 kinia, moje chłopaki tez się budzą na nocne jedzenie około 3-4, potem jedza rano około 7-8. tez chciałabym, żeby jedli już 5 x dziennie, a jedzą 6. Próbowałam ich oszukać herbatką, ale budzą się wtedy co 30 minut, a nad ranem sa zlani, bo pampers już nie wytrzymuje tych herbatek. kończy się zawsze cyckiem. wole się choć trochę przespać. ile waża nawet nie chcę wiedzieć, bo pewnie już przekroczyli po 10kg! po całym dniu mój kręgosłup daje o sobie znać. Oj żeby już wstali i poszli!!! bravia, jeden z moich już tez zaliczył - na szczęście - miekkie lądowanie - spadł z łózka naszego na podłogę. Ja to osiwiałam w ułamek sekundy. teraz nie spuszczam ich z oczu a jak muszę się odwrócić to są albo w łóżeczkach, albo na podłodze. wiem, że tam sobie krzywdy nie zrobią. a będzie jeszcze weselej Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Ale cisza......... 22.07.09, 08:41 no to u nas podobnie raczkowanie pełna gebą a najfajniejsze zabawki to nie te najdrozsze z fisher prica czy chicco tylko komórka, klucze, pilot, kontakty i kable tez daja rade,odkurzacz jest zaje...., klapki mamy sa smaczne, okulary taty tez nie sa zle itp u was pewnie tak samo ja poki co do pracy nie wracam, nie mam z kim zostwic maluchy, prywatny złobek to koszt ok 2000 za dwie, nianie niewiele mniej kosztuje (mama blizniakow - 2 lata, na moim osiedlu placi niani 1600 za ok 8 godz, niania gotuje maluchom obiad) pozaym to ok, nie moge narzekac czekam na wakacyjny wyjazd irena a jak było u was na wakacjach? jak chlopcy zniesli zmiane miesjca? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Ale cisza......... 22.07.09, 12:13 dziewczyny napiszcie do mnie na priva jeśli jesteście na N-K! bardzo bym chciała zobaczyć zdjęcia Waszych dzieciaczków. co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Ale cisza......... 06.08.09, 15:36 I znów cisza!! Pewnie wszystkie na wakacjach!! A ja jadę w niedzielę, a miało być w sobotę i się okropnie martwię! Jak nie w sobotę tylko w niedzielę, to M z nami nie zostanie na noc Nie wiem jak dzieci zaakceptują nowe miejsce i to jeszcze pobyt bez taty tylko z dziadkami. (a tatuś to ich idol!! wieczorne szaleństwo i kąpiel i karmienie to bez tatusia to nie to samo ) Po za tym tam gdzie jadę wydarzyła się bardzo smutna sprawa: dziewczyna właścicielka knajpki w tym pensjonacie poroniła bliźniaki kilka dni temu (była w ok 4 mcu ciąży). Straszne to!! Ahhhhhhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Ale cisza......... 07.08.09, 13:15 kinia! nie denerwuj się! będzie dobrze! odpoczywaj, odpoczywaj i jeszcze raz odpoczywaj. dzieciaki zostaw z dziadkami a sama się zrelaksuj! My jestemy po pierwszej infekcji wirusowej oczywiście zdarzyła się w sobotę tuz przed moim poniedziałkowym powrotem do pracy. Katar wymęczył chłopaków, trudno im było jeść i spać. Ale wychodzimy na prostą. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Ale cisza......... 07.08.09, 15:36 dzięki, postaram się odpocząć zobaczymy jak to będzie... pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 powrót do pracy 14.08.09, 22:25 Irrena12 wróciłaś do pracy? Jak Maluchy to zniosły? Jak sprawdza się niania? Mnie czeka powrót we wrześniu. Niania przychodzi w przyszłym tygodniu oswajać się z dziewczynami (i przede wszystkim one z nią). Z jednej strony cieszę się z poworotu do pracy, bo czasami dostaję już świra w domu i potrzebuję "wyjść do ludzi". Z drugiej strony boję się jak moje dziewczyny odnajdą się w nowej sytuacji, z obcą kobietą przez 8 godzin dziennie... Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: powrót do pracy 18.08.09, 14:16 jestem w pracy. jeśli chodzi o nianię to największy problem miałam ja, że musze ich zostawić i jak to będzie itd. Chłopcy nie mieli żadnych problemów! jak przychodzi to się śmieją, nie zauważają, że ja wychodzę. Jak wracam to piszczą z radości, ale nie ma żadnego płaczu. Tyle naczytałam się o lęku separacyjnym w 8- miesiącu. Ale może to wciąż przede mną........ Nie wiem jak Twoje dzieciaki, ale moje w ogóle nie maja problemów z nowymi miejscami/nowymi osobami. Myślę, więc że dzięki temu łagodnie znieśli całą sytuację. Byli trochę marudni i ostatnio kiepsko śpią - ale to zęby. Pozdrawiam i pisz jak niania! Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Re: powrót do pracy 18.08.09, 22:16 Moje dziewczyny też lubią nowe osoby. Gdy ktoś się pojawia zawsze się uśmiechają, ale jednak zwykle ja też jestem w pobliżu. A przechodzą teraz przez taki okres, że gdy im znikam z pola widzenia potrafią się gorzko rozpłakać, a łzy lecą jak grochy... Ale jestem dobrej myśli, niania którą wybraliśmy jest byłą przedszkolanką więc mam nadzieję, że sobie poradzi i dziewczyny ją polubią. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Cześć :) 21.08.09, 11:30 U nas kolejne ząbki Wczoraj Bartusiowi pojawily sie pierwsze dwa Dopiero w dwa miesiące po Mai. Majcia zaczęła też mówić "tata" Chodzą koło mebli, Majka trzyma się tylko jedną rączką i posuwa naprzód.Raczkuja z prędkością światla W momencie przelatują przez dom No i jak jej zniknę z horyzontu to woła mama, mama i pędzi co sil do mnie Tyle z nowości A co u Was? Ps. Aż mi się ryczec chce jak pomyślę, że za miesiąc idę do pracy i tyle rzeczy mnie ominie buuuuuuuuuuuu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ines1023 Witam wszystkie mamy 01.09.09, 10:14 Witam serdecznie jestem mamą bliźniaków , dwóch chłopców Michasia i Mateuszka którzy urodziłi się 1 grudnia 2008 , bardzo się cieszę że znalazłam to forum , choc żałuję bardzo że tak późno ,bo z wieloma problemami musiałam radzic sobie sama , na pewno jeszcze się odezwę a narzazie pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
irrena12 Re: Witam wszystkie mamy 03.09.09, 13:46 czesc ines: wiele do nadrobienia jak tam Twoje bąki: mówią już mama też mam dwóch chłopaków, pozdrawiam. u mnie Patryk stoi,ot tak wziął i wstał w łóżeczku. czuje że wiecej zrobić nie może więc zaczyna wrzeszczeć! juz przestrzeń łóżeczka jest za mała, widzę w jego oczach, że chciałby coś spsocić, gdzieś pójść, narobic rabanu..... co dajecie dzieciakom do jedzenia? oczywiście zupki to standard, gotowane lub słoiczek jak nie mam czasu, deserki, owoce, banany brzoskwini tez. myślę o czymś nowym, np kawałku kiełbasy no, trochę się zagalopowałam z kiełbasą, ale zastanawiam się nad jakimś nowym experymentem - poradźcie! Odpowiedz Link Zgłoś
makakigi1 Wszystkiego najlepszego! 28.11.09, 13:31 Najlepsze życzenia dla wszystkich bliźniaków, którym zbliżają się Pierwsze Urodziny i dalszej wytrwałości dla ich dzielnych mam! P.S. Nie wiem jak Wam, ale mi się wydaje, że urodziły się przed chwilą, a to już cały rok! P.S.2 Dawno tu się nikt nie odzywał... mam nadzieję, że u Was wszystko OK...? Odpowiedz Link Zgłoś
gr78 Re: Wszystkiego najlepszego! 29.11.09, 15:01 dziekujemy za zyczenia, my juz po roczku...były dwa torty i mnóstwo gosci oraz prezentów rzeczywisce zleciało tak szybko ze az sie nie chce wierzyc.... mamy sie dobrze, raczkujemy na całego, mamy po 8 zebów i generalnie psocimy na maxa a co u pozostałych? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Wszystkiego najlepszego! 29.11.09, 17:26 a my tuz przed roczkiem zapowiada się kupę gosci i nie wiem jak to ogarne ;D Nasze koteczki już prawie chodzą tzn 3-5 m i klap na dupę i znow... Mamy po 8 zębów i wsuwamy już wszystko Dziś były pierwsze w zyciu parówki na II śniadanie Wszystkiego cudnego dla wszystkich roczniaczkow Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Re: Wszystkiego najlepszego! 29.11.09, 22:26 hej mamusie wszystkiego Naj dla bliźniaków już roczniaków oraz dla tych którym roczek dopiero wisi nad karczkiem U nas za niecałe 2 tyg nastąpi ten niesamowicie ważny dzień. też bedzie multum gości Maluchy raczkują jak szalone i "jękają" córcia próbuje chodzić, robi dwa kroczki i staje lub zaczyna raczkować. Syn chodzeniem niezainteresowany ( raczkowanie jest dla Niego rewelka) Ząbki: F 5 M 6 i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kinia.zak Totalna cisza!! 10.01.10, 22:22 Co w Was kochane mamusie słychać?? Jak po Świętach i jak w Nowym Roku sie zyje?? Pozdrowionka Kinga Odpowiedz Link Zgłoś