Dodaj do ulubionych

Bladość skóry, a żelazo.

10.10.08, 22:57
Mam pytanie do bardziej doświadczonych mam.
Byłam u lekarza i mnie nastraszył, że dziewczynki są strasznie blade
i napewno mają złą morfologię i trzeba będzie podawać żelazo. Nawet
się zastanawiał czy powinniśmy szczepić dziewczynki.
Ale jak to powiedziałam naszej pediatrze to powiedziała, żeby nie
panikować. Za miesiąc wprowadzamy jedzonko, więc powinno się
poprawić. I uważa, że nie ma co stresować dzieci i pobierać krwi.

I nie wiem co robić. Tamten lekarz tak nas nastraszył, powiedział,
że już powinniśmy miesiąc wcześniej to zrobić. Może jednak zrobić
morfologię?
Napiszcie jak to było u was. Pediatra wspominała, że u bliźniaków
często jest bladość skóry, a to wcale nie oznacza braku żelaza.
Obserwuj wątek
    • twixy Re: Bladość skóry, a żelazo. 11.10.08, 07:51
      Nie wiem czy bladość jest gł objawem anemii. Mam dwie dziewczyny i
      jedna ma cerę śniadą a druga bladą, ale większą niedokrwistość miała
      zawsze ta "opalona". Badanie krwi nie jest przyjemne szczególnie
      jeśli wbijają dzieciom igłę w główkę, krew nie chce lecieć i wtedy
      trzeba trochę "pouderzać" Wiem że kiepsko to zobrazowałam ale tak
      było. Spróbuj rozważyć podawanie żelaza bez badanie krwi, z lekarką
      oczywiście. Poza tym nie sądzę żeby małe dzieci miały nadmiar
      jakichkolwiek witamin więc dziwię się że lekarka nie zaleciła
      wcześniej. Nie stresuj się przez weekend, idź do lekarza w
      poniedziałek i zapytaj jeszcze raz.
    • 100ania Re: Bladość skóry, a żelazo. 11.10.08, 08:47
      tak zgadywać to w średniowieczu można było.
      Po to mądrzy ludzie wymyślili badanie krwi, żeby je robić właśnie w przypadku
      podejrzeń o anemię.
      Bladość skóry może się mieć nijak do wyników morfologii.
      U mnie też jeden zawsze był "ciemniejszy" i to on miał gorsze wyniki i
      przetaczaną krew.
      Igorek jest za to blady "po mamusi" i morfologia ok.
      Zrób badanie ( z tym pobieraniem z główki to koleżanka chyba trochę
      przekoloryzowała, u mnie w przychodni pobiera sie dzieciom normalnie z rączki
      lub z palca) i nie zgaduj.
      • twixy 100ania 13.10.08, 07:48
        O mądrych ludzich wątek nie ten tym bardziej że popełniają dużo
        błędów. Po drugie kolorować to można pisankę, a jak po trzecim
        wkłuciu w rączkę nie znajdziesz żyły a jest Ci bardzo potrzebne to
        badanie to skąd "koleżanko" pobierzesz? Jeśli Twoja wiedza się
        kończy na pobieraniu krwi z palca to powiem tylko tyle że na
        pobranie krwi do zmierzenia poziomu żelaza potrzebna jest określona
        dawka w ml i substancja w kroplówce. Nie wiem może u Ciebie w
        regionie ludzie mają duże palce i przychodnia dostosowała się do
        anomalii.
    • azkk Re: Bladość skóry, a żelazo. 11.10.08, 15:26
      Witam, Lepiej wykonać badania dla pewności. U nas bylo tak, ze pani doktor (bez
      badania) zalecila podawanie żelaza, twierdzac że u bliźniaków mogą być
      niedobory. Inna pani doktor zlecila badania i okazalo sie, że wszytsko bylo w
      normie smile smile
    • foczka85 Re: Bladość skóry, a żelazo. 11.10.08, 19:15
      Zrób badanie krwi - małe dzieci szybko zapominają o bólu ukłucia a badanie krwi
      raz na jakiś czas nie zaszkodzi tylko pomoże kontrolować stan maluchów. My też
      dostaliśmy żelazo, najpierw profilaktycznie a po wynikach okazało się że nie
      mają anemii ale mały niedobór i brały małe dawki. Tylko trzeba uważać które
      żelazo zostanie przepisane...
      • aneta-we Re: Bladość skóry, a żelazo. 11.10.08, 20:48
        U nas pani doktor zleciła badanie poziomu zelaza własnie ze wzgledu na blade
        buźki i słaby apetyt.
        Konieczne okazało się podawanie żelaza w syropku.
        Ale nie stresuj się.
        U nas po podaniu syropku od razu apetyt był lepszy. W dodatku te nowe środki
        nie powoduja juz plam na ząbkach tak jak kiedys to bywało.
        Głowa do góry!
        • tremollo Re: Bladość skóry, a żelazo. 12.10.08, 14:51
          Witaj, myślę,że warto sprawdzić i się nie denerwować,bo nie ma czymsmile moje
          bliźniaki miały wykonaną morfologię(nie było wcale strasznie)z powodu
          podejrzenia niedokrwistości, były rzeczywiście blade, słaby apetyt, u syna
          senność. Wynik u syna tak kiepski, że jeszcze tego samego dnia miał wykonaną
          transfuzję krwi w CZD, u córki wystarczyły leki. Żelazo i witaminki krwiotwórcze
          brali 2 miesiące i już dawno zapomnieliśmy co to anemia.
    • delfa9 Re: Bladość skóry, a żelazo. 13.10.08, 13:04
      Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Jutro idziemy na pogranie krwi o
      zobaczymy co wyjdzie.
      Mam nadzieję, że wszystko ok, bo lekarz nas nastraszył, że dzieci
      bardzo źle tolerują żelazo. A ja po 3 miesiącach kolek mam już dość
      problemów z brzuszkami wink
      • tremollo Re: Bladość skóry, a żelazo. 13.10.08, 13:51
        Co do tolerancji żelaza to może być pewnie różnie, u na nas szczęście żadne z
        dzieci nie miało żadnych problemów z brzuszkiem. Brali ferrum lek.Powodzenia i
        zdrówka życzę.

        -
    • pajesia Re: Bladość skóry, a żelazo. 13.10.08, 15:35
      co do pobierania krwi u niemowląt: jestem zwolenniczką pobierania jej z żył na
      głowie, bo tam są najlepiej widoczne. A to, ze czasem dziecko się zepnie i krew
      nie chce lecieć.. zdarza się... znacznie rzadziej, niż jak się szuka żyłki w
      tłuściutkiej rączynie...
      Bliźniaki powinny dostawać z "difoltu" żelazo jako właśnie bliźnięta i często
      wcześniaki.
      Myśmy zaczęli dostawać Fe jak skończyliśmy pół roku, mieliśmy już śladowe ilości
      żelaza we krwi, i nie wyglądaliśmy nigdy na anemików.
      Są różne preparaty żelaza, myśmy dostawali hemofer(i witaminy "krwiotwórcze") ,
      który jest ponoć źle tolerowany ale ma "największą wchłanialność". Jeśli nie
      będziesz mieć zaufania do pediatry, znajdź dobrego hematologa.
      Głowa do góry, będzie dobrze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka