Dodaj do ulubionych

Dzieci - finanse

06.01.09, 12:09
Mam pytanie - jakie jest Wasze podejście do finansów, czy Wasi mężowie po
urodzeniu bliźniaków zmienili pracę na lepiej płatną itp. Jak sobie radzicie?
Pytam, bo ja mam 1 dziecko i z drugim w ciąży, jestem na wychowawczym, pensja
tylko męża barzdo przeciętna, mieszkanie 2-pokojowe, boję się że sobie nie
poradzimy, babć do pomocy brak, muszę jeszcze ze 4 lata zostać w domu.
Napiszcie coś budującego co mnie podniesie na duchu!smile
Obserwuj wątek
    • anna_sla Re: Dzieci - finanse 06.01.09, 14:52
      Nie zmienił, ale on ma jedną z lepiej płatnych w mieście tylko nigdy całej
      pensji nie dostaje, bo spłacamy pożyczki zakładowe jakie zaciągnęliśmy by pozbyć
      się kredytu mieszkaniowego (od 7 lat nie widzieliśmy pensji bez tych pożyczek!).
      Wiesz co, nie wiem jak to jest, czasem się gubię. Jak mieliśmy jedno dziecko +
      rehabilitacja + drogie mleko itd. (i wcale nie nowe ciuszki) to nie wiązaliśmy
      końca z końcem, mnożyły się długi, mamy nas ratowały finansowo i to mimo iż
      córka dostawała jeszcze zasiłek rehabilitacyjny itp. Nie wiem jak to było. Teraz
      mamy trójkę, wciąż jedna pensja + dodatki typu rodzinne i blablabla i jakoś
      sobie radzimy, a raczej radziliśmy do ok. 2-ch lat, ale z miesiąca na miesiąc
      czuć było, że robi się coraz trudniej, coraz mniej. Masę podwyżek ostatnimi
      czasy było i prąd i woda i ogrzewanie i to i to i ceny w sklepach zrobiły się
      wyższe a pensja prawie nie dygnęła do przodu. Tak, że do ok. 2-ch lat
      skończonych przez chłopców było tak w miarę znośnie.
      • gosiapal Re: Dzieci - finanse 06.01.09, 15:03
        i oczywiscie Ania zapomniała dodać, ze jest najbardziej
        zorganizowaną mamą na forum.
        ze radzi sobie nie tylko z dwojka ale i z 6 dzieci!!!!!!!!
        a ja nieustannie nie moge wyjsc z podziwu dla jej siły.
        pozdrawiam
        • anna_sla Re: Dzieci - finanse 06.01.09, 17:52
          big_grin
    • gosiapal Re: Dzieci - finanse 06.01.09, 14:59
      mój mąż pracy nie zmianiał ale jego pensja wystarcza na nasze
      utrzymanie. dodatkowo u nas dzieci urodziły sie w jednym czasie.
      czyli ja pracowałam do 25 tyg ciazy, potem miałam dłuższy
      macierzyński. pojawienie się dzieci nie wywyołało rewolucji
      finansowej w naszym zyciu. bo rewolucję tak ogólnie to z pewnością smile
      napisałaś, ze brak babć do pomocy. ja tez nie mam pomocy ze strony
      rodziny ani finansowej ani w formie opieki nad dziecmi.
      ale opieka nad dwojką dzieci to nie jest nic nadzwyczajnego i kazdy
      da sobie radę. jesli oczywiscie ma chęci.
      gdybym miała zatrudnic nianię za 2 tys i siedziec w domu to na ten
      luksus chyba by juz nie wystarczyło.
      mieszkanie mamy większe niz ty ale nie za bardzo wiem o co chodzi.
      no moze o to, ze dla was za małe a szans na kredyt nie ma czy tez
      raczej o to, ze spłata kredytu by was dodatkowo obciążała.
      w tym wypadku to moze ciasno ale dzieci poki małe moga byc w jednym
      pokoju, potem wrocisz do pracy i bedzie trochę łatwiej.
      sprobój wykorzystac ten czas (czyli wychowawczy) na podniesienie
      kwalifikacji. ja własnie tak zrobiłam. kiedy nie było mnie w domu
      mąż zajmował sie dziecmi i dawał sobie rade bardzo dobrze.
      zycie jest pełne niespodzianek, niepotrzebnie na starcie masz czarne
      myśli.
      powodzenia
      • tusia21 Re: Dzieci - finanse 06.01.09, 17:05
        Od kilku lat jestem w domu z dziecmi. Jak zaszlam w pierwsza ciazem
        bylismy na studiach. Potem pracowal gdziekolwiek zeby zarobic na
        nas, ale szybko stwierdzilismy, ze nie ma sensu i od roku ma wlasna
        firme.
    • tscina Re: Dzieci - finanse 07.01.09, 10:09
      Będąc w ciąży obawiałam się o finanse gdyż zawsze słyszałam, że dziecko to istna
      skarbonka bez dna. Mówili to rodzice z jednym dzieckiem i przestrzegali, że z
      dwójką to można od razu bankructwo ogłosić. A jednak nie jest źle
      Ja sama kończę studia, w planach aplikacja, więc tak jak Ty pracę rozpocznę za
      około 4 lata. Mieszkamy w 2 pokojach w domku jednorodzinnym, swój mamy w planach
      ( a zarazem kredyt)
      Mąż zarabia dobrze, a patrząc na nasze bieżące potrzeby nawet bardzo dobrze Mimo
      tego nie szalejemy z wydatkami. Wystarczy troszkę pokombinować i wychodzą
      całkiem niezłe oszczędności.
      Najważniejsze, by dziecko urodziło się zdrowe i chowało się bezproblemowo! Bo
      ceny leków,mlek dla alergików, preparatów na kolki itd. mogą przysporzyć o ból głowy

    • ladyacid Re: Dzieci - finanse 13.01.09, 16:59
      Od przeszło czterech lat jestem w domu z maluchami.Stroną finansową
      zajmuje się mój mąż.Mieszkamy z dala od naszych rodzin w
      wynajmowanym mieszkaniu.I nie jest źle smile Mniej więcej rok temu
      dostaliśmy prezent od znajomego,który widział,że oboje z mężem
      chcemy od życia czegoś więcej.Prezent ten na razie owocuje naszym
      zdrowiem,podejściem do życia.Jeśli nadal będziemy się rozwijać,to
      już w tym roku powinniśmy robić (a nie zarabiać!!!!)konkretne
      pieniążki.A biznes ten jest tak prosty,że aż nie chce się wierzyć smile
      • kasilaaa Re: Dzieci - finanse 14.01.09, 09:27
        napisz coś więcej, bo brzmi to bardzo tajemniczosmile
        • gosiapal Re: Dzieci - finanse 14.01.09, 14:05
          no, nawet bardzo, jakbym słyszała swoją sąsiadkę smile
          tez jestem ciekawa.
          • ladyacid Re: Dzieci - finanse 14.01.09, 17:13
            WitamsmileJest to zdrowy rodzinny biznes,polegający na poleceniu smile
            Wiadomo jak masz dobrego fryzjera czy stomatologa,to polecasz go
            znajomym.I tu jest podobnie.Masz świetny produkt i go polecasz smileA
            przy okazji duzo się uczysz i dbasz o zdrowie swoje i rodzinki smile.I
            masz także ludzi zawsze gotowych pomóc Ci,szczególnie na początku.
            Jeśli chcecie więcej info ,to proszę pisać na ladyacid@gazeta.pl
    • chrust5 Re: Dzieci - finanse 14.01.09, 10:45
      Wiesz, nie jest tak zle. My mamy trojke (dwuletnie blizniaki i
      siedmiomiesieczniak), ja pracuje nieco, sa wydatki na nianie, moj
      maz zarabia stale srednio, a dodatkowe zarobki ma rozne. Mamy kredyt
      (i to duzy) i jednak sporo oszczedzamy. Moglibysmy wydawac na dzieci
      wiecej (chocby nowe, markowe ubranka), ale zupelnie nie widze
      powodu. Maz, jako chlop, tym bardziej smile A wlasnie dzis zalapalismy
      sie na dobra dentystke do dzieci z NFZ smile
      • prolens Re: do chrust 14.01.09, 12:14
        chrust, a moge zapytac gdzie ta dentystka? smile)

        • chrust5 Re: do chrust 14.01.09, 14:09
          Chyba nie jest to tajemnica smile, Rozana rog Kazimierzowskiej, ale
          terminy dla nowych teraz juz niestety dluuuugie.
    • camina Re: Dzieci - finanse 16.01.09, 21:58
      To zalezy, co da ciebie znaczy przecietna pensja...Dla jednych to 2
      tys, a dla innych 3 razy tyle smile) Jak się urodziły bliźniaki (3,5
      roku temu), mieliśmy 1 pensję, chyba 1500 zł netto (Jezu, na mleko i
      pampersy wydawalismy wtedy ponad 500 zł)pomagali dziadkowie, ale i
      tak ledwo wiązaliśmy koniec z końcem. Mąż miał lecieć do Anglii na
      zarobek, ja za nim, ale jego szef się ulitował...Potem było troche
      lepiej, ale nadal nie wiem jak sobie dawaliśmy radę wtedy. Najgorzej
      było jak mały powaznie i na długo zachorował. Bo to własnie choroby
      dobijają finansowo. Jak dzieci będą zdrowe to dacie radę i z jedną
      pensją.
      My kombinowaliśmy - czesto czynsz płaciliśmy po czasie,albo wcale,
      spzredawałam używane ciuszki, zabawki na allegro, zeby mieć na nowe
      z lumpeksu, znalazłam pracę w domu, mąż dorabiał w weekendy, pisząc
      prace dyplomowe dla uczniów. Babcie przywoziły ugotowane obiady.
      Poza tym nie zakładaj, ze spędzisz 4 lata w domu - są złobki, praca
      na zmiany, opiekunka dorywcza. Grunt to się nie poddawać, męża wziąc
      w karby - niech szuka lepiej płatnej pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka