mama_miko
15.01.09, 08:29
Witajcie,
Mam trzyletniego syna i 8-miesięczne bliźniaczki. Dziewczyny usypiam ok. godz.
20 w naszym łóżku, starszak w tym czasie myje zęby i ma powiedziane, że ma iść
z tatą spać do swojego pokoju, w swoim łóżeczku. Jeszcze dwa tygodnie temu
zasypiał razem z dziewczynami w naszej sypialni, ale jakiś czas temu jak tylko
go przenieśliśmy do jego łóżka przebudzał się i wędrował z płaczem do nas. I
tak całą noc. Ja go odprowadzałam do jego łóżka, czekałam aż zaśnie, szłam do
siebie, a po kwadransie słyszę kroki i już jest między nami. Dziewczyny, gdy
je przeniosę do swoich łóżeczek śpią bez problemu całą noc.
Postanowiliśmy zmienić zasady i syn ma zasypiać w swoim łóżeczku. No i się
zaczyna. Dziewczyny ryczą w moim łóżku, gdy tylko się oddalam i ich nie
usypiam, starszak ryczy histerycznie w swoim pokoju, że go nie przytulam na
dobranoc. Mąż nic nie może zdziałać.
Co tu zrobić? Pozwolić starszakowi na zasypianie nadal w naszym łóżku, potem
go przenosić i jak zapobiec nocnym wędrówkom? Nie mam pomysłu... Poradzcie
proszę, co byście zrobiły?