moje bliźniaki pchały się o dwa miesiące za wcześnie na świat i o
3.15 i 3.18 zostałam mamą dwóch cudownych maluszkow. Było ciężko,
wiele razy bardzooo smutno, cholernie się bałam... ale dziś moje
skarby kończą roczek i są przecudowne.
Błażej waży 9kg, jest bardzo pogodny, kontaktowy, jest bardzo ufny i
juz chodzi przy meblach (zasługa ciężkiej rehabilitacji).
Matylda ma 7,5kg też jest bardzo pogodna, spokojna, ale boi się
obcych i jest bardzo wrażliwa, narazie nie siedzi, nie raczkuje
tylko pełza, a raczej foczy-tak to nazwała rehabilitantka. Ale widać
postępy i to jest najważniejsze. Oboje są bardzo chorowici i obecnie
znów są chorzy, ale myślę, że najgorsze już za nami i mamy już z
górki

Kocham moje maleństwa i cieszę się, że je mam i że mimo wielu
przeciwności losu tak się pięknie pozbierały i sa takie jakie są