Dodaj do ulubionych

6 PALUSZKÓW

28.02.04, 23:46
Moja córka urodziła się z dodatkowym kciukiem u lewej dłoni- tzn. ma szesc
paluszków.Niestety będzie musiała mieć zabieg chirurgiczny w CZMP, za dwa
miesiące termin.Strasznie sie boję tego wszystkiego,nic nie wiem na ten
temat narkozy , pobytu w szpitalu itd. Może ktos juz to przeżył?
Obserwuj wątek
    • osmag Re: 6 PALUSZKÓW 29.02.04, 09:13
      Ja też przeżyłam narkozę mojego dziecka ( myślę, że cały zabieg bardziej od
      niego). Jeżeli można być przy usypianiu i wybudzaniu to bądz . Dziecko wtedy
      jest spokojniejsze. Na szczęście nic z tego nie pamięta i bardzo szybko
      dochodzi do siebie. Sama narkoza nie jest straszna i na pewno wszystko będzie
      dobrze. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie
    • kajami1 Re: 6 PALUSZKÓW 29.02.04, 20:39
      Pół godziny przed zabiegiem podają dormikum (tzw."głupi jaś"), większość dzieci
      po nim zasypia, choć mój mały miał "chichotki". Narkoza w dzisiejszych czasach
      nie jest naprawdę problemem (łatwo mi się teraz mówi, ale rok temu przez prawie
      4 godziny byłam prawie nieprzytomna z nerwów). Ja nie byłam przy usypianiu
      Misia, mogłam go zanieść tylko do śluzy na bloku operacyjnym, ale gdy się
      wybudzał pielęgniarka zadzwoniła po mnie. Dziecko wygląda wtedy strasznie, jak
      każdy po narkozie, piszę to żebyś się nie przestraszyła, że coś jest nie tak
      gdy zobaczysz swoją córkę, bo to jest norma.
      Nie wiem jak wygląda w CZMP, ale w Poznaniu przy zabiegach ortopedycznych dają
      dziecku dodatkowo znieczulenie przewodowe, które działa jeszcze 8 godzin po
      wybudzeniu, więc dziecko nie czuje jeszcze bólu. Później dostaje silne
      przeciwbólowe, przynajmniej Michał dostawał morfinę (miał zabieg na stopy
      końsko-szpotawe).
      Jeśli chodzi o pobyt w szpitalu to wszędzie wygląda inaczej, pamiętaj jednak,
      że do praw pacjenta małoletniego należy możliwość stałego kontaktu z matką, nie
      sądzę żeby robiono z tym problemy, ale na wszelki wypadek warto o tym wiedzieć.
      Pozdrawiam.
      Kasia i Misiu
      • gagarin3 Re: 6 PALUSZKÓW 01.03.04, 12:47
        Powinnaś się zorientować, czy będziesz mogła być przy dziecku, gdy będzie się wybudzać z narkozy. Nie wiem, w jakim wieku jest Twoja córeczka, ale to chyba nie ma żadnego znaczenia... Mój synek mial zaledwie trzy miesiące, gdy miał wykonywaną tomografię w znieczuleniu ogólnym. Długo nie zapomnę tej chwili, gdy pielęgniarka przyniosła już "obudzone" dziecko. Nigdy wcześniej i nigdy potem tak nie płakał i w żaden sposób nie mogliśmy go uspokoić. Następnym razem zrobię wszystko, żeby zaraz po przebudzeniu zobaczył mnie, a nie jakąś obcą osobę...
    • agastaga Re: 6 PALUSZKÓW 06.03.04, 17:23
      witam w klubie sześciopalczastych. Mój synek też miał 6 paluszków w lewej dłoni
      z tym że on miał dodatkowy mały palec. Byl operowany jak miał 3 m. w Poznaniu.
      kiedy lekarz zobaczył palec stwierdził że "ten pryszcz pójdzie raz dwa". W
      sumie teraz myślę o tym podobnie ale wtedy było to dla mnie szokiem. Wbrew
      pozorom najtrudniejsze było utrzymanie dziecka na czczo i podanie mu na ten
      pusty brzuszek premedykacji. Te kilka kropli sprawiło,że synek poczuł głód a
      jego płacz bolał najbardzej. Sam zabieg nie trwał długo. Jeśli masz mozliwość i
      wytrzymałość to bierz udział we wszystkich zabiegach przy których będziesz
      mogła. Zgadzam się też z opinią, że dziecko budząc się powinno zobaczyć kogoś
      bliskiego. Zrób wszystko żeby ci to umożliwiono. Wiem że czasem oznacza to np.
      kupno odpowiedniego fartucha (25-60 zł).
      Życzę powodzenia Aga
    • aneta.wis Re: 6 PALUSZKÓW 08.03.04, 02:07
      Witam,
      Mój synek urodził się z małym szóstym paluszkiem na nóżce. Nie miał narkozy,
      tylko znieczulenie miejscowe, zabieg trwał dosłownie do pół godziny.
      Lekarz stwierdził im dziecko młodsze tym lepiej. Postanowilismy więc poszukać
      wykwakifikowanego i z polecenia chirurga - aby nie czekać...udało się, nie
      czekalismy ani na termin ani na kolejkę do zabiegu. Wszystko odbyło się bez
      większego stresu ( na ile to możliwe)komfortowo i profesjonalnie. Później
      lekarz przyjechał do domu aby zdjąć szwy. Jedyną wadą tego wszystkiego było to
      iż musiałam za wszystko zapłacić... stosunkowo nie dużo...???
      Oczywiście każda diagnoza wymaga zapoznania się z chorobą czy
      przypadłością...być może zabieg, który musi mieć córeczka jest troszeczkę
      bardziej skomplikowany...
      Każdy inaczej reaguje na narkozę, czy jest to osoba dorosła czy też
      dziecko...przy drugim zabiegu ( stulejka )byłam u kilku lekarzy celem
      potwierdznie konieczności narkozy, niestety była konieczna...ale mój synek
      zniósł ją dzielnie...obyło się bez wymiotów, nudności czy innych dolegliwosci,
      nie było nawet konieczności podawania mu leków przeciwbólowych...była razem z
      nami dziewczynka, która miała natomiast wszystkie dolegliwości po narkozie...
      Dobrze jest (gdybyś miała taką możliwość) abyście zabrały ze sobą kogoś do
      pomocy (mąz, mama)jest sporo formalności do załatwienia - a dziecko mimo
      wszystko może byc bardziej wystraszone, marudne, drażliwe...wymagające
      wzmożonej opieki.
      Niestety służbę zdrowia mamy taką a nie inną....dlatego na ile pozwalają finanse
      wolę korzystać prywatnie z usług lekarzy. Oby oczywiscie jak najmniej!!!!!!
      Pozdrawiam Was cieplutko, trzymam kciuki!!!!!1
      Jestem z Warszawy i gdybyś potrzebowała więcej informacji, chętnie pomogę.


      Pozdrawiam
      Aneta (aneta.wis@gazeta.pl)
      +48 696 256 492
      gg:1822370

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka