szklanapulapka2
22.04.12, 18:47
Co to może byc, prosze, podpowiedzcie, bo umieram ze strachu. Już opisuję problem:
Jestem mamą 3 latniej Kasi.
Najpierw powiem, ze wczorajszy dzień był dla mojej córci trochę bardziej "rozrywkowy" niz zazwyczaj. Rano pojechaliśmy na działkę, gdzie córciqa biegała ok. 2 godz. bez czapki - było gorąco, ona bawiła sie z bratem - nie widziałąm, żeby było jej zimno...
Po południu poszła ze mną na imieniny do mojej koleżanki. Tam odchodziło istne szaleństwo - podskoki, bieganie, podciąganie za ręce, fikołki, wyginanie do tyłu, stanie na głowie - nie sposób tego opisać.
Z pół godziny po tych ekscesach Kasia usiadła na fotelu żeby coś zjesć i zauważyłam, zę dziwnie "ociera" się główką o ucho - prawe. Pomyślałam, ze coś ją może swędzi ale moja "zboczona " (jak to mąż mawia) intuicja już zdążyła zapalic czerwoną lampkę w mózgu.
Te objwy nasilały się do wieczora. Jeszcze po przyjściu do domu Kasia pocierała główką o ucho - tym razem tylko lewe i tak to tra do tej pory.
Noc przespała spokojnie ale rano znów objawy wystąpiły. To nie sa takie "nagłe" ostee ruchy, ale ewidentnie przekręca główkę w lewno, jakby chciałą potrzeć uchem o ramię. Do tego doszły równoczesne ruchy ręki (lewej). Też nie nagłe tylko występujące razem z ruchami głowy. Ramię i rączka "leci" do tyłu" a główka "wyciąga się" do przodu - nie wiem jak to precyzyjniej opisać.
Jestem przerażona...
Rano pojechałąm do lekarza. Mała całą drogę siedziała w wózku i nawet raz (w ciągu pł godziny) nie ruszyła w ten sposób główka. Ruchy nie pojawiają się kiedy leży lub ma opartą o coś głowę.
Lekarka nie stwierdziła nic poza lekkim katarem i powiedziała, ze moze ten katar spływa i ją drażni. Jakoś wydaje mi sie to za proste rozwiązanie...
Jeśli nie przejzie do jutra mam iść do lekarza i szukać rozwiązania sprawy po stronie neurologicznej. Mój lekarz rodzinny jest neurologiem, więc nie ma problemu.
Niestety, chyba do jutra umrę ze strachu...
Naczytałam sieo parkinsonie, pląsawicy i innych cudach i ledwie żyję ze strachu.
Kasia ogólnie czuje sie swietnie i te ruchy główy i ręki kompletnie jej nie przeszkadzają.
Jak myślicie, czy to może być od wysiłku wczorajszego? Czy może od tego latania bez czapki?... kurcze, nic ją nie boli, bo juz myslałam o jakimś zapaleniu nerwów, ale to by odczuwała przecież...
Podpowiedzcie moze coś. Będę dozgonnie wdzięczna.