carmelita81
11.08.17, 21:34
Jesteśmy na wakacjach za granicą.wakcje typu basen plaża tem powyżej 30 stopni.młodsza córa 14miesięczna od rana gorączkuje do 38,5.ma katar słabo je i jest marudna (no ale przy gorączc to nie ma sięco dziwić chyba)innych objawów brak.wieczorem był lekarz zbadał i stwierdził że w sumie to on przyczyny tej gorączki nie widzi.kazał podawać ibuprofen i obserwować.mega się denerwuje co to za cholerstwo się jej przyplątało. Gdybym była w Polsce to pewnie bym jakoś normalnie do tego podeszła a tu zaczynam shizować.miała któraś z was taką historię?pocieszycie jakoś?