Dodaj do ulubionych

dot. galerii rozszczepków

01.03.07, 21:54
Drodzy rodzice rozszczepków wrzucajcie zdjecia swoich pociech z przed i po
operacji. Wielu rodziców, którzy dopiero co zetknęli się z problemem
rozszczepu u swoich nowonarodzonych dzieci lub tych jeszcze nienarodzonych,
chciałoby zobaczyć czego można spodziewać sie po zabiegu. Ja wchodząc po raz
pierwszy do galerii forum, zobaczyłam śliczne i szczęśliwe dzieciaczki, ale
nie znalazłam tego czego szukałam, czyli dzieci z podobną wadą i efektu jaki
przyniosła operacja. Chodzi tu o wysyłanie w miarę wyrażnych zdjęć przed i po
(tak własnie jest w foto galeriach stron obcojęzycznych). Może warto przy
okazji napisać gdzie zabieg był dokonany i przez kogo.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • db_dobroslawa Re: dot. galerii rozszczepków 01.03.07, 22:01
      Niezła myśl, ja będąc jeszcze w szpitalu nakazałam wyszukać zdjęcia dzieci - i
      faktycznie był problem. Chętnie przyłaczę się do apelu i spieszę pokazać Stasia
      (który od zawsze był śliczny, tylko teraz ma problem - cała łapka nie miści się
      już w buzi ;)) ... tylko jak ja mam dodać te zdjęcia... próbuję, jak się uda,
      napiszę o operacji
      pozdrawiam
      D.
    • kaskazuza Re: dot. galerii rozszczepków 02.03.07, 10:57
      Mamoadasia, jeśli chcesz, wyślę Ci zdjęcia Zu drogą mailową. Do Galerii nie
      wrzucę, bo odeszłam od publikacji zdjęć moich dzieci na forum ogólnodostępnym.
      Nie chcę, żeby kiedyś miały mi to za złe (publikację, oczywiście).
      Pozdrawiam :)
      • mamaadasia5 do kaskazuza 02.03.07, 12:59
        Kaskazuza, tu nie chodzi o mnie, moje dziecko jest już po, ja nie kolekcjonuję
        zdjęć. Chodzi o rodziców, którzy są przed operacją swoich dzieci i chcieliby
        wiedzieć czego się mogą spodziewać po operacji. Nie wiem czy dzieci miałyby
        kiedyś nam to za złe, tu chodzi o pomoc innym. Za 10 , 20 lat to jak wyglądały
        w wieku 3 mieś nie będzie ich obchodzić i pewnie podzielą naszą opinię i
        decyzję.
        Apeluję o to by jednak przełamać pewne bariery, może jakiś wstyd... Nie wiem
        Wrzucenie tych zdjęc to naprawdę prosta sprawa, jakieś 2 min
        • kaskazuza Re: do kaskazuza 02.03.07, 13:31
          Swoich zdjęć też raczej w sieci luzem nie umieszczam nie wiem czy moje dzieci za
          pięć lat, powiedzmy będą chciały, żeby ktoś je oglądał obcy. I to jest zupełnie
          niezwiązane z rozszczepem czy jego brakiem. Kiedyś zdjęcia umieszczałam, teraz
          myśl, że jakiś postronny obywatel będzie sobie komentował, że moje dziecko, czy
          inny członek rodziny wygląda tak czy owak (ma na zdjęciu świetną fryzurę czy też
          niemodny sweter) mnie mierzi. I żadnego wstydu tu nie ma.

          Stąd propozycja, że mogę wysłać mailem. Do konkretnej osoby, która boryka się z
          podobnym problemem.
          • mamaadasia5 Re: do kaskazuza 02.03.07, 21:29
            ale tu nie chodzi o nieładny sweterek...a poza tym to na to forum wchodzą
            jednak ludzie jakos związani z rozszczepem, a nie kompletnie oderwani od
            tematu. zresztą ja tylko namawiam, nikogo nie zmuszam, każdy ma prawo do
            własnych przekonań.
            :)
            Pozdrawiam
            • kaskazuza Re: do kaskazuza 05.03.07, 09:13
              cytat: a poza tym to na to forum wchodzą
              jednak ludzie jakos związani z rozszczepem,

              Forum jest otwarte. Nie mamy pojęcia kto na nie wchodzi. Wiemy tylko kto na nim
              pisze. Wszędzie jest mnóstwo całkiem przypadkowych osób.

              PS. Dodatkowo mam w głowie taką sytuację: umieszczam zdjęcia córki
              przedoperacyjne. Ona ma, powiedzmy lat 12, chodzi do szkoły, na stronę wchodzi
              jej koleżanka z klasy, albo kilka koleżanek, bo im kiedyś Zuza powiedziała, że
              blizny są po rozszczepie i trafiają właśnie na te zdjęcia, link do strony dają
              kolejnym koleżankom itd. Chciałabyś?

              Swoją drogą, bardzo chciałabym, żeby w tej sprawie wypowiedziały się osoby z
              rozszczepem i chyba założe nawet taki wątek, bo sprawa zdjęć w różnych
              kontekstach gnębi mnie od dawna.
              • mamaadasia5 Re: do kaskazuza 05.03.07, 11:19
                Kasiu nikt tu nikogo nie zmusza do umieszczania zdjęć i rozumiem Twoje
                rozterki. Jeżeli ktoś czuje szczególny opór, ma do do tego pełne prawo.
                Z tą szkoła, to masz rację, nikt niechciałby żeby śmiano się z jego dziecka,
                ale z drugiej strony nie uniknie sie takich sytuacji. Nasze dzici niedługo
                wyjdą spod naszej spódniczki i będą miały kontakt z bardzo różnymi osobami,
                często z pseudo przyjaciółmi. Na to wszyscy są narażeni i przed tym nie
                uchronimy naszych dzieci. Wiem, jak dzieci potrafią być okrutne względem siebie
                z byle powodu. My, ich rodzice możemy w nich budować poczucie godności z tego
                że są wspaniałymi dzieciakami i uczyć ich kto jest wart ich przyjażni, a kto
                nie.

                Nawiązując dalej do Twoich wątpliwości, to pozwól, że przytoczę częśc listu
                Adarn, uważam, bardzo trafnego:
                "Nie chcę opublikować zdjęć, gdyż.... tu
                różnowrodność opiniii i zdań. Ale z drugiej strony jeśli każdy rodzic
                wychodziłby z takiego założenia, o tym jak wyglądają dzieci z rozszczepem
                wiedzielibyśmy tylko z obrazków i szkiców. Amerykańskie stronki są pełne
                informacji, zdjęć na ten temat. Natomiast jak wpisać hasło rozszczep w polskiej
                wyszukiwarce to mało co można znależć. Zero nowości jeśli chodzi o leczenie o
                kliniki czy to prywatne czy państwowe. O zdjęciach to już nie powiem."

                Kasiu Twoja wola. Ja jestem za, ty jesteś przeciw i jest ok.

                Pozdrawiam
                :)
                • kaskazuza Re: do kaskazuza 05.03.07, 12:01
                  Ja wiem, że nikt nie zmusza, chyba z resztą zmusić trudno by było ;). Ciągnę tę
                  dyskusję głównie dlatego, że w tym wątku jestem jedyną osobą, która ma takie
                  właśnie zdanie, a uważam, że decyzja o publikacji zdjęć powinna być decyzją
                  przemyślaną, niezależnie od tego czy jest na tak, czy na nie, więc zarówno głosy
                  na tak jak i na nie dają do myślenia.
                  Masz rację z wychodzeniem spod klosza. Wielu rzeczy nie unikniemy. Czas pokaże
                  jak sobie z tym poradziliśmy, jak sobie poradziły nasze dzieci.

                  Co do wypowiedzi adarn. To zgoda. Dlatego, poproszona, nie odmawiam wysyłania
                  zdjęć Zu.

                  Pozdrawiam b. serdecznie miłą dyskutantkę :)
                  • u.too Re: do kaskazuza 05.03.07, 12:55
                    Kasiu, jeśli chodzi o mnie to zdjęcia przed zabiegiem nie robią na mnie tak
                    wstrząsającego wrażenia jak widok niektórych osób, którym lekarz zamiast pomóc
                    zaszkodził.
                    Pierwsza nasza wizyta w imid była koszmarem, długo czekaliśmy razem z
                    kilkorgiem starszych pacjentów z fatalną wymową i jeszcze gorszą aparycją, w
                    głowie mi się kręciło od mieszanych uczuć : czy tylko tyle da się zrobić dla
                    naszego dziecka? W końcu mama jednego z tych nastolatków zagadnęła mnie i
                    okazało się,że oni dopiero teraz trafili pod właściwy adres, co jednak jest
                    ulgą tylko częściową jeśli uświadomisz sobie,że to istna loteria dla wielu
                    ludzi.
                    Jeśli chodzi o zdjęcia Oli przed zabiegiem to staraliśmy się robić je zawsze w
                    korzystnym ujęciu. Pierwsze miesiące w naszym przypadku były okropne i to nie z
                    powodu rozszczepu (w naszym przypadku niewielki na zewnątrz) ale 'dzięki'
                    beznadziejnej opiece w czasie porodu i tego ,że mała urodziła się w sposób
                    naturalny buzią do góry, co jest bezwzględnym wskazaniem do cc. Samo czytanie
                    wypisu ze szpitala to koszmar, Ola długo odzyskiwała swoją buzię. Obecnie nie
                    jest najgorzej, choć pewne wady dobrze widoczne są dopiero na fotografii.
                    Jeśli chodzi o naszą córeczkę to wiele zdjęć staraliśmy się jej robić razem z
                    braciszkiem, albo w naszych objęciach, tak by miała poczucie, że zawsze była
                    dla nas ważna. Ale są i takie,gdzie nie przypomina słodkiego bobasa i pytanie
                    jak ona to będzie odbierać również pojawiło się w mojej głowie.
                    • adarn Re: do kaskazuza 05.03.07, 16:59
                      A wiecie czego ja chcę. Chcę, żeby właśnie moje dziecko reagowało w ten sam
                      sposób co na zaczepkę o sweterek jak i o rozszczep jeśli takie będą. Dleczego o
                      komentarzu w związku ze sweterkiem ma szybko zapomnieć a na pytanie o rozszczep
                      nie. Nie chcę, żeby rozszczep pozostał na zawsze w jej głowie i rósł tam do
                      rangi wręcz niewyobrażalnej. Przecież jesteśmy takimi jakimi siebie widzimy a
                      nie takimi jacy widzą nas inni. A to jak bedą widzieć się nasze dzieci zależy
                      od nas ....jak my idzimy i postrzegamy nasze dzieci. Jeśli nasze dzieci zobaczą
                      kiedyś w naszych oczach wstyd bądź zażenowanie ...... jak mają nam wtedy
                      uwierzyć.
                      • kaskazuza Re: do kaskazuza 06.03.07, 08:09
                        "A wiecie czego ja chcę. Chcę, żeby właśnie moje dziecko reagowało w ten sam
                        sposób co na zaczepkę o sweterek jak i o rozszczep jeśli takie będą."

                        Ja bym chciała, żeby inni reagowali na rozszczep jak na sweterek, ale tak dobrze
                        to chyba nie ma...

                        Inna sprawa, że w pewnym wieku nawet pytanie o sweterek może zdołować. A tak
                        bardziej serio to masz rację i tyle.
                  • mamaadasia5 Re: do kaskazuza 05.03.07, 22:54
                    kaskazuza napisała:
                    "decyzja o publikacji zdjęć powinna być decyzją przemyślaną, niezależnie od
                    tego czy jest na tak, czy na nie, więc zarówno głosy na tak jak i na nie dają
                    do myślenia."
                    Racja! Więc zachęcam do wypowiedzi!:)
                    Na razie 3 osoby wrzuciły zdjęcia do galerii, za co im dziękuję, szczególnie
                    Asi, mamie Marcelego, założycielce forum.
                    Kaskazuza pisze, że jest jedyną osobą w tym wątku, która jest na nie. I tak się
                    zastanawiam, czy pozostali forumowicze, którzy nie piszą, ale i nie decydują
                    się na upublicznienie zdjęć swoich dzieciaczków, też są na nie???
                    :)

                    • mama_kubka może nie mają aparatów cyfrowych :-) 06.03.07, 00:19
                      tak jak my, a zdjęcia z telefonu są kiepskiej jakości.
                      Ja raczej jestem na tak, ale przyznam, że chociaż w ciąży nauczyłam się forum
                      prawie na pamięć, to nigdy nie otworzyłam galerii. Pierwsze co znaleźliśmy po
                      diagnozie to stronę ze zdjęciem chłopca, chyba 3-letniego, przed operacją, i
                      wywarło wówczas na nas takie wrażenie, że przez długi czas nie zbliżyliśmy się
                      do internetu (potem okazało się, że Kuba ma rozszczep przynajmniej z
                      wyglądu "większy", a nie muszę chyba dodawać, że jest super, super, super
                      przystojniakiem). Czytając forum skupiłam się raczej na praktycznych
                      informacjach, bo zamartwialiśmy się, że nie będziemy potrafili Kuby karmić. Nie
                      chcę oczywiście napisać, że wygląd nie ma znaczenia, a i kłopotu z wyborem
                      ośrodka też nie mieliśmy bo po prostu jesteśmy z W-wy, ale wydaje mi się, że
                      stosunkowo mała ilość zdjęć może mieć bardzo różne przyczyny.
                      Przesyłam nocne pozdrowienia :-)
                      • mamaadasia5 Re: może nie mają aparatów cyfrowych :-) 08.03.07, 12:03
                        Chyba nie o brak aparatów tu chodzi. Zobacz ile jest zdjęc w galerii, a jednak
                        żaden z tych rodziców, oprócz Asi, nie zdecydował się na umieszczenie zdjęcia z
                        przed operacji. Dlaczego? Nie wiem.
                        Druga sprawa, w dziesiątkach postów przewijają się prośby o zdjęcia przed i po.
                        Tzn, że jednak jest duża potrzeba na tego typu zdjęcia, a mimo to zatrważająca
                        większość rodziców nieupublicznia. Dlaczego? Nie wiem.
                        Potrzeba jest, a odzew znikomy. Tego niestety nie rozumiem.
                        A wciąż rodzą się takie dzieciaczki jak wasze, a ich zrozpaczeni rodzice
                        szukają ludzi, których pociechy mają taką samą wadę. Pomyślcie, jak bardzo
                        ułatwiłoby im to kontakt z wami. Być może ktoś właśnie teraz szuka kogoś
                        takiego jak ty i twoje dziecko, a niestety w tej gmatwaninie postów jest to
                        jednak nieco utrudnione.
                        Pozdrawiam
                        :)
    • adarn Re: dot. galerii rozszczepków 03.03.07, 16:01
      Zgadzam się z mamaadasia5. Nie znalazłam będąc w ciąży na forum tego czego
      szukałam czyli jak będzie wyglądało moje kochane słoneczko. A na prawdę boryka
      się wtedy człowiek z wieloma myślami. I prawdę mówiąc nie za bardzo mnie to
      interesuje czy ktoś skomentuje wygląd Patki. Przecież chodzę z nią na spacery,
      do przychodni i tam też ludzie patrzą na nas, a Patka umie baaaaardzo głośno
      wszędzie zwracać na siebie uwagę. Jak do tej pory nie spotkałam się z żadną
      niestosowną uwagą, a raczej z wielką życzliwością. Patka jest moją
      księżniczką i nic tego nie zmieni. Będą ja utwierdzać w tym przekonaniu :)
      • mamaadasia5 Re: dot. galerii rozszczepków 03.03.07, 20:17
        I tak trzymać!!! Święta racja Adarn!
        Poza tym
        Zdjęcia z informacją gdzie zabieg został wykonany, mogą pomóc podjąć właściwą
        decyzję dotyczącą wyboru szpitala. Przecież są w Polsce kliniki(oprócz imidu i
        Koziej, które pewnie są najlepszymi) i lekarze, którym można zaufać i
        powierzyć swoje dziecko. nie wszystkich stać na Kozią czy dojazdy do W-wy.
        Pomóżmy innym rodzicom dokonać wyboru. Nie wszystkie operacje się udają, może
        takie zdjęcia też są potrzebne, by uchronić innych przed niepotrzebnymi
        przejściami. Ja też nie do końca jestem zadowolona z efektów, ale wrzuciłąm
        zdjęcia, niech ktoś sam zdecyduje czy chce robić w miejscu zamieszkania, lub w
        jego pobliżu, czy warto jednak dokonać innego wyboru.
        Pozdrawiam
        :)
        • db_dobroslawa Re: dot. galerii rozszczepków 03.03.07, 20:40
          Podpisuję się pod Waszymi opiniami dwoma rękoma!!! Na to forum nie trafiają
          przypadkowe osoby. Nie mogę sobie darować, że znalazłam je dopiero po operacji
          Stasia. Zaraz po wyjściu ze szpitala szukałam zdjęć dzieci (i odpowiedzi na
          setkę nurtujących pytań) łącząc się z internetem przez telefon (bo nie miałam
          komputera... Rozpacz mnie ogarniała podczas dumania - jesteśmy jedyni na
          świecie i nie mam pojęcia co dalej robić i jak to będzie (...jak będzie
          wyglądał mój syn???). Dlatego postaram się, żeby inni rodzice docierający tutaj
          mogli mieć "łatwiej"... Zdjęcia Stanimira w galerii. Zapraszamy:)
          • adarn Re: dot. galerii rozszczepków 03.03.07, 21:07
            Oczywiście szanuję wybór innych. Nie chcę opublikować zdjęć, gdyż.... tu
            różnowrodność opiniii i zdań. Ale z drugiej strony jeśli każdy rodzic
            wychodziłby z takiego założenia, o tym jak wyglądają dzieci z rozszczepem
            wiedzielibyśmy tylko z obrazków i szkiców. Amerykańskie stronki są pełne
            informacji, zdjęć na ten temat. Natomiast jak wpisać hasło rozszczep w polskiej
            wyszukiwarce to mało co można znależć. Zero nowości jeśli chodzi o leczenie o
            kliniki czy to prywatne czy państwowe. O zdjęciach to już nie powiem. Zatem
            mamoadasia jesteś pierwsza:)
            A jeszcze nie dawno przekonywano mnie, że nasze dzieci są takie jak inne. I to
            fakt: nie są. Żadne inne dzieci nie są tak dużo noszone na rączkach, gdy jest
            im źle i gdy płaczą. Żądne inne nie wyjeździ się tyle po różnych specjalistach.
            Żaden inny rodzic nie poświęci tyle uwagi swoim dzieciom co my naszym
            rozszepkom rozmawiając z nimi w drodze do logopedy czy do kolejnego fachowca.
            Mamy wielkie szczęscie nasze dzieciaczki to 1 na 700. Czyż przez to nie
            jesteśmy wyróżnieni?
            Pozdrawiam wszystkich szczęściaży co mają takie skarby.
        • u.too kilka uwag 03.03.07, 22:20
          mamaadasia5 napisała:

          Pomóżmy innym rodzicom dokonać wyboru. Nie wszystkie operacje się udają, może
          takie zdjęcia też są potrzebne, by uchronić innych przed niepotrzebnymi
          przejściami.

          Kwestia zasadnicza to podejście do tematu mowy, którego nie da się przedstawić
          na zdjęciu. W przypadku wargi blizna i wygląd wydaje się najważniejszy. O ile
          na wygląd blizny wpływa więcej czynników niż tylko umiejętności chirurga i
          zastosowana technika operacyjna, bo dodatkowo predyspozycje organizmu do
          gojenia ran, stan zdrowia itd. to w przypadku funkcji, które mają być
          chirurgicznie odtworzone tylko wiedza i doświadczenie chirurga ma znaczenie.
          Poza tym koniecznie trzeba sobie zdawać sprawę z tego,że dla chirurga
          rekonstrucja rozszczepu wargi i nosa to inne wyzwanie. Rekonstrukcja
          jednostronnego rozszczepu wargi i podniebienia to zupełnie inne problemy do
          rozwiązania, natomiast rekonstrukcja obustronnego rozszczepu wargi i
          podniebienia to dla chirurga jeszcze inne elementy zabiegu i zupełnie inne
          podejście do tematu.
          Nasz rodak dr Janusz Bardach był współautorem atlasu liczącego 1200 stron,
          gdzie cały drugi tom poświęcony jest korekcie rozszczepu. Jak widać po spisie
          treści na dole strony to całkiem obszerny temat
          www.ecampus.com/book/0397518072#toc.
          • mamaadasia5 Re: kilka uwag 03.03.07, 23:31
            rozumiem, że jesteś przeciw. ok
            Oczywiście masz rację jeżeli chodzi o rekonstrukcję podniebienia i że tego nie
            da się pokazać na zdjęciach. Jednak, co byśmy nie pisali o zawiłościach
            leczenia rozszczepów i o tym jak ważna jest póżniejsza prawidłowa mowa tych
            dzieciaczków, to jednak gdzieś głęboko w nas tkwi to pragnienie, by bużka
            naszego dziecka wyglądała jak najlepiej. Może to i drugoplanowa sprawa dla
            niektórych, ale myślę że wciąż bardzo ważna.
            Każdy z nas z pewnością niejednokrotnie jakimiś(nie zawsze łatwymi) drogami
            dochodził do tego typu zdjęć, mi chodzi o to by innym rodzicom ułatwić tę drogę
            tutaj na polskiej stronie.
            Nadal zachęcam wszystkich do wrzucania zdjęć i wielkie dzięki tym, którzy już
            to zrobili:))))
            Sprawa jest naprawdę zacna, nie upierajcie sie tak (do niektórych), inni
            rodzice będą wam naprawdę wdzięczni.
            Pozdrawiam
            :))
            Gosia
            • u.too Re: kilka uwag 04.03.07, 00:25
              Niezupełnie o to mi chodziło, zawsze podkreślam,że każdy powinien robić co
              uważa za słuszne więc nie o zdjęciach piszę.
              Nie napisałam że chodzi tylko o mowę, a jedynie,że tym zasadniczo różni się
              podejście do leczenia.

              Wspomniałaś o czymś bardzo ważnym, czym rodzice mają się sugerować, ja
              odpisałam tylko,że chirurg musi być najlepszy, bo nie ma jednego skutecznego
              rozwiązania, gwarancji. Uważam,że sam wygląd nie jest drugorzędny, jest tak
              samo ważny jak fizjologia, ale tylko taki lekarz, który w pełni postrzega oba
              aspekty ma szansę zoperować dziecko dobrze. Jedno wynika z drugiego.
              Olka ma dobrze zoperowane nie tylko podniebienie ale i wargę, gdzie po zszyciu
              przez chirurga zrobił się bąbelek, taki jak zwykle mają maluszki na środku
              wargi i 'rynienka' pod nosem, której nie było z powodu kilkumilimetrowego
              rozszczepu czerwieni wargowej na środku.


              • mamaadasia5 Re: kilka uwag 04.03.07, 10:51
                no może rzeczywiście się nie dokońca zrozumiałyśmy. no zdarza się:)
                święta racja, że najlepiej byłoby trafić do najlepszego chirurga, ale może nie
                wszyscy mają pieniążki i może niektórym "nie po drodze". Przyczyn braku
                mozliwości trafienia do takowego bywa wiele. Wiem, że prof. Dudkiewicz jest
                najlepsza, sama żałuję że nie miałam możliwośći się z nią spotkać, ale są
                ludzie, którzy mają ograniczone pole manewru, jeżeli chodzi o wybór szpitala i
                te zdjęcia mają ich między innymi przekonać do konkretnych klinik (być może
                bliższych) jak również dać im dużo nadziei, że będzie lepiej.

                Przepraszam (szczerze, bez ironii)u.too jeżeli coś znowu żle zrozumiałam:)))
                mogło się zdarzyć.

                Pozdrawiam
                :)

                Do wszystkich forumowiczów
                Tylu was czyta to forum, a tak opornie z tymi zdjęciami:)(
                • u.too Re: kilka uwag 04.03.07, 12:06
                  myślę,że każda informacja i przekaz, który pomoże zrozumieć na czym polega
                  problem jest potrzebna, więc zupełnie nie odebrałam Twojej propozycji jako
                  opozycja, zdaję sobie sprawę,że nie da się uniknąć odmiennego toku rozumowania
                  pisząc kilka zdań na temat, który nie ma końca
                  też pozdrawiam Ciebie serdecznie
                  Iwona
    • macca4 Re: dot. galerii rozszczepków 03.03.07, 16:22
      Rzeczywiście, wchodząc pierwszy raz na forum (po informacji, że mój syn urodzi
      się z rozszczepem) najpierw poczułam ulgę, że po operacji dzieci wyglądają
      bardzo dobrze. Niestety nie znalazłam zdjęć dzieci przed zabiegami - żeby oswoić
      się z tym co mnie czeka. Ale rozumiem rodziców którzy nie chcą zamieszczać zdjęć
      swoich dzieci (nawet zdrowych) w internecie. Na szczęście znalazłam stronę, na
      której takich zdjęć jest bardzo dużo - www.widesmiles.org/gallery/
      Dodatkowo mnóstwo informacji o rozszczepie. Może warto link do niej umieścić u
      góry forum?
      Pozdrawiam,
      Majka

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka