fluor w kroplach?

25.06.05, 17:33
w gazecie z lipca przeczytałam że dzieci powinny dostawać fluor w kroplach
żeby zapobiec próchnicy i że powinno się odwiedzić dentystę najpóźniej pod
konies pierwszego roku.
Czy w takim razie ktoś może mi polecić dobrego dentystę dla 15 miesięcznego
dziecka . Mieszkam w Warszawie.
    • driadea Re: fluor w kroplach? 25.06.05, 20:54
      te kropelki to Zymafluor i raczej już się odchodzi od jego podawania (z uwagi
      na szkodliwoś dla organizmu, w końcu nie tylko zęby mają być zdrowe), więcej
      tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=23549511&a=23555628
      • aniael Re: fluor w kroplach? 25.06.05, 22:22
        Podzielam zdanie Dradei w kwestii Zymafluoru.
        • magdan_23 Re: fluor w kroplach? 26.06.05, 12:04
          bardzo dziękuję za pomoc. A z drugiej strony, czemu piszą o tym w gazetach o
          dzieciach skoro już się od tego odchodzi?
          Pozdrawiam
          • aniael Re: fluor w kroplach? 26.06.05, 23:24
            Za artykuły na temat konkretnych środków, w tym farmacetutyków, gazety
            otrzymują honorariasmile. Instytut Matki i dziecka nie zaleca podawania fluoru
            dzieciom bez specjalnych wskazań (np obciążenie genetyczne tendencją do
            próchnicy). W niektórych krajach fluor w kroplach nawet wycofano ze sprzedaży,
            tylko nie pamiętam w tej chwili, w których.
    • izia30 Re: fluor w kroplach? 27.06.05, 10:09
      popieram poprzedniczki,dziecko dostaje wystarczajaco duzo fluoru w pozywieniu i
      wodzie, nie trzeba juz go podawac w kroplach, w tej jednej gazecie kaza dawac, w
      10innych odradzaja.
      i badz tu czlowieku madry.
    • mami7 Re: fluor w kroplach? 27.06.05, 11:33
      Nie warto wierzyć w to co pisza w tych "mądrych" gazetach.
      Jesli cos nie daje spokoju skonsultować z dobrym lekarzem.
      A wizyta u dentysty dziecku akurat nie zaszkodzi wink))
      Fluor w kropelkach, jeśli już to chyba i tak przepisuje pediatra. Nie wiem, bo jak moje przedmówczynie nie przekonuje mnie podawanie go dziecku.
      Co i innego ratowanie preparatami fluorowymi psujących się mleczaków.
      • lilka.w Re: fluor w kroplach?A ja podaje od 6 lat. 27.06.05, 14:49
        Moja corka (8)lat i syn (lat 5) dostaja systematycznie zymafluor przez ilośc
        dni zaleaną przez producenta.Bardzo dbamy też o higienę jamy ustnej.Synek ma
        zabki idealne,a córka ma dwie małe plombki w mleczakach,które zrobiliśmy w tym
        roku.Jako prawie ostaniej w klasie zaczęły wypadac jej ząbki mleczne i stałych
        ma na razie niewiele.Trudno mówic o odchodzeniu od tego rodzaju fluoryzacji w
        Polsce,bo jej tak naprawdę nigdy nie było,a jakie maja zęby dzieci w Polsce,to
        wie każdy...Gdy jeszcze mieszkałam w Szczecinie,to przyjeżdżali tam na Akademię
        Medyczną studenci ze Skandynawii uczyc się leczyć zęby małym dzieciom,bo u nich
        prawie nie ma takich przypadków!!I uwierzcie,ze nie jest to jedynie
        kwestia "słodkich sobót".Wiem,że zaraz zgromi mnie tłum ekolożek,ale piszę ,bo
        chcę aby inne mamy wiedziały podejmując decyzję o podawaniu fluoru ,że nie jest
        ona pozbawiona sensu.W przeciwieństwie do sporadycznych "seansów z
        fluorem",które organizowane sa w szkołach,gdzie równocześnie nie dba się wcale
        o to ,aby dzieci myły zęby po posiłkach.Cóz Polska akcyjność.
        • aniael Re: fluor w kroplach?A ja podaje od 6 lat. 27.06.05, 16:59
          Fluor bardzo łatwo jest przedawkować, bardzo trudno ustalic jest dawkę
          bezpieczną dla małego dziecka. Wiem to od mojego ojca stomatologa, sporo też na
          ten temat czytałam, bo mnie żywo interesował. Moja pediatra, której ufam, też
          upierała się, by podawać i próbowała mnie przekonać. W tym jednym przypadku
          zdecydowanie jej nie posłuchałam. Skutki przedawkowania fluoru są dla organizmu
          bardzo groźne. Wśród nich są także osłabione i psujące się zęby - stąd
          przypadki psucia się zębów wśród dzieci zażywających fluor doustnie. Moja córka
          ma 20 mies i jak na razie - ząbki jak perełki. Dbajmy o dzieci mądrze, nie
          tylko zęby mają być zdrowe! Przede wszystkim higiena, higiena i jeszcze raz:
          higiena! I oczywiście dieta. Oraz fluoryzacja kontaktowa we właściwym czasie.
          • izia30 Re: fluor w kroplach?A ja podaje od 6 lat. 28.06.05, 09:04
            dosam jeszcze ze jak sie policzy ilosc fluoru w wodzie(butelkowana) w jedzeniu,
            kaszkach, + to co jest w pascie u dwulatka to wychodzi calkiem niezla porcja.
            przy podaniu go dodatkowo robi sie jakas ogromna ilosc!!!
            moje dziecko ma 2 latka i 1 mc, ma zabki jak perelki, moze dzieki dbalosci o
            higiene, od zawsze ma myte zabki z jezykiem po kazdym posilku, nawet jak jeszcze
            zebow nie bylo,
            moze dlatego ze w wieku 4 mcy skonczylysmy definitywnie z butelka, wszystko
            dostawala na lyzeczce, a w nocy tylko woda do picia, zadnego jedzenia czy soczkow!
            • lilka.w Re: fluor w kroplach?A ja podaje od 6 lat. 29.06.05, 00:39
              Życzę,aby wasze dzieci mialy tak zdrowe ząbki w wieku 8 i 18 lat,ale to sie
              jakos w Polsce nie zdarza...A jak sądzicie,czy inne mamy nie dbają o ząbki
              swoich dzieci-tzn. nie myją ich,karmią non stop słodzona kaszką i słodyczami,
              nie dbaja o właściwa dietę?Myślę,że sporo mam dba,a jakie są efekty,to kazdy
              widzi.Nawet w książeczce zdrowia dziecka przy bilansie 6-latka nie ma
              opcjii"zęby zdrowe",tylko ewentualnie "wyleczone"!Nikt się nie spodziewa,że
              dziecko w tym wieku może miec zdrowe zęby!Sądzę więc ,ze rutynowe postępowanie
              w tej kwestii to stanowczo za mało.Wybór należy do Was.Spytajcie swojego
              stomatologa,ile widzial w ostatnim czasie dzieci z fluorozą,a ile z
              próchnicą.Wiele moich znajomych mam podaje zymafluor od lat i wszystkie dzici
              maja zdrowe ząbki,żadne nie nabawiło się fluorozy.Dodam tylko,że są to ogólnie
              zadbane i domyte dzieci.
              • jola_ep Re: fluor w kroplach?A ja podaje od 6 lat. 29.06.05, 07:53
                > A jak sądzicie,czy inne mamy nie dbają o ząbki
                > swoich dzieci-tzn. nie myją ich,karmią non stop słodzona kaszką i słodyczami,
                > nie dbaja o właściwa dietę?Myślę,że sporo mam dba,a jakie są efekty,to kazdy
                > widzi.

                Mieszkam w mieście, gdzie fluor jest w wodzie pitnej. Gdyby zdrowe zęby to był
                wyłacznie (przede wszystkim) brak fluoru, to w gabinetach dentystycznych byłyby
                pustki. Niestety tak nie jest, a dzieciom psują się zęby.
                Myślę, że powody dużej ilości próchnicy u dzieci są dużo bardziej złożone. Łączą
                się tu zaniedbania rodziców (próchnica jest zaraźliwa) z miernymi usługami
                dentystycznymi (albo drogimi jak się dba o jakość).

                Piszesz, że rodzice nie karmią przecież dzieci non-stop słodyczami. Ja się
                staram dbać o dietę dzieci, ale wystarczą święta u babci (z toną słodyczy), abym
                musiała im leczyć zęby (mimo, że używają szczoteczki do zębów i mają dość
                fluoru). I nici z moich starań o unikanie słodyczy, jak w przedszkolu daje się
                słodkie deserki, a w nagrodę za występ ... paskudnie słodką czekoladę sad((

                > Sądzę więc ,ze rutynowe postępowanie
                > w tej kwestii to stanowczo za mało.

                Dla mnie rutynowe postępowanie to np.
                - mycie zębów
                - regularne kontrole i ewentualne właściwe leczenie
                - systematyczne lakierowanie zębów (fluor podawany kontaktowo, więc nie szkodzi
                organizmowi)
                - ewntualne lakowanie zębów (tu opnie stomatologów są różne)
                - dbanie o właściwą dietę i unikanie słodyczy (ja wprowadziłam "słodyczowy" i
                jedzenie słodyczy pod moją kontrolą - mogę wtedy dopilnować, czy umyją zęby)
                - dbanie o zęby całej rodziny

                Uważam, że wypełenie tych wszystkich punktów wymaga jednak wizyt prywatnych i
                całkiej sporej kasy... (dawniej próbowałam "państwowo", ale to było
                nieporozumienie i koszmar sad, może innym się uda )

                > Spytajcie swojego
                > stomatologa,ile widzial w ostatnim czasie dzieci z fluorozą,a ile z
                > próchnicą.

                Hmm, ale ile przyjmuje fluor w kropelkach? wink
                Moja dentystka z Trójmiasta widuje coraz więcej dzieci z fluorozą. Niestety -
                fluor przedostaje się do organizmu również wraz z zanieczyszczeniami z
                powietrza. (wszyscy pamiętają, aby w przypadku podawania fluoru zbadać wodę, a
                ilu pamięta o zanieczyszczonym powietrzu?) Problem w tym, że w przypadku
                próchnicy zmiany ograniczają się do zębów, a w przypadku fluorozy dotyczą całego
                organizmu sad Gdzieś czytałam, że tak, jak wyglądają zęby przy fluorozie, tak
                wyglądają kości. Nadmiar fluoru to także dużo gorsze wchłanianie wapnia i
                magnezu (czytałam o badaniach zębów mlecznych dzieci z Podlasia i Szczecina, w
                tych pierwszych było mniej fluoru, ale za to więcej magnezu).
                Może uznasz to za herezję, ale ja wolę zaleczone zęby i kontrolne wizyty niż np.
                zagrożenie osteoperozą sad

                > Wiele moich znajomych mam podaje zymafluor od lat i wszystkie dzici
                > maja zdrowe ząbki,żadne nie nabawiło się fluorozy.Dodam tylko,że są to ogólnie
                > zadbane i domyte dzieci.

                Moje też są zadbane, umyte i ... z fluorozą sad
                Przy tej samej podaży fluoru nie wszystkie dzieci ją mają. Zaglądałam w zęby
                koleżankom mojej córki. Mają śliczne zęby, bez tych paskudnych, pofluorowych
                plamek sad

                Pozdrawiam
                Jola
              • aniael Re: fluor w kroplach?A ja podaje od 6 lat. 29.06.05, 09:57
                lilka.w napisała:

                > Życzę,aby wasze dzieci mialy tak zdrowe ząbki w wieku 8 i 18 lat,ale to sie
                > jakos w Polsce nie zdarza...

                Nie przesadzaj, wiekszośc oczywiście jest leczona (może nie 8 latków, ale 18
                tak), ale zdrowe też się zdarzają. No i ja Ci życzę, żeby Twoje dzieci nie
                miały w późniejszych latach kłopotów nie tylko z zębami, ale i z kruchymi
                łamliwymi kościami. Jak pisze moja przedmówczyni, fluor poważnie zaburza
                wchłanianie wapnia, poza tym jak już pisałam jest bardzo mała różnica między
                dawką leczniczą a toksyczną. Nie jesteś w stanie skontrolować, ile fluoru poza
                kroplami przedostaje się do organizmu Twoich pociech. A efekty przedawkowania
                niestety wyjdą po wielu latach. Zrobisz jak zechcesz, ale miej świadomość, że
                fluor to nie cudowne panaceum, tylko trucizna. W małej dawce bywa lecznicza,
                ale jak pisałam leczy się osoby obciążone genetycznie, a nie zdrowe. I powinna
                to byc fluoryzacja kontaktowa przede wszystkim, a nie ogólne podtruwanie
                organizmu.

                >A jak sądzicie,czy inne mamy nie dbają o ząbki
                > swoich dzieci-tzn. nie myją ich,karmią non stop słodzona kaszką i słodyczami,
                > nie dbaja o właściwa dietę?Myślę,że sporo mam dba,a jakie są efekty,to kazdy
                > widzi.

                Niestety z moich obserwacji wynika, że wciąż mało mam dba tak naprawdę o
                higienę.

                Nawet w książeczce zdrowia dziecka przy bilansie 6-latka nie ma
                > opcjii"zęby zdrowe",tylko ewentualnie "wyleczone"!Nikt się nie spodziewa,że
                > dziecko w tym wieku może miec zdrowe zęby!Sądzę więc ,ze rutynowe
                postępowanie
                > w tej kwestii to stanowczo za mało.Wybór należy do Was.Spytajcie swojego
                > stomatologa,ile widzial w ostatnim czasie dzieci z fluorozą,a ile z
                > próchnicą.

                Jak pisałam, mam ojca stomatologa. Jest ciężko przerażony nowymi praktykami. Z
                fluorozą dzieci nie widział przypuszczam, bo jednak podawanie doustnie fluoru,
                to na szczęście wciąż mniejszość. I dobrze.

                >Wiele moich znajomych mam podaje zymafluor od lat i wszystkie dzici
                > maja zdrowe ząbki,żadne nie nabawiło się fluorozy.

                Nie chcę straszyć, ale to że nie ma jeszcze objawów, nie znaczy, że się nie
                pojawią za kolejne parę lat. Czego oczywiście nie życzę. Pewnie nie wszystkie
                dzieci zażywające fluor takie objawy będą miały, na szczęście.
                >Dodam tylko,że są to ogólnie.
                > zadbane i domyte dzieci.
                To bardzo dobrze.
                • brogla Re: fluor w kroplach?A ja podaje od 6 lat. 29.06.05, 15:17
                  Zgadzam sie z aniael, że przedawkowanie fluoru jest jeszcze gorsze niz
                  niedobór. Prowadzi włalśnie do odwapnienia kosci. Mi pediatra kategorycznie
                  zabroniła podawać fluoru. A nic gorszego niz male dziecko juz z kosccem jak 60
                  latek.
                  Pozdrawiam
    • beata118 Re: fluor w kroplach? 29.06.05, 15:30
      Zgadzam się z wcześnijszymi wypowiedziami. Fluor bardzo łatwo przedawkować.
      Żeby go podawać dziecku trzeba znać dokładnąilość fluoru w wodzie którą
      spożywamy. Na zachodzie już dosyć dawno się z zymafluoru wycofują. W Polsce
      dopóki lekarze bedą jeździc na wycieczki sponsorowane przez firmy
      farmaceutyczne to dalej będą wprowadzać każde wycofywane z zachodu badziewie.
      Podobno w Europie juz dawno stwierdzono że np Cilest jest niedobrym lekiem a u
      nas Janssen Cilag sprzedaje go w najlepsze.
      • driadea Re: fluor w kroplach? 03.07.05, 10:31
        Tak naprawdę dużo lepsze jest po prostu mycie zębów pastą z fluorem (od 12
        miesiąca 250 ppm, po 3 r.ż 500 ppm).
        No i jeszcze jedna istotna sprawa - wiele matek uważa, że wystarczy dziecku nie
        podać czekolady, żeby zęby były zdrowe. Nie zapominajmy, że próchnicę wywołują
        bakterie, a nie słodycze (te są tylko doskonałą pożywką, ale bakterie super
        rozwiną się także na resztkach warzyw, nie potrzebują słodyczy) - także nade
        wszystko HIGIENA!
        Pozdrawiam smile
Pełna wersja