jagodaaa27
28.07.09, 09:54
Moj synek (10 miesiecy)w zasadzie nic jescze nie mowi. Czasami wymknie mu sie mama, baba ,ne, ale to jest raczej bez zrozumienia. Na swoje imie w zasadzie reaguje , poza sporadycznymi przypadkami , kiedy jest czyms bardzo zajety.
Nie potrafi takze wskazywac rzeczy. Np. pokazuje mu misia, powtarzam co to jest, probuje go jakos zachecic do pokazania, ale niestety on wtedy ma tysiac innych rzeczy do robienia. Tak samo jest z ksiazeczkami, pokazuje obrazki, mowie co widze, moze dwa , trzy razy udalo mu sie pokazac, ale na drugi dzien juz nie pamieta i nie pokazuje.
Robi kosi, kosi, ale to tez tylko jak sam chce i mu sie przypomni, ze umie. Pa, pa robi tylko do Teletubisi w telewizorze.Kiedy slyszy melodie z Teletubisi , biegnie (oczywiscie na czworaka) z drugiego pokoju:) Rozumie polecenie chodz tutaj, jak wolam czy chce pic to przychodzi.Na haslo nie wolno reaguje , ale sie nie stosuje. Rozumie jak mowie, ze idziemy sprawdzic do skrzynki czy byl listonosz (tzn. biegnie do drzwi jak zobaczy , ze biore klucze).
Zaniepokoilam sie , poniewaz na osatniej wizycie pediatra spytal , czy mowi jakies slowa ze zrozumieniem, kiedy powiedzialam, ze nie bardzo to lekarzowi to sie nie za brdzo podobalo. To jest moje pierwsze dziecko i sama nie wiem , co powinno umiec w wieku 10 miesiecy. Co o tym sadzicie?