02.02.06, 14:56
ile powinny jesc dzieci z wada hlhs na dobe
Obserwuj wątek
    • monikakonieczka Re: hlhs 02.02.06, 16:43
      Mój Mati ma HLHS i zawsze daję Mu tyle ile chce.Czasem zjada więcej czasem
      mniej,ale ogólnie zjada ładnie.Problem pojawia się gdy dziecko w ogóle nie chce
      jeść.Z tego co wiem to gdy dziecko z wadą serca nie chce jeść trzeba się
      zgłosić do kardiologa.Ale zobacz proszę opinie innych mam,które mają starsze
      dzieci od mojego i większe doświadczenie.Monika
      • barbarajarzabek Re: hlhs 02.02.06, 17:20
        witam,
        niemowlęta i maluchy powinny zjadac po 150ml/kg/doba( czyli np.4kg dziecko
        powinno w ciągu doby zjeść lącznie z płynami 600ml) tak mniej wiecej. jeżeli
        dziecko nie chce jeść i pić , staje sie apatyczne , rozdrażnione i nie daje sie
        uspokoić warto skontaktować się z kardiologiem w celu wykonania badań.
        my do 18-go miesiąca życia Marka prowadziliśmy zeszyt w którym zapisywałam ile i
        jaki rodzaj posiłku zjadł ile wypił mierzyliśmy temp. i wagę(co kilka dni).
        pozatym zapisywałam leki które dostawal i wszelkie dolegliwości. pomagało nam to
        stworzyc pełny obraz stanu Marka. bardzo pomogło przed 2 etapem, kiedy skóra
        marka była różowa i był wesoły i pogodny ale tracił apetyt i zaczał wiecej
        przybierac na wadze. po badaniach okazało sie że marek ma 60 saturacji i tzreba
        go operować(miał 5 miesięcy). także polecam prowadzić taki zeszyt.
        pozdrawiam
    • ewire Re: hlhs 02.02.06, 17:24
      Moja Alusia ma HLHS, ale traktuję ją jak zdrowe dziecko. Nigdy nie miałam takich
      problemów. Mimo chorego serduszka to przecież normalne dziecko. Pytanie więc
      powinno brzmieć: ile powinno jeść dziecko w danym wieku, a nie dziecko z HLHS.

      Alusia na I śniadanie zjada 210ml kaszki, na drudie kanapkę lub naleśnik, lub
      płatki z mlekiem, objad normalnie raczej jedno danie, podwieczorek - kisiel lub
      budyń ok.200 ml, kolacja kanapka i na noc 210 kaszki. Oprócz tego
      herbatki,soczki, chrupki, ciasteczka, kinderki itd. A Basia... dla niej jedzenie
      mogłoby nie istnieć.

      Ewa
    • gosiap10 Re: hlhs 02.02.06, 18:55
      Moja Marta (w maju bedzie miala 5 lat) to byl, i po czesci nadal jest, straszny
      niejadek. Jak udalo mi sie wcisnac 60-80 ml, to byla pelnia szczescia. No i
      oczywiscie jezeli tego po chwili nie zwymiotowala. Bo wymiotowala (chlustalo)
      praktycznie po kazdym posilku! Zageszczalam wiec mleczko kaszka, dodalawam
      oliwe z oliwek.... Wolalam nie prowadzic dokladnych zapiskow, bo kiedy tylko
      zaczynalam zliczac, to wychodzilo mi, ze Marta je polowe tego co powinna. A
      liczylam i tak kcal a nie ml!
      Pediatra pocieszal mnie, bo wg niego przyrosty wagi byly w miare OK. A ze Marta
      rosla jak na drozdzach to z reguly wyskakiwala z siatki centylowej ponad norme
      pod wzgledem wzrostu, a lapala sie samego dolu wagi.
      Po Hemi-Fontanie troche sie poprawilo, ale wymioty ustaly dopiero gdzies okolo
      3-ciego roku zycia.
      Dzisiaj Marta jest nadal jedna z wyzszych w swoim roczniku. Pozostala raczej
      szczupla (wszystkie spodnie spadaja z pupy), ale nie wiotka. Same miesnie -
      grama tluszczu. Je jako tako, za slodyczami nie przepada.... a energii ma za
      dwoch!
    • mamamaksia1 Re: hlhs 03.02.06, 13:29
      Witam, jestem mamą Maksia z HLHS, synek ma prawie 13 miesięcy. Do 4 miesiąca
      karmiłam go piersia, z tym ze zaczęłam po pierwszym miesiącu, gdy wróciliśmy do
      domu. Wcześniej zjadał ok 80-90 ml na jeden posiłek, czyli ok.800-900 ml na
      dobę. Ale pamiętam, że na poczatku kazde 20 ml było sukcesem, a 40 świętem. Po
      przystawieniu do piersi jadł na okrągło, nawet w nocy co dwie-trzy godziny.
      Pamiętam, że nic w dzień nie mogłam zrobic, całymi dniami karmiłam. Potem
      jeszcze przez miesiąc odciągałam pokarm, synek nie chciał ssać po drugim
      etapie.Zaczęłam wprowadzać zupki i deserki. Zawsze jadł pięknie, przybierał
      ekspresowo, na pierszym etapie ważył 2200 g teraz po roku 11 kg. Rozwija się
      super. Wiem tak jak inne mamy, jeśli dziecko traci nagle i na dłużej apetyt
      trzeba zgłosić się do kardiologa. Maksio przed drugim etapem miał saturację ok.
      50 i przewężenia(dlatego miał operację zaraz jak skończył 4 mies.) apetyt miał
      jednak wilczy, pamiętam ,że jadł 170 i zaraz zjadał następną 100. Lekarze byli
      zdziwieni,że je non stop. Myślę wiec, że trzeba zwracać na wszystko uwagę , ale
      tez nie mozna dać się zwariować. Ja traktuję swojego synka jak zdrowe dziecko i
      dzieki temu "trzymam pion". Pozdrawiam Magdalena, mama Maksia HLHS.
      • basikrzy Re: hlhs 03.02.06, 13:39
        a mój Bartek przez długi czas był niejadkiem, był to dla nas ciężki temat, nie
        wiem czy jest to związane z wadą i przebytymi operacjami (ja w dzieciństwie
        podobno byłam tragicznym niejadkiem i cała rodzina była przeze mnie
        znerwicowana)
        teraz ma 4 latka i zjada nieźle, ale tylko tyle ile sam chce, jest szczupły ale
        może tak się lepiej czuje
        zawsze miałam poczucie, że powinien jeść więcej i robiłam wszystko, żeby mu
        wciskać jeszcze trochę, ale pytałam lekarzy i dietetyczki i mówili, że dobrze
        wygląda, więc uznawałam, że tak ma być

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka