Dodaj do ulubionych

co myślicie?

15.07.07, 00:06
Moja córka na pierwsze usg trafiła jak miała 3 tyg. w obu bioderkach był
niedorozwój fizjologiczny. Na kolejnej wizycie lewe- ok a prawe nadal IIa.
Zalecenie- szerokie pieluchowanie i pozycja brzuszkowa. Przy kolejnym usg- to
samo. Lekarz prowadzący zastanawiał się czy dać rozwórkę, czy nie.
Zmieniliśmy lekarza na ponoć znanego w bydgoszczy chirurga i ortopedę
dziecięcego, który zalecił wstrzymać się z koszlą i nadal flanelą pieluchować
(a właściwie dwoma flanelami). Zrobiliśmy rtg. Niedorozwój jest- teraz jako
że mała jest starsza to już nie IIa lecz IIb- IIc no i w jednym (tym
problematycznym) bioderku brak jądra kostnienia. Kazał odczekać 7 tyg. zrobić
zdjęcie i ponoć wtedy będzie wszystko wiadomo.
Dodam jeszcze że w badaniu "ręcznym" wszystko jest ok: pełne odwodzenie,
stawy stabilne.
Zastanawiam się czy ktoś miał podobny przypadek?
Czy nie tracę czasu pieluchując małą?
Nawet mu sugerowałam że jeżeli to ma w czymkolwiek pomóc to chętnie założę
rozwórkę, ale lekarz powiedział że nie ma takiej potrzeby i czas leczenia
(gdyby okazało się że drugie jądro kostnienia pojawi się nieprawidłowo
umiejscowione)nie będzie zależny od wieku dziecka.
napiszcie proszę co o tym myślicie...
Obserwuj wątek
    • julka065 Re: co myślicie? 15.07.07, 08:07
      Witaj hiawatah1 ja też jestem z Bydgoszczy. Nie wiem u kogo leczysz córcię.
      Moją córeczkę od urodzenia prowadził dr Kozak (Bizel i Interkor). Nie piszesz
      ile obecnie ma twoja córeczka. Moja córeczka nosiła szynę po skończeniu 3 m-ca,
      do tego czasu poduszkę Frejki. Podobno tak małym dzieciom jeszcze nie zakłada
      się szyny (tak nam mówił Kozak. Nadmienię, że moja córeczka urodziła się ze
      zwichniętymi bioderkami (IV stopień). Po 3 m-cach noszenia Frejki prawe
      pioderko idelane Ia, a niestety lewe ciagle zwichnięte było. Nie będę opisywać
      całej tu historii leczenia, obecnie mała ma prawie 17 m-cy, od 7 m-ca leczymy
      ją w Łodzi u dr Bika (CZMP). Zaczyna chodzić ale jeszcze w specjalnym
      aparaciku, ale jest już prawie idealnie. Tobie poleciłabym skonsultować się z
      innym też lekarzem. Ja w Bydgoszczy konsultowałam z 3 lekarzami (lekarze: ze
      szpitala Bizelka, Jurasza i Wojskowego). Jakby co pisz do mnie na prywatną
      pocztę gazetową. Im szybciej skonsultujesz diagnozę tym lepiej. Polecam Ci w
      100% dr Bika (Łódź nie jest daleko). Gdybyśmy trafili do niego szybciej
      bylibyśmy już po leczeniu. Napisz mi u kogo leczysz córcię. Trzymam za Was
      kciuki.
    • julka065 Re: co myślicie? 15.07.07, 08:14
      Aha! u tak małego dziecka nie ma jeszcze jądra kostnienia. U mojej córci jądra
      kostnienia zaczęły się kształtować dopiero około 12 mca. Nie czekaj tych 7
      tygodni tylko szybko konsultuj z innym lekarzem. Najważniejszy jest tu też
      kształt panewek. Z tego co piszesz domniemuję, że mała ma około 2 m-cy. Narazie
      póki co to szeroko bym ją pieluchowała 2 tetrowymi pieluchami. Im szybciej
      zacznie się leczyć dysplację tym krótszy jest okres leczenia. Pozdrawiam
      • hiawatah1 Re: co myślicie? 15.07.07, 10:37
        moja mała ma teraz 5mc.
        w jednym bioderku jądro kostnienia już jest. rozwój bioder jest niesymetryczny,
        dlatego czekamy na pojawienie się drugiego
        od urodzenia byliśmy u dr kozaka ale zniechęcił nas brakiem zdecydowania i
        oddawaniem odpowiedzialności za decyzje rodzicom.
        Zmieniliśmy go na dr nowackiego który zajmuje sie tylko małymi dziećmi. Jest
        chirurgiem ortopedą. On podkreśla że wada nie jest duża (IIb- IIc) i w badaniu
        ręcznym wszystko jest ok i jest to nietypowa wada (pełne odwodzenie, rotacje,
        stawy stabilne) dlatego nie zdecydował się na koszlę
        ponoć jak wykształci się drugie jądro kostnienia to będzie wiadomo co dalej...
        nie wiem czy dobrze zrobiłam zmieniając kozaka . co o nim sądzisz?
        • hiawatah1 Re: co myślicie? 15.07.07, 13:15
          a no i dysplazja IIb- IIc jest tylko w prawym biodrze
          lewe jest w porządku (nowacki powiedział ze gdyby zośka urodziła się pięć lat
          temu jak na usg kierował lekarz a nie było rutynowe to nikt nawet nie
          wiedziałby że ma dysplazję bo klinicznie wszystko w porządku)
          i jeszcze jedno pytanie: piszesz że gdybyś szybciej trafiła do łodzi już byłoby
          po leczeniu. Dlaczego? Na czym polega różnica w prowadzeniu bydgoskim i łódzkim?
          • julka065 Re: co myślicie? 15.07.07, 13:37
            Moja Julka miała zwichnięte oba stawy, niestabilne. W Bydgoszczy nie ma dużej
            ilości przypadków jak nasze dzieci. Nasi lekarze wydaje mi się nie mają dużego
            doświadczenia w leczeniu dysplacji. A np. w Łodzi w Centrum ZMP bardzo dużo
            dzieci tam się zjawia z całej Polski (uwierz mi byłam tam 3 tyg w szpitalu z
            małą i dużo tam jest takich dzieci). Jest to typowy Oddział Traumatologii i
            Ortopedii Dziecięcej. U nas nawet nie ma Ortopedii Dziecięcej. Dr Kozak po
            prostu wierzył, że frejki, a później szyna Koszli wyleczy zwichnięte biodro
            (trochę zwlekał z podjęciem dec. o wyciągu). A inni lekarze odrazu mi
            powiedzieli, że tu tylko wyciąg i gips pomoże. Więc gdy Julka miała 7 m-cy
            trafiła na 3 tyg. (na szczęście tylko na 3 a nie na 6 tyg. jak to mi
            powiedzieli w Bydg.) na wyciąg w CZMP w Łodzi. Dr Bik podchodzi do każdego
            dziecka inydwidualnie nie rutynowo (że teoria mówi o 6 tygodniach wyciagu).
            Następnie miała na 9 tygodni gips. A dopiero po tym znowu szyna Koszli aby
            leczyć już nie zwichnięcie ale dysplację typu IIc. Gdy mała zaczęła wstawać to
            nosimy teraz aparat Graniera. Jesteśmy na poziomie IB a IA, czyli prawie
            idealnie. Ale musi nosić aparacik do nauki chodzenia, po to aby bioderko było
            stabilne. Ja widzę bardzo dużą poprawę z każdym dniem. Im wcześniej zacznie się
            leczyć dysplację tym krótsze leczenie. Dobrze, że Zosia ma stabilne bioderka, u
            nas tego nie było. Myślę, że nie jest tak źle u Zosi, ale skonsultowałabym to z
            BIKIEM z Łodzi bądź Napiontkiem z Poznania. To są dwa najbliżej nas miasta
            gdzie uwierz mi są bardzo dobrzy specjaliści.
        • julka065 Re: co myślicie? 15.07.07, 13:22
          Nas od początku prowadził dr Kozak, jednak gdy mała skończyła 7 m-cy
          stwierdził, że tu tylko pomoże wyciąg i gips. My już w międzyczasie
          skonsultowaliśmy się m.in. z dr Szymkowiakiem z Jurasza i innym lekarzem (ale
          nie wymienie nazwiska bo nie chcę psuć mu renomy - nie był zbyt miły dla nas),
          jednakże potwierdzili diagnozę, że wyciąg i gips. Kozak trochę przeciągał
          decyzję o wyciągu. Polecił nam Lublin dr. Karskiego, ale ja poprzez to forum
          dzięki exylii trafiłam do dr Bika. Jednak Łódź jest o wiele bliżej (nie
          żałuję), super lekarz. Dr Bik zastosowałby o wiele szybciej wyciag, by tak
          długo nie zwlekał. Co do dr Kozaka to trochę o nim zmieniłam zdanie. Takie mam
          odczucie (bo byliśmy u niego po gipsie), jakby miał do nas żal, że wybraliśmy
          Łódź. Dosyć oschle nas potraktował, choć zawsze wcześniej był miły. Więc już do
          niego nie jeździmy. Prowadzi nas super lekarz - polecam go wszystkim. Tak
          naprawdę w Bydgoszczy nie ma lekarza od tego typu schorzeń. O Nowackim też
          słyszałam zbieżne opinie. Jeśli mogę Ci polecić to jedź do Łodzi bądź też
          spróbuj do Poznania do dr Napiontka (do niego byliśmy też zapisani, ale
          szybciej trafiliśmy do Łodzi). My do tej pory jeździliśmy 1 raz w m-cu do
          Łodzi, teraz dopiero jedziemy we wrześniu (2 mce przerwy). Nie trzeba nigdzie
          nocować, da się to wszystko załatwić w jeden dzień. Jak podejmiesz jakąś
          decyzję to daj znać. Mogę Ci dać namiary na obu lekarzy. pozdrawiam.
          • exylia Re: co myślicie? 15.07.07, 13:30
            Hej Julka. Piszemy w tym samym czasie wink)))

            Buziaki dla Julci od Nataszki - Małego Nicponia.
          • hiawatah1 Re: co myślicie? 15.07.07, 14:00
            to ja poproszę namiary na poznań- najlepiej do prywatnego gabinwetu.
            Mam jeszcze jedno pytanie: czy przy dysplazji jednego biodra IIb- IIc grozi nam
            gips i wyciąg czy tylko rozwórka?
            • julka065 Re: co myślicie? 15.07.07, 14:07
              Moja Julka jak trafiliśmy na wyciąg to miała już tylko 1 bioderko zwichnięte
              (lewe) a prawe było idealnie zdrowe. Nie wiem czy przy dysplacji kładą na
              wyciąg, na pewno to robią przy zwichnięciu. Ja myślę (ale to jest moje zdanie),
              że w waszym przypadku szyna Koszli wystarczy. My od chwili osiągnięcia IIc też
              mieliśmy tylko szynę Koszli. Poszukam ten nr tel. do dr Napiontka i Ci napiszę.
            • julka065 Re: co myślicie? 15.07.07, 14:13
              Podaję Ci namiary na dr Napiontka: strony internetowe: www.ortop.com.pl oraz
              www.ortopedia.pl/ortopcompl.html . Tu jest adres gabinetu i godziny
              rejestracji.
        • exylia Re: co myślicie? 15.07.07, 13:27
          hiawatah1 napisała:

          Zmieniliśmy go na dr nowackiego który zajmuje sie tylko małymi dziećmi. Jest
          > chirurgiem ortopedą. On podkreśla że wada nie jest duża (IIb- IIc) i w
          badaniu
          > ręcznym wszystko jest ok i jest to nietypowa wada (pełne odwodzenie, rotacje,
          > stawy stabilne)

          Witaj.

          Pełne odwodzenie, rotacja i stabilne stawy nie jest powodem do rezygnowania z
          leczenia. Sam fakt, że panewki określa się jakoIIb/IIc jest wystarczający do
          tego żeby leczenie rozpocząć. Wada może pójść w jedną albo w drugą stroną. O
          ile IIb to jeszcze niewielka dysplazja, to IIc oznacza, że istniej zagrożenie
          przemieszczenia głowy kości udowej poza panewkę (podwichnięcie albo
          zwichnięcie), a tego już niewielką wadą nazwać nie można.

          Nie jestem lekarzem, ale nie rozumie decyzji o czekaniu lekarza na jądro
          kostnienia. Najczęściej jądra kostnienia pojawiają się między 6-9 miesiącem
          życia, a nawet i później. Czekanie tak długo to dla mnie nieporozumienie. Masz
          przykład Julki065 - bydgoscy lekarze też zwlekali z decyzją o wyciągu i przez
          to mała Julka straciła mnóstwo czasu (zresztą Julka965 juz o tym wspominała).

          Koniecznie skonsultuj dziecko z innym ortopedą. Szkoda tracić czas, bo im
          młodsze dziecko, tym krócej trwa leczenie.

          Pozdrawiam.
          • julka065 Re: do exylii 15.07.07, 13:43
            Hej dziewczyny! Julka śpi, więc ja na trochę mogę tu zajrzeć. Julka robi coraz
            większe postępy w chodzeniu. Chodzi w aparaciku i bez najlepiej za rączki, bądż
            przy meblach. Wszędzie wleźie i nabroi co niemiara. Mam urlop, więc siedzę z
            nią w domu. Ze względu na aparat nie jechaliśmy nigdzie. Nie chcę aby do
            aparatu powchodził jej piasek (np. nad morzem), a po drugie w upał na dworzu w
            aparacie. Odpoczywamy w domu i 2 spacerkach dziennie w wózku. Buziaki dla
            Nataszki. Jak Nataszka i jej zęby? (ile już urosło)
            • exylia Re: do exylii 15.07.07, 16:23
              Hej. Nataszka ma już 8 zębów i dwa następne w drodze. Idą jej jak burza i
              prawie bezboleśnie. Wygląda śmiesznie, bo ma tylko 2 zęby na dole.

              Z moją panną mam problem, bo nie chce chodzić w aparacie. Aktualnie jesteśmy u
              moich rodziców na urlopie i Mała Buntowniczka ma w nosie aparat. Już drugi
              dzień biega bez niego. Mam zamiar pojechać z nią w czwartek do dr Bika, żeby
              zobaczył, co jest grane. Może Młoda już jest zdrowa i odstawiła aparat, tak jak
              prawie rok temu odstawiła rozwórkę na 10 dni przed wizytą. Chodzi bardzo ładnie
              i w biodrach już jej tak nie strzela. Mam nadzieję, że jest już na tyle dobrze,
              że wystarczy sama rehabilitacja.

              Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka