Dodaj do ulubionych

Dentysta i trzylatek

20.06.06, 09:02
Wlasnie . Zeby..to nasz problem. Moja cora ma 3 i pol roczku i ubytki w
zabkach w tym jeden zabek dosc powaznie uszkodzony . Co w tym przypadku
zaoferuje nam dentysta. Jakos nie moge sobie wyobrazic cory ktora dobrowolnie
siada na fotel..a o borowaniu juz nie wspomneindifferent Zupelnie nie wiem jak to
bedzie wygladac. Czy ktoras mama ma juz doswiadczenie z dentysta i tak malym
dzieckiem??
Obserwuj wątek
    • iwciad Re: Dentysta i trzylatek 20.06.06, 09:11
      My leczyliśmy synkowi ząbki w tym samym wieku. Synek należy do osób
      panikujących i bojących. Dlatego też dentystka dała nam tableteczkę Dormicum (
      dawka dostosowana do wagi dziecka).Znosi to lęk u dziecka. Synek ładnie
      współpracował, buzia szeroko otwarta, zero strachu.Po wszystkim godzinkę pospał
      a potem to mało pamiętał.
      • patoo Re: Dentysta i trzylatek 20.06.06, 09:16
        Dziekuje za odp.. Hmm..nie slyszałam zeby u nas byly takie praktyki. Maieszkam
        w malym miasteczku i wybor denstystow..jest naprawde kiepski..
        • ada_zie Re: Dentysta i trzylatek 20.06.06, 09:32
          Hej,
          jestem po zaleczeniu pierwszego ząbka u swojego 3-latka. Dzisiaj idziemy z
          drugim a poźniej lakowanie. Fakt, ze dziurka była niewielka i borowanie nie
          trwało długo ale mój syn wspaniale współpracował - byłam i jestem z niego
          dumna smile))
          Napiszę Ci jak u nas wyglądało przygotowanie do leczenia.
          W styczniu bylismy na przeglądzie - bo sama zauwazyłam dziurke w czwórce.
          Wcześniej dużo z nim rozmawiałam i opowiadałam mu jak będzie u dentysty - sam
          usiadł na fotel i pozwolił sobie obejrzeć zęby. Pani doktor pokazała mu
          wiertła, podmuchała, zabzyczała, dostał samochodzik, który wczesniej kupiłam i
          umówiłyśmy sie za 2-3 miesiące. Przez ten czas miałam z nim rozmawiać na temat
          leczenia i symulować borowanie - otwierał buzię a ja mu "borowałam" szczoteczką
          do zębów.
          Pierwsze podejście do leczenia nie było zbyt udane - otworzył buzię, pozwolił
          chwilę na borowanie i zwiał - ledwo założyła mu opatrunek - płacz i histeria -
          bylam załamana... Przez kolejny miesiąc znowu spokojnie rozmawialiśmy i
          motywowaliśmy go tym, że jak uda sie założyć plombę to pojedziemy do sklepu i
          kupimu co będzie chciał smile))
          Na kolejnej wizycie poprosił tylko zebym wzieła go na kolana i przytuliła i
          dzielnie otworzył buzię!! Nie było większych problemów. Dziś idę zaleczyć drugi.
          Powodzenia.


    • ssz2 Re: Dentysta i trzylatek 20.06.06, 10:56
      Nasza córeczka początkowo, po wcześniejszych opowieściach o tym jak wygląda
      wizyta u dentysty, doskonale zachowywała się na fotelu - najpierw było
      zaznajamianie ze sprzętem, przegląd ząbków i oczywiście nagroda w postaci małej
      zabawki, którą dostała od dentystki. Kolejna wizyta zaczęła się spokojnie, ale
      jej przebieg był już zupełnie inny, dentystka ledwie co zdążyła włożyć
      lekarstwo. Córka nie chciała słyszeć o kolejnym spotkaniu z dentystą. Wtedy
      powiedzieliśmy jej, że ząb jest chory i nie może jeść słodyczy dopóki nie
      zaleczy zęba. Po kilku "postnych" dniach namówiliśmy ją na kolejną wizytę smile.
      Nasza radość nie trwała zbyt długo, bo córka siedząc na fotelu w ogóle nie
      chciała otworzyć buzi sad. Po rozmowie z dentystką postanowiliśmy, że podany jej
      będzie przy następej wizycie tzw.gaz rozweselający. Córka znowu nie dostawała
      żadnych słodyczy i po paru dniach poszliśmy do dentystki i uff! udało się - ząb
      w końcu wyleczony!
      Myślę, że podczas wizyty dobrze na nią działała sama "oprawa" związana z
      podawaniem gazu rozweselającego - dziecko ma wtedy maskę na buzi i musi skupiać
      się na oddychaniu i nie widzi sprzętu wkładanego mu do buzi. U nas wyglądało to
      tak, że mąż siedział na fotelu, córka siedziała mu na kolanach, miała maskę na
      buzi i mąż dodatkowo trzymał tę maskę przesłaniając jednocześnie córce widok.
      Córka samego gazu wdychała niewiele (widać to po pracy takiego woreczka), ale
      musiała skupiać się na oddychaniu i to trochę rozpraszało strach i panikę.
      Dodam jeszcze, że córka ma 5 lat, a ten gaz podobno można zastosować u dzieci
      powyżej 4 lat.


      • maretta111 Re: Dentysta i trzylatek 20.06.06, 17:08
        mój 3 i półlatek już po leczeniu ząbka , dowiedz się gdzie są super dentystki,
        dla mojego bąbla zrobiła to bezboleśnie, a mój mały potrafi zrobić drakę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka