Dodaj do ulubionych

Chłopczyk który niemówi

08.08.06, 14:05
Witam Wszystkich.
Słuchajcie naczytałam się tutaj różnych postów na temat dzieci które nie chcą mówić. Sama chciałabym zwrócić się o radę. Mam synka 3lata i 4 m-ce który przy porodzie miał bezdech. W 3min uzyskał 2 pkt. Potem było już lepiej. Zaraz po porodzie miał zrobiony komplet badań między innymi USG mózgowia, jamy brzusznej, prześwietlenie płuc itd. Michał urodził się silny i duży (4200waga 60cm wzrost). Po porodzie byliśmy pod nadzorem przychodni specjalistycznej w gdańsku, mieliśmy konsultacje neurologiczne (trwające po około 1,5h-wiec nie można powiedzieć że byle jakie). Wszystko przebiegało wzorowo. Dziecko sobie gugało, reagowało na dźwięki itd. Jego rozwój ruchowy przebiegał bez zakłóceń. W wieku 2 lat w trakcie zapalenia gardła Michał dostał drgawek temperaturowych. Po wyjściu ze szpitala mieliśmy przeprowadzane kolejne konsultacje neurologiczne w Akademii Medycznej w Gdańsku. I nadal wszystko było ok. Niestety niepokoił nas brak mowy u dziecka. Jedyne co wypowiadał to sylaby różnego rodzaju i nie powiązane ze sobą w żaden logiczny sposób. Nigdy nie powiedział 2 razy tak samo na jedną rzecz. Po tym wszystkim udaliśmy się do laryngologa który skierował nas na badania słuch do Akademii. Tam po wstępnych badaniach foniatra powiedział że dalsze badania są zbędne- stwierdził że dziecko słyszy doskonale- co z resztą mogę potwierdzić. Michał wszystko rozumie co się do niego mówi- na polecenie umycia zębów idzie do łazienki i myje je. Takich przykładów można mnożyć. Fakt jest czasem ignorantem i jeśli nie chce słyszeć to nie słyszy- ale tak chyba ma więcej dzieci. Jedynym jego sposobem komunikacji z nami jest krzyk który przybiera różna barwę i tonację. Jeśli ogląda bajkę to krzyczy kiedy coś się złego dzieje i krzyczy kiedy się cieszy ( co nie znaczy że nie potrafi się śmiać)- jego sposób ekspresji przeraża nas czasami. Często jest tak że jeśli coś buduje np. z klocków przybiega do mnie i łapie mnie za rękę ciągnąc za sobą i po swojemu coś mówi -tak jakby chciał powiedzieć-mamo choć zobacz. Czytam mu dużo książek, ćwiczymy dźwięki zwierzątek ale Michał jest średnio chętny do takich zabaw. Jest szczęśliwy jeśli to my naśladujemy krowę czy pociąg -jeśli on ma to robić to się denerwuje.
To chyba wszystko co "na gorąco" przychodzi mi do głowy- jeśli ktoś ma jakieś rady co zrobić w takiej sytuacji to będę wdzięczna.
Pozdrawiam Aneta
Obserwuj wątek
    • magdalenkaaa78 Re: Chłopczyk który niemówi 08.08.06, 21:42
      ja tam wszędzie widzę autyzm :( Ale nie martw się na zapas, nie jestem
      specjalista, poza tym za mało danych podajesz, żeby coś konkretnego powiedzieć.
      Niemniej jednak objawy są niepokojące.
      jak piszesz, rozwój ruchowy przebiega bez zakłóceń. Ale...czy konultowałaś się
      ze specjalistą SI?
      mało piszesz o rozumieniu - jak jest z rozumieniem poleceń, ktore nie są
      typowe, powtarzające się, dotycznące standardowych czynności?
      Napisz, jak się lubi bawić i jak wyglądają te zabawy - czy jest twórczy, jak
      naśladuje, czy nie jest schematyczny, jak się bawi w zabawy tematyczne i
      symboliczne.
      Na jakiej podstawie foniatra stierdził dobry słuch?
      Brakuje mi wizyty u psychiatry i psychologa.
      Nie twierdzę jednak, że nie jest to proste opóźnienie mowy, niemniej jednak
      brak mowy w tym wieku słusznie budzi niepokój.


      www.dlaczego.org.pl/tekchniep1.htm
      • ancia25 Re: Chłopczyk który niemówi 09.08.06, 08:14
        Na samym początku chcę tylko powiedzieć że też podejrzewałam autyzm ale po przeczytaniu kilku fachowych artykułów i wizycie u koleżanek które pracują z takimi dziećmi szybko się wyleczyłam.
        Odnośnie rozwoju ruchowego- nie konsultowałam się z żadnym specjalistą- ja po prostu widzę jaki jest jego rozwój ruchowy w porównaniu do innych dzieci w jego wieku- choćby na placu zabaw.
        Jeśli chodzi o rozumienie poleceń niestandardowych -to wykonuje je- no chyba że ma coś pilniejszego do wykonania- (żartuje oczywiście). Ale tak poważnie -nie boi się nowych wyzwań, nowych miejsc, jeśli znajdzie się w nowym miejscu to po chwili już wie gdzie co jest i porusza sie po tym terenie jakby mieszkał tam od dawna.
        Jeśli chodzi o zabawy- uwielbia kolejkę i samochody- buduje coraz to nowe tory wykorzystując do tego co się da, lubi oglądać książeczki i moment kiedy rodzice opisują co na nich jest. Poza tym jego opieka nad przytulankami jest czasami zbyt daleko posunięta- najpierw do nocnika sikają zabawki potem on, do spania najpierw kładą się zabawki potem jak jeszcze będzie miejsce on- pozytywne jest to że co jakiś czas zmienia swoje ulubione przytulanki.
        Co do słuchu- na podstawie pierwszego audiogramu foniatra stwierdził że dalsze męczenie dziecka jest bezcelowe- zaznaczył też że opóźnienie może być wynikiem tego że używa dwóch rąk do jedzenia (do tej pory nie może się zdecydować) -mąż jest poza tym leworęczny (i to też nie do końca- bo tylko pisze i rysuje lewą ręką).
        I to tyle. Jak coś dziewczyny to pytajcie.
        Pozdrawiam
      • weronikarb magdalenkaaa78 04.10.06, 11:52
        tak wcisne sie w temat ale mam pytanko.
        Powiedz mi co powinno rodziców zastanowić i szukać porady.
        Napisze w skrócie
        Dziewczynka urodzona 18.01.2004 - wszystko dobrze.
        Około 8 m-ca raczkowala wstala i chodzila okolo 12.
        Spokojna, wrecz aniolek, sama sie bawila, nie marudzila, nawet jak chora czy
        ciężko odparzona to nie było dużych kłopotów.
        Teraz czesto krzyczy - mowi bardzo malo, od jakiegos miesiaca dopiero zaczela
        gadać jak najeta w swoim jezyku, z normalnych to moze ze 20 slow.

        To nie moja córka, ale mam synka o 3 m-ce starszego - bardzo duza różnica w
        rozwoju około 1,5 roku. Ale nie o oto chodzi bo dzieci rozwijają sie baaardzo
        różnie, jednak niewiem cos jest nie tak, mam dziwne uczucie przebywając z nią i
        bawiąc sie z nią, naprawde niewiem co to dokladnie. Taka inność
    • andaef Re: Chłopczyk który niemówi 09.08.06, 08:17
      Anetko,

      to co piszesz, bardzo przypomina mi zachowania mojej Natalki,
      na szczescie, nie ma autyzmu :)

      powiedz jakie badania Twoj synek mial robione? - EEG, tomograf, rezonans?
      czy bylas z nim u logopedy lub psychologa?
      napisz cos wiecej o zachowaniu synka,
      postaramy Ci sie jakos pomoc,

      pozdr.
      Ania


      • ancia25 Re: Chłopczyk który niemówi 09.08.06, 08:53
        Niestety dopiero teraz zaczynamy przygodę z lekarzami w Michala przypadku. Żadnego z tych badań nie miał a do logopedy dopiero bedziemy szli.
        Co do zachowania...... można napisać wiele ale które konkretnie zachowania.....
        Kiedyś był strasznie nieufny dla obcych ludzi -i kiedy próbowali podać mu rękę on reagował krzykiem, od jakiegoś czasu to się zmieniło. Michał pomach na dowidzenie, przywita się choć na szyje nie rzuca sie od razu. Wszystko zależy od tego drugiego człowieka. Jeśli ktoś podejdzie do niego normalnie to w mig go zaakceptuje a jeśl iw stylu "starej" cioteczki (o jaki ładny chłopczyk, jak ty wyrosłeś , daj buzi cioci) to można zapomnieć o tym że podejdzie- będzie taką osobę ignorował. Jeśli chodzi o spacery- dawniej Michał biegł daleko przed nami, teraz potrafi się zatrzymać wziąść nas za ręce i pospacerować ( a że spaceruje bardzo dużo- około 8-10 km dziennie)a nie biec. Można powiedzieć że sam wynajduje nowe miejsca zabaw- stąd te 8-10km. Jednego dnia ruszył na spacer- i pozwoliliśmy mu prowadzić- doszedł do miejscowości zaraz obok Pruszcza gdańskiego- i od tamtej pory tylko tam chodzi na plac zabaw.
        Jedyne co mnie martwi w jego zachwaniu to machanie rękoma przed oczami czasami z różnymi przedmiotami w dłoniach np: kredki, tory od kolejki.
        Słuchajcie nie wiem co dokładnie mam opisywać wiec pytajcie.
        Pozdrawiam
        • andaef Re: Chłopczyk który niemówi 09.08.06, 09:14
          co to czeka Cie niezla batalia :(
          my musielismywalczyc oo wszystkie badania,
          lekarze Natalki (nawet neurolodzy) twierdzili, ze nic jej nie jest,
          koniecznie zrob mu EEG i rezonans magnetyczny glowki, Natalce wyszly jakies
          zmiany w mozgu, ktorych jedynym "widocznym" objawem byl wlasnie brak mowy i
          ataki nieswiadomosci, ktorych nawet my nie potrafilismy stwierdzic,
          jesli lekarz nie bedzie chcial dac Ci skierowania, nawet jak go zazadasz,
          znajdz najlepszego neurologa w okolicy i idz do niego prywatnie, powinien wtedy
          dac,
          takie badania zawsze warto zrobic, chocby dla swietego spokoju........
          skad jestes moze bede mogla Ci kogos polecic?
          A.
          • ancia25 Re: Chłopczyk który niemówi 09.08.06, 09:37
            Jesteśmy z Pruszcza Gdańskiego. Za wszelką pomoc będę wdzięczna
            • andaef Re: Chłopczyk który niemówi 09.08.06, 10:20
              nie znam nikogo z Twoich okolic, jesli mozesz jechac awal drogi na konsultacje,
              tomge Ci kogos polecic z Wrszawy - ordynator neurologii z CZD - sprawdza chyba
              wszystkie mozliwosci, szuka przyczyny, kieruje na specjalistyczne badania,
              z lub z Wroclawia - nasza lekarke, jest na prawde dobra, ciagle nam pomaga,
              zastosowana przez nia terapia powoli zaczyna przynosic efekty, oczywiscie na
              badania tez nas kieruje i co istotne ma dobra intuicje, podejrzewane przez nia
              przyczyny potwierdzily sie w badaniach
              A
        • magdalen1 Re: Chłopczyk który niemówi 09.08.06, 13:09
          "Jedyne co mnie martwi w jego zachwaniu to machanie rękoma przed oczami czasami
          z różnymi przedmiotami w dłoniach np: kredki, tory
          od kolejki."
          Mój syn ma to samo i powoli mu to przechodzi. Wie oczywiście, że tego nie wolno
          robić, ale tylko mi powtarza "Bawię się" (to teraz, bo jeszcze rok temu nie
          wiedziałam co mówi).
          Nie jestem specjalistą od autyzmu, ale daleka bym była od takiej diagnozy. Twój
          syn jest i tak w lepszej kondycji od mojego (teraz mamy 6 lat)
          Ja w ogóle uważam, że niestety autyzm jakoś strasznie się "rozlazł" (nie
          potrafię znaleźć odpowiedniego słowa, nie wiem czy mnie zrozumiesz) i za dużo
          dzieci wrzuca się do tego worka. Jak nie wiedomo co - TO AUTYZM i kłopot z
          głowy.
          Kiedyś psycholog powiedziała mi że owo dostymulowywanie się przed oczami to
          może być brak wit.A, może warto sprawdzić.
          Zdecydowanie, niezależnie co jest dziecku pomyślałabym o zajęciach SI lub
          psychomotoryce.
          Pozdrawiam. M.
    • ancia25 Re: Chłopczyk który nie mówi 09.08.06, 12:36
      Słuchajcie jeszcze tylko kilka słów wyjaśnienia.
      Po pierwsze -to nie jest tak że Michał w ogóle nie mówi- mówi i to bardzo dużo przeróżnych sylab ale tylko w swoim języku. Idąc na spacer cały czas coś pokazuje i mówi, bawiąc się tak samo. Są pewne rzeczy które nazywa tak samo ale jest to w jego języku. Ma taką twardą (niemiecką) mowę.
      Po drugie- Michał był dzieckiem które wszystko robiło raz tzn. nie rozstawał się ze smoczkiem do pewnego dnia w którym uznał że więcej go nie potrzebuje-i po tym czasie więcej na niego nie spojrzał, to samo z ssaniem piersi- ssał, ssał aż któregoś dnia przestał i więcej nawet nie spojrzał (jak mu pokazywałam pierś to tylko ją szczypał); chodzenie tak samo- raczkował aż któregoś dnia zobaczył swoją kuzynkę która chodziła a on nie mógł za nią nadążyć więc poszedł i potem już nie chciał raczkować; nocnik to samo- widząc go strasznie się denerwował -jednego dnia patrzymy a on rozebrany na nocniku i o pampersie od tej pory nawet nie chce słyszeć. Taki on juz jest.
      Z jego zachowania: jeśli jest głodny -wyciąga miskę, wsypuje płatki, wlewa mleko zabiera ze sobą łyżkę i idzie jeść. Gdyby tylko mógł to robiłby wszystko sam. Poza tym jest strasznym pieszczochem, który uwielbia gilgotanie,przytulanie, zabawy w chowanego ale zna też kary- wie że jeśli przeskrobie to może iść do konta (czasami to stosujemy kiedy coś pożądanie przeskrobie- idzie, uspokaja się i wystarczy powiedzieć że może wyjść -przychodzi i przytula się przepraszając) więc chyba autyzm odpada.......
      To wszystko co mi na kolejnym spacerze z Michałem przyszło do głowy
      Pozdrawiam
      • magdalenkaaa78 Re: Chłopczyk który nie mówi 09.08.06, 16:33
        Z tym autyzmem to faktycznie różnie bywa... tez uważam, że jest jakaś
        nadrozpoznawalność tego zaburzenia.
        Mimo to uważam, że powinnas pójść do logopedy - dzieci mowiące później bardzo
        czesto mówią niepoprawnie i najczęściej mają dyslekcję i dysgrafię. Czy
        poprawnie wymawia wszystkie głoski?
        Natomiast Ancia, mój zdiagnozowany 3,5 latek, zdiagnozowany jako uatystyczny
        potrafi i robi:
        -przytula się i patrzy w oczy
        - lubi się kotłowac na łóżku
        - bawi się w chowanego , w a kuku
        - pokazuje ( na obrazku, na dworzu, poproszony lub sam z własnej inicjatywy )
        - rozumie emocje innych ( pociesza jak płaczę, dmucha i całuje jak się udezę,
        płacze jak się złoszczę, denerwuje się jak kłócę się z mężem )
        - nie ma zaburzeń SI
        - sam je, sam się ubiera, sam ( w końcu ) załatwia się na nocnik
        - bawi się ładnie zabawkiam, bawi się w udawanie i w zabawy symbiliczne
        - ba, sam włacza komputer, włącza gierki, gra, potem wyłacza...
        - reaguje na polecenia

        A mimo to miał przez jeden ośrodek zdiagnozowany autyzm wczesnodziecięcy, potem
        tej diagnozy zaden lekarz nie potwierdził, ale wciąż zachodze w głowę, co też
        takiego tamte zobaczyły, że jednak postawiły taką diagnozę...

        Byłaś u endokrynologa? Czasem problemy z tarczycą dają opóźnienie w rozwoju.

        Nie piszesz, jak bawi się z dziećmi i jaki ma do nich stosunek.
        Malo też napisałaś jak się bawi, co z zabawami w udawanie i zabawami
        symbolicznymi?
        Co z odczytywaniem emocji innych osób i z empatią?

        Czy laryngolog go badal? Może ma powiększony tzreci migdał?
        Robiłaś badania na grzyby i pasożyty? Candidia i spółka moga dawać objawy
        podobne do autyzmu.
        • magdalen1 Re: Do magdalenkaaa78 09.08.06, 19:06
          Dzięki, pierwszy raz ktoś ma podobny pogląd do mojego.
          My również mieliśmy w odstępie trzech tygodni dwie diagnozy. Jedną z nich był
          autyzm. Teraz wszyscy zachodzą : KTO PANI TAKĄ DIAGNOZĘ POSTAWIŁ??? (wtedy też
          niektórzy mieli wątpliwości).Teraz to już nieważne. Róbmy swoje i cieszmy się z
          najmniejszego kroczku naszych dzieci.

          A wracając do badań. Myślę, że warto również zrobić badanie pierwiastkowe
          włosa. Jeśli mogę to sugerowałam bym WAT lub IZIS (ale to Warszawa).
          M.
          • magdalenkaaa78 Re: Do magdalenkaaa78 09.08.06, 19:16
            Mhm, co do badań z włosa to mam baaardzo mieszane uczucia. Znajoma w
            towarzystwa autyzmu u nas na córkę i jej robiła badania, o ile wiem, w Łodzi. Z
            eynikami poszła do lekarza. I ten stwierdził, ze wartości podane na wynikach są
            nieprawdopodobne, nie mozliwe jest aby człowiek miał takie poziomy.
            Ale załóżmy, że to działa, jest prawdziwe itp. Co da taka wiedzia? odtruwanie
            np z rtęci jest niezwykle kosztowne i pracochłonne.
            O ile uważam,że dieta w niektórych przypadkach jest korzystnia i niezbędna tak
            te wszystkie pierwiastki, blizej nie namacalne, budza moją niechęć. być moze
            dlatego, że nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ;/
            Mój syn miał całw mnóstwo badań. Lekarzy DAN, biorezonans, badanie włosa
            daroałam sobie. Postepy syn poczynił nieprzeciętne, ale wydaje mi się, ze to
            zasługa żłobka, programów komputerowych i mojej pracy.
            • magdalen1 Re: Do magdalenkaaa78 09.08.06, 19:22
              Dlatego właśnie mówiłam o innych miejscach zrobienia badań. Niestety słyszałam,
              że Łódź .....
              I nie chodzi mi przede wszystkim o rtęć. Obie jesteśmy na drugim forum i myślę,
              że dlatego mamy zawężone pole widzenia (bez obrazy).
              Co prawda u mnie jest również problem z jedzeniem i właśnie dlatego mówię o
              tych badaniach.
              M
        • ancia25 Re: Chłopczyk który nie mówi 09.08.06, 22:37
          u endokrynologa nie byliśmy. bo nikt nas tam nie skierował a nie mieliśmy podstaw by tam sie wybrać. laryngolog badał Michała i nie stwierdził powiększonych migdałów. badań na grzyby i pasożyty to też nie miał,

          jeśli chodzi o zabawy z dziećmi to na placu zabaw podpatruje co robią i stara się ich naśladować ale nie zawsze- wszystko zależy od reakcji drugiej strony. Gdy jedno z dziecka popchnęło go na zjeżdżalni to więcej już na ten plac zabaw nie chciał pójść. Gdy chodziliśmy na domowe przedszkoleorganizowane przez MDK to bawił się raczej sam, nie chciał uczestniczyć w grupowych zabawach, ale obserwował. Jeżeli zabawa się mu podoba to w niej uczestniczy.

          zabawy w udawanie są: ręce jako szlaban kolejowy, karty do gry wpychane między szpare w ławie jako koperty niszczone w teleturnieju "gra w ciemno" z intonacją na, na,na naśladującą głos niszczarki. naśladuje wypluwanie myszy przez garfielda itp.

          a jeśli chodzi o empatie to cieszy się jak widzi-akceptowanych przez siebie- znajomych chętnie się z nimi wita, robi pa pa.
          • magdalenkaaa78 Re: Chłopczyk który nie mówi 10.08.06, 11:18
            ancia25 napisała:

            > u endokrynologa nie byliśmy. bo nikt nas tam nie skierował a nie mieliśmy
            podst
            > aw by tam sie wybrać.
            Wg mnie masz podstawy. wielu lekarzy uważa, że właśnie od tego powinno się
            zaczynać. Macie w rodzinie problemy z tarczycą?

            laryngolog badał Michała i nie stwierdził powiększonych m
            > igdałów. badań na grzyby i pasożyty to też nie miał,
            To warto zrobić. Możesz je zrobić prywatnie w sanepidzie, nie kosztuja fortuny,
            ale nie wydaje mi się, zebyś miała problem z uzyskaniem skieorwania na
            bezpłatne badania.
            >
            > jeśli chodzi o zabawy z dziećmi to na placu zabaw podpatruje co robią i stara
            s
            > ię ich naśladować ale nie zawsze- wszystko zależy od reakcji drugiej strony.
            Gd
            > y jedno z dziecka popchnęło go na zjeżdżalni to więcej już na ten plac zabaw
            ni
            > e chciał pójść.
            pamiętliwe dziecko, łatwo się zraża. Ale nadal nie napisałaś w co się bawi z
            dziećmi. jesli tylko w ganianie bądź działanie aczej obok to warto się temu
            przyjrzeć bliżej.

            Gdy chodziliśmy na domowe przedszkoleorganizowane przez MDK to
            > bawił się raczej sam, nie chciał uczestniczyć w grupowych zabawach, ale
            obserwo
            > wał. Jeżeli zabawa się mu podoba to w niej uczestniczy.

            Moje dziecko bardzo długo robiło podobnie. I wielu autystów też tak robi.
            głównie obserwuje.
            >
            > zabawy w udawanie są: ręce jako szlaban kolejowy, karty do gry wpychane
            między
            > szpare w ławie jako koperty niszczone w teleturnieju "gra w ciemno" z
            intonacją
            > na, na,na naśladującą głos niszczarki. naśladuje wypluwanie myszy przez
            garfie
            > lda itp.
            trochę mało. Z co z zabawami w gotowanie, w odgrywanie scenek? Albo w sklep, co
            z zabawami, gdzie jest ustalony podział ról, gdzie zabawa polega na społecznej
            wymianie, gdzie jest ustalona kolejność?
            Nie piszesz, czy synek jest spontaniczny w zabawach czy wymysla coś nowego,
            urozmaica czy też przeciwne, pozostaje schemayczny i w utartych zwyczajach.

            >
            > a jeśli chodzi o empatie to cieszy się jak widzi-akceptowanych przez siebie-
            zn
            > ajomych chętnie się z nimi wita, robi pa pa.

            To nie to samo. Empatia to współczucie. Jak to powiedzieć... o, ze on się
            cieszy na widok kogoś ulubionego nie ma za dużo wspolnego z empatią. zastanow
            się, co się dzieje, gdy musi zwrocić uwagę na czyjeś uczucia. Czy rozumie, że
            ktoś jest np smutny i placze, czy potrafi wtedy wczuć się i pocieszyć??

            Nie twierdzę absolutnie, że to autyzm czy też całościowe zaburzenia
            rozwojowe,ale myslę,że nie na wszystko zwróciłaś uwagę i warto pewnym rzeczom
            się przypatrzec. Jak wszystko jest OK, to tylko się uspokoisz, jak zauwazysz
            jakieś braki to będziesz wiedziala, ze wymagają pracy. Pozdrawiam :)
            • ancia25 Re: Chłopczyk który nie mówi 10.08.06, 12:12
              Jeśłi chodzi o endokrynologa i rodzinę- moja teściowa ma problemy z tarczycą, ostatnio miała zabieg usuwający oba płaty tarczycy- więc może masz rację....
              Co do zabaw z dziećmi -niestety Michał nie ma zbyt dużego kotaktu z dziećmi... najczęściej na placu zabaw- nie powiedziała bym że on się z nmi bawi -raczej naśladuje i próbuje im dorównać (z regóły są to dzieci starsze od niego), jeśli już się spotka z innym chłopczykiem (jak np w Elblągu u przyjaciół) to wygłupia się razem z ich synkiem , zamukają się w pokoju i skaczą razem. Michał jako jedynak jest niestety małym "egoistą" i jeśli chodzi o zabawki to z tym jest różnie- raz pozwala się bawić swoimi -drugim razem awantura i zabieranie nawzajem samochodów.
              Michał jest takim trochę typem samotnika (mój mąż jak był mały był taki sam-słowa teściowej), co do zabawa jeszcze jak jesteśmy na spacerze i starsze dzieci grają w piłkę stoi i przygląda im się z zaciekawieniem- ale nie tylko stoi, pokazuje co chwila palcem na kogoś, po swojemu komentuje sytuację. Widać że miałby ochotę się przyłaczyć ale wydaje się ze się wstydzi, na słowa zachęty żeby poszedł i się bawił reaguje "wstydem" chowa twarz w dłonie i się po cichu śmieje.
              Jeśli chodzi o zabawy Michała to jak wcześniej wspomniałam jako samotnik lubi bawić się sam. Samochody, pociąg, klocki, rysowanie itp. Są pewne zabawy w których jesteśmy mile widziani, rysowanie, puzle ale jesłi bawi się kolejką lub samochodami to wygania nas z pokoju i dopiero jak zbuduje coś nowego to wtedy nas woła i pokazuje palcem co zrobił i omawia po swojemu. Potem pozwoli posiedzieć sobie z nim ale jełsi zaczniemy mu zadawać pytania lub poprawiać np. tor kolejki to bez krzyku ale delikatnie wypycha nas z pokoju i bawi sie dalej sam. Jeśli chodzi o zabawy w dom czy gotowanie to on się w takie coś nie bawi (chyba że chodzi Ci o pomoc w kuchni- bo do tego jest pierwszy- on ubija kotlety, obsługuje robota kuchennego, uciera ciasto, wałkuje itd). W zabawach w których bieżemy udział raczej nie zachowuje się schematycznie- czym więcej udziwnień tym lepiej. Choć są zabawy zarezerwowane dla mamy a są zarezerwowane dla taty.
              Co do empatii?? No cóż niezbyt wiele razy mieliśmy szanse się o tym przekonać -staramy się nie wywoływac przy nim sytuacji awaryjnych- choć jak moja siestra pożądnie rozbiła przy nim kolano to Michał się popłakał i potem nie odstępował cioci na krok tuląc się i co chwila pokazując na kolano.
              To narazie tyle. Jak coś to pytajcie.
              Dziękuje za wszelką pomoc.
              Pozdrawiam Aneta
            • ancia25 Re: Chłopczyk który nie mówi 10.08.06, 12:44
              Jeszcze odnośnie tych zabaw: tj np. sprawdzanie czy rowerek zmieści się do wigwamu, chowanie sie w szafie, rozrzucanie wszystkiego co sie da po mieszkaniu-rzadko sprząta- chyba że mu się wyraźnie powie tzw. kombinowanie- czy uda mi się wejść na parapet w pokoju, jak już się udało to może w kuchni- nie sięgam więc biorę butelkę 5l z wodą i po niej wchodzę, jeśli nie ma butelki to wyjmuję lub wysuwam szufladę i wtedy po niej wejdę, przystawianie rury od odkurzacza do ściany pod słońce tak by powstawały refleksy świetlne na ścianie i obracanie tą rurą- przykładów takich jego zabaw można mnożyć- na dobrą sprawę jeśli bym nie chciała się przemęczać- to mogę powiedzieć że nie wiem że mam dziecko w domu- nie licząc hałasu i bałaganu jakie to dziecko jest w stanie wytworzyć. I mogła bym siedzieć i oglądać TV cały dzień a on by tylko przychodził żeby pokazać mi co zbudował lub wymyślił (sam sobie robi płatki wiec od biedy nawet mógłby sam się karmić).
              To chyba wszystko.
              Jeszcze raz pozdrawiam!
              • iwpal Re: Chłopczyk który nie mówi 10.08.06, 22:01
                Ancia, Twój synek powinien już w tym wieku bawić sie w zabawy wyobrażeniowe
                typu "rodzinka", np. bierze rodzinę piesków czy koników i bawi sie ze jest
                mama, tata, dziecko i one coś tam robią i sobie gadają (nawet we własnym
                języku); czy robi obiadek dla misia i rozstawia naczynia, nakłada "jedzenie" i
                i karmi zabawkę;czy takie zabawy tez u niego występują??
                • ancia25 Re: Chłopczyk który nie mówi 10.08.06, 22:48
                  Niestety żadna z tego typu zabaw nie występuje. Miał co prawda okres kiedy miał swoją rodzinkę i najpierw je karmił dopiero potem on jadł, najpierw one robiły siusiu do nocnika dopiero potem on (nawet kosztem tego że miałby popuścić), najpierw zwierzątka szły się kąpać potem on, najpierw one kładły się spać a jak miejsca starczyło dla niego to i on. Lecz to wszystko minęło, pojawiły się nowe zabawki więc i nowi przyjaciele. Ale dwóch ma takich o których pamięta do tej pory: głaszcze je, całuje i chodzi z nimi wszędzie gdzie się da- pod warunkiem że nie ma nic innego do roboty. Wiem że to nie jest taka zabawa w dom jak opisałaś ale u niego występowało to w takiej formie.
                  A i jest mały postęp: koleżanka przysłała nam płytę ze zwierzątkami "Abra" -Michał z zainteresowaniem ogląda zwierzątka (fakt że nie dłużej jak 5 min -potem jest znudzony) ale zaczął naśladować krowę i świnkę.
                  Pozdrawiam
                • anies75 Re: Chłopczyk który nie mówi 22.08.06, 17:26
                  e tam
                  jedno dziecko się w to pobawi a inne delikatnie mówiąc oleje takie zabawy
                  jakby wszystkie dzieci były takie same to nie miałabysmy tu o czym dyskutować
    • ancia25 Re: Chłopczyk który nie mówi 10.08.06, 11:17
      Jeszcze jedno -co zaobserwowałam przez ostatnie dni- kiedy rozpoczęłam z nim prace za każdym razem kiedy coś ćwiczymy on chwyta się za gardło tak jakby ono nie pozwalało mówić, chodzi cały czas ściskając się za dolną wargę a przy próbie mówienia "masuje" krtań i podgardle. Nie wiem czy to jest istotne ale w takich przypadkach wszystko może okazać się ważne.
      Pozdrawiam
      • andaef Re: Chłopczyk który nie mówi 10.08.06, 14:26
        Anetko,

        przekazalam mojej lekarce informacje o Twoim synku,
        powiedziala, zebyc KONIECZNIE zrobila EEG, jesli wykaze jakis zmiany to
        Rezonans magnetyczny,
        i koniecznie musicie zaczac terapie logopedyczna,
        dowiedz sie, czy sa u Ciebie w miescie program wczesnej interwencji, jest to
        swietny program, my w ramach programu mamy logopede, psychologa, muzykoterapie,
        basen, eeg biofeedback (2 x tygodniowo), i zajecia grupowe z rodzicami, z tego
        co wiem zajecia dobierane sa indywidualnie pod dziecko,

        koniecznie zrob to EEG,
        mam nadzieje, ze badania wyjda dobrze :)

        pozdr.
        A

        • ancia25 Re: Chłopczyk który nie mówi 10.08.06, 20:15
          Andaef mam pytanie- można się dowiedzieć jaka jest diagnoza Twojej córki?? -oczywiście jeśli możesz powiedzieć. Czy są widoczne efekty Waszej pracy i jak długo już pracujecie nad Nią.
          Pozdrawiam
          • andaef Re: Chłopczyk który nie mówi 11.08.06, 08:19
            Natalka ma padaczke i jakies hiperintensywne zmiany w mozgu,
            nie wiadomo co do konca jest tego przyczyna, sa trzy, ktore lekarze biora pod
            uwage,
            pierwsze to cytomegalia wrodzona (za pozno byly robione badania, moglysmy tym
            zarazic sie juz po porodzie), druga to niedotlenienie przy porodzie (bardzo
            dlugi porod, obie fazy, 7 punktow), a trzecia to zaburzenia metaboliczne
            (badania z genomu nieprawidlowe, w CZD - prawidlowe, tak ze nic nie wiemy)
            wszystkie te przyczyny moga spowodowac wlasnie takie zmiany,
            co do padaczki, to dowiedzielismy sie o niej dopiero na badaniach EEG, miala
            tylko zaniki swiadomosci z naprezaniem calego cialka, o ktorych lekarze mowili,
            ze czasami dzieci tak maja, sama nigdy w zyciu bym nie powiedziala, ze to
            padaczka
            wczesniej, poza intnsywnymi wymiotami w okresi niemowlecym (teraz wiemy, ze to
            byly wymioty mozgow, przed tem lekarze mowili, ze to niedojrzaly uklad
            trawienny) Niunka rozwijala sie dobrze, oczywiscie poza mowa
            pozdr.
            A
          • andaef Re: Chłopczyk który nie mówi 11.08.06, 08:28
            co do pracy nad nia, to intensywnie terapie zaczelismy w stycznia, po badaniach
            EEG i rezonansie, wczesniej tylko byl logopeda raz w tygodniu (od sierpnia),
            do tego jest wspomagana farmaceutycznie, bierze na padaczke depakine, i na
            rozwoj mozgu najpierw 2 serie celebrolizyny i teraz gammalon
            postepy sa, ale niewielkie, troszke sie wyciszyla, wczesniej nie mogla sie
            skupic dluzej niz 5-10 minut, nie ma oczywiscie atakow,zaczely sie pojawiac
            jakies nowe slowa, tak prawde mowiac to w kazdym tygodniu pojawia sie cos
            nowego, moze nie sa idealne pod wzgledem fonetycznym, ale my ja rozumiemy, zdan
            jeszcze nie ma, duzo tez mowi po swojem i sie denerwuje,ze jej nie rozumiemy,
            ostatnio nauczyla sie ulubionego MONTE :)
    • neomia Re: Chłopczyk który niemówi 10.08.06, 15:20
      Jeszcze dodatkowo skontaktuj się z terapeutą integracji sensorycznej. Pewne
      zabawy uaktywniaja uklad przedsionkowy, a on blisko lezy osrodka mowy. Moje
      dzieci długo nie mówiły, a w przciągu miesiąca zaczęły mówić prostymi
      zdaniami... Może właśnie dzięki SI, na którą od 10 mcy chodziły...? I logopedię.
      • tolka11 Re: Chłopczyk który niemówi 11.08.06, 10:14
        Jak czytam o twoim synu to tak, jakby to był opis mojego. ma 3 lata i miesiąc,
        ale jest wczesniakiem z 28 t.c.Tylko, że jesteśmy już trochę dalej. Moze
        dlatego, ze pracuję w szkole integracyjnej i na codzień mam do czynienia z
        takimi problemami. Mój syn jest pod opieką ośrodka wczesnej interwencji,
        oczywiście przeszedł wszystko - rezonans [ma wadę mózgu, która może zaburzać
        proces mowy, ale nie musi], specjaliści, logopeda. Efekt: neurolog
        zasugerowała, że moze to być jakaś forma mutyzmu. nie umielismy tego
        zdiagnozować, ale specjaliści z ośrodka poszli tym tropem i rozpoczęli terapię
        w tym kierunku. Po ponad pół roku morderczej pracy [ośrodek, ja i mąż po pracy,
        opiekunka rano] Miłosz zaczął mówić - używa kilkudziesięciu słów, ma okropną
        wadę wymowy [ale to jest do wypracowania] i dalej mówi swoim językiem.
        Przeszedł do zabaw abstrakcyjnych, wreszcie mogę się z nim porozumieć. Tylko
        przedszkole dopiero za rok. Nie sugeruję, ze twój syn ma taki problem. Po
        prostu zachowuje się tak, jak mój młody niedawno, więc napisałam o moim
        doświadczeniu.
    • anies75 Re: Chłopczyk który niemówi 22.08.06, 13:26
      moj synek tez mówi jak Twoj
      ma 3 lata i m-c, logopeda dał mu czas do stycznia
    • ancia25 Re: Chłopczyk który niemówi 03.10.06, 18:11
      Zrobiliśmy badanie eeg mam wynik i nie wiem co on dla nas oznacza? czy to jest już padaczka? może ktoświe jak to zinterpretować. Wizytę u neurologa mamy dopiero w poniedziałek a ja jestem przestraszona tym wynikiem


      Opis badania:
      Zapis w senności i powierzchniowym śnie.Od początku badania dominuje
      polimorficzna czynność theta/delta z nakładającą się niskonapięciową
      czynnością beta, oraz pojawiają się fale wierzchołkowe i wrzeciona snu.
      Na tym tle co 1/2 do 3 sek. pojawiają się pojedyncze fale ostre o ampl.
      do 90 uV zlokalizowane w odpr. skroniowo-ciemieniowych prawych.
      Orzeczenie:
      Zapis w senności i powierzchniowym śnie. Liczne zmiany padaczkogenne w
      okolicach skroniowo-ciemieniowych prawych.
      • anatemka Re: Chłopczyk który niemówi 03.10.06, 18:54
        nie znam się na eeg, ale z opisu wynika że to może być padaczka. Leczona nie
        sprawia problemów w zyciu.
      • zaba2004 Re: Chłopczyk który niemówi 03.10.06, 20:44
        Witajcie, z zainteresowaniem prześledziłam ten wątek. Anciu25, zachęcam do
        zwrocenia się z pomocą do Ośrodka Wczesnej Interwencji w Gdańsku przy
        ul. Tysiąclecia, adres dokładny i telefon znajdziesz w necie. Jest to ulica
        blisko Gospody i Pomorskiej, w pobliżu Jelitkowa. Myślę, że nie masz na co
        czekać.
        Serdeczności i wszystkiego dobrego!
    • iwonasz2 Re: Chłopczyk który niemówi 03.10.06, 19:58
      Mój niemówiący synek /3 lata 4 m-c/ też ma nieprawidłowy zapis EEG wskazujący na padaczkę.
      Nie ma żadnych klinicznych objawów tej choroby. EEG zrobiłam dzięki mojemu uporowi - lekarze nie
      widzieli potrzeby.
      Neurolog kazała nam powtórzyć to badanie i jesteśmy umówieni na tomografię. Synek w przedszkolu
      jaby nieco ruszył z mową:o)
      • ancia25 Re: Chłopczyk który niemówi 10.10.06, 16:05
        Witam.
        Można powiedzieć że mamy szczęście. Po wizycie u pani neurolog dostaliśmy skierowanie na hospitalizację do Akademii Medycznej w Gdańsku, gdzie Michał ma mie przeprowadzone kompleksowe badania min. badanie dna oka, powtórzone eeg, tomograf i jeśli zajdzie potrzeba rezonans. To są główne badania na których nam zależało. Oprócz tego będzie miał przeprowadzony szereg innych. Mamy już ustaloną datę na początek grudnia, co można uznać za duży sukces (szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę kondycję naszej służby zdrowia). Mam nadzieję że po tym będzie już coś wiadomo.
        A co do mowy to ruszyło się troszeczkę.
        Pozdrawiam
        • karina729 Re: Chłopczyk który niemówi 14.10.06, 12:54
          Witam!
          Mój synek ma 3 l i 1 mies. Niestety nie mówi ani jednego słowa. Jeśli go
          prosimy: powiedz mama - to mówi ale niezbyt wyraźnie. Jest w stanie powiedzieć
          w ten sposób tylko mama, ewentualnie tata, tak, nie. I na tym koniec. Miał
          zrobione wszystkie badania, o których tu była mowa i wszystkie są poprawne. Nie
          ma żadnych zmian. Mały ma jednak pewne zaburzenia zachowania, które zostały
          przez dwóch niezależnych lekarzy określone jako "cechy autyzmu". Jesteśmy
          załamani. Pocieszające jest jednak to, że on rozumie większość poleceń,
          wykonuje je, jest samodzielny zgodnie z wiekiem. Chodzi do przedszkola i
          nauczyciele niczego nie zauważyli, a my niczego nie sugerowaliśmy. Dziecko
          szybko się zaaklimatyzowało, bierze udział w zajęciach grupowych. My ciągle
          żyjemy nadzieją, że nasze dziecko zacznie używać mowy. Do tej pory jego język
          przypomina język człowieka pierwotnego, trudno to nazwać nawet konkretnymi
          sylabami. Czy jest ktoś kto miał podobny problem? Jak to możliwe, że zaburzenia
          w zachowaniu synka są niezauważalne dla nauczycielek i innych ludzi? O co
          chodzi z tym autyzmem? Proszę o informacje.
          • ancia25 Re: Chłopczyk który niemówi 14.10.06, 23:09
            Witam.
            Jeśli chodzi o autyzm to ja osobiście uważam, że jest to ogromny worek do którego są też wrzucane wszystkie cechy i zachowania dzieci odbiegające od "książkowych przykładów". Powiem Ci tak- my nauczyliśmy się cieszyć z tego co mamy- nie można sobie pozwolić na załamywanie się- jeśli się załamiesz nie starczy Ci sił na dalszą walkę. Michał przed 2 miesiącami nie mówił nic. Były tylko sylaby które niemiały żadnego znaczenia. Zaczeliśmy wizyty u logopedy, do tego doszło mnustwo pracy w domu oraz tran (o tranie było tutaj już wiele napisane wiec nie będę tematu rozwijać), wiem jedno od czasu jak zaczeliśmy pracować pojawiły się pierwsze sylaby, Michał używa tej samej sylaby do nazwania jednej rzeczy, stara się wymawiać sylaby które chcemy żeby powiedział. Od dwóch miesięcy nastąpił u niego duży przeskok. A o autyźmie mówiło nam już wiele osób i lekarzy, jednak nie możemy pozwolić się zwariować!!
            Głowa do góry a będzie wszystko dobrze.
            Pozdrawiamy
    • elka1112 Re: Chłopczyk który niemówi 14.02.07, 13:39
      interesuje mnie co dalej dzieje się z Michałkiem, mam nadzieje że Ancia 25 nie
      opóściła forum.Ja na tym forum jestem nowa, mam równiez poważne problemy z
      synkiem Michałkiem (4 lata) a czytając o synku Anety to jakby opisywała
      mojego synka.Mój Michał nie zawsze był inny i dziwny jak teraz o nim
      ludzie gadają, chociaz robi postepy..Najpierw borykałam sie zresztą do tej
      pory z problemami gastrologicznymi.Jak skończył 11 miesiecy dostał 3
      tyg.biegunki niewiadomo dlaczego i od tej pory problemy miał z trawieniem i
      tak zaczęła sie nasza wedrówka po gastrologach aż utknęliśmy na
      gastroenetrologii dziecięcej Ak.med.we wrocławiu i do tej pory jest w trakcie
      diagnozowania na chwile obeca w kierunku celiakii.Problemy z trawieniem sa
      nadal chociaż jest już lepiej.Dziecko było strasznie rozdrażnione,rzucał
      sie na podłogę i tupał nogami,rzucał sie w nocy i krzyczał NIE, mało się
      uśmiechał,a z tego co dzisiaj pamiętam gdy był niemowlakiem to też mało sie
      uśmiechał i nikt go nie mógł nosić na rękach tylko ja i mąż.Utknęliśmy przy
      wiedzy gastrologów ktorzy sugerowali że to jaki jest nasz syn to wina
      nietolerancji glutenu czyli celiakii, ale po dziś dzień celiakia nie
      wychodzi.Dopiero przy ostatniej wizycie sugerowano psychologa więc tak
      zrobiliśmy.Michał podobnie do twojego Michała Anetko gdy ktokolwiek sie do
      niego odezwał to zawsze krzyczał NIE zreszą to jedyne słowo które używał do 3
      roku życia.Dlatego wolałam aby nikt do niego sie nie odzywał, nawet gdy ktoś
      go chwalił że ładnie jeżdzi na rowerku, to wrzeszczał NIE.Sąsiedzi znali
      jego zachowanie więc wogule go nie zaczepiali.Około 3 roku zycia coś sie
      zaczęło zmieniać,pojawiły sie pojedyncze słowa BABA - to byłam ja i babcia,
      TAA - tak, JE - jest, TU, TAM,TY, A - ja i to chyba tyle.Gdy chciał
      powiedzieć a raczej wskazać na siebie to też mówił TY a dopiero później A
      teraz już mówi JA.Jeżeli chodzi o mowę dzisiaj to też jest słabo pocieszając
      się i nie mówiąc że jest źle.Mówi już MAMA, TATA( ale za to zapomniał jak sie
      mowi baba), AŁ, OJEJ,MIAM, i pierwsze litery niektórych słów próbując budować
      małe zdania np.Mama ty idż tam to u niego MAMA TY I TAM, Ja upadłem to Ja
      u.Dużo pokazyje na migi, a gdy nie zgadniemy to jest szał,bawi się ładnie ze
      swoja starszą siostrą np że jest tatem a ona mamą i mają dziecko lalkę którą
      super się opiekuje, karmi przytula.Dołącza się do zabaw w domek Barbie, też
      reaguje prawidłowo na ból , na płacz od razu przytula .Psycholodzy orzekli
      opóżnienie rozwoju 1,5 roku . Michał teraz jest bardzo wesoły i w porównaniu do
      poprzednich lat kiedy nie chciał sie dać dotykać przez obce osoby krzycząc AŁ
      jest lepiej bo teraz daje sie dotykać, lubi się przytulać .Czytając ten
      wątek widzę że nie ma co zwlekać i trzeba szukać najpierw neurologa i porobic
      badania neurologiczne a potem szukać psychiatry o ewntualnym autyzmie.Muszę sie
      przyznać że też podejrzewałam autyzm.Dlatego proszę o kontynuowanie tego
      wątku. A propo candidy i spółki to czy ktoś wyleczył tą candidę i przy okazji
      wyleczył dziecko z autyzmu. Czytałam już na forum o candidzie to wcale nie tak
      łatwo pozbyc sie grzyba. Mój Michał ma candida ++. Aneta odezwij się !!!!
      Pozdrawiam .Elżbieta
      • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Chłopczyk który niemówi 14.02.07, 23:06
        Znam jedną "forumkę", która też ma trudne dziecko (z orzeczeniem o
        niepełnosprawności, zachowujące się bardzo podobnie do tego, co opisałaś, z mową
        chyba jest jednak lepiej). Jakieś 2 tygodnie temu rozpoczęła leczenie na candidę.
        Nie wiem, czy są jakieś postępy, pewnie jeszcze za wcześnie na to.
        Gdybyś chciała poczytać i skontaktować się z tamtą dziewczyną zajrzyj na
        nikolka.blox.pl/html
        Czy czytałaś tylko forum Candida? Zaglądałaś na Alergie? Tam też jest mnóstwo o
        candidzie i pasożytach. Podaję link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=578
      • ancia25 Re: Chłopczyk który niemówi 18.02.07, 21:20
        Od momentu gdy odwiedzalam to forum minelo troche czasu i postepy sa ogromne. Zrobilismy badania na Akademu Medycznej w Gdnsku. Rezonans ktory nie wykazal zadnych uszkodzen i niczego co mogloby wplynac na rozwoj mowy. Ponowne badanie eeg znowu wyszlo nieprawidlowe. Zdiagnozowano Michala jako proste opoznienie mowy i zalecono cwiczenia z logopeda, oraz stalo opieke w poradni neurologicznej. Lekarze zastanawiaja sie nad wprowadzeniem leku przeciwpadaczkowego, ktory moze wspomoc rozwoj mowy, ale jeszcze nie mam ostatecznej decyzji. A jesli chodzi o mowe to caly czas idzie naprzod sa pierwsze slowa i zdania MAMA SZE OĆ(MAMA PROSZE CHODZ) MAMAM LE PI KU(MAMA NALEJ PICIE DO KUBKA) Kazde przedmioty w jakis sposob nazywa i z dnia na dzien jest ich coraz wiecej. Nauczyl sie liczyc do dziesieciu. Rozpoznaje cyfry i kilka literek, kolorow.W przedszkolu zaczyna pomalu wlaczac sie w grupowe cwiczenia i zabawy, a co najwazniejsze bardzo lubi chodzic do przedszkola. A jego zachowanie tez sie zmienia. Jest bardziej otwarty do ludzi, nie chowa sie i nie ucieka przed obcymi. Maz wyjechal na poczatku stycznia do Iraku-bardzo obowialam sie ze moze to wplynac na mowe i zachowanie Michala. Na szczescie nic zlego nie obserwuje. Mial kilka chwil placzu za tata ale teraz wie ze tata jest czesto na komputerku i moze do niego popisac i zobaczyc go (ciesze sie ze mamy taki postep nauk, potega internetu i skype)Jestem bardzo optymistycznie nastawiona do postepow Misia i wierze ze nadrobi zaleglosci i tego zycze pozostalym strapionym rodzica
        • elka1112 Re: Chłopczyk który niemówi 19.02.07, 13:35
          dzięki Aneta że odpisałaś ciesze się że Michał robi postępy.Twoja historia jak
          już pisałam jest podobna do mojej z synkiem Michałem .Trochę w skrócie opisałam
          moją historię ale przykładów dziwnego zachowania mogłabym przytaczć sporo.Mój
          Michał też idzie powoli do przodu ale małymi kroczkami więc ciekawa byłam jak
          jest z Twoim Michałem.Widzę że ty jesteś bynajnmniej optymistką w
          przeciwieństwie do mnie może dlatego popadłam w depresję(ciągle płaczę).Czyli z
          twojego listu wynika iż wykluczono autyzm u twojego Michała? Wogule czy
          konsultowałaś to z psychiatrą, bo wiesz te dziwne zachowania, które miał mój
          Michał podobne do twojego bardzo by przypominały zachowania autystyczne.A to
          że teraz jest lepiej to całkowicie należy wykluczć autyzm?Ja bardzo sie boję
          takiej diagnozy.Zaczynam od wizyty u neurologa i czekam na dalsze opinie
          lekarzy.Aneta czy możemy być w kontakcie na priv?Pisałam do ciebie już
          mail.Twój list trochę podniósł mnie na duchu.Pozdrawiam Ciebie i Michałka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka