Moja niespełna dwuletnia córka jest w szpitalu, gdzie leczą jej bakteryjne
zapalenie układu moczowego. Pierwszego dnia sprawna nawet pielęgniarka
dopiero w 4 maiejscu mogła załozyć wenflon, bo wszędzie pękają żyłki. Dziś
trzeba już było zmienić miejsce wkłucia, i znów dopiero za 3 razem udało się
wkłuć, bo wciąz pękały. Pielagniarka to nawet skomentowała, że to dziwne, że
tak zyłki pękają.
Chiałabym Was spytać czy mogę coś zmienić w jej diecie, aby te zyłki wzmonić?
A może powinnam się zaniepokoić, poprosić o jakieś badania? Leki? Nie chcę
panikować, ale też nie chcę niczego przeoczyć.
Dzięki