Gość: rudka
IP: *.*
18.01.02, 15:40
Proszę o poradę i pociechę. Synek (4 lata) poślizgnął sie i zjechał z oblodzonej górki tak niefortunnie, że złamał obojczyk.Na pogotowiu zagipsowali go okrutnie - od szyi aż do połowy pupy włącznie z prawą ręką (bez dłoni). Nie przypuszczałam, że przy złamaniu obojczyka trzeba usztywniać prawie całego człowieczka. Synkowi trudno jest nawet usiąść, nie mówiąc o doskwierającym mu swędzeniu. Poradźcie, co robić w takiej sytuacji, czym można zająć energicznego czterolatka, który nie może skakać, biegać, rysować itd. Jak długo można trzymać go przed telewizorem (do tej pory ostro limitowanym)? Czekam na ratunek i unikajcie śliskich górek !