Dodaj do ulubionych

pieluchowanie przy IIc?

13.06.07, 10:10
Moja córka ma 8 tyg.,w 6 tyg. rozpoznano u niej dyslazję IIa prawego biodra i
IIc lewego (że to dysplazja dowiedziałam się z internetu,pani doktor
powiedziała tylko że są małe problemy z bioderkami i trzeba ćwiczyć),z forum
dowiedziałam się że to całkiem spora wada,a nam zalecono właśnie ćwiczenia
(robienie kółeczek zgiętymi nóżkami przy każdym przewijaniu) i pieluchowanie
pieluchą o wymiarach 18 cm,no i ta wada ma się cofnąć o 50% zanim dostaniemy
się do ortopedy, a to nastąpi gdzies za 2-3 tygodnie.Czy to naprawdę
wystarczy,bo coś mi się nie chce wierzyć w takie cuda. Może zakładać teraz 2
pieluchy,a jedna krochmalić? Moze panikuję,ale nie chcę stracić tego czasu
zanim dostaniemy się do lekarza ortopedy!
Obserwuj wątek
    • exylia Re: pieluchowanie przy IIc? 13.06.07, 12:12
      IIc to poważna dysplazja - istnieje zagrożenie przemieszczenia kości głowy
      udowej poza panewkę. Na twoim miejscu pieluchowałabym dziecko w taki sposób, jak
      napisałaś, czyli z jedną wykrochmaloną pieluchą, druga niewykrochmalona -
      najlepiej flanela. Z tym, że przy takich upałach może pieluchuj tylko na noc, a
      w dzień tylko do drzemki i jak najczęściej ćwicz (kółeczka to bardzo dobre
      ćwiczenie, ponieważ wyżłabiają panewki), kładź Małą jak najczęściej na brzuszku
      w pozycji żabki, noś z szeroko rozłożonymi nóżkami.

      A do ortopedy na Twoim miejscu udałabym się jak najszybciej. Jeżeli Cię stać, to
      pędź prywatnie. Prywatnie lekarze poświęcą dziecku więcej czasu i uwagi. W
      państwowych przychodniach nie dość, że mogą być strajki, to często przyjmują
      dzieci taśmowo, nie poświęcając ani im ani rodzicom więcej czasu niż niezbędne
      minimum.

      Pozdrawiam,
      • lila4 Re: pieluchowanie przy IIc? 13.06.07, 13:29
        Bardzo dziekuje za odpowiedz. A czy tę wykrochmalona pieluchę wkładać do środka
        drugiej czy jedna na drugą,Mała znosi to naprawde dzielnie w te
        upały.Pozdrawiam.
        • exylia Re: pieluchowanie przy IIc? 13.06.07, 17:51
          Wykrochmaloną pieluchę włóż do środka, tak żeby na zewnątrz znajdowała się ta
          niewykrochmalona - wtedy unikniesz obtarć naskórka.
          • miost1 Re: pieluchowanie przy IIc? 13.06.07, 20:56
            Zdecydowanie doradzam natychmiastową wizytę u ortopedy. Twoja córka powinna
            nosić aparat ortopedyczny. W upały dobrze sprawdza się szyna Koszli, bo nie
            blokuje dostępu powietrza.
            Z dysplazją II C nie ma żartów, ale im wcześniej zacznie się poważne
            leczenietym lepiej. U mojej małej rozpoznano IIC I IIA w 6 tygodniu od razu
            dostała szynę. Po 3 tygodniach było już II B i IB. Teraz ma 14 tygodni, jest
            starsza no i panewka modeluję się wolniej i jeszcze nosi szynę (choć już z
            zaleceniem zdejmowania na 2 godziny dziennie). Ale niewielka dysplazja II B
            utzrymuje się ciągle, choć kąty są już prawidłowe, panewka głeboka, ale jeszcze
            niezbyt dobrze wymodelowana.
            Na twoim miejscu darowałbym sobie pieluchowanie............. dla dobra twojej
            małej
            • seala1 Re: pieluchowanie przy IIc? 18.06.07, 11:49
              My mieliśmy IIc lewego biodra, rozpoznane w 5tym tygodniu. Od razu została
              założona szyna koszli. Po 8 tygodniach usłyszeliśmy "biodra zdrowe". Ale fakt że
              nosiliśmy szynę twardo non stop, zdejmując tylko do przewijania (a to tez jak
              najrzadziej, całe szczęście że pupa Leny była wytrzymała i się nie odparzała
              wink) i na czas kąpieli. Lekarz kontrolujący powiedział, że jak na taką dysplazję
              to udało się ją wyleczyć w bardzo krótkim czasie.
              Na Twoim miejscu leciałabym jak najszybciej do ortopedy, najlepiej prywatnie.
              Mogę polecić Ci jednego bardzo dobrego warszawskiego i jednego z Gdańska, jeśli
              to oczywiście Twoje rejony. A do czasu wizyty rzeczywiście dużo ćwiczeń-kółeczek
              i chociaż szerokie pieluchy. Jeśli masz możliwość noszenia dziecka w chuście
              wiązanej to jest to bardzo dobra profilaktyka przy dysplazji (wiążąc dziecko w
              podwójny x chusta jest mocowana pod każdym dołem podkolanowym wymuszając pozycję
              żabki przy noszeniu).
              Jestem pewna, że będzie dobrze i za jakiś czas dysplazja będzie tylko
              wspomnieniem. Potrzebna będzie tylko duża cierpliwość na samym początku, dzieci
              podobno się przyzwyczajają do aparatów ( u nas było inaczej ale wyjątek podobno
              potwierdza regułęwink A jaki określono Wam kąt alfa?
              • justynat2 Re: pieluchowanie przy IIc? 19.06.07, 09:20
                Witam serdecznie,

                Moja córunia ma 4 tygodnie i 3 dni temu zdiagnozowano dysplazję IId, ale pan
                doktor wpisał też ,że głowa centralnie położona to chyba jakaś pomyłka.
                Koniecznie chcemy iść do jeszcze jednego lekarza. Założyliśmy rozwórkę koszli i
                świetnie ją Tola znosi, ale ja jestem pełna obaw o martwicę, krzywe układanie
                się dziecka i czy jej to nie zaszkodzi, bo jest bardzo jeszcze malutka.
                czytałam też, że do 3 mies. dziecko ma czas a jakiekolwiek rozwórki są wskazane
                po 3 mies. Jeżeli znacie jakiegoś dobrego ortopedę z warszawy to bardzo proszę
                o namiary i dziękuje. Moja Tola normalnie zaczęła się dziwnie układać tzn.
                jeżdzi w boki całymi biodrami (jak jest rozebrana)całą częścią która jest w
                rozwórce, dziwnie to wygląda. Proszę o pomoc
                • exylia Re: pieluchowanie przy IIc? 19.06.07, 11:59
                  Witaj.

                  Lekarz wcale nie musiał się pomylić wpisując, że głowa kości udowej jest
                  centralnie położona. Sama dysplazja nie zawsze oznacza decentracji głowy. ni, a
                  jeszcze wcześniej przez 5 dni szelki PavlikaOczywiście dla świętego spokoju
                  możesz potwierdzić diagnozę u innego lekarza,

                  Co do wyboru ortezy, to zawsze decyduje o tym lekarz. Niektórzy są zwolennikami
                  szyn inni szelek, a jeszcze inni poduszek. Wiek dziecka nie ma większego
                  znaczenia - jedynie takie, że im wcześniej rozpoczęte leczenie tym krócej trwa.
                  Do 3 miesiąca można zrezygnować z rozwórek jedynie w przypadku tzw. dysplazji
                  fizjologicznej - 2a+.

                  Moja córeczka szynę Koszli miała założoną kiedy skończyła 8 tygodni. Nosiła ją
                  non stop. Przewijałam i kąpałam ją w szynie. Wcześniej przez 2 tygodnie nosiła
                  poduszkę Frejki w celu rozciągnięcia mięśni, a jeszcze wcześniej przez 5 dni
                  szelki Pavlika, które okazały sie niewypałem. Od momentu założenia szyny Koszli
                  jeździłam z nią jednak na kontrolę raz w tygodniu. Szynę nosiła 6 tygodni i
                  niestety musiała być leczona wyciągiem ortopedycznym, po którym założono jej
                  gips (miała obustronne zwichnięcie stawów biodrowych).

                  Co do "dziwnego" układania się córeczki, to raczej jest to normalne. Rozwórka
                  wymusza nienaturalne wypychanie miednicy do przodu, a dodatkowo unieruchomienie
                  w pozycji żabki, też wymusza takie ruchy. Warto też kontrolować dziecko, czy nie
                  tworzą się przykurcze. Moja córka po długim unieruchomieniu miała lekkie
                  przykurcze w obu nóżkach. Kiedy córeczka będzie starsza, te ruchy nie będą już
                  tak bardzo nienaturalne, choć do naturalnych będzie im jeszcze daleko.

                  Co do lekarza z Warszawy, to dość dobrą renomę ma dr Okłot. Tu znajdziesz namiary:
                  www.drmed-oklot.waw.pl/
                  • justynat2 Re: pieluchowanie przy IIc? 19.06.07, 13:47
                    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie. Moja Tola uwielbia
                    spać na brzuchu. Czy mogę zdejmować jej rozwórkę raz dziennie, wypieluchować i
                    ułozyć we właściwej pozycji na brzuchu np.na 2 godziny.
                    • exylia Re: pieluchowanie przy IIc? 19.06.07, 15:55
                      Wydaje mi się, że spokojnie może spać na brzuchu nawet bez pieluch. Z tego co
                      pamiętam, takie maleństwo nie rusza się przecież tak bardzo i wydaje mi się, że
                      bez problemu utrzyma nóżki w pozycji żabki.

                      Moją córkę też tak układałam do snu, na czas schnięcia powłoczki z poduszki
                      Frejki i nie zmieniała pozycji, a była troszkę starsza (miała 6-7 tygodni).
                      • seala1 Re: pieluchowanie przy IIc? 19.06.07, 19:17
                        Ja pod koniec noszenia (my mieliśmy ten kłopot że córka nie przyzwyczaiła się do
                        Koszli) też tak układałam ją do snu, tzn zdejmowałam ortezę, usypiałam przy
                        cycku i później hop na brzuszek, nóżki w żabkę i tak spała. Potrafiła mi tak
                        przespać dwie godziny, a w szynie spała po 20 min.....Nie przekręcała się i nogi
                        cały czas " w żabce były"
                  • exylia poprawka 19.06.07, 16:25
                    Dopiero teraz zobaczyłam, co napisałam. No cóż tak to jest, jak się pisze z Małą
                    Przeszkadzajką na kolanach.

                    Zamiast:
                    Lekarz wcale nie musiał się pomylić wpisując, że głowa kości udowej jest
                    > centralnie położona. Sama dysplazja nie zawsze oznacza decentracji głowy. ni, a
                    > jeszcze wcześniej przez 5 dni szelki PavlikaOczywiście dla świętego spokoju
                    > możesz potwierdzić diagnozę u innego lekarza.

                    Powinno oczywiście być :
                    Lekarz wcale nie musiał się pomylić wpisując, że głowa kości udowej jest
                    > centralnie położona. Sama dysplazja nie zawsze oznacza decentracji głowy.
                    Oczywiście dla świętego spokoju możesz potwierdzić diagnozę u innego lekarza.

                    A swoją drogą, to ktoś może wie kiedy moje dziecko opanowało polecenie "kopiuj i
                    wklej" ???? big_grin
                    • justynat2 Re: jeszcze jedno pytanie 19.06.07, 17:18
                      Dzięki

                      Czy ta rozwórka może zaszkodzić dziecku? Ja osobiście jestem konsekwentna i nie
                      ma dla mnie problemu jak trzeba to trzeba. Ale mam obawy co do powikłań po
                      noszeniu rozwórki np. martwica kości udowej. Kilka jest też opinii na forum, że
                      do 3 mieś nie powinno zakładać się rozwórek, że moze narobić więcej złego niż
                      dobrego o i tu mam straszne obawy żeby jej krzywdy nie zrobić. Ona teraz
                      naprawdę świetnie znośi rozwórkę. My mamy jeszcze jeden problem wiotkość krtani
                      i chyba refluks bo tak jej się ulewa cały czas praktycznie. Więc karmić ją
                      muszę wysoko i bardzo długo nośić po jedzeniu aż jej się odbije dobrze i kilka
                      razy wybije wtedy ją mogę odłożyć. Z tym noszeniem jej w rozwórce też jest
                      problem noszę ją plecami do mnie ale w tej pozycji jest taka powykręcana że
                      pewnie jak pójdziemy do neurologa to zaraz powie, że asymetryczna itd. Koniec
                      świata.

                      Pozdrawiam
                      • exylia Re: jeszcze jedno pytanie 19.06.07, 19:39
                        Ryzyko martwicy kości udowej przy prawidłowym leczeniu jest niewielkie. Moja
                        córka nosiła Koszlę przez 6 tygodni non stop. Zdejmował ją tylko lekarz na
                        cotygodniowej kontroli. Następnie po 10 dniowym wyciągu była 6 tygodni w gipsie.
                        Później 6 tygodni Koszli przez całą dobę, która ściągałam do kąpieli i od czasu
                        do czasu, kiedy nosiłam Małą w nosidełku. I na końcu 8 tygodni koszli tylko na
                        noc. Żadnej martwicy nie ma.
                        justynat2 napisała:
                        Kilka jest też opinii na forum, że
                        > do 3 mieś nie powinno zakładać się rozwórek, że moze narobić więcej złego niż
                        > dobrego

                        Uwierz mi w przypadku dysplazji, to nie zakładanie rozwórki może narobić więcej
                        szkody. Rozwórek nie powinno się w zakładać w przypadkach kiedy nie ma do tego
                        wskazań, czyli np. profilaktycznie. Dysplazja IID jest wskazaniem do noszenia
                        rozwórki. Nie zakładanie jej może wydłużyć leczenie, a także spowodować
                        pogłębienie wady. A podwichnięcie czy zwichnięcie o wiele trudniej wyleczyć
                        rozwórką. Sama przeżyłam wyciąg ortopedyczny i gips i nie życzę tego nawet
                        największemu wrogowi. Poza tym martwica kości udowej występuje naprawdę rzadko i
                        leczy się ją dzisiaj z powodzeniem.

                        Co do noszenia dziecka w rozwórce plecami do siebie, to nie ma wygodniejszej
                        pozycji. Musisz tylko dobrze podtrzymywać pod paszkami. Moja Mała była noszona
                        tak non stop, bo leżeć nie chciała a świata była bardzo ciekawa. Żadnych
                        problemów neurologicznych nie miała i nie ma.

                        Pamiętaj im wcześniej rozpoczęte leczenie tym krócej ono trwa. A i jeszcze mi
                        się coś przypomniało. Martwica głowy kości udowej częściej jest spotykana u
                        dzieci starszych leczonych rozwórkami, ponieważ z reguły są już u nich
                        wykształcone jądra kostnienia. Dopóki jąder kostnienia nie ma ryzyko martwicy
                        jest bardzo minimalne.

                        Pozdrawiam.
                        • justynat2 Re: jeszcze jedno pytanie 20.06.07, 10:47
                          Bardzo Ci dziękuję. Ale się dziewczyny namęczyłyście - naprawdę podziwiam Cię.
                          Ja już powoli dochodzę do siebie i biorę sie w garść. Oczywiście Tola jest w
                          rozwórce mimo moich obaw i lekkiego załamania. Teraz śpi na brzuchu
                          wypieluchowana z nogami na żabę.
                          Jesteś doświadczoną mamą i bardzo mi pomogłaś.
                          Dziękuję
                          Pozdrawiam

                        • exylia Poczytaj, może to cię uspokoi :) 20.06.07, 10:51
                          www.medsport.pl/ortopedia/archiwum34/art6.html
                          www.medsport.pl/ortopedia/archiwum22/art9.htm
                          www.medsport.pl/ortopedia/archiwum21/art5.htm
                • seala1 Re: pieluchowanie przy IIc? 19.06.07, 13:06
                  My wybieraliśmy pomiędzy dr. Okłotem a dr. Szymankiem. Byliśmy w końcu u
                  Szymanka. Polecam go z czystym sumieniem. WYbraliśmy go ponieważ dr Okłot nie
                  wykonuje sam USG, natomiast Szymanek wykonuje. Mówiono nam, że lepiej jeśli
                  lekarz, który będzie dobierał orteze sam wykonuje usg. Ale podobno dr Okłot też
                  jest świetny.
                  Jeśli chodzi o dra Szymanka to przyjmuje on w klinice Lim w Mariocie. Na ich
                  stronie znajdziesz terminy wizyt i kontakt
                  • justynat2 Re: pieluchowanie przy IIc? 19.06.07, 13:50
                    Bardzo dziękuję, zapisałam się do dr. SZYMANKA NA 6 LIPCA NIESTETY DOPIERO. aLE
                    UDAŁO MI SIĘ TEŻ ZAPISAĆ DO aNDRZEJA sIONKA PODOBNO BARDZO DOBRY SPECJALISTA NA
                    26.06.

                    pOZDRAWIAM I DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDŹ
                    • lila4 szukamy specjalisty 19.06.07, 16:06
                      Do przychodni idziemy za tydzien,ale chcemy jeszcze skonsultowac sie
                      prywatnie,jestesmy z Bydgoszczy.Córcia ciąle nosi 2 pieluchy i często
                      ćwiczymy.A kąta alfa nam nie wykreślono.Jeszcze raz dziękuję za wszystkie
                      rady.Pewnie zagościmy tu na dłużj.
                      • julka065 Re: szukamy specjalisty 20.06.07, 22:42
                        witam lila 4. Ja też jestem z Bydgoszczy. Moją córeczkę od urodzenia do 7 m-ca
                        leczył dr Kozak z Intercoru a potem zdecydowaliśmy się na Łódź na dr Bika
                        (Exylia podała mi na niego namiary).W Bydgoszczy konsultowaliśmy się m.in. z dr
                        Szymkowiakiem z "Jurasza" i też z lekarzem z Wojskowego Szpitala. Moja córcia
                        od ur. miała zwichnięte bioderka. Jest po frejkach, szynach Koszli, wyciągu i
                        gipsie. Obecnie uczy się chodzić (w aparacie Graniera) mając skończone 15 m-cy.
                        Ale to mnie nie załamuje. Bo najważniejsze jest to, że jest coraz lepiej i może
                        za 3-4 m-ce pożegnamy się z aparatem (na marginesie wszystkie sprzęty super
                        tolerowała). Jeśli mogę Ci w czymś pomóc - pisz na forum bądź emaila. Jeśli
                        mogę Ci doradzić jeśli nawet trzeba to skonsultuj z ortopedą z innego miasta.
                        Ja bardzo chwalę sobie dr Bika. Bardzo kompetentny. Cieszę się, że kilka
                        miesięcy temu trafiłam na to forum i dzięki namiarom od exylii trafiliśmy do dr
                        Bika. Pozdrawiam.
    • lila4 znalazłam kąty ale nie wiem o co chodzi 19.06.07, 18:41
      alfa 46,beta 68, tam gdzie jądra kostnienia są minusy,reszty nie mogę
      odczytać,proszę o pomoc
      • exylia Re: znalazłam kąty ale nie wiem o co chodzi 19.06.07, 19:45
        W linku na górze forum jest opis skali Grafa. Nie ręczę za jej prawidłowość, bo
        jej źródło nie jest znane.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29045&w=51796344&a=51798410
        No i nie wiem, czy w linku są pokręcone nazwy kątów czy to Ty pokręciłaś. Jak
        będę miała chwilkę, to sprawdzę jeszcze w jednym miejscu. Postaram się do jutra
        to sprawdzić.
        • exylia Re: znalazłam kąty ale nie wiem o co chodzi 20.06.07, 11:27
          Te kąty, które podałaś zawierają się w przedziale kątów charakterystycznych dla
          typu biodra IIc.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka