wczoraj mojego 1,5 rocznego synka drapnął w rączke kot, staram się zwierzaka
izolować, ale nie zawsze się udaje, synek chciał się z nim pobawić no i stało
się. Jest się o co martwić?? mąż mnie wyśmiał, że panikuję, ale słyszałam o
czymś takim jak choroba kociego pazura... macie jakieś doświadczenia jeśli
chodzi o małe dziecko + kota w domu? należy uważać czy rzeczywiście
przesadzam?? dodam że synek to okaz zdrowia a kot z racji młodego wieku
całkowicie domowy, nie ma styczności z innymi zwierzętami i w ogóle światem
zewnętrznym
pozdrawiam,
karolina