Dodaj do ulubionych

zadrapanie kota - jest się czego obawiać??

15.02.07, 12:29
wczoraj mojego 1,5 rocznego synka drapnął w rączke kot, staram się zwierzaka
izolować, ale nie zawsze się udaje, synek chciał się z nim pobawić no i stało
się. Jest się o co martwić?? mąż mnie wyśmiał, że panikuję, ale słyszałam o
czymś takim jak choroba kociego pazura... macie jakieś doświadczenia jeśli
chodzi o małe dziecko + kota w domu? należy uważać czy rzeczywiście
przesadzam?? dodam że synek to okaz zdrowia a kot z racji młodego wieku
całkowicie domowy, nie ma styczności z innymi zwierzętami i w ogóle światem
zewnętrznym smile

pozdrawiam,

karolina
Obserwuj wątek
    • janeczka79 Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 15.02.07, 12:31
      Mnie kiedyś w lecie kot podrapał po brzuchu...nie wyglkądało to ładniecrying ale
      posmarowałam aloesem (tym miąższem) i wieczorem nie było śladu.
    • ania7212 Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 15.02.07, 12:49
      Tez mam kota i dzieci i tez czasami zdarzały sie drapniecia.Nigdy nie doszło
      do zadnych komplikacji, ja dezynfekowałam takie rzeczy nalewka bursztynowa i
      było po sprawie.Mysle,ze jesli dziecko nie ma alergii na kota nie powinno dziac
      sie nic niedobrego i wystarczy obserwowac jak zadrapanie sie goi.
      Generalnie uwazac trzeba chociaz nasz kot młodszego syna traktuje baaaardzo
      ulgowo i w razie czego schodzi mu z drogi, starszemu czasami sie oberwie jak
      juz bardzo mu sie sprzeciwia.
      Pozdrawiam Ania
    • kerry_weaver Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 15.02.07, 13:22
      Raczej nie masz się czego obawiać - moja kotka kilka razy podrapala dzieci jak
      były małe, w ramach wyznaczania swoich granic, nigdy nie było żadnych
      konsekwencji, a kotka jest wychodząca, podwórzowa, dezynfekowałam wodą
      utlenioną jak każde inne skaleczenie. Niestety, każde dziecko które chowa się z
      kotem prędzej czy później to czeka.
      • ewaml8 Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 15.02.07, 13:26
        nie masz się czego obawiać, mało to razy w czasie dzieciństwa było się
        podrapanym przez kociaka???pozdrawiam
    • mdzidzia Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 17.02.07, 21:34
      u mnie kot i zadrapania to norma nie robię z tego paniki...a to typowy
      włuczęga ...
      • czarna_maruda Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 17.02.07, 22:45
        Na pewno trzeba porządnie zdezynfekować i obserwować zadrapanie, zwłaszcza
        jeśli kot jest taki co to własnymi drogami chodzi.
        Jest taka choroba zwana "chorobą kociego pazura", nie chcę Cię oczywiście
        straszyć, ale jak czytam te lekceważące odpowiedzi to trafia mnie szlag. Lepiej
        dmuchać na zimne i obserwować

        Poczytaj tutaj: www.wdepresji.fora.pl/about600.html
        • putka2 Re: kot a dziecko 29.04.07, 09:17
          Witam. też mam kotkę perską i 4l. dziecko. Kotka przebywa w domu nie jest
          szczepiona. Obawiam się też innych chorób odzwierzęcych, szczególnie grożnych
          dla dziewczynek. Może przesadzam co o tym myślicie?
          • blueluna Re: kot a dziecko 29.04.07, 10:00

            > Obawiam się też innych chorób odzwierzęcych, szczególnie grożnych
            > dla dziewczynek. Może przesadzam co o tym myślicie?

            Pewnie ze przesadzasz smile
            O jakich chorobach myslisz?
            Bo ja nie znam zadnej choroby odzwierzecej - a tym bardziej takiej ktora mozna
            zalapac od kota, szczegolnie groznej dla dziewczynek wink
            Domyslam sie ze chodzi Ci o toxoplazmoze?
            To Ci powiem ze przechorowanie jej teraz przez Twoja corke, nawet gdyby jakims
            cudem od kotki ja zalapala (szanse na to minimalne - prawie calosc zakazen
            obecnie pochodzi z pokarmem) - to powinnas skakac do gory z radosci - bo
            przejdzie ja kompletnie bezobjawowo lub z lekkim bolem glowy przez dwa dni a
            potem do konca zycia bedzie miala na nia odpornosc.
            I nie bedzie musiala sie martwic podczas ciazy ze akurat wtedy zachoruje.u


            Tak naprawde jedynym potencjalnym zagrozeniem dla dziecka od kota sa pasozyty -
            wiec kota nalezy regularnie odrobaczac.
            Majac jednak swiadomosc ze dziecko wychodzac z domu na trawnik, chodnik - ma
            milion razy wieksze szanse na zalapanie toxokarozy niz w domu.
            Jaja glist zwierzecych i ludzkich wrecz zasiewaja chodniki, trawniki -
            wystarczy by jakis nosiciel (ludzki czy tez zwierzecy) zalatwil sie na trawie a
            potem przez rok obszar wokol tego miejsca w okolicy kilkudziesieciu metrow
            kwadratowych jest silnie skazony. Biorac pod uwage to jak wygladana nasze
            trawniki - chyba rozumiesz o czym pisze.
        • blueluna Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 29.04.07, 09:52
          > Jest taka choroba zwana "chorobą kociego pazura", nie chcę Cię oczywiście
          > straszyć, ale jak czytam te lekceważące odpowiedzi to trafia mnie szlag.

          Rozumiem ze jestes zdania ze przy kazdym zadrapaniu dziecka nalezy spedzac caly
          czas na obserwacji zranienia, najlepiej wywiedziec sie za wczasu o namiary na
          szpitale zakazne i wogole byc caly czas w gotowosci?

          Chyba normalne jest ze rodzice podczas normalnej pielegnacji malutkiego dziecka
          obserwuja jego skore i jesli cos sie ze zranieniem dzieje - czy to powstalym w
          wyniku zadrapania przez kota, wlasnym paznokciem (wiesz co dziecko moze pod nim
          miec?), patyczkiem w parku (to dopiero zaraza) czy czymkolwiek innym - to beda
          dzialac - np. pojda do lekarza.
          Jeli kot skore zadrapal - to juz sie to stalo.
          Odkazenie ma sens tylko w kilka minut od wypadku.
          Potem pozostaje obserwacja - ale bez zadnej paniki czy nawet nastawiania sie ze
          cokolwiek moze sie dziac.
          Jelsi nic naprawde brzydkiego z rana sie nie dzieje - wrecz niewskazane jest
          cokolwiek z nia robic.

          Pierwsze zadrapanie dziecka przez wlasnego kota moze sie odrobine paprac - ale
          kazde nastepne juz mniej - po prostu kazdy kot ma pod pazurami swoista flore
          bakteryjna i organizm czlowieka gdy sie do niej przyzwyczai - bedzie takie
          zadrapania leczyl w try miga - jednak pierwszy kontakt wywoluje zazwyczaj
          wieksza reakcje bo to cos nowego dla ukladu odpornosciowego.
          Wedle wszelkich badan regularny kontakt z tymi charakterystycznymi dla kota
          bakteriami obecnymi w slinie i pod pazurami jest niezwykle skutecznym
          zabezpieczeniem przed rozwojem alergii i astmy oraz chorob atopowych.
          Sa stosunkowo malo grozne - a jednoczesnie stanowia niezly oboz treningowy dla
          rozwijajacego sie ukladu odpornosciowego dziecka.
          Wiesz ze dziecko ktore od urodzenia ma bezposredni kontakt z kotami ma srednio
          3 razy mniejsza szanse na astme niz dziecko ktore tego kontaktu nie ma?

          Moje dziecko ma od urodzenia kontakt z osmioma naszymi kotami nieprzebrana
          rzesza kotow naszych znajomych i klientow.
          Jest to kontakt bezposredni, spi z nimi, bawi sie, je.
          Jak slysze te wszelkie demonizowanie kotow, te rzucane z tonem sensacji hasla:
          choroba kociego pazura, toxoplazmoza - to mnie z kolei trafia.
          Bo dzieki temu kontaktowi i stale cwiczonej odpornosci moje dziecko jest zdrowe
          a nie roslinka - dzieki chorobie ktora zalapal ode mnie, czlowieka, a nie kota.
          • verdana Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 29.04.07, 10:21
            Gdyby zadrapania kotów były groźne, to ludzkość dawno by wymarła.
            • czarna_maruda Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 29.04.07, 13:26
              "Chyba normalne jest ze rodzice podczas normalnej pielegnacji malutkiego
              dziecka
              obserwuja jego skore i jesli cos sie ze zranieniem dzieje - czy to powstalym w
              wyniku zadrapania przez kota, wlasnym paznokciem (wiesz co dziecko moze pod nim
              miec?), patyczkiem w parku (to dopiero zaraza) czy czymkolwiek innym - to beda
              dzialac - np. pojda do lekarza."

              No to o to właśnie mi chodziło. Nie o ślęczenie całą dobę nad zadrapaniem,
              tylko zwracanie uwagi czy nic się nie dzieje. I tyle.
              • blueluna Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 29.04.07, 13:29
                > No to o to właśnie mi chodziło. Nie o ślęczenie całą dobę nad zadrapaniem,
                > tylko zwracanie uwagi czy nic się nie dzieje. I tyle.

                Ale przeciez tak sie robi.
                Wiec to ze ktos napisze ze takim zadrapaniem nie nalezy sie przejmowac - nie
                jest lekcewazeniem sprawy ale po prostu normalnym podejsciem.
                • putka2 Re: do blueluna dzięki 29.04.07, 15:22
                  Dziękuję Ci za wyczerpującą wypowiedź, jestem o wiele spokojniejsza o córkę.
                  Nie dziw się że się boję, ponieważ o kota zrobiła się niemalże awantura u mojej
                  mamy, która przez 12 lat miała kota, a za parę miesięcy mój brat się żeni i
                  jego przyszła żona obawia się o swoją przyszłą ciążę. Nie chciałam aby z powodu
                  kota ( jest piękny, perski, 3 kolorowy )były animozje wzięłam go do siebie
                  trzy dni temu, zaaklimatyzował się bardzo szybko, jest spokojny chociaż sam
                  siedzi w domu po 10 godzin jak pracujemy. Sama się sobie dziwię że nie
                  powiedziałam jej pare słów do rozumu,a nie lubię ludzi konfliktowych i
                  panikujących. jeszcze raz dziękuję.
    • gemmavera Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 30.04.07, 12:17
      pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_kociego_pazura
      Jak widać, nie jest to groźna choroba. smile Czyli bez paniki.
    • figrut Re: zadrapanie kota - jest się czego obawiać?? 30.04.07, 15:21
      Mamy dwa koty domowo-strychowo-podwórkowe. Zawsze któreś z dzieci jest w jakiś
      sposób zadrapane [najczęściej w skutek zbyt intensywnych pieszczot] i jeszcze
      nigdy nic złego z tego nie wyniknęło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka