madzialenasi
24.03.07, 21:37
Zacznę od początku...No więc moja córcia m 9 miesięcy. Jak miała 5 miesięcy
stwierdzono u niej alergie nie wiadomo na co. I wtedy się zaczeło ja (
karmiąca piersią) na diecie bezmlecznej,bez jajecznej itd. Kaja oczywiście
oprócz piersi tylko produkty sojowe. Uczulenie nie ustępowało. Robiłyśmy
testy z krwi i nic. Prałam w płatkach mydlanych i nic. Skórka poprawiła jej
sie po stosowaniu maści robionej ( straszliwie tłustej). Raz przez przypadek
kupiłam zwykłe bebiko i okazało sie,że nie miała wysypki. Po dziś dzień
podaje jej zwykłe mleko i jest w miare dobrze, ale dodam ,ze nadal stosuję
robioną maść. Wczoraj byłam na badaniu polem magnetycznym, które wykazalo,że
w organiżmie Kaji i moim jest lamblia. Jak wygląda leczenie? Przychodnia w
której byłam, jest przychodnią homeopatyczną a nie ukrywam,że nie dokońca w
homeopatię wierzę( po homeopatycznym leczeniu grypy miałam poważne
powikłania). Pani w przychodni zaprasza mnie na dalsze leczenie ale jest to
strasznie kosztowne. Mam pytanie, czy miałyście podobny problem? We wtorek
idę do naszego lekarza. Mam nadzieje ,ze nam pomoże.