Dodaj do ulubionych

liszajec/liszaj

17.10.07, 11:12
u mojego synka lekarka zdiagnozowała lizaja na buzi. dostał maść do
smarowania. Mam pytanie do mam które borykałay się z tym probleme,
czy to da się wyleczyć do końca, czy jak juz się zaraził to bezie
nawracało.
Obserwuj wątek
    • storczyk70 Re: liszajec/liszaj 17.10.07, 13:56
      My mieliśmy taki sam problem, tyle że na brzuchu i odrobinę na buzi.
      Długo leczyliśmy. Lekarz do kąpieli kazał dodawać odrobinę
      nadmanganianu potasu (woda zabarwiała się na jasny róż. Wycierać
      papierowymi ręcznikami. Liszaj może zarazić innych. Tylko
      ja "oporządzałam" dziecko. Potem dokładnie myłam ręce. Wszystko
      minęło - rok temu. Nawrotu nie było i nie wiem czy może się zdarzyć.
    • asik321 Re: liszajec/liszaj 17.10.07, 21:08
      Witam, właśnie mieliśmy niedawno ten sam problem (nosek , powieki,
      brwi)Trzeba pilnować,żeby dziecko się nie drapało bo to się szybko
      roznosi i często myć rączki.Dobrze same zmiany po myciu osuszać
      ręczniczkiem jednorazowym. Jako,że jest to bakteryjne zakażenie
      skóry (gronkowce lub paciorkowce)-u nas była maść z antybiotykiem -
      atecortin (po pierwszym dniu ze strupków przestało się sączyć) i do
      tego doustnie 7 dniowa kuracja antybiotykiem (u nas zinnat).Po
      tygodniu nie było śladu. Oczywiście nie można dziecka posyłać do
      przedszkola w tym czasie ( zaraża).Dorośli chyba trochę odporniejsi
      bo mnie to nie dopadło (chociaż zdarzają się i takie przypadki, ale
      raczej przy spadku odporności). Wystarczy przestrzeganie zwykłej
      higieny i częste mycie rąk. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka