karanissa
03.01.07, 08:55
Witam,
Moj trzyletni synek nabawil sie zapalenia ukladu moczowego. Po raz pierwszy
zetknelam sie z tym w praktyce.
Dzien przed Wigilia dostal temperatury - 35,8 st. Zbilam, na drugi i trzeci
dzien byl juz tylko stan podgoraczkowy, a potem juz wszystko ok. Oprocz tego -
zadnych innych objawow typu katar/kaszel. Nie poszlam do lekarza, ale
bacznie obserwowalam synka. Wczoraj synek wstal ze stanem podgoraczkowym i
czesto siusial. No i do lekarza - po skierowanie na badanie moczu. A po
poludniu synek mial juz temperature 39,4 st.
Wynik nie byl rewelacyjny: leukocyty 10-20 wpw i liczne bakterie.
Pojechalismy z nim wieczorem do przychodni dyzurnej, gdzie lekarka
potwierdzila moje obawy co do ZUM i przepisala Zinnat. Nie robilam posiewu. W
nocy temperatura znowu znacznie podskoczyla, zbilam i teraz na razie nie ma.
Nie skarzyl sie ani nie skarzy na bol przy siusianiu i juz siusia normalnie,
nie tak czesto jak wczoraj rano.
No i teraz mam mase pytan i watpliwosci:
Ile trzeba czekac na poprawe stanu zdrowia po tym Zinnacie? Czy jesli dzisiaj
w nocy bedzie sie utrzymywac temperatura, to leciec jutro z rana do lekarza
po zmiane antybiotyku lub po skierowanie na posiew?
Jak to w ogole jest z tym ZUMem - czy bedzie to-to nawracac?
Z czego w ogole bierze sie to zakazenie - synek nie mial biegunki, nie chodzi
na basen, skad w takim razie bakterie?
No juz nie wiem, jestem przerazona, ze to moze sie skonczyc szpitalem,
powiedzcie, na co zwracac uwage, czego pilnowac, o co prosic lekarza - nie
chce przegapic jakiegos waznego znaku z organizmu synka.