Dodaj do ulubionych

Alergia w Stanach Zjednoczonych

08.04.05, 23:09
Kochane, moze jest tu ktos z USA i doradzi, jak wyglada tu leczenie alergika?
Ja mam dwoch alergikow w domu i przyjezdzajac tu (5 miesiecy temu) myslalam,
ze jakos moze tu bedzie lepiej niz w Polsce, bo badania i wiedza na innym
poziomie..a tu nic. Od dwoch miesiecy mam umowiona wizyte u alergologa na 21
kwietnia i czekam. Daje Claratine, ale teraz zrobilo sie cieplo i maly
strasznie kicha i ma zawalony nos.. Prosze napiszcie, jak wyglada leczenie
tutaj i co tak naprawde uczula? Jedzenie jest tak strasznie zlozone i
modyfikowane, ze ciezko poznac, na co syn reaguje. Doradzcie cos prosze.
Mama dwoch synowsmile
Obserwuj wątek
    • aagas78 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 09.04.05, 03:42
      Witam,

      Powiem Ci z mojego doswiadczenia:wcale nie jest lepiej, na dobrego lekarza
      ciezko trafic, a ze Stany sa 'dlugie i szerokie'to czasami szukanie takiego
      jest przyslowiowym szukaniem wiatru w polu, no chyba, ze z rekomendacji trafisz
      od razu na dobrego specjaliste. Inna sprawa, ze sa ich tutaj cale rzesze, ale
      wszyscy klepia na te same kopyto, czyli sterydy, wizyty 15 min, bron Boze, zeby
      rodzice zaczeli dzielic sie swoimi spostrzezeniami, a jeszcze gorzej zeby
      zadawali pytania.
      Piszesz, ze musisz czekac az 2 miesiace na wizyte, czy to jest jakis super
      specjalista, czy ze wzgledu na ubezpieczenie(masz HMO czy PPO). Jak masz HMO to
      masz ograniczony wybor lekarzy, do ktorych mozesz isc i z reguly dluzsze
      terminy, ale za to prawie calkowite pokrycie kosztow. Z PPO jest mniej wiecej
      odwrotnie.
      Jesli Twoje dzieci sa powyzej 3 roku zycia mozesz ewentualnie pomyslec o jakis
      testach na alergeny( z tego co piszesz jedno z dzieci dalej reaguje alerg i nie
      wiesz na co. Naprawde warto poczytac tutaj na forum co inne mamy pisza na temat
      testow skornych i z krwi u swoich dzieci. Bedziesz miala wtedy rozeznanie i nie
      dasz sie naciagnac na jakies niepotrzebne testy.Lekarze uwielbiaja przepisywac
      sterydy i zlecac niepotrzebne testy, wiadomo chodzi o kase i nie trzeba
      poswiecac tyle czasu pacjentowi i wysluchiwac "gadania rodzicow".
      Powiedz skad jestes, ja mieszkam w Kalifornii i caly czas szukam alergologa z
      prawdziwego zdarzenia.

      Pozdrowienia ze sllonecznej Kalifornii
      Agnieszka
      • patka.f Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 10.04.05, 01:46
        Ojej, przeraza mnie to co piszesz..Troche sie juz przyzwyczailam, do tych
        rozczarowan amerykanskichsmile...no ale to nie jest dobre, bo chodzi przeciez o
        zdrowie dzieci! Doswiadczylam juz braku zainteresowania ze strony pediatry, ale
        alergologa jeszcze nie zdazylam poznac. Mamy ubezpieczenie dosc drogie-Keystone
        (550$ na miesiac za mnie i dwojke dzieci, bo maz ma z pracy) Myslalam, ze bedzie
        ono jakios lepsze, bo wiadomo jak to przy dzieciach..A mam dwoch synkow- prawie
        5 latniego Mikolaja i 20-miesiecznego Rafalka, ktorego juz drugi dzien odstawim
        od piersi. Reaguja mi tu alergicznie a ja nie bardzo wiem na co.. Dziekuje za
        odzew i prosze o jakies rady, bo nie naleze do osob, ktore bez zastanowienia
        roba, co lekarz kazesmile
        Pozdrawiam z Philadelphii (stan Pensylwania)
        • aagas78 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 10.04.05, 09:55
          Ja wiem, ze podejscie niektorych lekarzy jest dla nas frustrujace. Wyglada to
          tak, ze samej trzeba zrobic prace domowa, przerzucic stosy literatury, zeby
          ocenic, czy to co powie lekarz jest dobre dla dziecka czy nie.W koncu to nasze
          dzieci, a nie kroliki doswiadczalne(bez urazy do tych zwierzatek).
          Twoj mlodszy synek na pewno je mnostwo rzeczy i teraz trudno ocenic co go moze
          uczulic, a do tego jeszcze dochodzi otoczenie. A moze cos zmieniliscie w jego
          otoczeniu, albo jakies nowe kosmetyki czy proszki. Ja w przypadku mojej corki
          zaczelam zmiany od otoczenia, do tego zmienilam wode z kranu na specjalna dla
          dzieci,do tego jeszcze ubranka. Jesli kupujesz ubranka w intensywnym
          niebieskim, zielonym, czy czarnym kolorze to tam sa barwniki, moze cos takiego
          uczula. Powiem ci, ze moja corka nie moze nosic rzeczy z Old Navy(za duzo
          barwnikow), a z Gap czy Gymboree jest lepiej( bawelna lepsza, mniej intensywne
          kolory).Macie duzo dywanow, kwiatow w domu? Takie podstawowe rzeczy przychodza
          mi do glowy. Mozesz wrzucic w wyszukiwarke alergeny kontaktowe.
          Z jedzeniem to rzeczywiscie ciezko bedzie, czasami jest tak, ze dziecko cos je
          przez dluzszy czas i jest ok, a potem nagle po jakims czasie uczula sie na to.
          W mojej rodzinie byl taki przypadek:moj kuzyn jadl przez 1,5 roku mleko i nagle
          zaczal miec reakcje alergiczne, tzn spuchl bardzo. Zrobili mu badanie z krwi i
          okazalo sie, ze ma uczulenie wlasnie na mleko> I badz tu madrym. Potem po
          jakims czasie mu przeszlo. Mozesz dokladnie przesledzic diete swojego dziecka,
          czy nie ma tam jakis typowo silnych alergenow typu czekolada, bialko kurze,
          gluten, pomidory, truskawki.....itd. A moze chemia w jedzeniu mu zaszkodzila.
          Ja swojej corce kupuje jedzenie w ekologicznych sklepach typu Whole Foods, albo
          Wild Oats. Ostatnio odkrylam, ze kosmetyki, ktore z polecenia dermatologa
          uzywalismy dla malej(Cetaphil cleansing gel)maja mnostwo szkodliwych substancji
          (parabeny, glikole). A na opakowaniu pisze, ze zrobiony specjalnie dla skory
          niemowlat. Naprawde trzeba tutaj z wszystkim uwazac. Teraz np stosujemy organic
          aloe vera juice rozcienczony z woda do kapieli i przemywania skory, uszek i nam
          pomaga, do tego aquaphor i eucerin krem, oilatum plyn.Czekam tez na krem
          Aderma, ktory mama mi wyslala poczta.Mialam probke i sie sprawdzil. SVR
          zupelnie nie pasowal( podejrzewam, ze chyba mocznik ja podraznil, miala skore
          jakby byla poparzona).
          Jaka mieszanka karmisz swojego synka po odstawieniu piersi? Ja zaczelam od
          Enfamil, zwykla formula dla zdrowych dzieci, bo zupelnie nie wiedzialam, ze
          moja corka moglaby wykazywac jakies reakcje alergiczne na mleko krowie.Niestety
          ta formula jej nie sluzyla. Sprobowalismy Nutranmgen i tez nie, teraz jest na
          Isomil(sojowe.). Jest duzo lepiej, ale mimo wszystko mala ma problemy ze
          swiadem. Moja corka ma skonczone 8 msc i na razie pije to sojowe i je kasze
          jaglana. Marchew, kukurydza, ryz, yams, banany, owies nie przeszly. Takze
          probuje teraz z indykim.
          Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieje, ze wpadniesz na jakis trop tego co
          uczula.
          Agnieszka
          • patka.f Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 11.04.05, 17:48
            Witaj ponownie. U moich dzieci po przyjezdzie tu alergia rozszerzyla sie na
            skore (b wysuszona- jak u strszych osob, swedzoca, u starszego syna czerwone
            krosty z pecherzami i skora sie luszczy)W Polsce nigdy nie mialam z tym klopotu.
            Uzywam juz specjalnych olejkow do kapieli i Eucerin i Ojlatum..Troche pomaga
            (jak nie zapomne o posmarowaniusmile Poza tym w mieszkaniu nie mam zaslon, kwiatow,
            a dywany tylko dwa male..Problemem sa natomiast MYSZY Pisalam juz o tym kiedys
            wczesniej, ale niestety, mieszkam w apartamencie i nie sposob sie ich
            pozbyc.Wiem, ze dzieci i maz sa na nie uczulone, ale nie moge nic zrobic, Zmiana
            miejsca zamieszkania tez nie wchodzi za bardzo w rachube, bo nie chca nas z tad
            wypuscic (umowa podpisana na rok) a na placenie za mieszkanie w dwoch miejscach
            nas nie stac..Zamierzam jednak w najblizszym czasie wezwac komisje z
            Departamentu Zdrowia czy jakos tak- moze oni mi cos pomoga..
            Poza tym zrobilo sie cieplo i cos pyli...bola ich oczy, kichaja, leci katar a
            teraz juz chrypka i kaszel... Na razie czekam.
            Co do jedzenia to jest tak jak piszesz. Moj starszy syn przez pierwsze 2,5 roku
            nie mial uczulenia na mleko (zero objawow) a potem okazalo sie ze je ma. W
            Polsce byl na mleku kozim, ale tu nie moglam nigdzie dostac wiec pije sojowe.
            Mlodszemu tez daje sojowe- ale nie bardzo chce w ogole pic Czasem zje z jakimis
            platkami troche..albo kaszke ryzowa. Ot co Mieszanek mu nie daje- bo nie chce
            ich jesc.
            Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
            Patrycja
            • aagas78 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 12.04.05, 00:58
              Wiesz, ta wysuszona skora to najprawdopodobnie od wody. Ja jak wyjde z pod
              prysznica to czesto mam takie czerwone placki, czasami to wyglada jak
              ugryzienie komara i swedzi jak dotkne, do tego na twarzy mam doslownie skorupe.
              My w zwiazku z tym mamy zamiar zamontowac filtr do wody uzywanej do prania,
              mycia, w kuchni. W Waszym przypadku to oczywiscie nie ma sensu skoro mieszkacie
              w apartamencie. Ja moja corke kapie w przegotowanej, destylowanej wodzie. Tak
              mysle, co mozesz zrobic to kupic taki przenosny filtr na glowke prysznica,
              ktory oczyszcza wode z chloru. Sa tez filtry usuwajace wapno z wody, woda jest
              bardziej miekka i chyba delikatniejsza dla skory.(mozesz dostac w Home Depot
              albo Lowes)
              Z tymi myszami to skandal. Z tego co sie orientuje,to jak caly kompleks jest
              zaniedbany i nie tylko u was sa myszy to istnieje Renter's Association i oni
              moga wezwac komisje do zbadania. Walczenie z Management Company na wlasna reke
              jest raczej nieefektowne.Oni maja swoje sposoby, zeby sie od wszystkiego wymigac
              (prawnicy).
              Mleko kozie ja kupuje w Whole Foods,albo Wild Oats, albo Trader Joe's.Mozesz
              poszukac w swoich lokalnych supermarketach.Ja mam Safeway, Albertson.
              Takie objawy jak lzawiace oczy, kichanie, zapchany nos, kaszel to ma moj maz.
              Jak kiedys mieszkal na East Cost(new York) to takie objawy mial chyba z 3 lub 4
              razy do roku. To jest tzw, 'hay fever'. Jego podrazniaja wlasnie te pylki.
              Odkad przeniosl sie do kalifornii, jego alergia zelzala i teraz ma tak raz na
              rok.(na wiosne).On teraz bierze Alavert i mu to akurat pomaga.
              Moze Twoj alergolog zleci Ci badanie wlasnie na te pylki, ale skoro sama
              zaobserwowalas, ze cos jest nie tak to juz chyba nie ma sensu. Tak mi sie
              przypomnialo jeszcze, moze sprawdz co w Twojej okolicy pyli i zobacz na reakcje
              krzyzowe z jedzeniem typu jak pyli brzoza to jak dziecko je w tym okresie
              jablko czy gruszke(nie pamietam dokladnie)to ma na nie uczulenie.Spytaj sie
              alergologa.
              Ja malej podaje sojowa formule, ale osobiscie nie jestem zupelnie do niej
              przekonana.(mala ma caly czas zapchany nosek) Jutro mam wizyte u
              pediatry/alergologa i porozmawiam miedzy innymi o tym. Czytalam na tym forum,
              ze sojowe ma duzo hormonow zenskich(estrogenow) i
              jest uzywane dla kobiet w menopauzie. Poszukaj tego koziego mleka, powinnas
              znalesc.
              Tak na koniec mi sie przypomnialo, meza bratanek tez ma hay fever i mieszkajac
              w kalifornii mial z tym caly czas problemy, ale do tego jeszcze dochodzilo
              uczulenie na psa. Odkad wyjechal na college do santa barbara, alergia mu sie
              wyraznie cofnela, a ze jego campus byl bardzo blisko oceanu, to wlasnie w tym
              upatrywal przyczyny poprawy. Takze moze i wam ten ocean moglby pomoc.

              Pozdrowionka
              agnieszka
                • aagas78 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 12.04.05, 08:33
                  Jesli chodzi o ocean, to, zeby on pomogl to trzeba chyba troche nawdychac sie
                  oceanicznego powietrza,ale maszerujac brzegiem plazy. Taki jednodniowy pobyt w
                  morskim powietrzu na pewno wyszedlby na dobre kazdemu, kto meczy sie z
                  alergiami na pylki, czy jakimis zanieczyszczeniami powietrza.
                  My tez mieszkamy blisko oceanu(40 min do Santa Cruz), ale jego dobroczynny
                  wplyw dopiero czujemy jak jestesmy na miejscu, dlatego tak czesto jak tylko
                  mozemy staramy sie robic takie jednodniowe wypady nad ocean. Wdychamy wtedy
                  tyle oceanicznego, najodowanego powietrza ile wlezie. Moja corka czesto
                  zasypia w nosidelku juz po kilkunastu minutach chodzenia po plazy, chyba szum
                  fal ja uspakaja no i buzka tez robi sie ladniejsza.

                  Pozdr.
                  Agnieszka
            • cytrynka3 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 15.04.05, 03:30
              Patka
              Pozdrawiam ze Stanu Waszyngton. Może zamiast sojowego spróbujecie mleko ryżowe?
              Jest o wiele smaczniejsze, ja znalazłam dwa smaki, original i vanilla.
              Co do alergii w Stanach, to faktycznie kiepsko z leczeniem. Julcia ma słabą
              alergię na białko jaja i orzechy ziemne (tylko to wyszło w testach z krwi), ale
              zanim się o tym przekonałam (nie miała za bardzo wysypek), to miała 5 razy z
              rzędu zapalenie ucha i 5 razy antybiotyk. Kiedy się urodziła mieszkalismy na
              Florydzie. Lekarz przepisał jej hydrokortyzon na twarz i jakis jeszcze
              mocniejszy steryd, kiedy miała 4 miesiące. Nie isteniej coś takiego jak dieta
              eliminacyjna dla mam karmiących. Po dwóch porodach (drugi w Waszyngtonie już)
              dostałam do jedzenia ciasta czekoladowe, truskawki, kawę z mlekiem itd.
              Domiś miewa krostki (ale ja używam mleka do kawy, teraz zamierzam odstawić na
              jakiś czas) i pani doktor powiedziała, żeby się nie przejmować, jak skończy pół
              roku to zrobimy testy z krwi (nie zrobimy, bo są drogie), czyli nie muszę
              przechodzić na dietę. Śluzowatymi (niektóre składają się tylko ze śluzu),
              zielonymi kupkami mam się nie przejmować do czasu, kiedy pojawi się krew. Tyle
              na temat leczenia alergii w USA.
              Cytrynka
    • patka.f Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 13.04.05, 15:51
      Dziekuje za cenne rady. My bylismy nad samym oceanem dopiero raz, bo samochod
      mamy nie calkiem sprawny..
      Co do pylenia, to wiem, ze moj starszy syn jest uczulony na pylki brzozy m.inn.,
      ale moze wiesz na jakich stronach w internecie mozna sprawdzic, co teraz pyli w
      naszych okolicach w Stanach? Niestety jeszcze sama nie znalazlam..Bede wdzieczna
      za jakis link.
      Pozdrawiam i zycze milego dnia.
      Patrycja
      • aagas78 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 13.04.05, 19:47
        Witam,

        Jesli wiesz na pewno, ze to sa pylki brzozy, to koniecznie zwroc uwage na
        interakcje brzozy z produktami zywnosciowymi. One zdecydowanie moga pogorszyc
        samopoczucie.One moga uczulac wlasnie w tym okresie kiedy kwitnie brzoza, a
        ogolnie nie szkodza. Ja mam chyba jakis magazyn opisujacy takie zaleznosci.
        Dzisiaj poszukam.Moze uda sie Tobie znalezc takie inf takze na tym forum.
        Co do pylkow, to mam takie inf:

        www.lpch.org/DiseaseHealthInfo/HealthLibrary/allergy/pollen.html
        www.allergyhealthonline.com
        www.allergy.com/living_allergies/allergy_by_season.do
        www.aaaai.org/nab/index.cfm?region=western&p=map
        Niestety nie udalo mi sie skopiowac tych stron jako links, ale mozesz dac na
        copy i potem paste w wyszukiwarke.

        Dokladnie ta ostatnia website podaje ci w jaki regionie pyli i jakie jest
        stezenie pylkow(pollen counter)-szukaj pod ta nazwa.
        Mozesz wejsc na google i wpisz:seasonal allergens+areas
        Znajdziesz duzo informacji.

        Poza tym:
        Which plants produce pollen that cause allergic reactions?
        Plants that have powdery granules of pollen that are easily blown by the wind,
        include the following:
        trees - oak, western red cedar, elm, birch, ash, hickory, poplar, sycamore,
        maple, cypress, walnut, and others.


        grasses - timothy, Bermuda, orchard, sweet vernal, red top, some blue grasses,
        and others.


        weeds - ragweed, sagebrush, pigweed, tumbleweed, Russian thistle, cockleweed,
        and others.
        Most flowering plants, such as roses, have heavier, waxy pollens that do not
        trigger allergies.

        When is "pollen season?"
        Each plant has a pollen season. It usually starts in the spring, but may begin
        as early as January in the western areas of the US. The season usually lasts
        until October.
        Can allergic rhinitis in pollen season be prevented?
        To lessen the effects of allergic rhinitis during pollen season, the American
        Academy of Allergy, Asthma, and Immunology suggests the following:
        Keep windows closed at night and use air conditioning - which cleans, cools,
        and dries the air.


        Minimize outdoor activities early in the morning, between 5:00 and 10:00 a.m.,
        when pollen is most prevalent.


        Keep car windows closed when traveling.

        .


        Take vacations in areas where pollen is not as prevalent - such as the ocean.


        Give your child his/her medications, as prescribed by his/her physician.


        Minimize your child's time spent outdoors when the pollen count is high.


        Do not rake leaves or have your child jump in piles of raked leaves during
        pollen season.


        Do not hang your child's bedding or clothing outside to dry.

        Mam nadzieje, ze znajdziesz duzo przydatnych informacji.

        Serdeczne pozdr
        Agnieszka
    • bea_mama Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 14.04.05, 14:51
      To moze i ja sie dopisze bo mam w domu mega alergika. Temat nas dotyczy bo Zuza
      urodzila sie w NM i nadal mieszkamy w Stanach tyle tylko, ze teraz w NY. Po
      kilku wizytach-niewypalach trafilismy wreszcie na swietnego pediatre -
      Filipinczykasmile ktory polecil nam zrobienie badan na celiakie i wyszukal nam
      nawet najlepszego w stanie NY specjaliste. Niestety ow specjalista nie jest w
      zadnym ubezpieczeniu i trzeba za wizyte placic z wlasnej kieszeni (ponad $300).
      Znalezlismy jednak fajna kobiete pediatre-dietetyka-gastrologa, ktora nam
      zasugerowala, ze jesli Zuzia jest uczulona na mleko, to Nutramigen rowniez moze
      ja uczulac, wiec zasugerowala zmiane mleka. Poszlismy za jej rada i .... jak na
      razie jest rewelacyjnie! Dajemy Zuzce EleCare - tragicznie drogie ($47 za
      puszke na 5 dni), ale od tygodnia nie ma zupelnie zadnych zmian na skorze i
      wyglada na to, ze egzema sie cofnela (a byla tragiczna). Sama jestem w szoku!
      Nie daje jej zadnych lekow, nawet Zyrtca nie dostaje. Nie smaruje jej
      sterydami, ani Elidelem (kiedys czesto uzywalam). Uzywamy jedynie Aquaphor -
      podobne do wazeliny - swietnie natluszcza skore - sama tez go uzywamsmile I
      oczywiscie dieta, a z tym nie jest latwo, bo Zuza jest uczulona na gluten,
      mleko, zoltko, bialko, drozdze, wolowine, banany...itd.itd.
      Pozdrawiam
      • tosia77 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 14.04.05, 16:54
        my mieszkamy w nj.moj synek pije bebilon pepti 2-sprowadzam go z polski.jego
        skorka jest brzydka szczegolnie na policzkach.czy mleko o ktory piszesz mozna
        kupic bez recepty i w jakim sklepie????
        ja tutaj jeszcze na dobrego lekarza nie trafilam a bylam juz o alegologa i
        dwoch roznych dermatologow.
          • tosia77 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 14.04.05, 18:08
            "moj" alergolog obejrzal skore malego i powiedzial ze to egzema.zalecil elidel
            ale po ostanich doniesieniach kazal go odstawic.poprosilam o wykonanie jakis
            testow -maly mial wtedy 8 mies.z testow wyszlo ze jest uczulony tylko na
            kukurydze i groszek wszystko inne ok.alergolog trzyma sie mysli ze jesli tak
            wyszlo tak musi byc.na moje pytania rozklada rece,nic nie potrafi mi
            doradzic.nawet nie proponuje nastepnej wizty nie widzi sensu-maly ma wyrosnac i
            juz.odnosnie dermatologa wybralam sie kiedys bo maly dostal dodatkowo wysypki
            na pupie i siusiak byl okropnie czerwony-myslalam ze sobie go urwie.najpierw
            mialam rozmowe z praktykantka powiadomilam ja ze maly ma egzeme.potem wszedl
            doktor i spod drzwi stwierdzil o maly ma egzeme-nie obejrzal go wizyta trwala
            kilka minut.dal mi recepte na steryd ktora wyrzucilam do kosza zaraz po
            wyjsciu.nie wiem moze kiedys uda mi sie trafic na dobrego specjaliste.
        • aagas78 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 14.04.05, 19:00
          Te mleko elocare sprawdzilam na yahoo.com i wychodzi, ze chyba mozna go kupic
          bez recepty
          www.allegromedical.com/home/moreinfo.asp?P=190340&S=4048&C=522&M=15227.
          Tak myslalam, ze sama moze sprobuje go, wczesniej oczywiscie pytajac pediatre,
          ale jak wyczytalam informacje na powyzszej website, jest to mleko dla dzieci
          rocznych i starszych niz rok. W moim przypadku to odpada, moja mala ma 8.5
          miesiaca.
          Tak myslalam o zmianie formuly bo niestety zauwazylam jak mala po wypiciu
          chociazby 4 oz po jakis 5 min zaczyna sie czerwienic na buzi i drapac. Daje jej
          teraz wiecej stalego jedzenia(jaglana, indyk)i jest lepiej.Tak mi wyglada, ze
          po 3,5 miesiaca picia sojowej chyba uczulila sie na nia, a ja myslalam, ze to
          zawsze nowe jedzenie co jej wprowadzam, a ona zawsze po kazdej nowosci musi
          dostac swojego mleczka, bo inaczej byl wrzask na caly dom. Probowalismy
          ostatnio od nowa Alimentum, Nutramigen i miala po tym zolte wypryski i czerwona
          buzie. Takze te sojowe to najmniejsze zlo.Tak wyglada mi, ze ona nie toleruje
          zbytnio zadnych formul na dluzszy czas, na szczescie jest na tyle duzo, ze
          jakos uda nam sie zmniejszyc mleko do wymaganego minimum(18-20 oz na dobe) w
          tym wieku. Troche ciezko, bo straszny z niej mlekopijec.

          pozdr
          Agnieszka
          • bea_mama Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 14.04.05, 20:35
            Sprawdzilam opis na EleCare i tam jest instrukcja robienia mleka dla "infants"
            i "childrens over 1 year", wiec rozumiem ze dla niemowlakow tez jest dobre, ale
            lepiej wczesniej spytac pediatre.
            Musze tez powiedziec, ze to mleko smakuje rewelacyjnie. Nutra w porownaniu z
            nim to prawdziwy syf.

            Co do wymaganego minimum, to nam pediatra powiedzial ze Zuzka (17 m-cy) powinna
            pic 24 oz mleka dziennie (jesli nie je nic innego mlecznego), a dietetyk-
            gastrolog powiedziala, ze to bardzo duzo i spoko moze pic tylko polowe tego. I
            badz tu madrym...
            • aagas78 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 15.04.05, 20:35
              Witaj bea_mama,

              Ciesze sie, ze napisalas o tej formule. Moj pediatra na moje pytanie o zmianie
              formuly, oczywiscie po wczesniejszej naszej rozmowie, ze dziecko reaguje
              alergicznie i na mleko krowie i nawet na ten hydrolizat(alimentu czy Nutram)i
              na sojowe(jakby mniej)powiedzial, zebysmy jeszcze raz sprobowali z Nutra. Nawet
              dal nam 16 oz za darmo. My oczywiscie sprobowalismy i nic z tego. Tak myslalam
              juz, ze moze wyeliminuje jakos te mleko i dam ja wylacznie na stale jedzenie,
              ale nie wiedzialam jak zapewnic jej witaminy i mineraly z mleka.
              Chcialam jej dac jakie witaminy no ale zanim to mialam zrobic to oczywiscie
              spytalam sie lekarza, a ona mi mowi, ze 18-20 oz formuly dziennie ma dawac
              dziecku te wszystkie witaminy i min i ze zadnych witamin mi nie poleca. Dodam,
              ze to juz drugi lekarz pediatra tak twierdzi. Zmierzyla jeszcze malej glowke,
              wzrost, pytala sie czy siedzi sama, czy probuje wstawac, czy czolga, my
              mowimy, ze tak mala to wszystko robi, i ona juz definitywnie zaprzeczyla
              jakakolwiek suplementacje.
              Takze sadze, ze sprobuje zamowic ta formule EleCare. Wczesniej nie moglam
              znalesc tej inf, ze ta form jest tez dla dzieci pon 1 roku, bo wpisywalam
              eleCare, a widze, ze robi to duze roznice. Teraz widze, ze producentem jest
              Ross i jest ona ok dla infants.Jak on podaje to taka jedna 14 oz puszka ma nam
              dac 95 fl oz, to moze wystarczy na 4 dni.
              Z tego co napisalas, to ta formula nie jest taka zla w smaku. To fajnie, bo do
              Nutram ciezko ja bylo namowic, a ze mala nie moze zyc bez mleka, tak wiec
              sprobujemy.

              pozdr
              Agnieszka
              • bea_mama witaminy, wapn, mleko EleCare 15.04.05, 22:32
                Agnieszka, nam pediatra sam zasugerowal, zeby dawac Zuzce dodatkowe witaminy
                (bo ma bardzo ograniczona diete) i wapn (bo nie wypija 24 oz mleka dziennie).
                Dajemy jej wiec "Multi-Vit with Fluoride" i "Calcionate Syrup - Calcium
                Glublonate Syrup". To calcium (jest pyszne, slodziutkie) to jest chyba jedyne
                jakie jest w plynie i nigdzie tego nie moglismy dostac i sie tylko w aptece
                dziwili, ze nie chce calcium w zelakch ani w tabletkach tylko w plynie...

                Nie chce zapeszac, ale u nas po zmianie mleka (9 dni) poprawa jest znaczna.
                Nikt by nie powiedzial, ze dziecko mialo azs od drugiemo m-ca zycie i ze ma
                jakakolwiek alergie - skora gladka jak ... u niemowlaczkasmile)) i zadnego
                drapankasmile
                Zycze aby i u was to mleko tez sie sprawdzilo. Trzymam kciukibig_grin

                Poczytala forum "Alergie" i tez zrobilismy badania na te "slynne" lamblie i
                inne pasozyty i wyszlo, ze Zuza nic nie ma. Uff...
                • aagas78 Re: witaminy, wapn, mleko EleCare 16.04.05, 02:14
                  Diekuje za inf odnosnie witamin. Powiedz jak dlugo Twoja coreczka je
                  bierze.Disiaj zaraz jak maz przyjdzie z pracy to jade do apteki , zeby zamowic
                  ta formule.Przed chwila dalam malej sojowe i doslownie w oczach zrobila sie
                  czerwona i do tego zaczela sie drapac.
                  Odnosnie lamblii i inne pasozyty, to tez chce przetestowac mala, tylko mowiac
                  szczerze nie wiem jak sie do tego zabrac w sensie miejsca, gdzie to robia.
                  Alergolog wogole zdziwil sie, ze o cos takiego pytam, a pediatra powiedziala,
                  ze mala nie przeszla zadnej intensywnej kuracji antybiotykowej i candidias jej
                  nie dotycza(nie wspominajac juz o lambliach). Tymczasem mala miala juz 3 razy
                  plesniawke wlasnie leczona jakim antybiotykiem(nazwy nie pamietam). Powiedz jak
                  sie do tego zabralas, czy szukalas laboratorium na wlasna reke, czy robilas
                  badania w laboratorium u swojego pediatry.
                  Swietnie, ze udalo Wam sie trafic z formula. Dziecko nie musi sie meczyc i nie
                  trzeba uzywac zadnych sterydow i jakis Zyrtekow. Moja w tej chwili jest od 2
                  dni na Atarax(lek antyhistaminowy), a w nocy i tak sie drapie i budzi przez to,
                  za to w ciagu dnia jest jakas marudna i spiaca.Mysle, ze jeszcze przez 3 dni
                  bedziemy go brac i jak tak dalej bedzie to przestaniemy(lekarka kazala nam brac
                  przez2 tyg).

                  Serdeczne pozdrowienia
                  Agnieszka
                  • bea_mama Re: witaminy, wapn, mleko EleCare 16.04.05, 04:10
                    > Powiedz jak dlugo Twoja coreczka je bierze.

                    Agnieszka, Zuza ma te witaminy chyba od 6-ego m-ca zycia. A moze i
                    wczesniej?... nie pamietam.

                    > Powiedz jak
                    > sie do tego zabralas, czy szukalas laboratorium na wlasna reke, czy robilas
                    > badania w laboratorium u swojego pediatry.

                    Pediatra skierowal mnie do dietetyka-gastrologa, ktoremu zasugerowalam badanie
                    tych pasozytow i grzybow. O grzybach nie chcial w ogole slyszec, ale pasozyty
                    powiedzial ze mozna zbadac. Laboratorium bylo obok jego gabinetu. Mysle, ze
                    tacy specjalisci jak gastrolodzy moga to wlasnie robic u siebie na miejscu,
                    wiec musisz po prostu sie do takiego zapisac i wtedy on ci powie gdzie te
                    badania zrobic.

                    > Moja w tej chwili jest od 2
                    > dni na Atarax(lek antyhistaminowy), a w nocy i tak sie drapie i budzi przez
                    to,
                    > za to w ciagu dnia jest jakas marudna i spiaca.

                    Oj, pamietam, pamietam jak wiazalismy Zuzke do spania metoda szpitalna, tak aby
                    reki nawet nie mogla wyciagnac... to byla tragedia. Dzieki temu spala w miare
                    dobrze w nocy.

                    Olenkar, Avenno baby w naszym przypadku sie nie sprawdzilo w ogole. Mielismy
                    plyn do kapieli i krem nawilzajacy Avenno. Po jednej kapieli Zuza byla cala
                    obsypana.
                    Tak samo uzywalam Balneum, polecane w PL, ale okazalo sie ze Zuza miala wysypke
                    od pasa w dol - czyli do takiego poziomu jaki byla woda w wannie (w Balneum
                    byla soja, ktora tez ja uczulala). Ech...
                    • aagas78 Re: witaminy, wapn, mleko EleCare 16.04.05, 06:18
                      Tak to wyglada, ze od tych lekarzy nie mozna sie odpedzic tutaj, nawet
                      jakiegos podstawowego badania na grzyby nie mozna zrobic, bo najpierw trzeba
                      isc do lekarza, zaplacic mu i do tego jeszcze dodatkowo zaplacic za badania.
                      Oczywiscie mamy ubezpieczenie, ale nawet z tym placimy dodatkowo.
                      Tak mi sie jeszcze przypomialo o Aveeno, to my z tej firmy uzywamy jedynie
                      Aveeno soothing bath treatment do kapieli, rozpuszczamy w cieplej wodzie ta
                      owsianke, dosyc fajnie nawilza. Do tego krem na pupcie.Inne rzeczy z tej firmy
                      nie sluza nam.Co sluzy nam to Oilatum plyn do kapieli i sok z aloe vera do
                      przemywania wysuszonej, skaleczonej skorki.

                      Agnieszka
                        • aagas78 Re: witaminy, wapn, mleko EleCare 17.04.05, 00:40
                          Czesc Tosia77,

                          Powiem Ci szczerze, ze jak chodze z mala do pediatry, to nigdy nie pobieraja
                          jej krwi, zeby cokolwiek zbadac, nie sadze, zeby oni mieli u siebie
                          laboratorium. Tak jest u nas. Ja bym sie przygotowala na to, ze wysla Cie do
                          alergologa na badania krwi pod katem alergii. No chyba, ze pediatra do ktorego
                          chodzisz jest pediatra-alergologiem, to wtedy jak najbardziej.
                          Tak krotko jeszcze co mi przychodzi do glowy, zanim zdecydujesz sie na testy z
                          krwi, to poczytaj sobie jakie testy w jakim wieku,bo np w naszym przypadku
                          malej chcieli zrobic testy skorne w wieku 8 msc na 16 pokarmow i wiekszosci
                          takich, ktore mala nie zobaczy przynajmniej do jej 2 urodzin. Na szczescie
                          corka nie wykazuje jakis ostrych objawow skornych czy pokarmowych
                          alergii,naszym problemem jest jej drapanie sie, ale jakos i to troszeczke
                          zmniejsza sie.
                          powodzenia
                          Agnieszka


                        • bea_mama Re: witaminy, wapn, mleko EleCare 17.04.05, 02:44
                          Ja tez bedac u pediatry poprosilam o badania pod katem alergii i owszem
                          zbadali... ale nie powiedzialam jakie produkty chce zeby sprawdzili, wiec
                          zbadali m.in. skorupiaki (!), a o glutenie zapomnieli... po prostu tragos...
                          Tak wiec od razu im powiedz co chcesz sprawdzic w tym badaniu, bo jak oni cos
                          wymysla, to...
        • bea_mama Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 14.04.05, 20:24
          Mleko to mozna kupic bez recepty. Jak spytasz w aptece, to powiedza pewnie ze
          nie maja, ale wtedy mozesz poprosic zeby ci zamowili. Jesli kupujesz na sztuki,
          to bedzie po $57, jesli w paczce po 6 to okolo $250-$300, zalezy od apteki i
          producenta. Mleko nazywa sie "EleCare Amino Acid-Based Medical Food and Infant
          Formula with Iron". My wlasnie probujemy zalatwic, zeby za to mleko placilo
          nasze ubezpieczenie.
          My nie bylismy jeszzce w NY u alergologa, a dermatologa sobie odpuscilismy, bo
          by leczyl tylko Zuzy skore sterydami, wiec po co wydawac kase...
      • patka.f Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 18.04.05, 14:30
        Ale sie watek rozwinasmile I dobrze..bo nie bardzo jest sie tu kogo poradzic.. Co
        do tych testow i stwierdzania alergii, to wiem ze starszy syn chyba bedzie mial
        robione testy, bo ma 5 lat..ale jak stwierdza, czy mlodszy ma alergie czy nie.
        On ma teraz 21 miesiecy (czyli prawie 2-lata) Mozna juz mu zrobic testy? Starszy
        syn mial robione testy na skorze w Polsce w wieku 7-miesiecy (paranojasmile ale my
        po prostu nie wiedzielismy wtedy, ze u tak malych dzieci, to jest niemiarodajne
        i nie nalezy ich robic...Ale lekarz pieniazki wzial i nawet nam o tym nie
        powiedzial. Nie chcialabym, zeby tu przytrafilo nam sie cos podobnego, ale moze
        2-latkowi juz mozna? Co wy na to?
        • patka.f Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 21.04.05, 23:52
          No wiec kochane, bylam dzis pierwszy raz u alergologa...i powiem wam, ze bylam
          milo zaskoczona..Lekarka byla dosc cierpliwa, przeprowadzila dokladny wywiad
          odnosnie obydwu chlopcow, zbadala ich, poogladala i zlecila testy jednemu i
          drugiemu. Pytala po co podaje Clarityne itp. Po testach (ktore moim zdanie dosc
          szybko zostaly odczytane- ok.5-10 min) poinformowala mnie, ze nic nie wyszlo
          (poza histamina oczywisciesmile Nie moglam uwierzyc, bo to oznacza, ze nie maja
          alergii i sa zdrowi..Z jednej strony bardzo sie ciesze, bo przez te 5 lat bardzo
          uwazalismy na starszego syna..i mysle ze mozliwe jest ze alergia (zwlaszcza ta
          pokarmowa) mu sie cofnela..Ale dlaczego kicha jak przychodzimy do domu? pani
          doktor stwierdzila, ze to moze te wiosenne wirusy czy jakos tak...Mowi, ze
          alergia najprawdopodobniej przeksztalcila sie czy moze bardziej przeszla w
          klopoty ze skora-egzema ...i juz. Twierdzi tez, ze widzi, ze maja alergiczne
          oczy ...ale na dzien dzisiejszy nic nie wyszlo...Mamy wiec odstawic wszystkie
          leki. Ot co. I powiem wam, ze juz 10 dni temu odstawilam lekarstwa- bo testy i
          na prawde nie widzialam, zeby moje dziecko czulo sie duzo gorzej niz jak je
          bralo..Co o tym wszystkim myslicie?
          • cytrynka3 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 22.04.05, 01:21
            Patka
            Napisałaś, że Twoje dziecko kicha po przyjściu do domu. Ma uczulenie na sierść
            zwierząt może? Pytam, bo może tam, gdzie mieszkacie, mieszkał jakiś wielbiciel
            czworonogów? Mój mąż nabawił się w tym pieknym kraju alergii na jakieś pyłki,
            kiedy ustrojstwo kwitnie, mąż płacze. Od kolegi (jego żona ma astmę i wiele
            różnych alergii) dowiedział się o oczyszczaczu powietrza. Kupiliśmy i jest ok.
            Powietrze jest czyste w domu.
            Zobacz, jak to wygląda:
            www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/B0000DC2ZH/102-0667514-8779311?v=glance
            My jesteśmy zadowoleni, powietrze ma zapach jak po burzysmile))
            Pozdrawiam i życzę wszytskiego dobrego.

            -
            Cytrynka, mama Julci (22.04.2003) i Domisia (01.10.2004)

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24707
            • patka.f Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 22.04.05, 20:22
              Dzieki Cytrynka. Mieszkam w apartamencie razem z myszami i karaluchami...Ot co.
              Testy nie wykazaly uczulenia, ale nie wiem co o tym myslec..Musimy tu mieszkac
              do listopada, bo umowa podpisana jest na rok..tak wiec taki oczyszczacz powietrz
              bardzo by nam pomogl...Mam kilka pytan- czy on oczyszcza z alergenow tez i ile
              kosztuja filtry do niego..i co ile trzeba je zmieniac?
              • cytrynka3 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 22.04.05, 23:55
                Patko, on chyba nie ma filtrów. Nie wiem na jakiej zasadzie działa, ale czasem
                słychać wyladowania elektrycznesmile Raz na kilka dni mąż czyści wilgotną
                ściereczką taką metalową część na której zbiera się cały kurz.
                Nie wiem, na ile oczyszcza powietrze, wiem, że mojemu mężowi pomaga. Pomaga też
                dziewczynie, która ma alergię wziewne i kontaktowe i astmę. Nie toleruje sierści
                zwierząt np.
                Może warto zapytać producenta o to, z czego oczysza powietrze.
                Znalazłam coś takiego:

                Air Purifiers - Best for Clean Air in Home, Room, & Office


                See all products on sale now:
                on sale now
                Buy air purifiers - multigas. electrostatic, VOC, gas, ultraviolet, hepa
                purifiers - for home air purification, office room air purifier, residential,
                commercial, allergies, asthma, and allergen control

                www.allergybuyersclub.com/all-air-purifiers.html (niektóre są bardzo
                drogie niestety)
                www.air-purifier-home.com/category/ionic.aspx (my mamy typu ionic)

                Może coś takiego by pomogło...
                Mam nadzieję. W każdym razie możecie popytać.
                Pozdrawiam

                -
                Cytrynka, mama Julci (22.04.2003) i Domisia (01.10.2004)

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24707
              • aagas78 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 23.04.05, 07:04
                Czesc Patka,
                Ja pare dni nie zagladalam na forum. Widze, ze Cytrynka dala Tobie namiary na
                oczyszczacz powietrza. My uzywamy tego samego tzn. Ionic Pro. Kupilismy we
                Fry's (sklep elektroniczny) za $145. Nie trzeba wymieniac zadnych filtrow. W
                srodku jest taki stalowy wklad, ktory po zapaleniu bodajze czerwonego swiatelka
                trzeba w pozycji poziomej wyjac i przetrzec wilgotna szmatka, potem z powrotem
                wlozyc w poziomie. JUz po kilkunastu min uzywania czuc rzeskie powietrze.My ten
                oczyszczacz uzywamy pro forma tzn, u nas w domu nikt nie ma alergii na roztocza
                czy na psa albo kota, nikt tez nie ma astmy. W sumie najbardziej sie mi
                przydaje w kuchni jak cos gotuje czy smaze, troche likwiduje nieprzyjemne
                zapachy.
                Pisalas, ze testy nie wykazaly zbytnio alergii u Twoich dzieci. Czasami"testy
                sobie a alergia sobie". Jak z Twoich wlasnych obserwacji wychodzi, ze nie ma
                reakcji alergicznych, to to jest najwazniejsze. Czytalam na tym forum, ze 3
                letnie dziecko bylo testowane na alergie kontaktowe i wykazalo, ze jest
                uczulenie tylko na pylki traw, a w praktyce, czyli z obserwacji wyszlo, ze
                jeszcze na pylki drzew.
                Mi ostatnio wpadla w rece ksiazka autorstwa Raymond Francis: "Never be sick
                again". Facet pisze o rzeczach, ktore moga powodowac nagle pogorszenie zdrowia,
                alergie i sa to rzeczy, ktorymi otaczami sie na codzien. NIektore jego opinie
                sa dosyc kontrowersyjne, ale oparte na jego wlasnym doswiadczeniu. Mowi na co
                powinno sie zwracac uwage przy zakupie jedzenia, kosmetykow, witamin, jak w
                miare mozliwosci eliminowac toksyczne substancje z naszego zycia.
                Pozdrowienia
                Agnieszka
                • mamma5 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 26.04.05, 12:03
                  jestem z Polski i mam 2 megaalergiczki w domu.Niedługo do Polski ze Stanów
                  wraca ktos z naszej rodziny.Jest szansa żeby przywiózł nam jakies kosmetyki
                  dobre dla dzieci z atopowym zapaleniem skóry.Jesli sa takie i same
                  przetestowałyście to napiszcie mi o nich.My uzywamy tylko bezzapachowych .Może
                  polecicie jakis dobry krem,balsam do ciała lub płyn do kapieli.Zgóry bardzo
                  dziekuję
                  • patka.f Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 28.04.05, 01:54
                    Wiesz..wydaje mi sie, ze w Polsce sa duzo lepsze kosmetyki dla alergikow. Ja
                    jestem tu od 6 miesiecy, tak wiec wzielam troche zapasow Oilatum i Balneum..a tu
                    dosc dobra jest seria Eucerin dla moich chlopcow...ale na prawde- w Polsce
                    wszystko znajdziesz..Nie ma tu nic rewelacyjnego. No chyba, ze inne forumowiczki
                    na cos takiego trafilysmile
                    Jak macie jakies hity amerykanskie- to piszcie! Sama chetnie skorzystam.
                    Pozdrawiam.
                    • aagas78 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 28.04.05, 02:49
                      Mam takie same zdanie jak Patka, czyli nic rewelacyjnego nie moge Ci polecic.
                      Od momentu kiedy urodzila sie mala, a to juz prawie 9 msc nadal poszukuje tutaj
                      czegos z czego bylabym 100 % zadowolona. Ja tez uzywam Eucerin Cream( a to jest
                      przeciez w Polsce), ale ostatnio zaczelam sie zastanawiac czy i to malej nie
                      szkodzi, bo skorka jakby bardziej czerwona i wysuszona po tym( w skladzie jest
                      lanolina). Jesli Twoje dziecko nie ma uczulenia na lanoline i rumianek to
                      polecam Aquaphor. Glownym skladnikiem jest wazelina, bardzo dobrze natluszcza.
                      Jego cena: 100 g kosztuje ok $8.5. Dostepny w WalMart, Walgreens, Target,
                      Longs Drugs, ogolnie w supermarketach.
                      Innym kosmetykiem, ktorego uzywamy jest Cetaphil Cream(o ile sie nie myle, to
                      tez dostepny w Polsce). Uzywalam go prawie od poczatku, potem przez jakis czas
                      odstawilam ze wzgledu na zawartosc glikolu propylowedo i EDTA, ale z powrotem
                      powrocilismy, bo nic lepszego do nawilzenia skory malej nie znalazlam.
                      Natomiast z tej samej serii Cleansing Gel ma same parabeny w skladzie, takze to
                      zupelnie odradzam.
                      Tutaj duzo osob chwali sobie produkty Aubrey Organics. Sa 100 % organiczne,
                      zadnych chemikalii. Ja z tej serii uzywam Aloe Vera Gel. Jest doskonaly na
                      czerwone, takie nadkazone rany. Wiem, ze w Polsce takim krem na takie wlasnie
                      zmiany skorne jest Dermalibour. Tez go mam. Rzeczywiscie doskonale goi
                      nadkazenia. Tylko u mnie nie ma problemu z tym, u nas raczej jest problem z
                      sucha skora. Jeszcze odnosnie Aloe Vera Gel firmy Aubrey Organics, to ja u
                      siebie stosuje go na suche placki, czy czasami liszaje( u nas jest okropna
                      woda) i po paru aplikacjach skora jest zdecydowanie gladsza. Takze to akurat
                      polecam. Cena: 118 ml kosztuje ok $8.Dostepny w sklepach ze zdrowa zywn(Whole
                      Foods, Vitamine Shop).
                      Istnieje jeszcze taka firma jak Weleda.Jest to niemiecka albo austriacka
                      firma. Produkuje miedzy innymi kremy nagietkowe< Calendula Baby Cream. W
                      skladzie jest lanolina, wosk pszczeli i zdaje sie alkohol i oczywiscie
                      nagietek. U nas niestey nie sluzy, bo mala jest uczulona na wosk pszczeli.
                      Wiem,ze bardzo duzo osob uzywa tej masci.
                      Co mi jeszcze przychodzi do glowy to tutaj jest taka sol do kapieli o nazwie
                      Epsom Salt. Ja jeszcze nie probowalam, ale dzisiaj zaraz jade kupic(Whole Foods-
                      sklep ekologiczny, dostepne tez online). Kapiel w tej soli polecana jest
                      wlasnie przy egzemie, ma lagodzic swedzenie, usuwa toksyny z organizmu. Ogolnie
                      jej zastosowanie jest bardzo szerokie tzn. poczawszy od zwyklej kapieli az do
                      szamponow do wlosow, czy innych kosmetykow pielegnacyjnych. Nie znam dokladnej
                      ceny, ale nie jest droga. Czynnym skladnikiem jest Magnesium Sulfate.

                      Epsom salt will lower the pH of the water in the bath and is especially
                      useful in treating wounds and widespread eruptions of the skin, removing
                      crusts, scales and relieving inflammation and itching; and it can help take the
                      sting out of insect bites. It didn't sting or burn my skin like salty ocean
                      water did when the skin was raw. (2 cups of epsom salt in a warm bath.)

                      Epsom salt is also used to make wet dressings. It helps drain swollen
                      tissues, boils, infection and will draw toxins and splinters out of the skin.
                      (2 cups of epsom salt in 2 cups of hot water to make a compress; apply as a wet
                      dressing with a towel.)

                      Z powyzszego wynika, ze kapiel w tej soli obniza ph wody, sprzyja gojeniu sie
                      ran, zapalen, usuwa swedzenie, jad z ukaszenia owadow, zmniejsza opuchniecia,
                      usuwa toksyny z organizmu.Uwazam, ze ta sol jest warta polecenia.

                      Pozdrowienia
                      Agnieszka
                  • ma.pi Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 28.04.05, 14:58
                    mamma5 napisała:

                    > jestem z Polski i mam 2 megaalergiczki w domu.Niedługo do Polski ze Stanów
                    > wraca ktos z naszej rodziny.Jest szansa żeby przywiózł nam jakies kosmetyki
                    > dobre dla dzieci z atopowym zapaleniem skóry.Jesli sa takie i same
                    > przetestowałyście to napiszcie mi o nich.My uzywamy tylko
                    bezzapachowych .Może
                    > polecicie jakis dobry krem,balsam do ciała lub płyn do kapieli.Zgóry bardzo
                    > dziekuję


                    A ja Ci polecam firme Aveeno. Link podalam w poscie wyzej.
                    Sa to kosmetyki z owsa dla alergikow. U nas sie swietnie sprawdzaja przy
                    egzemie.

                    Pozdr.
                    • mamma5 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 29.04.05, 09:09
                      dziekuję wam bardzo dziewczyny.Myslę ze aloe vera -gel warto wypróbować oraz tą
                      sól (EPSAN SALT).My ciagle szukamy cos skutecznego poniewaz zmiany u mojej
                      6latki sa bardzo powazne.Najbardziej martwie sie twarzą ,gdzie nie za bardzo
                      jest czym smarować.Przyczyny tez ciagle szukamy.Wiadomo ze jest magaalergczką -
                      ige(379)ale co tak najbardziej szkodzi niestety nie .Testy wykazały bia łko
                      jaja i mleko w wysokiej klasie,ale i tak nasza córka nie dostaje tego od
                      urodzenia .Robilismy badania na lamblie równiez -(2 razy),dzisiaj niosę na
                      candida.Szukamy szukamy i jeszcze raz szukamy a to wszystko nie jest niestety
                      takie proste.Jesli nie znajdziemy przyczyny tospróbujemy ziół.Niekiedy one mają
                      niesamowite działanie.Juz nawet jestesmy zapisani na wizyte 14 maja .Zobaczymy
                      co bedzie dalej.Mam nadzieje ze w koncu znajdziemy cos co pomoze naszaej
                      córce.Jesli cos takiego nastąpi a mam taka nadzieje to na pewno podziele sie
                      zwami.Pozdrawiam
                      • tosia77 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 30.04.05, 00:28
                        Drogie mamy
                        Moj 15 mies synek uczulony jest na mleko,bialko kurze,owoce.Musze wprowdzic mu
                        cos nowego nie mam pomyslu na sniadania.Czy probowalyscie mleka ryzowego albo
                        jogurtow sojowych??Acha czy mozna kupic tutaj soczewice????Widzialm drobny
                        groszek zolty albo zielony -ale to chyba nie to???????
                        • cytrynka3 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 30.04.05, 07:34
                          Witaj
                          Ja podaję mojej córce mleko ryżowe, znalazłam w dwóch smakach: zwykłe i
                          waniliowe. Na jakie owoce jest uczulone Twoje dziecko??
                          Soczewicę oczywiście kupisz. Najłatwiej strawna jest czerwona. Moja córka często
                          jada na śniadania ryż z owocami (czy Twój syn wogóle nie może jeść owoców??),
                          bądź kaszę jęczmienną, lub kus-kus. Ryż czy kasze możesz podać z warzywami jakie
                          jada dziecko. Możesz dodać oliwę.
                          Daj znać, czego dokładnie nie może jeść Twój synek.
                          Pozdrawiam
                          --
                          Cytrynka, mama Julci (22.04.2003) i Domisia (01.10.2004)

                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24707
                          • bea_mama kus-kus 30.04.05, 15:17
                            Nie jestem pewna, ale wydaje mi sie, ze kus-kus zawiera gluten, wiec ostroznie
                            z dodawaniem go do diety takiego maluszka.
                            Jesli chodzi o kasze to mozna podawac bezglutenowy amarant i quinoa - do
                            kupienia w sklepach ze zdrowa zywnoscia.
                            Pozdrawiam
                            big_grin
                          • tosia77 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 30.04.05, 15:43
                            Probowalismy rozne owoce:jablko,gruszke,sliwke,banana i po wszystkich bardzo
                            sie drapal.Probowalam tez gotowane jabluszko z ryzem ale mu nie smakowalo.
                            Maly je dosc duzo warzyw,tlusty rosolek(+zoltko czasami),gotowane miesko
                            (kurczak,indyk,krolik),krazki ryzowe.Czesto serwuje mu buraczki wlasnej roboty
                            z ryzem jako deserek.Dzisiaj bede piekla mu schab i jak przejdzie to bedzie
                            jadl z chlebkiem na sniadanie.Jesli chodzi o mleczko to zmienilismy wlasnie na
                            elecare i skora na policzkach bardzo sie poprawila a bylo bardzo zle.

                                  • bea_mama Elecare, Neocate 30.04.05, 23:07
                                    Tysia, ta firma to Ross. Podaje link gdzie znajdziesz wszystkie potrzebne ci
                                    informacje:
                                    rpdcon40.ross.com/pn/PediatricProducts.NSF/web_Ross.com_XML_PediatricNutrition/5E3DBDF9EB224F4E85256D18004E20FD?OpenDocument
                                    Jak juz pisala Tosia, podobne do Elecare jest chyba Neocate, bo gastrolog
                                    polecal nam oba rodzaje. Ponizej strona o Neocate.
                                    www.neocate.com/
                                    My kupilismy Elecare i zalatwilismy wlasnie, ze ubezpieczenie pokryje koszt
                                    tego mleka na pol rokusmile)) Jest ono dosyc drogie, wiec warto sie potrudzic i
                                    powalczyc o dofinansowanie.
                                    • tosia77 Re: Elecare, Neocate 01.05.05, 03:08
                                      Ja tez bede probowala o dofinansowanie na to mleczko.Czy mozesz mi napisac w
                                      jaki sposob to zalatwilas????Wiem ze mozna probowac przez WIC i ze pediatra
                                      musi wystawic zaswiadczenie ze taka mieszanka jest wskazana dla dziecka.Ja mam
                                      maly problem -ostatnio jak bylam na szczepieniu zapytalam o elecare to doktorka
                                      powiedziala ze pierwsze slyszy o takim mleku.
                                      • bea_mama Re: Elecare, Neocate - dofinansowanie 01.05.05, 03:26
                                        Wiesz Tosia, pediatrzy to moze i nie slyszeli o tym mleku (dziwne...), ale nam
                                        recepte na to mleko dala pediatra-dietetyk-gastrolog. Ona tez sama powiedziala,
                                        ze ubezpiecznie czasem za nie placi i trzeba ich po prostu spytac. Jak
                                        dzwonilam do nich to kazali tej lekarce do nich zadzwonic i napisac jej jakies
                                        pismo, ze Elecare jest dla Zuzy wskazane itp. rzeczy i ubezpieczenie po dwoch
                                        tygodniach rozwazania odpowiedzialo ze sie zgadza. Mamy jedynie placic copay,
                                        ale ile bedzie ono wynosilo to sie dowiem dopiero w poniedzialek.
                                        Za pierwsza paczke mleka ($290) juz mi nie oddadza, bo kupilam go jeszcze bez
                                        recepty, zaraz po wizycie u lekarza.

                                        Moze po prostu powinnas isc do gastrologa i on raczej o Elecare powinien
                                        slyszec. Powiem szczerze, ze ja o nim nie slyszalam nigdy i nasz pediatra
                                        zawsze mowil tez tylko o Nutramigenie. Ale za to o Neocate czytalam na
                                        forum "Alergie", ze jesli dziecko nie toleruje zadnego mleka, to sie sprowadza
                                        z zagranicy wlasnie Neocate. To Elecare to chyba nawet amerykanska produkcja...
    • patka.f Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 09.05.05, 05:32
      Wiecie kochane, odkopie troche watek...bo tak sie zastanawiam. Pisalam
      wczesniej, ze bylam juz z chlopcami u alergologa i kobieta zrobila im testy i
      powiedziala, ze nic nie wyszlo..i moga wszystko jesc i nie sa na nic uczuleni, a
      lekarstwa odstawic. Tak tez zrobilam, ale widze, ze wciaz kichaja i moj starszy
      syn jak podaje mu zwykle mleko (wczesniej pil sojowe) w duzych ilosciach to znow
      ma bole brzuszka i luzne kupki..Czyzby jednak byl na to uczulony? Juz sama nie
      wiem co mam z tym robic? Podawac mu znow Clarityne czy zmienic mleko? Czy moze
      isc do innego alergologa? Mam taka mozliwosc, bo zapisalam sie juz dawno temu w
      szpitalu i zapomnialam, bo wizyta wyznaczona byla na 8 czerwca, ale niedawno
      przyslali mi przypomnienie..Myslicie, ze moja pediatra da kolejne skierowanie na
      wizyte u innego alergologa? Mozna tak w Stanach czy nie? Dzieki..
      • kruffa Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 09.05.05, 07:28
        A reaguje też tak na sery, jogurty, masło? Bo jeśli nie to bez mleka może się
        spokojnie obejść, a jeśli lubi to podawaj sojowe lub np. może zasmakuje mu ryżowe?
        Własnie ostatnio odkryliśmy, że mój małżonek nie może pić zwykłego mleka. Nawet
        ilość dodana do kawy lekko mu szkodzi.
        Nawet u dorosłego człowieka może nadal istnieć np. nietolerancja laktozy.

        Kruffa
      • aagas78 Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 09.05.05, 07:47
        Czesc Patka,
        Mozesz isc do ilukolwiek pediatrow czy alergologow. Wszystko pokrywa Twoj
        insurance, w zaleznosci tez od jego rodzaju( PPO- przy tym musisz doplacac czy
        HMO- masz ograniczona liczbe lekarzy, do ktorych mozesz isc).
        Ja tez nie dawalabym dziecku slodkiego mleka. Jogurt z pelnego mleka krowiego,
        kefir, maslanka z pelnego mleka jest duzo latwiejsza do strawienia. Proces
        fermentacji rozklada laktoze, a kwas mlekowy w nich zawarty dobrze dziala na
        flore org. A sprobowalas moze probiotic. Ja ostatnio kupilam mojej malej- dairy
        free i mam zamiar sprobowac. Piszesz, ze Twoje dziecko pilo mleko sojowe.
        Dobrze je tolerowalo? Powiem Ci moje zdanie na temat sojowego: wszystko co
        sojowe powinno byc wczesniej namaczane w wodzie(24 godz) lub fermentowane, bo
        inaczejs, ze w Polsce Twoje dzieci pily kozie. Znalazlas je moze juz u siebie?
        Pozdrowienia
        Agnieszka
        • aagas78 Troche ucielo mi zdanie 09.05.05, 07:50
          Soja czy inne rosl straczkowe oraz zboza przed spoz powinny sie moczyc 24 godz,
          badzniektore z nich fermentuje sie. Soja ma b. duzo fityn, ktore uniemozliwiaja
          wchlanianie mineralow przez org, blokuja enzymy.
    • patka.f Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 09.05.05, 17:10
      Pewnie, ze nie musze mu dawac tego mleka...Tylko chcialam nie kupowac kilku
      roznych mlek (bo tu wszystko w tych galonach a ja nie mam samochodusmile skoro tak
      wyszlo w testach i wczesniej tez jak mu troche dawalam, czy jogurt czy maslo
      itp. i bylo ok. Ale widze, ze teraz jak je np. zupe mleczna na sniadanie to
      czasem (nie zawsze) zaraz potem zaczyna go bolec brzuch..I tak mnie to
      zastanwaia. W koncu ma juz 5 smile
      Dziekuje za rady odnosnie mleka sojowego (bo koziego jeszcze nie znalazlam w
      najblizszych u mnie sklepach..a ryzowego nie chce juz pic) i lekarza. Jak sie
      nic nie poprawi to chyba pojde z nimi jeszcze raz do alergologa..A w domu dalej
      mam myszy i karaluchy, ale mamy sprawe w sadzie z landlordem i na razie
      uzyskalismy tyle, ze mozemy sie z tad wyniesc..tylko na razie nie bardzo mamy
      jak i gdzie..Dzieki za wsparcie.
      • kerstink Re: Alergia w Stanach Zjednoczonych 09.05.05, 20:23
        > Pewnie, ze nie musze mu dawac tego mleka...Tylko chcialam nie kupowac kilku

        patka, oj, przepraszam, tak mi sie wymsknelo z tym 'obowiazkowe', zamiast dac
        sensowna rade.
        Kiedys wpisalam tu przepisy na mleko sojowe, pszenne, migdalowe. Jak znajde, to
        wklejam. A moze ktos ma link ?

        Pozdrawiam, Kerstin
      • kerstink 'Mleka' 10.05.05, 08:14

        Mleko orkiszowe (pszenne)
        -------------------------

        Mielic 100g orkiszu do bardzo drobnej maki. Dodac 200g wody, mieszac,
        i postawic te mase na 2 godziny do lodowki. W tym czasie od czasu do
        czasu mieszac. Nastepnie mleko przededzic przez gaze. To nalezy robic
        dokladnie, bo szczegolnie koncowka jest najcenniejsza.

        Mleko migdalowe
        ---------------

        Zamoczyc 100 g migdalow w wodzie przez godzine. Nastepnie osuszyc i
        mielic w mlynku (tu pisze w mlynku do migdalow ?) 2 razy. Uzyskana
        make zmiksowac z 200g wody i postapic analogicznie jak w przypadku
        mleka orkiszowego.

        Mleko z soczewicy
        -----------------

        Mielic w mlynku (do zboz) 100g soczewicy az uzyskuje sie drobna make,
        potem analogicznie do mleka orkiszowego.

        Te wszystkie mleka zastepcze sa surowe i dlatego moga stac w lodowce
        nie dluzej niz 24 godzin.

        Mleko sojowe
        ------------

        Zamoczyc 500g zoltej soi w 3 l wody przez 10-12 godzin. Odlewac wode i
        umyc soje pod biezaca woda. Zagotowac 3l wody i nagrzac piekarnik do
        100 st. Zmiksowac soje (im drobniej tym lepiej). Te mase dodac do
        gotujacej sie wody ciagle mieszajac a nastepnie ustawic na maly
        ogien. Przez kolejne 10 min. utrzymac temp. tego mleka ok. 80
        st. Przecedzic mleko przez gaze. Wlac mleko do sloikow/butelek, pokrywki
        polozyc na nie, wszystko postawic do piekarnika i zostawic tam przez
        godzine. Po tej godzinie wyjmowac sloiki i od razu zakrecac. W
        zamknietej butelce to mleko moze byc przechowane w lodowce przez 10
        dni. Aby polepszyc smak przed uzyciem mozna dodac na 1 l mleka 3g soli
        i 20g oleju sojowego.


        Zastosowania
        ------------

        Ciasta, chleb, buleczki, zupy, muesli, dodatek do warzyw, sosy,
        napoje mleczne, lody.
        Sposob przygotowania jest tak prosty, ze nie trzeba je przechowac
        wiecej niz jeden dzien.

        Z mleka sojowego mozna zrobic tofu.

        Lody
        ----

        100g gruszki lub 100g jablka lub 100g banana zmiksowac z 1 lyzka wody
        lub 1 lyzka mleka orkiszowego, wypelnic ta masa pojemniki. Zamrozyc na
        6-8 godzin.

        Muesli z kielkow
        ----------------

        Z ok. 120g zboz (pszenica, orkisz, jeczmien, zyto, ew. mieszanka)
        uzyskac kielki (2-3 dni). Scierac 3 jablka, 3-4 marchewki, 5-6 lyzek
        zielonego groszku (mrozonki), wszystko mieszac. Dodac 1/2 - 1 kubka
        mleka zastepczego.

        Kasza ze zboz
        -------------

        Ok. 3 lyzek zboza grubo mielic, dodac 2-3 lyzek wody i zostawic na
        noc, albo przynajmniej 1/2 godz. w temp. pokojowej. Scierac 1 male
        jablko, rozgniatac banan. Dodac do masy zbozowej, dodac rowniez troche
        mleka zastepczego. Nastepnie kroic w male kostki 1/2 banana, 1/2
        jablka, 1/2 gruszki i dodac. Posypac gryka.

    • bea_mama organic food? 28.05.05, 02:26
      Tak z ciekawosci spytam. Czy kupujecie zywnosc organiczna w specjalnych
      sklepach, czy "normalna" w zwyklych supermarketach? Czy uzywacie/uzywalyscie
      dla niemowlakow sloiczkowego jedzenia organicznego? Jesli tak, to jakiej firmy?

      Do tych, ktorzy byli zainteresowani mlekiem Elecare. Zmieniliscie mleko? Jest
      jakas poprawa? Bo u nas jak na razie rewelacyjnie. Skora piekna. A juz
      niesamowicie podzialala dwutygodniowa wizyta w Polsce i poczciwe babcine
      rosolki i warzywka z wlasnego ogrodkasmile
      Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka