inn-ka
05.10.09, 13:17
Pytanie jak w temacie. Może głupie, ale nie umiem znaleźć sensownej odpowiedzi.
Ostatnio na fali babyboomu u znajomych nasłuchałam się i napatrzyłam o skazie białkowej. Chorują na to maluchy, rzygają, syfów dostają, a matki białej gorączki, jakieś drakońskie diety sobie zarzucają i chodzą umęczone.
Skąd się ta skaza bierze? To rodzaj alergii, prawda? Ale bierze się z genów, ze złej diety ciąży, z zarazków w powietrzu?
Zrobiałam rekonesans po rodzinie i okazało się, że u mnie nikt tego nie miał, w ogóle mam wrażenie, że kiedyś (20-30 lat temu) ta skaza nie była aż takim problemem.
Można tego jakoś uniknąć? Dzięki za odp.