Dodaj do ulubionych

Astma typu kaszlowego !!!!!!!!

07.03.04, 21:02
Witam szukam mam których dziecko jast zdiagnozowane i leczone w kierunku
właśnie takiego typu astmy.
Mój synek (2,9) - tak właśnie został zdiagnozowany. Jesteśmy już pod kontrolą
poradni alergologicznej - i wreszcze spokojnie zaczeliśmy podchodzić do
tego tematu.
Obecnie po nieudanej próbie z Singularem, jesteśmy na Budesonidzie ,
Fliksonase i Ventolinie. Oczywiście cały czas podajemy wg. zaleceń Zyrtec.
Niepokoi mnie szczególnie Budesonid - ale jak narazie ilość ataków kaszlu
się znacznie zmniejszyła.
Choć przeczytałam wszystko co jest na ten temat w necie - chciałabym
powymieniać doświadczenia z mamami które mają ten sam problem i poradzić się
w kilku kwestiach.

Pozdrawiam AniaZ

Obserwuj wątek
    • ajva1 Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 08.03.04, 09:14
      Przepraszam,że nie na temat ale jak zdiagnozowano synka? Może namiary na
      przychodnię lub dobrą lekarz.Będę wdzięczna bo mam kłopot z kaszlem u mojej
      córki a każdy lekarz mówi co innego!
    • jana_mama_misi Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 08.03.04, 12:24
      hej Ania,
      Misia (prawie 3latka) też ma astmę, pierwsze kopoty zaczęły sie jak miała 8
      miesiecy. Dostawała przez dłuzszy czas budesonid, potem dłuzszy czas było
      dobrze bez leków. Niestety od jesieni znowu sie pogorszyło, dostała budesonid,
      potem pulmicort (tez budesonid tyle ze do inhalacji) ale cały czas cos było nie
      tak. Od stycznia dostaje flixotide 125 i serevent 2 razy dziennie i jest
      odpukac dobrze. Zyrtec tez dostaje, od sierpnia po 10 kropli.
      Misia ma trochę inny typ astmy niż twój synek (leczenie jest zwykle podobne,
      tzn. na pewno przewlekle stosuje sie sterydy wziewne, leki pomocnicze to juz
      sie dobiera do konkretnego pacjeta), ona nie kaszle, tylko od czasu do czasu ma
      skurcz oskrzeli, co objawia się tym, ze nie moze normalnie oddychac, słychac
      świsty, ma zapadnieta klatke piersiowa, czasem silny kaszel. Wtedy dostaje
      berodual lub steri-neb, zeby przerwac ten skurcz.
      Sporo czytałam na temat astmy, konsultowałam sie z wieloma lekarzami, mam
      kolezanke i siostre, ktore równiez maja dzieci z astmą. Tez sie boje sterydów,
      ale nie mamy innego wyjscia, przy astmie one sa podstawa leczenia. Jesli dobrze
      ustawi sie dziecko na lekach, to po pewnym czasie mozna te dawki zmniejszac,
      czasem nawet odstawic na jakiś czas. Kazdy lekarz mi mówił, że sa one
      stosunkowo bezpieczne, choc nasz pediatra, który prowadzi Misie jest zdania,
      zeby tak małe dziecko otrzymywało ich jak najmniej (w miare mozliwosci
      oczywiscie).
      Mojej koleaznki sysnek ma własnie taka astmę jak twój synek, nie ma skurczów
      oskrzeli jak moja Misia, tylko przewlekle mocno kaszle. Duze kłopoty zaczeły
      sie jak poszedł do przedszkola, łapał kazdą infekcje i kazda kończyła sie
      zapaleniem oskrzeli. Bywało ze brał 3 antybiotyki w ciagu miesiaca. Wiecej go
      nie bylo w przedszkolu niz był. W wakacje, kiedy teoretycznie powinien mniej
      chorowac bo lato i nie chodził do przedszkola, miał najpierw zapalanie
      oskrzeli, potem zapalenie płuc. To było jak miał niecałe 4 latka. Od jesieniu
      był pod opieka alergologa, właczono mu oczywiście sterydy wziewne i lek
      rozszerzajacy oskrzela. I po ok. miesiacu ustał mu silny kaszel, zdecydowanie
      mniej choruje, a byle infekcja nie konczy sie zapaleniem oskrzeli. Od zeszłych
      wakacji ma zmniejszona dawke sterydu oraz odstawiono mu lek rozszerzajacy
      oskrzela. I jest całkiem dobrze. Jestem w stałym kontakcie z ta kolezanka, bo
      nasze dzieci maja ta sama chorobe, chodza do tej samej poradni (ale inne
      lekarki je prowadzą) i wymieniamy sie doświadczeniami.
      Ciekawa jestem co to znaczy "nieudana próba z singulairem", własciwie kazdy
      lekarz mi o tym leku wspomnina, ale każdy uwaza ze dopiero za jakis czas, bo
      Misia jest jeszcze za mała.

      Pozdrawiam Jana
      gg 2096854
    • zgagusia Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 08.03.04, 17:48
      amyk napisała:

      > Witam szukam mam których dziecko jast zdiagnozowane i leczone w kierunku
      > właśnie takiego typu astmy.
      > Mój synek (2,9) - tak właśnie został zdiagnozowany. Jesteśmy już pod kontrolą
      > poradni alergologicznej - i wreszcze spokojnie zaczeliśmy podchodzić do
      > tego tematu.
      > Obecnie po nieudanej próbie z Singularem, jesteśmy na Budesonidzie ,
      > Fliksonase i Ventolinie. Oczywiście cały czas podajemy wg. zaleceń Zyrtec.
      > Niepokoi mnie szczególnie Budesonid - ale jak narazie ilość ataków kaszlu
      > się znacznie zmniejszyła.

      moj 4,5 - letni syn rowniez choruje na astme (zdiagnozowano go w listopadzie
      ubieglego roku). Co masz na mysli piszac 'nieudana proba z Singulairem'??
      Szukalam informacji na temat tego leku i znalazlam same pozytywy - ale nigdzie
      nie bylo napisane ze jest on wskazany jako JEDYNY w terapii astmy. Singulair
      pozwala zmiejszyc ilosc sterydow i zmiejsza tez czestosc zaostrzen astmy - i u
      nas wlasnie tak ten lek doskonale sie sprawdza. Od m-ca synek ma zmniejszona
      dawke sterydu Flixotide ze 100 na 50. I jest dobrze (odpukac!). Synek bierze
      rowniez Claritine, Flixonase, w razie zaostrzen Serevent i doraznie Ventolin.
      Jesli chodzi o sterydy to ich stosowanie w astmie jest konieczne - wazne tylko
      aby dobrac jak najmniejsza skuteczna dawke.
      pozdrawiam
      Aga

    • amyk Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 08.03.04, 23:22
      Dziękuję że sie odezwałyście.
      Z moim Mikołajkiem było tak, że Zaczęło sie na dobre w żłobku. Być może
      zaczynało się coś wcześniej ale absolutnie nie kojarzyłam tego z początkami
      astmy mimo, że miewał lekkie atopowe zmiany skórne. W żłobku bywał gościem -
      wytrzymywał do tygodnia czasu max 10 dni a potem bywąły ciężkie przeziębienia
      tj. galopujący katar zawsze z kaszlem lub dla odmiany zapalenia uszu.
      Teoretycznie nie było źle (mieścił sie w granicach normy)dopóki nie zacżęto
      sukcesywnie remontować żłobka tj. wymieniać wykładzin, malować , burzyć
      niektóre ścianki działowe. Od tego czasu bywał po 2 lub 3 dni z 2 tygodnowymi
      przerwami na leczenie - o dziwo w domu na antybiotyku dochodziło zwykle do jako
      takiej poprawy.
      Po zapaleniu płuc podjęłam z żalem decyzję o zakończeniu edukacji żłobkowej
      (pod presją pediatry. Był jeszcze jeden krótki powrót do żłobka z podobnym
      niestety skutkiem. U niani było w miarę dobrze , nie licząc kataru który z
      małymi przerwami cały czas był. Już w cześniej zdarzały sie powtarzające się w
      dzień (żadko), najczęściej wieczorami i nasilające sie w nocy ataki kaszlu,
      podczas których Mikołaj prawie sie dusił, rzężac i łapiąc z wielkim trudem
      powietrze oraz przeraźliwie kaszlał aż do wystąpienia hlustających wymiotów,
      które w jakimś tam stopniu przynosiły mu ulgę do następnego ataku. W nocy
      bywało, że takich ataków było 3 lub 4 - ale były!!! bezgorączkowe. Nad ranem
      mijały i praktycznie dziecko zachowywało sie tak jakby mu nic nie było. Nie
      leczone zawsze nasilają się i rozwijają w poważniejszą infekcję.
      Metodą prób i błędów sami dochodziliśmy jak pomóc Mikołajowi. Na szczęście mamy
      (w przychodni)taką panią pediatrę, która skrzętnie wszystko zapisuje i mimo że
      byliśmy u kilku innych lekarzy (prywatnie)- właśnie to ona skierowała nas do
      poradni alergologicznej z taką diagnozą.
      Diagnoza się potwierdziła. Na pierwszy rzut dostaliśmy oprócz dalszeej kuracji
      Zyrtekiem właśnie Singulair (można go podawać od 2 roku). Niestety wystąpiła
      większość objawów ubocznych jakie są w ulotce tj. ból brzucha, senność, wysypka
      skórna na całym ciele, brak apetytu, rozdrażnienie. Na dzień dobry i dobranoc
      słyszałam od mojego maleństwa ciągle, że boli go brzuszek. Sama zadecydowałam o
      zmniejszeniu dawki leku, a później o jego odstawieniu ponieważ objawy uboczne
      nie ustapiły, a za to znów Mikołaj się rozchorował.
      Prowadzący nas lekarz w poradni A wprowadziła oprócz Zyrtecu (1x10 kropel)
      Fliksonase(1x1 dawka)i lekarstwa wziewne przez tubę:tj. Budesonid(2x1dawka),
      Ventolin (w czasie ataku. Ataki duszności i kaszlu jeszcze się zdarzają - ale
      po zatosowaniu Ventolinu (2 dawki przez tubę) mijają bez wymiotów i nie ma
      powtórek w ciągu nocy. Odetchnęłam.
      Jeden dzień bez Zyrtecu = katar - zatem jesteśmy na niego skazani.
      AAA i dostaliśmy Pyrantelum na odrobaczenie - to na brak apetytu u mojego
      niejadka. CZy spotkałyście sie z tym ????
      Czy ponadto stosujecie się do wszystkich zaleceń ????.
      Czy usuneliście wszystkie zwierzaki -o ile były w domu -bo my mamy kota . Po
      zastanowieniu sie doszłam do wniosku , że oddam go dopiero po stwierdzeniu
      uczulenia przez testy.
      Czy wasze dzieciaczki już miały testy - kiedy miały zrobione tj. w jakim wieku
      i co obejmuje podstawowy test????.
      Narazie tyle pytań - mam nadzieję że nie nadużywam waszej cierpliwości.

      I jeszcze słowo do ajvy 1 - jak wspomniałam - nam pomogła wypisując
      skierowanie pani pediatra z przychodni - przy ostatnich 2 lub 3 wizytach
      opowiadałam jej o atakach duszności i kaszlu, a także o metodach jakie
      wypracowałam aby pomóc mojemu dziecku (10 kropelek aminopilinum w czasie ataku -
      która niestety nasila wymioty).
      POzdrawiam AniaZ.
    • amyk Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 08.03.04, 23:22
      Dziękuję że sie odezwałyście.
      Z moim Mikołajkiem było tak, że Zaczęło sie na dobre w żłobku. Być może
      zaczynało się coś wcześniej ale absolutnie nie kojarzyłam tego z początkami
      astmy mimo, że miewał lekkie atopowe zmiany skórne. W żłobku bywał gościem -
      wytrzymywał do tygodnia czasu max 10 dni a potem bywąły ciężkie przeziębienia
      tj. galopujący katar zawsze z kaszlem lub dla odmiany zapalenia uszu.
      Teoretycznie nie było źle (mieścił sie w granicach normy)dopóki nie zacżęto
      sukcesywnie remontować żłobka tj. wymieniać wykładzin, malować , burzyć
      niektóre ścianki działowe. Od tego czasu bywał po 2 lub 3 dni z 2 tygodnowymi
      przerwami na leczenie - o dziwo w domu na antybiotyku dochodziło zwykle do jako
      takiej poprawy.
      Po zapaleniu płuc podjęłam z żalem decyzję o zakończeniu edukacji żłobkowej
      (pod presją pediatry. Był jeszcze jeden krótki powrót do żłobka z podobnym
      niestety skutkiem. U niani było w miarę dobrze , nie licząc kataru który z
      małymi przerwami cały czas był. Już w cześniej zdarzały sie powtarzające się w
      dzień (żadko), najczęściej wieczorami i nasilające sie w nocy ataki kaszlu,
      podczas których Mikołaj prawie sie dusił, rzężac i łapiąc z wielkim trudem
      powietrze oraz przeraźliwie kaszlał aż do wystąpienia hlustających wymiotów,
      które w jakimś tam stopniu przynosiły mu ulgę do następnego ataku. W nocy
      bywało, że takich ataków było 3 lub 4 - ale były!!! bezgorączkowe. Nad ranem
      mijały i praktycznie dziecko zachowywało sie tak jakby mu nic nie było. Nie
      leczone zawsze nasilają się i rozwijają w poważniejszą infekcję.
      Metodą prób i błędów sami dochodziliśmy jak pomóc Mikołajowi. Na szczęście mamy
      (w przychodni)taką panią pediatrę, która skrzętnie wszystko zapisuje i mimo że
      byliśmy u kilku innych lekarzy (prywatnie)- właśnie to ona skierowała nas do
      poradni alergologicznej z taką diagnozą.
      Diagnoza się potwierdziła. Na pierwszy rzut dostaliśmy oprócz dalszeej kuracji
      Zyrtekiem właśnie Singulair (można go podawać od 2 roku). Niestety wystąpiła
      większość objawów ubocznych jakie są w ulotce tj. ból brzucha, senność, wysypka
      skórna na całym ciele, brak apetytu, rozdrażnienie. Na dzień dobry i dobranoc
      słyszałam od mojego maleństwa ciągle, że boli go brzuszek. Sama zadecydowałam o
      zmniejszeniu dawki leku, a później o jego odstawieniu ponieważ objawy uboczne
      nie ustapiły, a za to znów Mikołaj się rozchorował.
      Prowadzący nas lekarz w poradni A wprowadziła oprócz Zyrtecu (1x10 kropel)
      Fliksonase(1x1 dawka)i lekarstwa wziewne przez tubę:tj. Budesonid(2x1dawka),
      Ventolin (w czasie ataku. Ataki duszności i kaszlu jeszcze się zdarzają - ale
      po zatosowaniu Ventolinu (2 dawki przez tubę) mijają bez wymiotów i nie ma
      powtórek w ciągu nocy. Odetchnęłam.
      Jeden dzień bez Zyrtecu = katar - zatem jesteśmy na niego skazani.
      AAA i dostaliśmy Pyrantelum na odrobaczenie - to na brak apetytu u mojego
      niejadka. CZy spotkałyście sie z tym ????
      Czy ponadto stosujecie się do wszystkich zaleceń ????.
      Czy usuneliście wszystkie zwierzaki -o ile były w domu -bo my mamy kota . Po
      zastanowieniu sie doszłam do wniosku , że oddam go dopiero po stwierdzeniu
      uczulenia przez testy.
      Czy wasze dzieciaczki już miały testy - kiedy miały zrobione tj. w jakim wieku
      i co obejmuje podstawowy test????.
      Narazie tyle pytań - mam nadzieję że nie nadużywam waszej cierpliwości.

      I jeszcze słowo do ajvy 1 - jak wspomniałam - nam pomogła wypisując
      skierowanie pani pediatra z przychodni - przy ostatnich 2 lub 3 wizytach
      opowiadałam jej o atakach duszności i kaszlu, a także o metodach jakie
      wypracowałam aby pomóc mojemu dziecku (10 kropelek aminopilinum w czasie ataku -
      która niestety nasila wymioty).
      POzdrawiam AniaZ.
      • zgagusia Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 09.03.04, 17:38
        amyk napisała:


        > AAA i dostaliśmy Pyrantelum na odrobaczenie - to na brak apetytu u mojego
        > niejadka. CZy spotkałyście sie z tym ????

        wydaje mi sie ze najpierw powinno sie zrobic badanie na pasozyty a nie tak 'w
        ciemno' przepisywac lek. Jesli byly pasozyty to zapewne one powodowaly bole
        brzucha a nie Singulair.

        > Czy ponadto stosujecie się do wszystkich zaleceń ????.
        > Czy usuneliście wszystkie zwierzaki -o ile były w domu -bo my mamy kota . Po
        > zastanowieniu sie doszłam do wniosku , że oddam go dopiero po stwierdzeniu
        > uczulenia przez testy.

        ja usunelam z domu wszystkie dywany i kwiaty, kupilam odkurzacz z filtrem hepa,
        meble wymienilam na skorzane. Zwierzat nie trzeba bylo oddawac - mamy zolwie
        (nie uczulaja, poza tym sa na balkonie a przez okres kiedy temp. w nocy spada
        do 0 spia w piwnicy) i rybki (akwarium szczelnie przykryte i karmione nie
        suchym pokarmem tylko mrozonym zmielonym miesem)

        > Czy wasze dzieciaczki już miały testy - kiedy miały zrobione tj. w jakim
        wieku
        >
        > i co obejmuje podstawowy test????.

        synek mial robione testy skorne dokladnie rok temu (mial niecale 4 lata) - i
        wtedy wynik byl ujemny. Test powtornie wykonano w ubieglym roku w listopadzie i
        wyszlo uczulenie na niektore pylki. Generalnie mowi sie ze wyniki przed 4-tym
        rokiem zycia sa niemiarodajne i to potwierdzilo sie u mojego dziecka.

        pozdrawiam
        Aga
        • amyk Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 09.03.04, 23:26
          Dziękuję za odpowiedź.
          Zgodziłabym się z tobą Zgagusiu ale...
          Objawy które wymieniłam i Ból brzucha jest wymieniony w ulotce Singulairu jako
          objaw uboczny i jako objaw nietolerancji będący wskazaniem do zaprzestania
          podawania tego leku.
          Pojawił się już następnego dnia po podaniu pierwszej dawki tj. jednej tabletki
          wieczorem, a ustapił 2 dni po zaprzestaniu jego podawania (już zmniejszonej
          dawki do 1/2)i nie boli do dzisiaj- mimo że brał po odstawieniu w tym czasie
          antybiotyk.
          PO drugie mimo że wykupiłam Pyrantel - na razie nie przeprowadzam kuracji -
          odłożyłam ją - właśnie z powodu bólu brzucha (kiedyś tak pomogłam zejść ze
          świata żywych mojemu kotu i nie zamierzam próbować tego na dziecku)- i zacznę
          ją dopiero w najbliższych dniach.
          Badania na pasożyty Mikołąj miał robione i wyszły ujemnie - a wg pani
          alergolog - takie badania należy powtórzyć co najmniej 6 krotnie aby były
          wiarygodnie. Zatem, profilaktycznie zdecydowała się na odrobaczenie całej
          naszej rodziny (tj. łącznie z kotem) - jako że, ze względu na zwierzaka
          istnieje takie prawdopodobieństwo ich grasowania.
          ... my też mamy akwarium i rybki - o których nawet pani doktor nie wspomniałam -
          aby mąż nie usłyszał że też je trzeba usunąć - a tego bym nie przeżyła.
          Oczywiście też szczelnie przykryte ale karmię jak narazie płatkami pod
          nieobecność w pokoju mojego dziecka.
          Co do testów -kazano nam poczekać właśnie z powodu ich niewiarygodności.
          Poczekamy.
          Lekarstwa obecnie przepisane jak narazie sa tolerowane przez moje dziecko.
          Niepokoi mnie tylko wysypka , która pojawiła się między paluszkami na rączkach.
          Ustapiła po Cutivate ale jednak ciężko myślę po czym i dlaczego.
          Pisałam wcześniej , że niepokoi mnie też Budesonid
          - w ulotce pisze , że hamuje wzrost po okresie dłuższgo przyjmowania - a moje
          dzieciątko jest malutkie i szczuplutkie (mieści sie w normie , ale...). Pani
          alergolog mówi że to są takie małe dawki, że nie mam sie martwić - a jednak.
          Czy mam podstawy aby się martwić....????
          Pozdrawiam AniaZ

          • isma Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 10.03.04, 09:04
            Ania,
            jesli jest juz mowa o astmie, to ja bym naprawde powaznie rozwazyla pozbycie
            sie zwierzat. Zwlaszcza kota. Wiem, bol, sama jestem kociara juz aktualnie
            tylko platoniczna, ale jednak... raz, ze moze uczulac, dwa, ze moze byc
            periodycznie roznosicielem pasozytow. Po co szpikowac dziecko lekarstwami?
            Kal na pasozyty moja gastrolog kaze robic trzykrotnie.
            Wysypka miedzy placami moze byc grzybicza, zwlaszcza jesli lapy sie
            niedokladnie wyciera.
        • amyk Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 09.03.04, 23:26
          Dziękuję za odpowiedź.
          Zgodziłabym się z tobą Zgagusiu ale...
          Objawy które wymieniłam i Ból brzucha jest wymieniony w ulotce Singulairu jako
          objaw uboczny i jako objaw nietolerancji będący wskazaniem do zaprzestania
          podawania tego leku.
          Pojawił się już następnego dnia po podaniu pierwszej dawki tj. jednej tabletki
          wieczorem, a ustapił 2 dni po zaprzestaniu jego podawania (już zmniejszonej
          dawki do 1/2)i nie boli do dzisiaj- mimo że brał po odstawieniu w tym czasie
          antybiotyk.
          PO drugie mimo że wykupiłam Pyrantel - na razie nie przeprowadzam kuracji -
          odłożyłam ją - właśnie z powodu bólu brzucha (kiedyś tak pomogłam zejść ze
          świata żywych mojemu kotu i nie zamierzam próbować tego na dziecku)- i zacznę
          ją dopiero w najbliższych dniach.
          Badania na pasożyty Mikołąj miał robione i wyszły ujemnie - a wg pani
          alergolog - takie badania należy powtórzyć co najmniej 6 krotnie aby były
          wiarygodnie. Zatem, profilaktycznie zdecydowała się na odrobaczenie całej
          naszej rodziny (tj. łącznie z kotem) - jako że, ze względu na zwierzaka
          istnieje takie prawdopodobieństwo ich grasowania.
          ... my też mamy akwarium i rybki - o których nawet pani doktor nie wspomniałam -
          aby mąż nie usłyszał że też je trzeba usunąć - a tego bym nie przeżyła.
          Oczywiście też szczelnie przykryte ale karmię jak narazie płatkami pod
          nieobecność w pokoju mojego dziecka.
          Co do testów -kazano nam poczekać właśnie z powodu ich niewiarygodności.
          Poczekamy.
          Lekarstwa obecnie przepisane jak narazie sa tolerowane przez moje dziecko.
          Niepokoi mnie tylko wysypka , która pojawiła się między paluszkami na rączkach.
          Ustapiła po Cutivate ale jednak ciężko myślę po czym i dlaczego.
          Pisałam wcześniej , że niepokoi mnie też Budesonid
          - w ulotce pisze , że hamuje wzrost po okresie dłuższgo przyjmowania - a moje
          dzieciątko jest malutkie i szczuplutkie (mieści sie w normie , ale...). Pani
          alergolog mówi że to są takie małe dawki, że nie mam sie martwić - a jednak.
          Czy mam podstawy aby się martwić....????
          Pozdrawiam AniaZ

          • zgagusia Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 10.03.04, 13:56
            amyk napisała:


            > Pisałam wcześniej , że niepokoi mnie też Budesonid
            > - w ulotce pisze , że hamuje wzrost po okresie dłuższgo przyjmowania - a
            moje
            > dzieciątko jest malutkie i szczuplutkie (mieści sie w normie , ale...). Pani
            > alergolog mówi że to są takie małe dawki, że nie mam sie martwić - a jednak.
            > Czy mam podstawy aby się martwić....????


            Aniu - ja tez sie martwie. Ale konsekwencje nie leczonej astmy sa o wiele
            powazniejsze niz ewentualne efekty uboczne lekow. Tak wiec po prostu nie ma
            wyboru...

            Aga
          • zgagusia Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 10.03.04, 14:28
            amyk napisała:


            > Pisałam wcześniej , że niepokoi mnie też Budesonid
            > - w ulotce pisze , że hamuje wzrost po okresie dłuższgo przyjmowania - a
            moje
            > dzieciątko jest malutkie i szczuplutkie (mieści sie w normie , ale...). Pani
            > alergolog mówi że to są takie małe dawki, że nie mam sie martwić - a jednak.
            > Czy mam podstawy aby się martwić....????

            Aniu - ja tez sie martwie. Jednak konsekwencje nie leczonej astmy sa o wiele
            powazniejsze niz ewentualne efekty uboczne lekow. Tak wiec nie ma wyboru...
            pozdrawiam
            Aga
          • chalsia Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 13.03.04, 15:53
            Rybki możesz przestawic na taką karmę o jakiej pisze Zgagusia. Kota, niestety,
            należało by oddać. I jeśli parę razy zrobisz GENERALNE porządki, łącznie z
            praniem mebli piorącym odkurzaczem, to kocia sierść nie będzie Ci latać 5 lat
            po domu.
            Czu odstawiłaś w takim razie "swoje" pewniaki tzn. mleko,nabiał oraz prowadzisz
            batalię antyroztoczową ? (to ostatnie o ile pamiętam, to tak).

            Niestety wydaje mi się, ze postępujesz nierozsądnie. Chodzi o Twoje dziecko i
            ewaluacja ryzyka, czy to kot / a może nie kot znaczyłaby, że ten kot jest
            ważniejszy niż dziecko. Bo może to nie jest kot TERAZ, ale już za chwilę to
            może być TAKŻE kot. Jeśli dziecko jest mocno uczulone, to każdy mocny alergen w
            jego otoczeniu (jeszcze nie uczulający) jest niebezpieczny, bo dzieciak może Ci
            się na niego niedługo uczulić.
            A to, że zwierzęta były w domu jak byłas w ciąży o NICZYM nie świadczy. I nic
            nie wnosi. Idąc tym tropem nie było by alergii na mleko krowie, bo większość
            kobiet je nabiał w czasie ciąży.
            O kocie możesz przekonac się doświadczalnie - wyjeżdżając na jakieś 3 tygodnie
            bez kota.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
      • jana_mama_misi Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 10.03.04, 11:34
        Ania,
        na wiarygodne testy to bedziesz musiała poczekac jeszcze ze dwa lata, zanim
        wyjdzie czy Mikołaj na pewno jest uczulony na kota czy pokarm dla rybek. Przez
        ten czas bedziesz mu podawac leki w tym budesonid, który jest sterydem i
        którego sie tak obawiasz. Może byc tak, ze mimo prawidłowego leczenia jego
        astma bedzie się pogarszac (bo alergren jest cały czas w otoczeniu), może
        zamiast zmniejszania dawek sterydu bedzie trzeba je zwiekszac, zeby nie było
        objawów. To że teraz jest Ok, wcale nie znaczy że juz zawsze bedzie Ok. O tym
        pomyśl ... Wiec moze rozsadniej byłoby jednak pożegnac sie z kotkiem i rybkami,
        może wówczas Mikołaj wcale nie bedzie potrzebował leków?

        Mam nadzieje, że cie nie przestraszylam.
        Pozdrawiam serdecznie
        Jana
        • amyk Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 10.03.04, 23:29
          Wiem , że mogę postępować niewłasciwie upierając się przy pozostawieniu kota i
          rybek.
          Opieram sie na założeniu. że całe to towarzystwo już było kiedy chodziłam w
          ciąży, kiedy Mikołaj przyszedł na świat- a więc teoretycznie powinien mieć
          pewną odporność na te alergeny. Tym bardziej, że nawet jeżeli sie ich pozbędę
          przez kilka następnych lat (chyba do 5) i tak będą one krążyć po moim
          mieszkaniu- a zatem 2 lata w tą czy tą stronę - nie powinno mieć większego
          znaczenia - Jak sie jednak okażą pozytywne to z bólem serca się rozstanę.
          Mam pewne przypuszczenia, napewno to są roztocza - ponieważ gwałtowne reakcje
          alergiczne (ataki duszności)nie są tak częste, odkąd polikwidowałam wiekszość
          kurzołapów m.in.:wymieniliśmy pościel na anty-alergiczną a wszystkie pluszaki,
          poduchy, a nawet ochraniacz przywiązany do szczebelek - opuściły łóżeczko i
          pokój w którym spi.
          Na pewno jest to niemodyfikowane mleko , no i mam kilka innych takich prawie
          pewnych typów - a kota w nich nie ma - choć go nie wykluczam w 100%
          Wietrzymy, ścieramy, chłodzimy - oczywiście w granicach rozsądku.

          Mam jeszcze jedno pytanie - jak wasze dzieci znoszą te wszystkie zabiegi,
          inchalacje, dozowania lekarstw przez tubę??????.
          Czy chcą współpracować????
          U nas skutkuje forma zabawy - choś nie zawsze, bo ostatnio przechodzimy okres
          negacji wszystkiego wokół.
          Pozdrawiam AniaZ

          • zgagusia Re: Astma typu kaszlowego !!!!!!!! 13.03.04, 12:41
            amyk napisała:

            > Mam jeszcze jedno pytanie - jak wasze dzieci znoszą te wszystkie zabiegi,
            > inchalacje, dozowania lekarstw przez tubę??????.
            > Czy chcą współpracować????

            starszy syn przyjmuje leki bez problemow - Flixotide bierze z dysku, ostatnio
            doszedl takze Ventolin (przechodzi zaostrzenie zwiazane z pyleniem olchy) przez
            tube, Singulair wrecz lubi bo ma truskawkowy smak smile, byl problem z niesmacznym
            syropem Claritine - wczoraj pani doktor zamienila mu ten syrop na 1/2 tabl. Z
            Flixonase do nosa tez nie ma klopotu. Ale wiem ze bunt moze nadejsc gdy pojdzie
            do szkoly i bedzie musial przyjmowac leki przy rowniesnikach...
            Natomiast mlodszy syn (20 m-cy) panicznie bal sie tej tuby - nie bylo
            mozliwosci podania leku w aerozolu wiec ma robione inhalacje z inhalatora
            pneumatycznego ktore nad podziw cierpliwie znosi smile
            pozdrawiam
            Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka