Dodaj do ulubionych

test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie???

04.01.11, 23:30
no wlasnie nie wiem co o tym myslec,bylam z dzieckiem dzis w revitum no i zalamka,ja to wedlug tych testow nie mam prawie nic zdrowego a nic mi nie dolega,w kazdym razie jestem jak wrak,a do tej pory cieszylam sie jaka to ja jestem zdrowa i ze w ogole nie choruje a tu taka niespodzianka,podobno test ten wykrywa choroby narzadow nawet jak maja byc prolemy za iles tam lat,rany nawet cos tam z pniem mozgu nie tak,z dwunastnica,sledziona,sercem,jelitami ,jajnikami itpkoszmar jakis,dziecko mi sie rozryczalo i w histerie wpadlo wiec bad.nie dokonczylam tylko szbko mala zbadano czy ma pasozyty i okazalo sie ze nie ma ,hm a z kalu wychodzilo ze ma lamlie i gdzie lezy prawda,dalej wiem,ze nic nie wiem,prosze odp.mi co o tym sadzicie???czy tez robilyscie ten test???dzieki za odp
Obserwuj wątek
    • niusia555 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 21.01.11, 01:18
      jutro idę na to badanie, dam znać jak było
    • akonita Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 21.01.11, 14:43
      ciesze sie ze w koncu ktos mi odp,chcialam jeszcze dodac,ze odzywiam sie zdrowo,nie pije alkoholu ani nie pale a tu taki numer z moim zdrowiem a i na dodatek jestem odwodniona a pije ok.2 litry dziennie,jakos nie chce mi sie w to wierzyc
      • alium96 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 29.06.11, 19:09
        Jeśli masz niedobór mikro/makro elementów lub kwasu hialuronowego to bedziesz odwodniona pijąc nawet 10l wody na dobę.
        • alium96 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 23.08.11, 15:37
          Byłem wczoraj na tescie EAV w Revitum. Pani wykonujaca test byla bardzo mila. Zalecila mi diete i suplementy (jak sie okazalo jestem zagrzybiony). Od wrzesnia rozpoczynam leczenie. Poinformuje o efektach.
      • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 30.06.11, 06:54
        Metoda Volla to shit. Pseudomedyczna bzdura. Wykrywa się nim pseudochoroby, żeby je likwidować przy pomocy pseudoleczenia, ale już za PRAWDZIWĄ kasę. I na tym właśnie polega dowcip smile
        • alium96 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 23.08.11, 15:39
          Załoze sie, ze nigdy nie byles na takim badaniu nie mowiac juz o jakichkolwiek probach wyleczenia swojego organizmu. Mam nadzieje, ze potrafisz chociaz zdefiniowac roznice miedzy choroba, a 'pseudochoroba'
          • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 04.11.11, 10:25
            > Załoze sie, ze nigdy nie byles na takim badaniu nie mowiac juz o jakichkolwiek
            > probach wyleczenia swojego organizmu.

            Nie byłem na SETKACH jeśli nie TYSIĄCACH badań wykonywanych przez łasych na kasę szarlatanów. Czego to ma dowieść?

            > Mam nadzieje, ze potrafisz chociaz zdefin
            > iowac roznice miedzy choroba, a 'pseudochoroba'

            en.wikipedia.org/wiki/Pseudo-
      • alium96 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 23.08.11, 15:41
        Nie wiem co rozumiesz przez zdrowe odzywianie. Ostatnio spotkalem sie ze smiesznym niemal stwierdzeniem, ze zdrowe sa diety wysokobialkowe.
    • thecult1 UWAGA - oszukują na cenach leków! 29.12.11, 00:22
      Byłem na tym teście - o nim się nie wypowiadam bo nie mam kompetencji, ale przy teście proponują od razu zamówienie danych preparatów. Ja zgodziłem się na kupno od nich bez sprawdzenia cen, ufając w UCZCIWOŚĆ ludzką. Niestety się przeliczyłem. PAU D'ARCO 100 kaps sprzedali mi za 94 zł, a normalnie można je dostać już za 29 zł (!!!) -> www.aptekacalodobowa.pl/product/details/dla-diabetyk-w/pau-d-arco-la-pacho-x-100kaps.html
      • thecult1 Chodzi o Revitum 29.12.11, 00:24
        zapomniałem dodać
    • unhappy Re: Chodzi o Revitum 30.12.11, 14:16
      thecult1 napisał:

      > Nie chodzi o to, że te preparaty są bezwartościowe, nie byłbym taki pochopny, g
      > dyż medycyna chińska działa w zupełnie inny sposób niż zachodnia, niekoniecznie
      > gorszy.

      Po pierwsze "lapacho" to nie medycyna chińska. Poza tym podział na medycynę "chińską", "eskimoską" czy "zachodnią" jest fałszywy. Nie ma takiego podziału. Podział przebiega wzdłuż weryfikacji skuteczności i efektów ubocznych. Czyli mamy środki, które działają i te które nie działają. I w każdym miejscu na świecie zdarzają się metody i środki bezwartościowe i wartościowe. O samym lapacho się nie wypowiem, bo szczerze mówiąc mi się nie chce sprawdzać czy kolejny z tysięcy środków za które naiwni płacą cwaniakom naprawdę niesie choć odrobinę nadziei.
    • antosiczek Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 11.01.12, 22:20
      abra kadabra i czary mary
    • gosia123450 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 20.06.12, 15:46
      Byłam dzisiaj w "REVITUM" zapłaciłam za wizyte 140 zł ... byłam badana testem eav i wyszły mi te same choroby co mojej poprzedniczce... patrz. niżej. za leki które musiałabym kupić zapłaciłabym ponad 600 zł ... czy to jest normalne że w państwie prawa i wolności słowa dzieją się takie rzeczy ?? to jest skandal... jeżeli zażywałabym te leki to powiedział mi ten pan "doktor" że poprawa o 80 % proszę omijać tę "klinikę" szerokim łukiem... Szczecin ul.boh. getta warszawskiego 24.

      PROSZĘ SIĘ TAM NIE BADAĆ....
      • scorpions_1 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 26.06.12, 20:40
        Ja robiłam test EAV w VollaMed w Tarnowskich Górach (mają też siedzibe w Krakowie - Małopolskie Centrum Promocji Zdrowia) i jestem pod wrażeniem... precyzyjnie mnie zdiagnozowali i stwierdzili jakie konkretnie ma pasożyty, bakterie, grzyby itd. Wszystko pokryło się w pełni z objawami ! Teraz jestem tam na terapii i po paru zabiegach czuję się już coraz lepiej, bóle stawów się zmniejszyły (mam m.in. boreliozę) i wreszcie zaczynam normalnie funkcjonować...bardzo polecam! świetna nieinwazyjna metoda diagnozy i terapii. Wspomnę tylko że nie stosują oni żadnych preparatów a terapia prowadzona jest biorezonansem. Nie oszukują ludzi, a wręcz przeciwnie robią wszytko żeby im pomóc. Jestem naprawdę miło zaskoczona...warto spróbować...możecie poczytać więcej na www.vollamed.pl lub www.mcpz.pl
        • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 28.06.12, 12:21
          scorpions_1 napisała:

          > [...]jestem pod wrażeniem... precyzyjni e mnie zdiagnozowali
          > [...]po paru zabiegach czuję się już coraz lepiej
          > [...] i wreszcie zaczynam normalnie funkcjonować...bardzo polecam!
          > [...]świetna nieinwazyjna metoda diagnozy i terapii.
          > [...]Nie oszukują ludzi
          > [...] Jestem naprawdę miło zaskoczona
          > [...]...warto spróbować

          Jak sprawdzić czy nie jesteś marketingowym kłamczuszkiem?
        • ines_k Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 26.08.12, 23:19
          Witam, chciałabym się również podzielić swoimi doświadczeniami w instytucie Volla w Krakowie. Po wielu latach nieskutecznych poszukiwań przyczyny swoich bardzo różnych dolegliwości (bóle stawów, nawracające grzybice, problemy trawienne, hormonalne, depresja, bezsenność itd) otrzymałam informacje, które w końcu ułożyły sie w jedną całość (wyszła m.in borelia, grzyby - które regularnie tępiłam przez lata,pasożyty). Wyleczyłam przede wszystkim borelioze, która poczyniła w moim organizmie spustoszenie w konsekwencji zaburzając układ odpornościowy co wpłynęlo na ilość pasożytów i bakterii, które bezkarnie mogły się namnażać w organiźmie, który nie miał sił się przed nimi bronić. Czuje się znacznie lepiej, choć organizm potrzebuje jeszcze sporo czasu aby wrócić do równowagi. Dodatkowo chodziłam na terapię z kobietą, kt leczyła borelię od ok 10lat. Przyjechała na badanie na wózku inwalidzkim, a doleczała się po 2 lub trzech miesiącach (ponieważ pod wpływem masaży nastąpiła reemisja) już chodząc jak przed chorobą i czując się znakomicie. Inny przypadek to moja karmiąca przyjaciółka, u której wyszło (konwencjonalną metodą poważne zakażenie lambliami) - nie wiedziała co ma począć bo nie chciała brać chemii, gdyż zależało jej na karmieniu syna. Poleciłam jej centrum Volla i jest mi za to niezmiernie wdzięczna - wygląda kwitnąco a jej synek w końcu zaczyna mieć ładną skóre i normalnie się wypróżnia (zdiagnozowany przez pediatrę AZS i problemy jelitowe). Dzielę się tymi doświadczeniami, żeby dać nadzieję tym którzy juz ją stracili,a ile pieniedzy już wydali na wizyty u wielu specjalistów, badania, leki.... Myślę, że terapia w centrum volla to kropla w morzu wydanych przez lata pieniędzy... Dodam tylko że pracuje w srodowisku medycznym i dzieląc się swoimi sukcesami spotykam się z róznymi reakcjami - głównie sceptycyzm i ignorancja... Nic dziwnego, dla kogoś kto nie zgłebi tematu wnikliwie jest to coś niezrozumiałego i niebezpiecznego, choć bezpieczne w 100%. Zawsze beda zwolennicy i przeciwnicy tej metody, ale grunt to samemu doświadczyć i się przekonać.
    • artasowski Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 14.08.12, 18:34
      Byłem dzisiaj na tym badaniu i co .. potwierdziły się moje obawy wyszły grzyby i pasożyty lekarze pani co mi robiła to badanie nie potrafiła dokładnie powiedzieć jak to działa ale wyszło to czego się spodziewałem i dużo więcej... dostałem suple za 400 zl dużo wiadomo ale wiem czego sie trzymać czego nie jeść za miecha ide na kontrole i zobaczymy wierze w to badanie i tyle .
      • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 16.08.12, 09:46
        artasowski napisał(a):

        > Byłem dzisiaj na tym badaniu i co .. potwierdziły się moje obawy wyszły grzyby
        > i pasożyty lekarze pani co mi robiła to badanie nie potrafiła dokładnie powiedz
        > ieć jak to działa ale wyszło to czego się spodziewałem i dużo więcej... dostałe
        > m suple za 400 zl dużo wiadomo ale wiem czego sie trzymać czego nie jeść za mie
        > cha ide na kontrole i zobaczymy wierze w to badanie i tyle .

        Potwierdzanie swoich obaw przy pomocy pseudodiagnozy oszukańczym aparatem jest nieco ryzykowne. Mniejsza o kasę, bo to rzecz nabyta. Ale fałszywe diagnozy dają ci fałszywą pewność tego co ci jest. A to już może konkretnie zaszkodzić.
        • madzior89 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 01.10.12, 13:44
          Ja byłam na takim Badaniu metodą dr.Vollaw Krakowie w Nowej Hucie i jestem pod wrażeniem tej metody. Bardzo dobrze sprecyzowana diagnoza. Sprawdziła się w 100%, wcześniej nic nie wspominałam co mi dolega. W tym tygodniu idę już na terapie. Ja wierze w ta metodę, pomogła moim znajomym i chętnie ją polecam .
          • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 01.10.12, 13:47
            madzior89 napisał(a):

            > Ja wierze w ta metodę, pomogła moim znajomym i chętnie ją polecam.

            A ja wierzę, że twój wpis to reklamowy śmieć smile
            • madzior89 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 01.10.12, 18:02
              UNHAPPY

              Twój nick mówi sam za siebie..... tą metodą można wyleczyć stany depresyjne , stany lękowe, i autoagresje.

              Tobie tez polecam.
              • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 01.10.12, 18:08
                madzior89 napisał(a):

                > UNHAPPY
                >
                > Twój nick mówi sam za siebie..... tą metodą można wyleczyć stany depresyjne ,
                > stany lękowe, i autoagresje.
                >
                > Tobie tez polecam.

                Tą metodą, przy pomocy której cyniczni oszuści wyciągają kasę od potrzebujących niestety niczego nie można wyleczyć. Nawet ciągotek do personalnych ataków smile
                • iza-niesto Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 19.09.14, 18:44
                  unhappy-ciekawe jest z jaką zacietościa i częstotliwoscią bronisz medycyny konwecjonalnej,biznesu,ktory bierze coraz wieksza kase od pacjentów a tak naprawde na nic,bp ludzie sie lecza latami,zostawiajac całe pensje i emerytury w aptekach,płacac za wizyty i badania prywatne bo inaczej nikt na ciebie nawet nie spojrzy! i jak sie okazuje,ty i jana 2007 jesteście nawiekszymi oredownikami tego oszustwa,moze macie jakies powiazania z tym mafijnym farmaceutycznym biznesem,który wpiera ludzim wszem i wobec jakies banialuki...kup ten lek,kup taen i tamtem,jak masz sraczke ten ten a jak zatwardzenie to jeszcze inny!!!ciekawe jak to nazwiecie,ratowanie ludzkiego zycia?to jest dopiero oszustwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!jak mozna byc takim głupcem??? żeby w to wierzyć? lekarz jest dobry jak trzeba cos wyciąc,przyszyc lub poskładac złamane kości,na tym to on może sie znają ale nie na leczeniu,przykładów można mnożyć bez końca....niestety.
                  • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 20.09.14, 20:08
                    iza-niesto napisał(a):

                    [...]

                    Konkrety dziewczyno, a nie stara śpiewka szarlatanów o złej Big Pharmie. Błedy medycyny współczesnej, przestępstwa lekarzy, fałszowanie badań, trucie ludzi niesprawdzonymi lekami w biednych krajach to fakty i nikt przy zdrowych zmysłach temu nie zaprzecza.

                    Ale to nie oznacza, że oszuści diagnozujący ludzi fałszywymi urządzonkami typu Vega Test, oberon czy biorezonans nie są podłymi wydrwigroszami żerującymi na ludzkim nieszczęściu.

                    I nie oznacza też, że bez medycyny współczesnej ludzie żyliby lepiej i dłużej. Tak więc daruj sobie tą starą śpiewkę, sypanie nic nie znaczącymi ogólnikami o złej Big Pharmie i powiedz skąd wiesz, że diagnostyka metodą Volla ma 90 procent trafności.
            • fajnaeva Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 11.10.12, 23:00
              Ja równiez poddałam się testowi, w Łodzi. Z racji że siedzę w tematyce oczyszczania organizmu oraz praktykach ( stosowanie zappera, mieszanek ziołowych wody utlenionej itd, małachow tomabak siemionowa i inni od uzdrowień ) poszłam tam z pewną wiedzą. Pani, która mnie przywitała wykazała się kompetencją wiedzą, ponoć jest parazytologiem.
              Jeśli chodzi o samo badanie, poszłam bo wyczuwałam ostatnio grzybka w zatokach i co- sprawdziło się. Mało tego pani wykryła mi zrost na macicy i jajniku- tu też bingo bo rok temu przeszłam usuniecie jajowodu. Dla niedowiarków dodam jeszcze że zdiagnozowała mi pajączki na łydkach- tak mam pajączki. krzywy kręgosłup- po urazie kończyny. Dodatkowo- niedotlenienie wynikające ze spożywania zbyt małej ilości płynów- to wiem bo mało piję. Zmniejszona objętość płuc- od 2 lat mało sportuję i zbyt mało mazi w kolanach- skrzypią mi jak cholera. Reszta w porządku zero pasożytów i innych dolegliwości związanych z układem trawiennym.
              Test jak dla mnie jest wiarygodny- ciekawe czy terapia ich środkami pomoże.
              Pozdrawiam niedowiarków i polecam zgłębienie wiedzy na temat biorezonansu, leczenia zapparem i itp " cudów magii "czy jak tam chcecie to nazywać.
              • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 12.10.12, 01:31
                Potwierdzam! Mi nawet wykyli, że muszę zmienić olej w samochodzie.
                • madzior89 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 12.10.12, 07:36
                  unhappy
                  Znajdz inne forum.

                  Polecam książkę Małachowa ,,Oczyszczanie organizmu" wyd.ABA
                  Co do metody Dr.Volla, oni nie leczą ,,preparatami" - usuwaja przyczyny schorzeń organizmu za pomocą terapi=).
    • enginer62 [...] 02.02.13, 13:47
      Treść postu jest niedostępna.
    • jana2007 [...] 09.02.13, 01:36
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • enginer62 [...] 09.02.13, 11:24
        Treść postu jest niedostępna.
    • muciek89 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 06.09.13, 12:01
      Byłem ostatnio. W trakcie badania zadałem parę pytań.
      O badaniu: Pani, bez tytułu doktora (specjalista ds. eav) po prostu wrzucała jakieś kapsułki do maszynki, z którą jesteśmy podpięci do obwodu (pomiar napięcia? natężenia prądu? pola elektromagnetycznego? nie wiem, nie było dane mi zobaczyć) i niby to miało coś pokazywać. Ogólnie mogło to wyglądać dość przekonująco do momentu ostatniej części gdy nastąpiła faza wyboru suplementów.
      Zamiast tych kapsułek z "substancjami" zaczęła wrzucać do urządzenia te wszystkie herbatki i inne "leki". To mnie przekonało o tym, że jest to całkowite kłamstwo.
      A co do pytań - jak działa? Usłyszałem odpowiedź, że jest to oparte na fizyce kwantowej (to chyba tak dla niekumatych, żeby było za mądrze i żeby już więcej pytań nie zadawać), ale tak dokładniej to nie wiadomo. "Dokładnie nie wiem jak to działa, jakoś to tak zrobili." I starała się zmieniać temat. Co jeść oprócz suplementów? W sumie to jak się już wyleczysz to bez znaczenia, ale najpierw się wylecz. A w trakcie leczenia nie jedz cukru i pij dużo wody.
      Raczej nie polecam, idźcie na normalne badanie.

      PS. Nie jedzcie cukru, mniej soli, pijcie dużo wody i jedzcie owoce i warzywa. I co najmniej dwa ciepłe posiłki dziennie. Jak zadziała to podam konto do wysyłania wynagrodzeń smile
      • waldi5311 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 19.10.14, 17:01
        Ci "niekumaci" mają jednak swój rozum i powinni umieć sprawdzić, co to jest ta "fizyka kwantowa". A co z kumatymi..., czy uważasz, że oni się nie orientują odnośnie tego, co jest prawdą, a co fałszem. Oni też najpewniej korzystają z tej metody, ale nie przychodzi im do głowy by całkowicie ją potępiać i tych, którzy ją propagują. Gdyby tak było, to byłoby głośno o nich na tym forum a ich krytyka bez wątpienia przebijałaby wszystkie inne pozytywne opinie. Jest jednak inaczej. Krytykują - często bezmyślnie i złośliwie- raczej ci "niekumaci", których jest zdecydowanie mniej, niż wszystkich pozostałych. Przemyśl to!
        Jeśli Ty czegoś nie rozumiesz, to jeszcze nie znaczy, że faktycznie musi to być złe i kłamliwe. Nie wiesz... nie rozumiesz..., to proszę Cie - nie wyrokuj! Postawa taka z pewnością okaże się mądrą i pokorną zarazem i jakże potrzebna szczególnie niektórym, pewnym siebie krytykantom.
    • jana2007 [...] 06.10.13, 22:58
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • takumasato Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 06.11.13, 19:06
        Witam chciałbym dołączyć swoją opinię dlatego piszę. Wczoraj byłem na tym teście związane to jest z tym że przez ostatni czas czuję się bardzo źle pomimo swoich 40-u lat nigdy tak się nie czułem ciulowo.Test wykazał to co u wiekszości wypowiadających się tu osób,grzybek ,pasożycik itp. no i jeszcze inne ciekawe wynalazki natomiast do diagnozy grzybek i pasożyt podszedłem dość poważnie ale praparaty na te dolegliwości zamówiłem nie w Revitum lecz u innego dostawcy jeśli mój stan się poprawi to dam znać niezwłocznie.
        Najbardziej w tym badaniu zaszokowal mie ten miernik ta prostota nie sądzę aby coś takiego miało takie możliwości ponieważ jestem elektronikiem , no i te "mysie bobki" w tych fiolkach normalnie więcej niż magia Dynamo ale ustosunkuje się do tego i jak co to napiszę jakie są rezultaty kuracji anty pasożyt i grzybek pozdrawiam
    • enginer62 [...] 30.10.13, 11:46
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • jana2007 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 15.02.14, 12:36
      Moja droga, chore masz wszystko. Trzeba tylko przepuścić przez Ciebie prąd i wyzdrowiejesz...A to tylko ponad tysiączek i będziesz zdrowiuteńka. Na tym to polega...Zresztą sama sobie odpowiedziałaś...nic się nie zgadza! Pozdrawiam i radzę poczytać o tych wyłudzaczach...ciekawy temat
      • waldi5311 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 03.10.14, 17:54
        Witam wszystkich zwolenników i przeciwników tej metody!

        Jeśli chodzi o moje zdanie to jest ono mniej więcej pośrodku - zgadzam się z jednymi i drugimi.
        Jest więcej niż pewne, że współczesna medycyna stwarza głównie pozory zainteresowania pacjentem i jego leczeniem, gdyż w rzeczywistości zainteresowana jest jego pieniędzmi ? świat medyczny musi przecież z czegoś żyć. Nie na darmo chyba uczono się tyle lat medycyny i nie na darmo zainwestowano sporo kasy w cały ten chemiczny syf, aby nie móc ostatecznie korzystać z tego i to z niezłym procentem. Liczy się tu też budowany od pokoleń prestiż, którego nie można stracić, no bo wtedy traci się też pieniądze.

        Na badaniach, testach biorezonansowych w REVITUM byłem dość dawno w Gd. Wrzeszczu, a jakiś czas wcześniej z podobnej metody korzystałem również w tym mieście, lecz była to już inna firma (SALVIA dr Jonasa i preparaty Joalis). I cóż mogę powiedzieć? Badania okazały się w dużym procencie trafne! Stwierdzono faktycznie istniejącą u mnie chorobę odkleszczową, jaką jest borelioza. W pierwszym przypadku przyjmowałem specjalne kropelki Joalis, które jednak nic nie dały, a kasy wydałem co niemiara. W drugim przypadku już byłem ostrożniejszy i skorzystałem tylko z testów ? suplementów żadnych nie wykupiłem (w najtańszym wariancie 460 zł)!

        Zatem diagnoza i owszem, może okazać się skuteczna i na pewno -biorąc swój i inne przykłady pod uwagę-, taką jest. Niemniej, samo leczenie już tak skutecznym nie jest. W każdym razie nie to, jakiemu się wcześniej poddałem. Trudno mi się wypowiadać odnośnie tego leczenia stosowanego w REVITUM, bo wiadomo, nie korzystałem z niego, ale podejrzewam, że w moim wypadku historia byłaby taka sama... Wszystko zależy tutaj od stopnia zaawansowania choroby (z boreliozą walczę już ok 35 lat w sposób naturalny, bez antybiotyków) i od genetycznych możliwości danego organizmu i jego podatności na jakikolwiek naturalny specyfik.

        A co do samych badań i różnych na ich temat opinii, to stwierdzę jedno: - ich różna skuteczność, a czasami wręcz nieskuteczność jest spowodowana najczęściej brakiem kompetencji osób je wykonujących. I nie chodzi tutaj o to, że ktoś nie jest akurat lekarzem (o lekarzach i ich kompetencji można by przecież pisać wiele), ale o to, że ludziom tym po prostu nie chciało się za bardzo przykładać do poznawania tej metody badań, a niektórym wręcz -tak jak we wielu innych dziedzinach- brakowało po prostu zdolności w tym kierunku. Ale z drugiej strony, to moim zdaniem korzystniejszym byłoby badanie, testowanie naszego organizmu, metodą Vega Test i aparatem DIACOM. W tej wersji testu badany jest cały organizm i niemalże każdy jego narząd i ustaleniu jaki konkretnie patogen i w jakim narządzie występuje - to już jest coś, prawda? Ale i tutaj, tak jak przy metodzie Volla, potrzebny jest również duży profesjonalizm. Inaczej się nie da!

        Zatem w podsumowaniu: Biorezonans to żadne ?czary mary?, choć pozornie mogłoby się tak wydawać, lecz możliwe do wyjaśnienia i uzasadnienia naukowego -jeśli tylko rzetelni, obiektywni i nieignoranccy naukowcy zechcieliby zająć się tym tematem- mniej lub bardziej skuteczne, diagnozowanie, jeśli tylko zostanie przeprowadzone przez zdolnych ludzi oddanych sprawie, a n ie tylko takich, którzy chcieliby wiele zarobić bardzo tanim kosztem.

        To tyle, pozdrawiam
        Waldi
        • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 04.10.14, 08:31
          waldi5311 napisał(a):

          > Zatem w podsumowaniu: Biorezonans to żadne ?czary mary?, choć pozornie mogł
          > oby się tak wydawać, lecz możliwe do wyjaśnienia i uzasadnienia naukowego -jeśl
          > i tylko rzetelni, obiektywni i nieignoranccy naukowcy zechcieliby zająć się tym
          > tematem

          Skoro więc jeszcze się nie zajęli to skąd wiesz, że da się to wyjaśnić naukowo? Ale oczywiście zajęli się stwierdzając jednoznacznie, że to oszukańcza i szkodliwa bzdura. No, ale zapewne nie byli rzetelni, obiektywni i nieignoranccy. W ten sposóbb można bronić każdej paramedycznej bzdury smile
          • waldi5311 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 06.10.14, 06:16
            Witaj unhappy!

            Czy nie uważasz, że jesteś zbytnio negatywnie nastawiony do tego (nie wiem, być może do wszystkiego), co naturalne w lecznictwie. Z tego, co pamiętam, to jesteś przeciwny całemu temu chemicznemu leczeniu stosowanemu przez ortodoksyjną medycynę, oraz potępiasz wyzysk, jaki ma miejsce w tej dziedzinie. Trochę więc dziwi mnie ten Twój atak na to, co jest temu przeciwne i co -jakby nie spojrzeć- nie jest tak bardzo nieuczciwe i jak to się zwykło mówić w takich wypadkach" - "jest mniejszym złem", o ile w ogóle jest złem...

            No właśnie! W pewnym momencie swojej króciutkiej wypowiedzi, wzmiankowałeś o jakiejś tam "szkodliwości". A może tak uściśliłbyś tę swoją wypowiedź - ten wyraźny zarzut pod adresem posługujących się metodą Volla. W którym miejscu dostrzegłeś tę niby szkodliwość?! Możliwe, że miałeś na uwadze kwestie finansowe i obciążenia z nimi związane, ale takie pojecie szkodliwości trzeba byłoby przypisać większości operacjom handlowym, więc z uwagi na ten powszechny komercjalizm, na tę wszechobecną zachłanność, mówienie o szkodliwości w tym sensie w odniesieniu akurat do zarobkowania ludzi z np. Revitum, jest zbyteczne i nie ma należytej wymowy. Hm... wszyscy muszą zarabiać; mniej lub więcej, niektórzy bardziej nieuczciwie od innych. Cóż takie są realia świata, w którym przyszło nam żyć.

            CO zatem, w rzeczywistości, miałeś na myśli pisząc o szkodliwości? O, nawet przypadkowo mi się zrymowało.

            Tak, masz rację - chodziło mi o ludzi nierzetelnych, takich którzy będą tendencyjnie wypowiadać się na korzyść współczesnej medycyny, -bo tak wypada i będąc do tego zobligowanymi przez samą medycynę- a jednocześnie zajadle i bezmyślnie będą krytykować zwolenników naturalnego leczenia, a szczególnie tych, którzy na niej, identycznie jak ortodoksyjni medycy, zarabiają. Nie wiem do końca jak Ty na to patrzysz, ale moim zdaniem trąci to hipokryzją. Czy Ty popierasz taką postawę? Wydaje się, że tak, lecz w takim układzie to dyskusja między nami raczej jest zbędna - jestem wielkim wrogiem wszelkiej obłudy!

            Pomijając więc kwestie zarobkowania uważam, że do samej metody diagnozowania nie ma się co za bardzo przyczepiać i jeśliby tylko się chciało uczciwie podejść do sprawy, to być może (zakładam, nie twierdzę na pewno) okazałoby się, że metoda ta jest rzeczywiście skuteczna, i potwierdziłoby się to wszystko, o czym mówili na Forum ludzie uznający się za poprawnie zdiagnozowanych i... tak, tak, również WYLECZONYCH, bo choć ja sam takiego cudu nie doświadczyłem, to nie jestem skłonny uparcie zaprzeczać tego typu opiniom, gdyż uważam, że przy odpowiednim zestawie odpowiednich suplementów, można byłoby coś wskórać w tym zakresie. Wiele też zależy od tego, jaka jest dana choroba, jak długo trwa i jak genetycznie silnym jest dany organizm potrzebujący uleczenia. Cóż, leczenie naturalne nie jest tak radykalne jak to farmakologiczne, -jeśli to ostatnie można nazwać leczeniem-, ale na pewno zdrowsze!

            Na zakończenie więc, będąc zwolennikiem zdrowych rozwiązań leczniczych, życzę Ci tego zdrówka niezmiernie dużo. Może na razie Ci go nie brakuje, bo -jak sądzę- młodym jesteś człowiekiem, ale pod tym wzgledem może być różnie... No cóż - takie czasy.

            Jeszcze raz pozdrawiam i zachęcam: ODRZUĆ OD SIEBIE TĘ SWOJĄ ZŁOŚĆ, bo ona nie tyle, jak w porzekadle, "piękności szkodzi", ile właśnie zdrowiu.

            Trzymaj się...
            Waldi

            • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 06.10.14, 07:23
              waldi5311 napisał(a):

              > No właśnie! W pewnym momencie swojej króciutkiej wypowiedzi, wzmiankowałeś
              > o jakiejś tam "szkodliwości". A może tak uściśliłbyś tę swoją wypowiedź - ten
              > wyraźny zarzut pod adresem posługujących się metodą Volla. W którym miejscu dos
              > trzegłeś tę niby szkodliwość?!

              Elementarne. Fałszywe diagnozy mogą być ŚMIERTELNIE niebezpiecznie.

              > Pomijając więc kwestie zarobkowania uważam, że do samej metody diagnozowani
              > a nie ma się co za bardzo przyczepiać i jeśliby tylko się chciało uczciwie pode
              > jść do sprawy, to być może (zakładam, nie twierdzę na pewno) okazałoby się, że
              > metoda ta jest rzeczywiście skuteczna, i potwierdziłoby się to wszystko, o czym
              > mówili na Forum ludzie uznający się za poprawnie zdiagnozowanych i...

              Urządzenie nie stawia prawidłowych diagnoz. Dowody anegdotyczne mogą wystarczyć tropicielom UFO. W przypadku diagnozowania stanu zdrowia niezbędne są DOWODY.


              > Jeszcze raz pozdrawiam i zachęcam: ODRZUĆ OD SIEBIE TĘ SWOJ
              > Ą ZŁOŚĆ, bo ona nie tyle, jak w porzekadle, "piękności szkodzi", ile właśnie zd
              > rowiu.

              Nie zamierzam przestać się złościć kiedy oszuści oszukują ludzi. Nawet jeśli u części ich ofiar zdążyła się wytworzyć racjonalizacja.
              • iza-niesto Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 06.10.14, 09:30
                waldi5311,unhappy pewnie ma jakis biznes zwiazany z medycyna,farmacja itp...komu chciałoby się hejtowac od tylu lat,tymi samymi argumentami,hasłami kazdy,pozytywny wpis na temat diagnozy metoda volla i innych? unhappy zdaje sie byc wrecz Robin Hoodem naszych czasów! gratuluje unhappy ale dlaczego w takim razie jestes taki nieszczesliwy?
                • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 06.10.14, 09:49
                  iza-niesto napisał(a):

                  > waldi5311,unhappy pewnie ma jakis biznes zwiazany z medycyna,farmacja

                  Zapewne ty masz jakiś biznes związany z "diagnozowaniem" ludzi magicznymi urządzonkami smile

                  > gratuluje unhappy ale dlaczego w takim razie jes
                  > tes taki nieszczesliwy?

                  A skąd ci się wzięło, że jestem nieszczęśliwy? Jestem szczęśliwy z dokładnością do oszustów wmawiających ludziom, że te wszystkie volle, oberony, biorezonanse, quanteki i reszta paranaukowego badziewia cokolwiek diagnozuje i cokolwiek leczy.
                  • jana2007 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 06.10.14, 21:37
                    O! Widzę,że Iza-niesto dalej działa! Przeskakuje z jednedo forum, na drugie. Ta kobita naprawdę nie ma co robić! Zaraza jedna!
                    • waldi5311 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 13.10.14, 03:34
                      jana2007, umhappy, iza niesto i wszyscy inni z tego forum, przestańcie być już wobec siebie tak bardzo krytyczni, uszczypliwi, czy wręcz złośliwi i aroganccy. Te ostatnie określenia kieruje szczególnie do jana2007. Różnimy się ? to prawda! Nie znaczy to jednak, że od razu musimy wyzywać się od ?zaraz?.

                      Umhappy jest wrażliwy na oszustwa i bardzo dobrze, ja też takim jestem. Jednakże uważam, że trzeba wpierw być pewnym oszustwa, zanim się zacznie kogokolwiek o nie oskarżać. Osobiście, jeśli chodzi o metodę Volla, to pewnym oszukiwania nie jestem, bo jakże mógłbym być, skoro sam doświadczyłem poprawnej diagnozy, jaka została mi podana (a nie jestem przecież jedynym, który uzyskał taką diagnozę) i wzięta nie ?z sufitu?, lecz z tego magicznego urządzenia, które być może nie wydaje się przekonującym, kiedy się weźmie pod uwagę jego działanie, ale liczą się przede wszystkim efekty, a nie to jak owo urządzenie faktycznie funkcjonuje. Czyż tak trudno przyjąć jest Wam tę oczywistość?!

                      Umhappy często szafuje słowami: ?oszustwo? i ?oszuści?, oraz zarzuca brak naukowości metodzie Volla. Chociaż i mnie samego (przyglądając się sposobowi przeprowadzanych badań) metoda ta nie za bardzo przekonuje, to -jak już wspomniałem parę razy- liczą się przede wszystkim efekty, których inteligentny człowiek, za jakiego mimo wszystko uważam Ciebie Umhappy, nie powinien negować.

                      Podam Ci teraz pewien opis jaki jest związany może nie z aparatem Volla, ale moim zdaniem z duzo lepszym i czulszym. Jest to szwajcarskie URZĄDZENIE MEDYCZNE F-SCAN. Coś podobnego do aparatu Diacom, tez dość skutecznego. I o ile aparat Volla może budzić pewne wątpliwości i nie jest aż tak bardzo efektywny ? w moim wypadku, i chyba nie tylko w moim, wskazał mi tylko, że mam jakiegoś pasożyta, ale nie poinformował o szczegółach, czyli jaki to jest pasożyt i gdzie konkretnie, w jakim narządzie, się znajduje, to już te dwa ostatnie aparaty, jakie wymieniłem, takie szczegóły już podają. A jak to się dzieje, że są takie dokładne. Oto krótka charakterystyka:
                      ?Jest to metoda wykrywania w naszym organizmie wirusów, grzybów, bakterii, mikroorganizmów wykorzystujący biorezonans, dzięki któremu kolejno wprowadzane są elektromagnetyczne markery (indykatory wirusów, grzybów, bakterii, pasożytów ). Mierzy się tą częstotliwość specjalnym przyrządem - selektorem ? który ją wytwarza wg określonych parametrów.
                      Elektromagnetyczny marker bodźca (wirusów, grzybów, bakterii, pasożytów) przebiega po zamkniętym łańcuchu elektrycznym : aktywna elektroda ? organizm ? bierna elektroda. Jeśli taka sama częstotliwość występuje w organizmie (czyli jest bodziec), to wahania między sobą powodują rezonans wskazujący na występowanie poszczególnych wirusów, grzybów, pierwotniaków czy pasożytów niebezpiecznych dla zdrowia.
                      Komputerowa technologia umożliwiła automatyczną rejestrację wskaźników wymiarów, operatywną obróbkę otrzymanych danych dla oceny stanu organizmu chorego.
                      Następnie ustawia się odpowiednie częstotliwości i przesyła przez organizm osoby zarażonej unieszkodliwiając wszystko co szkodzi naszemu zdrowiu i systemowi autoimmunologicznemu.
                      Kuracje wspieramy odpowiednio dobranymi programami ziołowymi na życzenie klienta?.

                      Czy potrzeba jeszcze bardziej wiarygodnego, naukowego potwierdzenia sposobu i sensowności działania tego typu urządzenia? Obsługujący je mają odpowiednie certyfikaty. Poza tym tak na logikę ? czy ktokolwiek produkujący te urządzenia wymyślałby coś, co tylko i wyłącznie miałoby nabijać mu kabzę, a nie pomagać ludziom. Przecież prędzej czy później jakiekolwiek nieuczciwe machinacje zostałyby odkryte i zakazano by produkcji takich urządzeń. A już na pewno nie wystawiano by potwierdzeń ich legalności i skuteczności.

                      Zatem zostawmy już za sobą ten niepotrzebny spór i zajmijmy się czymś jeszcze bardziej pożytecznym ? wiarą w istnienie Stwórcy, Jego zamierzeniem względem człowieka i planety ziemia, oraz tym wszystkim, co powinno nadawać i też nadaje sens życia człowiekowi na tej ziemi mieszkającemu. Porozmawiajmy o naszej ludzkiej przyszłości ? czy to, co przed nami będzie dla nas korzystne, czy też przeciwnie - katastrofalne. A może jedno i drugie?
                      Kto jest za rozpatrywaniem tego typu zagadnień?
                      • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 13.10.14, 08:22
                        waldi5311 napisał(a):


                        > Czy potrzeba jeszcze bardziej wiarygodnego, naukowego potwierdzenia sposob
                        > u i sensowności działania tego typu urządzenia?

                        Ojej, ty po prostu nie rozumiesz co to jest potwierdzenie działania smile

                        Pseudonaukowy bełkot (elektromagnetyczne markery) NIE JEST żadnym potwierdzeniem. Jest ZAPRZECZENIEM. Ten F-SCAN to takie samo oszustwo i ściema jak zapper. Producent dorzucił jeszcze "biorezonans" - nieistniejące zjawisko mające pomóc mu nabrać więcej naiwnych.

                        > Obsługujący je mają odpowiednie
                        > certyfikaty.

                        To oszustwo zapętla się na kilku poziomach. Oszust, który produkuje takie urządzonko sam rozdaje certyfikaty. Sam sobie odpowiedz co to jest warte. Ewentualne certyfikaty urzędowe dotyczą zazwyczaj zgodności elektromagnetycznej i bezpieczeństwa. Takie same jak dostaje radio czy telewizor.

                        > Poza tym tak na logikę ? czy ktokolwiek produkujący te urządzenia
                        > wymyślałby coś, co tylko i wyłącznie miałoby nabijać mu kabzę, a nie pomagać l
                        > udziom.

                        A jak? To norma. Są ludzie, którzy potrafią zabić za kilka groszy.

                        > Przecież prędzej czy później jakiekolwiek nieuczciwe machinacje zostały
                        > by odkryte i zakazano by produkcji takich urządzeń.

                        Niestety - nie żyjemy w świecie doskonałym. Paramedyczni oszuści za bardzo się pilnują, żeby w prosty sposób dać się złapać. Ustawiają się w pozycji kapłanów wiedzy tajemnej, w którą trzeba uwierzyć. Popatrz na to jak na rodzaj kultu. Z naukowego punktu widzenia opis działania tych urządzeń to bełkot. Ale ty uwierzyłeś. I wierzysz nadal i na dodatek próbujesz sobie racjonalizować swoją wiarę tworząc argumenty typu: skoro by oszukiwali to by ich zamknęli. Popatrz na to: mcpz.pl i przewiń na sam doł, do czerwonej ramki. Tą ramkę kazał im wstawić URPL. Nie pozamykali ich tylko się po prostu od nich odcięli. Dalej nabierają ludzi "diagnozując" i "lecząc". Popatrz sobie na strony reklamowe takich pism jak "Wróżka". Dlaczego nie pozamykali tych wszystkich "wróżek"? Bo ludzie mogą sobie wierzyć w co chcą. Mogą też wierzyć, że wróżka przepowiada przyszłość.

                        > A już na pewno nie wystawia
                        > no by potwierdzeń ich legalności i skuteczności.

                        Jedynym potwierdzeniem skuteczności są wiarygodne badania dowodzące tej skuteczności. Weryfikowalne. Gdyby takie istniały to sypałyby się Noble smile

                        > Zatem zostawmy już za sobą ten niepotrzebny spór i zajmijmy się czymś jeszcz
                        > e bardziej pożytecznym ? wiarą w istnienie Stwórcy, Jego zamierzeniem względem
                        > człowieka i planety ziemia, oraz tym wszystkim, co powinno nadawać i też nadaje
                        > sens życia człowiekowi na tej ziemi mieszkającemu. Porozmawiajmy o naszej ludz
                        > kiej przyszłości ? czy to, co przed nami będzie dla nas korzystne, czy też prze
                        > ciwnie - katastrofalne. A może jedno i drugie?

                        Chcesz na grupie o alergiach dyskutować o jakimś stwórcy? Stwórcy alergii?
                        • waldi5311 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 17.10.14, 06:19
                          Unhappy, przed chwilą napisałem Tobie dość obszerną odpowiedź i miałem już zakończyć, kiedy nagle wyłączył się komputer z uwagi na aktualizacje. Cały czas odkładałem to wyłączenie komputera na 10 minut, i nie pamiętałem (niestety, borelioza działa), że brak reakcji powoduje samoczynne wyłączenie, restart systemu. No i stało się, jako, że pisałem w tym oknie na Forum, więc wszystko, co napisałem po prostu przepadło. Cóż, spróbuję ponownie, choć to już nie będzie to samo – szkoda!

                          Unhappy, piszesz sensownie i przekonująco. Niemniej nie podoba mi się ta Twa ciągła zajadłość względem tych, którzy leczą naturalnymi metodami. Jesteś w tym swoim podejściu bardzo niesprawiedliwy i potępiasz w czambuł wszystko, co ma związek z takimi metodami. Już Ci wcześniej pisałem, że nie znoszę obłudy, Ty natomiast dalej, mimo, iż wiesz dobrze, że współczesna medycyna również ma sporo <za uszami> i bardzo często nie jest do końca lub jest zupełnie nieuczciwą względem swoich zwolenników, pacjentów, to z lubością oskarżasz o nieuczciwość tych, którzy po prostu na medycynie naturalnej zarabiają. Określasz ich <paramedycznymi oszustami>, ale nie wziąłeś pod uwagę tego, że o wielu lekarzach można powiedzieć to samo, tylko bez tego PARA.

                          Ty chyba zapominasz, że medycyna naturalna była najpierw, a ta akademicka pojawiła się później i w dość zuchwały sposób zaczęła wypierać tę pierwszą razem z całym tym farmaceutycznym przemysłem. To, że coś nie jest stricte naukowe i że przez takich jak TY nazywane jest <pseudonaukowym bełkotem>, jeszcze nie znaczy, że musi być do cna fałszywe, niedorzeczne i nieużyteczne.

                          Owszem, zgadzam się z tym w pełni, że zwrot ku leczeniu naturalnemu, jaki się już od dłuższego czasu utrzymuje, stwarza doskonałe warunki dla różnego rodzaju cwaniaczków, którzy wyzyskują łatwowiernych. Jednak nie znaczy to wcale, że wszystko, co wiąże się z medycyną naturalną i jej rozpropagowywaniem jest złe i nieuczciwe, a takie stanowisko, jak cały czas obserwuję Twe wypowiedzi, Ty właśnie zajmujesz. To nie jest uczciwe i szczere. Wygląda na to, jakbyś był pozbawiony jakiejkolwiek dozy obiektywizmu i działał tendencyjnie, niczym jakiś prowokator. Czy tak jest w istocie?!

                          Moja wiara w naturalne metody nie jest więc czymś nieuzasadnionym, jest WIARĄ, a nie naiwnością. Można powiedzieć, że jest to szczególny rodzaj wiary, który wiąże się z wiedzą i przekonaniem. Jeśli chodzi o oszustów, to ja dość szybko potrafię ich rozpoznać. Stąd też moje przyznanie we wstępie, że piszesz sensownie i przekonująco. Ale jeszcze raz: - NIE POTĘPIAJ WSZYSTKIEGO, co naturalne i WSZYSTKICH, którzy są tego zwolennikami, bo naprawdę posuwasz się za daleko. Taką postawą bynajmniej nie wzbudzisz zaufania, lecz tylko do siebie zrazisz wielu uczestników Forum – zmień się! Chyba, że zależy Ci na takim potraktowaniu Twej osoby.

                          Piszesz o Zapierze, ale po tych wypowiedziach na jego temat, mogę śmiało stwierdzić, że nie masz zbyt dużej wiedzy o nim, a to co wiesz, jest tendencyjne i ma na celu zdyskredytować w oczach tych, którzy takim urządzeniem się posługują zarówno w leczeniu samych siebie, jak i innych.

                          Sam posiadam takie urządzenie i choć przyznam, że mi przy tej mojej boreliozie nie za bardzo pomogło, to jednak nie twierdzę, że jest zupełnie nieprzydatne pod względem leczenia. Rzecz tylko w tym, że tak jak różne środki typowo medyczne trzeba przyjmować systematycznie przez pewien okres, tak też podobnie trzeba postępować z samym zapperem. Osobiście przyznam się, że nie stosowałem go regularnie, więc nie mogę mieć pretensji do tego, który mi to urządzenie sprzedał za wcale nie tak małą kwotę. Poza tym, urządzenie to nie działa doskonale w odniesieniu do wszystkich miejsc w organizmie człowieka. Na pewno nie wyleczy się nim chorób związanych z trawieniem i jelitami, gdyż jego prądy nie docierają tam, gdzie jest próżnia w organizmie, a nie wszyscy o tym wiedzą. Z tego też powodu wielu zniechęca się do tego urządzonka twierdząc nazbyt pochopnie, że jest do niczego, i że jest oszukańczym urządzeniem. Zostało tez stwierdzone, że niektóre wersje tego urządzenia zawierają w sobie błędy i to też dodatkowo zraziło co niektórych do niego, oraz skłoniło do rozprzestrzeniania negatywnych ocen na jego temat.

                          Z kolei, jeśli chodzi o leczenie nim boreliozy, to nie jest ono skuteczne chociażby z jednego zasadniczego powodu – prądy Zappera nie tylko do jelit nie docierają, ale również do układu nerwowego. To zostało stwierdzone przez samą Huldę Clark, prekursorkę i wynalazczynię tego urządzenia. Jako, że borelia w zaawansowanym stanie atakuje w dużej mierze właśnie układ nerwowy chorego człowieka, więc nic dziwnego, że przy boreliozie Zapper raczej jeszcze nikomu z takich chorych nie pomógł. Piszę raczej, bo cos sobie przypominam, iż nieliczne osoby zachwalały go na forum twierdząc, że im akurat pomógł. Możliwe, że ich borelioza nie była zadawniona, a sam Zapper stosowany był przez te osoby wyjątkowo regularnie.

                          Widzisz więc, że staram się podchodzić do tego typu spraw całkiem obiektywnie i rzeczowo, a nie z jakimś fanatyzmem, bezmyślnością i zajadłością w krytykowaniu.

                          Podobna historia jest ze wspomnianymi przez Ciebie oszukańczymi wróżkami. O nie, nie myśl, że ja wierzę takim osobom… - Bynajmniej! Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że większość to typowi naciągacze. Piszę <typowi>, bo jak wiadomo, istnieją nie tylko łase na pieniążki wróżki, ale tak samo zachłanni wróże. Niemniej, Drogi Unhappy, nie jestem skłonny zupełnie negować możliwości przepowiadania przyszłości przez niektóre osoby, na jakie ma ktoś zdecydowanie duchowy wpływ, i choć może pomyślisz sobie teraz, że zwariowałem, to jednak zapewniam Ciebie, że jak na razie jestem jeszcze przy zdrowych zmysłach mimo tej paskudnej choroby, natomiast tu w grę wchodzi religia, religia prawdziwie chrześcijańska, a TY jak mi się zdaje, zapewne jesteś ateistą, więc na razie nie ma co z Tobą w tej sprawie toczyć polemiki.
                          A propos, - temat religii, Stwórcy i sensu naszego istnienia, faktycznie nie nadaje się na to Forum i ja już zdałem sobie z tego sprawę w trakcie pisania o tym (gdyby nie ta moja borelioza, to pewnie zdałbym sobie sprawę z tego dużo wcześniej i tego tematu z pewnością bym nie proponował), niemniej będąc nieco wkurzony tym ciągłym obrzucaniem się epitetami i tym ogólnie nieprzyjemnym tonem Waszych wypowiedzi, pomyślałem, że poprzez propozycję owej zmiany tematu, będę w stanie zasygnalizować, jak bardzo mi nie podobają się niektóre Twoje, czy innych krytyczne wypowiedzi – zajadłe i nie zawsze zgodne z prawdą. Chciałem tym tylko podkreślić, że temat religii byłby czymś, co bez wątpienia przyczyniłoby się do pogodzenia Was wszystkich. Później jednak zrozumiałem, że nie byłoby to możliwe. A jednym z tego powodów jest ten, o którym TY także wspomniałeś – to nie to Forum!

                          Pozdrawiam




                  • s1y Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 28.10.14, 23:30
                    > unhappy: "skąd Ci się wzięło, że jestem nieszczęśliwy?"
                    bardzo dobre unhappy, bardzo.

                    A wracając do istoty dyskusji - rozumiem, że skoro negujesz techniki pomiaru aktywności elektrycznej różnych ludzkich organów, to EEG również uważasz za czystą szarlatanerię, oszustwo i "magiczne" urządzenie?
                    • unhappy Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 29.10.14, 11:55
                      s1y napisał:

                      > A wracając do istoty dyskusji - rozumiem, że skoro negujesz techniki pomiaru ak
                      > tywności elektrycznej różnych ludzkich organów,

                      A możesz podać cytat, który doprowadził cię do takiego "rozumienia"?

        • belinea313 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 14.12.15, 13:31
          Ja jestem właśnie po 6 miesięcznej terapii. Powiem tak - efekt jest. Mogę funkcjonować, a nie być jak warzywko. Dokładnie tak jak napisałeś - zaczęłam od testu EAV i VEGA TEST. Potem terapia, dobór diety. Ja akurat byłam tu: Lalima EAV choć w Krakowie takich punktów przybywa coraz więcej. Ceny nie różnią się zbytnio. Jeżeli zastanawiać się nad kosztami to raczej w kontekscie kosztów terapii a nie badania (to kosztuje kilkadziesiąt złotych) I teraz pytanie, czy mój lepszy stan to wynik terapii, czy innych okoliczności. Tu niestety nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Mogę tylko powiedzieć, że wcześniej były antybiotyki, wizyty w "tradycyjnych gabinetach", a poprawy ani śladu. Byli też chińczycy i zielarze. Z nich wszystkich poprawa pojawiła się po kuracji w Lalimie. Ale czy jest bezpośredni związek, to głowy nie dam. Zresztą cieszę się tym, jak jest teraz i chciałabym , by ten stan się utrzymał.
          • borrrasca Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 11.11.17, 01:52
            NA polskich stronach bardzo ciężko znaleźć jakiekolwiek informacje na ten temat.

            sfsbm.org/index.php?option=com_content&view=article&id=45&catid=44&Itemid=435

            cóż.
            do tej pory nie udało mi się w internetach znaleźć konkretnego opisu działania metody.
            moze gdzies tam jestem wstanie uwierzyć w to, że można sprawdzić obecność drobnoustrojów w organizmie za pomocą fal elektromagnetycznych i jestem wstanie nawet uwierzyć w to, że być może za pomocą fal o odpowiednich częstotliwościach można te drobnoustrojów tepić. ale jeśli chodzi o volla to nie widze żadnych danych potwierdzających.
            nie za bardzo wierzę w ten biznes. dane są zbyt mało konkretne.
            moja mama właśnie zrobiła ten test i z tej karteczki diagnostycznej którą dostała moim zdaniem wynikać powinna że powinna już prawie nie żyć. nie jest z nią aż tak źle, choc w zupełnosci zdrowa nie jest i jakieś pasożyty może miec. ale czy wszystkie z wymienionych ?
            za to z psychologicznego punktu widzenia jest dla mnie jasne, że mogła się dac przekonać oraz poczuć bezpiecznie z ,,magiczną diagnozą udowadniającą to jak bardzo jest poszkodowana i dającą nadzieję na absolutnie doskonałe jutro"

            Plus. Rzuciło mi się w oczy w którymś z komentarzy, że ktoś z Państwa skrytykował krytykę smile ,,naturalnych" metod leczenia. Które są naturalne a które nie? Homeopatia to tez chemia, leki to tez chemia, a fale elektromagnetyczne to fale elektromagnetyczne. Tu chodzi tylko o zaufanie do autorytetu.

            Pozdrawiaaam!
    • nestor50 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 12.02.19, 09:24
      Niczym się nie przejmuj , daj sobie spokój z tym badaniem i oceną Twojego zdrowia , robią wodę z mózgu .
      • nestor50 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 12.02.19, 09:26
        Byłam na innym badaniu , czytając wyniki to powinnam już nie żyć , mam się dobrze .
        • jana2007 Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 25.01.20, 23:58
          Mnie wykryto wiele,wiele świństw ,nawet chlamydię...Wykonałam badania laboratoryjnei nic się nie potwierdziło.Na szczęście nie poddałam się leczeniu nieistniejących chorób.Radzę, omijajcie z daleka tą metodę.Nie dajcie się nabić w butelkę...
    • haribosek Re: test EAV-metoda Volla-co o tym sadzicie??? 27.12.22, 10:41
      Koleżanka miała boreliozę, - stan krytyczny, problemy z poruszaniem i samodzielny ubieraniem. Po zastosowane kuracji volla po pół roku. Obecnie tańczy na zabawach z mężem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka