aaaniula
01.12.12, 20:06
Mój synek skończył 3 miesiące. Pije nutramigen (ulewanie, duże kolki, zielone kupy, wysypki po zwykłym mm). Po zmianie mleka objawy ustąpiły, wszystko się ładnie ustabilizowało.
Jakieś 2 tygodnie temu znów pojawiły się wysypki. Czerwone krostki, zlewające się po potarciu lub nawilżeniu. Początkowo na brwiach, póżniej koło ucha, następnie placek na czole. Dziś zauważyłam, że całe ciałko ma pokryte delikatną "kaszką". Mam kilku podejrzanych:
-Nutriton dodawany do mleka od 2 tygodni, ale pediatra twierdzi, że specyfik wyjątkowo rzadko daje objawy alergii, no i kupy są bardzo ładne, w ogóle nie ma bólu brzuszka
-proszek do prania. I tu mój błąd bo piorę w tym co jest w promocji: lovela, biały jeleń, dzidziuś, jelp. Ostatnio lovela i szczerze nie bardzo lubię ten proszek bo dość mocno pachnie jak na specyfik dla niemowląt. Zmienić proszek na inny i wyprać wszystko? Jaki proszek kupić?
-kosmetyki: od urodzenia był hipp. Lekarka kazała zmienić kiedy mały dostał skazy. Kupiłam mustellę. Od początku mi się średnio podobała, bo jest dziwnie "wodnista", kiepsko natłuszcza. 3 dni temu wróciłam do hippa, ale wysypki się powiększyły
-devikap podawany od tygodnia. Wcześniej były kapsułki vita D, po których miał rozwolnienie
-kot- bardzo się boję, że to on jest przyczyną wysypki. Kot nie wchodzi do dziecka do łóżka, na jego kocyki. Nie podchodzi do małego bo się go boi. Jest niewychodzący i kąpany- bo sama mam na niego uczulenie
Pomóżcie mi proszę. Może doświadczenie podpowiada Wam co jest najprawdopodobniej przycyzną wysypki? Jak to sprawdzić? Za niecały miesiąc mamy rozszerzać dietę, ale jak to zrobić kiedy mały już jest wysypany? I co dawać na początek? Myślałm o kaszce jaglanej lub ryżowej Holle, ale nie wiem czy warto w nią inwestować?