agnie-sia
10.01.12, 14:02
Witam wszystkich
Moj synek ma 4 latka i mówi tylko w swoim języku, prawidłowych slow polskich wymawia bardzo niewiele. Parę miesięcy temu dołączyły do tego niewielkie objawy padaczki( ataki nieświadomości) ,mieszkamy w Anglii wiec z opóźnienia mowy nikt nic nie robił bo podobno może tak być w dwujęzycznym środowisko.Ze względu na padaczkę zaczął w końcu być diagnozowany ale idzie to bardzo opornie.Te ataki zdarzają się bardzo rzadko i trwają parę sekund są prawie nie zauważalne chociaż EEG wykazało ze mozg jest w ciągłej czynności padaczkowej na prawej półkuli. Mial zrobiony rezonans ale wyszło ze wszystko ok teraz czekamy na 24godzinne EEG.Dla mnie problemem nie jest padaczka która jak na razie przynajmniej jest w łagodnej formie ale właśnie zaburzenie rozwoju mowy a co za tym idzie jakiejkolwiek niemalże komunikacji .Czekanie na diagnozę mnie dobija a wizyty u psychologa/psychiatry czy kogoś kto oceni poziom rozwoju nie mogę sie doprosić.Czy ktos z was spotkal sie z podobnymi problemami u dziecka? Czy ta padaczka ma wplyw na rozwoj mowy i zrozumienia mowy? . Jak tylko zostana zrobione wszystkie badania zabieram wyniki i jade z nimi do Polski do Lodzi, moze ktos moze polecic specjaliste w Lodzi od takich problemow?