annoda
08.10.04, 11:01
Czytam różne porady różnych osób i zastanawiam się.
Moje obserwacje i wnioski są takie,że nie ma obecnie "najsilniejszych"
alergenów. Tak uważano ileś lat temu, kiedy to mleko, owoce cytrusowe, czy
truskawki uczulały, a jako produkty "nielergizujące" zalecano jabłka, soję,
marchewkę, ryż. Z moich doświadczeń wynika, że już takie twierdzenia są
BARDZO nieaktualne. Moja Minia była uczulona na min marchew ,jabłko, ryż,
buraki. Ale też na mleko, cukier, pszenicę. A mogła jeść banany, żyto,
indyka, kurczaka, wieprzowinę, dynię, brokuły. Teraz - po kilkunastu
miesiącach diety - nie reaguje już na pszenicę, będziemy próbować marchew i
jabłko (dobrze wyszło na biorezonansie). Ale cukier, ryż - nadal uczulają -
więc akurat DLA NIEJ są najsilniejszym alergenem.
Ja bym zastosowała inne określenie -najczęstsze alergeny - czyli to co uczula
najczęściej, najwięcej dzieci.
Co wy myślicie?