Wyprobowalam jeden i drugi. Podziele sie z Wami swoimi spotrzezeniami.
dermatix kupilam jako pierwszy, zanim jeszcze zastosowalam madecassol. Jest
drogi: 14g kosztuje 188zl. jest bardzo wydajny, latwo sie rozprowadza. Co do
dzialania, to w przeciagu miesiaca nie jestem w stanie nic powiedziec. Nie
bylam w stanie masowac nim blizn, bo szybko zasychal i moze dlatego rewelacji
nie bylo.
Co do veradermu, to tubka 14g kosztuje 95 zl, po znizce stalego klienta w
aptece kupilam za 80zl. Jak tylko odkrecilam tubke, po przebiciu sreberka zel
wystrzelil strasznie. Momentalnie zaczal tezec na palcach, mialam problemy z
rozsmarowaniem, kleil sie strasznie do palcow i nie mozna go latwo
rozsmarowac. Efekty natomiast widoczne po jednej nocy z okladem z veradermu.
Przyznam sie, ze nakitowalam tego sporo, bo inaczej sie nie dalo. Blizny rano
byly jasniejsze i bardziej plaskie. Tyle, ze rano zwykle tak u nas jest.
veraderm uwazam za zel malo wydajny ze wzgledu na jego konsystencje. macie
moze jakis sposob, zeby tak szybko nie zastygal podczas smarowania? Boje sie,
ze tubka starczy mi na 4 uzycia

. dermatix starczyl nam na 2 tygodnie...
Pozdrawiam i prosze o Wasze opinie i doswiadczenia.
Buziaki.
Marta