Moja córka od soboty jest ma katar i kaszel, ogolnie rozbita, jakieś jesienne
choróbsko nam się przyplątało. Cały zeszły tydzień było wszystko ok pod
wzgledem "alergicznym", tzn żadnej wysypki, brzydkich kup itp, mimo, że
nieźle pofolgowałyśmy w roczek. Natomiast od soboty buzia wygląda okropnie.
Pojechałam wczoraj z nia do szpitala, żeby powiedzieli co dalej, czy podawać
jej panadol i sanosvit, dotychczas nie miała na nie żadnego uczulenia, czy
trzeba odstawic i w ogóle żeby osłuchali małą. Zgłupiałam też czy ta wysypka
po lekach czy po piątkowym wylizaniu łyżeczki po jogurcie (po braciszku) czy
zjedzeniu kilku płatków kukurydzianych podkarzdionych bratu (śladowe ilości
orzechów i mleka w składzie). A lekarka powiedziała mi,że jeżeli mała jest
alergikiem to przy takiej wirusowej infekcji, która ją dopadła wysypka i
popękane uszy to normalka, a nie żadne uczulenie na leki, które objęłoby całe
ciało.
Powiedzcie mi drogie mamy alergików, czy tak może być. czy w ogole wysypka
alergiczna objawia się na całym ciele, bo u nas ostatnio glównie na buźce, a
całe ciałko śliczne. Czytam Was dużo, czasami się dopisuje, ale znów jestem w
kropce