Dodaj do ulubionych

przekładane terminy operacji w IMID

15.09.08, 12:16
16.09 mój 6- letni synek miał mieć operację- korekta noska, wargi
przegroda( rozszczep lewostronny wargi i podniebienia). 12.09
zadzwoniłam żeby potwierdzić i okazało się że wypadliśmy z planu
operacji na 12.05.2009!! Czyli mamy termin przesunięty o 8
miesięcy!!! czy któś miał podobne doświadczenia!
wiem, że najważniejsze są pierwsze operacje, ale ja nie mogę tak żyć
w niepewności, tym bardziej, że gdy zapytałam czy termin majowy
zostanie dotrzymany, pani powiedziała, że nie ma pojęcia, co będzie
w maju..., czyli też mogą go przesunąć.
Obserwuj wątek
    • mariola_natalka Re: przekładane terminy operacji w IMID 15.09.08, 13:05
      ja wczoraj wróciłam z IMID i są opóżnienia z operacjami bo lekarze
      są na urlopach i profesor Dudkiewicz się nie wyrabia.Z tego co wiem
      dużo operacji zostało odwołanych.Pozdrawiam
      • ryba12345 Re: przekładane terminy operacji w IMID 15.09.08, 13:58
        Dzięki.Tak się domyśliłam, ale mogłabym zrozumieć przesunięcie
        terminu operacji o tydzień, dwa, trzy, nawet o dwa miesiące, ale o 8
        miesięcy- to trochę dużo!
        • camilla_maggio Re: przekładane terminy operacji w IMID 16.09.08, 09:16
          jedz do berlina, tam sie nic nie przeklada...
          • micra :) n/t 16.09.08, 19:21
          • macca4 Re: przekładane terminy operacji w IMID 16.09.08, 22:39
            Też jedź - po co jedziesz do Polanicy ;)
            • camilla_maggio Re: przekładane terminy operacji w IMID 17.09.08, 08:38
              Nie jade, bron Panie Boze. Koszmar. Moj synek jest juz po wszystkim w Berlinie.
              Nikt mi nic nie przelozyl, jest dobrze zoperowany, nic mu sie nie rozeszlo, nie
              wymaga poprawek. Czego chciec wiecej?
              • 0.gaba1 do camilla 17.09.08, 09:11
                potrzebuje nr telefonu do tej kliniki,jak dlugo czakalas na zabieg?
                • camilla_maggio Re: do camilla 17.09.08, 09:14
                  Napisz do mnie na gazetowego. Odpowiem Ci na wszystkie pytania.

                  pozdrawiam
              • macca4 Re: przekładane terminy operacji w IMID 17.09.08, 11:46
                Wiem, że był operowany ale w jakimś wątku wydawało mi się, że pytałaś o Polanicę
                ... pewnie mi się coś pomyliło. A Twój syn jest juz totalnie po wszystkim?? Tzn
                po przeszczepie i korekcie nosa?
                • camilla_maggio Re: przekładane terminy operacji w IMID 17.09.08, 12:24
                  Jest po korekcie noska, po operacji obydwu podniebien, po korekcie wargi i
                  operacji uszek. Ma zszyte dziasla. Ewentualny przeszczep kosci bedzie robiony w
                  wieku miedzy 8-10 rokiem zycia, dopiero po wykluciu wszystkich zabkow, ale jest
                  mozliwosc, ze kosc sie sama wrosnie.
                  • ryba12345 Re: przekładane terminy operacji w IMID 17.09.08, 13:24
                    jeżeli możesz to napisz ile zapłaciłaś i jak długo czekałaś na
                    operację?
                    • camilla_maggio Re: przekładane terminy operacji w IMID 17.09.08, 13:34
                      Koszt jednej operacji, to ok 6200 euro. 1 w wieku 3 m-cy, 2 w wieku 9 m-cy i 3 w
                      wieku 18 m-cy. Plan operacji zostal ustalony przy 1 konsultacji. Plan na
                      nastepne 10 lat leczenia...
                      • macca4 Re: przekładane terminy operacji w IMID 17.09.08, 16:38
                        Wszystko fajnie i nie wątpię, że jest dobrze zrobione. Tyle że to samo w Polsce
                        robią w 2 a nie 4 operacjach i za darmo (lub za 6 000 ale złotych). Pewnie dużo
                        zależy też od tego gdzie się mieszka (jak daleko od miejsca operacji) i od wielu
                        innych czynników.
                        Najważniejsze, że rodzice są zadowoleni (jedni i drudzy) :)
                        • camilla_maggio Re: przekładane terminy operacji w IMID 17.09.08, 16:56
                          Najwazniejsze jest, ze dziecko jest dobrze zoperowane i nie musi jezdzic na cale
                          mnostwo poprawek z polanicy do warszawy i odwrotnie. Ja osobiscie jestem za
                          leczeniem wieloetapowym, bo obywa sie bez przetok w podniebieniu, przeszczepow
                          platu z jezyka itp. Wszytko robi sie z materialu wlasnego dziecka. Poza tym,
                          jesli chodzi o warszawe, to przeszczep kosci do wyrostak w tak wczesnym wieku,
                          zanim wyjda zeby stale, moze powodowac deformacje szczeki, a polanicki plan
                          przewiduje 5 operacji, w tym sa juz wtorne korekty w wieku 3-7 lat np. wargi.
                          (nie mozna dobrze zoperowac od razu?) Podkreslam, ze najwazniejsze jest dobro
                          dziecka. Cos mnie trafia, kiedy widze takiego maluszka, ktory wyglada strasznie
                          po zle przeprowadzonej operacji, albo nie slyszy dobrze, bo drenaz jest u nas
                          robiony dopiero po zamknieciu calkowitym podniebienia, co jest jedna wielka
                          bzdura, bo dziecko nie nadrobi nigdy straconego czasu, nawet z najlepszym
                          logopeda na swiecie.

                          Operacje maja kosmiczne ceny. Sa to normalne ceny zabiegow przeprowadzanych w
                          niemczech. Nie jest to prywatna klinika, wiec mozna sie starac o refundacje z
                          NFZ, aczkolwiek szanse sa nikle. Szczerze mowiac koszt operacji plus koszt
                          dojazdu, to jest wszystko, bo w przeciwienstwie do Polanicy matka przebywa
                          24h/dobe z dzieckiem, a jedzenie ma oplacone w cenie operacji.

                          Pozdrawiam
                          • u.too Re: przekładane terminy operacji w IMID 18.09.08, 07:25
                            dla formalności ;)

                            w imid nie robią przeszczepów z płatu języka i pewnie nigdy nie
                            robili
                            co prawda komórki kostne sa migrujące, ale bez przesady z tym
                            wrastaniem wyrostków, pomijając fakt,że chirurg narusza kość,żeby
                            je do tej migracji zmobilizować ;) po rekonstrukcji podniebienia
                            wyrostki mogą się najwyżej zbliżyć do siebie wystarczająco, by nie
                            był potrzebny przeszczep
                            z wiekim wady się powiększają, a nie maleją (pomijąc pewną
                            niespójność z niedawnymi postami)
                            nie słyszałam o tym,żeby w imid albo Polanicy w leczeniu
                            wykorzystywano obce tkanki, wręcz przeciwnie najtrudniejsze problemy
                            rozwiązywane są za pomocą autoprzeszczepów

                            co ma drenaż do zamknięcia podniebienia?
                            zauważ,że niewielu rodziców zgłasza się z takim problemem do
                            laryngologa zaraz po urodzeniu, zresztą drenaż to też ostateczność,
                            jako niezamierzony efekt uboczny mogą pozostać nawet blizny na
                            błonie bębenkowej
                            z doświadczeń z zabiegami, nie bez powodu w imid robią zabiegi
                            bardzo wcześnie a i w Polanicy się wiele zmienia
                            leczenie chirurgiczne to jeden element układanki i niedocenianie
                            znaczenia rehabilitacji jest dużym błędem

                            fajnie,że tak rekomendujesz własne doświadczenia, ale zbyt mocno
                            naginasz fakty

                            piszę to jako mama dziecka urodzonego ze znacznym stopniem
                            niepełnosprawności, generalnie mogę ująć to tak w 3 bardzo trudnych
                            zabiegach 'skromni' polscy lekarze zrobili niewiarygodne postępy i
                            od miesiąca możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość



                            • u.too Re: plan leczenia w IMID ... 18.09.08, 12:52
                              na szczęście dla mojego dziecka nie jest ustalany z góry na 10 lat i
                              dzięki temu zabiegi dostosowano do okoliczności

                              w przypadku naszego dziecka skala problemów z podniebieniem, gardłem
                              jamą ustną i językiem nie za bardzo dała się odnieść do
                              jakichkolwiek standardów
                              na szczęście pani Prof. zmierzyła się z tym wszystkim i często
                              podkreśla,że Ola jest przykładem,że nie wolno przekreślać nikogo.

                              Bardzo często toczą się dyskusje o wyższości jednej metody nad
                              drugą, ale nawet zagorzali przeciwnicy (lekarze) nie potrafią
                              znaleźć argumentów widząc w rzeczywistości naszą Olę, jest ona
                              zaprzeczeniem wszystkich teorii, które tu wymieniłaś.
                              W dodatku właśnie oponenci przyznają rację,że z taką skalą problemów
                              jest w stanie poradzić sobie tylko bardzo wąsko wyspecjalizowany
                              ośrodek, a jedyny taki u nas to imid.
                              • mig77 Re: plan leczenia w IMID ... 19.09.08, 00:04
                                A ja tak sobie myślę ( choć to zasłyszana opinia od osoby,która jest
                                troszkę bliżej tematu),że 6000 euro to dużo,ale 6000 euro razy trzy
                                operacje to zancznie więcej...światem żądzi pieniądz niestety,a
                                niemiecki czy angielski lekarz przecież tak bardzo się nie różni od
                                naszych,polskich...
                                Pomijając fakt,że właśnie jestem po wczesnym przeszczepie i gdybym
                                spodziewała się jakichś wielkich deformacji szczęki to przecież bym
                                tego nie zrobiła swojemu dziecku!A prof.Dutkiewicz...? Robiłaby
                                takie zabiegi(przy jej doświadczeniu i kilku operacjach
                                dziennie),gdyby nie była przekonana o ich skuteczności?
                                • camilla_maggio Re: plan leczenia w IMID ... 19.09.08, 08:19
                                  I tu sie nie zgadzam. Lekarz niemiecki bardzo rozni sie od lekarza polskiego.
                                  Swiadcza o tym rezultaty leczenia z jakimi sie spotkalam. W swoim zyciu
                                  spotkalam sie z tyloma bledami w sztuce po stronie polskiej, ze mi sie robi
                                  slabo. Moim zdaniem wina lezy po stronie prawa, ktore nie potrafi wyegzekwowac
                                  naprawienia bledow i kar dla lekarzy popelniajacych karygodne pomylki. U nas
                                  lekarze sa bezkarni. Zaszywajac chusty, gaziki, sprzet medyczny w ciele
                                  pacjenta, nie sa pociagani do odpowiedzialnosci. Dalej wykonuja swoj zawod bez
                                  zadnych konsekwencji. Podajac zle leki, nie wykrywajac chorob nic sobie z tego
                                  nie robia, bo nikt im nie zagrozi.
                              • camilla_maggio Re: plan leczenia w IMID ... 19.09.08, 08:12
                                A ja uwazam, ze lepiej jest miec indywidualny plan leczenia na 10 lat z
                                zaznaczeniem, ze moze on ewaluowac wraz z kolejnymi zabiegami, niz przyjezdzac
                                do Polanicy i nie wiedziec jaki jest plan leczenia, ile sie poczeka w szpitallu
                                na operacje, ile trzeba wziac wolnego, jak bedzie wygladal sposob operowania itp
                                itd. Bo taka wielka niewiadoma daje nam prof. Kobus...
                                O wszystkim dowiadujemy sie w dniu przyjecia. CHORE. Nie wspominajac, ze dziecko
                                jest sobie samo na oddziale w nocy, czym prof. jawnie lamie nasze prawa i sie
                                tym nie przejmuje, bo kaska z wynajmu pokoju hotelowego obok szpitala plynie.

                                Ciesz sie, ze twoja coreczka zostala dobrze zoperowana. To naprawde wazne i
                                pozwala z nadzieja patrzec w przyszlosc.
                            • camilla_maggio Re: przekładane terminy operacji w IMID 19.09.08, 08:08
                              Chce dodac, ze p. dr nie naruszala kosci zszywajac dziasla. Po prostu je zszyła.

                              Jesli chodzi o drenaz. Drenaz umozliwia przy tej wadzie normalne funkcjonowanie
                              ucha. Dziecko slyszy. Jesli bedac w Polanicy slysze, ze uszy to moja sprawa i
                              mam sie nia zajac sama, dowiaduje sie, ze calkowite zamkniecie podniebienia
                              nastepuje w wieku 1-3 lat, a wiem, ze uszami zajma sie specjalisci dopiero po
                              zamknieciu podniebienia, i ze na zabieg drenazu czeka sie okolo roku czyli
                              dziecko maksymalnie do 4 roku moze nie slyszec, to szlag mnie trafia. Jak
                              dziecko ma normalnie funkcjonowac nie slyszac? Nie nadrobi tych zaleglosci.
                              Wiem, ze niewielu ludzi zglasza sie z tym problemem do laryngologow. A wiesz
                              czemu? Bo jesli przesiewowe badanie sluchu wstepnie wychodzi dobrze (dziecko
                              dostaje zolty certyfikat), to na nastepne badanie kieruja za pol roku, lub za
                              rok. Ja to badanie zrobilam kiedy synek mial 1,5 miesiaca i wyszedl mu
                              niedosluch sredniego stopnia. A od czasu pierwszego zabiegu slyszy normalnie.
                              Nawet, jesli blizny pozostana (a pozostaja, przy nieprawidlowo wykonanym
                              drenazu, kiedy dziecko ma mnostwo infekcji) to dziecko i tak slyszy dobrze. Poza
                              tym drenaz umozliwia wydostawianie sie wszelkiej obcej wydzieliny typu mleko czy
                              przy zapaleniach uszu ropy, ktora pozwala na szybsze oproznienie ucha.

                              To bardzo dobrze, ze planuja wykonywanie zabiegow coraz wczesniej, ale co maja
                              powiedziec rodzice, ktorym te zabiegi sie przesuwaja nawet o kilka miesiecy, co
                              lekarze tlumacza urlopami itp??? Co maja problemy kadrowe do leczenia dziecka?

                              Oczywiscie sie zgadzam, ze leczenie chirurgiczne, to dopiero poczatek. Przed
                              nami wszystkimi jeszcze dluga droga. Rehabilitacja musi byc przeprowadzona. Ale
                              rehabilitacja nie zalatwi sprawy w momencie zle przeprowadzonego zabiegu.
                              Masowanie, naciaganie nie sprawi, ze nasze dzieci beda miec mniejsze blizny i
                              ladny ksztal ust...

                              Jesli moge cos powiedziec o naciaganiach faktow. Ja mam takie doswiadczenia w
                              leczeniu synka. Napatrzylam sie na wiele dzieci z rozszczepem w Berlinie.
                              Rozmawialam z wieloma mamami, bedac na konsultacjach i operacjach. Rozmawialam z
                              wieloma rodzicami tutaj w Polsce i widzialam dzieci w Polanicy. I uwazam, ze
                              jest ogromna roznica zarowno w wygladzie, jak i w funkcjonowaniu dzieci. Ciesze
                              sie, ze u nas udaje sie czasem dobrze zoperowac dziecko. Zalezy na kogo sie
                              trafi. I to wlasnie przekonuje mnie do leczenia za granica. Bo tam mam pewnosc
                              na kogo trafie, i ze termin nie zostanie przelozony, ze szkoda dla malucha.
                              Wiem, ze bede mogla z nim byc w szpitalu, i ze zostanie mi udzielona rzetelna
                              informacja o leczeniu.

                              A szczerze mowiac "skromnych" polskich lekarzy to jeszcze nie spotkalam...Gdzie
                              oni sa? Za kazdym razem, kiedy bylam z wizyta lub dzwonilam do Polanicy czy
                              Warszawy rozni lekarze twierdzili, ze w Polsce operuje sie rozszczepy najlepiej.
                              To jest skromnosc???

                              Nie chce tu urazic zadnego z rodzicow. Uwazam, ze kazdy z nas podejmuje decyzje
                              najlepsza dla dziecka, bo kazdy z nas je kocha.
                              Ja wybralam taki sposob, ktos wybral inny. Najwazniejsze, zeby dziecko bylo
                              zdrowe i szczesliwe.
                              • kala57 Re: przekładane terminy operacji w IMID 28.09.08, 11:35
                                Pocieszę was,że nie wszystkie terminy są przesuwane. Nasza operacja
                                (faryngoplastyka) odbyła się dokładnie w zaplanowanym terminie
                                23.09. Właśbie wrciliśmy z IMiD do domu i dochodzimy do siebie.
          • welka23 Re: przekładane terminy operacji w IMID 14.11.08, 21:48
            CZESC,PO PRZECZYTANIU DZIŚ TWOICH POSTÓW,ZDECYDOWALIŚMY Z MĘŻEM ŻĘ
            CHCEMY ABY NASZE DZIECKO BYŁO OPEROWANE W BERLINIE.
            MOGŁABYŚ MI POMÓC,PRZESYŁAJC NAMIARY Z LEKARZAMI W POLSCE,LUB KIMŚ
            KTO SIE TYM ZAJMUJE?NIE DO KOŃCA ROZUMIEM NA JAKIEJ TO ZASADZIE
            DZIAŁA,BO PRZECIĘŻ NIE JEDZIE SIE TAM W CIEMNO...
            NIKOŚ MA 12 TYGODNI I ZALEŻY MI ŻEBYŚMY WSZYSCY MIELI JUŻ TO ZA SOBĄ.
            CIESZE SIE NIEPOMIERNIE ŻE DOWIEDZIAŁAM SIE OD CIEBIE O MOŻLIWOŚCI
            OPERACJI ZA GRANICĄ Z DOBRYM REZULTATEM I BEZ CZEKANIA.
            JESLI NIE NARUSZA TO TWOJEJ PRYWATNOŚCI,TO MOGŁABYŚ MI POWIEDZIEĆ Z
            KĄT JESTEŚ?
          • talka888 Re: przekładane terminy operacji w IMID 27.12.08, 20:30
            Mogę prosić o jakieś namiary na tą klinikę?
    • margarita-2 Re: przekładane terminy operacji w IMID 22.10.08, 00:36
      Witaj, ja mam zarezerwowany termin operacji na grudzien tego roku,
      a nie bede z tego terminu korzystac bo zrobilismy operacje na
      Koziej we wrzesniu. Jesli tak by sie dalo, to moge odstapic taki
      wolny termin, tylko nie wiem czy sie na to zgodza w IMID.
      • 0.gaba1 do margarita 22.10.08, 11:21
        ja chce!! moj syn ma 2 lata,a termin marzec 09.czekam na
        odpowiedz.moj gg 11174429
      • wiggy Re: przekładane terminy operacji w IMID 25.12.08, 20:58
        Witajcie, mam zarezerwowany termin operacji w Imid na luty 2009, z
        którego nie będę korzystać, ponieważ dzięki margaricie-2 (której za
        wszystko jestem bardzo wdzięczna) mój synek już jest po operacji,
        więc jeśli ktoś jest zainteresowany proszę o kontakt
    • dorota200311 Re: przekładane terminy operacji w IMID 03.11.08, 22:17
      witaj, mój syn miał termin na 3 września, jak dzwoniłam potwierdzić
      też mi powiedziano że nie jest wpisany w plan operacji i że może go
      zapisać na marzec lub kwiecień. ja zadzwoniłam bezpośrednio do
      lekarza i on wpisał mnie za 2 tyg., ale pech chciał,że synek się
      rozchorował. tydzień temu dzoniłam też bezpośrednio do lekarza i
      powiedziałm że syn jest już chory i zapisał mnie za 2 tyg.,
      oczywiście też termin do potwierdzenia, ale nawet jak się nie
      zmieści w planie to i tak mam nadzieję że do końca roku operacja
      dojdzie do skutku.mój syn na 5,5 roku i ma mieć robioną korektę
      wargi i dermabrazję. w 1 operacji na koziej miał zszycie wargi i
      zszycie podniebienia miękkiego i korektę noska, w 2 oper. miał
      przeszczep kości do wyrostka zębodołowego. ja chcę by mój syn jak
      będzie szedł do szkoły było jak najmnie widoczna ta blizna, więc jak
      się uda to za rok chcę powtórzyć zbieg poprawiający.(ja oczywiście
      nie widzę różnicy, ale dzieci w wieku szkolnym są okrutne)
      Tobie też radzę zadzwonić bezpośrednio do lekarza, może się uda
      przyspieszyć termin
      • anka1975b Re: przekładane terminy operacji w IMID 09.11.08, 19:54
        a w jakim wieku Wasz synek miał robiony zabieg przeszczepu kości. Dzięki
        • dorota200311 Re: przekładane terminy operacji w IMID 12.11.08, 23:52
          miał robiony zabieg w wieku 3 lat(dokładniej tydzień przed 3
          urodzinami)
      • kryspinek-7 DO: dorota200311 21.02.09, 21:16
        Witam Cię Dorotko!
        Jeżeli masz jeszcze bezpośredni numer telefonu do lekarza bardzo Cię
        proszę podaj mi go. Bo boję się że przesuną nam operację na inny
        termin, a mój synek ma już skończone 7 miesięcy. Podaję Ci moje GG
        5786790. Z góry dziękuję
        • agneesi Re: DO: dorota200311 26.02.09, 11:10
          Witam,
          chciałabym się zapytać jak to praktycznie wygląda z tym przekładaniem terminów.
          Kiedy dzwonią i czy przekładają na odległy termin czy jest to kwestia kilku dni.
          Pozdrawiam
        • dorota200311 Re: DO: dorota200311 02.03.09, 18:54
          mam tylko tel ogólny do gabinetu, niestety ciężko się tam dodzwonić,
          bo lekarze mają w zwyczaju odkładać słuchawkę, ale ja się nie
          poddawałam i dzwoniłam wtedy do sekretariatu. mi się jakoś udało.
          życzę żeby Ci się udało jak najszybciej dodzwonić i życzę Ci dużo
          cierpliwości
          tel do gab Piwowara 22 3277107
          pozdrawiam
    • 0.gaba1 mamy pecha 26.02.09, 11:25
      A u nas odwrotna sytuacja.Maly mial miec zabieg 4 marca,czekalismy 8
      miesięcy a dzisiaj złapał rota wirusa,wymiotuje.I teraz jestem
      ciekawa kiedy dostaniemy nowy termin.
      • u.too Re: mamy pecha 02.03.09, 11:25
        Ola dostała infekcję po przyjęciu na 1 zabieg, miała duże problemy z
        jedzeniem, więc za jakiś czas gdy wyzdrowiała (ok 3 tyg) przyjęto
        nas na oddział i czekaliśmy aż będzie miejsce na bloku, w momencie
        przyjęcia nie znaliśmy nowego terminu zabiegu
        zabieg miała o ile pamiętam 3 dnia, inne dziecko z powodu infekcji
        nie mogło być operowane (o tej porze roku to dosyć częsta sytuacja)
        • a-c-h-a Re: mamy pecha 27.08.09, 18:32
          hej!
          Moja córka ma skończone 5 miesięcy termin operacji na 7 października (9 miejsce
          na liście na ten dzień) Czy myślicie, że jest szansa, że tego dnia się
          dostaniemy? Jak pewnie wiele z nas ma problem z uropem- mąż pracuje wg grafiku i
          we wrześniu musi podać konkretnie kiedy będzie miał urlop. Strasznie się tym
          stresuję, że jak zadzwonię 5 dni przed operacją powiedzą nam, że nie załapiemy
          się:( Jeju, i żeby jeszcze Aniela była zdrowa. Tak się boję tej operacji- daleko
          od domu... chyba depresja mnie dopadnie od tego dnia :(
          • kasiulkawpk Re: mamy pecha 27.08.09, 21:36
            a skąd wiesz, ile dzieci ma tego dnia operację...???
            wątek przycichł, myślałam że problem troche przystopował
            • a-c-h-a Re: mamy pecha 27.08.09, 22:15
              wiem, bo jak dr nas zapisywał to miał problem z wciśnięciem nas. i widziałam w
              tym magicznym zeszycie, że jako 9 dziecko jest Aniela.

              a operują góra chyba 6 dzieci jednego dnia.
              • olaipawel Re: mamy pecha 28.08.09, 09:11
                Koleżanki córka (8 miesięcy) miała w lipcu przesunięty termin o
                tydzień. W pierwszym terminie właśnie było wyznaczonych dużo
                operacji i ona "wyleciała" z planu, naszczęście tylko o tydzień nie
                musiała powtarzać badań
                • asik57 Re: mamy pecha 28.08.09, 19:30
                  małym dzieciom starają się nie przesuwać terminu. Nam przesunięto o 2 dni do
                  przodu :). Na skierowaniu mieliśmy środę, a jak zadzwoniłam w piątek kazali
                  przyjechać już w poniedziałek, a zabieg był we wtorek. Głowa do góry, co ma być
                  to będzie, a wierzę że będzie dobrze.
          • dziamas Re: mamy pecha 28.08.09, 09:34
            W IMIDZIE mamy termin na 6 października, ale nie jest nam już
            potrzebny bo jesteśmy po zabiegu na koziej. Termin w IMIDZIE
            ustalany był w marcu. Byliśmy chyba na początku listy. Mogę to
            sprawdzić. A-C-H-A daj znać jeśli to coś zmienia.
            • a-c-h-a Re: mamy pecha 30.08.09, 21:31
              jejku ale fajnie by było gdybyś sprawdziła!!!! a można tak się wymienić terminami?
              Z nieba mi spadłaś :) czekam na wieści a-cha@o2.pl
            • katie-1981 JAK PECH TO PECH!!! 11.09.09, 11:15
              Witam Wszystkich Bardzo Serdecznie! Słuchajcie Kochani, to jakaś
              porażka z tymi przesunięciami terminów na "za kilka m-cy"... U nas
              przedstawia się to tak:
              * I termin operacji na rozszczep podnieb.miękkiego: czerwiec 2008r-
              przesunięty ze względu na wykrytą w maju 2008r wówczas wadę
              serduszka u mojego synka,
              * II termin (już po operacji serduszka): sierpień 2009r-pechowo nie
              dochodzi do operacji ponieważ mały w drugi dzień pobytu w IMID łapie
              infekcję górnych dróg oddechowych i odsyłają nas do domu (jestesmy z
              Krakowa, a więc wracamy)
              * III termin:zadzwoniłam dzisiaj z rana (11 września) pytając
              konkretnie czy w tym roku 2009 mój synek juz prawie 2-letni mógłby
              dostac termin na operację, bo w końcu trzeba chyba to kiedys
              zrobić??? Odpowiedź: terminy mamy na MAJ 2010r :-(( Jak dla mnie to
              czysty absurd.
              PECH I NAS DOPADŁ. Chirurdzy są cały wrzesień na szkoleniach,
              delegacjach zagranicznych. Pani z poradni powiedziała że mogę
              spróbować zadzwonic na początku paźdz do dr Piwowara i prosić Go
              o "wepchnięcie" NAS na operację na ten rok ponieważ Ona nie ma
              zadnych terminów żeby cokolwiek pokombinować....
              Rany, ręce mi opadły i nie wiem co robić :-((
              Jestem załamana... tyle czekania i ciągle nic...
              Jejku, chyba pozostaje Nam jeszcze ta Kozia (prywatnie), bo innego
              wyjścia nie widzę...
              Jesli macie jakiś pomysł, doradźcie, bo nie wiem co robić...
              POZDRAWIAM!!!

              • kasiulkawpk do katie 11.09.09, 12:58
                jeśli to nie tajemnica co to za wada serca????
                mój synek ma ASDII podobno to nie jest przeciwskazanie do operacji
                ale na Koziej nie chcieli podjąć się operacji- możliwe komplikacje
                dlatego czekamy.
                • 0.gaba1 Re: do katie 12.09.09, 11:31
                  Moj 3 letni syn mial termin na marzec.Zadzwonilam i okazało sie ,że
                  zostal przesuniety na pazdziernik.Wiec zadzwonilam w ten sam dzien
                  do dr.Piwowara,i po wzajemnych pretensjach(czekalismy na zabieg 8
                  miesiecy) termin znalazl sie w marcu.Ale Kacper dostal infekcji,wiec
                  maż zadzwonil do dr.Piwowara i doktor kazal sie odezwac jakies 7 dni
                  po koncu infekcji.I tak zrobilismy.Zadzwonilam i pan doktor
                  wyznaczyl przyjecie do szpitala praktycznie za 3 dni.Dlatego warto
                  dzwonic do doktora i przedstawic swoje racje,że dziecko jest
                  duze.Nie dawac sie.Moj syn tez ma przeciek w serduszku ale mimo tego
                  mial zabieg normalnie.Pozdrawiam i prosze sie nie poddawac.
                  ]
                  • macca4 Gaba 12.09.09, 12:57
                    Napisałam maila - proszę o odpowiedź :)
                • katie-1981 Re: do katie 13.09.09, 14:10
                  Witam, mój mały również miał ASD II - na szczęście jesteśmy już 5 m-
                  cy po operacji i jest wszystko oki. Nie ma żadnych przeciwwskazań do
                  operacji samego rozszczepu. Kardiolog wręcz powiedział żeby
                  szybciutko zamknąć rozszczep skoro malutki tak wymiotuje i tak daje
                  mu się we znaki ta dziurka. Kacper mój wymiotuje i pokaszluje przy
                  tym okropnym rozszczepie, dlatego już po prostu czasami nie daje
                  rady... I modlę się o ten termin jak najszybszy bo nie mogę patrzeć
                  jak sie mały dusi przy wymiotach :-(( Pozdrawiam Serdecznie!!!
                  • kasiulkawpk Re: do katie 13.09.09, 14:54
                    no to mnie nastraszyłaś.....
                    skoro kardiolog nie widziała przeciwskzań dlaczego nie podjęli się
                    operacji???? a jak z tą operacją serduszka było??? jeśli wolisz odp
                    na emaila- katarzyna.piechocka@wp.pl
                    u nas do roku obserwacja tej wady a potem pow że zobaczymy co i
                    jak!!!
                • katie-1981 Re: do kasiulkawpk 13.09.09, 14:48
                  Jeśli chciałaby Pani się czegoś dowiedzieć o ASD II wraz z
                  rozszczepem ??? Proszę śmiało pisać: nr GG 2919266. Pozdrawiam.
                  Kaśka.
    • oshin1 Re: przekładane terminy operacji w IMID 30.01.10, 18:58
      Mamy planowane przyjęcie na 08.02.2010 kiedy można dzwonić w celu potwierdzenia ?? Mam skierownaie wystawione przez prof. nie wiem czy to wystarczy czy jeszcze jakieś skierownanie trzeba mieć??
      Normalnie już się denerwuje i po przeczytaniu Waszych postów boję się czy nas przyjmą w terminie. Dodam tylko , że syn ma 15 lat i bardzo czeka na tą oberację ...
      • asik57 Re: przekładane terminy operacji w IMID 31.01.10, 13:47
        Najlepiej zadzwonić w piątek 5 lutego. wtedy już będzie grafin na następny
        tydzień i będzie wiadomo czy dziecko zostanie przyjęte. Życzę powodzenia.
        • bociek-1 Re: przekładane terminy operacji w IMID 23.04.10, 20:50
          Proszę o aktualne informacje odnośnie terminów operacji osoby, ktore mają za
          sobą operacje w br., czy były poślizgi, czy przekładane były terminy przez
          Imid,(czy na Koziej tez się to zdarza?) jesli tak to czy na następny termin
          długo się czeka? pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka