Dodaj do ulubionych

jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ?

06.05.05, 10:07
Szukam jakiś materiałów w internecie na temat powstawania wad ukł. moczowego.
Reflusy, wodonercza, itp. Nigdzie nie mogę znaleźć przyczyny. Jakich
składników niedobór lub nadmiar powoduje takie wady.
Każdy wie, żeby uniknać wad ukł. nerwowego należy przyjmować kwas foliowy.
Amela ma refluks - chciałabym aby jej młodsze rodzeństwo uniknęło takich
problemów.
Chcę zajść w ciąże, przyjmuje już kwas foliowy, cynk ( obydwoje z mężem )Od
kilku m-cy pożadnie się odżywiam, ograniczam kawę.

Co jeszcze można zrobić dla maleństwa które się jeszcze nie poczęło ??

W przychodni lekarka mnie wyśmiała gdy wspomniałam o badaniu na poziom
hormonu tarczycy, wirusa zółtaczki, b. na obecność cytomegalii,
toksoplazmoza...dowiedziałam się, że to standart zachodnie.
Oczywiście badania zrobię na własną rękę - ale czy nasze państwo uważa, że
nasze dzieci będa miały więcej szczescia od tych zachodnich ?
Obserwuj wątek
    • grazka8 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 06.05.05, 10:30
      Wiesz to bardzo dobrze z tym kwasem foliowym a przyczyny chyba nigdzie nie
      znajdziesz ja będąc z Hanią w ciązy (średnia córka)leżałam na podtrzymaniu i
      miałam ostre zapalenie nerek Hania na szczeście nie ma problemów z
      u.m .Natomiast przy Amelce sytuacja się powtórzyła kiedy byłam w drugim
      miesiącu ciąży a własnie pierwszy trymestr jest odpowiedzialny za układ moczowy
      dziecka braam lekki i do końca nie jestem przekonana czy to nie jest przyczyna
      wady u Amelki chociaż u nas to rodzinne.Wszystko jest w rękach Boga to on
      wystawia nam rachunki i sprawi ,że tym razem będzie to najzdrowesze dziecię na
      świecie.Więc bierz się do pracy.
      • ziuta74 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 06.05.05, 10:49
        pytalam o to urologa.
        odpowiedzial ze jest tyle teorii roznych na ten temat, ze tak naprawde nie ma
        zadnej.
        jedna pediatra powiedziala, ze to dlatego ze mialam opryszczke w ciazywink hehe
        glupszej rzeczy nie slyszalam.

        inna zalecila badania genetyczne przed kolejna ciaza.
        fakt jest taki ze mialam infekcje gornych drog oddechowych w T1, ale bez
        goraczki.
        mysle, ze dzieje sie to poza nami. po prostu nieszczesliwy przypadek.
        czytalas moze na forum wady i zaletywink o dziewczynie, ktorej dziecko w 20tyg
        mialo stwierdzony BRAK ukladu moczowego. ma juz jedno dziecko - zdrowe. ciaza
        pewnie tez ksiazkowa.
        znam ludzi, ktorzy maja stwierdzona wade genetyczna. maja 20% powielenia tej
        wady. czy wiesz, ze mieli 2 martwych dzieci pod rzad? dopiero 3 jest zdrowe,
        czyli poki co to prawdopodobienstwo wzroslo do 33,3% - chyba ze zdecyduja sie
        na kolejne proby.
        eh, mysle ze i tak zrobisz wszystko co tylko mozliwe i wszystko bedzie dobrze.
        a kiedy rozpoczynacie starania?
    • aniawroclaw1 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 06.05.05, 11:10
      Staranie zaczniemy już w maju / czerwiec.Jak pokończę te wszystkie badania wg.
      st. zachodnich smile
      Musze jeszcz jednego zęba wyleczyć.
      30 l. mi stukneło to pewnie czas i na badania prenetalne ( nie wiem czy dobrze
      napisałam )
      a z tymi badaniami genetycznymi to dobra myśl. Tylko jak się do tego zabrać,
      gdzie, skąd ? podzwonię i popytam.
              • madamek1 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 06.05.05, 13:25
                Ja też zrobiłam sobie badania prenetalne (nieinwazyjne) na początku ciąży.
                Lekarz był bardzo niezadowolony, że podważam jego zdanie na temat braku
                konieczności robienia sobie tego typu badań przed 40-ką ale moja jeszcze
                licealna przyjaciółka mieszka w Norwegii i tam takie badania są właśnie w
                standardzie niezależnie od wieku kobiety, namówiła mnie więc się uparłam i
                prywatnie porobiłam wszystkie badania.
                Nie żałuję, bo chociaż spokojnie spałam smile

                Wpisz sobie hasło na Necie, w wyszukiwarce wyskoczy Ci kilka miejsc gdzie robia
                badania. Badania krwi najlepiej jest zrobić od 8 do 12tg ciąży.
                Pierwsze USG z rozszerzoną diagnostyką pod kątem wad wrodzonych też jest dobrze
                zrobić w tym okresie.

                Ja badania w Warszawie robiłam w Klinice Medycyny Kobiet "JUNONA".
                ul. Grzybowska 2 lok.27 u dr. Jana T. Dobrowolskiego (naprawdę polecam).
                Gaduła ale bardzo sympatyczny i "fachowy" lekarz.
                Niepamiętam telefonów ale możesz zadzwonić do biura numerów.
                Koszt nie był porażający chyba 120/150 zł za USG (2 lata temu) a samo badanie
                trwało 20-30 minut.

                Moja koleżanka z pracy urodziła Dzidzię z wadą serca i dopiero po niedawno
                poinformowano ją, że to schorzenie mogli leczyć jeszcze w okresie płodowym ale
                niestety niedokładne badania USG nie wykazały żadnych nieprawidłowości.
                Sama nie wie czy to wina sprzętu czy kiepskiego lekarza.

                No cóż ja teraz też jestem stoję przed decyzją o kolejnym dzieciątku.
                Pewnie spróbujemy w przyszłym miesiącu.
                I napewno też zdecyduję się na badania prenetalne. Szkoda, że standard polski
                nie przewiduje refundacji tych kosztów ale trudno przynajmniej bedę spała
                spokojnie smile
                • ziuta74 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 06.05.05, 13:47
                  gratulacje decyzji!
                  moja corka jest dokladnie o miesiac mlodsza od twojej, a ja nie czuje sie na
                  silach zeby miec nastepne dziecko.

                  badania, o ktorych ja mysle sa wykonywane przed zajsciem w ciaze. bede
                  strzelac, ale wydaje mi sie ze maja na celu sprawdzenie prawdopodobienstwa
                  zapadalnosci na pewne choroby genetyczne.
                  a twoje badania to test potrojny? czy on swiadczy o ew. zespole downa i czyms
                  jeszcze?
                  daj znac
                  z.
                  • madamek1 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 06.05.05, 14:05
                    Badania z krwi są różne albo takie same tylko różnie nazywane smile

                    Najlepiej zadzwonić do klinik gdzie je wykonują i tam wszystko klarownie
                    wytłumaczą. Jak sobie przypominam to zespół downa napewno był w opisie badania.
                    Ale nie chciałabym się rozpisywać, ponieważ po dwóch latach niedokładnie
                    pamiętam a jednak są to informacje, które powinny być stu procentowe.

                    Ostatnio robiła sobie te badania koleżanka z pracy to mogę ją dopytać
                    (pracuję w dużej firmie korporacyjnej i ciągle któraś z kobiet albo właśnie
                    urodziła albo jest w ciąży. Na dzień dzisiejszy w biurze mamy 6 "ciężarówek").
      • mami7 badania statystyczne 06.05.05, 15:16
        Nie chorowałam w ciąży. Mialam obsesję, żeby być zdrową i prowadzić higieniczny tryb życia.
        W pewnym momnecie miałam jakiś niewyraźny wynik moczu ogólnego, ale nie pamietam na ile. W każdym bądź razie powtarzałam go, włacznie z posiewem. I zapobiegawczo przez tydzień łykałam urosept, ale w którym trymestrze to było???
        W każdym bądź razie ten wynik był incydentalny.

        Kwas foliowy łykałam grubo przed ciążą. Bo niby miałam mieć kłopoty z zajściem wink
        • edie28 Re: badania statystyczne 06.05.05, 15:31
          Nie chorowałam. Raz miałam jakieś przeziębienie chyba w 7 miesiącu. Miałam też
          lekko zmieniony mocz (jednorazowo) po Urosepcie przeszło no i morfologia też
          troszkę obniżona w granicach normy, przyjmowałam żelazo po tym do końca ciąży.
          Kwasu foliowego nie łykałam przed ciążą bo, Kaja była miłą niespodzianką -wink

          To tyle dziękuję -smile
            • madamek1 Re: badania statystyczne 07.05.05, 13:30
              Ja nie chorowałam w czasie ciaży ale miałam zagrożenie poronieniem.
              Trzy razy leżałam w szpitalu z powodu mocnego plamienia.
              Pierwsze było w 8 tg, drugie w 10 tg a trzecie w 12tg ciąży.
              Do 20 tg ciąży brałam Duphaston w największej możliwej dawce i się udało.
              Kwas foliowy brałam od początku ciąży, wcześniej nie wiedziałam, że powinnam
              zacząć brać już planując Dzidziusia.
              Gloria urodziła się z atopowym zapaleniem skóry na tle alergicznym.
              Z AZS walczyłyśmy do roku potem zaczęło ustępować. Do tej pory Gloria jest na
              diecie, nie je nabiału, niektórych owoców i kilku innych produktów, po których
              od razu ją wysypuje, ale akurat ta alergia jest dziedziczna, bo męża rodzona
              siostra ma ją od urodzenia do dziś (23 lata).
              • edie28 Re: badania statystyczne 09.05.05, 11:21
                Mój mąż też ma AZS w zasadzie od urodzenia do dziś i już tak do końca -smile
                (29lat) miało się skończyć po okresie dojrzewania, ale nie ustąpiło także to
                jest mało uleczalne -sad
                Kaja jak na razie uniknęła tego obciążenia dziedzicznego i oby tak zostało bo,
                to niestety jest dziedziczne !!
      • grazka8 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 06.05.05, 15:35
        Muress masz rację przy starszej chorowałam i wylądowałam w szpitalu w 5
        miesiącu ciąży brałam antybiotyki dożylnie na szczęscie Hania jest zdrowa
        natomiast przy Amelce zachorowałam w 2 miesiącu ciąży antybiotyki doustnie a
        Amelka reflux 5 stopnia.Chyba coś w tym jest trochę prawdy.
        • muress Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 07.05.05, 07:12
          grażka, ja nie twierdzę, że jest jakiś związek między chorobami matki w 1
          trymestrze, a refluxem - zaskoczyło mnie tylko, że tyle z nas "raportuje"
          chorobę w tym czasie. Ja w każdym razie chorowałam właśnie w pierwszym
          miesiącu 1trymestru (jeszcze nie wiedziałam, ze w ciąży jestem, myślałam, ze
          osłabienie to z powodu choroby wink big_grin)
          • grazka8 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 07.05.05, 08:16
            Wiesz nie mam pojęcia,ale człowiek potem kojarzy różne fakty i głupie myśli
            przychodzą mu do głowy,że może to moja wina,albo ,że pan Bóg wystawia nas na
            próbe przecież tamte córki są zdrowe jak ryby no może prócz Hani,która urodziła
            się z astmą mam także żal do lekarza prowadzącego mnie w ciązy przecież biore
            tyle lat sterydy wiedział o tym lekarze powinni robić głębsze wywiady mój
            nefrolog mówi ,że prowadził mnie konował ,bo przy tak powiekszonych moczowdach
            wodonerczu i tak dużych powiększonych miedniczkach wada taka zauważalna jest
            gołym okiem nawet ta tych starych aparatach usg,albo poprostu tak miało być a
            drugiej strony,gdyby nie choroba Amelki nie było by mnie tutaj i nie pozałabym
            tylu wspaniałych ludzi.
    • katarzyna.br Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 09.05.05, 10:35
      Pytałam swego czasu o coś podobnego. Ja też chciałabym mieć drugie dziecko,
      chociaż jestem już stara (32 lata) i trochę się boję, a perspektywa posidania
      dzidzi która będzie miała podobne problemy co Ninka nie nastraja mnie
      optymistycznie - chociać nie są to z drugiej strony tak poważne problemy o
      jakich czasmi piszecie (Ninka ma reflux II stopnia)- ostatnio właśnie sobie to
      uświadomiłam. Przede wszystkim to przeraża mnie perspektywa badań jakie trzeba
      by wykonać - bo przeciać sama wada nie jest dla dziecka uciążliwa, nie
      przeszkadza w normalnym rozwoju.
      A jeśli chodzi o ciąże to - na nic nie chorowałam, bardzo dobrze się czułam,
      jednakze na początku ciąży ( o której nie wiedziałam jeszcze) - zdarzyło mi się
      parę razy zażyć paracetamol i nospę oraz wypić piwko. No i niestety piłam colę
      przez część ciąży (tak od ok. 5,6 miesiąca) - pomagała mi na zgagę - myślicie
      że któraś z tych rzeczy mogła mieć wpływ????

      Pozdrawiam
      • muress Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 09.05.05, 15:04
        ej, dziewczyny, 32 lata to naprawdę jeszcze nie wiek do nerwów i bardzo
        pogłębionych badań prenatalnych. Co najwyżej test PAPPA dla spokoju sumienia
        (choć czasem to on dopiero potrafi nadenerwować). Ja urodziłam Łukaszka tuż po
        skończeniu 35 lat - czyli w ciąży byłam ponad 8 miesięcy jako 34-latka.
        Oczywiście zastanawiałam się nad badaniami - mąż bardzo naciskał (tym bardziej,
        że on sporo starszy ode mnie, i obawialiśmy się, że badania mogą być wskazane
        ze względu na jego wiek - to też ma znaczenie) - ale wątpliwości mi przeszły po
        rozmowie z p. doktor z poradni genetycznej (czyli wykonującej te badania) w CZD
        (na Sobieskiego w ogóle nie chcieli ze mną rozmawiać na ten temat, bo za młoda
        byłam!): uświadomiła mi, że w tym wieku ryzyko wady jest trzykrotnie niższe niż
        ryzyko poronienia w wyniku badań! Dlatego nie chcą ich wykonywać. A do 35 roku
        życia ryzyko urodzenia dziecka z wadami genetycznymi jest niemal takie samo jak
        w wieku lat 25.

        Co do Duphastonu - w pierwszej ciąży brałam duphaston do 5 miesiąca włącznie.
        Dziecko było i jest okazem zdrowia...Mój lekarz żartował, że podobno są jakieś
        badania amerykańskie, że dzieci na duphastonie się rodzą bardziej
        inteligentne wink W to akurat nie wierzę, chociaż nie mogę narzekać na
        inteligencję mojego starszego dziecka (szczególnie objawia się w dyskusjach,
        wyłudzaniu zabawek i unikaniu obowiązków wink big_grin)), ale naprawdę wydaje mi się,
        że duphastonem nie ma się co zadręczać - zresztą większość moich koleżanek była
        w ciążach na duphastonie i dzieci się mają bardzo dobrze. Bardziej mi się
        wydaje uzasadniona ewentualna teza o wpływie infekcji w pierwszych tygodniach
        ciąży.

        Acha - teraz, w drugiej ciąży też pod koniec piłam colę na zgagę - mimo, że
        normalnie cola może dla mnie nie istnieć, ale w ciaży tylko to mi pomagało.
        Ale w końcówce to już chyba niewiele może zaszkodzić tak naprawdę.
    • maniakow Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 09.05.05, 12:18
      Mi nefrolog na pytanie: "skąd u Emilki te zakażenia" powiedziała, że
      najprawdopodobniej było coś nie tak z moja ciążą na początku - pytała się od
      razu czy chorowałam. Ja miałam problemy z utrzymaniem ciąży - organizm chciał
      sie pozbyć - brałam przez 2 miesiące Duphaston, badania moczu wykazywały cukier
      (w mniejszej lub większej ilości) - choć krzywa cukrowa i test obciążenia
      glukozą niczego niepokojącego nie wykazały, póżńiej brałam Fenoterol i Isoptin
      (na skurcze).
      Emilka urodziła się malutka jak na 39 tydz - waga 2650 g, miała żółtaczkę
      (poziom bilirubiny ponad 24 - była naświetlana). Badania cum u Emilki nic
      niepokojącego nie wykazały (na szczęście lub nieszczęście), choć jest
      podejrzenie zwężenia cewki moczowej.
      Córcia jest alergikiem (skaza białkowa + gluten) i ma lekkie AZS (madamek1 może
      to przez Duphaston???) ale od 5 dni próbuję podawać jej jogurt i nic sie nie
      dzieje smile)) - może powoli wyrasta.
      Już sama nie wiem co o tym wszystkim sądzić smile.
        • ziuta74 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 09.05.05, 18:22
          nie no dziewczyny, na pewno picie coca-coli nie szkodzi. pomyslcie co pija
          alkoholiczki? a co dopiero pic sama popitke.
          albo to byl pech, albo rzeczywiscie te wczesne infekcje nas zalatwily.

          do muress - czyli wreszcie jakie badania sobie zrobilas? test pappa czy cos
          innego - i czy bylo to juz podczas ciazy?
          • muress Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 11.05.05, 01:01
            nie robiłam nic poza usg w 11 tygodniu ciąży (sprawdzenie przeziernosci karku)
            i potem standardowymi usg (no właściwie to usg częściej miałam robione, bo
            lekarz prowadzący tak chciał - miał apart w gabinecie i sam robił). Z PAPPA
            zrezygnowałam, bo ponoć nie jest miarodajny, a z genetycznych bo - jak pisałam -
            w moim wieku ryzyko poronienia po amnio było 3-krotnie wyższe niż ryzyko
            wady. Skoro USG nie dawało podstaw do obaw, uznałam, że nie ma co kusić losu.

            hihihi, ta popitka jest dobra wink

              • muress grażko, bo ja pokarm ściągam tylko w nocy-:-) 17.05.05, 13:13
                jak muszę gdzieś wyjść następnego dnia, albo za kilka dni (wtedy robię zapasik
                małemu). Dlatego miałam nocny maraton. A poza takimi wyjątkowymi okazjami, to
                padam jak mucha o 23, bo od 6 rano muszę być na nogach, a w przerwie jeszcze
                mnie czeka jakieś karmienie na ogół (chociaż ostatnio, tfu, tfu, nawet całe
                noce były przespane). A w ogóle to Ty jesteś bohaterka i już! Troje dzieci to
                nie żarty, nie wiem jak dajesz radę
    • mami7 Reasumując ;-) 13.05.05, 14:27
      Z tego co zauwazyłam nie ma reguły, bo jedne z nas miały infekcje inne nie.
      Jedne brały leki inne nie. Jedne miały kłopoty, inne nie.
      O! i łykałyśmy kwas foliowy w zdecydowanej większości.

      Ale jak dla mnie może nas łączyć jedna sprawa, a właściwie dwie i tutaj proszę
      mnie poprawiać jeśli się mylę wink)))

      Wiek, bo nie rodziłyśmy jako nastolatki i może z naszym wiekiem rośnie
      zagrożenie i w tej kwestii???

      I drugie co najwazniejsze, a i tak regułą chyba nie jest komputer.
      Dużo spędzałyście czasu przed monitorem wcześniej???? Okres tuż przed ciązą i w
      ciązy, szczególnie na początku.

      Wiem, wiem Grażka, Ty dopiero zaczynasz, chyba wink)))
          • ziuta74 Re: Reasumując ;-) 13.05.05, 14:57
            jak to?
            mam 30 lat (rocznikowo 31), ale wlasnie czytam artykul o tym jak bedzie sie
            ksztaltowalo nasze spoleczenstwo i jest napisane ze za 10-15 lat kobiety beda
            rodzic pierwsze dziecko w wieku 27-34 lata. podejrzewam ze sr. wiek dla
            pierworodek to jakies 25-29 lat
            • grazka8 Re: Reasumując ;-) 13.05.05, 15:46
              Dziewczyny jesteście super ja ostatnio stierdzam,że tak musiało być i już.Gdyby
              nie choroba Amelki nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi poprostu chce się
              żyć,gdyby nikt nie chorował świat byłby nudny nic by się nie działo a tak mamy
              o czym pogadać,pośmiać się z lądującej kredki w nosie u Ani niby nie chcący,ale
              w czoło kopeła mnie już specjalnie.Czy lądująca komórka we wannie.Możemy
              chwalić sięswoimi sukcesami i porażkami a na tym forum zawsze znajdziemy
              zrozumienie.
      • azosiolek Re: Reasumując ;-) 13.05.05, 16:02
        To by się zgadzało.
        U mnie - ciąża wzorcowa, oprócz 4 miesięcy nudności na początku -
        żadnych "atracji"; jedna infekcja dróg oddechowych - wyleżana, bez żadnych
        antybiotyków.
        Ale - przez 8 miesięcy ciąży praca przy komputerze - starałam się ograniczać,
        zle zawsze przynajmniej godzina dziennie była. No i wiek - 32 lata skończone.
        Ale - skoro badania wskazują na pewnien stopień dziedziczności wad układu
        moczowego, no to chyba bardziej prawdopodobne jest, że zawiniły geny, a
        czynniki środowiskowe to ewentualnie mogły "pomóc" im się uaktywnić.
      • edie28 Re: Reasumując ;-) 13.05.05, 17:00
        Siedziałam przed ciążą i w trakcie przed komputerem bo, pracują przy kompie,
        ale jak tylko się dało wyłączałam monitor bo, to głównie chodzi o monitor, no
        chyba, że się ma matrycę to wtedy luzik -smile)

        Rodziłam w wieku 27 lat więc, tak nastolatką nie byłam -smile) Moja mama w tym
        wieku miała już 2 córki i to jedną 5-letnią -wink
      • maniakow Re: Reasumując ;-) 13.05.05, 18:02
        Córcie urodziłam mając 24,5 roku smile)), w ciązy nie pracowałam (ale wcale mi to
        nie przeszkadzało i sie z tego powodu nie denerwowałam) i do tej pory nie
        pracuję przy komputerze (w ciąży unikałam komputera). No ale u Emilki jak na
        razie wady nie wykryto smile. Kwas foliowy łykałam całą ciążę w dużej ilości - no
        ale takie było zalecenie lekarza!
    • aniawroclaw1 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 13.05.05, 16:12
      U mnie ciąża była dosyć nerwowa. Sprzedaż kawalerki i zakup większego
      mieszkania, kredyt mieszkaniowy + spory stres w pracy ( mobing po tym jak się
      okazało, ze jestem w ciąży ). i z tym wszystkim zdazyc zanim Maleństwo się
      urodzi.
      Pierwsze miesiące - zwracałam więcej niż jadłam, schudłam 5 kg.
      Od 6 m-ca miałam skurcze i brzuch mi stawał w sztors - brałam coś na F.
      Pracowałam do końca - w czwartek ostatni dzień w pracy, piątek przeprowadzka a
      poniedziałek poród.
      Poród 2 tyg. przed teoretycznym temrinem. Ale obaiwam się, że sama go
      przyspieszyłam bo na nowym mieskzaniu rzuciłam się na wannę wody w której długo
      leżałam, bo tylko tam czułam się jak motyl a nie Słoń.
    • edie28 USG 13.05.05, 17:19
      A chciałyście znać płeć ?? Ja np. nie chciałam tzn. kusiło mnie bardzo bo, gin
      wiedział i mówił, że się nie pomyli, ale stwierdziłam, że chcę mieć
      niespodziankę -smile) Wszyscy mówili nam, że będzie chłopak bo, ładnie wyglądam i
      takie tam bzdury -wink)
      No i mam Kaję, która czasem zachowuje się jak chłopak -smile)) Samochodzików mam w
      domu tyle co nie jedna mama chłopca -wink
    • katarzyna.br Re: Czarnobyl ? 13.05.05, 19:11
      Tak się wlaśnie zastanawialam nad poruszanym tematem i stwierdzilam że nie bez
      znaczenia na nasze zdrowie byla awaria elektrowni jądrowej w Czarnobylu -
      przecież bylyśmy wtedy nastolatkami zaczynal się okres dojrzewania a ja jak i
      inne koleżanki mialyśmy bardzo intesywne zajęcia sportowe i bardzo dużo czasu
      spędzalyśmy na powietrzu. No ale niestety przecież żadan z nauczycieli o tym
      nie wiedzial że teoretycznie to nie powinnyśmy wychodzić na dwór nawet na 5
      minut . Osobiście uważam że to moglo mieć jakiś wplyw.

      Pozdrawiam
    • grazka8 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 16.05.05, 11:57
      Dziewczyny przeczytalam dzisiaj fajny atrykuł dotyczący środków
      antykoncepcyjnych i amerykańscy lekarze twierdzą,że wady z którymi rodzimy
      dzieci mogą do tego przyczyniac się własnie leki antykoncepcyjne.Może tutaj
      jest ten feler cytuje:w 26% kobiety,które zaszły w ciąże po odstawieniu leków
      przed 6 miesiącem mogą powodować u dzieci wady układu moczowego".Tamci lekarze
      twierdzą,że nie powinno zachodzić się w ciąże po odstawieniu leków minimum 6 do
      12 miesięcy.Ja łykałam leki a jak wygląda to u WAS?Sorki wiem sprawa
      prywatna,każdej z nas,ale nic co ludzkie nie jest nam obce.
    • mami7 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 17.05.05, 08:59
      www.wprost.pl/ar/?O=43852
      A co Wy na to?

      "Biegam" oststnio w temacie kosmetyków i powiem Wam, że odechciało mi się czegokolwiek używać wink)) Ale do rzeczy... Z tego co zgłębiłam wynika jasno, że w ciąży to powinno się włąściwie używac jedynie dobrego mydełka np glicerynowego.
      Niektóre skladniki zawarte w kosmetykach, nawet tych uważanych za bardzo bezpieczne, mają działanie mutagenne i karcerogenne.
      Czyli jakby tak pomieszać wszystkie zanieczyszczenia jakie nas bombardowały w ciązy, jak np woda, jedzenie, powietrze, kosmetyki, leki to wyjdzie z tego powód coraz bardziej nagminnych problemów z jakimi borykaja się obecnie maluszki.

      Jak to jest z kosmetykami w ciąży? Czego uzywałyście?
      -żel do higieny intymnej,
      -żel pod prysznic,
      -szmponik,
      -kremik na rozstępy,
      -dezodoranty,
      -antyperspiranty,
      -itp, itd wink))

      Zaciekawiło mnie, nie posądzajcie mnie o jakieś oszołomstwo wink))))

      Pozdrawiam
      • aniawroclaw1 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 17.05.05, 09:25

        Ja kurczaków w ciąży nie jadłam bo mają hormony i usłyszałam, że mi odbiło. Ale
        z tymi kosmetykami to masz rację - wcieramy w siebie mnóstwo chemii, psikamy
        się perfumami, leżymy w chlorze z wodą, pijemy barwniki z dodatkiem wody, jemy
        glutaminian sodu + odrobinę chleba.
        W takim nam środowisku przyszło zyć.
        Możemy się przenieść gdzieś na Mazury i wypiekać samemu chleb na listach
        chrzanowych - ale jest jeszcze dziura ozonowa, kwaśne deszcze.
        Matko, czytam co ja piszę..i niezłe z nas Mutanty.
        • mami7 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 17.05.05, 10:00
          Jakąs tam świadomośc zawsze miałam. Trochę łyknęłam tematu niebezpiecznych substancji i zagrożeń dla środowiska i człowieka z racji studiów. Potem zaczęło mnie to wciagać. Ale od kiedy mam dziecko stałam sie nieco przewrażliwiona wink
          Teraz to oddychanie juz właściwie szkodzi, trudno więc popadać w paranoję wink

          Ziuta, a ja swoimi siwymi się nie przejmuję wink Może dlatego, żę zaczęłam sie "bielić" już na studiach? U nas to rodzinne niestety.
      • azosiolek Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 17.05.05, 09:57
        Używałam wszystkiego, czego przed ciążą: kremu na twarz, pod oczy, podkładu,
        pudru, kolorowych tuszy do rzęs, cieni do powiek, szminek, kremu na rozstępy
        (nie wiem, po co - i tak się porobiły), żelu do higieny intymnej, płynów do
        kąpieli, dezodorantów, perfum, kremów nawilżających do ciała, past do zębów,
        mydeł - zwykłych i w płynie, prałam ubrania w proszkach. Jadłam raczej warzywa,
        unikałam coli i chińskich zupek, ale jadłam ryby - w tym łososia, dopóki w
        połowie ciąży nie usłyszałam, że też szkodliwy, i przestałam. To może to ten
        łosoś zawinił? Potem usłyszałam, że w ogóle ryby bałtyckie szkodliwe, bo
        zanieczyszczenia. Ryby słodkowodne też niezdrowe. Mięso - nafaszerowane
        hormonami. Jarzyny - nawozami i zanieczyszczeniami. W pieczywie - polepszacze.
        Słowem - takie analizy moim zdaniem są bez sensu. Żyjemy w świecie, w jakim
        żyjemy. Potencjalnych czynników ryzyka jest mnóstwo - to może być cokolwiek:
        jakiś jeden mało znaczący składnik kremu, albo polepszacz do pieczywa. Możemy
        tak sobie gdybać, ale takim "chłopskim sposobem" nie odkryjemy przyczyny wady
        naszych maluchów. Nad tym pracują całe sztaby naukowców, i im się to jak na
        razie nie udało, więc my raczej szanse mamy żadne.
        Pozdrawiam
        • mami7 Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 17.05.05, 10:08
          Jasne zgadzam się wink Taki świat.
          Wydaje mi się, że nie prędko dowiemy się jednak o szkodliwości składników kosmetyków.
          Mój ojciec to dośc schorowany człowiek. Przyjmuje sporo drogich leków, a że jest na rencie to zawsze pyta lekzry czy jest koniecznośc łykania tego czy tego. I okazuje się, że jest wink))) Moja kuzynka, lekarz, oceniła większośc jego leków jako placebo wink

          Ciągle grzebię w tej homeopatii.


    • maniakow Re: jak uniknąć wady wrodzonej ukł. moczowego ? 17.05.05, 12:03
      Nie popadajmy w paranoję smile)). Wiadomo, że wszystko jest "niezdrowe", nawet
      zdrowa żywność ma coś "niezdrowego" - cóż w takich czasach żyjemy sad.
      Ja w ciąży się nie smarowałam żadnymi kremami (taka ładna zrobiła mi sie cera,
      a teraz sad, lepiej nie mówić), nie używałam prawie wogóle kosmetyków - jedynie
      oliwki dla dzieci (dobre na rozstępy - naprawdę nie mam ich wogóle, koleżanka,
      która za moją namową też używała oliwki Bambino też ich nie ma a Patryk ważył 4
      kilo i był wcześniakiem z 36 tyg.), na żele jestem uczulona, używam mydełka dla
      dzieci.
      Wiecie co, tak po prostu miało być i już!
      Moja koleżanka łykała jakieś psychotropy, bo nie wiedziała, że jest w ciąży (ja
      nawet jak bym miała podejżenia to byłabym ostrożna) i lekarze mówili, że ma
      b.duże szanse urodzić chore dziecko, chyba nawet sugerowali pozbycie sie
      dziecka - a tu chłopak zdrów jak ryba dzieki Bogu - niedługo kończy 10 miesięcy!

      Wiem, że każda mama boi sie o swoje dziecko, szczególnie ta, która ma juz jedno
      chore, ale chyba niewiele możemy na to poradzić.
      Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka