beciaw2
22.03.05, 13:02
Dziewczyny, jestem na diecie eliminacyjnej 10 miesięcy. Nie jest ona aż tak
restrykcyjna (nie jem mleka i przetworów, wołowiny, cielęciny, ryb,
skorupiaków, glutenu, jajek, kakao i czekolady, wszelkich orzechów,miodu,
malin , jeżyn, cytrusów, drożdzy, soi i staram się unikać chemi tj. gotowych
wędlin, kisielków itp. i glutaminianu sodu), ale i tak strasznie schudłam. Na
początku się cieszyłam, bo z rozmiaru 44 zeszłam na 34. No można powiedzieć,
że modelka jestem (gdyby nie kurduplowaty wzrost). Tylko że nadal chudnę,
wczoraj waga pokazała 49.8kg!!!! Jak to zatrzymać, bo przede mną na pewno
jeszcze kilka miesięcy ograniczeń, niestety wciąż nie udało mi się wprowadzić
żadnego białka zwierzecego (Patyska, świnia też nie przeszła, metodą Kruffy
szukam teraz źródła przepiórek lub bażanta), na mieszanki reaguje biegunkami
a sojowego trochę się boję.
Co ja mam jeść, żeby przytyć albo przynajmniej nie chudnąć?!
Pytanko do mam które są już po dietce- jak szybko przybrałyście?
Pozdrowienia
Beata